Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Listopad 28, 2020, 04:40:33 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl
                   www.facebook.com/unacumpl
Centrum Informacyjne
Ruchu Summorum Pontificum
220142 wiadomości w 6355 wątkach, wysłana przez 1573 użytkowników
Najnowszy użytkownik: Cynin Sodowy
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Chorał Gregoriański - uwag kilka...
« poprzedni następny »
Strony: [1] 2 3 Drukuj
Autor Wątek: Chorał Gregoriański - uwag kilka...  (Przeczytany 11541 razy)
michal_k
Gość
« dnia: Luty 08, 2009, 20:47:34 pm »

Na starym forum pisałem, że prowadzę scholę gregoriańską. Śpiewamy co tydzień na NOMie o 9.30 w niedziele.

Chciałbym podzielić się kilkoma uwagami na temat tego - już rocznego - śpiewania. 

Pierwszym problemem jest brak chętnych do śpiewania chorału. Po licznych  namowach  i ogłoszeniach udało się w 12 tyś. parafii zwerbować piec osób.. ( w tym 3 są terytorialnie spoza parafii...).

Kolejne trudności zaczynają się jeśli chodzi o odbiór chorału przez ludzi. Są głosy, że wspaniale i części rzeczywiście bardzo podoba się śpiew. Słyszałem głosy, ze nareszcie można się pomodlić w atmosferze skupienia i mistyki. Ale niestety są tez głosy diametralnie różne....

Księża popierają, tłumacza ludziom na kolędzie, ale niestety cały czas są głosy krytyki...

Przygotowałem teraz Kyriale dla parafian zawierające śpiewane przez nas msze, Credo i antyfony maryjne. Może to trochę pomoże ? przynajmniej na argument ze nie wiadomo co śpiewamy.

Dziś natomiast zaniepokoił mnie fakt, ze na 9.30 przyszło mniej ludzi niż zazwyczaj i obawiam się czy to nie jest niestety efekt chorału i ?wrednej? łaciny...
Zapisane
OPen
Gość
« Odpowiedz #1 dnia: Luty 08, 2009, 21:43:34 pm »

Cytuj
Dziś natomiast zaniepokoił mnie fakt, ze na 9.30 przyszło mniej ludzi niż zazwyczaj i obawiam się czy to nie jest niestety efekt chorału i ?wrednej? łaciny...

m.in.  z tego powodu nasi bracia kantorzy: polski i gregoriański rozważają eksperymentalne zawieszenie (a więc na jakiś czas) chorału na Mszy Konwentualnej w niedziele, a zastąpienie go polifonią, którą, jak obserwujemy, wierni śpiewają chętnie ze scholą braci. Tym bardziej, że zmieniano to już kilkukrotnie (co rok jest nowy kantor, który nie musi się trzymać tego, co postanowił poprzednik). Dodam, że rozdawaliśmy i rozdajemy kartki z tekstami i neumami, a przed Mszą jest krótka "rozśpiewka" z wiernymi (tzn. z tymi kilkoma, którzy się włączają); przy pieśniach polskich, polifonicznych, czy kanonach nie ma z tym problemu...nie rozumiem tego :(
Zapisane
michal_k
Gość
« Odpowiedz #2 dnia: Luty 08, 2009, 21:46:51 pm »

Obecnie intensywnie myśle co z tym zrobic...

Powiem szczerze, że przykre jest iż chorał gregoriański odstrasza ludzi od Mszy św....
Zapisane
pauluss
aktywista
*****
Wiadomości: 1385


« Odpowiedz #3 dnia: Luty 08, 2009, 23:11:09 pm »

Obecnie intensywnie myśle co z tym zrobic...
Powiem szczerze, że przykre jest iż chorał gregoriański odstrasza ludzi od Mszy św....

Smutne, ale prawdziwe, ze wlasny spiew liturgii rzymskiej odstrasza...  :(
Zapisane
Teresa
aktywista
*****
Wiadomości: 1336

« Odpowiedz #4 dnia: Luty 08, 2009, 23:30:15 pm »

Ja mam to szczęście, że śpiewam chorał na Mszy w KRR i z uwagami krytycznymi tego typu się nie spotkałam (krytykują głównie wyznawcy dogmatu, iż schola może być tylko męska  ;))
Ale myślę, że jeżeli ma Pan poparcie księży z parafii, to nie należy się tymi pierwszymi niepowodzeniami zrażać. Być może niektórzy przestali przychodzić na tę Mszę, ale z czasem przyjdą inni. Trudno oczekiwać, że wszyscy nagle się przestawią, a chorał przecież wymaga nieco innej wrażliwości.
Zapisane
Jarod
aktywista
*****
Wiadomości: 2494


« Odpowiedz #5 dnia: Luty 09, 2009, 06:41:25 am »


@ michal_k

Ciekawe co Pan pisze. Obala to troche lansowana przez  wielu teze, ze jesli by wlaczyc tridentine do grafika parafialnego to ludzie przyjda, bo ludziom wszytsko jedno, a skoro proboszcz zacheca....

Pytanie pomocnicze. Czy przez ten choral wydluzyla sie dlugosc samej Mszy?
Zapisane
Kyllyan
bywalec
**
Wiadomości: 85


moja wspólnota
« Odpowiedz #6 dnia: Luty 09, 2009, 08:24:01 am »

To jakiś mit z tym chorałem. Od 1953 roku przez dziesięc lat bylem ministrantem. i nigdy nie słyszałem w kościele w czasie Mszy chorału. Spiewane były wyłącznie pieśni po polsku, a księdzu po łacinie odpowiadał wyłącznie ministrant lub organista.
Zapisane
Bartek
Administrator
aktywista
*****
Wiadomości: 3575

« Odpowiedz #7 dnia: Luty 09, 2009, 08:37:13 am »

To jakiś mit z tym chorałem. Od 1953 roku przez dziesięc lat bylem ministrantem. i nigdy nie słyszałem w kościele w czasie Mszy chorału. Spiewane były wyłącznie pieśni po polsku, a księdzu po łacinie odpowiadał wyłącznie ministrant lub organista.

Czyli typowa polska parafia "z chorałem tylko na pogrzebie". Wieś czy miasto?
Zapisane
Hoc pulchrum est hominis munus et officium: ut oret ac diligat.
Kyllyan
bywalec
**
Wiadomości: 85


moja wspólnota
« Odpowiedz #8 dnia: Luty 09, 2009, 08:46:07 am »

Gdynia - franciszkanie  :)
« Ostatnia zmiana: Luty 09, 2009, 08:50:29 am wysłana przez Kyllyan » Zapisane
michal_k
Gość
« Odpowiedz #9 dnia: Luty 09, 2009, 08:48:25 am »

Odpowiadajac na pytania.

Msza św. zasadniczo sie nie wydłuża. Trwa ok 50 min - czyli taki niedzielny standart. Przy KRR - bo zdarza śpiewać gościnnie z moją scholą na Mszach w KRR (w najbliższą niedzieję będziemy znów śpiewac) - oczywiście nie ma problemu.

Zarzuty są, uwidoczniły się dość znacznie podczas ostatniej Kolędy w parafii. POjawiają sie utarte argumenty - ze po łacinie, że nikt nic nie rozumie, że nie wiadomo co śpiewamy (sic!) - przy częsciach stałych Mszy zarzut zupełnie bezzasadny - chyba, że ludzie po śpiewajac po polsku nie wiedzą także co śpiewają.

Zapisane
Rzeka
uczestnik
***
Wiadomości: 140

« Odpowiedz #10 dnia: Luty 09, 2009, 22:04:59 pm »

Reforma reformy powinna uwzględnić stworzenie śpiewu liturgicznego dla potrzeb NOM w języku narodowym tak jak to ma miejsce u grekokatolików . Uczęszczam od czasu do czasu na msze unickie i jestem zdumiony jak kilka zaangażowanych osób może zachęcić do ( wcale nie łatwego ) śpiewu wiernych ( sprzyja temu brak organów , ludzie sami słyszą co i jak  śpiewają , nie są zagłuszani masą dźwięku  )
Na przykładzie KRR widać że ludzie chętnie uczą się łatwiejszych części stałych takich jak De Angelis czy Orbis Factor , łacińskich  śpiewów sekwencyjnych  czy antyfon  . Trudno wymagać aby śpiewali trwające kilkanaście sekund długie  melizmaty w propriach . Stąd potrzeba uproszczonych części zmiennych dla NOMu . Nie zapominajmy że śpiew to najwyższa forma modlitwy . Propria w języku narodowym mogłyby bardzo wzbogacić zrozumienie czytań oraz prawd wiary wyrażanych w liturgii danego dnia . 
Jeśli chodzi o Mszę  KRR - do niej przynależy chorał rzymski ( z uwzględnieniem  lokalnych i zakonnych tradycji chorału ) . Nie wyobrażam sobie tutaj jakichkolwiek uproszczeń . Jeśli chodzi o KRR z tak zwanymi '' mszami ludowymi '' ze śpiewnika x Siedleckiego to jest to ostateczność której jednak należy unikać .  Jeśli nie ma scholi   powinno się  śpiewać wspomniane De Angelis czy Orbis Factor ( wbrew Kyriale )  a propria pominąć .
Zapisane
My, którzy Cherubinów tajemnie przedstawiamy, i życiodajnej Trójcy trójświętą pieśń śpiewamy, odrzućmy teraz wszelką życia troskę.
Major
aktywista
*****
Wiadomości: 3580

« Odpowiedz #11 dnia: Luty 09, 2009, 22:17:00 pm »

Panie w Poznaniu ładnie śpiewają.
Zapisane
Teresa
aktywista
*****
Wiadomości: 1336

« Odpowiedz #12 dnia: Luty 09, 2009, 22:43:21 pm »

Panie w Poznaniu ładnie śpiewają.
Oj tak, szczególnie ostatnio popisałyśmy się przy Communio  ;)
Zapisane
michal_k
Gość
« Odpowiedz #13 dnia: Luty 09, 2009, 22:47:33 pm »

Chyba niebardzo rozumiem...

Przeciez to własnie Sobór Watykański II mówi, ze chorał jest śpiewem własnym Kościoła i to własnie chorał należy pielegnowac i kultywowac jako pierwszy śpiew liturgii. Mówimy wszak o Kościele ŁACIŃSKIM!!

Rola organisty - zaczerpnieta bezpośrenio z kościoła protestanckiego organicza sie do akompaniamentu śpiewu ludu - a często ten akompaniament jest prowadzony źle i wydzierający sie kantor zastepuje śpiew wiernych.

Slajdy?? Na Boga... to jest najgorsze rozwiazanie z możliwych. Ludzie nie są zmuszeni do włozenia MINIUM wysiłku w przygotowanie do Mszy Świetej. Organista zagra, zaśpiewa, wyświetli tekst - a ja sobie posiedze i podumam, a jak bede miał ochote to otworze usta i "cos" tam odśpiewam.

Marzę, zeby w Polsce były śpiewniki w kosciołach....

Chorał jest po pierwsze zbyt pieknym śpiewem zeby go pominąć a po drugie to nasza tradycja, nasza tożsamośc i nawet w NOMie jest na niego miejsce tylko ludzie - "zmodernizowani" są na wskroś i im niestety śpiew taki przeszkadza (sic)
Zapisane
pauluss
aktywista
*****
Wiadomości: 1385


« Odpowiedz #14 dnia: Luty 09, 2009, 23:04:24 pm »

Marzę, zeby w Polsce były śpiewniki w kosciołach....
Wybiorczo potraktuje wypowiedz pana Michala, ale tez marze, by w Polsce rowniez na NOMie byly spiewniki w kosciolach, z ktorych ludzie beda korzystac w czasie liturgii i beda to uwazac za cos naturalnego. Dobrze tak sobie naiwnie i idealistycznie pomarzyc bezposrednio przed snem...
Zapisane
Strony: [1] 2 3 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Chorał Gregoriański - uwag kilka... « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!