Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Październik 24, 2020, 14:43:25 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl
                   www.facebook.com/unacumpl
Centrum Informacyjne
Ruchu Summorum Pontificum
219429 wiadomości w 6333 wątkach, wysłana przez 1568 użytkowników
Najnowszy użytkownik: studiob
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: Błędne drogi "tradycyjonalistów"
« poprzedni następny »
Strony: [1] 2 3 ... 7 Drukuj
Autor Wątek: Błędne drogi "tradycyjonalistów"  (Przeczytany 14753 razy)
Franciszek
uczestnik
***
Wiadomości: 144

Św. Franciszku, módl się za nami!

« dnia: Styczeń 18, 2013, 13:06:16 pm »

Ponieważ szanowna administracja uważa mnie za nowicjusza, to spróbuję wpisać tutaj parę uwag o treści artykułu w ZW zalinkowanej tutaj: http://krzyz.nazwa.pl/forum/index.php/topic,7082.msg161107.html#msg161107.

Rozmowa - mam wrażenie - pokazuje typową argumentację osób ze środowiska Bractwa św. Piusa X (FSSPX). Mamy gadkę o posłuszeństwie Panu Bogu aż do bólu powtarzaną. Jak czytam tą rozmowę to mam wrażenie że uwiodła go sekta. Niestety! Dużo mówił o posłuszeństwie Bogu ale nie napisał ANI SŁOWA (ja nie znalazłem) dlaczego ON nie mógł być posłuszny Panu Bogu w zakonie. Ani słowa.

Ba! Gdyby przeor zamknąłby go w ciemnicy za to, że:

1. odprawia mszę w rycie trydenckim
2. propaguje myślenie oparte na Arystotelesie/św.Tomaszu
3. głosi konieczność zerwania z grzechami bo piekło czeka na paskudów
4. nie udziela sakramentów heretykom, schizmatykom i publicznym gorszycielom
5. itd, itp

to byłby wtedy nie tylko posłuszny Bogu i Kościołowi (nie złamałby ślubów), ale i chwałę maluteńkiego męczeństwa by otrzymał (małego no bo TV do ciemnicy by dostał).

A tak, to czysty z niego protestant, niestety. Dziwię się, że Bractwo przyjęło go ze złamanymi ślubami. I jeszcze się tym chwalą. Braciszkowie piusowcy! Nie tędy droga!

Duża bardziej przekonuje mnie postawa ks.Natanka. Ten przynajmniej nie udaje, że rozumie św.Tomasza.

Zapisane
Nie umiem czytać między wierszami i staram się nie pisać między wierszami.
exfavilla
bywalec
**
Wiadomości: 59

« Odpowiedz #1 dnia: Styczeń 18, 2013, 13:24:17 pm »

Czy może pan sprecyzować powody swojej niechęci?
Zapisane
Fons Blaudi
aktywista
*****
Wiadomości: 4275

« Odpowiedz #2 dnia: Styczeń 18, 2013, 13:47:56 pm »

Rozmowa - mam wrażenie - pokazuje typową argumentację osób ze środowiska Bractwa św. Piusa X (FSSPX).

Powaznie? Artykul w "Zawsze wierni" powtarza argumentacje FSSPX? A to niespodzianka! Doprawdy, zdumiewajace! Jak to mozliwe?

Mamy gadkę o posłuszeństwie Panu Bogu aż do bólu powtarzaną.

Co jest zlego w posluszenstwie Panu Bogu?


nie napisał ANI SŁOWA (ja nie znalazłem) dlaczego ON nie mógł być posłuszny Panu Bogu w zakonie. Ani słowa.

Trzeba bylo poszukac lepiej. Caly wywiad o tym jest.


Duża bardziej przekonuje mnie postawa ks.Natanka.

To akurat mnie nie dziwi. Ten sam typ analfabetyzmu religijnego.
Zapisane
Dio ci guardi dalla tentazione dei pasticci ibridi
jp7
Administrator
aktywista
*****
Wiadomości: 5505


« Odpowiedz #3 dnia: Styczeń 18, 2013, 14:05:23 pm »

Panie Franciszku:
Argumentacja to:
1 miałem ważny powód
2 decyzja jest przemyślana
3 nie może działać wbrew sumieniu
4 doktryna jakiej nauczają m.in franciszkanie zawiera błędy
5 jestem posłuszny bardziej Bogu niż przełożonym. Posłuszeństwo przełożonym to nauczanie fałszywej doktryny.

Pan zauważył tylko pkt. 5 - więc dość słabo.
Przeanalizujmy te punkty:
1) - Jest OK. Odejście bez powodu, albo z błahego powodu jest karygodne. Odejście z powodu ważnego - może być usprawiedliwione.
2) Jest OK.
3) Jest OK. (KKK 1782 Człowiek ma prawo działać zgodnie z sumieniem i wolnością, by osobiście podejmować decyzje moralne. "Nie wolno więc go zmuszać, aby postępował wbrew swojemu sumieniu. (...)
KKK 1800 Człowiek powinien być zawsze posłuszny pewnemu sądowi swego sumienia.)
4) Punkt wymaga głębszego uzasadnienia. Jeśli jest spełniony, to pkt 1,3,5 są usprawiedliwione. Czyli: punkt niedostatecznie udokumentowany.
5) Jest OK. Punkt ten wymaga wprost z Biblii


Zapisane
Kyrie Eleison!
Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?
Franciszek
uczestnik
***
Wiadomości: 144

Św. Franciszku, módl się za nami!

« Odpowiedz #4 dnia: Styczeń 18, 2013, 14:08:54 pm »

Panie Fons Blaudi, niech Pan wylewa swą żółć gdzie indziej!

Re:
Czy może pan sprecyzować powody swojej niechęci?

Nie pisałem o żadnej swojej niechęci. Hmmm....

Nie mam niechęci ani do ojców dyskutantów (bo ich nie spotkałem), ani do FSSPX (bo paru księży bractwa spotkałem).
Zapisane
Nie umiem czytać między wierszami i staram się nie pisać między wierszami.
Fons Blaudi
aktywista
*****
Wiadomości: 4275

« Odpowiedz #5 dnia: Styczeń 18, 2013, 14:23:00 pm »

niech Pan wylewa swą żółć gdzie indziej!

Pisze Pan do lustra?

Widac po pierwszych slowach, ze ma pan jakies skrzywienie psychiczne, jakis uraz odnosnie Bractwa sw. Piusa X. Inaczej postaralby sie pan choc wymyslec jakis pozor argumentu zamiast walic na oslep jak wariat.
Zapisane
Dio ci guardi dalla tentazione dei pasticci ibridi
Franciszek
uczestnik
***
Wiadomości: 144

Św. Franciszku, módl się za nami!

« Odpowiedz #6 dnia: Styczeń 18, 2013, 14:43:29 pm »

Panie Franciszku:
Argumentacja to:
1 miałem ważny powód
2 decyzja jest przemyślana
3 nie może działać wbrew sumieniu
4 doktryna jakiej nauczają m.in franciszkanie zawiera błędy
5 jestem posłuszny bardziej Bogu niż przełożonym. Posłuszeństwo przełożonym to nauczanie fałszywej doktryny.

Pan zauważył tylko pkt. 5 - więc dość słabo.
Przeanalizujmy te punkty:
1) - Jest OK. Odejście bez powodu, albo z błahego powodu jest karygodne. Odejście z powodu ważnego - może być usprawiedliwione.
2) Jest OK.
3) Jest OK. (KKK 1782 Człowiek ma prawo działać zgodnie z sumieniem i wolnością, by osobiście podejmować decyzje moralne. "Nie wolno więc go zmuszać, aby postępował wbrew swojemu sumieniu. (...)
KKK 1800 Człowiek powinien być zawsze posłuszny pewnemu sądowi swego sumienia.)
4) Punkt wymaga głębszego uzasadnienia. Jeśli jest spełniony, to pkt 1,3,5 są usprawiedliwione. Czyli: punkt niedostatecznie udokumentowany.
5) Jest OK. Punkt ten wymaga wprost z Biblii

Zobaczyłem wszystkie argumenty o których Pan pisze :) .

Niech mi Pan wskaże miejsca w artykule, w którym o.Witold opisuje jak pozostawanie w zakonie uniemożliwiało mu wypełnianie przykazań (tych zwykłych + te, które wynikały z jego ślubów).

Ale konkretnie. Nie chodzi o słowa o.Witolda o tym, co robią inni zakonnicy, tylko o to, czego ojciec robić nie mógł a co robić powinien z racji swoich obowiązków stanu (niektóre wymieniłem: zabroniono mu odprawianie Mszy św. w nieskażonym rycie, zabroniono mu głoszenia ortodoksyjnych kazań, spowiedzi, zabroniono mu kontaktów np. z FSSPX w którym chciał uzupełnić wiedzę, itp, itd). Uważam, że ślubowanie zakonne ma cechy publiczne, a zatem i powody będące podstawą jego złamania muszą być i ważne i publiczne.

He, he, mam wrażenie, że w artykule o.Witold opisuje swoje wrażenia z tego, jak zaczął widzieć co się dzieje w Kościele. Każdy głupi, który ma trochę oleju w głowie i dobrej woli w sercu to widzi, ale to trochę za mało do złamania ślubów.

Zapisane
Nie umiem czytać między wierszami i staram się nie pisać między wierszami.
jp7
Administrator
aktywista
*****
Wiadomości: 5505


« Odpowiedz #7 dnia: Styczeń 18, 2013, 14:49:53 pm »

He, he, mam wrażenie, że w artykule o.Witold opisuje swoje wrażenia z tego, jak zaczął widzieć co się dzieje w Kościele. Każdy głupi, który ma trochę oleju w głowie i dobrej woli w sercu to widzi, ale to trochę za mało do złamania ślubów.
Ponieważ mój intencjometr ma zbity wyświetlacz - nie mnie to oceniać.
Zapisane
Kyrie Eleison!
Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?
Fons Blaudi
aktywista
*****
Wiadomości: 4275

« Odpowiedz #8 dnia: Styczeń 18, 2013, 15:14:59 pm »

mam wrażenie, że w artykule o.Witold opisuje swoje wrażenia .

Ne wierze, ze ktos to na powaznie napisal.
Zapisane
Dio ci guardi dalla tentazione dei pasticci ibridi
Franciszek
uczestnik
***
Wiadomości: 144

Św. Franciszku, módl się za nami!

« Odpowiedz #9 dnia: Styczeń 18, 2013, 17:35:05 pm »

Jeden z wielu podobnych sobie fragmentów brzmi (ale ten jest bardzo wyraźny):

Cytuj
Gdybym z tymi przekonaniami został w zakonie, musiałbym codziennie świadomie popierać i propagować błędy. Sumienie kazało mi dokonać wyboru: albo zostaję w zakonie, wiedząc, że akceptuje on i rozszerza błędy — albo opuszczam zakon, skoro nie mogę spowodować, że zakon wycofa się z propagowania tych błędów.

Widać tu mnóstwo błędnych rzeczy i widać je gołym okiem. Warunkiem jest jednak wola zrozumienia słowa pisanego w języku polskim i elementarna znajomość doktryny (przedsoborowej) Kościoła katolickiego.
 
Zapisane
Nie umiem czytać między wierszami i staram się nie pisać między wierszami.
stary kontra
aktywista
*****
Wiadomości: 528

« Odpowiedz #10 dnia: Styczeń 18, 2013, 20:59:45 pm »

Każdy głupi, który ma trochę oleju w głowie..
Czy mając wolę zrozumienia słowa pisanego należy to odczytać jako filuterny oksymoronik, czy  wyraz braku logiki?
Zapisane
kurak
aktywista
*****
Wiadomości: 2075


Damnat quod non intelligunt !!!

« Odpowiedz #11 dnia: Styczeń 18, 2013, 21:29:36 pm »

Panie Franciszku, zostając w zakonie musiał odprawiać NOM. Wystarczający powód, inaczej musiałby żyć na co dzień w niezgodzie z własnym sumieniem. Przekonuje Pana ten argument? NOM jest rytem wadliwym.  Oddala się od katolickiego pojęcia Mszy. Co w tym trudnego do zrozumienia, że chciał poza sprawowaniem Mszy głosić katolicką naukę nieskażoną nowinkami. Chciał być wolny od ekumenizmu, wolności religijnej czy jak już wspomniałem nowego rytu Mszy.
Zapisane
Zawsze Wierni - Prawdzie katolickiej, Prawdzie Jedynej...
gnome
aktywista
*****
Wiadomości: 1842


« Odpowiedz #12 dnia: Styczeń 18, 2013, 21:48:53 pm »

Duża bardziej przekonuje mnie postawa ks.Natanka. Ten przynajmniej nie udaje, że rozumie św.Tomasza.

Ło matko!
No nie dziwne, że Pan nie rozumie argumentów o Witolda.

Zapisane
Podczas jednej z ceremonii w Bazylice św. Piotra, gdy wnoszono na sedia gestatoria papieża św. Piusa X, lud rzymski żywiołowo zareagował oklaskami, Papież widząc entuzjazm wiernych rozkazał zatrzymać pochód. Gdy tłum się uciszył rzekł do wiernych, że *nie należy czcić sługi w domu jego Pana.
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 6395


to the power and the glory raise your glasses high

mój blog
« Odpowiedz #13 dnia: Styczeń 18, 2013, 22:52:46 pm »

Nie znam Ojca Witolda, więc opiszę wyłącznie swoje wrażenia wynikające z wywiadu. Sądzę, że we wspólnocie, w której był, dochodziło do bardzo złych rzeczy i nadużyć, które były tolerowane przez przelozonych. Nie musiały one mieć wyłącznie charakteru doktrynalnego, lecz być może także moralny. I być moze chcąc zrozumieć ogrom tego zła ojciec Witold zwrócił się do Tradycji i tam znalazł kompleksową odpowiedź na swe problemy.

Z wywiadu wyłania się obraz człowieka zacnego i prostolinijnego, który nie musi wnikać w teologję niezwykle gleboko, by być pewnym co do jakiejś tezy.
Zapisane
zapraszam na mój blog: http://przedsoborowy.blogspot.com/ ostatni wpis z dnia 16 IX
Franciszek
uczestnik
***
Wiadomości: 144

Św. Franciszku, módl się za nami!

« Odpowiedz #14 dnia: Styczeń 19, 2013, 15:20:25 pm »

Panie Franciszku, zostając w zakonie musiał odprawiać NOM. Wystarczający powód, inaczej musiałby żyć na co dzień w niezgodzie z własnym sumieniem. Przekonuje Pana ten argument? NOM jest rytem wadliwym.  Oddala się od katolickiego pojęcia Mszy. Co w tym trudnego do zrozumienia, że chciał poza sprawowaniem Mszy głosić katolicką naukę nieskażoną nowinkami. Chciał być wolny od ekumenizmu, wolności religijnej czy jak już wspomniałem nowego rytu Mszy.

Ten argument jest nie tylko OK ale bardzo OK. Pod warunkiem, że jest prawdziwy w tym konkretnym przypadku. Niestety z artykułu nie wynika to nawet nie wprost, że tak było. Rozumiem, że chciał stamtąd uciec w ochronie swojej wiary - ale tego też nie pisze. Za to o.Witold jako powód podał inny - w już wskazanym przez mnie fragmencie: musi odejść bo nie jest w stanie spowodować zmianę postawy zakonu. I to jest moim zdaniem błędna postawa.

Zatem podsumowując - jeśli zabroniono jemu sprawowania mszy trydenckiej albo/i nakazano odprawiać NOM (ale w trybie wykorzystania jego ślubów posłuszeństwa) to jego odejście jest zdecydowanie właściwe. Jeszcze lepiej gdyby o.Witold taką (trydencką) mszę odprawił i dostał zakaz aposteriori. Ale jak znam sytuację mszy trydenckich w aktualnej sytuacji Kościoła to wątpię by jawnie ktoś się odważył taki zakaz wydać.

Zatem: czy spróbował on - w okresie pomiędzy zrozumieniem tego co cię dzieje w Kościele a swoim odejściem - np. odprawiać msze trydenckie o przełożony zabronił mu tego? Albo nakazał odprawiać NOM wykorzystując śluby posłuszeństwa. Czy ktoś z Państwa to wie?

« Ostatnia zmiana: Styczeń 19, 2013, 15:24:11 pm wysłana przez Franciszek » Zapisane
Nie umiem czytać między wierszami i staram się nie pisać między wierszami.
Strony: [1] 2 3 ... 7 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: Błędne drogi "tradycyjonalistów" « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!