Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Kwiecień 15, 2021, 03:27:53 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
Skauci św. Bernarda

http://ssbc.pl/
222173 wiadomości w 6424 wątkach, wysłana przez 1600 użytkowników
Najnowszy użytkownik: widelec
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: a propos "żartów"
« poprzedni następny »
Strony: [1] 2 3 Drukuj
Autor Wątek: a propos "żartów"  (Przeczytany 6631 razy)
marekkoc
Gość
« dnia: Maj 15, 2009, 12:27:06 pm »

Ktoś niedawno "żartował" o Zoo i katolikach jeśi sobie przypominam. A może tak dobry żart na jakimś portalu muzułmańskim? I jeszcze podpis z imienia i nazwiska. A co! Ubaw by żartowniś(a) miał(a) po pachy.
A potem wrócić tu i opisać jak było (jak się da...)
Ubliżać Kościołowi to nie żadna inteligencja czy odwaga tylko zwykła ŻENADA!
Zapisane
in principio
Gość
« Odpowiedz #1 dnia: Maj 15, 2009, 12:39:51 pm »

Ktoś niedawno "żartował" o Zoo i katolikach jeśi sobie przypominam. A może tak dobry żart na jakimś portalu muzułmańskim? I jeszcze podpis z imienia i nazwiska. A co! Ubaw by żartowniś(a) miał(a) po pachy.
A potem wrócić tu i opisać jak było (jak się da...)
Ubliżać Kościołowi to nie żadna inteligencja czy odwaga tylko zwykła ŻENADA!

Dlatego proponuję bana dla tej osoby właśnie za ubliżanie Kościołowi (jeśli się nie mylę to była Pani Klarcia). Uważam że mogło by to zmotywować tę młoda damę do poważnego traktowania katolicyzmu.
Zapisane
Klarcia_opornik
Gość
« Odpowiedz #2 dnia: Maj 15, 2009, 16:59:31 pm »

Ktoś niedawno "żartował" o Zoo i katolikach jeśi sobie przypominam. A może tak dobry żart na jakimś portalu muzułmańskim? I jeszcze podpis z imienia i nazwiska. A co! Ubaw by żartowniś(a) miał(a) po pachy.
A potem wrócić tu i opisać jak było (jak się da...)
Ubliżać Kościołowi to nie żadna inteligencja czy odwaga tylko zwykła ŻENADA!
Gwoli wyjaśnienia.
Nie ubliżałam Kościołowi, ten dowcip miał pokazać tylko postawę dużej grupy (niestety) naszych "katolików".
Pozwolę sobie zauważyć, iż gdyby na muzułmańskim portalu ktoś ośmielił się "jeździć" po jakiejś grupie islamu, tak jak tu się drze łacha np. z Drogi neokatechumenalnej - też by długo nie pożył.
I porównanie nie było do ZOO, ale do słonia, równie dobrze można było napisać - tatusiu, dlaczego ten LEW...
Dziwi mnie też oburzenie niektórych, biorąc pod uwagę , że jedna osoba na tym forum przyrównuje się do... psa.
Zapisane
TKN
aktywista
*****
Wiadomości: 515


« Odpowiedz #3 dnia: Maj 15, 2009, 17:10:42 pm »


Dziwi mnie też oburzenie niektórych, biorąc pod uwagę , że jedna osoba na tym forum przyrównuje się do... psa.

I to przyrównanie jednej osoby ma mieć jakieś odniesienie do ogółu użytkowników?
Zapisane
Klarcia_opornik
Gość
« Odpowiedz #4 dnia: Maj 15, 2009, 17:21:22 pm »


Dziwi mnie też oburzenie niektórych, biorąc pod uwagę , że jedna osoba na tym forum przyrównuje się do... psa.

I to przyrównanie jednej osoby ma mieć jakieś odniesienie do ogółu użytkowników?

Ja się tylko dziwię oburzeniu na dowcip.
Inteligentne osoby chyba zrozumiały, że chodziło o pokazanie postawy pewnej grupy "katolików" - czyli śmiertelną powagę, która nieco bawi.
Zapisane
TKN
aktywista
*****
Wiadomości: 515


« Odpowiedz #5 dnia: Maj 15, 2009, 17:25:29 pm »


postawy pewnej grupy "katolików" - czyli śmiertelną powagę, która nieco bawi.

Dobrze, sprecyzujmy. O jaką śmiertelną powagę Pani chodzi i w jakich okolicznościach?
Zapisane
Klarcia_opornik
Gość
« Odpowiedz #6 dnia: Maj 15, 2009, 18:29:07 pm »


postawy pewnej grupy "katolików" - czyli śmiertelną powagę, która nieco bawi.

Dobrze, sprecyzujmy. O jaką śmiertelną powagę Pani chodzi i w jakich okolicznościach?

Wszystkich, gdy mowa o Panu, Bogu. Nie widzę tu radości, a jedynie mroczne klimaty.
U "nas" zdarza się zaśmiać nawet podczas pogrzebu.
Jesteśmy na luzie w personalnych kontaktach, tutaj nawet przy idiotycznych nickach obowiązuje "panowanie".
Dla mojego środowiska Stwórca będąc Nieogarnionym Bogiem, jest zarazem kochającym Tatą.
Przystępuję do Niego z szacunkiem, ale bez lęku.
Ewangelia jest Radosną Nowiną o Odkupieniu. Postrzegam ją poprzez pryzmat Chwały Zmartwychwstania, nie Krzyż.
Tak, mój Pan umarł na nim, abym ja żyć mogła, ale w sumie była to krótka chwila w porównaniu do tego co mi przez swoje Słowo przekazał.
Gwoli wyjaśnienia. Choć fascynowała mnie formacja "neonów", to jednak zarazem trochę dołowała. Tam, nie było miejsca na śmichy-chichy, przeważała surowa powaga.
Gdy trafiłam (w połowie głoszenia cyklu) na jedną z ich katechez, później dość długo nie mogłam się pozbierać, bo zrozumiałam wtedy jak daleko mi do bycia chrześcijanką.
Podczas robienia Drogi, było trochę lepiej, ale gdy "powróciłam do świata", jednak wolę pogodniejsze klimaty.
I stąd właśnie wypływało, umieszczenie tego dowcipu.
Mój mąż tylko raz tutaj zajrzał - umieszczone tu treści skwitował: "masz do tylu ? Nie miałaś już gdzie poleźć ?"
[jest baaardzo "przeciętnym katolikiem", jedyni księża z którymi rozmawia towarzysko, to "carlsberscy", a i to nie wszyscy]
Zapisane
marekkoc
Gość
« Odpowiedz #7 dnia: Maj 15, 2009, 18:38:17 pm »


U "nas" zdarza się zaśmiać nawet podczas pogrzebu.


Czyli u kogo? W Neokatechumenacie? Ciekawie zaczyna być...
Zapisane
Kristoforos
Gość
« Odpowiedz #8 dnia: Maj 15, 2009, 18:40:21 pm »

Ewangelia jest Radosną Nowiną o Odkupieniu. Postrzegam ją poprzez pryzmat Chwały Zmartwychwstania, nie Krzyż.

no i brakuje Pani jednej nogi, by prawidłowo stać...
Zapisane
Kristoforos
Gość
« Odpowiedz #9 dnia: Maj 15, 2009, 18:49:24 pm »

Cytuj
U "nas" zdarza się zaśmiać nawet podczas pogrzebu.

Czyli u kogo? W Neokatechumenacie? Ciekawie zaczyna być...

Bardzo proszę o nieidentyfikowanie pani Klarci z neokatechumenatem. Wg słów samej p. Klarci jest ona przedstawicielem pewnej mieszanki:
Cytuj
Klarcia nie jest klasycznym "neonem", doszła tylko do I Skrutinium.
Klarcia ma za sobą (przyswoiła) trochę formacji "neo", trochę więcej "oazy", sporą dawkę duchowości karmelitańskiej i olbrzymią działkę wiary baptystów.
« Ostatnia zmiana: Maj 15, 2009, 18:51:53 pm wysłana przez Kristoforos » Zapisane
Kristoforos
Gość
« Odpowiedz #10 dnia: Maj 15, 2009, 18:54:41 pm »

Panie Waldemarze, chyba jest tak, że zarówno Zmartwychwstanie bez Krzyża, jak i Krzyż bez Zmartwychwstania, nie miałyby sensu.
Zapisane
Krzysztof Kałębasiak
aktywista
*****
Wiadomości: 1136


« Odpowiedz #11 dnia: Maj 15, 2009, 18:57:48 pm »


Dziwi mnie też oburzenie niektórych, biorąc pod uwagę , że jedna osoba na tym forum przyrównuje się do... psa.
Widzac Pani ksywke, troche sie dziwie Pani zdziwieniu.
Czy moge wiedziec, jak Pani tu trafila?
Potrzeba, czy zlecenie?

Prosze przestac ustawiac innych po swojemu.
 
Zapisane
jp7
Administrator
aktywista
*****
Wiadomości: 5507


« Odpowiedz #12 dnia: Maj 15, 2009, 19:11:31 pm »

Wszystkich, gdy mowa o Panu, Bogu. Nie widzę tu radości, a jedynie mroczne klimaty.
U "nas" zdarza się zaśmiać nawet podczas pogrzebu.
Wszak nie ma nic weselszego, niż to, że ktoś właśnie nie zobaczy już na tym świecie matki, ojca, siostry, brata, męża żony. Gratuluje...
Zwłaszcza, że nikt nie wie, jak nas Stwórca osądzi.<<Sumienie nie wyrzuca mi wprawdzie niczego, ale to mnie jeszcze nie usprawiedliwia. Pan jest moim sędzią.>> (1Kor 4:4) - skoro nawet Apostoł narodów nie był tego pewny, to co dopiero jakiś zmarły...

Jesteśmy na luzie w personalnych kontaktach, tutaj nawet przy idiotycznych nickach obowiązuje "panowanie".
Mogła by Pani to samo napisać pop polsku? Według mojej definicji "na luzie" to "swobodnie", "bez skrępowania" - nie ma to wiele wspólnego z formą "Pan".

Dla mojego środowiska Stwórca będąc Nieogarnionym Bogiem, jest zarazem kochającym Tatą.
Przystępuję do Niego z szacunkiem, ale bez lęku.


Apostołowie widać należeli do innej religii, pisali bowiem:
(Rz 11:22) <<Ty zaś trzymasz się dzięki wierze. Przeto się nie pysznij, ale trwaj w bojaźni! >>
<<Dlatego też otrzymując niewzruszone królestwo, trwajmy w łasce, a przez nią służmy Bogu ze czcią i bojaźnią>>
<<przeto, umiłowani moi, skoro zawsze byliście posłuszni, zabiegajcie o własne zbawienie z bojaźnią i drżeniem nie tylko w mojej obecności, lecz jeszcze bardziej teraz, gdy mnie nie ma.>>
<<Bądźcie sobie wzajemnie poddani w bojaźni Chrystusowej! >>
<<1 Mając przeto takie obietnice, najmilsi, oczyśćmy się z wszelkich brudów ciała i ducha, dopełniając uświęcenia naszego w bojaźni Boże>>
<<Tak więc przejęci bojaźnią Pana przekonujemy ludzi, wobec Boga zaś wszystko w nas odkryte.>>

Zapisane
Kyrie Eleison!
Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?
Klarcia_opornik
Gość
« Odpowiedz #13 dnia: Maj 15, 2009, 19:37:59 pm »

Klarcia_opornik napisała:
Cytuj
U "nas" zdarza się zaśmiać nawet podczas pogrzebu.
[/guote]

marekkoc napisał:

Czyli u kogo? W Neokatechumenacie? Ciekawie zaczyna być...

Nie. Nie w "neo" - napisałam przecież, że tam powaga jest, choć ludzie są ze sobą po imieniu, prezbiter też.

Oczywiste, że pogrzeb jest smutną uroczostością, dla tych, którzy jeszcze tutaj muszą pozostać. Ale nie zawsze, czasem odchodzi osoba samotna i wtedy jest miejsce na radość.
Ktoś się narodził dla nieba. :)
Na Katoliku opisałam taki pogrzeb:

Mielismy tutaj ( wtorek, godz.15) piekny POGRZEB. 
Zmarl p. Bronek (l. 83), ktory byl zwiazany z Osrodkiem "Marianum" rowne 50 lat.
Ostatnie cztery, w polowie sparalizowany, spedzil na wozku inwalidzkim.
Dzien byl dosc chlodny, pochmurny.
Podczas Uroczystosci pogrzebowej w przycmentarnej kaplicy, gdy spiewalismy:
"Promienny Chryste, Boski Zbawicielu,
jedyne swiatlo, ktore nie ma zmierzchu,
badz dla tej duszy wiecznym odpocznieniem,
pozwol ogladac chwaly Twej majestat."
- trumna zostala wrecz zalana blaskiem slonca.
[w tym momencie wszyscy się uśmiechneli, ksiądz też, a -Klarcia- zaśmiała się radośnie]
Gdy strofa sie skonczyla, kaplica znowu pograzyla sie w polmroku.

- reszta tekstu pod:

http://www.dyskusje.katolik.pl/viewtopic.php?p=484054&highlight=pogrzeb#484054
Zapisane
Klarcia_opornik
Gość
« Odpowiedz #14 dnia: Maj 15, 2009, 19:42:09 pm »

Panie Waldemarze, chyba jest tak, że zarówno Zmartwychwstanie bez Krzyża, jak i Krzyż bez Zmartwychwstania, nie miałyby sensu.

Nie zgadzam się. Zmartwychwstanie Pana Jezusa jest dla nas tylko znakiem, że On nas odkupił ze śmierci. Ceną była śmierć. Porównywać śmierć Pana Jezusa na Krzyżu ze Zmartwychwstaniem to porównywać worek złota do wykupu niewolnika z pokazaniem glejtu uwalniającego niewolnikowi na dowód, że jest wolny. Oczywiście pamiętajmy, że jest to tylko dosyć płaska analogia.

Jezus umierając na Krzyżu, dał mi czek. Jest na nim tylko jedno słowo - Zbawienie.
Teraz cały problem osadza się na tym, abym czeku nie zgubiła, doniosła go do Niebieskiego Banku.
Dla mnie proste - i pełne NADZIEII.
Zapisane
Strony: [1] 2 3 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: a propos "żartów" « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!