Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Lipca 22, 2024, 20:16:39 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
232287 wiadomości w 6635 wątkach, wysłana przez 1668 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Traditio  |  Katolicki punkt widzenia  |  Wątek: Rozmowy Bractwa z Watykanem zakończone
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 151 152 [153] 154 155 ... 169 Drukuj
Autor Wątek: Rozmowy Bractwa z Watykanem zakończone  (Przeczytany 590140 razy)
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 7381

« Odpowiedz #2280 dnia: Kwietnia 10, 2016, 17:33:18 pm »

Na stronie BDP czytamy krótki wpis, w którym czytamy że:  

Papież miał potwierdzić, że uznaje członków Bractwa św. Piusa X za katolików i nigdy nie nałoży na nich ekskomuniki. Jurysdykcja zwyczajna na spowiadanie przez kapłanów FSSPX ma zostać przedłużona po zakończeniu Roku Miłosierdzia. Bp Fellay podczas rozmów w Rzymie został też zachęcony do założenia w Wiecznym Mieście seminarium swojego zgromadzenia.

http://bdp.xportal.pl/aktualnosci/bp-fellay-papiez-powiedzial-jestescie-katolikami/


:)

Jest to informacja za: Le Salon Beige:

http://www.lesalonbeige.fr/fsspx-le-pape-etendra-la-validite-de-confessions-de-ses-pretres-au-dela-de-lannee-de-la-misericorde/
Zapisane
Marco
adept
*
Wiadomości: 20

« Odpowiedz #2281 dnia: Kwietnia 11, 2016, 06:17:20 am »

Wieje dobry wiatr dla Bractwa ( i całej Tradycji ) co bardzo mnie cieszy, gdyż kibicuje mu od dawna ;) Pełne uznanie FSSPX takim jakim jest przez SA będzie niesamowitym sukcesem który moim zdaniem przyciągnie do niego naprawdę rzesze ludzi którzy obawiają się "braku pieczątki z Watykanu", także krok za krokiem i kropla za kroplą i kto wie jaką rzeczywistość zastaniemy za kilka lat :)
Zapisane
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4774

« Odpowiedz #2282 dnia: Kwietnia 11, 2016, 09:13:30 am »

Wieje dobry wiatr dla Bractwa ( i całej Tradycji ) [ co na to Franciszkanie Niepokalanej?] co bardzo mnie cieszy, gdyż kibicuje mu od dawna ;) Pełne uznanie FSSPX takim jakim jest przez SA będzie niesamowitym sukcesem który moim zdaniem przyciągnie do niego naprawdę rzesze ludzi którzy obawiają się "braku pieczątki z Watykanu", także krok za krokiem i kropla za kroplą i kto wie jaką rzeczywistość zastaniemy za kilka lat :)

Bardzo miło przeczytać wpis optymisty. Cieszę się pana radością, serio.

Paradoks? Czy nie? Oto względami Rzymu cieszą się Piusowcy a Ci, którzy dokonali dramatycznych wyborów, odchodząc z Bractwa by być Una Cum lub wstępując do Franciszkanów Niepokalanej piją kielich goryczy.
Kiedyś o tym pisałem, spierając się z panem z portalu Una Cum. Z zewnętrzną opozycją trzeba się liczyć i ją szanować. Renegatów z ED nie szanuje się, a wewnętrzną opozycję - FN, zwalcza się wszelkimi metodami. Tak było zawsze jak świat światem.

Myślę jednak, że ludzi czekających na "pieczątkę z Watykanu" jest niewielu. Odwiedzałem niedawno legalną parafię personalną Tradycji w Rzymie. Chce wiedzieć pan jak wygląda frekwencja w Wiecznym Mieście?

Poza miłymi słowami mgr Pozzo pozostają tematy, które zawsze były wałkowane:
- zakres dozwolonej krytyki SV II oraz nowych "dzieł" Bergolia,
- niezależność od biskupów miejsca - czyli jak Bergolio może dać swobodę działania Piusowcom tak, by nie uszczuplić władzy biskupów,
- koegzystowanie różnych de facto religii w Kościele bez kłótni.
Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 7381

« Odpowiedz #2283 dnia: Kwietnia 11, 2016, 11:56:52 am »


:)

Jest to informacja za: Le Salon Beige:

http://www.lesalonbeige.fr/fsspx-le-pape-etendra-la-validite-de-confessions-de-ses-pretres-au-dela-de-lannee-de-la-misericorde/



Poniżej całe tłumaczenie tego tekściku.

Papież przedłuży ważność sakramentu pojednania udzielanego przez księży Bractwa po zakończeniu Roku Miłosierdzia.



Około czterech tysięcy osób wzięło udział w pielgrzymce do Puy-en-Velay zorganizowanej przez Bractwo Kapłańskie św. Piusa X z okazji Roku Jubileuszowego. Przełożony dystryktu francuskiego ks. Christian Bouchacourt,   przypomniał podczas celebracji liturgicznych w minioną sobotę, że celem pielgrzymki jest modlitwa za Francję. Zwrócił uwagę, jak wielu świętych wywodzi się z tego miejsca (Jeanne d’Arc, Louis-Marie Grignon de Montfort, Jean-François Régis, etc.) Zachęcił też wiernych do codziennej modlitwy Anioł Pański w intencji muzułmanów, aby mogli poznać Jezusa i służyć Jemu.

W trakcie dwóch dni pielgrzymki trzeba było ściśle organizować dostęp wiernych do katedry, aby każdy mógł skorzystać z łaski odpustu zupełnego związanego z Rokiem Miłosierdzia.




(trzy zdjęcia z tej pielgrzymki, proszę kliknąć na zdjęcie to się powiększy)

W Niedzielę Dobrego Pasterza Mszę św. celebrował przełożony generalny Bractwa bp B. Fellay w asyście swoich dwóch współpracowników. Kilka dni wcześniej spotkał się z Papieżem Franciszkiem, z którym odbył rozmowę w bardzo pozytywnym klimacie zacieśnienia więzi między Stolicą Apostolską a Bractwem utworzonym przez abpa Marcela Lefebvre'a.

Mimo publikacji adhortacji apostolskiej  nad którą ubolewamy, bp Fellay wyjawił kilka powodów do radości z tej rozmowy:

* papież potwierdził, że Bractwo w jego oczach zawsze było i jest katolickie

* potwierdził, że nigdy Bractwa nie potępi

* zwierzył się, że zamierza rozszerzyć uprawnienia Bractwa, aby jego kapłani mogli słuchać spowiedzi także po zakończeniu Roku Miłosierdzia.

Pod koniec swoich rozmów w Rzymie, bp Fellay został też zachęcony do założenia seminarium Bractwa we Włoszech.

Za: http://www.traditia.fora.pl/bractwo-kaplanskie-sw-piusa-x-fsspx,32/inf-w-sprawie-spotkania-bp-fellaya-z-papiezem-franciszkiem,11458.html#70096
Zapisane
donbor
uczestnik
***
Wiadomości: 186


Domine, non sum dignus.

« Odpowiedz #2284 dnia: Kwietnia 13, 2016, 23:15:18 pm »

Wieje dobry wiatr dla Bractwa ( i całej Tradycji ) co bardzo mnie cieszy, gdyż kibicuje mu od dawna ;) Pełne uznanie FSSPX takim jakim jest przez SA będzie niesamowitym sukcesem który moim zdaniem przyciągnie do niego naprawdę rzesze ludzi którzy obawiają się "braku pieczątki z Watykanu", także krok za krokiem i kropla za kroplą i kto wie jaką rzeczywistość zastaniemy za kilka lat :)

2016 - FSSPX prałaturą personalną
2018 - bp Fellay kardynałem
202x - konklawe i habemus Papam :)
Zapisane
Pedro Veron
rezydent
****
Wiadomości: 417


« Odpowiedz #2285 dnia: Kwietnia 19, 2016, 08:32:50 am »

W tym samym kazaniu o którym pisze pani Anna M. gdzie między innymi bp. Fellay mówił, że Franciszek nie zabroni spowiedzi po zakończeniu roku miłosierdzia, jest też mowa o tym, że Benedykt XVI chciał nałożyć na bractwo ekskomunikę.

http://news.fsspx.pl/2016/04/francja-kazanie-bp-fellaya-podczas-pielgrzymki-do-puy/
Zapisane
CiociaA
aktywista
*****
Wiadomości: 751


« Odpowiedz #2286 dnia: Kwietnia 19, 2016, 16:41:48 pm »

Wieje dobry wiatr dla Bractwa ( i całej Tradycji ) [ co na to Franciszkanie Niepokalanej?] co bardzo mnie cieszy, gdyż kibicuje mu od dawna ;) Pełne uznanie FSSPX takim jakim jest przez SA będzie niesamowitym sukcesem który moim zdaniem przyciągnie do niego naprawdę rzesze ludzi którzy obawiają się "braku pieczątki z Watykanu", także krok za krokiem i kropla za kroplą i kto wie jaką rzeczywistość zastaniemy za kilka lat :)

Bardzo miło przeczytać wpis optymisty. Cieszę się pana radością, serio.

Paradoks? Czy nie? Oto względami Rzymu cieszą się Piusowcy a Ci, którzy dokonali dramatycznych wyborów, odchodząc z Bractwa by być Una Cum lub wstępując do Franciszkanów Niepokalanej piją kielich goryczy.
Kiedyś o tym pisałem, spierając się z panem z portalu Una Cum. Z zewnętrzną opozycją trzeba się liczyć i ją szanować. Renegatów z ED nie szanuje się, a wewnętrzną opozycję - FN, zwalcza się wszelkimi metodami. Tak było zawsze jak świat światem.

Myślę jednak, że ludzi czekających na "pieczątkę z Watykanu" jest niewielu. Odwiedzałem niedawno legalną parafię personalną Tradycji w Rzymie. Chce wiedzieć pan jak wygląda frekwencja w Wiecznym Mieście?

Poza miłymi słowami mgr Pozzo pozostają tematy, które zawsze były wałkowane:
- zakres dozwolonej krytyki SV II oraz nowych "dzieł" Bergolia,
- niezależność od biskupów miejsca - czyli jak Bergolio może dać swobodę działania Piusowcom tak, by nie uszczuplić władzy biskupów,
- koegzystowanie różnych de facto religii w Kościele bez kłótni.
To sie nazywa opozycja kontrolowana. W tym przypadku zrownanie statusu z FSSP I IDP. Cos dla ludzi, ktorzy z Tradycji potrzebuja ornatu, kadzidla, ambony i laciny.
Zapisane
"Kto w Ofierze Mszy Św. jest przytomnym z sercem szczerym, z wiarą prostą, z uszanowaniem, ze skruchą pokorną, ten dostąpi miłosierdzia i znajdzie potrzebne sobie łaski."

"Maryjo, Królowo Polski, pomóż tej ziemi!"
STS
rezydent
****
Wiadomości: 334

« Odpowiedz #2287 dnia: Kwietnia 19, 2016, 19:17:38 pm »

W tym samym kazaniu o którym pisze pani Anna M. gdzie między innymi bp. Fellay mówił, że Franciszek nie zabroni spowiedzi po zakończeniu roku miłosierdzia, jest też mowa o tym, że Benedykt XVI chciał nałożyć na bractwo ekskomunikę.

http://news.fsspx.pl/2016/04/francja-kazanie-bp-fellaya-podczas-pielgrzymki-do-puy/
Ciekawa sprawa z tą ekskomuniką. Ciekawa, ale gdy się nad tym trochę zastanowić, to wcale nie taka nieprawdopodobna. W każdym razie jeśli jest to prawdą - a raczej jest - to trudno się oprzeć wrażeniu, że sama Opatrzność Boża czuwała nad tym wszystkim.

Cytat: Papież Franciszek
„Wiecie, mam z wami mnóstwo problemów; ludzie utrudniają mi życie, ponieważ jestem dla was miły, ale mówię im: słuchajcie, uściskałem patriarchę Cyryla, jestem dobry dla anglikanów, jestem dobry dla protestantów, czemu nie miałbym być dobry dla tych katolików?”
No właśnie - obecnemu papieżowi można zarzucać wiele, ale on jest chociaż konsekwentny i logiczny w swoim ekumenizmie. Jak już to ktoś wspomniał, Franciszek jest tak skrajnie ekumeniczny, że jego ekumenizm obejmuje nawet FSSPX :D

No i przede wszystkim wielki plus dla bp. Fellaya za otwartą (i miejscami nawet dość ostrą) krytykę najnowszej adhortacji. Przyznam się, że trochę mi jakby ulżyło po przeczytaniu tego fragmentu jego kazania ;)
Zapisane
grzegorz44
uczestnik
***
Wiadomości: 222

« Odpowiedz #2288 dnia: Maja 02, 2016, 13:03:05 pm »

NLM, a za nim Rorate Caeli publikują rozważania ks. Franciszka Schmidbergera, rektora seminarium w Zaitzkofen. Pewne myśli z tego listu pojawiały się w mediach, czy na forach w ostatnich dniach. Ks. Schmidberger napisał go jako prywatny tekst do Przełożonego Generalnego Bractwa, oraz niewielkiego kręgu współpracowników, w tym profesorów seminarium. Ponieważ list został ujawniony bez jego zgody i pojawiły się błędne tłumaczenia ks. Schmidberger zatwierdził publikację tłumaczenia w języku angielskim.

http://www.newliturgicalmovement.org/2016/04/the-moment-has-come-to-normalize.html#.VycwTTEShec

http://rorate-caeli.blogspot.com/2016/04/considerations-schmidberger-letter.html#more

A tu robocze tłumaczenie z translatorem Google w ręku na język polski (przepraszam za błędy, proszę o ich poprawianie), które umieszczam, bo treść jest ciekawa:

    Myśli o Kościele i miejscu w nim Bractwa Świętego Piusa X



    I. Kościół jest tajemnicą. On jest tajemnicą jedynego prawdziwego Boga, który jest obecny wśród nas, zbawiający Bóg nie chce śmierci grzesznika, ale żeby się nawrócił i żył. Konwersja ta wymaga naszej współpracy.

    II. Kościół jest nieomylny w jego boskiej naturze, ale jest prowadzony przez ludzi, którzy błądzą i mogą być obarczeni wadami. Urząd powinien być odróżniany od osoby zajmującej go w danym momencie. Ta posiada urząd przez pewien czas, a następnie odchodzi albo przez śmierć albo za pośrednictwem innych okoliczności; urząd pozostaje. Dzisiaj Papież Franciszek jest posiadaczem papieskiego urzędu z mocą prymatu. W pewnej godzinie, której nie znamy, on ustąpi i zostanie wybrany kolejny papież. Jak długo zajmuje tron papieski, uznajemy go jako takiego i modlimy się za niego. Nie mówimy, że jest dobrym papieżem. Wręcz przeciwnie, poprzez jego liberalne idee i jego administrację powoduje wiele zamieszania w Kościele. Ale kiedy Chrystus ustanowił papiestwo, On przewidział całą linię papieży w historii Kościoła, w tym Franciszka. A mimo wszystko On pozwolił na ten ostatni wybór do papieskiego tronu. Analogicznie, Pan ustanowił Najświętszy Sakrament Ołtarza z realną obecnością, chociaż On przewidział wiele świętokradztw w ciągu historii.

    III. Bractwo Świętego Piusa X zostało założone przez arcybiskupa Lefebvre'a w tych trudnych czasach dla Kościoła. Zostało powołane dla dostarczenia nowej generacji kapłanów Kościoła, by chronić prawdziwą Świętą Ofiarę Mszy i głosić królewskość Jezusa Chrystusa całemu społeczeństwu, nawet w obecności liberalnych papieży i książąt Kościoła, którzy zdradzili wiarę. To musiało doprowadzić do konfliktu: Bractwo zostało wysłane na wygnanie w 1975 roku. Tam, nie tylko przetrwało, ale wzrosło i stało się dla wielu ludzi znakiem sprzeciwu wobec niszczących działań w tych czasach. Ten sprzeciw okazał się w sposób szczególny w dniu 30 czerwca 1988 roku, po konsekracji czterech biskupów pomocniczych przez abpa Lefebvre'a, co było konieczne ze względów wewnętrznych.

    IV. Pomimo tego, abp Lefebvre zawsze dążył do kanonicznego rozwiązania dla Bractwa po jego potępieniu i nie unikał dialogu z władzami rzymskimi; w tym celu ważne było dla niego, aby doprowadzić do zrozumienia i nawrócenia. Kontynuował te wysiłki nawet po konsekracji biskupiej, choć realnie miał niewielkie szanse na sukces. Stosując argumentum ad hominem, poprosił, aby mieć możliwość dokonania "eksperymentu Tradycji". On też w pełni uznawał fakt, że Bractwo jest w nadzwyczajnej sytuacji, wcale nie z własnej winy, ale z winy jego przeciwników. Sytuacja pozostała taka sama aż do roku 2000. Od tego czasu Rzym zaczął dokładać wszelkich starań, aby oczyścić tę sytuację, czasem sprytnie, czasami z uczciwymi intencjami, w zależności od tego, kto miał do czynienia z tym problemem po rzymskiej
 stronie.

    V. Dalszy dramatyczny upadek Kościoła od tego czasu, a jednocześnie zrównoważony rozwój Bractwa doprowadziły tego lub innego kardynała czy biskupa do częściowego lub ogólnego zrozumienia – do którego nie mógł się przyznać publicznie, jednakże bez ceregieli. Ze swojej strony, Rzym wybrał po trochu powrót swoich żądań, a w najnowszych propozycjach nie było już mowy o uznaniu Vaticanum II lub legitymizacji NOM. Tak więc wydaje się, że nadszedł czas, aby znormalizować sytuację Bractwa, z różnych powodów:

    1) Każdy nienormalna sytuacja z natury dąży do normalizacji. Wynika to z natury rzeczy.

    2) Nie traćmy z oczu niebezpieczeństwa, że wierni i niektórzy współbracia może przyzwyczaili się do nienormalnej sytuacji i traktują ją jak zwyczajną. Krytykowanie tu i tam jakiegokolwiek udziału w Roku Świętym, a także kompletne lekceważenie przyznania przez Franciszka zwyczajnej jurysdykcji do spowiedzi (my zawsze powoływaliśmy się na sytuację awaryjną i słusznie korzystaliśmy z nadzwyczajnej jurysdykcji do spowiedzi) są powodem do niepokoju. Jeśli wierni lub niektórzy współbracia czują się komfortowo w tej sytuacji wolności w relacji niezależności od hierarchii, to wskazuje na pełzającą utratę sensus Ecclesiae. Nigdy nie wolno nam twierdzić: "Mamy zdrową naukę, prawdziwą Mszę Świętą, nasze seminaria i przeorów, a przede wszystkim biskupów. Więc nie musimy niczego. "

    3) My najprawdopodobniej mamy sympatyków i przyjaciół również wśród biskupów i kardynałów. Ten lub inny z nich chciałby chętnie prosić nas o pomoc i dać nam kościół parafialny czy nawet powierzyć nam seminarium, ale w obecnej sytuacji jest to dla nich niemożliwe. Ci Nikodemowie z niecierpliwością czekają na rozwiązanie, które także wzmocniłoby ich kręgosłup. Wiele barier i zahamowań wśród ortodoksyjnych ale zatroskanych katolików zostanie przełamanych. To by położyło kres mówieniu słyszanemu w mediach i gdzie indziej o "schizmatyckim" lub "buntowniczym" Bractwie oddzielonym od Kościoła.

    4) W najbliższych latach musimy pilnie mieć nowych biskupów. Wyświęcić ich bez mandatu papieskiego jest oczywiście możliwe w skrajnej sytuacji kryzysowej. Ale jeśli biskupi mogą być konsekrowani za zgodą Rzymu, musimy poprosić o tę zgodę [dzisiaj]. [Przypis tłumacza: to ostatnie słowo w zdaniu jest ręcznym dodatkiem.]

    5) Moderniści, liberałowie i inni wrogowie Kościoła są bardzo zdenerwowani krokami w kierunku kanonicznego rozwiązanie dla Bractwa. Czyż rozeznawanie duchów nie prowadzi do zrozumienia, że jest to właściwa droga i dobra?

    6) W jaki sposób Kościół może przezwyciężyć kryzys wszystkiego? W obecnym stanie rzeczy, nie widzimy nawet promyka nadziei. Z drugiej strony, oficjalny akt uznania Bractwa wyzwoli korzystny niepokój wewnątrz Kościoła. Dobrzy byliby zachęcani a złoczyńcy ponieśliby klęskę.

    VI. Odpowiedzi na kilka zarzutów:

    1) Dlaczego ktoś miałby chcieć być uznany przez Franciszka?
    Odpowiedź: My już wskazaliśmy niezbędne rozróżnienie między urzędem i osobą, która go sprawuje. Nie ulega wątpliwości, że obecny papież ma od Boga zadanie pokazując wszystkim otwarcie, czym Sobór był naprawdę i jakie są jego ostateczne konsekwencje dla Kościoła: zamieszanie, dyktatura relatywizmu, postawienie troski duszpasterskiej nad doktryną, przyjaźń z wrogami Boga i przeciwnikami chrześcijaństwa. Ale właśnie z tego powodu, ludzie tu i tam zaczynają rozumieć błędy Soboru i wywnioskowują przyczyny ze skutków. Ponadto ci, którzy opierali się zbytnio osobiście na Benedykcie XVI, zamiast umieszczać najpierw urząd papieski i jego posiadacza w drugiej kolejności, zostały z niczym po rezygnacji Papieża-emeryta. Nie popełniajmy tego samego błędu ponownie polegając zbytnio na konkretnej osobie, a nie na boskiej instytucji! Może też Franciszek jest właśnie tym, który ze swej nieprzewidywalności i improwizacji, jest zdolny do podjęcia tego kroku. Środki masowego przekazu mogą mu wybaczyć takie rozwiązanie, a oni nigdy nie wybaczyliby Benedyktowi XVI. W jego autorytarnym, nie mówiąc już tyrańskim stylu rządzenia, to on prawdopodobnie będzie zdolny do wykonania takiego rozwiązania, nawet wbrew opozycji.

    2) Ale co powiedzą ludzie „Oporu”? [uwaga Rorate: tak zwany "Ruch Oporu" składa się z niewielkiej liczby kapłanów, którzy opuścili Bractwo i niewielkiej liczby wiernych, którzy są przeciwko jakimkolwiek rozmowom ze Stolicą Apostolską.]
    Odpowiedź: Nie możemy wykonywać naszych działań, aby zadowolić ludzi, którzy w oczywisty sposób pozbawiają sens Kościoła i miłość Kościoła w jej konkretnej formie. Poza tym, teraz stali się oni całkowicie podzieleni między sobą.

    3) Od teraz będziemy musieli milczeć o wszystkich obecnych błędach.
    Odpowiedź: Nie pozwolimy sobie być w kagańcu; tak jak nazywamy błędy po imieniu, przed normalizacją, tak będziemy robić to po normalizacji. Tak więc mamy zamiar wrócić z "wygnania", takimi jakimi jesteśmy dzisiaj.

    4) Franciszek ma tak złą reputację wśród katolików, że uznanie z jego inicjatywy byłoby bardziej prawdopodobne zaszkodziło Bractwu niż pomogło mu.
    Odpowiedź: Na wstępie poczyniliśmy już rozróżnienie między urzędem i osobą. Jeśli Franciszek jest papieżem - a on jest -  ma on również prymatu jurysdykcji nad całym Kościołem, czy on pomaga Kościołowi czy szkodzi mu. Pozwól nam iść drogą, która pomaga Kościołowi; nie szukajmy przychylność ludzi poprzez nasze działania, a Bóg nam pobłogosławi.

    5) Ale ta integracja z systemem soborowym będzie kosztować Bractwo jego charakter odróżniający, a może nawet jego tożsamość.
    Odpowiedź: To wszystko zależy od tego, jak my sami jesteśmy wytrwali i kto konwertuje kogo. Jeśli będziemy energicznie działać, opierając się na łasce Bożej, to nasza nowa sytuacja stanie się błogosławieństwem dla całego Kościoła. Gdzie jeszcze jest społeczność, która tu i teraz może podjąć taką pracę konwersji? Prawdą jest, że nie możemy liczyć na nasze własne zdolności i siły, lecz na pomoc Bożą. Pomyślmy o walce pomiędzy Dawidem i Goliatem. Jako analogia do niej: Jako chrześcijanie jesteśmy umieszczeni w zupełnie bezbożnym, zepsutym świecie i musimy wykazać się w nim. Niebezpieczeństwo zarażenia jest wielkie, ale możemy i musimy uciec z łaską Bożą. Jedno jest pewne: nowa sytuacja sama w sobie nie uczyni naszych wysiłków łatwiejszymi, lecz trudniejszymi, ale uczyni je bardziej owocne.

    6) Wszystkie społeczności, które poszły do Rzymu upodobniły się do systemu soborowego lub nawet są przez niego wchłonięte.
    Odpowiedź: Punkt wyjścia nie jest taki sam: w naszym przypadku, Rzym jest tym, który jest chętny do rozwiązania i przyszedł do nas; w pozostałych przypadkach, te społeczności udał się do Rzymu jako petenci, często z wyrzutami sumienia. Żaden z nich nie ma biskupów teraz, z wyjątkiem Bractwa Kapłańskiego św. Jana Marii Vianney’a w diecezji Campos w Brazylii, gdzie biskup Rifan nie jest skłonny do żadnych kompromisów. Oczywiście musimy mieć solidną ochronę dzięki odpowiedniej strukturze kościelnej. Ale to wydaje się być zagwarantowane przez prałaturę personalną. Do tej pory taka struktura nie została zaproponowana żadnej innej społeczności. Wreszcie podniesiony zarzut tylko częściowo dotyczy Bractwa Świętego Piotra, które już istnieje już od ponad dwudziestu siedmiu lat, a przynajmniej w krajach niemieckojęzycznych, pozostało wierne tradycyjnej Mszy, z nielicznymi wyjątkami. Rzeczywiście Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X było ich ubezpieczeniem na życie.

    VII. Wniosek

    Jeśli Bóg chce przyjść z pomocą Jego Kościołowi, który krwawi z tysiąca ran, ma tysiące możliwości, aby to zrobić. Wśród nich jest oficjalne uznanie Bractwa przez władze rzymskie. Czy Bractwo nie jest poświęcone Najświętszej Dziewicy, która będzie chronić i prowadzić swoje prace w nowej sytuacji?
Dignare me laudare te, Virgo sacrata—da mihi virtutem contra hostes tuos.
Uczyń mnie godnym chwalić Cię, Najświętsza Dziewico; daj mi siłę przed swoimi wrogami.



    Zaitzkofen, 19 lutego 2016
    Ks. Franz Schmidberger

    [To tłumaczenie zostało przygotowane przez Richarda Chonaka i poprawione przez Michaela J. Millera.]

Zapisane
Franciszek
uczestnik
***
Wiadomości: 144

Św. Franciszku, módl się za nami!

« Odpowiedz #2289 dnia: Maja 02, 2016, 14:03:52 pm »

    1) Każdy nienormalna sytuacja z natury dąży do normalizacji. Wynika to z natury rzeczy.


Jak można napisać tak bzdurne zdanie?
Zapisane
Nie umiem czytać między wierszami i staram się nie pisać między wierszami.
STS
rezydent
****
Wiadomości: 334

« Odpowiedz #2290 dnia: Maja 02, 2016, 14:16:32 pm »

Cytuj
Ponadto ci, którzy opierali się zbytnio osobiście na Benedykcie XVI, zamiast umieszczać najpierw urząd papieski i jego posiadacza w drugiej kolejności, zostali z niczym po rezygnacji Papieża-emeryta.
Abstrahując od reszty, to nie sposób z tym zdaniem się nie zgodzić. Dało się zauważyć, że ci, którzy pokładali nadzieję w BXVI, po jego abdykacji i wyborze Franciszka byli skłonniejsi do "panikowania" i popadania w sedewakantyzm, niż osoby/środowiska związane z Bractwem.
Zapisane
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4774

« Odpowiedz #2291 dnia: Maja 02, 2016, 16:27:31 pm »

Cytuj
Bractwa Świętego Piotra, które już istnieje już od ponad dwudziestu siedmiu lat, a przynajmniej w krajach niemieckojęzycznych, pozostało wierne tradycyjnej Mszy, z nielicznymi wyjątkami. Rzeczywiście Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X było ich ubezpieczeniem na życie.

A kto/co bedzie ubezpieczeniem na zycie dla fsspx?
Biskup Williamson?

Autor w tym fragmencie tekstu podwaza wlasny pomysl na pojednanie z Rzymem.
Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Tulin
uczestnik
***
Wiadomości: 153


« Odpowiedz #2292 dnia: Lipca 29, 2016, 16:13:22 pm »

http://www.christundwelt.de/detail/artikel/seid-gehorsam-bitte/

Mons. Pozzo: "Biskup Fellay zaakceptował propozycję prałatury personalnej".
Zapisane
In te, Domine, speravi:
non confundar in aeternum.
Pentuer
aktywista
*****
Wiadomości: 854

« Odpowiedz #2293 dnia: Sierpnia 11, 2016, 21:19:07 pm »

Proces włączenia Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X w struktury Kościoła katolickiego postępuje, a papież Franciszek oferuje mu status prałatury personalnej, czyli taki, jaki ma Opus Dei. Mówił o tym w wywiadzie dla niemieckiego tygodnika „Die Zeit” abp Guido Pozzo, sekretarz Papieskiej Komisji „Ecclesia Dei”, która prowadzi dialog z lefebrystami.

http://gosc.pl/doc/3372142.Propozycja-papieza-dla-lefebrystow

Jeszcze red. Terlikowski - https://www.youtube.com/watch?v=fcDInUb_QhU
Zapisane
Ecclesia ibi est, ubi fides vera est - (S. Hieronymus, Ecclesiae Doctor)
Sławek125
aktywista
*****
Wiadomości: 1662

« Odpowiedz #2294 dnia: Sierpnia 12, 2016, 08:16:45 am »

Proces włączenia Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X w struktury Kościoła katolickiego postępuje, a papież Franciszek oferuje mu status prałatury personalnej, czyli taki, jaki ma Opus Dei. Mówił o tym w wywiadzie dla niemieckiego tygodnika „Die Zeit” abp Guido Pozzo, sekretarz Papieskiej Komisji „Ecclesia Dei”, która prowadzi dialog z lefebrystami.

http://gosc.pl/doc/3372142.Propozycja-papieza-dla-lefebrystow

Jeszcze red. Terlikowski - https://www.youtube.com/watch?v=fcDInUb_QhU
Dziwne rzeczy to są. Nie za bardzo jestem sobie wyobrazić sytuacje, gdzie kaplice FSSPX podlegają jurysdykcji biskupa Skworca na przykład i wszystko gra i koliduje. Swojo szoso, nastąpiło porozumienie co do zakazu prozelityzmu tradycjonalistycznego w osrodkach modernistycznych. Wylewanie pomyj na bp Williamsona moze okazac sie przedwczesne.
Zapisane
Strony: 1 ... 151 152 [153] 154 155 ... 169 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Traditio  |  Katolicki punkt widzenia  |  Wątek: Rozmowy Bractwa z Watykanem zakończone « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!