Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Wrzesień 30, 2020, 12:57:08 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl
                   www.facebook.com/unacumpl
Centrum Informacyjne
Ruchu Summorum Pontificum
219068 wiadomości w 6324 wątkach, wysłana przez 1567 użytkowników
Najnowszy użytkownik: random1414
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: [Historia] Powstanie Warszawskie
« poprzedni następny »
Strony: [1] 2 3 ... 5 Drukuj
Autor Wątek: [Historia] Powstanie Warszawskie  (Przeczytany 8084 razy)
Bobek1995
rezydent
****
Wiadomości: 390

« dnia: Sierpień 09, 2012, 12:20:48 pm »

Z okazji, że niedawno odbyła się kolejna rocznica wybuchu postanowiłem zachęcić do dyskusji na temat tego powstania. Tutaj są moje propozycji tematów związanych z PW, jednak mile widziane są także i inne:

1. Czy PW może także być uważane za powstanie również religijne?

- Według mnie tak. Oglądając jakiś czas temu film dokumentalny, gdzie pewien powstaniec mówił, że do powstania musiało dojść i jako jeden z powodów wymienił właśnie, że ludność Warszawy (która od wybuchu wojny stała się bardzo religijna) miała dosyć ich prześladowania bo są katolikami, ciągle utrudnienia w życiu religijnym czy uczęszczaniu na Mszę Św.

2. Czy według Państwa księża wpłynęli pozytywnie na bieg i różnego rodzaju wydarzenia?

-Według mnie również tak. Wiele kapłanów dodawało odwagi czy siły walczącym, sprawowali częste Msze św., spowiadali, udzielali różnego rodzaju sakramentów i zabraniali modrowac jeńców. Nie jeden powstaniec wspominał, że gdyby nie ksiądz to większość jak zwierzęta by się zachowywała.

Kilka ciekawych artykułów o kapłanach w PW:

http://www.pch24.pl/kaplani-powstania-warszawskiego--heroizm--odwaga--poswiecenie,4679,i.html
http://www.sppw1944.org/index.html?http://www.sppw1944.org/powstanie/duszpasterstwo.html
http://www.niedziela.pl/artykul_w_niedzieli.php?doc=ed200831&nr=50
http://archidiecezja.lodz.pl/new/?news_id=40553844bf09cfb26fbd47e515e378d4

3. Teraz może trochę samej historii: Czy według Państwa PW było konieczne??

-Wydanie jednoznacznej opinii jest według mnie trudna, ponieważ biorąc wiedzę z tamtych chwil nikt nie wiedział, że ZSRR się zatrzyma, a wiadome było, że stolica musi być wolna przed ich przybyciem. Nikt nie wiedział, że Polska została sprzedana Sowietom, a ciągłe prześladowania, codzienne łapanki potęgowały tylko niechęć do okupanta, którego mogli już nigdy nie zobaczyć. Jednak z drugiej strony należało się liczyć z apetytem Sowietów i że oni mogą takie powstanie wykorzystać do likwidacji inteligencji narodu Polskiego. Trzeba też wziąć pod uwagę, że z taką ilością i jakością broni to wroga nie da się wyrzucić, a ciągłe bombardowania i naloty nie dosc, że zniszczą miasto (wiele cennych budowli zostało zrównane z ziemią) to i ludność cywilna bardzo mocno ucierpi.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 09, 2012, 19:18:21 pm wysłana przez Bobek1995 » Zapisane
Matthaeus
rezydent
****
Wiadomości: 289


Św. Stanisławie módl się za nami!

« Odpowiedz #1 dnia: Sierpień 16, 2012, 21:04:49 pm »

Cytuj
- Według mnie tak. Oglądając jakiś czas temu film dokumentalny, gdzie pewien powstaniec mówił, że do powstania musiało dojść i jako jeden z powodów wymienił właśnie, że ludność Warszawy (która od wybuchu wojny stała się bardzo religijna) miała dosyć ich prześladowania bo są katolikami, ciągle utrudnienia w życiu religijnym czy uczęszczaniu na Mszę Św.

Właśnie z tą religijnością to różnie wyglądało. Z jednej strony część społeczeństwa szukała pocieszenia w religii, kwitły tzw. uliczne kapliczki, gdzie modlono się przy krzyżach, czy obrazkach świętych (co okupant czasem tolerował, czasem utrudniał); z drugiej strony inni uciekali w spirytyzm, magie, wróżby itp. Oczywiście to w żaden sposób nie umniejsza tego, że dla wielu walczących powstanie było rodzajem krucjaty przeciwko Złu.
Zapisane
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 6994

« Odpowiedz #2 dnia: Sierpień 01, 2013, 10:48:27 am »

Powstanie Warszawskie na zdjęciach

Zdjęcia udostępnione z Narodowego Archiwum Cyfrowego

69 lat temu wybuchło Powstanie Warszawskie - największa akcja zbrojna podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. Planowane na kilka dni powstanie trwało ponad dwa miesiące.

1 sierpnia 1944 r. do walki w stolicy przystąpiło ok. 40-50 tys. powstańców. Przez 63 dni prowadzili oni heroiczny i samotny bój z wojskami niemieckimi oraz ich sojusznikami. W trakcie walk oddziały powstańcze straciły bezpowrotnie blisko 16 tys. żołnierzy, niemal drugie tyle dostało się do niewoli. Liczba ofiar cywilnych szacowana jest na 150-200 tys. osób. Warszawa została zamieniona w morze ruin, a wszystkich pozostałych przy życiu mieszkańców wypędzono z miasta.



Na zdjęciu: aleje Jerozolimskie nr 22 - ręczny karabin maszynowy z obsługą na stanowisku strzeleckim na balkonie.

Więcej tu:
http://konflikty.wp.pl/gid,15859080,kat,1020231,title,Powstanie-Warszawskie,galeria.html?ticaid=1110c1
Zapisane
Imperator
adept
*
Wiadomości: 30

« Odpowiedz #3 dnia: Sierpień 03, 2013, 10:37:09 am »

1. Czy PW może także być uważane za powstanie również religijne?

- Według mnie tak. Oglądając jakiś czas temu film dokumentalny, gdzie pewien powstaniec mówił, że do powstania musiało dojść i jako jeden z powodów wymienił właśnie, że ludność Warszawy (która od wybuchu wojny stała się bardzo religijna) miała dosyć ich prześladowania bo są katolikami, ciągle utrudnienia w życiu religijnym czy uczęszczaniu na Mszę Św.

Niestety: niekoniecznie. Czytałem swego czasu wspomnienia jednego z powstańców i wiele razy pisało tam o powstańcach i łączniczkach kochających się (bez ślubu, rzecz jasna) w piwnicach kamienic... Oczywiście nie możemy generalizować, przy okazji podczas powstania udzielono BARDZO wielu ślubów (a nieszczęśni nowożeńcy ginęli nieraz na drygi dzień po zaślubinach...), ale w Warszawie żyli wówczas bardzo różni ludzie. Już w okresie międzywojennym nasza stolica nie była ideałem moralności (patrz: objawienia Rozalii Celakówny).

3. Teraz może trochę samej historii: Czy według Państwa PW było konieczne??

-Wydanie jednoznacznej opinii jest według mnie trudna, ponieważ biorąc wiedzę z tamtych chwil nikt nie wiedział, że ZSRR się zatrzyma, a wiadome było, że stolica musi być wolna przed ich przybyciem. Nikt nie wiedział, że Polska została sprzedana Sowietom, a ciągłe prześladowania, codzienne łapanki potęgowały tylko niechęć do okupanta, którego mogli już nigdy nie zobaczyć. Jednak z drugiej strony należało się liczyć z apetytem Sowietów i że oni mogą takie powstanie wykorzystać do likwidacji inteligencji narodu Polskiego. Trzeba też wziąć pod uwagę, że z taką ilością i jakością broni to wroga nie da się wyrzucić, a ciągłe bombardowania i naloty nie dosc, że zniszczą miasto (wiele cennych budowli zostało zrównane z ziemią) to i ludność cywilna bardzo mocno ucierpi.

Londyn wiedział. Nasze naczelne dowództwo wiedziało. Ponadto znaliśmy historię Wilna, gdzie faktycznie Sowieci pomogli - bo potem dzielnych powstańców zesłać na białe niedźwiedzie... Dlatego ten, kto wydał rozkaz rozpoczęcia powstania popełnił zbrodnię, natomiast dzielni powstańcy (oni takiej wiedzy politycznej nie musieli mieć i najczęściej nie mieli!) - to BOHATEROWIE.
Zapisane
Bogosłow
*NOWICJUSZ*
aktywista
*****
Wiadomości: 745

« Odpowiedz #4 dnia: Sierpień 08, 2013, 17:59:20 pm »

Nieznana powstańcza historia

http://www.cerkiew.pl/index.php?id=felietony&tx_ttnews%5Btt_news%5D=19517&tx_ttnews%5BbackPid%5D=1&cHash=2ca5c9c28360ad3469ded2fd93201971




Starszym warszawiakom nie trzeba tego przypominać: dowodzona przez SS-Oberführera Oskara Dirlewangera brygada SS w czasie walk z warszawskimi powstańcami dopuściła się, zwłaszcza na Woli, straszliwych zbrodni na ludności cywilnej i wziętych do niewoli żołnierzach AK. Nazajutrz po przybyciu do Warszawy, 5 sierpnia, i w trzech następnych dniach oprawcy z pułku Dirlewangera wzięli walny udział w wymordowaniu niemal 60 tys. Polaków. Strzelali ujętym cywilom w kark, spędzali setki ofiar w podwórza, obrzucali je granatami i dobijali seriami z broni maszynowej, czasem palili żywcem. Dzieci z prawosławnego sierocińca na Woli zatłukli kolbami. Sam Dirlewanger ubolewał w raportach, że jego jednostka ma za mało amunicji, by zlikwidować wszystkich cywilów na jej terenie. On i brygada RONA SS-Waffenführera Bronisława Kamińskiego, niekiedy mylnie utożsamiana z formacją gen. Własowa, w zbiorowej świadomości Polaków stali się emblematycznymi katami ludności powstańczej Warszawy.

http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105226,10119044,Polowanie_na_ludzi_i_antropologia.html
« Ostatnia zmiana: Sierpień 08, 2013, 18:09:53 pm wysłana przez Bogosłow » Zapisane
Wieruju wo Jedinu Swiatuju, Sobornuju i Apostolskuju Cerkow.
PTRF
aktywista
*****
Wiadomości: 2126


« Odpowiedz #5 dnia: Sierpień 08, 2013, 18:19:15 pm »

(...) i brygada RONA SS-Waffenführera Bronisława Kamińskiego, niekiedy mylnie utożsamiana z formacją gen. Własowa, w zbiorowej świadomości Polaków stali się emblematycznymi katami ludności powstańczej Warszawy.

Żeby było jasne - była to ROSYJSKA jednostka (nie ukraińska) pod dowództwem Waffen-Brigadefuhrera der SS Bronisława (w innych żródłach Mieczysława) Kamińskiego.
W rzeziach ludności Warszawy brali też udział Kozacy w służbie SS oraz inne jednostki składające się z ochotników ze wschodu (Turkiestan, Kaukaz).
Zapisane
"Kto tradycji nie szanuje
 Niech nas w dupę pocałuje"
/kawaleryjskie/
michal260189
aktywista
*****
Wiadomości: 959

« Odpowiedz #6 dnia: Sierpień 08, 2013, 20:05:11 pm »

Martyrologia ludności dzielnicy Wola w Warszawie rozpoczęła się już 1 sierpnia 1944 r. Jej szczyt można datować na dni 5-7 sierpnia, kiedy to hitlerowcy wymordowali około 50 tysięcy Polaków. Zbrodni dokonali Niemcy, a także podlegli im Kałmucy, Rosjanie, Azerowie i Kozacy.

 

Klasztor ojców redemptorystów przy ul. Karolkowej w Warszawie na Woli został założony w 1926 r.  Kamień węgielny pod kościół pw. Św. Klemensa Dworzaka położono w 1931 r. Z kolei już dwa lata później konsekracji kościoła dokonał ks. kard. Aleksander Kakowski.


Po wybuchu powstania warszawskiego w klasztorach na terenie Woli, także u redemptorystów, chroniły się tysiące jej mieszkańców. Wszyscy opowiadali o bestialstwach i okrucieństwach dokonywanych przez Niemców.

Ojcowie ze Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela spowiadali dzień i noc, udzielali Komunii świętej, przygotowywali ludzi na śmierć. Oddziały powstańcze opuściły już wcześniej teren Woli. Ci z uchodźców, którzy mieli siły, kierowali się na Stare Miasto, które było w polskich rękach. Namawiali do tego również zakonników, ale ci odmówili, nie chcąc opuszczać kościoła i pragnąc pełnić obowiązki kapłańskie potrzebującym wiernym. O. Tadeusz Miller CSsR w niedzielę 5 sierpnia odprawił w podziemiach kościoła nabożeństwo wieczorne. Po jego zakończeniu powiedział wiernym, że Niemcy są niedaleko i wszystkim grozi śmierć. Udzielił rozgrzeszenia „in articulo mortis” – „w niebezpieczeństwie śmierci” – i oddał zebranych w opiekę Najświętszej Maryi Pannie.


Już około godziny drugiej w nocy do klasztoru i kościoła wpadli pierwsi esesmani. Ojcu rektorowi Józefowi Kani CSsR nakazali, aby wszyscy natychmiast opuścili teren klasztoru. Ostrzegli, że jeśli ktoś zostanie, będzie rozstrzelany. Ludność wraz z redemptorystami wyszła na ulicę Karolkową. Wśród wystrzałów, krzyków i bicia ustawiono ich grupami przy fabryce Hennenberga w kierunku ulicy Wolskiej. W pierwszej grupie znaleźli się redemptoryści – ojcowie, klerycy i bracia zakonni. W kolejnych grupach byli mężczyźni, dalej kobiety z dziećmi. Esesmani dokonali dokładnej rewizji, rabując kosztowności, zegarki, pierścionki.  Gdy kolumna miała już ruszyć, odprowadzono z niej o. Tadeusza Dolińskiego CSsR i o. Henryka Kotyńskiego CSsR. Kazano im wrócić do klasztoru, gdzie pozostał o. Edmund Górski CSsR, niemogący poruszać się o własnych siłach.


Kolumna ruszyła. Po jakimś czasie doszła do kościoła Św. Mikołaja na Woli. Niemcy zabrali kobiety na cmentarz przykościelny, do kościoła i przyległych budynków.


Nad ranem 6 sierpnia redemptorystów i wszystkich mężczyzn Niemcy ustawili przed kościołem Św. Mikołaja.  Pierwszej grupie, składającej się z zakonników, nakazano pozostawić wszystkie rzeczy i przejść na teren składu Maszyn Rolniczych Kirchmajera i Morawskiego przy ul. Wolskiej 81. Ustawiono ich pod szopą. Po kilku minutach rozległy się strzały z pistoletów maszynowych.  Tak chwilę tę opisywał naoczny świadek: „Ojcowie stali w luźnym dwuszeregu, twarzami ku spalonym kamienicom. Stali spokojnie, jak skamieniali. Wtenczas na naszych oczach rozpoczęto strzelać do ojców. Wyższy gestapowiec podchodził po kolei do każdego z tyłu i strzelał z automatu w kark, a gdy ciało omdlałe opadało, jedną i drugą serią z automatu dopełniał zbrodni. I tak zastrzelił wszystkich”. Ostatniego zamordowano o. Józefa Kanię CSsR, którego gestapowiec zmusił do przyglądania się temu bestialstwu. Później rozpoczęto rozstrzeliwanie mężczyzn. Po egzekucji kilku grup nakazano jej przerwanie. Tym z mężczyzn, którzy jeszcze nie zostali zamordowani, Niemcy kazali zebrać ciała w jedno miejsce, polali je benzyną i spalili.


Kilka godzin później hitlerowcy weszli ponownie do klasztoru na Karolkowej i zamordowali ojców Edmunda Górskiego, Tadeusza Dolińskiego i Henryka Kotyńskiego.


6 sierpnia w zbiorowej egzekucji i później w klasztorze męczeńską śmiercią zginęło piętnastu ojców, sześciu kleryków, dziewięciu braci zakonnych – razem trzydziestu redemptorystów z klasztoru na warszawskiej Woli. Prochy redemptorystów zebrane na początku 1945 r. zostały złożone na Cmentarzu Powstańców Warszawy na Woli. Spośród wszystkich zakonników z ulicy Karolkowej ocalał jeden – o. Jan Piekarski CSsR, wysłany przed wybuchem powstania warszawskiego w sprawach administracyjnych poza Warszawę.



Kajetan Rajski
http://www.pch24.pl/images/min_mid_big/mid_16819.jpg
 http://www.pch24.pl/meczenstwo-redemptorystow-na-woli,16819,i.html#ixzz2bOzPIBW7
Zapisane
Sancte Michael Archangele, defende nos in proeli.....
Bogosłow
*NOWICJUSZ*
aktywista
*****
Wiadomości: 745

« Odpowiedz #7 dnia: Sierpień 09, 2013, 00:00:27 am »

Już w pierwszych dniach wojny metropolita Dionizy wydał orędzie (zamieścił je "Kurier Warszawski" 3 września 1939 r.), w którym pisał: "Rozpoczynamy walkę w imieniu zwycięstwa prawdy i sprawiedliwości. W walce tej powinien nam przyświecać przykład mężnych i oddanych synów Rzeczypospolitej, naszych przodków - walecznego hetmana Konstantego Ostrogskiego, wybitnego wojewody Kisiela i innych, którzy dla Ojczyzny dokonali wiekopomnych czynów. Wierzę niezłomnie, iż prawosławni obywatele Rzeczypospolitej gorliwie spełnią ten święty i zaszczytny obowiązek, że nie zabraknie ich w pierwszych szeregach zwycięskiej armii naszej...

W Oświęcimiu zginął o. Grzegorz Peradze, zginął tak, jak to powtórzył potem o. Maksymilian Kolbe - za bliźniego.
 
Już na początku powstania zginęło wielu prawosławnych. Obok prawosławnej katedry w Warszawie, po stronie północnej, przy ulicy Cyryla i Metodego, znajduje się dzielnicowa komenda policji. W okresie międzywojennym był to internat dla prawosławnych seminarzystów. Tam 1 sierpnia 1944 r. schroniło się kilkunastu studentów Prawosławnego Seminarium Duchownego i pracownicy internatu. Wieczorem zostali rozstrzelani przez hitlerowców. Temu tragicznemu wydarzeniu poświęcona jest pamiątkowa tablica przy wejściu do budynku.

W pierwszym dniu powstania zginął na Placu Dąbrowskiego Orest Fedorońko "Fort", jego brat Wiaczesław "Sławek" 18 sierpnia (trzeci z braci, Aleksander, pilot dywizjonu 303 RAF w Anglii został zestrzelony w kwietniu 1944 r. nad Mannheim, ojciec - ks. płk Szymon Fedorońko - naczelny prawosławny kapelan Wojska Polskiego, został zamordowany w kwietniu 1940 roku w Katyniu). Symboliczny nagrobek rodziny Fedorońków znajduje się na wolskim prawosławnym cmentarzu w pobliżu grobu prezydenta Warszawy Sokratesa Starynkiewicza.W sierpniu na Woli zabito i spalono dzieci z prawosławnego sierocińca.
   W czasie powstania cerkiew Świętej Trójcy na Podwalu podzieliła los Starego Miasta. Na cerkiew Niemcy zrzucili bombę kruszącą. Pod gruzami zginął proboszcz parafii o. Jerzy Łotocki z rodziną. W ruinach cerkwi na Podwalu przez wiele dni bronili się powstańcy.
   We wspomnieniach sanitariuszek z patrolu sanitarnego "Ewa-Maria" można przeczytać o tamtych dniach: "Wieczorem 31 sieprnia patrol Ewa-Maria otrzymał rozkaz opuszczenia cerkwi i przygotowania do ewakuacji kanałami. Z wielkim żalem odchodziliśmy z pozycji. Cerkiew była naszym domem przez ten ciężki czas. Choć strasznie zniszczona, zachowała do końca nieomal wyczuwalną przyjazną i opiekuńczą duszę".
   Potem ci co przeżyli, podobnie jak wszyscy mieszkańcy stolicy, znaleźli się w Pruszkowie, w obozie przejściowym...
   Sądzimy - kończył wystąpienie o. Anatol - że nasi braci i siostry nie przelali krwi nadaremnie. Warszawa została wskrzeszona. Prośmy, aby ci co zginęli, byli orędownikami nas, żyjących.

http://www.przegladprawoslawny.pl/articles.php?id_n=744&id=8
Zapisane
Wieruju wo Jedinu Swiatuju, Sobornuju i Apostolskuju Cerkow.
Bogosłow
*NOWICJUSZ*
aktywista
*****
Wiadomości: 745

« Odpowiedz #8 dnia: Sierpień 09, 2013, 00:06:46 am »

http://www.sppw1944.org/index.html?http://www.sppw1944.org/powstanie/wola_rzez.html
Zapisane
Wieruju wo Jedinu Swiatuju, Sobornuju i Apostolskuju Cerkow.
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 6994

« Odpowiedz #9 dnia: Sierpień 01, 2014, 22:04:15 pm »

70 lat temu wybuchło Powstanie Warszawskie. Ciekawy tekst Pani Ewy Polak-Pałkiewicz:

Powstańcy

„W obliczu Boga Wszechmogącego i Najświętszej Marii Panny Królowej Korony Polskiej kładę swe ręce na ten święty Krzyż, znak Męki i Zbawienia i przysięgam, że będę wiernie i nieugięcie stał na straży honoru Polski, o wyzwolenie jej z niewoli walczyć będę ze wszystkich sił moich, aż do ofiary mego życia, wszelkim rozkazom władz Związku będę bezwzględnie posłuszny, a tajemnicy dochowam niezłomnie, cokolwiek by mnie spotkać miało….”, tak brzmiała Przysięga ZWZ AK.

(...)

Prawdziwe wychowanie chrześcijańskie formuje silne i dojrzałe charaktery. Pozwala łączyć wiarę i odpowiedzialność chrześcijanina – człowieka, który wie, że ma zdać przed Bogiem rachunek ze swojego życia – z odpowiedzialnością patrioty i obywatela. Wychowanie to zrodziło pokolenie Powstańców warszawskich.

Opisana wyżej mentalność stara się je ze wszelkich sił skompromitować i z życia państwa wykorzenić.

Powstańcy warszawscy nie oddzielali wiary od życia.(...)

http://ewapolak-palkiewicz.pl/powstancy/



Bokotemat wydzielony z wątku http://krzyz.nazwa.pl/forum/index.php/topic,7417.msg186973.html#msg186973

  --  Moderacja
« Ostatnia zmiana: Sierpień 05, 2014, 17:52:58 pm wysłana przez Bartek » Zapisane
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 6994

« Odpowiedz #10 dnia: Sierpień 02, 2014, 10:49:56 am »

Powyższy artykuł w temacie Powstania Warszawskiego, to przy okazji:

Dlaczego Powstanie Warszawskie musiało wybuchnąć? - prof. Witold Kieżun

https://www.youtube.com/watch?v=tnmx6Jnw3fE
Zapisane
Seb. Kozłowski
rezydent
****
Wiadomości: 291

« Odpowiedz #11 dnia: Sierpień 02, 2014, 20:00:43 pm »

Powyższy artykuł w temacie Powstania Warszawskiego, to przy okazji:

Dlaczego Powstanie Warszawskie musiało wybuchnąć? - prof. Witold Kieżun

https://www.youtube.com/watch?v=tnmx6Jnw3fE

Jak można stawiać pytania w tak idiotyczny sposób?!? To zupełnie tak, jakby zapytać dziecko w szkole "kto jest twoim ulubionym aktorem i dlaczego Chuck Norris?"!!!
Powstanie nie wybuchło. Powstanie zostało wywołane intrygami sowieckich agentów - gen.gen. Stanisława Tatara i Leopolda Okulickiego, w które udało się im wciągnąć m.in. Jana Rzepeckiego, Antoniego Chruściela, a w Londynie - m.in. Stanisława Mikołajczyka. Naciskom i kłamstwom tej grupy sowietofilów, zwykłych zdrajców i parszywych agentów uległ miękki jak wosk Tadeusz Bór-Komorowski. To on dał rozkaz wszczęcia walk sprzeciwiając się wyraźnym rozkazom Naczelnego Wodza gen. Kazimierza Sosnkowskiego, o których wiedział z depesz przesyłanych z Londynu do Warszawy. Mało tego, mimo dywersyjnej działalności Tatara udało się dotrzeć do Warszawy Janowi Nowakowi-Jeziorańskiemu z wyraźnym rozkazem powstrzymania się od jakichkolwiek walk z Niemcami. J.Nowak-Jeziorański osobiście przekazał ten rozkaz Borowi-Komorowskiemu 29 lipca.
Niech pan prof. nie robi wody z mózgu ludziom!!! Powstanie było zbrodnią dowództwa AK i wielkim bohaterskim wyczynem Powstańców. Jednak bohaterstwo Powstańców nie zmywa winy z Bora-Komorowskiego za złamanie rozkazu! Kto łamie rozkaz dowódcy podczas wojny, ten dostaje kulkę w łeb!!!
Zapisane
Seb. Kozłowski
rezydent
****
Wiadomości: 291

« Odpowiedz #12 dnia: Sierpień 02, 2014, 20:31:41 pm »

Zresztą sam Okulicki został wysłany przez gen. Sosnkowskiego z misją powstrzymania dowództwa AK w Warszawie przed jakimikolwiek ruchami w kierunku wywołania powstania. Okulicki, jak na świnię przystało, krzyknął przed Sosnkowskim "Tak jest!" i nawet poprzysiągł się na swoje słowo honoru. Wystarczyło jednak, że dotarł do Warszawy, a zmienił zdanie i natarczywie, z niezwykłą energią podżegał dowództwo do powstania. Tych, którzy mu się sprzeciwiali traktował bardzo agresywnie i bezczelnie. Podczas powstania... często był zalany w trupa... jak Piłsudski 15 sierpnia 1920 roku...


Panie Profesorze Kieżuń! Z całym szacunkiem dla Pańskiej odwagi i determinacji, proszę, niech Pan nie wciska nam ciemnoty do głowy! Powstanie było wynikiem zbrodniczej decyzji dowództwa AK. Tej katastrofy można było i należało uniknąć.
Moi dziadkowie mieszkali na Grochowie. Gdyby jakimś nieszczęśliwym zrządzeniem losu znaleźli się o godzinie 17:00 tego strasznego dnia po tamtej stronie Wisły... być może nie byłoby moich dziadków i ich dwóch małych synków...
« Ostatnia zmiana: Sierpień 02, 2014, 20:38:06 pm wysłana przez Seb. Kozłowski » Zapisane
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 6994

« Odpowiedz #13 dnia: Sierpień 02, 2014, 21:24:28 pm »

Powyższy artykuł w temacie Powstania Warszawskiego, to przy okazji:

Dlaczego Powstanie Warszawskie musiało wybuchnąć? - prof. Witold Kieżun

https://www.youtube.com/watch?v=tnmx6Jnw3fE

Jak można stawiać pytania w tak idiotyczny sposób?!? To zupełnie tak, jakby zapytać dziecko w szkole "kto jest twoim ulubionym aktorem i dlaczego Chuck Norris?"!!!

Nie wszyscy są tak "mądrzy" jak Pan i stawiają wg. Pana tak idiotyczne pytania. A takich jest wiecej, choćby z ostatnich tu:

 http://www.pch24.pl/dzis-ide-walczyc---mamo--moze-nie-wroce-wiecej--70-lat-temu-wybuchlo-powstanie-warszawskie,16724,i.html

... w swoim tytule ma coś z wybuchu.


(...)
Niech pan prof. nie robi wody z mózgu ludziom!!!

Nie miałabym odwagi tak napisać o tak zacnym człowieku, wiekowym człowieku - powstaniec warszawski, uhonorowany Orderem Virtuti Militari i Krzyżem Walecznych. Aresztowany przez NKWD, później więzień sowieckich łagrów na pustyni Kara-Kum. Profesor ekonomii i najwybitniejszy polski specjalista w dziedzinie zarządzania. Wykładowca na kilkudziesięciu uniwersytetach w Polsce i za granicą, głównie w USA i Kanadzie. Zna biegle język angielski, niemiecki, francuski i rosyjski.

Proszę administrację/moderację o wydzielenie z wątku Pani Ewy Polak Pałkiewicz tej "dyskusji" Pana Kozłowskiego do osobnego watku i niech dyskutuje.  Wypowiedź Pana prof. Kiezuna podałam tu przy okazji artykułu o Powstaniu Pani E.P-P.
Zapisane
Seb. Kozłowski
rezydent
****
Wiadomości: 291

« Odpowiedz #14 dnia: Sierpień 03, 2014, 14:29:43 pm »

Wielce Szanowna Pani raczy mnie, przygłupiemu mędrkowi wybaczyć, że ośmieliłem się odezwać w Jej - jak wnioskuję - prywatnym wątku oraz to, że śmiem podważać wartość wypowiedzi osób uważanych przez Nią za autorytety.
Zapisane
Strony: [1] 2 3 ... 5 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: [Historia] Powstanie Warszawskie « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!