Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Listopad 28, 2020, 04:20:49 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl
                   www.facebook.com/unacumpl
Centrum Informacyjne
Ruchu Summorum Pontificum
220142 wiadomości w 6355 wątkach, wysłana przez 1573 użytkowników
Najnowszy użytkownik: Cynin Sodowy
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: Czy policjant katolik "może" ochraniać "gejowskie" marsze?
« poprzedni następny »
Strony: 1 [2] 3 4 ... 7 Drukuj
Autor Wątek: Czy policjant katolik "może" ochraniać "gejowskie" marsze?  (Przeczytany 14429 razy)
Krzysztof Kałębasiak
aktywista
*****
Wiadomości: 1136


« Odpowiedz #15 dnia: Listopad 05, 2011, 05:48:18 am »

Nie, powinien pojsc pod most, zone wyslac na zebry pod kosciol (najlepiej z dziecmi, dopoki ich nie zabiora) i modlic sie gorliwie o manne z nieba i zeby pleban zony spod kosciola nie pogonil, bo trzeba bedzie na bezboznym dworcu PKP zebrac.

Panie ale-katolik, wstydu pan nie ma.
Nikt, powtarzam, NIKT, nie zmusza do pracy w policji, czy w armii. Jesli ktos jest katolikiem, to powinien sie zastanowic co robi.
Narodowi socjalisci w Niemczech, tez mieli wybor.
A, przyszlo mi do glowy, ze powinien pan zaproponowac policji IIIRP zakladanie mundurow z napisem "Bóg z nami". i wtedy kazde dzialanie byloby usprawiedliwione.
Zapisane
jwk
aktywista
*****
Wiadomości: 5962


« Odpowiedz #16 dnia: Listopad 05, 2011, 09:34:39 am »

Nikt, powtarzam, NIKT, nie zmusza do pracy w policji, czy w armii.
Pan zapomniał  o "niewidzialnej ręce rynku" ;)
Zapisane
Für Kikokarmenisten, Komunisten und Volkskomissaren Eintritt verboten.
Mirosław Salwowski
*NOWICJUSZ*
uczestnik
***
Wiadomości: 220


« Odpowiedz #17 dnia: Listopad 05, 2011, 10:06:42 am »

Nie, powinien pojsc pod most, zone wyslac na zebry pod kosciol (najlepiej z dziecmi, dopoki ich nie zabiora) i modlic sie gorliwie o manne z nieba i zeby pleban zony spod kosciola nie pogonil, bo trzeba bedzie na bezboznym dworcu PKP zebrac.
Chociaż akurat jeśli chodzi o udział w ochronie pro-homoseksualnych marszów to przychylam się do zdania, że policjant ma prawo tak czynić, a to ze względu na potrzebę obrony takich ludzi przed samowolną przemocą, to zdumiewa mnie, że po raz kolejny, wszystkie trudne, nastręczające niemało moralnych wątpliwości, dylematy, próbujesz okpić za pomocą argumentacji, która praktycznie wyklucza wiarę w Bożą opiekę, ochronę i zaufanie, które powinniśmy okazywać Bogu. Czy naprawdę myślisz, że Pan Bóg zostawi ludzi Mu oddanych i wiernych na pastwę losu? Czy nie wierzysz w to, że Bóg błogosławi wierność i posłuszeństwo? Możesz oczywiście mówić "Nie mylmy zaufania do Boga z głupotą i nieodpowiedzialnością", ale tak to już jest, że w pewnych wypadkach ufność Bogu, po ludzku, wygląda właśnie na brak zdrowego rozsądku i roztropności? Czy chrześcijańscy męczennicy pierwszych ginący straszną śmiercią za odmowę wykonania choćby "najdrobniejszych" gestów bałwochwalstwa, nie wyglądali w oczach świata na głupców? Po co było się upierać, jeśli za "drobny gest" można było uratować i siebie i swoją rodzinę? Nie twierdzę, że w takim razie należy przestać pracować, zarabiać pieniądze i czekać na mannę z nieba. Chodzi tylko o to, że są granice poza które nasze ludzkie zabiegi, wysiłki, kalkulacje nie powinny wykraczać. Tą granicą w sensie absolutnym i bezwzględnym są Boże zakazy moralne oraz formalna współpraca z grzechem. Gdy mamy z czymś takim do czynienia to odwołania się do tłumaczeń "Co będziemy jedli?"; "Co będziemy pili?"; "W co się odziejemy?"; "Za co utrzymam rodzinę?" po prostu zupełnie tracą na swym znaczeniu i nie są usprawiedliwieniem.

Bóg oczywiscie troszczy sie o swoich wiernych, ale nie bedzie ich wynagradzal za glupote. Dal mu zrodlo zarobku? Jest policjantem i ochrania porzadek publiczny, nie popiera gejow, a jedynie chroni ich zeby im cegla nie spadla na glowe albo zeby ich kontredomonstranci nie skatowali. A doszloby do tego niezawodnie, wiem, bo sam bralem udzial w takich kontrdemach i wiem jakie sa tam nastroje.
Jak już pisałem to w tej konkretnej sprawie zgadzam się z tym, że policjant ma prawo uczestniczyć w ochronie takich marszów. Problem polega jednak na tym, że w zasadzie to Ty wszystkie dylematy w sferze moralności zawodowej, które poruszam, sprowadzasz do "Co będziemy jedli?"; "Co będziemy pili?"; "W co się odziejemy?"; "Za co utrzymam rodzinę?". A to już prawidłowe podejście nie jest. Czy jak ktoś jest sutenerem, striptizerką albo asystentem w klinice aborcyjnej też będziesz podsuwał mu takie usprawiedliwienia? A co powiesz na wykonywanie przez policjantów rozkazów polegających np. na aresztowaniu ludzi, którzy przerwali bluźnierczy spektakl (jak to miało ostatnio miejsce we Francji)? Czy  wedle Ciebie jest OK wykonywanie takich rozkazów? A może w imię posłuszeństwa stanowionemu prawu i troski o utrzymanie rodziny sędzia też powinien skazać na grzywnę lub więzienie takich przeciwników bluźnierstw?
Zapisane
"Szczęśliwi, których droga nieskalana, którzy postępują według Prawa Pańskiego. Szczęśliwi, którzy zachowują Jego upomnienia, całym sercem Go szukają, którzy nie czynią nieprawości, lecz kroczą Jego drogami." - Psalm 119, 1-3.
Mirosław Salwowski
*NOWICJUSZ*
uczestnik
***
Wiadomości: 220


« Odpowiedz #18 dnia: Listopad 05, 2011, 10:22:05 am »

(14) Pytali go też i żołnierze: A my, co mamy czynić? On im odpowiadał: Nad nikim się nie znęcajcie i nikogo nie uciskajcie, lecz poprzestawajcie na swoim żołdzie.

(Ew. Łukasza 3:14, Biblia Tysiąclecia)
Sęk w tym, że cytowany werset wcale nie jest argumentem na rzecz posłuszeństwa wszelkim rozkazom. Św. Jan Chrzciciel nie mówi tam: "Jeśli rozkażą wam, to prześladujcie tych, którzy bronią Bożego Imienia, zakuwajcie w kajdanki obrońców niewinnych dzieci, a poza tym to poprzestańcie na swoim żołdzie".
Zapisane
"Szczęśliwi, których droga nieskalana, którzy postępują według Prawa Pańskiego. Szczęśliwi, którzy zachowują Jego upomnienia, całym sercem Go szukają, którzy nie czynią nieprawości, lecz kroczą Jego drogami." - Psalm 119, 1-3.
Mirosław Salwowski
*NOWICJUSZ*
uczestnik
***
Wiadomości: 220


« Odpowiedz #19 dnia: Listopad 05, 2011, 10:24:57 am »

Nikt, powtarzam, NIKT, nie zmusza do pracy w policji, czy w armii.
Pan zapomniał  o "niewidzialnej ręce rynku" ;)
A wie pan, że - wedle nauczania katolickiego - tak naprawdę nie da się człowieka przymusić do czynienia zła?
Zapisane
"Szczęśliwi, których droga nieskalana, którzy postępują według Prawa Pańskiego. Szczęśliwi, którzy zachowują Jego upomnienia, całym sercem Go szukają, którzy nie czynią nieprawości, lecz kroczą Jego drogami." - Psalm 119, 1-3.
jwk
aktywista
*****
Wiadomości: 5962


« Odpowiedz #20 dnia: Listopad 05, 2011, 11:10:42 am »

Pan zapomniał  o "niewidzialnej ręce rynku" ;)
A wie pan, że - wedle nauczania katolickiego - tak naprawdę nie da się człowieka przymusić do czynienia zła?
A wie Pan czemu się stawia takie znaczki:  ;) ?
Zapisane
Für Kikokarmenisten, Komunisten und Volkskomissaren Eintritt verboten.
Jean Gabriel Perboyre
aktywista
*****
Wiadomości: 2235


« Odpowiedz #21 dnia: Listopad 05, 2011, 13:13:26 pm »

Cytuj
A co powiesz na wykonywanie przez policjantów rozkazów polegających np. na aresztowaniu ludzi, którzy przerwali bluźnierczy spektakl (jak to miało ostatnio miejsce we Francji)? Czy  wedle Ciebie jest OK wykonywanie takich rozkazów? A może w imię posłuszeństwa stanowionemu prawu i troski o utrzymanie rodziny sędzia też powinien skazać na grzywnę lub więzienie takich przeciwników bluźnierstw?

Tak, wykonywanie takich rozkazow jest ok.

Cytuj
że w zasadzie to Ty wszystkie dylematy w sferze moralności zawodowej, które poruszam, sprowadzasz do "Co będziemy jedli?"; "Co będziemy pili?"; "W co się odziejemy?"; "Za co utrzymam rodzinę?". A to już prawidłowe podejście nie jest. Czy jak ktoś jest sutenerem, striptizerką albo asystentem w klinice aborcyjnej też będziesz podsuwał mu takie usprawiedliwienia?

Bo po to sie pracuje, zeby jesc i pic, jako kawaler moze masz to w nosie, ale ja calkowicie rozumiem motywacje ludzi chcacych utrzymac rodzine. Ja po prostu stawiam granice dalej niz ty.

Cytuj
Panie ale-katolik, wstydu pan nie ma.
Nikt, powtarzam, NIKT, nie zmusza do pracy w policji, czy w armii. Jesli ktos jest katolikiem, to powinien sie zastanowic co robi.
Narodowi socjalisci w Niemczech, tez mieli wybor.
A, przyszlo mi do glowy, ze powinien pan zaproponowac policji IIIRP zakladanie mundurow z napisem "Bóg z nami". i wtedy kazde dzialanie byloby usprawiedliwione.

Nikt, oprocz potrzeby zarobienia na zycie i wyzywienia dzieci
Zapisane
thomas12345
aktywista
*****
Wiadomości: 1468


Ave crux, spes unica!

Wydawnictwo Te Deum
« Odpowiedz #22 dnia: Listopad 05, 2011, 13:22:10 pm »

Cytuj
A co powiesz na wykonywanie przez policjantów rozkazów polegających np. na aresztowaniu ludzi, którzy przerwali bluźnierczy spektakl (jak to miało ostatnio miejsce we Francji)? Czy  wedle Ciebie jest OK wykonywanie takich rozkazów? A może w imię posłuszeństwa stanowionemu prawu i troski o utrzymanie rodziny sędzia też powinien skazać na grzywnę lub więzienie takich przeciwników bluźnierstw?

Tak, wykonywanie takich rozkazow jest ok.

Z jakiej racji?
Zapisane
Credo [...] in unam, sanctam, catholicam at apostolicam Ecclesiam ...

Merci, Monseigneur

Protestantów  uważam za braci odłączonych, ale to nie znaczy że heretyk przestaje nim być, kiedy można go nazwać inaczej.
Jean Gabriel Perboyre
aktywista
*****
Wiadomości: 2235


« Odpowiedz #23 dnia: Listopad 05, 2011, 14:08:58 pm »

Z racji otrzymania rozkazu ich wykonywania, przy braku powodow do odmowy wykonania.
Zapisane
thomas12345
aktywista
*****
Wiadomości: 1468


Ave crux, spes unica!

Wydawnictwo Te Deum
« Odpowiedz #24 dnia: Listopad 05, 2011, 14:12:02 pm »

Ja widzę powód: Chrystus. Być może się mylę.
Zapisane
Credo [...] in unam, sanctam, catholicam at apostolicam Ecclesiam ...

Merci, Monseigneur

Protestantów  uważam za braci odłączonych, ale to nie znaczy że heretyk przestaje nim być, kiedy można go nazwać inaczej.
Adimad
aktywista
*****
Wiadomości: 1234

« Odpowiedz #25 dnia: Listopad 05, 2011, 14:40:45 pm »

Brawario, poczytaj encykliki G XVI, P IX etc. (zresztą na pewno je znasz). Tam jest mniej więcej opisane, jakie przepisy, ustawy, ustroje, prawa etc. są lewe (nie-katolickie) i niegodne popierania. Wynika z tego dość prosto, że de facto cały ustrój w jakim żyjemy obecnie w krajach tzw. Zachodu jest jakąś absurdalną formą zalegalizowanej anarchii, tzn. jest najzupełniej nieprawowity (władza uzurpuje sobie prawo do tego, do czego prawa nie ma - vide kwestie wolności religijnej, wolności nauczania, państwowego i laickiego szkolnictwa etc.). Stąd ja nie miałbym szczególnych dylematów - trzeba postępować zgodnie z sumieniem, traktując ewentualną zgodność pomiędzy sumieniem a obowiązującym prawem jako wygodny zbieg okoliczności, ale nie przejmując się specjalnie tymże prawem Lewiatańskiego Babilonu. Słuszność reprezentowanej idei uprawnia niejako do postrzegania siebie jako logicznego kontynuatora kontrrewolucyjnych obrońców porządku przez atakami rewolucji w XIX wieku - a chwilowe (albo nawet nie-chwilowe) odwrócenie proporcji w kwestii siły niewiele tu zmienia. Tak więc zwalniam cię rytualnie od dylematów związanych z posłuszeństwem III RP :-)
Zapisane
Kamil
aktywista
*****
Wiadomości: 1368


« Odpowiedz #26 dnia: Listopad 05, 2011, 15:19:50 pm »

Panie Kamilu we formacjach mundurowych sa plany i nie wyskakuje się rano że idzie się oddac krew.
Zgodnie z § 7 rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych i administracji z dnia 2 września 2002 r. w sprawie szczegółowych praw i obowiązków oraz przebiegu służby policjantów (dz.u. 2002 nr 151 poz. 1261) wydanego na podstawie upoważnienia zawartego w art. 81 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2002 r. Nr 7, poz. 58 ze zm.) funkcjonariuszom honorowo oddającym krew przysługuje zwolnienie z zajęć służbowych na czas oznaczony przez stację krwiodawstwa, a także na czas niezbędny do przeprowadzenia zleconych przez stację krwiodawstwa okresowych badań lekarskich, jeżeli nie mogą one (te badania) być wykonane w czasie wolnym od służby.
Przepis ten jest odpowiednikiem analogicznego przepisu mającego zastosowanie do pracowników podlegających kodeksowi pracy.
Pamiętam, że kilka lat temu (gdy mój ojciec był jeszcze w czynnej służbie) był jakiś protest policjantów, polegający na tym, aby w jeden dzień masowo nie przyjść do pracy. Jedną z metod uzyskiwania zwolnienia było właśnie oddawanie krwi. Jednakże z tego co pamiętam, protest niezbyt się udał, albowiem większość funkcjonariuszy nie wzięła w nim udziału.
Plany to są w każdej pracy, a jednak ludzie często krew oddają rano, aby uzyskać zwolnienie.
Zapisane
Krzysztof Kałębasiak
aktywista
*****
Wiadomości: 1136


« Odpowiedz #27 dnia: Listopad 05, 2011, 17:13:00 pm »

nie ma nic lepszego od przeczytania komentarza osoby zazdrosnej o internetowa slawe. :)
Trzymaj sie panie Salwowski i nie daj sie zazdrosnikom.
Zapisane
thomas12345
aktywista
*****
Wiadomości: 1468


Ave crux, spes unica!

Wydawnictwo Te Deum
« Odpowiedz #28 dnia: Listopad 05, 2011, 17:14:39 pm »

Sława? Chyba kompromitacja.
Zapisane
Credo [...] in unam, sanctam, catholicam at apostolicam Ecclesiam ...

Merci, Monseigneur

Protestantów  uważam za braci odłączonych, ale to nie znaczy że heretyk przestaje nim być, kiedy można go nazwać inaczej.
Mirosław Salwowski
*NOWICJUSZ*
uczestnik
***
Wiadomości: 220


« Odpowiedz #29 dnia: Listopad 05, 2011, 17:23:21 pm »

Cytuj
A co powiesz na wykonywanie przez policjantów rozkazów polegających np. na aresztowaniu ludzi, którzy przerwali bluźnierczy spektakl (jak to miało ostatnio miejsce we Francji)? Czy  wedle Ciebie jest OK wykonywanie takich rozkazów? A może w imię posłuszeństwa stanowionemu prawu i troski o utrzymanie rodziny sędzia też powinien skazać na grzywnę lub więzienie takich przeciwników bluźnierstw?
Tak, wykonywanie takich rozkazow jest ok.
Możesz to jakoś szerzej uzasadnić? Bo samo tłumaczenie "Wykonywałem tylko rozkazy" jeszcze usprawiedliwieniem nie jest.

Cytuj
że w zasadzie to Ty wszystkie dylematy w sferze moralności zawodowej, które poruszam, sprowadzasz do "Co będziemy jedli?"; "Co będziemy pili?"; "W co się odziejemy?"; "Za co utrzymam rodzinę?". A to już prawidłowe podejście nie jest. Czy jak ktoś jest sutenerem, striptizerką albo asystentem w klinice aborcyjnej też będziesz podsuwał mu takie usprawiedliwienia?

Bo po to sie pracuje, zeby jesc i pic, jako kawaler moze masz to w nosie, ale ja calkowicie rozumiem motywacje ludzi chcacych utrzymac rodzine. Ja po prostu stawiam granice dalej niz ty. .
Czyli co, praca sutenera, striptizerki, chipendalesa albo asystenta w klinice aborcyjnej moralnie dozwolona, o ile w ten sposób utrzymuje się rodzinę?
Dobrze rozumiem  takie dylematy. Wyobraź sobie nawet, że osobiście znam jedną prostytutkę, która w imię utrzymywania swej rodziny postanowiła handlować swym ciałem. Dobrze wiem, że nie jest to dla niej proste ani łatwe.
Owszem nie mam żony ani dzieci. Z pewnością jednak nie można powiedzieć, że nie zaznałem w swym życiu biedy i że miałem zawsze wszystkiego pod dostatkiem. Ostatnie 3 lata np. to była ciągła, niemal każdego miesiąca, walka o to by starczyło nam na czynsz i inne rachunki, a i dni, w których nie było prawie nic do jedzenia, też by się trochę znalazło. I wyobraź sobie, że nawet w takich okolicznościach jasno oświadczyłem jednej ze swych sióstr, że nie chcę by zarabiała na życie (jeszcze do niedawna mieszkałem z dwiema siostrami) przez pisanie "lewych" prac magisterskich, dyplomowych, etc i że wolę byśmy cierpieli głód niż by ona pracowała w ten sposób.

« Ostatnia zmiana: Listopad 05, 2011, 17:40:31 pm wysłana przez Mirosław Salwowski » Zapisane
"Szczęśliwi, których droga nieskalana, którzy postępują według Prawa Pańskiego. Szczęśliwi, którzy zachowują Jego upomnienia, całym sercem Go szukają, którzy nie czynią nieprawości, lecz kroczą Jego drogami." - Psalm 119, 1-3.
Strony: 1 [2] 3 4 ... 7 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: Czy policjant katolik "może" ochraniać "gejowskie" marsze? « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!