Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Lutego 25, 2024, 01:43:59 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
231686 wiadomości w 6621 wątkach, wysłana przez 1668 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Jan Paweł II
« poprzedni następny »
Strony: [1] Drukuj
Autor Wątek: Jan Paweł II  (Przeczytany 3054 razy)
Richelieu
aktywista
*****
Wiadomości: 852


« dnia: Lutego 09, 2009, 07:37:14 am »

http://wiadomosci.onet.pl/1912746,11,item.html [PAP, PU/03:53]:

Upubliczniono "bardzo zażyłe" listy Jana Pawła II

"Gazeta Wyborcza": Wanda Półtawska, znana lekarka i działaczka katolicka, upublicznia niezwykle zażyłe listy od Karola Wojtyły. Byli przyjaciółmi.

Nieznana dotąd korespondencja znalazła się w książce Półtawskiej "Beskidzkie rekolekcje", którą wydaje Edycja Świętego Pawła. Niebawem trafi do księgarń.

Br. - taki podpis widnieje pod większością listów. To skrót od Brata, bo tak Jana Pawła II nazywała Półtawska. Poznali się na początku lat 50., gdy ks. Wojtyła był spowiednikiem w Kościele Mariackim. Został jej kierownikiem duchowym i przyjacielem.

Wanda Półtawska, doktor medycyny specjalizująca się w psychiatrii, wykładała na Uniwersytecie Jagiellońskim, prowadziła poradnie młodzieżowe i małżeńskie, współpracując przez lata z ks. Wojtyłą. Z jego pomocą założyła Instytut Teologii Rodziny przy Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie.

Ksiądz, a potem biskup Wojtyła często spędzał z Półtawską i jej mężem Andrzejem wakacje. W bardzo osobistych listach nawiązuje m.in. do wspólnych wycieczek po Beskidach. "Dusiu, ja nigdy chyba jeszcze nie szedłem na żadną wycieczkę tak precyzyjnie wyekwipowany: i żeby wszystko, i żeby nie za wiele (tj. nie za ciężko). Było mi dobrze i blisko. To już zresztą powtarzanie tego, co mówiłem. Rozwija się chyba jakaś treść międzyludzka, która dla mnie jest cenna" - pisał ks. Wojtyła do Wandy Półtawskiej 28 lipca 1962 r.

Gdy w tym samym roku wykryto u niej nowotwór, bp Karol Wojtyła poprosił listownie Ojca Pio, słynnego stygmatyka (w 2002 r. kanonizowanego), o modlitwę za nią. Wyzdrowiała niespodziewanie tuż przed operacją.

Więcej szczegółów w obszernej publikacji na łamach "Gazety Wyborczej".
Zapisane
wiridiana
aktywista
*****
Wiadomości: 1255


gg 5253636

Ad altare Dei
« Odpowiedz #1 dnia: Lutego 09, 2009, 12:02:51 pm »

Bardzo z niej mądra kobieta jest choć w mojej parafii na Mszy przemawiała zamiast kazania. Miałam okazję zamienić słowo. To dziwne bo przecież mnie nie znała a rozmawiała ze mną jak każda inna pani z parafii co mnie widuje na Mszach i coś tam o mnie wie.

Proboszcz zapowiadając ją powiedział że ma tam ileś dzieci, weszła na ambonę i mówi że ona nie sama ma te dzieci, bo z mężem :D
Zapisane
http://wiridiana.blogspot.com/
W wodospadach Twych kędziorów będę nurzać dłonie,
Szept namiętny zaplatając w pasma wokół skroni. Zacałuję blaski oczu zanim znów dzień wstanie.
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 6651


to the power and the glory raise your glasses high

mój blog
« Odpowiedz #2 dnia: Maja 19, 2023, 14:39:20 pm »

Pojawiają się co i raz takie informacje:

https://misyjne.pl/jan-pawel-ii-mogl-nigdy-sie-nie-urodzic-bohaterska-postawa-matki-uratowala-go-przed-aborcja/

Ciąża Emilii, matki Karola Wojtyły, była zagrożona, ale zdecydowała się urodzić dziecko, pomimo że ich życie obojga stało pod znakiem zapytania, a jej samej doradzano aborcję. Pomógł jej ginekolog pochodzenia żydowskiego, który wyraził zgodę na poprowadzenie ciąży.

Sąsiadka pani Wojtyły, pani Maria Siwcowa, mieszkanka Wadowic, zeznała, że gdy Emilia była w drugim miesiącu ciąży, dr Jan Moskała, wówczas znany ginekolog i położnik, rozpoznał ciążę wysokiego ryzyka, stwierdzając, że nie może jej donosić i dziecko nie urodzi się zdrowe. Dlatego doradził jej aborcję, nie zgadzając się na kontynuowanie ciąży. Okoliczność tę potwierdziły również dwie koleżanki pani Emilii z Wadowic, Maria Kaczorowa i Helena Szczepańska.

Uratował ich Żyd
Położna z Wadowic, Jadwiga Tatarowa, która opiekowała się panią Emilią w okresie ciąży, dobrze wiedziała, na jakie ryzyko narażone są obie – matka i dziecko. Z jej zeznań wiemy, że Pani Emilia cierpiała z powodu rady aborcji, której udzielił jej najbardziej znany wadowicki położnik, a była ona w pełni świadoma zagrożenia życia swojego i dziecka.

Doktor Moskała miał opinię wybitnego profesjonalisty, ale też znanego aborcjonisty, do tego stopnia, że na ścianie budynku, w którym miał swój gabinet, ktoś napisał: „Fabryka Aniołków”.

Rodzice Karola postanowili wówczas zwrócić się do innego lekarza Samuela Tauba, Żyda, który potwierdził, że istnieje ryzyko powikłań przy porodzie, ze śmiercią Emilii włącznie. Nie zaproponował jednak aborcji i wyraził zgodę na poprowadzenie ciąży.


https://kurier.plus/node/1376

Mieszkanka Wadowic Maria Siwcowa pamiętała, że kiedy Emilia była w drugim miesiącu ciąży, od znanego ginekologa i położnika wadowickiego doktora Jana Moskały usłyszała diagnozę, że jej ciąża jest zagrożona i nie ma szans ani na jej donoszenie, ani na urodzenie zdrowego dziecka. Doktor Moskała sugerował aborcję.

Przyznam, że jestem nastawiony do tych plotek bardzo sceptycznie. Nie bardzo wiem, jak 100 lat temu lekarz miałby zdiagnozować zagrożenie ciąży już w 2 miesiącu i sugerować dokonanie aborcji. Mam również poważne wątpliwości, czy wówczas takich rad mógłby udzielać uznany lekarz.

Coś się chyba pomyliło starszym paniom ...
Zapisane
zapraszam na mój blog: http://przedsoborowy.blogspot.com/ ostatni wpis z dnia 20 IX 2022
Hubertos
aktywista
*****
Wiadomości: 816


Swiecki katolik ;)

« Odpowiedz #3 dnia: Maja 19, 2023, 15:30:35 pm »

Pojawiają się co i raz takie informacje:

https://misyjne.pl/jan-pawel-ii-mogl-nigdy-sie-nie-urodzic-bohaterska-postawa-matki-uratowala-go-przed-aborcja/

Ciąża Emilii, matki Karola Wojtyły, była zagrożona, ale zdecydowała się urodzić dziecko, pomimo że ich życie obojga stało pod znakiem zapytania, a jej samej doradzano aborcję. Pomógł jej ginekolog pochodzenia żydowskiego, który wyraził zgodę na poprowadzenie ciąży.

Sąsiadka pani Wojtyły, pani Maria Siwcowa, mieszkanka Wadowic, zeznała, że gdy Emilia była w drugim miesiącu ciąży, dr Jan Moskała, wówczas znany ginekolog i położnik, rozpoznał ciążę wysokiego ryzyka, stwierdzając, że nie może jej donosić i dziecko nie urodzi się zdrowe. Dlatego doradził jej aborcję, nie zgadzając się na kontynuowanie ciąży. Okoliczność tę potwierdziły również dwie koleżanki pani Emilii z Wadowic, Maria Kaczorowa i Helena Szczepańska.

Uratował ich Żyd
Położna z Wadowic, Jadwiga Tatarowa, która opiekowała się panią Emilią w okresie ciąży, dobrze wiedziała, na jakie ryzyko narażone są obie – matka i dziecko. Z jej zeznań wiemy, że Pani Emilia cierpiała z powodu rady aborcji, której udzielił jej najbardziej znany wadowicki położnik, a była ona w pełni świadoma zagrożenia życia swojego i dziecka.

Doktor Moskała miał opinię wybitnego profesjonalisty, ale też znanego aborcjonisty, do tego stopnia, że na ścianie budynku, w którym miał swój gabinet, ktoś napisał: „Fabryka Aniołków”.

Rodzice Karola postanowili wówczas zwrócić się do innego lekarza Samuela Tauba, Żyda, który potwierdził, że istnieje ryzyko powikłań przy porodzie, ze śmiercią Emilii włącznie. Nie zaproponował jednak aborcji i wyraził zgodę na poprowadzenie ciąży.


https://kurier.plus/node/1376

Mieszkanka Wadowic Maria Siwcowa pamiętała, że kiedy Emilia była w drugim miesiącu ciąży, od znanego ginekologa i położnika wadowickiego doktora Jana Moskały usłyszała diagnozę, że jej ciąża jest zagrożona i nie ma szans ani na jej donoszenie, ani na urodzenie zdrowego dziecka. Doktor Moskała sugerował aborcję.

Przyznam, że jestem nastawiony do tych plotek bardzo sceptycznie. Nie bardzo wiem, jak 100 lat temu lekarz miałby zdiagnozować zagrożenie ciąży już w 2 miesiącu i sugerować dokonanie aborcji. Mam również poważne wątpliwości, czy wówczas takich rad mógłby udzielać uznany lekarz.

Coś się chyba pomyliło starszym paniom ...


Prosze pamietac, ze Wojtylowa urodzila martwe dziecko (corke) kilka lat przed urodzeniem Karola. 2-miesiac, czyli w tamtym czasie wlasnie sie dowiedziala, ze jest w ciazy. Lekarz znajac jej historie (1. Miala juz 36 lat, na owczas byla juz dojrzala kobieta, 2. urodzila martwe dziecko w trakcie ostatniej ciazy) mogl jej zasugerowac, ze lepiej od razu usunac niz czekac na smierc dziecka kolejne 7 miesiecy.
Zapisane
Nie jestem osoba duchowna - ale bylem w zakonie :D
Urban
uczestnik
***
Wiadomości: 129

« Odpowiedz #4 dnia: Maja 19, 2023, 17:22:08 pm »

Przyznam, że jestem nastawiony do tych plotek bardzo sceptycznie. Nie bardzo wiem, jak 100 lat temu lekarz miałby zdiagnozować zagrożenie ciąży już w 2 miesiącu i sugerować dokonanie aborcji. Mam również poważne wątpliwości, czy wówczas takich rad mógłby udzielać uznany lekarz.

Coś się chyba pomyliło starszym paniom ...

Uważam, że mogło tak być. Wikipedia podaje, iż w roku 1922 w Polsce odnotowano 256 313 "sztucznych poronień" ( https://pl.wikipedia.org/wiki/Aborcja_w_II_Rzeczypospolitej ), a liczba urodzeń wyniosła 983 000.
Zapisane
Strony: [1] Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Jan Paweł II « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!