Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Październik 24, 2014, 12:17:44 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
Skauci św. Bernarda

http://ssbc.pl/
183357 wiadomości w 5186 wątkach, wysłana przez 1208 użytkowników
Najnowszy użytkownik: odmawiajrozaniec.pl
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Pieniądze a sakramenty święte
« poprzedni następny »
Strony: 1 [2] 3 Drukuj
Autor Wątek: Pieniądze a sakramenty święte  (Przeczytany 4372 razy)
Arizona
uczestnik
***
Wiadomości: 147


opowiadaniaozyciu.blog.onet.pl
« Odpowiedz #15 dnia: Kwiecień 15, 2011, 13:56:29 pm »

Och, odwieczny problem trzosa apostolskiego...
Faktycznie jest to ogromny problem dzisiejszego kościoła. Z jednej strony jest to wina księży, którzy swą pazernością wywołują często zgorszenie, z drugiej- wiernych, którzy nie czują się odpowiedzialni za wspólnotę, do której należą. Efektem tego jest pogardliwe traktowanie kościoła jako instytucji usługowej, gdzie jedynym warunkiem otrzymania sakramentu czy pogrzebu jest odpowiednia opata, a szefami są księża-nieroby, leżący na pieniądzach i żerujący na naiwnych babciach.
Potrzeba nam obiektywnego spojrzenia- oczywiście, jak wszędzie zdarzają się nadużycia, z którymi należy walczyć, ale nie bądźmy też naiwni- kościół nie pociągnie daleko bez ofiar wiernych. Żeby lampy świeciły w kościele, żeby księża mieli co jeść- potrzeba zbierać na tacę. Potrzeba jednak odpowiedniej katechezy, która uświadomi im, że sakramenty to nie 50 zł w kopertę i chrzcimy dziecko bo babcia się wkurza. Poza tym wszystko jest dobrowolne- jeśli ksiądz nie chce czegoś zrobić bez odpowiedniej ofiary, to sam jest niezłą ofiarą. Wierny zaś powinien się czuć odpowiedzialny za to ziemskie środowisko zbawienia, dane nam przez Boga. Skoro tyle wydaje na rzeczy mu niepotrzebne, to czemu nie miałby ofiarować czegoś na wzrost kościoła, który jest mu niezbędnie konieczny do zbawienia?
Zapisane
'... i oczyści synów Lewiego, i przecedzi ich jak złoto i srebro, a wtedy będą składać Panu ofiary sprawiedliwe. Wtedy będzie miła Panu ofiara Judy i Jeruzalem jak za dawnych dni i lat starożytnych.' (Ml 3, 3-4)
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 1869


« Odpowiedz #16 dnia: Kwiecień 15, 2011, 17:51:35 pm »

Zawsze mnie dziwiło, jak wielki jest kontrast między podejściem do finansów kościelnych w Polsce versus w innych krajach. Polacy generalnie narzekają, jaką to wielką kasę ciągną księża, i można takie uwagi usłyszeć bardzo często. W życiu natomiast nie słyszałem takiej uwagi od Amerykanina albo Kanadyjczyka.

Myślę, że problem leży (przynajmnie częściowo) w braku jawności. W Polsce księża nie mają zwyczaju rozliczać się publicznie z wydatków parafii. Nikt nie wie, ile naprawdę zarabiają. Parafianie również nie wiedzą, ile dali na tacę w ciągu roku.

W mojej parafii wiem dokładnie, ile ksiądz zbiera na tacę w każdą niedzielę, ile dostaje rocznie za śluby/chrzty/pogrzeby/stypendia, ile wydaje na utrzymanie kościoła, ile przekazuje na różne zewnetrzne cele, wreszcie ile mu zostaje jako wynagrodznie za posługę. Dostaję również na koniec roku zaświadczenie podatkowe pokazujące, ile dałem na tacę przez cały rok. Kiedy je otrzymuję, i porównam z bilansem wydatkow parafii, zawsze mnie gryzie sumienie, że tak mało dałem, i postanawiam dawać więcej w następnym roku -  zwłaszcza kiedy sobie spojrzę na liczby i zobaczę, jak mało zostaje z tego dla księdza...

Generalnie rzecz biorąc, najlepszy model jest następujący:
1) jawność finansów;
2) ludzie powini dawać szczodrze i regularnie na tacę, i z tego część powinna iść na  wynagrodzenie księdza;
3) sakramenty/pogrzeby/stypendia powinny być tylko "co łaska".

Wszędzie, gdzie działa powyższy system, nie ma narzekań na "bogactwo księży".

« Ostatnia zmiana: Kwiecień 15, 2011, 17:58:52 pm wysłana przez Regiomontanus » Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
ryszard1966
aktywista
*****
Wiadomości: 4594

« Odpowiedz #17 dnia: Kwiecień 15, 2011, 21:06:51 pm »

Tak jak napisał pan Regiomontanus powinno być w Polsce. Jawne finanse parafii.
Zapisane
Waldemar
Gość
« Odpowiedz #18 dnia: Kwiecień 15, 2011, 21:32:33 pm »

proponuję nakaz utworzenia grup kasjerskich w każdej parafii z prawem oglądania portfeli księżowskich na każde żądanie. Niepokazanie portfela winno być karane przynajmnie wyrzuceniem delikwenta z parafii z wilczym listem: "ten nie lubi pokazywać portfela".

wtedy będzie wreszcie porządek.
Zapisane
Jarod
aktywista
*****
Wiadomości: 2260


« Odpowiedz #19 dnia: Kwiecień 15, 2011, 23:33:48 pm »

proponuję nakaz utworzenia grup kasjerskich w każdej parafii z prawem oglądania portfeli księżowskich na każde żądanie. Niepokazanie portfela winno być karane przynajmnie wyrzuceniem delikwenta z parafii z wilczym listem: "ten nie lubi pokazywać portfela".

wtedy będzie wreszcie porządek.
Rada ekonomiczna?

http://www.parafiapuszczykowo.pl/Grupyparafialne/RadaEkonomiczna/tabid/72/Default.aspx
Zapisane
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 1869


« Odpowiedz #20 dnia: Kwiecień 16, 2011, 00:38:54 am »

proponuję nakaz utworzenia grup kasjerskich w każdej parafii z prawem oglądania portfeli księżowskich na każde żądanie. Niepokazanie portfela winno być karane przynajmnie wyrzuceniem delikwenta z parafii z wilczym listem: "ten nie lubi pokazywać portfela".

wtedy będzie wreszcie porządek.

Jeżeli Pan do mnie pije, to ironia nie trafiona, bo nie mówię o przymusowym kontrolowaniu księdza, ale o publicznym przedstawieniu rocznego rozliczenia finansowego.
Jawnośc zarobków jest w wielu krajach praktykowana w sferze publicznej, i jakoś nikt się nie gorszy. Powiem Panu np, że jako pracownik uczelni publicznej muszę corocznie podpisać oświadczenie, ze zgadzam się na upublicznienie swoich zarobków. Każdy podatnik może sprawdzić ile zarabiam, nie ma żadnej tajemnicy, ale jakoś nie czuję, że ktoś mi zagląda do portfela.

Należałem do kilku parafii w USA i Kanadzie, i wszędzie zarobki księdza były upubliczniane w dorocznym raporcie finansów parafii. Nikt się nimi nie gorszył - raczej wszyscy uznawali, że zarobki są nad wyraz skromne (bo i są).
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
Major
aktywista
*****
Wiadomości: 3414

« Odpowiedz #21 dnia: Kwiecień 16, 2011, 06:49:20 am »

Zgadzam się z Panem Religio... . U nas niektóre dochody niektórych księży to patologia w stosunku do ubożejącego społeczeństwa. Nie mówię tu że ksiądz ma chodzić w łachmanach i nie posiadać samochodu. Chodzi o to żeby nie obnosił się bogactwem aczkolwiek to obnoszenie nie jest takie powszechne. A najlepiej jakby nosił strój duchowny. Poza treningami, spaniem itp :).
Jeśli chodzi o Austrie i Niemcy to księża muszą mieć chyba dobrą pensję skoro księża z Polski tak chętnie tam jeżdżą na zastępstwa.
Ktoś wyżej ktoś napisał że odpowiednie dochody się księżom należą bo mają wyższe wykształcenie. Ja znam wiele osób z wyższym wykształceniem którzy nie mają na początek swojej zawodowej drogi odpowiednich dochodów.
Przykładem dobrego księdza którego znałem był ks. Rajmund Gruszka z Kalisza/Ostrzeszowa. Obecnie na misjach w Kanadzie.
Zapisane
Waldemar
Gość
« Odpowiedz #22 dnia: Kwiecień 17, 2011, 23:39:11 pm »

proponuję nakaz utworzenia grup kasjerskich w każdej parafii z prawem oglądania portfeli księżowskich na każde żądanie. Niepokazanie portfela winno być karane przynajmnie wyrzuceniem delikwenta z parafii z wilczym listem: "ten nie lubi pokazywać portfela".

wtedy będzie wreszcie porządek.

Jeżeli Pan do mnie pije, to ironia nie trafiona, bo nie mówię o przymusowym kontrolowaniu księdza, ale o publicznym przedstawieniu rocznego rozliczenia finansowego.
Jawnośc zarobków jest w wielu krajach praktykowana w sferze publicznej, i jakoś nikt się nie gorszy. Powiem Panu np, że jako pracownik uczelni publicznej muszę corocznie podpisać oświadczenie, ze zgadzam się na upublicznienie swoich zarobków. Każdy podatnik może sprawdzić ile zarabiam, nie ma żadnej tajemnicy, ale jakoś nie czuję, że ktoś mi zagląda do portfela.

Należałem do kilku parafii w USA i Kanadzie, i wszędzie zarobki księdza były upubliczniane w dorocznym raporcie finansów parafii. Nikt się nimi nie gorszył - raczej wszyscy uznawali, że zarobki są nad wyraz skromne (bo i są).

Nie piłem do Pana lecz do Pana słów, ale teraz i owszem: i co miał Pan satysfakcję po przeczytaniu tych raportów? Dobrze wydane pieniądze? Wskaźnik sakramentologiczny na jedną duszę wzrósł odpowiednio? Uznał Pan, że dostatecznie "zarabiają"? A felgi do samochodów kupili odpowiednie? Nie za drogie? Musiały być to piękne debaty parafian nad sprawozdaniami. Ho! ho! może i w Polsce doczekamy takiej demokracji. Proszę śmiało dalej wprowadzać jej zasady w Kościoła - szybciej się rozleci.

Tego typu dyskusja jak ta jest jak najgorszą przysługą jaką możemy zrobić naszemu Kościołowi: zostają niejasne zastrzeżenia, których rozmiar jest w istocie nie znany a w sumie ofiarami zostają księża w porządku (ci nie w porządku i tak by to zignorowali). Jak macie prawdziwe zastrzeżenia, to albo załatwiacie to porządnie albo gęba na kłódkę. Jak w końcu stwierdzicie, że trzeba to rozgłosić, to róbcie to konkretnie.

Piszcie tak dalej, aż w końcu obudzicie się z ręką w nocniku, bo nie będzie nikogo, kto by was mógł wyspowiadać. Zastanówcie się co wolicie: mieć porządną parafię bez księdza czy parafię uboższą bo ksiądz ma słabość do alufelg?

Zapisane
Tadeusz
uczestnik
***
Wiadomości: 173

« Odpowiedz #23 dnia: Kwiecień 18, 2011, 22:59:25 pm »

Drobna obserwacja.
Kiedyś księża byli biedniejsi i było więcej wiernych, teraz księża są bogatsi a wiernych jest mniej.

Nie wiem czy spadająca liczba wiernych ma związek z bogactwem i zachowaniem księży. Podejrzewam, że jakiś związek istnieje, chociaż należałoby także uwzględnić masę innych czynników. Nie widzę powodu, aby nie dyskutować o tym i starać się wyciągać jakieś wnioski.
Zapisane
Guldenmond
aktywista
*****
Wiadomości: 2136


« Odpowiedz #24 dnia: Kwiecień 19, 2011, 05:53:12 am »

Kiedyś księża byli biedniejsi i było więcej wiernych
jest Pan pewny?
Zapisane
"coraz bardziej cię wciaga do tego trydenckiego ścieku"
ks. K.B.
Bartek
Administrator
aktywista
*****
Wiadomości: 3087

« Odpowiedz #25 dnia: Kwiecień 19, 2011, 09:38:17 am »

Kiedyś księża byli biedniejsi

„Kiedyś” to znaczy kiedy? Czytałem reakcję pewnego proboszcza na apostazję jego współbrata w kapłaństwie. Szło mniej więcej tak: „Zaprzeć się wiary – zdarza się. Potem ożenić się z luteranką – mogę zrozumieć. Ale porzucić tak dochodową prebendę [tutaj wyliczenie dóbr] – znaczy, że zmysły postradał...” Działo się to na początku XIX wieku.

Ad rem:

Zepsuci świeccy, źli księża, biskupi i papieże – to oni są najbardziej bolesnymi ranami w Ciele Mistycznym Chrystusa. To oni budzą smutek wiernego katolika. Na tym polega jego wielkopiątkowe cierpienie: widzi te rany i nie jest w stanie pomóc. Kościół – mówi kardynał Newman – zawsze doznaje słabości i zapada na chorobę. Zawsze nosi w ciele konanie Pana Jezusa, aby też w jego ciele objawiło się życie Jezusa. To, że jest taki, stanowi istotową własność Kościoła, gdyż jego powołanie to zbawianie ludzi. Kościół jest miejscem, gdzie zło staje się najbardziej widoczne, gdyż tu najostrzej się je zwalcza. Nigdy nie może on odpocząć poza kręgiem zła. Tak jak sam Mistrz, który przyszedł nie do zdrowych, lecz do chorych, tak też Kościół na tym świecie będzie miał zawsze swoje rany, wielkie i małe, chore członki w ciele.

K. Adam: Natura katolicyzmu, wyd. Fronda, Warszawa 1999, s. 200-201
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 19, 2011, 09:41:57 am wysłana przez Bartek » Zapisane
Hoc pulchrum est hominis munus et officium: ut oret ac diligat.
jwk
aktywista
*****
Wiadomości: 4594


« Odpowiedz #26 dnia: Kwiecień 19, 2011, 10:52:08 am »

że jako pracownik uczelni publicznej muszę corocznie podpisać oświadczenie, ze zgadzam się na upublicznienie swoich zarobków. Każdy podatnik może sprawdzić ile zarabiam, nie ma żadnej tajemnicy, ale jakoś nie czuję, że ktoś mi zagląda do portfela.
Chwila, moment! Ale to chyba nie w Polsce? W Polsce wymaganie takich oświadczeń nie jest zgodne z obowiązującym prawem.
Zapisane
Für Kikokarmenisten, Komunisten und Volkskomissaren Eintritt verboten.
Tadeusz
uczestnik
***
Wiadomości: 173

« Odpowiedz #27 dnia: Kwiecień 19, 2011, 11:01:10 am »

Kiedyś księża byli biedniejsi i było więcej wiernych
jest Pan pewny?

Przecież napisałem, że takie zjawisko zaobserwowałem, nie oznacza to, że moja obserwacja dotyczy wszystkich księży.
Pamiętam stare powiedzenie, które powstało także w wyniku obserwacji, a brzmi ono tak: Kto ma księdza w rodzie tego bieda nie ubodzie.
Sądząc po użytych słowach, jest ono dosyć stare. Może powinienem uściślić opis mojej obserwacji i napisać, że dotyczyła ona tych zwykłych księży, którzy mieli kontakt z ludem, bo im wyżej to było coraz bardziej bogato.
Zapisane
Artur Rumpel
aktywista
*****
Wiadomości: 1036


Prawdziwe Boze Narodzenie
« Odpowiedz #28 dnia: Kwiecień 19, 2011, 15:04:53 pm »

Kiedyś księża byli biedniejsi i było więcej wiernych
jest Pan pewny?

Przecież napisałem, że takie zjawisko zaobserwowałem, nie oznacza to, że moja obserwacja dotyczy wszystkich księży.
Pamiętam stare powiedzenie, które powstało także w wyniku obserwacji, a brzmi ono tak: Kto ma księdza w rodzie tego bieda nie ubodzie.
Sądząc po użytych słowach, jest ono dosyć stare. Może powinienem uściślić opis mojej obserwacji i napisać, że dotyczyła ona tych zwykłych księży, którzy mieli kontakt z ludem, bo im wyżej to było coraz bardziej bogato.

"Zwykli" ksieża tez byli bogaci, np. proboszcze płoccy
Zapisane
Guldenmond
aktywista
*****
Wiadomości: 2136


« Odpowiedz #29 dnia: Kwiecień 19, 2011, 15:23:33 pm »


"Zwykli" ksieża tez byli bogaci, np. proboszcze płoccy
czy oni czasem majatkiem biskupow nie przewyzszali?
Zapisane
"coraz bardziej cię wciaga do tego trydenckiego ścieku"
ks. K.B.
Strony: 1 [2] 3 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Pieniądze a sakramenty święte « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.6 | SMF © 2011, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!