Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Wrzesień 30, 2020, 12:51:57 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl
                   www.facebook.com/unacumpl
Centrum Informacyjne
Ruchu Summorum Pontificum
219068 wiadomości w 6324 wątkach, wysłana przez 1567 użytkowników
Najnowszy użytkownik: random1414
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Traditio  |  Katolicki punkt widzenia  |  Wątek: Polskie malarstwo o tematyce religijnej
« poprzedni następny »
Strony: 1 2 [3] Drukuj
Autor Wątek: Polskie malarstwo o tematyce religijnej  (Przeczytany 1324 razy)
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3040


« Odpowiedz #30 dnia: Wrzesień 12, 2020, 21:06:51 pm »

Czym innym jest sztuka sakralna o czym napisaliśmy na samym początku.

Tzn. Pan napisał, a ja się niezwłocznie zgodziłem dla spokoju.  :)

Ale tak naprawdę to ja się trochę buntuję przeciw takiemu wyraźnemu podziałowi. Bo od ilu drzew się liczy las? Gdzie się zaczyna a gdzie kończy sztuka sakralna? Faktycznie trudny temat.
Jak się zaczniemy pochylać na każdym obrazem i analizować, czy jest wystarczająco sakralny i czy nie ma tam zbyt wielu doczesnych zapaskudzeń, to bardzo łatwo możemy dojść do wniosku, że ikonoklaści mieli rację.

Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
Adimad
aktywista
*****
Wiadomości: 1220

« Odpowiedz #31 dnia: Wrzesień 14, 2020, 20:50:10 pm »

Nie wiem, jak szczegółowe są zasady pisania ikon, ale mam w domu tę książeczkę (kupioną kiedyś na dworcu w Lublinie): https://www.poczytaj.pl/ksiazka/tworzenie-i-konsekracja-boskich-przedstawien-w-sztuce-hinduistycznej-agnieszka-staszczyk,68268 - - - i okazuje się, że zasady malowania i rzeźbienia bałwanów w Indiach są niesłychanie precyzyjne... Istnieją całe tabele opisujące z detalami wymiary i proporcje poszczególnych części ciała, istnieją specjalne mantry śpiewane przy okadzaniu (specjalnymi, rzecz jasna, substancjami) odpowiednich elementów dzieła etc.
Zapisane
Aqeb
aktywista
*****
Wiadomości: 2557

« Odpowiedz #32 dnia: Wrzesień 16, 2020, 10:50:46 am »

W bokotemacie co do wzorów artystów renesansowych i innych oraz reakcji na to (jak przy podanym przez Pana Regiomontanusa przykładzie z Wenecji): wydaje mi się, że jest takie społeczne przyzwolenie, że artystom wolno więcej  :) . Mam dwa przykłady na to, że sam jakoś staram się oddzielić "dobrą twóczość", od pewnych elementów życia artysty, ale to też nie jest proste, szczególnie przy posługiwaniu się internetem. Swego czasu natknąłem się na staje drogi krzyżowej Erica Gilla:



Już pewne podejrzenie budziło to, że jak się wpisało w wyszukiwarce "Eric Gill" to wyskakiwało coś o tematyce erotycznej, jednak dogrzebawszy się do biografii tym bardziej się zainteresowałem, ponieważ okazało się, że to Anglik - katolik (konwertyta). Niedługo później z tej biografii można było wyczytać, że w jego życiu były obecne pewne perwersje seksualne. To akurat mnie nie odrzuca od tej religijnej części twórczości - rozumiem, że człowiek wierzący również błądzi, czasem zakopie się w grzechach, potem powraca itd. (poza tym to artysta - j. w.). Problem natomiast stanowiło dla mnie to, że szukając na jego temat czegokolwiek ciężko się było na coś erotycznego nie natknąć (Drogę Krzyżową ściągałem z "pinterestu" i zaraz były odnośniki do podobnych graficznie twóczości innego rodzaju).

Podobnie, choć nieco inaczej, z muzyką - pewne wspomnienia z dzieciństwa odsyłają mnie czasem do Brittena (śpiewaliśmy w chórze "Te decet hymnus" z "Requiem wojennego": https://www.youtube.com/watch?v=JPmjySyOYiM, miałem 9 lat i udawałem, że śpiewam  :) ). Coś tam znalazłszy w temacie natknąłem się na "Ceremony of Carols" z tekstami św. Roberta Southwella. Przebrniemy fakt, że Britten był "homo" - w końcu artysta, wolno mu więcej następny zgrzyt się pojawia jest jak się zorientuje, że pewne partie wokalne jego twórczości śpiewa Peter Pierce - jego "chłop", no tak - artyści... (to nie dotyczyło akurat "Ceremony of Carols", gdzie raczej są akurat głosy żeńskie lub dziecięce - tutaj przykład z wierszem św. R. Southwella: https://www.youtube.com/watch?v=aPnP5zzHJoQ), jednak najwięcej tego, że jak się wpisało coś o Brittenie do wyszukiwarki to część wyników odsyłała do stron "gejowskich" dumnych ze "swojego" artysty (nie wiem też jak panowie z tamtych czasów odnosiliby się do tego, co dzieje się dzisiaj).
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 16, 2020, 10:52:26 am wysłana przez Aqeb » Zapisane
"Ilekroć walczymy z pychą świata czy z pożądliwością ciała albo z heretykami, zawsze uzbrójmy się w krzyż Pański. Jeśli szczerze powstrzymujemy się od kwasu starej złośliwości, to nigdy nie odejdziemy od radości wielkanocnej." Św. Leon Wielki
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4258

« Odpowiedz #33 dnia: Wrzesień 16, 2020, 18:37:20 pm »

Nie uciekniemy rozmawiając o sztuce sakralnej od zbioru wymagań "kanonicznych" dla czy to symboli -znakow (w tym ozdobnych fryzów itp) oraz przedstawień Osób - Chrystusa, Matki Bożej, Świętych.
I tak jednym z kilku nakazów greckich świadczących o sakralności przedstawień była znana " wewnętrzna światłość" tzn ,że Osoby biły światłem (jako święte) a nie światło padało na nie jak na grzeszników. Podobnie było z tłem złotym. No i z materiałem. Malarstwo na płótnie nie było sakralnym bo płótno postrzegane było jako coś lichego, niegodnego przedstawień Boga. Taki obraz miał być oknem do innego wymiaru... Bożego,
Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3040


« Odpowiedz #34 dnia: Wrzesień 16, 2020, 21:03:11 pm »

Malarstwo na płótnie nie było sakralnym bo płótno postrzegane było jako coś lichego, niegodnego przedstawień Boga. Taki obraz miał być oknem do innego wymiaru... Bożego,

Ale tak naprawdę to jest raczej odwrotnie.

Wiele znanych dzieł starych mistrzów zostało w XIX w. przeniesionych z deski na płótno (nie wiem, jak to się robiło, ale się robiło). Np. Madonna Leonarda z Ermitażu.  Drewno cały czas "pracuje", tzn kurczy się i rozszerza ze zmianami wilgotności i temperatury. Powoduje to niszczenie warstwy malarskiej. Płótno jest o wiele bardziej stabilne wymiarowo. W dodatku drewno pęka, czasem je zżera kornik, albo zwyczajnie gnije,

Oczywiście dzisiaj się już takiego przenoszenia nie praktykuje, bo są lepsze metody konserwacji drewna. Ale prawda jest taka: obraz namalowany na płótnie z włókien syntetycznych pod względem trwałości bije drewno na glowę - będzie praktycznie wieczny (plastik nie gnije). Obrazy prawdziwie sakralne powinno się więc malować na płótnach z polimerów  :)
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4258

« Odpowiedz #35 dnia: Wrzesień 16, 2020, 22:32:35 pm »

Stronę materialną przedstawień sakralnych opisuje Sobór (zapomniałem jaki). Jest tam o mozaikach, malarstwie ściennym i na drewnie.
@polimery,
polimery to przetworzona ropa naftowa lub butelki PET - z których robimy polary.
Butelki PET zostały kanonizowane przez naczelnego ekologa Jorge Bergoglio w encyklice o recyklingu śmieci i dekarbonatyzacji. Więc trop z polimerami może być wielce słuszny i koszer. Jaka teologia takie podobrazie (ze śmieci)  ;D
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 16, 2020, 22:36:22 pm wysłana przez rysio » Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Strony: 1 2 [3] Drukuj 
Forum Krzyż  |  Traditio  |  Katolicki punkt widzenia  |  Wątek: Polskie malarstwo o tematyce religijnej « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!