Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Listopad 28, 2020, 04:39:58 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
Skauci św. Bernarda

http://ssbc.pl/
220142 wiadomości w 6355 wątkach, wysłana przez 1573 użytkowników
Najnowszy użytkownik: Cynin Sodowy
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Gdybanie historyczne
« poprzedni następny »
Strony: 1 [2] 3 4 ... 7 Drukuj
Autor Wątek: Gdybanie historyczne  (Przeczytany 13041 razy)
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 6396


to the power and the glory raise your glasses high

mój blog
« Odpowiedz #15 dnia: Lipiec 26, 2012, 22:47:28 pm »

Elementarne !!
Zapisane
zapraszam na mój blog: http://przedsoborowy.blogspot.com/ ostatni wpis z dnia 16 IX
Andriusza
rezydent
****
Wiadomości: 394

« Odpowiedz #16 dnia: Lipiec 27, 2012, 06:33:22 am »

Chwila, chwila - w latach 1939 - 41 (a nawet aż do 43) Niemcy nie przegrywały wojny, a sojusz z niemi nie miałby charakteru obronnego, lecz ofensywny. Nikt by tu nikogo nie bronił, tylko szło by się na Moskwę.
I mielibyśmy powtórkę z historii - tylko, że tym razem jeszcze my wpadlibyśmy razem z naszym sojusznikiem. Wtedy Rosji nie dało się pokonać konwencjonalną armią, szczególnie w zimie: nijak nie można było opanować tak gigantycznych przestrzeni pozbawionych solidnych dróg i traktów ani wyczerpać ogromnych zasobów ludzkich i materialnych tego państwa (szczególnie, że na pewno dostaliby pomoc od USA i UK). Takie próby wykrwawią gospodarkę praktycznie każdego kraju, który się podejmie wyżej wymienionego przedsięwzięcia.

Nadal konsekwentnie nie chce Pan odpowiedzieć czemu my, katolicy, mielibyśmy się bratać z państwem, którego władze otwarcie głosiły zniszczenie Kościoła ?

« Ostatnia zmiana: Lipiec 27, 2012, 06:46:33 am wysłana przez Andriusza » Zapisane
"Tekst dokumentu [Gaudium et spes] odgrywa rolę anty-Syllabusa w stopniu, w jakim stanowi on próbę oficjalnego pogodzenia Kościoła ze światem, takim, jakim stał się on od roku 1789, po Rewolucji Francuskiej."
kard. Ratzinger
ryszard1966
aktywista
*****
Wiadomości: 4698

« Odpowiedz #17 dnia: Lipiec 27, 2012, 08:23:53 am »

Myślę, że nie wolno lekceważyć faktu, że III Rzesza przyjażna Kościołowi na pewno nie była. Nie mozna nie pamiętać o zbrodniach niemieckich na polskich duchownych.
Cytat z WIkipedii
,,Lata 1939-1944 były czasem silnych prześladowań duchowieństwa Kościoła katolickiego przez okupanta niemieckiego i sowieckiego. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że hitlerowcy zamordowali 1832 księży i kleryków diecezjalnych, 357 księży i kleryków zakonnych, 205 braci zakonnych oraz 289 zakonnic polskiego pochodzenia. Na terenie samego Generalnego Gubernatorstwa zginęło ogółem 466 księży, z czego 117 zostało rozstrzelanych, a pozostali zmarli w obozach koncentracyjnych. Polskich księży więziono w Stutthof, Oranienburgu, Sachsenhausen, Nordhausen, Buchenwaldzie, Gross-Rosen i innych. W samym Oświęcimiu zabito 167 duchownych z 416 tam przebywających"
Oczywiście Sowieci dokonali większych zbrodni
,,Strat osobowych Kościoła katolickiego pod okupacją radziecką do dziś nie udało się jednoznacznie oszacować. Wynika to ze złożoności problemu, braku źródeł. Przypuszcza się, że były procentowo większe, a wielu księży i duchowieństwa zakonnego zostało zesłanych w głąb Rosji – zwłaszcza do syberyjskich gułagów"
Zapisane
jp7
Administrator
aktywista
*****
Wiadomości: 5505


« Odpowiedz #18 dnia: Lipiec 27, 2012, 08:47:39 am »

I mielibyśmy powtórkę z historii - tylko, że tym razem jeszcze my wpadlibyśmy razem z naszym sojusznikiem.
I tak wpadliśmy, więc co za różnica?

Wtedy Rosji nie dało się pokonać konwencjonalną armią, szczególnie w zimie: nijak nie można było opanować tak gigantycznych przestrzeni pozbawionych solidnych dróg i traktów ani wyczerpać ogromnych zasobów ludzkich i materialnych tego państwa (szczególnie, że na pewno dostaliby pomoc od USA i UK).
Rosji - z całą pewnością nie - choćby dlatego że takie państwo nie istniało. "Związek Socjalistycznych Respublik Sowieckich" - z całą pewnością tak. Trzeba było "geniuszu" Hitlera, żeby zmarnować antybolszewicki potencjal jencow wojennych...
Nota bene - zaspoby materialne ZSRS zostay wyczerpane ok 1942roku - gdyby nie kroplwka Lend Lease - bylyby sowiety padly. Zasoby ludzkie wyczerpaly sie ok 1945 roku (bylyby sie wyczerpaly wczesniej, gdyby Hitler ludzko traktowal jencow wojennych...).; Z samymi sowietami Hitler wojne by wygral.

Nadal konsekwentnie nie chce Pan odpowiedzieć czemu my, katolicy, mielibyśmy się bratać z państwem, którego władze otwarcie głosiły zniszczenie Kościoła ?
A dlaczego bratalismy sie z masonska III Republika i rzadem JKMosci (o podobnych, choc ukrytych celach)?
Zapisane
Kyrie Eleison!
Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 6396


to the power and the glory raise your glasses high

mój blog
« Odpowiedz #19 dnia: Lipiec 27, 2012, 09:08:35 am »

Chwila, chwila - w latach 1939 - 41 (a nawet aż do 43) Niemcy nie przegrywały wojny, a sojusz z niemi nie miałby charakteru obronnego, lecz ofensywny. Nikt by tu nikogo nie bronił, tylko szło by się na Moskwę.
I mielibyśmy powtórkę z historii - tylko, że tym razem jeszcze my wpadlibyśmy razem z naszym sojusznikiem. Wtedy Rosji nie dało się pokonać konwencjonalną armią, szczególnie w zimie: nijak nie można było opanować tak gigantycznych przestrzeni pozbawionych solidnych dróg i traktów ani wyczerpać ogromnych zasobów ludzkich i materialnych tego państwa (szczególnie, że na pewno dostaliby pomoc od USA i UK). Takie próby wykrwawią gospodarkę praktycznie każdego kraju, który się podejmie wyżej wymienionego przedsięwzięcia.

Nadal konsekwentnie nie chce Pan odpowiedzieć czemu my, katolicy, mielibyśmy się bratać z państwem, którego władze otwarcie głosiły zniszczenie Kościoła ?


Szanowny Panie,

do bratania się z którymkolwiek państwem prócz Węgier bardzo mi daleko. A braterstwo polsko - węgierskie umocowane jest także w położeniu geopolitycznem obu narodów. Mamy wspólnych wrógów, nie mamy konfliktów terytorjalnych itp.

Niech Pan popatrzy na mapę z 1939 r. Granice zachodnia i północna były nie do obrony przed Niemcami. Z drugiej strony, relacje polsko niemieckie były podówczas całkiem dobre - vide wspólny rozbiór Czechosłowacji. W takiej sytuacji tylko szaleniec, dziecko lub polski minister (a więc 3 b. podobne typy postaci) mógł odwracać układ, by sprzymierzać się z kimkolwiek innym.

Koncepcja sojuszu z aliantami zachodnimi była przez nich sformułowana bardzo perfidnie. Oni, zwłaszcza Anglja, wiedzieli, że każdy, kto dostanie pierwszy cios od Niemców, ten padnie. Woleli, by dostała go Polska, bo to odsuwało w czasie atak na nich. A każdy miesiąc był tu bezcenny.

Sojusz taktyczny z Niemcami mógł mieć także znaczenie dla dalszych losów wojny. Proszę pamiętać, że propaganda nazistowska do 1939 r. nie przedstawiała Polaków jako podludzi do wytępienia. Byliśmy tam aryjskim narodem pochodzenia sarmackiego.

Gdyby w tym duchu postępowały armie po wejściu do Sowietów, byłyby potraktowane jako wyzwoliciele. Obywatele Sowietów wybiliby wszystkich komunistów. Taki byłby koniec tych zbrodniarzy, jak słusznie napisał Pan JWK.

Nie wspomnę tu nawet o różnicach w położeniu ludności polskiej. Po przegranej wojnie w 1939 r. kiedy to nie ogłoszono kapitulacji, nie obowiązywało żadne cywilizowane prawo prócz prawa kaduka. Gdyby Polska była satelitą Niemiec, osłona dla narodu i majątku byłaby zupełnie inna.

W sojuszu Osi były m.in. Węgry. Proszę popatrzeć, co działo się z Żydami na Węgrzech, dokąd pełnię władzy miał Regent Horthy. Nikt ich nie mordował, nie prześladował. Analogicznie - jakie mnóstwo Żydów w czasie wojny uratowała neutrealna acz niewątpliwie przychylna Osi Hiszpanja Generała Franco.

Oczywiście sojusz taktyczny z Niemcami mógłby być kiedyś zerwany.
Zapisane
zapraszam na mój blog: http://przedsoborowy.blogspot.com/ ostatni wpis z dnia 16 IX
Tato
aktywista
*****
Wiadomości: 4745


« Odpowiedz #20 dnia: Lipiec 27, 2012, 10:07:02 am »

Przypomnieć należy Panom oponentom, że do 1939 roku, III Rzesza nie wykończyła żadnego polskiego księdza katolickiego, ani innego także...to o czym Panowie piszą, to właśnie skutek przegranej w 1939. Polska racja stanu wymagała wręcz oddalenia niebezpieczeństwa państwa na czas jak najdłuższy. Zważywszy, że Sowiety i tak parły do wojny, czas ten był mozno ograniczony, lecz przystąpienie do paktu antykominternowskiego i przyjęcie propozycji niemiedkich znacząco wzmacniało szanse Polski. Dodatkowym czynnikiem w takim przypadku byłby niewątpliwy udział po stronie paktu antykominternowskiego w wojnie z Sowietami Hiszpanii ( która w zasadzie po ataku na Polskę postanowiła swą neutralność ) i Japonii, która po pakcie Ribbentrop - Mołotow zminiła całkowicie swą politykę strategiczną. Zwycięska wojna z komunizmem zminiłaby z całą pewnością oblicze współczesnego świata, zaś w Niemczech nic nie trwało wiecznie, następcą Hitlera był przecież Goering...
« Ostatnia zmiana: Lipiec 27, 2012, 10:26:23 am wysłana przez Tato » Zapisane
"CRUX SACRA SIT MIHI LUX , NON DRACO SIT MIHI DUX"
          V R S N S M V - S M Q L I V B
Bobek1995
rezydent
****
Wiadomości: 390

« Odpowiedz #21 dnia: Lipiec 27, 2012, 12:55:53 pm »

Może i ja zabiorę głos;

1. Polska była jednym z tych państw, które musiało wybierać pomiędzy jednym a drugim socjalizmem, a że tylko Niemcy proponowali nam sojusz (w przeciwieństwie do Sowietów, którzy chcieli zaprowadzić " ład i szczęście" na świecie swoimi podbojami).

2. Co Polska mogła otrzymać w zamian za sojusz? Z pewnością przesunięcie granicy na wschodzie, przy utracie Gdańska (choć to było wolne i w 90-95% Niemieckie miasto) i kawałek ziem, które byłyby korytarzem do Prus.

3. Sojusz z Niemcami dawał Polsce możliwości wybicia się bardzo wysoko na arenie międzynarodowej:
a. Niemcy nie były potęgą demograficzną, więc i wszystkiego nie będą kontrolować (tutaj słyszałem z wypowiedzi jednego z historyków, że przyszły parlament Europejski mógłby być nie w ang, ale w niemieckim i polskim języku)

4. Polska byłaby jednym z najpotężniejszych sojuszników, bo ani Węgry, ani Włochy czy Słowacja nie miały tak wysokiej zdolności bojowej.

5. Sojusz z Francją i Anglią przy ich pacyfistycznym nastawieniu, to murowana kulka w łeb (może być to nawet i strzał katyński).

6. Z całą pewnością taki układ byłby ciosem dla ZSRR, Francji czy Wlk. Brytanii

7. Z całą pewnością dzisiaj Lwów, Wilno czy Grodno byłoby POLSKIM miastem.

8. Brak Bierutów, Gomułków, ubeków i innych katów Polski w Polsce.

9. Jeszcze można by dodać, że nie byłoby Katynia, Żołnierzy Wyklętych itp.

10. Gdyby jednak Niemcy przegrały (co w latach 39-43 wydawało się niemożliwe) to i tak nie zrobiłoby to różnicy - Polska musiała paść w ręce zwycięskich Sowietów.


Zapisane
jp7
Administrator
aktywista
*****
Wiadomości: 5505


« Odpowiedz #22 dnia: Lipiec 27, 2012, 13:06:20 pm »

Nie wspominając już że dodatkowe 40 dywizji polskich (przeliczeniowo) + brak konieczności utrzymywania sił okupacyjnych w Polsce/Francji/Beneluxie - też robił swoje...
Zapisane
Kyrie Eleison!
Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?
Bobek1995
rezydent
****
Wiadomości: 390

« Odpowiedz #23 dnia: Lipiec 27, 2012, 14:32:54 pm »

Dodatkowo można wspomnieć o bezpieczeństwie Polaków, a i tak (według mnie) bezpieczniejsze byłoby utrzymanie narodowego socjalizmu (ns) za cenę obalenia komunizmu, a to dlatego, że ns nie była socjalizmem międzynarodowym, czyli skupiała mniejszą liczbę swoich zwolenników.

P.S czy nie było tak, że papież Pius XII nie był za tym, by Polska zgodziła się na warunki III Rzeszy, w tym także i o wstąpieniu do paktu antykominternowskiego?
Zapisane
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4450

« Odpowiedz #24 dnia: Lipiec 27, 2012, 14:40:25 pm »

Cytuj
1. Polska była jednym z tych państw, które musiało wybierać pomiędzy jednym a drugim socjalizmem, a że tylko Niemcy proponowali nam sojusz (w przeciwieństwie do Sowietów, którzy chcieli zaprowadzić " ład i szczęście" na świecie swoimi podbojami).

2. Co Polska mogła otrzymać w zamian za sojusz? Z pewnością przesunięcie granicy na wschodzie, przy utracie Gdańska (choć to było wolne i w 90-95% Niemieckie miasto) i kawałek ziem, które byłyby korytarzem do Prus.

3. Sojusz z Niemcami dawał Polsce możliwości wybicia się bardzo wysoko na arenie międzynarodowej:
a. Niemcy nie były potęgą demograficzną, więc i wszystkiego nie będą kontrolować (tutaj słyszałem z wypowiedzi jednego z historyków, że przyszły parlament Europejski mógłby być nie w ang, ale w niemieckim i polskim języku)

4. Polska byłaby jednym z najpotężniejszych sojuszników, bo ani Węgry, ani Włochy czy Słowacja nie miały tak wysokiej zdolności bojowej.

5. Sojusz z Francją i Anglią przy ich pacyfistycznym nastawieniu, to murowana kulka w łeb (może być to nawet i strzał katyński).

6. Z całą pewnością taki układ byłby ciosem dla ZSRR, Francji czy Wlk. Brytanii

7. Z całą pewnością dzisiaj Lwów, Wilno czy Grodno byłoby POLSKIM miastem.

8. Brak Bierutów, Gomułków, ubeków i innych katów Polski w Polsce.

9. Jeszcze można by dodać, że nie byłoby Katynia, Żołnierzy Wyklętych itp.

10. Gdyby jednak Niemcy przegrały (co w latach 39-43 wydawało się niemożliwe) to i tak nie zrobiłoby to różnicy - Polska musiała paść w ręce zwycięskich Sowietów.


I właśnie dlatego W.Brytania i Francja nie podzieliły sie z Polska swoja wiedzą o tajnym protokole do układu R-Mołotow. Bali sie, ze plk.Beck - absolwent Eksportowki z Wiednia- dogada się z Hitlerem w kwadrans.
Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Matthaeus
rezydent
****
Wiadomości: 289


Św. Stanisławie módl się za nami!

« Odpowiedz #25 dnia: Lipiec 27, 2012, 18:38:59 pm »

Cytuj
W sojuszu Osi były m.in. Węgry. Proszę popatrzeć, co działo się z Żydami na Węgrzech, dokąd pełnię władzy miał Regent Horthy. Nikt ich nie mordował, nie prześladował.

W sojuszu z Rzeszą była także Finlandia, w armii której do ostatnich dni wojny służyli oficerowie i żołnierze pochodzenia żydowskiego. ;D Zgadnijcie, kogo kanclerz Hitler najbardziej cenił ze swoich sprzymierzeńców? ;D
Zapisane
animus60
aktywista
*****
Wiadomości: 1120

« Odpowiedz #26 dnia: Lipiec 27, 2012, 20:08:01 pm »

Proszę nie cytować nam tu podręczników do historii do IV klasy podstawówki, w dodatku sprzed 1989 r.
W którym podręczniku do historii do IV klasy podstawówki, w dodatku sprzed 1989 r jest takie zdanie:
Cytuj
W najlepszym razie Polska po rządami Hitlera  byłaby państwem wasalnym, bardziej zależnym niż PRL od Wielkiego Brata.

Rozmawiałem kiedyś z żywym podręcznikiem historii. Człowiek ten służył u Hubala, potem był całą wojnę w lesie. Po wojnie kara śmierci zamieniona na dożywocie. Wyszedł na wolność w 56. Zapytałem go, dlaczego Polacy nie stawiali takiego oporu sowietom, jaki stawiali Niemcom, dlaczego nie walczyli z nimi z taką determinacją. Odpowiedział, że wszystko było lepsze od okupacji niemieckiej. Niewola sowiecka tym się różniła od niemieckiej, ze tę pierwszą przetrwaliśmy jako naród. W drugiej takiej opcji nie było.
Proszę pamiętać, że propaganda nazistowska do 1939 r. nie przedstawiała Polaków jako podludzi do wytępienia. Byliśmy tam aryjskim narodem pochodzenia sarmackiego.
To prawda, ale należy pamiętać, że co innego jest propaganda, a co innego rzeczywiste intencje Hitlera. Wszelkie sojusze traktował on instrumentalnie i utrzymywał je, o ile były mu potrzebne. Nie jest powiedziane, że po zaspokojeniu żądań niemieckich, bylibyśmy sojusznikiem Niemiec. Bardziej prawdopodobna byłaby powtórka scenariusza czeskiego, a więc dalsze żądania terytorialne i rozsadzenie państwa przez mniejszości. Być może GG miałaby status zbliżony do Protektoratu i straty byłyby mniejsze, tu się zgodzę, ale nie można ujmować sprawy tak, jakby Hitler miał zostać naszym wybawcą i chętnie pomaszerowałby z nami na Moskwę.

« Ostatnia zmiana: Lipiec 27, 2012, 20:18:53 pm wysłana przez animus60 » Zapisane
Bobek1995
rezydent
****
Wiadomości: 390

« Odpowiedz #27 dnia: Lipiec 27, 2012, 20:32:47 pm »

Jeżeli Polska brałaby udział w ataku na ZSRR to z kilku powodów Hitler nie mógłby zaatakować Polski:
1. Zakładając, że wcześnie Hitler podbija Francję (oraz Wlk. Brytanię?) musiałby pilnować te tereny, bo szczerze wątpię, by nie powstawało coś w rodzaju ruchu oporu (być może nie duże siły, ale zawsze mogące na jakiś czas Hitlera przygwoździć)
2. Polska, która biorąc udział w wojnie z ZSRR na pewno chciałaby się zaopatrzyć w nowej generacji sprzęt: czołgi, artyleria, samoloty itp., czyli:
-Jeszcze wyższa jakość WP, które mogłoby być w pewnym zakresie sponsorowane przez Hitlera (on na prawdę doceniał waleczność Polaków)
-Polska jako najsilniejszy sojusznik mógłby w razie ryzyka napadu zaangażować różnego rodzaju ruchy wyzwoleńcze : Francją, Wlk. Brytania, Rosja, Litwa itd., a i USA nie pozostałaby bierna.
-Hitler miał ograniczoną możliwość uzupełnień strat w ludziach, a Rosja i inne kraje razem wzięte miałyby tyle mięsa, że ho ho.


Zresztą po co by Hitler miałby psuć sojusz z Polską? Dla ziem, których będzie miał pod dostatkiem, które i tak będzie ciężko utrzymać?
Zapisane
superfluus
rezydent
****
Wiadomości: 428

« Odpowiedz #28 dnia: Lipiec 27, 2012, 20:36:06 pm »

Cytuj
W sojuszu z Rzeszą była także Finlandia, w armii której do ostatnich dni wojny służyli oficerowie i żołnierze pochodzenia żydowskiego.  Zgadnijcie, kogo kanclerz Hitler najbardziej cenił ze swoich sprzymierzeńców?

fińskiego marszałka von Mannerheima? naprawdę, nie wiedziałem!   :o

Cytuj
4. Polska byłaby jednym z najpotężniejszych sojuszników, bo ani Węgry, ani Włochy czy Słowacja nie miały tak wysokiej zdolności bojowej.

można się spierać co do wartości w boju, ale w przypadku Włochów mamy o wiele większe możliwości mobilizacyjne, całkiem dobry, liczny i nowoczesny sprzęt, dobrze rozwinięty przemysł i infrastruktura obronna (i w ogóle przemysł i infrastruktura) oraz (jak by nie było, choć wiadomo, jak było  :P) pewną liczbę doświadczonych w boju jednostek (Afryka).

Zapisane
superfluus
rezydent
****
Wiadomości: 428

« Odpowiedz #29 dnia: Lipiec 27, 2012, 21:06:39 pm »

Dodam jeszcze w temacie:

1. Słusznie p.Krusejder wspomniał o"URz Historia" - szczególnie 3. numer tego pisma sporo tutaj wyjaśnia i m. in. nieco nadwątla mit "Generała Zimy" na froncie wschodnim.

2. Jakiś czas temu czytałem książkę, taki kryminał z historical - fiction w tle (powstał pewnie na fali mody na retrokryminały, a autor jeszcze dodatkowo zamieszał), pt. "Kryptonim POSEN" autorstwa Piotra Bojarskiego. Rzecz dzieje się w latach 40. w Polsce, po wspólnym pokonaniu Sowietów przez sojuszników: Polskę i Niemcy. Możemy np. poczytać o wspólnej defiladzie w Warszawie, o czołgach Tygrys i samolotach Stuka w polskich barwach. Z książki wieje jednak sceptycyzmem co do polskiej pomyślności w dalszych losach tego sojuszu.

3. Bardziej konkretnie w kwestii samego sojuszu:

a) nie możemy się równać z innymi państwami - sojusznikami III Rzeszy. Nasze takie, a nie inne położenie geopolityczne między dwoma jakoś tam (bo różnie to bywało na przestrzeni dziejów) rywalizującymi mocarstwami zawsze stawia nas w sytuacji, że ktoś po nas przejedzie w jedną, czy w drugą stronę. Przez nasze terytorium wiedzie najkrótsza droga Moskwa - Berlin / Berlin - Moskwa. Nie przez Węgry czy Finlandię.
b) a co z niemieckim "Drang nach Osten"? Jak to by miało wyglądać? OK, biorą sobie Gdańsk i eksterytorialny pas ziemi. Polska "odbija" to sobie jakimiś zdobyczami na wschodzie (albo i nie). No, ale jak połączyć ten Lebensraum na podbitym wschodzie z Heimatem - Rzeszą. I tu znowu: Polska stoi na przeszkodzie. Wątpię, czy Niemcom pasowałaby koncepcja zamorskich ("zapolskich") terytoriów wschodnich. Więc co? Kolejne ustępstwa? Kolejne eksterytorialne szosy, linie kolejowe z Niemiec przez Polskę na podbity Ost. Unia - jedno państwo z Polską i wspólny zarząd tymi ziemiami. Jeszcze inaczej? Jeśli Hitler trzymałby się, po wygranej z Sowietami wojnie, tej koncepcji potrzebnych Niemcom  terenów, życiodajnych przestrzeni na wschodzie, to nawet pozostawiając Polskę, zawsze miałby ją na drodze do owych terenów. No chyba, żeby wypchnął nas za Wisłę (Bug? Niemen? Linię Curzona? Linię Ryską?), mówiąc, że zadowala się tym, co najbliżej Niemiec, bierze to wszystko jako niemiecki Lebensraum, a to, co na wschód od tego, to Polska, choćby i po Ural.

No dobra, popłynąłem  :D       Ale chyba wyjaśniłem w czym rzecz...
Zapisane
Strony: 1 [2] 3 4 ... 7 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Gdybanie historyczne « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!