Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Kwietnia 14, 2024, 16:46:51 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
231926 wiadomości w 6630 wątkach, wysłana przez 1668 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Vlog ks. Jana Kaczkowskiego
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 5 6 [7] 8 9 Drukuj
Autor Wątek: Vlog ks. Jana Kaczkowskiego  (Przeczytany 34681 razy)
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 6651


to the power and the glory raise your glasses high

mój blog
« Odpowiedz #90 dnia: Grudnia 06, 2015, 17:32:37 pm »

Dziękuję bardzo. Chciałem zrecenzować i polecić książkę - wywiad z x. Kaczkowskim, bo uważam ją za wartościową pozycję. Ale zazwyczaj brakuje mi czasu na bloga. A jak już mam czas, tak jak teraz, to nieco szwankuje zdrowie :/
Zapisane
zapraszam na mój blog: http://przedsoborowy.blogspot.com/ ostatni wpis z dnia 20 IX 2022
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 7381

« Odpowiedz #91 dnia: Stycznia 01, 2016, 22:48:05 pm »

Ks.Kaczkowski bardzo celnie.

Jaki jest główny problem Kościoła w Polsce? - ks. Jan Kaczkowski

https://www.youtube.com/watch?v=kUBoyFHEheA&feature=player_embedded



.... co nie co z rekolekcji tu:

http://krzyz.nazwa.pl/forum/index.php/topic,9196.msg203215.html#msg203215
« Ostatnia zmiana: Stycznia 01, 2016, 23:04:37 pm wysłana przez Anna M » Zapisane
Bartek
Administrator
aktywista
*****
Wiadomości: 3689

« Odpowiedz #92 dnia: Stycznia 02, 2016, 09:21:55 am »

Ciekawe, czy ksiądz Jan dałby sobie wytłumaczyć, jak to naprawdę było z tymi grzechami ciężkimi kapłana na Mszy trydenckiej. Ktoś z Państwa już próbował?
Zapisane
Hoc pulchrum est hominis munus et officium: ut oret ac diligat.
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 6651


to the power and the glory raise your glasses high

mój blog
« Odpowiedz #93 dnia: Stycznia 02, 2016, 22:47:05 pm »

Na pewno dałby sobie wytłumaczyć ;) Trzeba by go spotkać "w realu"
Zapisane
zapraszam na mój blog: http://przedsoborowy.blogspot.com/ ostatni wpis z dnia 20 IX 2022
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 7381

« Odpowiedz #94 dnia: Stycznia 03, 2016, 14:54:30 pm »

@ Bartek, Krusejder - może Panowie coś bliżej napiszą o jakie to grzechy ciężkie kapłana chodzi na Mszy trydenckiej?
Zapisane
Bartek
Administrator
aktywista
*****
Wiadomości: 3689

« Odpowiedz #95 dnia: Stycznia 03, 2016, 16:50:21 pm »

Że jak się celebrans gdzieś pomylił, to "miał" grzech ciężki.

Takie przekonanie pojawiło się m. in. w tym wątku:
http://krzyz.nazwa.pl/forum/index.php/topic,116.0.html
Zapisane
Hoc pulchrum est hominis munus et officium: ut oret ac diligat.
Pedro Veron
rezydent
****
Wiadomości: 417


« Odpowiedz #96 dnia: Stycznia 05, 2016, 16:45:54 pm »

jak to naprawdę było z tymi grzechami ciężkimi kapłana na Mszy trydenckiej...?

A jak naprawdę było?
Jest to jeden z najczęściej słyszanych przeze mnie argumentów przeciwko Starej Mszy... i wydaje się być bardzo poważny z małym zastrzeżeniem, że w istocie nie jest to argument przeciwko Mszy a przeciwko prawu.
Zapisane
Bartek
Administrator
aktywista
*****
Wiadomości: 3689

« Odpowiedz #97 dnia: Stycznia 05, 2016, 17:52:53 pm »

Nie jestem specem od prawa, lecz wg mojej wiedzy nie ma i nie było wyjątków w katolickiej nauce o warunkach zaistnienia grzechu ciężkiego. U mnie na honorowym miejscu leży ceremonialik diecezji tarnowskiej z końca XIX w.: zaraz na początku zaznaczono, że tylko DOBROWOLNE przestąpienie rubryk ściąga winę, a dopiero potem idzie ta "straszliwa" wyliczanka za co grzech ciężki, za co powszedni, kiedy powszednie sumują się do ciężkiego, itd.

Wydaje mi się, że problemem był skrupułogenny nacisk na te wszystkie detale rubrycystyczne. Ale tu chyba nie ma złotego środka, zawsze się znajdzie paru skrupulatów (przy starej formacji) lub paru szaleńców robiących z liturgii swój własny teatrzyk (przy nowej formacji).
Zapisane
Hoc pulchrum est hominis munus et officium: ut oret ac diligat.
Pedro Veron
rezydent
****
Wiadomości: 417


« Odpowiedz #98 dnia: Stycznia 05, 2016, 21:53:44 pm »

Wydaje mi się, że problemem był skrupułogenny nacisk na te wszystkie detale rubrycystyczne.

W każdym bądź razie wydaje się to być o wiele bardziej prawdopodobny powód niechęci starych kapłanów do starej mszy niż pojawiająca się w linkowanym powyżej wątku tęsknota czy niespełniona miłość.
Zapisane
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3615


« Odpowiedz #99 dnia: Stycznia 05, 2016, 23:12:08 pm »

Swoją drogą, bardzo to ciekawe jak Pan Bóg potraktował te wszystkie grzechy ciężkie, co to były, ale już nie są. Dawniej o grzech ciężki było o wiele łatwiej: trzeba było przestrzegać rubryk, których już nie ma, zachowywać posty, które zniesiono, modlić się częściej i dłużej, itp.

Taki ksiądz z małej wiejskiej parafii żyjący 100 lat temu mógł popełnić cała masę grzechów, o których istnieniu jego wyluzowany i grający co niedzielę w golfa kolega-proboszcz ze współczesnej zachodniej parafii nie ma nawet pojęcia.  I gdzie tu sprawiedliwość?
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
Pentuer
aktywista
*****
Wiadomości: 854

« Odpowiedz #100 dnia: Stycznia 06, 2016, 09:39:49 am »

Z Katechizmu kard. Gasparriego
Cytuj
564. Co to jest grzech śmiertelny?
Grzech śmiertelny jest to przekroczenie prawa, popełniane z wiedzą i wolą przy świadomości ciężkiego przewinienia.
Myślę, że to wyjaśnia sprawy tego typu. Inaczej grzeszyliby śmiertelnie np. wszyscy kapłani porzucający Tridentinę na rzecz NOM albo mylący się w rubrykach nie z własnej winy.
Zapisane
Ecclesia ibi est, ubi fides vera est - (S. Hieronymus, Ecclesiae Doctor)
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4774

« Odpowiedz #101 dnia: Stycznia 06, 2016, 13:05:59 pm »

Ks Kaczkowski, jak wiemy z jego konferencji, zdobył się na tę odwagę (celebracji Mszy trydenckiej i mowienia prawdy) przełamując strach przed biskupem i całym kurialnym, korporacyjnym betonem.
Nie ma co dzielić włosa na czworo i łapać księdza za słówka. Trzeba się cieszyć, ze daje przyklad.

Bo czy na przyklad, ktos moze powiedziec, czy "smietanka posoborowia" czy raczej "kożuch" - Opus Dei, zdobyla się po latach na celebrowanie Mszy?
Kilka lat temu, za Benedykta XVI na forum Rebelya, opusdeisci przyznali, ze OD przygotuwuje sie do tych celebracji, ze w Wielkopolsce bylynawet warsztaty dla kaplanow OD. Ale jakos do tych celebracji nie doszlo.
Zmienily sie okolicznosci, nastal Bergolio, i apiać OD dostosowalo się do "prawdy etapu". Opusdeisci powolani zostali przez Bergolia na wysokie stanowiska, jeden kaplan z komisji finansowej Watykanu juz siedzi w areszcie a gwiazda topless z facebooka, tez z OD, wspolpracuje i odpowiada z wolnej stopy.
Czy ktos wie jaktojest z tymi zapowiadanymi celebracjami w Osrodkach OD, akademikach, osr. Rekolekcyjnym w Bozej Woli i kwaterze glownej na Gornoslaskiej w W-wie? Warunki do celebracji mają.

Pytanie wazne, bo w srodowisku tradycji koncesjonowanej przez KEPskich, wielu aktywistow/ek "pobiera nauki" w OD.
Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Bartek
Administrator
aktywista
*****
Wiadomości: 3689

« Odpowiedz #102 dnia: Stycznia 07, 2016, 09:20:42 am »

Jest taki zapis u Nowowiejskiego, który u laika może wzbudzić przekonanie, że "łatwo było nagrzeszyć" podczas Mszy trydenckiej.

Kapłan, któryby przez nieuwagę opuścił w formie konsekracji słowo "enim" i dlatego po raz drugi postacie konsekrował, grzeszy śmiertelnie. (A. J. Nowowiejski, Ceremonjał parafjalny, wyd. siódme, Płock, 1931, str. 208, nr 411)

Pod spodem pierwszy właściciel książki, niewątpliwie kleryk, odnotował wyjaśnienie wykładowcy:

Dlatego, że słowo "enim" nie jest potrzebne do ważności konsekracji. Po słowach "Hoc est corpus enim" (sic!) konsekracja jest dokonana, powtarzanie zaś konsekracji nad Hostją konsekrowaną jest ciężką zniewagą, grzechem ciężkim.
Zapisane
Hoc pulchrum est hominis munus et officium: ut oret ac diligat.
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 6651


to the power and the glory raise your glasses high

mój blog
« Odpowiedz #103 dnia: Stycznia 07, 2016, 09:38:19 am »

Nie jestem specem od prawa, lecz wg mojej wiedzy nie ma i nie było wyjątków w katolickiej nauce o warunkach zaistnienia grzechu ciężkiego. U mnie na honorowym miejscu leży ceremonialik diecezji tarnowskiej z końca XIX w.: zaraz na początku zaznaczono, że tylko DOBROWOLNE przestąpienie rubryk ściąga winę, a dopiero potem idzie ta "straszliwa" wyliczanka za co grzech ciężki, za co powszedni, kiedy powszednie sumują się do ciężkiego, itd.

Wydaje mi się, że problemem był skrupułogenny nacisk na te wszystkie detale rubrycystyczne. Ale tu chyba nie ma złotego środka, zawsze się znajdzie paru skrupulatów (przy starej formacji) lub paru szaleńców robiących z liturgii swój własny teatrzyk (przy nowej formacji).

Sprawa jest chyba jeszcze bardziej skomplikowana, bo jednorodność formy celebracji Mszy trydenckiej w skali ogólnoświatowej jest największym chyba mitem tradycjonalizmu. Zakładając nawet, że ogól lokalnych indultów był zgodny z prawem centralnym (co nie jest prawdziwe), mamy jeszcze najrozmaitsze zwyczaje stojące w sprzeczności z rubrykami. Przez wieki rozwijały się one i były niezależne od Mszału. Nie chcę oceniać, czy to złe czy dobre, ale tak było. Rozmaite wytyczne i Rzymu trafiały do biskupów, ale czy wszyscy się nimi przejmowali?

Czy z uwagi na przyzwolenie na szereg takich uzusów wielka liczba przedsoborowych biskupów, kurialistów i liturgistów, profesorów seminarjów do piekła poszła?
Zapisane
zapraszam na mój blog: http://przedsoborowy.blogspot.com/ ostatni wpis z dnia 20 IX 2022
Tomas
bywalec
**
Wiadomości: 84

« Odpowiedz #104 dnia: Stycznia 07, 2016, 11:06:17 am »

Jest taki zapis u Nowowiejskiego, który u laika może wzbudzić przekonanie, że "łatwo było nagrzeszyć" podczas Mszy trydenckiej.

Kapłan, któryby przez nieuwagę opuścił w formie konsekracji słowo "enim" i dlatego po raz drugi postacie konsekrował, grzeszy śmiertelnie. (A. J. Nowowiejski, Ceremonjał parafjalny, wyd. siódme, Płock, 1931, str. 208, nr 411)

Pod spodem pierwszy właściciel książki, niewątpliwie kleryk, odnotował wyjaśnienie wykładowcy:

Dlatego, że słowo "enim" nie jest potrzebne do ważności konsekracji. Po słowach "Hoc est corpus enim" (sic!) konsekracja jest dokonana, powtarzanie zaś konsekracji nad Hostją konsekrowaną jest ciężką zniewagą, grzechem ciężkim.

wydaje mi się, że tu grzechu nie ma za samo pominięcie słowa "enim" tylko za świadome i dobrowolne "konsekrowanie" już konsekrowanej hostii.
« Ostatnia zmiana: Stycznia 07, 2016, 12:15:13 pm wysłana przez Tomas » Zapisane
Strony: 1 ... 5 6 [7] 8 9 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Vlog ks. Jana Kaczkowskiego « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!