Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Sierpień 04, 2020, 22:56:06 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
Skauci św. Bernarda

http://ssbc.pl/
218319 wiadomości w 6296 wątkach, wysłana przez 1559 użytkowników
Najnowszy użytkownik: joscon
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Ogłoszenia lokalne  |  Metropolia warszawska  |  Wątek: Czy spustoszona winnica znów się zazieleni?
« poprzedni następny »
Strony: 1 [2] 3 Drukuj
Autor Wątek: Czy spustoszona winnica znów się zazieleni?  (Przeczytany 7957 razy)
porys
Moderator
aktywista
*****
Wiadomości: 2591


« Odpowiedz #15 dnia: Kwiecień 11, 2011, 23:02:05 pm »

Czyli mamy kolejny kościół w Warszawie do kolekcji w której była msza KRR. Podejrzewam że to była cicha msza św.?
Cicha z polskim śpiewem (cykl mszalny).
Zapisane
zdewirtualizować awatary
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 6394


to the power and the glory raise your glasses high

mój blog
« Odpowiedz #16 dnia: Kwiecień 12, 2011, 00:52:38 am »


Czyli mamy kolejny kościół w Warszawie do kolekcji w której była msza KRR. Podejrzewam że to była cicha msza św.?

Ładnych kilka lat temu (ok. 10) byłem tam na Mszy celebrowanej przez przyjaciela x. Aulagniera, x. Bisiga FSSP
Zapisane
zapraszam na mój blog: http://przedsoborowy.blogspot.com/ ostatni wpis z dnia 16 IX
ryszard1966
aktywista
*****
Wiadomości: 4698

« Odpowiedz #17 dnia: Kwiecień 12, 2011, 07:44:16 am »

Ja też byłem wtedy na tej mszy w kościele Wszystkich Świętych z 10 lat temu. Nie piszmy może że to nowe miejsce celebracji bo żadnych kolejnych może już tam nie być. Rok temu były celebracje KRR w bazylice św. Krzyża i kościele św. Anny ale były to pojedyncze celebracje i nic nie zapowiada na razie by były tam kolejne. Tak samo były pojedyncze celebracje w kościele sióstr wizytek i kościele św. Aleksandra. Tak więc nie rozbudzajmy nadmiernych nadziei. Już raz rozbudzono nadzieję na regularne celebracje KRR w kościele Najświętszego Zbawiciela  i sprawa się skończyła jak skończyła.
Zapisane
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 6394


to the power and the glory raise your glasses high

mój blog
« Odpowiedz #18 dnia: Kwiecień 12, 2011, 23:38:00 pm »

aż zapytam, co się dzieje w tej sprawie
Zapisane
zapraszam na mój blog: http://przedsoborowy.blogspot.com/ ostatni wpis z dnia 16 IX
binraf
aktywista
*****
Wiadomości: 1233


« Odpowiedz #19 dnia: Kwiecień 13, 2011, 11:04:51 am »

eKAI: Spustoszona winnica znów się zazieleni?

W żadnym wypadku nie można dzisiaj mówić o wiośnie, gdyż kryzys, jaki przeżywa od dawna Kościół w Polsce i na świecie, wymaga podjęcia radykalnych środków.

Do takich wniosków doszli uczestnicy konferencji pt. „Czy spustoszona winnica znów się zazieleni? Kryzys Kościoła i drogi wyjścia”. Była to kolejna konferencja z cyklu „Zwróćmy się ku Panu”, zorganizowana przez Instytut Summorum Pontificum (ISP). W spotkaniu, które odbyło się 8 kwietnia w Warszawie II wzięło udział ponad 70 osób z całej Polski i goście-prelegenci z zagranicy.

Spotkanie rozpoczęło się Mszą św. sprawowaną w tradycyjnym obrządku łacińskim, tzw. trydenckim, w kościele Wszystkich Świętych przez ks. Paula Aulagniera z Instytutu Dobrego Pasterza (IBP) we Francji. Jest to stowarzyszenie życia apostolskiego na prawie papieskim, zatwierdzone oficjalnie przez Stolicę Apostolską 8 września 2006.

Otwierając obrady ks. Konstantyn Najmowicz IBP zauważył, że wbrew częstym, obiegowym poglądom, jakoby Kościół w Polsce nie przeżywał takiego kryzysu, jak to się dzieje w Europie Zachodniej, występuje tu wiele niekorzystnych zjawisk. Są to nie tylko spadek praktyk religijnych, powołań kapłańskich i zakonnych i ogólne obniżanie się poziomu sacrum w życiu codziennym, ale także, a może nawet przede wszystkim słabnięcie ducha wiary i postępy laicyzacji w szeregach duchowieństwa i hierarchii.

Mówca zwrócił uwagę na coraz częstsze przypadki wkradania się „ducha światowego” do zakonów i w szeregi duchowieństwa oraz występowania kapłanów ze stanu duchownego. A przecież jesteśmy częścią Kościoła powszechnego ze wszystkimi jego problemami i trudnościami, tym bardziej więc musimy szukać środków zaradczych – podkreślił kapłan.

Również Arkadiusz Robaczewski, prezes ISP, w referacie „Kryzys Kościoła czy wiosna Kościoła – próba diagnozy” wyraził przekonanie, że w żadnym wypadku nie można dzisiaj mówić o wiośnie, gdyż kryzys, jaki przeżywa od dawna Kościół w Polsce i na świecie, wymaga podjęcia radykalnych środków.

Nawiązując do tematu konferencji, zaznaczył, że o „spustoszonej winnicy Pańskiej” jako pierwszy mówił w czasie Soboru Watykańskiego II (1962-65) Dietrich von Hildebrand (1889-1977) – niemiecki filozof i teolog katolicki, nazwany przez Piusa XII „ XX-wiecznym Doktorem Kościoła”. Według von Hildebranda, dokumenty Vaticanum II zawierają wiele przykładów zeświecczenia i błędy, a przyszłość miała potwierdzić słuszność i aktualność poglądów teologa – podkreślił Robaczewski.

Zwrócił następnie uwagę, że o ile wszyscy papieże drugiej połowy XIX wieku i pierwszej połowy XX, z Piusem XII włącznie, mówili o zagrożeniach Kościoła, płynących też od wewnątrz, to od czasów Soboru to poczucie zagrożenia od środka zanikło. „Można to sobie tłumaczyć na trzy sposoby: albo papieże mieli jakieś obsesje na tym punkcie lub byli nie w pełni sprawni umysłowo, co trzeba wykluczyć, albo ci wrogowie wewnętrzni nagle znikli po Vaticanum II, co też jest raczej mało realne, albo stali się większością w Kościele i to jest najbardziej prawdopodobne” – stwierdził mówca.

Zaznaczył, że dziś jesteśmy świadkami swoistego pochodu tryumfalizmu nowych modernistów w Kościele, który wspomniany von Hildebrand nazwał wcześniej „letargiem strażników”, mających czuwać nad czystością wiary. Chodzi przede wszystkim o biskupów i księży, a odbija się to na formacji kleryków, którzy często wychodzą z seminariów niedostatecznie przygotowani duchowo i teologicznie do posługi kapłańskiej – wyjaśnił prezes ISP.

Inne przejawy kryzysu to, jego zdaniem, ciągle spadająca liczba „dominicantes” (czyli osób regularnie uczestniczących w niedzielnych Mszach św.) oraz świadectwa egzorcystów, którzy coraz częściej mają do czynienia z przypadkami opętań przez złe duchy. To zaś spowodowane jest, według mówcy, upadkiem albo zanikiem wielu tradycyjnych form pobożności, np. postu, codziennej modlitwy, także w rodzinach itp. Sposobem wyjścia z tej sytuacji powinien być powrót do dawnych, wypróbowanych form, np. właśnie do codziennej modlitwy wspólnotowej oraz sięganie do Pisma Świętego i Tradycji.

O francuskim arcybiskupie Marcelu Lefebvre (1905-91), głównym przeciwniku reform Vaticanum II i twórcy Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X, mówił ks. P. Aulagnier, który sam do 2003 był członkiem tej wspólnoty. Podkreślił przede wszystkim wierność arcybiskupa doktrynie katolickiej, a nawiązując do jego negatywnej oceny Soboru, zaznaczył, że założyciel Bractwa był nie tyle krytykiem tego wydarzenia, ile przede wszystkim budowniczym Kościoła. Był bardzo gorliwy w miłości do Chrystusa, a swe krytyczne nastawienie do ekumenizmu i kontaktów międzyreligijnych uzasadniał tym, że zjawiska te są upokorzeniem Jezusa, który w takim ujęciu nie jest już jedynym Panem świata i osoby papieża, który też jest tylko jednym z wielu przywódców religijnych.

Szczególnym przedmiotem zainteresowania i troski francuskiego hierarchy było kapłaństwo i wierność tradycyjnej liturgii – „Mszy św. Wszechczasów”. Był przeciwny mieszaniu wiary i polityki, a kapłaństwo traktował jako służbę ludziom i Kościołowi. Swój sprzeciw wobec uchwał soborowych tłumaczył tym, że nie chciał przykładać ręki do dzieła zniszczenia Kościoła i chciał przekazać następnym pokoleniom nieskażony skarb wiary – tłumaczył gość z Francji.

Nad tym, czy nowe ruchy religijne są znamieniem żywotności czy kryzysu Kościoła, zastanawiała się Maria Kominek, członkini świeckiego zakonu dominikańskiego. Opierając się na wypowiedziach Josepha Ratzingera – kardynała i papieża Benedykta XVI, omówiła kilka wybranych ruchów, przede wszystkich pochodzenia chrześcijańskiego (choć wspomniała też o ruchach wywodzących się z innych religii i tradycji, np. z hinduizmu), wskazując na ich często rozmycie ideowe, a nawet na próby wprowadzania nowych treści teologicznych. Zwróciła uwagę, że np. Droga Neokatechumenalna ma własne teksty mszalne, a zielonoświątkowcy tworzą – świadomie lub nie – coś na kształt własnej sukcesji apostolskiej, gdy w czasie swych spotkań nakładają ręce na innych, którzy ponoć niemal od razu zaczynają mówić, jak apostołowie, różnymi językami. „Ale apostołowie działali z mandatu Pana Jezusa, a kto upoważnił charyzmatyków do takich działań?” – zastanawiała się prelegentka. Wyraziła przekonanie, że nowe ruchy religijne w Kościele są oznaką raczej kryzysu, i to głębokiego, niż jego rozwoju i siły.

Ostatnim mówcą był Anglik Leo Darroch, przewodniczący Międzynarodowej Federacji Una Voce (FIUV) – organizacji skupiającej stowarzyszenia i związki katolików przywiązanych do tradycyjnego rytu rzymskiego (trydenckiego). Przypomniał, że powstała ona na początku 1967 właśnie w obronie tradycyjnej Mszy św. po łacinie i według ksiąg liturgicznych sprzed Soboru Watykańskiego II. Obecnie zrzesza ona stowarzyszenia krajowe z ponad 40 państw na wszystkich kontynentach, łącznie z krajami niekatolickimi, jak Japonia czy Indonezja.

Szczególnie burzliwy rozwój i wzrost FIUV przeżywa od czasu ukazania się motu proprio Benedykta XVI „Summorum pontificum” z 7 lipca 2007, które poszerzało i ułatwiało korzystanie przez katolików z liturgii przedsoborowej. Mówca zwrócił uwagę, że zarówno do siedziby organizacji – w Durham (Wielka Brytania), jak i do krajowych oddziałów „Una Voce” ciągle napływają listy od ludzi, często młodych, którzy odkrywają piękno liturgii łacińskiej i chcą uczestniczyć w takich właśnie Mszach.

Instytut Summorum pontificum z siedzibą w Ząbkach pod Warszawą, nawiązujący nazwą do wspomnianego motu proprio sprzed prawie 4 lat, powstał jako fundacja, mająca wspierać różne inicjatywy służące popularyzowaniu i szerzeniu tradycyjnej liturgii rzymskiej i integrować środowiska podejmujące te zagadnienia. Instytut wydaje książki i organizuje różne imprezy, m.in. sympozja i konferencje. Dokładnie rok temu, 10 kwietnia 2010 – w cieniu katastrofy pod Smoleńskiem – odbyła się I konferencja z cyklu „Zwróćmy się ku Panu”, a poświęcona losowi Tradycji Kościoła w XX wieku.

Źródło : http://www.nowyruchliturgiczny.pl/2011/04/ekai-spustoszona-winnica-znow-sie.html
Zapisane
Wolność gospodarcza jako źródło sukcesu. Etyka jako fundament wolności.
binraf
aktywista
*****
Wiadomości: 1233


« Odpowiedz #20 dnia: Kwiecień 13, 2011, 11:10:24 am »

Galeria zdjęć

http://www.summorumpontificum.pl/index.php/galeria/
Zapisane
Wolność gospodarcza jako źródło sukcesu. Etyka jako fundament wolności.
ryszard1966
aktywista
*****
Wiadomości: 4698

« Odpowiedz #21 dnia: Luty 02, 2012, 11:50:33 am »

http://www.opoka.org.pl/biblioteka/D/DZ/niedziela201105-powolaniaz.html
Ciekawe dane o wyraźnym spadku powołań i liczby zakonnic w Polsce. Wcale się temu nie dziwię. Takie czasy, że prawie żadna dziewczyna nie chce się wyrzec ,,światowego" życia. Bo jeszcze ksiądz ma w Polsce określony status społeczny, ale siostra zakonna? W dodatku zdecydowana większość księży chodzi sobie poza świątyniami w ,,cywilkach'"(oczywiście nie popieram tego), a zakonnice w habitach. Która dziewczyna wyrzeknie się seksu, modnych ciuchów, wypasionych telefonów,  kosmetyków, siedzenia w pabach, kawiarniach, centrach handlowych? Do kościoła w niedziele jeśli będzie chciała to pójdzie, albo i nie pójdzie(coraz częściej), ale żeby wstępować do zakonu? W dodatku rodzice będą przeciw, bo wyobrażają sobie świetlaną przyszłość swojej córki.   
« Ostatnia zmiana: Luty 02, 2012, 12:11:18 pm wysłana przez ryszard1966 » Zapisane
Major
aktywista
*****
Wiadomości: 3576

« Odpowiedz #22 dnia: Luty 02, 2012, 12:13:05 pm »

Podony spadek jest powołań brackich. Aczkolwiek mają trochę lepiej niż siostry zakonne.
Zapisane
ryszard1966
aktywista
*****
Wiadomości: 4698

« Odpowiedz #23 dnia: Luty 02, 2012, 12:33:35 pm »

Mają lepiej bo chodzą sobie w ,,cywilkach" po mieście. Znam kilku taki braci w Warszawie. Natomiast siostry oprócz zgromadzeń honorackich (bezhabitowych) chodzą w habitach, przynajmniej w Polsce. Nie wiem czy każda zakonnica jest odporna na spojrzenia ludzi, w większości pogardliwe. Określenia ,,pingwiny" uchodzą teraz za łagodne, a innych to nie godzi się przytaczać. Nie bez wpływu na spadek powołań miały rozdmuchane przez światowe i krajowe media wieści z Irlandii(np sprawa sióstr magdalenek itp)
Zapisane
Eochaid
rezydent
****
Wiadomości: 320

« Odpowiedz #24 dnia: Luty 03, 2012, 13:40:13 pm »

Spadek powołań wiąże się też z innym, bardzo przyziemnym ale i bardzo przykrym zjawiskiem: niedostatkiem lub wręcz brakiem dzieci w rodzinach.

Kiedyś rodziny były nie tylko pobożniejsze ale i "dzietniejsze" więc wybór stanu duchownego (celibat) przez jedno lub więcej dzieci dla przeciętnych rodziców nie oznaczał tragedii rodzinnej typu "uschnięta gałąź", bo zawsze pozostał ktoś, dzięki komu ród nie wygasł (oczywiscie były liczne wyjątki, ale właśnie były to wyjątki).

Osoba z powołaniem nie czuła się w obowiązku pozostania "na ziemi", przy rodzinie (i zapewnienia ciągłości jej trwania), albo przy starzejących się rodzicach. Z drugiej strony osoba taka miała też pewne poczucie bezpieczeństwa, że w swych późnych latach znajdzie oparcie nie tylko w innych osobach duchownych ale także w świecie "na zewnątrz" (rodzeństwo i dzieci rodzeństwa). Wbrew pozorom - to ważne czynniki wpływające na powołania.

Nie jest to oczywiście najważniejsza przyczyna spadku powołań kapłańskich i zakonnych, ale moim zdaniem bardzo istotna. Dobitnie powiedział o tym pewien ksiądz "z ambony" (a raczej "z pulpitu"), w ub. roku przy okazji kazania o powołaniach: "rodzice nie tylko muszą rozwijać pobożność w swoich dzieciach, ale przede wszystkim muszą je mieć i to nie jedno! Nie będzie dzieci - nie będzie kapłanów ani sióstr zakonnych".
Zapisane
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 2995


« Odpowiedz #25 dnia: Luty 04, 2012, 17:52:48 pm »

Nie jest to oczywiście najważniejsza przyczyna spadku powołań kapłańskich i zakonnych, ale moim zdaniem bardzo istotna.

Oczywiście, że istotna.

Jedno jest pewne: nie ma żadnych szans na to, aby zgromadzenia zakonne odegrały w XXI w. taką samą rolę, jak w wiekach poprzednich. Kościół będzie się musiał oprzeć na innych filarach. Na jakich - nie wiem, ale zakony to nie będą.
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
Kalistrat
aktywista
*****
Wiadomości: 1429


« Odpowiedz #26 dnia: Luty 04, 2012, 20:20:38 pm »

Jak to powiedział pewien mój znajomy kapłan nie ma spadku powołań, bo Bóg wciąż powołuje wystarczającą liczbę osób. To coraz mniej ludzi odpowiada na głos Boga.
Zapisane
ryszard1966
aktywista
*****
Wiadomości: 4698

« Odpowiedz #27 dnia: Kwiecień 18, 2012, 21:40:07 pm »

http://www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/1519164,1,o-odejsciach-zakonnic-mowi-przeor-klasztoru-dominikanow-w-krakowie.read
Zapisane
ryszard1966
aktywista
*****
Wiadomości: 4698

« Odpowiedz #28 dnia: Maj 18, 2012, 19:56:47 pm »

Artykuł w Przewodniku Katolickim o tym, jak niektórzy traktują zakonnice w Polsce
http://www.przewodnik-katolicki.pl/nr/aktualnosci/pingwin_tez_czlowiek.html
Zapisane
gnome
aktywista
*****
Wiadomości: 1834


« Odpowiedz #29 dnia: Czerwiec 25, 2012, 15:04:35 pm »

Słuchając materiałów z III konferencji z tego roku, bardzo spodobał mi się wykład o. dr. hab Benedykta Huculaka OFM.
Przypomniał mi się ten kapłan i mam pytanie, czy ktoś mógłby napisać co się z o. Huculakiem "dzieje"?
Tzn czy jest w Polsce, czym się zajmuje aktualnie, czy sprawuje może Mszę gdzieś w Polsce?
Zapisane
Podczas jednej z ceremonii w Bazylice św. Piotra, gdy wnoszono na sedia gestatoria papieża św. Piusa X, lud rzymski żywiołowo zareagował oklaskami, Papież widząc entuzjazm wiernych rozkazał zatrzymać pochód. Gdy tłum się uciszył rzekł do wiernych, że *nie należy czcić sługi w domu jego Pana.
Strony: 1 [2] 3 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Ogłoszenia lokalne  |  Metropolia warszawska  |  Wątek: Czy spustoszona winnica znów się zazieleni? « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!