Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Kwiecień 17, 2021, 01:17:39 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
Skauci św. Bernarda

http://ssbc.pl/
222189 wiadomości w 6424 wątkach, wysłana przez 1601 użytkowników
Najnowszy użytkownik: filip1991
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Architektura, sztuka "nowoczesna" i tematy poboczne
« poprzedni następny »
Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 8 Drukuj
Autor Wątek: Architektura, sztuka "nowoczesna" i tematy poboczne  (Przeczytany 17206 razy)
Sigfried
aktywista
*****
Wiadomości: 698

« Odpowiedz #30 dnia: Styczeń 29, 2011, 18:59:19 pm »

na glowy takich betonow posoborowia to tylko proch i przymusowa izolacja w klasztorach kontemplacyjnych
Zapisane
genowefa
aktywista
*****
Wiadomości: 1090

« Odpowiedz #31 dnia: Styczeń 29, 2011, 22:21:39 pm »

A niby co posoborowie mogłoby kontemplować ?  NOM nie służy kontemplacji nawet w odosobnieniu.


@rysio


Co do umiejętności i rzemiosła. Bez rzemiosła nie ma dzieła sztuki.
Chociażby art brut. Chociażby KONCEPTUALIZM, który już w założeniu staje w opozycji  nie tylko do sztuki akademickiej, ale nawet do całej sztuki formalnej.

Rzemiosło i twórczość to są sprawy zasadniczo różniące się gatunkowo.

W kształceniu artystycznym na jakimś etapie początkowym praca nad tzw. warsztatem ma zasadnicze znaczenie,ale to są początki.
Dalsze koncentrowanie się na sprawności warsztatowej owocuje zastojem.
Zapisane
solid
uczestnik
***
Wiadomości: 202

« Odpowiedz #32 dnia: Styczeń 30, 2011, 17:33:04 pm »

Pan Bóg jest im niepotrzebny. Jest im zawadą ze swymi przykazaniami, które ograniczają wolność. Niepotrzebnie zabiera im czas, który moga poświęcić na samorealizację. Jest dobry dla zalęknionych i nieprzystosowanych do życia, dla naiwnych wierzących w zabobony, którzy dają się omamiać klechom.
Ważne jest żeby żyć pełnią życia, iśc na całość. Tu i teraz.
Tutaj Pani trafiła w sedno. Młodzi odchodzą od Kościoła, bo Kościół stawia zakazy moralne, a oni te zakazy odrzucają. Chodzi szczególnie o VI przykazanie. Kwestia liturgii nie ma tu nic do rzeczy. Młodym jest obojętne, czy jest Msza w KRR czy NOM z gitarami. Od dzieciństwa kształtowani są przez media, popkulturę, również szkołę w ten sposób, że seks jest najważniejszy, że trzeba go uprawiać dla przyjemności, bez małżeństwa, bez celów prokreacyjnych. A że Kościół tego zabrania, to z Kościoła szybko rezygnują. Do tego dochodzą wszystkie rozdmuchane medialnie sprawy, takie jak rzekoma pedofilia wśród księży czy też, funkcjonujące w "ludowych" opowieściach bogactwo księży. Sam widzę, jak z tym jest w moim miejscu pracy. Dominują ludzie w wieku pomiędzy 30 a 40, czyli można powiedzieć pierwsze zlaicyzowane polskie pokolenie, najczęściej żyjący w nieślubnych związkach (albo mający taki związek już za sobą). W rozmowach biurowych dominuje nienawiść do Kościoła, za to że stawia zakazy, do księży, za to że są bogaci (a wystarczą takie głośne medialnie sprawy, jak np. Komisja Majątkowa, to już ludzie używają sobie na księżach na całego). Co ciekawe, zdeklarowanych ateistów jest nie wiele. Kiedyś próbowałem wybadać stosunek kolegów z pracy do Boga, do spraw ostatecznych itp. Mało kto twierdził, że w Boga nie wierzy, że życie całkiem się kończy w momencie śmierci itp. Większość twierdzi, że w Boga wierzy, ale "nie potrzebuje pośredników" (czyli księży), a co do kwestii zbawienia, to albo uważają, że Bóg jest miłosierny i zbawi wszystkich, niezależnie od tego, co kto robił w życiu, albo są tacy, co twierdzą, że "wiem że pójdę do piekła, ale wszyscy tacy jak ja tam pójdą, będzie nam dobrze razem". Ręce opadają, jak się słucha takiego wykoślawionego obrazu wiary. Zastanawiam się, jak dotrzeć do takich ludzi, ale chyba tylko można się modlić za nich, bo jak ktoś się nawet piekła nie boi, to co może do niego przemówić? Młodzi Polacy nie są jeszcze tak ziaicyzowani, jak w zachodniej Europie czy nawet w sąsiednich krajach postkomunistycznych. Tam wyrasta już n-te pokolenie wychowane bez religii, którzy w ogóle nie wiedzą nic o nauczaniu Kościoła, a ludzie wierzący są dla nich kimś uprawiającym jakieś dziwne hobby. W Polsce, jak na razie, jest pierwsze zlaicyzowane pokolenie, praktycznie każdy zetknął się jakoś z Kościołem, jest ochrzczony, chodził kiedyś na religię - czyli wie, jakie wymagania stawia Kościół i te wymagania odrzuca.
Zapisane
Matko Nowohucka, Polak Cię prosi
Ze łzami w oczach modły zanosi
Matko Nowohucka, ratuj nas w potrzebie
Może ostatni raz jesteśmy u Ciebie
Major
aktywista
*****
Wiadomości: 3586

« Odpowiedz #33 dnia: Styczeń 30, 2011, 18:46:50 pm »

A mi się zdaje że VI przykazanie jest rozumiane jako zdrada małżeńska czy narzeczeńska. Sama nazwa mówi o cudzym łóżku. A więc związek i seks jest ok dla młodzieży. Tak zresztą tłumaczą. Zresztą tu poczucie grzechu chyba już dawno zanikło. Nie mówi się o tym konkretnie na katechezie czy kazaniach. Ale żeby mówić konkretnie to trzeba mieć dużą wiedzę a nie instytut teologiczny dla katechetek. Wiem, znowu czepiłem się nieszczęsnych katechetek.
Zapisane
Sigfried
aktywista
*****
Wiadomości: 698

« Odpowiedz #34 dnia: Styczeń 30, 2011, 21:35:24 pm »

To tak jak w tym goralskim dowcipie. Ja tam nigdy nie cudzoloze - zawsze spie na wlasnym zapiecku.
Zapisane
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3207


« Odpowiedz #35 dnia: Styczeń 30, 2011, 22:16:33 pm »

Bez wątpienia dokonanie oceny wymaga obecnie b. dużej wiedzy i doświadczenia. Czasami można paść ofiarą hochsztaplerów, inteligentnych i z klasą, uznając coś za dzieło sztuki.
 

No tak. Dlatego ja polegam na ekspertach. Niedawno byłem w muzeum sztuki współczesnej w Buffalo w stanie NY (Albright-Knox Art Gallery), gdzie jednym z "hitów" kolekcji jest taki oto obraz:
http://www.albrightknox.org/collection/collection-highlights/piece:rothko-orange-yellow/

O mało nie padłem ofiarą  hochsztaplera w osobie mojej żony, która uparcie twierdziła, że to nie sztuka. Ale pani ekspert w muzeum powiedziała, że to sławne dzieło sztuki i ja jej wierzę  ;)
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
genowefa
aktywista
*****
Wiadomości: 1090

« Odpowiedz #36 dnia: Styczeń 30, 2011, 22:35:46 pm »

Mark Rothko to już klasyka. Abstrakcja chromatyczna. Color field painting.
Zapisane
Guldenmond
aktywista
*****
Wiadomości: 2136


« Odpowiedz #37 dnia: Styczeń 31, 2011, 06:42:18 am »

i tak nic nie przebije wielkiego bialego prostokata (nie pamietam kto jest autorem) z pompidou  ;D
Zapisane
"coraz bardziej cię wciaga do tego trydenckiego ścieku"
ks. K.B.
genowefa
aktywista
*****
Wiadomości: 1090

« Odpowiedz #38 dnia: Styczeń 31, 2011, 11:39:09 am »

No to sprawdź Pan.
Zapisane
Zygmunt
Gość
« Odpowiedz #39 dnia: Styczeń 31, 2011, 11:55:07 am »



No tak. Dlatego ja polegam na ekspertach. Niedawno byłem w muzeum sztuki współczesnej w Buffalo w stanie NY (Albright-Knox Art Gallery), gdzie jednym z "hitów" kolekcji jest taki oto obraz:
http://www.albrightknox.org/collection/collection-highlights/piece:rothko-orange-yellow/

O mało nie padłem ofiarą  hochsztaplera w osobie mojej żony, która uparcie twierdziła, że to nie sztuka. Ale pani ekspert w muzeum powiedziała, że to sławne dzieło sztuki i ja jej wierzę  ;)

To jest sztuka, ponieważ nie jest to rzemiosłem. To proste: wszystko co nie jest rzemiosłem jest sztuką, i odwrotnie: wszystko co nie jest sztuką jest rzemiosłem. Oczywiście pomijamy tu naturę, chociaż i od tej zasady są wyjątki. W ten sposób doszliśmy do postmodernistycznej definicji sztuki. Tyle, że postmodernizmu do kultury zaliczyć się nie da, bo jest to antykultura.

A To co robi Pani Genowefa - to typowy zabieg - epatowanie różnymi nazwami i określeniami. To tak, jakby dowodzić, że ktoś nie wie co to normalność, bo (z przeproszeniem) nie zna wszystkich typów zboczeń (odchyleń od normalności). Pozwoliłem sobie na użycie tak drastycznego określenia, bo przemiany cywilizacyjne są drastyczne.
Zapisane
szkielet
Moderator
aktywista
*****
Wiadomości: 5042


Tolerancja ???, Nie toleruję TOLERANCJI!!!

« Odpowiedz #40 dnia: Styczeń 31, 2011, 11:55:46 am »

A po co ma sprawdzać. Sztuka "nowoczesna" to w 99,9% wielki chłam. Teraz każdy może być "artystą". Wystarczy tylko dobry PR i wszystko można sprzedać. Nawet za przeproszeniem gówno w kolorowych papierkach.

Pani genowefo, niech Pani pochwali się swoją sztuką nowoczesną.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 31, 2011, 12:15:16 pm wysłana przez szkielet » Zapisane
Fakt, że Franciszek ma genialny pomysł na naprawę łodzi Piotrowej - skoro do połowy wypełniona jest ona wodą, to wybicie dziury w dnie sprawi że woda się wyleje. W wannie zawsze działa...(vanitas)

Ignorancja katolików to żyzna gleba, na której gęsto wzrasta chwast herezji.

Jezuitów należy skasować
grypa
uczestnik
***
Wiadomości: 169

« Odpowiedz #41 dnia: Styczeń 31, 2011, 12:14:04 pm »

Państwo myslą, że młodym trzeba piękna (ach, jaka ja stara jestem :P)?
To proszę posłuchać czego młodzież słucha, zobaczyć w czym chodzi itd.
Zapisane
Teresa
aktywista
*****
Wiadomości: 1341

« Odpowiedz #42 dnia: Styczeń 31, 2011, 13:31:09 pm »

Mark Rothko to już klasyka. Abstrakcja chromatyczna. Color field painting.
A gdybym ja stworzyła podobne dzieło w stylu abstrakcji chromatycznej i nazwałabym je - dajmy na to - "Niebieski i błękitny", to też byłoby to dzieło sztuki?
Zapisane
genowefa
aktywista
*****
Wiadomości: 1090

« Odpowiedz #43 dnia: Styczeń 31, 2011, 13:33:33 pm »

A po co ma sprawdzać. Sztuka "nowoczesna" to w 99,9% wielki chłam. Teraz każdy może być "artystą". Wystarczy tylko dobry PR i wszystko można sprzedać. Nawet za przeproszeniem gówno w kolorowych papierkach.

Pani genowefo, niech Pani pochwali się swoją sztuką nowoczesną.
@ szkielet

Wszystko można sprzedać ? No to sprzedaj Pan.
Panie szkielecie, rzeczy złe zawsze pchają się na pierwszy plan. Zło jest krzykliwe i natarczywe.
Współcześnie powstają również rzeczy wartościowe, dobre i piękne, tylko trzeba umieć je dostrzegać.

Sztuka nowoczesna kończy się ok. roku 1969.
Chodziłam wówczas do przedszkola. Zachował się jeden rysunek mojego autorstwa z tego okresu.
Nie wiem dlaczego to Pana interesuje... (nie jest do sprzedania).

@Zygmunt
O co Pan walczy ? O niezłomność i rację ?

Pański wzorzec normalności dziwnie przystaje do kształtu własnego EGO.
Trochę pokory, bo się Pan zatrzyma w rozwoju.

Może wystarczy o sztuce. To nie jest temat tego wątku :

Coraz mniej młodych w polskich kościołach!

@grypa
I w dodatku bazgrolą murach....
W większości jest to wandalizm lub "chłam", jednak tafiają się  wartościowe murale  ....

@Teresa
Nie wiem. Nie jest to wykluczone. Proszę próbować.
Zapisane
szkielet
Moderator
aktywista
*****
Wiadomości: 5042


Tolerancja ???, Nie toleruję TOLERANCJI!!!

« Odpowiedz #44 dnia: Styczeń 31, 2011, 13:40:54 pm »

Nie mam takiej potrzeby, żeby cokolwiek sprzedawać. A tym bardziej nie mam zamiaru oszukiwać kogokolwiek, zeby zarobić szmal na ludzkiej głupocie. Pani jest artystką, Pani tworzy dzieła sztuki użytkowej, nowoczesnej, czy też uprawia Pani sztukę prymitywizmu. Nie znam się na tym. Ale skoro wypowiada się Pani w tym temacie to chyba wypadałoby sie pochwalić swoją twórczością. Wtedy każdy z nas mógłby Panią zapytać co autor miał na myśli tworząc coś takiego:

albo takiego:
Zapisane
Fakt, że Franciszek ma genialny pomysł na naprawę łodzi Piotrowej - skoro do połowy wypełniona jest ona wodą, to wybicie dziury w dnie sprawi że woda się wyleje. W wannie zawsze działa...(vanitas)

Ignorancja katolików to żyzna gleba, na której gęsto wzrasta chwast herezji.

Jezuitów należy skasować
Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 8 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Architektura, sztuka "nowoczesna" i tematy poboczne « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!