Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czerwca 13, 2024, 00:22:58 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
232130 wiadomości w 6633 wątkach, wysłana przez 1668 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Traditio  |  Katolicki punkt widzenia  |  Wątek: Wywiad Marka Tosatti z Abp. Karolem Maria Viganó cz 1
« poprzedni następny »
Strony: [1] Drukuj
Autor Wątek: Wywiad Marka Tosatti z Abp. Karolem Maria Viganó cz 1  (Przeczytany 477 razy)
Sławek125
aktywista
*****
Wiadomości: 1662

« dnia: Września 17, 2020, 23:29:51 pm »

Marek Tosatti: Ekscelencja pełnił funkcje Nuncjusza Apostolskiego w USA w latach 2011-2016 i zna ten kraj dobrze. Kandydat Demokratów Joe Biden, podający się za katolika jest zwolennikiem aborcji do 9 miesiąca oraz "małżeństw jednopłciowych" Czy to możliwe aby być katolikiem a jednocześnie na poziomie oficjalnym poprzez swoje polityczne i publicznie wygłaszane deklaracje, sprzeciwiać się nauczaniu Kościoła i to nie w sprawach drugorzędnych ale zasadniczych?

Abp. Karol Maria Viganó: Pytanie, które stawiasz drogi Tosatti wymaga bardzo rzeczowej odpowiedzi, wpierw jednak i przede wszystkim wymaga poważnej refleksji i jasnego rozeznania, kto jest odpowiedzialny za stworzenie warunków, które doprowadziły do obecnej sytuacji.

Był to 22 września 2015 roku, dzięń wizyty w Waszyngtonie Papieża Franciszka przy okazji Jego podróży apostolskiej do USA. Podczas obiadu w Nuncjaturze, w którym również wzięło udział kilka osób z Jego otoczenia, powiedziałem Papieżowi : Wydaje mi się, że w historii USA nie było jeszcze Administracji z tak wieloma katolikami na samym szczycie: Wiceprezydent Joe Biden, Sekretarz Stanu John Kerry, Spiker Izby Reprezentantów Nancy Pelosi. Wszyscy troje publicznie deklarują, że są katolikami, proaborcjonistami, zwolennikami małżeństw homoseksualnych, ideologii gender, lekceważąc tym nauczanie Kościoła. Jak można wyjaśnić tę sprzeczność? I jeszcze dodałem; Jezuita, Ojciec Robert Frederick Drinan SJ z Boston College był członkiem Izby Reprezentantów z ramienia Demokratów dla Stanu Massachusetts przez 10 lat, od 1971 d0 1981. Ojciec Drinan był jednym z najbardziej niestrudzonych orędowników i obrońców aborcji. Papież Franciszek nie zareagował w najmniejszy sposób, podobnie jak 13 czerwca 2013 roku, gdy w odpowiedzi na Jego konkretne pytanie, odkryłem przed Nim kim naprawdę był kardynał McCarrick.

W 1967 roku, 2 lata po zakończeniu SWII, inny Jezuita, Ojciec Vincent O'Keefe SJ( którego Bergoglio, jako Prowincjał Towarzystwa Jezusowego musiał znać, jako że O'Keefe był Wikariuszem Generalnym za kadencji Ojca Pedro Arrupe), jako Prezydent Uniwersytetu Fordham razem z ówczesnym Rektorem Uniwersytetu Notre Dame, Ojcem Theodore M. Hesburgh zorganizowali spotkanie wszystkich prezydentów Północnoamerykańskich uniwersytetów katolickich w Land O' Lakes w Wisconsin. Podczas tego spotkania podpisano dokument, w którym zadeklarowano niezależność wszystkich katolickich uniwersytetów i koledżów od wszelkiej zależności i wierności Magisterium Kościoła. Dokument ten, który stanowczo skrytykowałem w moim raporcie dla Bergoglio i odpowiednich watykańskich dykasterii, miał rujnujące konsekwencje dla Kościoła i społeczeństwa obywatelskiego w USA.

Nie jest więc zaskakującym, że formacja setek tysięcy młodych katolików, spośród których niektórzy zostali liderami politycznymi, doprowadziła do zdrady Ewangelii, czego katastrofalne konsekwencje widzimy dzisiaj. Nie dziwi również to, że pośród sygnatariuszy tego buntowniczego dokumentu był Theodore McCarrick, ówczesny Prezydent katolickiego Uniwersytetu Puerto Rico.

MT: Wasza analiza nie zatrzymuje się nad obecnym stanem ale sięga do bardziej odległych przyczyn, za którymi kryje się realizowany z rozmysłem plan

KMV: Na co chciałbym zwrócić szczególną uwagę, to ścisłe powiązanie ultra-progresywnego duchowieństwa z Jezuitami na czele oraz edukacji wielu pokoleń katolików, którzy byli formowani zgodnie z ideologią modernistyczną wypływającą z SWII, co posłużyło nie tylko jako grunt dla rewolucji 68 w sferze politycznej ale i rewolucji doktrynalnej i moralnej w sferze kościelnej. Bez SWII nie mielibyśmy do czynienia ze studencką rewolucją, która radykalnie zmieniła życie w świecie zachodnim, postrzeganie rodziny, rolę kobiet i pojęcie autorytetu.

Krótko mówiąc; odpowiedzialnośc za zdradę tych samozwańczych katolickich polityków leży po stronie niewiernego duchowieństwa diecezjalnego i zakonnego, zniewolonego modernizmem oraz hierarchii, która albo nie wiedziała jak albo nie chciała reagować z konieczną stanowczością aby zapobiec tej nieobliczalnej dewastacji społeczeństwa. W tym sensie, zarówno "głębokie państwo" (deep state) jak i "głęboki kościół" działały zgodnie w celu zorganizowanej destabilizacji porządku społecznego jak i kościelnego. Obecnie mamy możliwości aby zrozumieć bieżącą sytuację i jest to zadaniem władzy aby zatrzymać ten bieg ku  przepaści. Stolica Apostolska i amerykańska Konferecja Biskupów mają obowiązek wezwania do posłuszeństwa zarówno buntowniczych duchownych jak i świeckich, których ciągle zdają się oszukiwać, a nawet publicznie wspierać w błedzie.

MT: Czy Ekscelencja uważa, że autorytatywna interwencja biskupów jest konieczna dla wezwania ludzi do powrotu do niezbywalnych zasad?

KMV: Gdy Kongregacja Nauki i Wiary wydała bardzo jasne instrukcje dotyczące udzielania Komunii Świętej politykom, którzy nie stosują sie do nauczania Koscioła, to nikt inny jak McCarrick razem z Arcybiskupem Wiltonem Gregory, ówczesnym Przewodniczącym Konfererencji Episkopatu USA  poczynili kroki aby zapobiec wprowadzeniu tej instrukcji w USA. Zepsucie moralne oraz odstępstwo doktrynalne są ze sobą wewnętrznie powiązane i w celu zagojenia tych ran w ciele Kościoła, koniecznym jest działanie na obu frontach. Jesli taka pożądana interwencja nie nastąpi, biskupi i przywódcy Koscioła odpowiedzą przed Bogiem za zdradę ich obowiązków jako Pasterzy.

MT: Dlaczego Ekscelencja dostrzega związek pomiędzy SWII, a protestami studenckimi w 1968 roku

KMV: To niezaprzeczalne nawet z historycznego czy socjologicznego punktu widzenia, że istnieje ścisły związek pomiędzy "rewolucją soborową i rokiem 1968. Najwięksi zwolennicy SWII to przyznają. Wyróznia się tutaj Józef Ratzinger, pisząc:
"Przyleganie do utopijnego anarchistycznego marksizmu...było wspierane przez kapelanów uniwersyteckich i organizacje studenckie, którzy widzieli w tym brzask realizacji chrześcijańskich nadziei. Wzór do naśladowania można odnależć w wydarzeniach maja 1968 roku we Francji. Dominikanie i Jezuici byli na barykadach. Interkomunia do jakiej dochodziło w czasie ekumenicznych Mszy na barykadach była uważana za punkt zwrotny w historii zbawienia, rodzaj objawienia, które zainaugurowało nową erę Chrześcijaństwa"

Jeden z periti( ekspertów SWII), Ojciec Rene Laurentin, napisał:

"Postulaty wydarzeń z maja 68, w większości pokrywały sie z wielkimi ideami Soboru, szczególnie z Soborową konstytucją o Kościele i Świecie. Do pewnego stopnia, SWII był już sprzeciwem pewnej grupy biskupów wobec Kurii rzymskiej , próbujących utworzyć instytucjonalnie sprefabrykowany Sobór.

Potwierdza to argentyński teolog. Ojciec Alvaro Calderon:

" Nic tak nie zwraca uwagi tym, którzy studiują SWII, jak zmiana(w liberalnym sensie) pojęcia autorytetu. Papież osobiście, pozbawił sie przywileju najwyższego autorytetu na rzecz biskupów(kolegialność), biskupi pozbawili się własnego autorytetu na rzecz teologów, teologowie porzucili naukę na rzecz słuchania wiernych, a głos wiernych jest niczym innym jak owocem propagandy"

Wizja taka jest również szeroko i dumnie potwierdzana na "froncie postępu", który dostrzegał to podobieństwo postulatów soborowych do tych stawianych w 1968 roku.
Emerytowany biskup Amiens, Jacques Noyer, wspomina:

"Jestem przekonany, że duch który zainspirował przygotowanie, przeprowadzenie i wprowadzenie w życie SWII jest wielką perspektywą dla  Kościoła i dla świata. Była to Ewangelia ofiarowana współczesnym ludziom. Gdzieś w swojej głębi, maj 1968 był  duchowym, nawet mistycznym ruchem, zgodnym z dążeniami SWII.

Bez "zielonego światła" ze strony Kościoła, świat nigdy by nie zaakceptował lub nawet wziął pod uwagę, postulatów studenckiej rebelii. Poza dokumentami Soboru, krył się jeszcze "duch Soboru", który zaznaczył koniec hierarchicznej organizacji społeczeństwa i tradycyjnych wartości wspólnych dla świata zachodniego: do tamtej pory takie pojęcia jak autorytet, honor, szacunek dla starszych, duch poświęcenia i służby, poczucie obowiązku, obrona rodziny i ojczyzny ciągle dzieliliśmy i chociaż w osłabionej formie, ciągle stosowaliśmy.

Obraz Kościoła katolickiego, który do tej pory był drogowskazem prawdy i cywilizacji dla narodów, otwierającego swoje drzwi światu i bez wahania porzucającego swoje chwalebne dziedzictwo, posuwającego się tak daleko jak rewolucjonizowanie Liturgii i rozmywanie moralności, było jednoznacznym sygnałem dla mas. Swego rodzaju przyzwoleniem na program, który w owym czasie nie miał jeszcze na tyle odwagi aby się w pełni objawić, chociaż wszystkie jego charakterystyczne cechy były możliwe do uchwycenia. Tym samym zniszczono Kościół i społeczeństwo, osłabiono społeczny i kościelny autorytet, zdyskredytowano małżeństwo i rodzinę, wyśmiano patriotyzm i poczucie obowiązku określając je mianem faszyzmu. Wszystko na oczach milczącej i wspierającej to hierarchii. Tacy jak ja, którzy wstąpili do seminariów w okresie tuż posoborowym mogą zaświadczyć, że nawet Rzymskie Papieskie Seminaria zostały natychmiast opanowane przez te oznaki niepokoju, emancypacji, rozpadu zasad i dyscypliny.

Nie ma co do tego wątpliwości. Gdyby tak nie było, globalistyczne organizacje, takie jak Open Society Sorosa, nie obdarzałyby znacznymi darowiznami finansowymi Towarzystwa Jezusowego i przypuszczalnie innych organizacji
Wszystkie przesłanki, które były przedstawione zdawkowo na SWII i podczas rewolty 1968 są teraz konsekwentnie promowane na froncie kościelnym przez przywódców watykańskich oraz przez rządy i ich liderów na globalistycznym froncie politycznym. Tym samym nie powinno byc dla nikogo zdziwieniem, że priorytety programu politycznego Bergoglia współgraja z priorytetami Joe Bidena. Migracja, ekologizm maltuzjański, ochrona środowiska, rozbicie rodziny, globalizm, są wspólnymi celami zarówno "głębokiego państwa" jak i "głębokiego kościoła" Formalny sprzeciw Bergoglia wobec aborcji czy indoktrynacji dzieci ideologią LGBT są dyskredytowane w praktyce przez biskupów, którzy wspierają polityków o takich poglądach z jednej strony, a z drugiej teoretyków kontroli urodzeń czy praw sodomitów. Przypadek Ojca Jamesa Martina SJ jest tutaj symboliczny, ponieważ potwierdza idem sentire(jednomyślność) pomiędzy propagatorami globalizmu i postępową katolicką inteligencją. Cechy, które są dla nich wspólne, to kłamstwo, oszustwo, stwarzanie podziałów, destrukcja, nienawiść do Tradycji i cywilizacji chrześcijańskiej. Ostatecznie zaś, teologiczny wstręt do Chrystusa, typowy dla Lucyfera i jego zwolenników.

MT: Czy nie uważa Ekscelencja, że to powiązanie pomiędzy "głębokim państwem", a "głebokim kościołem" potwierdza się w relacjach z Chinami?

KMV: Chińska dyktatura komunistyczna kokietowana jest przez zarówno "głębokie państwo" jak i "głęboki kościół" Joe Biden jest tak samo podległy ekonomicznym i politycznym interesom Pekinu jak Jorge Mario Bergoglio. To nie ma znaczenia, że prawa człowieka są systematycznie łamane w Chinach, że wierni Kościołowi katolicy są prześladowani, albo że nienawistna dyktatura masakruje miliony ludzi przez zaplanowaną aborcję: interesy globalistycznego porządku przeważają nawet w obliczu okrucieństw popełnianych przez chińską dyktaturę.
Dodałbym jeszcze: aktywne wsparcie udzielone przez Jezuitów od czasu gdy McCarrick udał sie do Pekinu aby przygotować słynną ugodę, póżniej ratyfikowaną przez Watykan pod rządami Bergoglio, jest symptomatyczne. Umowa ta wprawiła w osłupienie nawet świecką prasę. The Times ostatnio opublikował artykuł zatytułowany; "Papież jest zadziwiającym admiratorem Pekinu" w którym Dominic Lawson stwierdza "coraz więcej narodów wyraża swoje zaniepokojenie pojawiającymi się dowodami na istnienie obozów koncentracyjnych i ludobójstwa w prowincji Xinjiang" i zwraca uwagę, że " milczenie zachowuje jedna instytucja, która ma cierpienie całej ludzkości za podstawę swojej działalności. Mam na myśli Stolice Apostolską" i dodaje "Uchylenie się od potępienia ludobójstwa jest niewybaczalne"
Ponadto, pominięcie przez Franciszka odniesienia się do zamieszek w Hongkongu podczas Modlitwy Anioł Pański w dniu 5 lipca aby nie irytować Xi Jinpinga, a które było w tekście przekazanym prasie, spowodowało również zamieszanie.
Uległość środowisk globalistycznych i Stolicy Apostolskiej wobec Chin jest alarmująca i jest potwierdzona również przez spotkania Ojca Spadaro SJ i innych Jezuitów z przedstawicielami chińskiej partii komunistycznej podczas pandemii, a dotyczących dystrybucji chińskiego wydania La Civilta Cattolica. cdn



Zapisane
Strony: [1] Drukuj 
Forum Krzyż  |  Traditio  |  Katolicki punkt widzenia  |  Wątek: Wywiad Marka Tosatti z Abp. Karolem Maria Viganó cz 1 « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!