Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Listopad 28, 2020, 04:36:02 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
Skauci św. Bernarda

http://ssbc.pl/
220142 wiadomości w 6355 wątkach, wysłana przez 1573 użytkowników
Najnowszy użytkownik: Cynin Sodowy
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Opus Dei
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 7 8 [9] 10 11 ... 33 Drukuj
Autor Wątek: Opus Dei  (Przeczytany 116733 razy)
jwk
aktywista
*****
Wiadomości: 5962


« Odpowiedz #120 dnia: Luty 10, 2010, 14:22:56 pm »

Z informacji które posiadam ze źródeł zbliżonych do księdza OD wynika:
Nie podważając prawdziwości tych informacji brzmi nieźle to co Pan napisał - "informacje, ze źródeł zbliżonych do księdza OD" - coś jak przeciek z tajnej kancelarii ...
... albo od Pędzącego Królika ;).
Zapisane
Für Kikokarmenisten, Komunisten und Volkskomissaren Eintritt verboten.
przykoźlak
uczestnik
***
Wiadomości: 185


gg:5502171

TOOOORUŃ
« Odpowiedz #121 dnia: Luty 13, 2010, 14:23:01 pm »

http://nowyruchliturgiczny.blogspot.com/2010/02/opus-dei-wraca-do-liturgii-ktora.html

:) no...i jak by to moj ś.p. matematyk z liceum powiedział:

Co Było Do Udowodnienia...
Zapisane
Prawdziwy reakcjonista nie jest tym, kto marzy o dawnych czasach, lecz myśliwym ścigającym święte cienie na wiecznych wzgórzach.

www.przykozle.blogspot.com
andy
aktywista
*****
Wiadomości: 748


« Odpowiedz #122 dnia: Luty 13, 2010, 16:20:44 pm »

http://nowyruchliturgiczny.blogspot.com/2010/02/opus-dei-wraca-do-liturgii-ktora.html

:) no...i jak by to moj ś.p. matematyk z liceum powiedział:

Co Było Do Udowodnienia...

Tylko się radować, Deo Gratias!
Nota bene - jest chyba zrozumiałe, że oni muszą to robić stopniowo, bo muszą także i wiernych "przyzwyczajać" do "nowego".
Zapisane
andy
aktywista
*****
Wiadomości: 748


« Odpowiedz #123 dnia: Luty 14, 2010, 00:19:30 am »

Dwie rzeczy krytyczne na temat Opus Dei. Pierwsza, to długi artykuł krytyczny na oficjalnych stronach FSSPX (dostępny także w wersji drukowanej z FSSPX-owego wydawnictwa Angelus Press).

A druga, to wzmianka o jakimś "napastowaniu" (?) abp. Lefebvre przez Opus Dei na blogu ks. Isakowicza-Zalewskiego:
Cytuj
Otóż Navarro-Valls "zapomniał", że za jego czasów Watykan wymierzył kościelną karę suspensy arcybiskupowi Lefebre, gdy ten miał 83 lata. Nawiasem mówiąc, Opus Dei, do której należy rzecznik nie dawała spokoju owemu arcybiskupowi aż do jego grobowej deski.
(Źródło)
Zapisane
przykoźlak
uczestnik
***
Wiadomości: 185


gg:5502171

TOOOORUŃ
« Odpowiedz #124 dnia: Luty 14, 2010, 09:50:50 am »

Sprecyzujmy co to znaczy nie ,,dawało spokoju"?
Nie mnóżmy bytów ponad potrzebę- jak JE. x abp Lefebre nie należał do Dzieła( a nie należał) to Dziełu nic do niego..;
Poza tym jeśli coś się dzieje środkami zgodnymi z prawem kanonicznym to cisza& spokój.

Akurat słyszałem coś o tej sprawie i mogę zapewnić ze nie miało miejsca NIC co godziło by w godność abp Lefebra jak i w Bractwo poza tym co było ogólnie przyjęte a więc nakłanianie do pojednania i rozmów. A w tym nic złego nie widzę. Artykuł przejrzę i się ustosunkuje po przetłumaczeniu.


Co do Kaplic Dzieła to polecam w sieci znaleźć kilka zdjęć i porównać z ,,posoborowymi". Wyrażam wiarę że poza kaplicami Bractwa nie ma innych tak tradycjonalistycznych kaplic.

Tu pozwolę sobie na uwagę że takowa kaplica jest budowana w Poznaniu w ośrodku Sołek - więc jeśli ktoś chciałby wspomóc jej urządzenie to polecam stronę ośrodka www.solek.art.pl i polecam ofiarności.
Zapisane
Prawdziwy reakcjonista nie jest tym, kto marzy o dawnych czasach, lecz myśliwym ścigającym święte cienie na wiecznych wzgórzach.

www.przykozle.blogspot.com
andy
aktywista
*****
Wiadomości: 748


« Odpowiedz #125 dnia: Luty 14, 2010, 10:18:34 am »

Sprecyzujmy co to znaczy nie ,,dawało spokoju"?
[...]
Akurat słyszałem coś o tej sprawie i mogę zapewnić ze nie miało miejsca NIC co godziło by w godność abp Lefebra jak i w Bractwo poza tym co było ogólnie przyjęte a więc nakłanianie do pojednania i rozmów. A w tym nic złego nie widzę. Artykuł przejrzę i się ustosunkuje po przetłumaczeniu.

No właśnie - może Pan przybliży o co chodziło w takim razie? Bo ja konkretnie nie wiem, ale do ks. T. Isakiewicza-Zalewskiego mam dużo szacunku i to, co pisze, traktuję poważnie.
Zapisane
Fons Blaudi
aktywista
*****
Wiadomości: 4275

« Odpowiedz #126 dnia: Luty 14, 2010, 15:04:12 pm »

Musze przyznac, ze jedynym kosciolem Dziela, ktory znam troche lepiej niz pobieznie jest kosciol w Santiago. Moze jak na Chile jest on konserwatywny w wystroju i formie celebracji, ale w Polsce sytuowal by sie w statystycznej sredniej. Nie robmy krzywdy opusowcom posadzajac ich o przebrzydly tradycjonalizm, od czego sami sie odzegnuja.
Zapisane
Dio ci guardi dalla tentazione dei pasticci ibridi
pablo
aktywista
*****
Wiadomości: 536

« Odpowiedz #127 dnia: Luty 20, 2010, 14:53:16 pm »

Osobiście darzę sympatią Opus Dei. Kaplice dzieła są urządzane według stylistyki tradycyjnej. Tabernakula znajdują się w centrum prezbiterium a kapłan siedzi z boku. Jest zachowany ścisły podział na świeckich i duchownych. Często śpiewa się po łacinie.
« Ostatnia zmiana: Luty 20, 2010, 14:56:47 pm wysłana przez pablo » Zapisane
andy
aktywista
*****
Wiadomości: 748


« Odpowiedz #128 dnia: Listopad 13, 2010, 02:24:43 am »

Chcę podzielić się z forum doświadczeniem z rekolekcji OD w Dworku. Pojechałem na nie m.in. dlatego, żeby poznać właśnie OD i jego duchowość - a także dlatego, że jako tradycyjny katolik nie mam praktycznie rekolekcji dla siebie - właściwie organuzuje takowe tylko FSSPX, a to rodzi problem spowiedzi.  Inne tradycyjne duszpasterstwa organizują cokolwiek tego rodzaju tylko dla młodzieży, do której się już nie zaliczam.

Z rekolekcji jestem zadowolony - był to dobry czas modlitwy i przemyśleń. Od strony organizacyjnej rekolekcje składały się z modlitwy, lektury, konferencji księdza (zwanych medytacjami) oraz pogadanek prowadzonych przez świeckich - numerariuszy i supernumerariuszy Dzieła. O ile konferencje księdza były ciekawe i inspirujące do rozważań (choć wygłaszane taką sobie polszczyzną - tzn. niezłą jak na hiszpana, ale momentami trudno zrozumieć), o tyle pogadanki były bardzo nierówne - jedna (o czystości) b. fajna, inne raczej nudnawe.

Przy okazji miałem okazję zapoznać się z duchowością OD "na żywo", także porozmawiać z księżmi (ponieważ były dwie grupy było akurat dwóch księży - żaden nie odmawiał rozmowy czy spowiedzi komuś spoza "swojej" grupy). Szczególnie pozytywne wrażenie wywarł na mnie b. młody (i niedawno wyświęcony) ksiądz Michał - zarówno głebokością wiary jak i logicznością wypowiedzi oraz kapłańskim podejściem do dużo od niego starszego faceta. Co było dla mnie budujące to, że kiedy identyfikowałem się w rozmowach jako przywiązany do tradycyjnej Mszy i korzystający z posługi FSSP spotykałem się z sympatią. Księża OD zdają sobie sprawę z kryzysu w Kościele - choć nie było o tym mowy wprost mam wrażenie, że zdają sobie sprawę z ich przyczyn choc trzymaja oficjalną linię (że to "wypaczenia" Vaticanum II). W ogóle wierność Rzymowi i Papieżowi to jest podstawa u nich.

OD jako takie to b. porządna i b. katolicka organizacja. Na prywatny użytek tłumaczę sobie OD jako taki nowoczesny zakon. Kiedyś zakonnicy zajmowali się pracą na roli - bo tym zajmowała się wiekszość populacji. Nowocześni zakonnicy OD zajmują się pracą inną, taką jak współcześni świeccy. Jak w zakonie - są bracia (numerariusze) i kapłani (księża prałatury) oraz konfraternia (supernumerariusze i inni). To oczywiście tylko takie moje przybliżenie, ale dość dobrze jak dla mnie oddające kim są różni członkowie Dzieła.

Jedynym zgrzytem podczas rekolekcji była Msza Św. Był to oczywiście NOM, celebrowany przodem do wiernych, sprawowany niezwykle starannie i precyzyjnie - nie ma więc mowy o żadnych nadużyciach czy "show" itp. Zgrzytem było to dlatego, że ewidentnie cała duchowość Dzieła będąc głęboko katolicka była przecież budowana przez Św. Josemarie przy Mszy Wszechczasów - z nią właśnie, a nie NOM-em jako centralnym punktem. I to widać do dziś - sprzeczności, nielogiczność NOM-u wyłażą tym bardziej na tle spójnej katolickiej formacji i spójnego rytmu tych rekolekcji Jakże piękne byłyby one, gdyby jeszcze Msza była taka jaką sam święty założyciel odprawiał do końca swych dni! Prawdę pisząc, gdyby OD zaczeło odprawiać Mszę Wszechczasów to byłaby to najlepsza rzecz jaka mogłaby się Dziełu przytrafić.

Druga sprawa, to że OD chce zmieniać świat a nie tylko się przed nim bronić. Jeden z księży powiedział, że już raz przecież chrześcijanie przywrócili porządek społeczny, a Kościół też przeżył schizmy i herezje i dalej jest, więc nie ma co upadać na duchu. Ale żeby oddziaływać na świat katolicy muszą się uzbroić w dobrą doktrynę i mocną duchowość, a potem iść w ten świat żeby go właśnie zmienić - i to właśnie świeccy, bo to oni stykając się z ludźmi na codzień w swojej pracy i wśród znajomych pokazują kto to jest katolik - dużo bardziej niż ksiądz. To bardzo cenne i dobre myślenie - tradycjonaliści zdecydowanie za często popadają w myślenie "obronne" - zachowywać, bronić enklaw itp. To oczywiście jest ważne - ale potrzebny jest też "atak".
Zapisane
Jarod
aktywista
*****
Wiadomości: 2494


« Odpowiedz #129 dnia: Listopad 13, 2010, 08:31:16 am »

W ostatnim programie "miedzy niebem a ziemia" ksiadz z Opus Dei tlumaczyl jak to sie Kosciol w Hiszpanii stoczyl zaraz po Soborze. Zobaczyl jednak dziwny wzrok prowadzacych i zaraz sprostowal, ze Sobor byl piekny, ale interpretacja jego ducha (czy jakos tak) byla zla w Hiszpanii. Powolutku ktos zaczyna mowic, ze po Soborze bylo bardzo zle.

Zawsze na zdjeciach widze, ze oltarze w kaplicach OD sa ustawione versus deum (chyba, ze zle widze). Czemu zatem Msze sa odprawiane versus populum?

BTW, Czy ktos posyla swoje dzieci do placowek Stowarzyszenia "Sternik" ?

Zapisane
KAES
aktywista
*****
Wiadomości: 742

« Odpowiedz #130 dnia: Listopad 13, 2010, 10:16:18 am »

Na rynku księgarskim pojawiła się książka Bruno Devosa* - "Byłem w Opus Dei - fakty, świadectwa, dokumenty "

*Bruno Devos
Ur. 1977. Członek Opus Dei (Numerariusz) przez 13 lat. Autor serwisu www.opus-info.org
 


Prezentacja książki:

Bruno Devos, autor „Byłem w Opus Dei”, jest człowiekiem religijnym, jednak wartości, w obronie których podejmuje krytykę tej katolickiej organizacji, są uniwersalne i humanistyczne.
Autor był członkiem Opus Dei przez 13 lat. W książce opowiada o tym trudnym okresie w swoim życiu, a wiarygodność jego relacji umacniają świadectwa innych członków organizacji, fragmenty nieznanych dotąd pism jej założyciela, tajne instrukcje, regulaminy i inne niepublikowane wcześniej dokumenty.
Powstałe w 1928 roku Opus Dei okazuje się być wiernym dzieckiem swoich czasów – czasów rozkwitu autorytarnych nacjonalizmów, kultu przemocy i kultury drapieżnego witalizmu, z której wyłoniły się reżimy autorytarne i faszystowskie tamtych lat. Organizacja jawi się jako heretycka, totalitarna, bezwzględnie dławiąca potrzeby duchowe i emocjonalne swoich członków. Przychodzi jej to tym łatwiej, że tak jak w przypadku sekt potępianych przez Kościół katolicki, ofiarami jej agresywnego werbunku są w większości dzieci.
Przejmująca swoim autentyzmem praca Bruno Devosa jest ważnym źródłem wiedzy na temat Opus Dei – jednej z najbardziej zagadkowych organizacji religijnych świata. Dla polskiego czytelnika zagadką szczególnie intrygującą pozostaje przyczyna, dla której Jan Paweł II kanonizował jej założyciela, Josemaríę Escrivę – postać wielce dwuznaczną, krytykowaną również przez wielu świeckich i duchownych członków Kościoła katolickiego.

Książkę można nabyć w Empikach (dział Prasa) lub zamówić w internecie:

http://wysylkowa.pl/ks1103288.html

Szczegóły wydania:
forma wydania: książka
wydawnictwo: Książka i Prasa
miejsce wydania: Warszawa 2010
ilość stron: 230
oprawa: miękka
ISBN 978-83-88353-78-9

jest też zapowiedź kolejnej publikacji....

Ukryte oblicze Opus Dei Tajne dokumenty - niewygodne fakty
Bruno Devos

Wydawnictwo: Homini
Oprawa: miękka
ISBN: 978-83-61568-84-1
(przybliżona data wydania: 05.12.2010)
Zapisane
Tomek Torquemada
Gość
« Odpowiedz #131 dnia: Listopad 13, 2010, 20:06:51 pm »

Na rynku księgarskim pojawiła się książka Bruno Devosa* - "Byłem w Opus Dei - fakty, świadectwa, dokumenty "

Wydawnictwo "Bez dogmatu".

Żenada.
Zapisane
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 7011

« Odpowiedz #132 dnia: Listopad 13, 2010, 20:21:12 pm »

Oglądał ktoś ten film?

Opus Dei: utajniona krucjata 1/5
http://www.youtube.com/watch?v=XV0t8wciuHs&feature=player_embedded

Opus Dei: utajniona krucjata 2/5
http://www.youtube.com/watch?v=tk_ej8hEusA&feature=related

Opus Dei: utajniona krucjata 3/5
http://www.youtube.com/watch?v=yErBwhzdDqc&feature=related

Opus Dei: utajniona krucjata 4/5
http://www.youtube.com/watch?v=E17zWpWBvQE&feature=related

Opus Dei: utajniona krucjata 5/5
http://www.youtube.com/watch?v=SeFIqpXhEMQ&feature=related
Zapisane
KAES
aktywista
*****
Wiadomości: 742

« Odpowiedz #133 dnia: Listopad 13, 2010, 20:39:45 pm »



Wydawnictwo "Bez dogmatu".

Żenada.

Nie istnieje Wydawnictwo "Bez dogmatu". Istnieje natomiast Wydawnictwo Książka i Prasa.
Drugą pozycje planuje wydać Wydawnictwo Homini.
Odnotowuje jedynie fakt i nie oceniam nie znając treści...
Zapisane
K.L.O
rezydent
****
Wiadomości: 462

« Odpowiedz #134 dnia: Listopad 13, 2010, 20:55:32 pm »

Prawdopodobnie nyliśmy na tych samych rekolekcjach :) Tyle tylko że ja byłem w grupie "młodzieżowej" którą opiekował się X Michal.
Zapisane
"Wiary ustrzegłem"
Strony: 1 ... 7 8 [9] 10 11 ... 33 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Opus Dei « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!