Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Kwietnia 14, 2024, 00:16:16 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
231923 wiadomości w 6630 wątkach, wysłana przez 1668 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Jan Paweł II świętym
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 12 13 [14] 15 16 ... 26 Drukuj
Autor Wątek: Jan Paweł II świętym  (Przeczytany 76548 razy)
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3615


« Odpowiedz #195 dnia: Kwietnia 10, 2014, 15:02:26 pm »

Mam jeszcze pytanie, czy imprimatur działa tylko na teranie dicezji biskupa, który je udzielił, czy wszędzie?

Pytanie raczej bez sensu. Imprimatur znaczy "niech będzie drukowane". Jest to pozwolenie na druk wydane temu, kto o nie prosił. Jak więc może "działać wszędzie"?
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
Kefasz
aktywista
*****
Wiadomości: 3935


Amen tako Bóg daj, byśmy wszyscy poszli w Raj.

ministrantura śpiewniki tradycja->
« Odpowiedz #196 dnia: Kwietnia 10, 2014, 15:07:30 pm »

Nihil obstat jest globalne?
Zapisane
Stare jest lepsze Ł5,39
liczne stare książki->http://chomikuj.pl/Pjetja
Z forum amerykańskich tradycjonalistów:
Oto zwyczajowe napomnienie: unikaj żarliwości; krytykuj zasady, nie ludzi.
Bądź rozróżniający, lecz nie czepialski. Bądź pouczający lecz nie zgryźliwy. Bądź zasadniczy, zamiast natarczywy.
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3615


« Odpowiedz #197 dnia: Kwietnia 10, 2014, 15:30:33 pm »

Nihil obstat jest globalne?

Podobnie jak powyżej, pytanie źle postawione.

Nihil obstat oznacza "nie ma przeszkód". Jest to opinia wystawiona przez kościelnego cenzora, oznaczająca, że cenzor nie znalazł żadnych sprzeczności z wiarą i moralnością. Jak więc może to być opinia "globalna" lub "lokalna"? Znaczy że nie ma przeszkód do wydania dzieła, ni mniej ni więcej.

Książka z pozytywną opinią cenzora idzie do biskupa, który wydaje ostateczną decyzję (imprimatur - niech będzie drukowane).

Jak komuś pozwolono wydać i wydał, to jaki jest sens pytania o lokalność lub globalność tego pozwolenia? Przecież to pozwolenie już wykorzystał ten, co wydrukował, więc w czym dokładnie rzecz?
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
Andris krokodyl różańcowy
aktywista
*****
Wiadomości: 1371


« Odpowiedz #198 dnia: Kwietnia 20, 2014, 18:37:43 pm »

Dziś czytałem "Osobę i czyn".
Przeczytałem fragment ze strony 213 - ostatni akapit i 214 - pierwszy akapit (pierwsze wydanie; ze strony jozefbizon). Żona stwierdziła, że to jakiś Władysław Broniewski musiał pisać.
https://www.google.pl/search?q=jozefbizon+osoba+i+czyn+pdf
Podobno są tam jeszcze jakieś lepsze rzeczy.
Zapisane
Początkowo zamierzaliśmy nie odpisywać na Pański list, ale ponieważ Pan nalega, pragniemy poinformować, że nie odpowiemy na zadane pytanie.
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 7381

« Odpowiedz #199 dnia: Kwietnia 20, 2014, 19:28:33 pm »

Onego czasu ktoś pytał odnośnie tej książki tu:

http://forum.piusx.org.pl/index.php?topic=4314.0
Zapisane
Andris krokodyl różańcowy
aktywista
*****
Wiadomości: 1371


« Odpowiedz #200 dnia: Kwietnia 21, 2014, 12:45:56 pm »

Onego czasu ktoś pytał odnośnie tej książki tu:
http://forum.piusx.org.pl/index.php?topic=4314.0

Widziałem tę stronkę i tekst Gajowego.
Są tezy w opracowaniu ks. Villi, których źródła nie znam. Widziałem pierwsze wydanie i chciałem znaleźć źródło tych tez. Pod artykulikiem Gajowego nie znalazłem ani jednego(!) odniesienia do treści książki. Dyskutanci nie grzeszą logiką. Napinają się jedni na drugich. Główny argument to "ex authoritate" i "odwracanie kota ogonem". Szkoda gadać!
Wygląda na to, że sam będę musiał sprawdzać. A nie mam na to czasu. Jeżeli cokolwiek znajdę, to niewiele.

Na pewno jest za dużo używania słowa "niejako" przez JP2.
« Ostatnia zmiana: Kwietnia 21, 2014, 14:01:09 pm wysłana przez Andris Inkvizitors » Zapisane
Początkowo zamierzaliśmy nie odpisywać na Pański list, ale ponieważ Pan nalega, pragniemy poinformować, że nie odpowiemy na zadane pytanie.
Tomasz
rezydent
****
Wiadomości: 269

Extra Ecclesiam nulla salus

Blog RZYMSKI KATOLIK
« Odpowiedz #201 dnia: Kwietnia 21, 2014, 15:25:03 pm »

Karol Wojtyla Beatified?- Never!
By Father Luigi Villa Th. D.

http://padrepioandchiesaviva.com/Karol_Wojtyla_Beatified_.html
Zapisane
Andris krokodyl różańcowy
aktywista
*****
Wiadomości: 1371


« Odpowiedz #202 dnia: Kwietnia 22, 2014, 11:36:15 am »

Czy Pan zrozumiał to co napisałem!?
Chodzi mi o źródło tych tez, które są wymienione w tych opracowaniach ks. Villi, a nie o same tezy.
Czy to, że wierzymy w słuszność naszego celu, upoważnia nas do posługiwania się kłamstwem bądź potwarzą wobec nieortodoksyjnych oponentów: czy cel uświęca środki?
Zapisane
Początkowo zamierzaliśmy nie odpisywać na Pański list, ale ponieważ Pan nalega, pragniemy poinformować, że nie odpowiemy na zadane pytanie.
Adimad
aktywista
*****
Wiadomości: 1336

« Odpowiedz #203 dnia: Kwietnia 22, 2014, 12:02:24 pm »

Nie ma to jak profeska i fachowość  ;D

(...) zawiera kilka tez wydedukowanych z książki “Osoba i czyn” autorstwa Karola Wojtyły, należącej podobno do najważniejszych dzieł filozoficznych późniejszego papieża, bł. Jana Pawła II. Tłumaczenia (niedoskonałego, poprawki mile widziane) dokonał gajowy w ścisłej współpracy z translatorem Google.

Prościej byłoby od razu "wydedukować" sobie np. tezę "Boga nie ma" albo "Diabeł wygra".
Zapisane
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 7381

« Odpowiedz #204 dnia: Kwietnia 22, 2014, 20:44:31 pm »

Kard. Burke: to Jan Paweł II wprowadził w życie nauczanie Soboru

Dziś, kiedy w sposób szczególnie mocny Kościół zmaga się ze światem i jego grzesznością, potrzebujemy właściwej recepcji soborowego nauczania. Może nam w tym pomóc kanonizacja dwóch Papieży – uważa kard. Raymund Burke, prefekt Trybunału Sygnatury Apostolskiej.

„To Jan XXIII zwołał Sobór i przewodził mu przez pierwszy rok, ale dopiero Jan Paweł II w swym długim pontyfikacie podjął w pełni nauczanie Soboru i zastosował je do wszystkich aspektów życia Kościoła – powiedział Radiu Watykańskiemu kard. Burke.
– Widzieliśmy to zarówno w jego nauczaniu, naprawdę wspaniałym, ale też w tym, co on nazywał nową ewangelizacją, czyli przeżywaniu wiary z entuzjazmem i mocą pierwszych uczniów Chrystusa. To wszystko zaniósł on na krańce ziemi dzięki swym podróżom apostolskim. Dawał też temu świadectwo aż do końca, również w swym cierpieniu i umieraniu, pozostając wierny swej apostolskiej misji. Rzeczywiście udało mu się odnowić życie Kościoła, tak jak pragnął tego Sobór” – powiedział kard. Burke.


Radio Watykańskie
Zapisane
szkielet
Moderator
aktywista
*****
Wiadomości: 5775


Tolerancja ???, Nie toleruję TOLERANCJI!!!

« Odpowiedz #205 dnia: Kwietnia 22, 2014, 20:54:07 pm »

Heh, a za 10 lat okaże się, że SVII to błąd i JPII nie jest świętym i tak ostatnie państwo, w którym katolicyzm był dominującą religią przestanie być katolickie.
O to przecież chodzi.
Zapisane
Fakt, że Franciszek ma genialny pomysł na naprawę łodzi Piotrowej - skoro do połowy wypełniona jest ona wodą, to wybicie dziury w dnie sprawi że woda się wyleje. W wannie zawsze działa...(vanitas)

Ignorancja katolików to żyzna gleba, na której gęsto wzrasta chwast herezji.

Jezuitów należy skasować
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 7381

« Odpowiedz #206 dnia: Kwietnia 22, 2014, 20:56:54 pm »

Nie liczmy na trzęsienie ziemi w najbliższą niedzielę. Wszystko się musi dopełnić.
Zapisane
conservative revolutionary
aktywista
*****
Wiadomości: 602


« Odpowiedz #207 dnia: Kwietnia 23, 2014, 00:17:09 am »

Czy są jakieś argumenty przeciw kanonizacji Jana XXIII? Bo ja osobiśxie takich nie widzę. Nie wiemy czy Jan XXIII wprowadziłby w życie NOM albo uczestniczył w różnych Asyżach.
Zapisane
Tradycjonalizm jest najbardziej rewolucyjną ideologią naszych czasów.
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3615


« Odpowiedz #208 dnia: Kwietnia 23, 2014, 01:37:29 am »

Czy są jakieś argumenty przeciw kanonizacji Jana XXIII? Bo ja osobiśxie takich nie widzę. Nie wiemy czy Jan XXIII wprowadziłby w życie NOM albo uczestniczył w różnych Asyżach.

Argumentów znajdzie się bardzo wiele: podejrzenia o związki z masonerią (sprawa do dziś nie wyjaśniona), ekumenizm w wersji modernistycznej (m.in. sławne słowa wypowiedziane do "brata Rogera"), propagowanie wolności sumienia i rozdziału kościoła od państwa (pełno tego w różnych przemówieniach i listach), konszachty z Moskwą, które doprowadziły do milczenia soboru w sprawie komunizmu, przygotowanie gruntu pod "Nostre Aetate" i "Dignitatis Humanae”, itd.

Nie widzę jakiejś fundamentalnej różnicy między Janem XXIII a późniejszymi papieżami. Jeśli ktoś ma wątpliwości, czy Jan Paweł II powinien być kanonizowany, to dokładnie te same wątpliwości może mieć w przypadku Jana XXIII.
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
CiociaA
aktywista
*****
Wiadomości: 751


« Odpowiedz #209 dnia: Kwietnia 23, 2014, 04:53:35 am »

Odnośnie kanonizacji J 23 ;

" Chciałbym przedstawić trochę danych, które normalnie byłyby wzięte pod uwagę podczas procesu beatyfikacyjnego. Ten przyczynek nie pretenduje do stawiania ostatecznego sądu, kto winien być wyniesiony na ołtarze Świętego Kościoła Katolickiego; ma jedynie zwrócić uwagę na kilka faktów, na które natknąłem się tłumacząc kolejny wolumin jedenastotomowej kolekcji Atili Sinke Guimaraesa: Eli, Eli, Lamma Sabakthani? Nowy tom jest zatytułowany Animus Delendi (Żądza zniszczenia) i bada planową autodestrukcję Kościoła, zaprojektowaną i realizowaną przez progresistów działających wewnątrz niego[4].

Z wielu wspomnianych i drobiazgowo opisanych faktów jeden jest szczególnie ciekawy i, moim zdaniem, wart przeanalizowania i sprawdzenia przez „adwokata diabła”. Aby nie być oskarżonym o stronniczość lub przekręcanie faktów, posłużę się po prostu kilkoma cytatami z dokumen­tacji zgromadzonej we wstępie do Animus Delendi, za zezwoleniem Autora.

1.Pierwszy przytoczony jest za Silvo Tramontinim, dziennikarzem przychylnym Janowi XXIII, który próbował znaleźć „środkową drogę” pomiędzy często rozchwianymi pozycjami Papieża: „Od czasu do czasu Jan XXIII był określany przez progresistów jako autor, demiurg, któ­remu zawdzięczają nie tylko zwołanie Soboru, ale wszystkie zmiany we współczesnym Kościele. (...) Progresiści i osoby, które postrzegają postać i dokonania Papieża Jana XXUI jako «postępowe», mogą dostrzec wiele znamion takiej postawy już od jego młodości: jego związkowa aktywność (całkiem nieźle udokumentowana, przypada na czas, w którym Pius X nie sprzyjał chrześcijańskim związkom zawodowym); jego solidaryzowanie się ze strajkującymi w Ranica; jego korespondencja z Adelajdą Coari, jedną z najbardziej kontrowersyjnych przedstawicielek katolickiego feminizmu; reprymenda kardynała de Lai za materiały, które czytał (szczególnie Duchesnego Storia della Chiesa antica) i podejrzenia o modernizm z powodu jego przyjaźni z Buonaiutim”. Tramontini pisze także o jego pontyfikacie: „Jako Papież udzielił audiencji zięciowi Chruszczowa i jego żonie, incydent ten prawdopodobnie napędził głosów Włoskiej Partii Komunistycznej w wyborach w 1963 r. Ale przede wszystkim to on zgromadził Sobór, który oddał głos biskupom”[5].

2.Wczesne kontakty Roncalliego z modernistami i socjalistami wpłynęły silnie na ukształtowanie się u niego odmiennej wizji Kościoła. Emerytowany abp Trydentu Alessandro Maria Gottardi, wieloletni zwolennik Jana XXIII, tak relacjonował niektóre awangardowe przedsięwzięcia Patriarchy Wenecji: „To, co kierowało jak dotychczas kardynałem Roncallim, to jego pragnienie, aby wierni byli aktywną częścią Kościoła. To wyjaśnia jego wysiłki by np. wierni brali udział w religijnych funkcjach w Bazylice św. Marka. Pamiętam także kiedy konferencja Włoskiej Partii Socjalistycznej, zdominowana przez osobę Piętro Neumiego, została zwołana w Wenecji w 1956 r. Roncalli zaprosił wtedy wiernych do zgotowania ciepłego powitania socjalistom. Trzeba pamiętać, że polityczne podziały były wówczas bardzo silne”[6].

3.Trudno zaprzeczyć, że Jan XXIII otworzył drzwi Kościoła na modernistyczne i progresywne ruchy. Potępione przez św. Piusa X na początku wieku, a później przez Piusa XII, rozprzestrzeniały się na szeroką skalę w latach poprzedzających Sobór. Wspominając owe „otwarcie” kardynał Congar stwierdził: „Pius X był papieżem, który przeciwstawił się modernistycznym ruchom, rozumianym jako «teoretyczne i praktyczne podporządkowanie katolicyzmu duchowi nowoczesności», jednakże ruchy te niepowstrzymanie kontynuowały swoja pracę, zarówno zewnątrz jak i wewnątrz Kościoła, czasami napotykając na opór, problemy, kontrolę i restrykcje. Później sytuacja zmieniła się diametralnie. Był Jan XXIII (1958-1963), Sobór (1962-1965), aggiornamento...”[7].

4. W tej „zmienionej sytuacji” Jan XXIII zrehabilitował koncepcje teologów, traktowane uprzednio przez Święte Oficjum jako podejrzane lub nawet potępione jako heterodoksyjne. Niektórzy z nich byli przedstawicielami tzw. Nouvelle Theologie (‘Nowej Teologii’), Philippe Levillain napisał: „Wśród doradców teologicznych komisji, które przygotowywały Sobór, pojawiły się m. in. takie nazwiska jak: o. Congar, de Lubac, Hans Küng. Cała grupa teologów pośrednio potępionych encykliką Humani generis w 1950 r. (nie wymieniono ich nazwisk), została wezwana do Rzymu na żądanie Jana XXIII”[8]. Najwybitniejsi przedstawiciele Nowej Teologii osiągnęli wielkie wpływy właśnie za pontyfikatu Jana XXIII, m. in. Karl Rahner, Yves Congar, Henri de Lubac, Marie-Dominique Chenu, Edward Schillebeeckx, Hans Küng i Joseph Ratzinger.

5. Kard. Congar wyznał Levillainowi: „o. de Lubac powiedział mi później, że to Jan XXIII osobiście nalegał, byśmy obaj znaleźli się w tej komisji przygotowującej Sobór”[9].

6.Jak wielu innych kontynuatorów Nowej Teologii, Hans Küng został powołany przez Jana XXIII na eksperta (peritus) II Soboru Watykańskiego. Biorąc pod uwagę jego młody wiek (34 lata), wybór ten był znaczącym wyróżnieniem. Stał się zapowiedzią wyniesienia tego szwajcarsko-niemieckiego teologa, uczynił z niego swoistą „gwiazdę” publicystyki światowej. Po wyborze Küng mógł być uważany za jednego z najwybitniejszych, a już na pewno za najbardziej znanego przedstawiciela soborowego stylu myślenia. To votum zaufania Jana XXIII wykreowało teologiczną karierę profesora z Tybingi. Sława Künga jest w dużej mierze zasługą samego Papieża.

7.Mowa otwierająca II Sobór Watykański Jana XXIII oraz jego interwencje podczas pierwszej sesji w sprawie schematu De fontibus revelationis, które spowodowały wycofanie go z debaty soborowego zgromadzenia, przyczyniły się zdecydowanie do wzmocnienia nurtu postępowego[10]. Dla przykładu plan przeformułowania samego Soboru Watykańskiego II oraz najbardziej chyba progresywnego jego dokumentu Gaudium et spes był w dużej mierze rezultatem osobistego wsparcia Jana XXIII, jak potwierdza msgr Philippe Delhaye: „W ostatnich dniach listopada 1962 r. Jan XXIII poprosił kardynałów Montiniego i Suenensa, żeby zaproponowali nowy program do rozważenia relacji pomiędzy Kościołem a światem współczesnym. Po zapoznaniu się z nim, Ojciec Święty zaaprobował go i poprosił kardynała Malinesa, by przedłożył te sugestie obradującym. Zrobiono to w poniedziałek, 3 grudnia. Nie ujawniono, że ta inicjatywa pochodzi z góry, ale powaga i precyzja sugestii była tak silna, że wielu podejrzewało (co później zostało potwierdzone), iż są to oryginalne plany papieża dotyczące Soboru i schematów traktujących o Kościele i świecie współczesnym”[11].

8.Jan XXIII zainaugurował również nowy styl bycia w Kościele, kiedy zaproponował zrzucenie „cesarskiego płaszcza”. „Czy nie Jan XXIII jasno zaproponował odrzucenie «cesarskiego płaszcza»?”, zapytał msgr Ignace Ziade, maronicki abp Bejrutu[12]. Nie sposób też nie dostrzec zagrożenia egalitaryzmem i desakralizacją, wyzierających z wizji „Kościoła ubogich”, przedstawionej przez Jana XXIII w mowie z 11 września 1962 r.

Nie zaskakuje więc pochwała „dobrego papieża Jana”, płynąca z ust przedstawiciela Włoskiej Partii Komunistycznej Lucio Lombardiego: „W końcu dotarliśmy do krótkiego, ale olśniewającego pontyfikatu Jana XXIII. Ujrzeliśmy eksplozję pragnienia sprawiedliwości, łaknienia wolności, płomiennego pożądania braterskiego dialogu z «niewiernymi», zaprzestanie ciągłego «uświęcania» kapitalistycznego reżymu, a «ekskomunikowania» socjalizmu”[13]

W ten sposób kierując się tradycyjnymi kryteriami obowiązującymi w procesach kanonizacyjnych wiele poczynań Angelo Roncalliego normalnie uniemożliwiłoby jego beatyfikację. Bez rozprawienia się z tymi faktami beatyfikacja Jana XXIII będzie sugerować „kanonizację” Nowej Teologii.

Ponadto, odnosząc się do wyznania Jana XXIII z „Dziennika duszy”, iż decyzja zwołania Soboru była inspiracją Ducha Świętego, należy stwierdzić, że istnieje dobrze udowodniona dokumentacja, iż tak nie było.

1.O. Giacomo Martina SI, znany historyk Kościoła, jest jednym z wielu, który zakwestionowali ten powszechnie przyjęty punkt widzenia. W wywiadzie dla „30 Giorni” powiedział on: „Papież stwierdził w swoim Dzienniku duszy, że decyzja zwołania Soboru przyszła do niego z nagłej inspiracji 20 stycznia 1959 r. podczas rozmowy z Sekretarzem Stanu, kardynałem Tardinim. Ale można historycznie dowieść, jak wspomnieliśmy, że Jan XXIII myślał o przeprowadzeniu soboru już od listopada 1958 r.”[14].

2.Guiseppe kard. Siri dowiódł, że pomysł zwołania Soboru był obecny już podczas pontyfikatu Piusa XII: „Ta myśl pojawiła się w tym czasie, ale Pius XII nigdy nie rozmawiał ze mną na ten temat, nawet gdy byliśmy bardzo blisko. Powtórzono mi jego słowa, iż «potrzeba przynajmniej 20 lat, aby przygotować Sobór. I dlatego nie zwołam go, ale zrobi to mój następca». I miał rację, gdyż Sobór został zwołany przez Jana XXIII. Jedynym kto przypomniał mu o tym, był kardynał Ruffini, 16 grudnia 1958 roku, dwa miesiące po elekcji. Papież zareagował entuzjastycznie i zgodził się... Ale pomysł zwołania Soboru już od jakiegoś czasu był rozważany Pius XII założył niewielką komisję, aby spokojnie studiować propozycje”[15]. Mógłbym kontynuować i przytaczać inne dokumenty, ale one wszystkie prowadzą do tej samej konkluzji.

Dlaczego Papież w swoim Dzienniku duszy utrzymuje, że zwołanie Soboru było nagłą inspiracją, kiedy jest udokumentowanym faktem, iż był on już na etapie planowania? 1 skoro w jednej części Dziennika duszy znajdują się nieprawdziwe informacje, to nasuwa się pytanie: czy nie ma ich tam więcej...

Proces beatyfikacyjny przeprowadzany przez Świętą Matkę Kościół – która, jak wszystkie matki, musi być w stosunku do swych dzieci zarówno pełna dobroci, co podejrzliwa – nigdy nie może polegać na słowach kandydata lub opiniach entuzjastów jego myślenia, i traktować ich jako dowodu świętości. Sprawdza ona zawsze mądrze i ostrożnie fakty i odpiera ewentualne zarzuty. Jestem zdania, że sprawa Angelo Roncalliego ciągle wymaga jeszcze rzetelnych badań i wyjaśnień. W przeciwnym razie możemy być świadkami „kanonizacji” nowej mutacji modernizmu – progresizmu.

http://www.gdynia.piusx.org.pl/index.php/inne-tematy/30-z-archiwum-zawsze-wierni/940-marian-therese-horvat-beatyfikacja-czy-beatyfikcja
« Ostatnia zmiana: Kwietnia 23, 2014, 04:57:47 am wysłana przez CiociaA » Zapisane
"Kto w Ofierze Mszy Św. jest przytomnym z sercem szczerym, z wiarą prostą, z uszanowaniem, ze skruchą pokorną, ten dostąpi miłosierdzia i znajdzie potrzebne sobie łaski."

"Maryjo, Królowo Polski, pomóż tej ziemi!"
Strony: 1 ... 12 13 [14] 15 16 ... 26 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Jan Paweł II świętym « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!