Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Listopad 28, 2020, 03:26:02 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
Skauci św. Bernarda

http://ssbc.pl/
220142 wiadomości w 6355 wątkach, wysłana przez 1573 użytkowników
Najnowszy użytkownik: Cynin Sodowy
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Opus Dei
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 23 24 [25] 26 27 ... 33 Drukuj
Autor Wątek: Opus Dei  (Przeczytany 116668 razy)
Zygmunt
Gość
« Odpowiedz #360 dnia: Luty 04, 2011, 09:40:30 am »

Nie wysyłać tam córki. Wyjazd z odcinaniem się od grupy nie jest dobry, to spowoduje jeszcze większe zamieszanie.
Zapisane
yukoma
uczestnik
***
Wiadomości: 186


Święty Pawle Chung, męczenniku módl się za nami!

« Odpowiedz #361 dnia: Luty 04, 2011, 09:53:16 am »

Zgadzam sie z Panem, ale niestety nie ma czegoś takiego jak "nasza grupa".
Młodzież  kochajaca Tradycje jest jak  niezagospodarowana rola.
Inni maja zimowiska, spotkania a my na razie nic.Nie mówię w sensie narzekania bo sama jeszcze nic  w tej materii nie zrobiłam, ale tylko stwierdzam fakt.
Latem wyglada to lepiej bo jest kilka wyjazdów, ale teraz nie.
Dziewczyna uczyła sie pilnie pól roku, chciałabym jej sprawić radość tym wyjazdem, ale mam metlik w głowie.Inne propozycje nie wchodzą w rachubę, a FSSPX nic nie organizuje oprócz rekolekcji ignacjanskich.
Zapisane
Przez posłuszeństwo ku apostazji - w Kościele posoborowym ta rzeczywistość stawała się moim udziałem :-(

Msza Święta Wszechczasów i Jej bogactwo to największe Odkrycie mojego życia
Bolt
aktywista
*****
Wiadomości: 999


Czasami dużo szczekam!

« Odpowiedz #362 dnia: Luty 04, 2011, 10:11:37 am »

FSSPX nic nie organizuje oprócz rekolekcji ignacjanskich.

http://www.piusx.org.pl/komunikaty/2010/44
http://www.piusx.org.pl/komunikaty/2010/45

http://www.krucjataniepokalanej.pl/

Rekolekcje ignacjańskie nie są rozrywkowym wyjazdem wakacyjnym. Można w nich uczestniczyć dopiero po osiągnięciu pełnoletności.
Zapisane
Zygmunt
Gość
« Odpowiedz #363 dnia: Luty 04, 2011, 11:14:27 am »

Inni maja zimowiska, spotkania a my na razie nic.Nie mówię w sensie narzekania bo sama jeszcze nic  w tej materii nie zrobiłam, ale tylko stwierdzam fakt.


Może trzeba spróbować wyrwać się rodzinnie nawet na dwa-trzy dni. Dla dziecka to będzie miało swoją wartość. Wcale nie musi to być jakieś oklepane i drogie miejsce. Sam pamiętam szczególnie pewien jednodniowy wyjazd z dzieciństwa.
Zapisane
yukoma
uczestnik
***
Wiadomości: 186


Święty Pawle Chung, męczenniku módl się za nami!

« Odpowiedz #364 dnia: Luty 04, 2011, 12:50:43 pm »

Czasu spędzamy razem rodzinnie dużo od zawsze.Nie chodze  do pracy, zajmuje sie domem i dziećmi.
Jednak dzieciaki w wieku nastu lat chca juz " do swiata", krąg rodzinny przestaje wystarczac, na wakacje chciałoby sie z rówieśnikami.
Jaki jest ten swiat to wszyscy wiemy i stad pytanie: co robić?
Opus Dei jest pod tym względem doskonale zorganizowane.
Wniosek z tego , ze należałoby ich naśladować.

Nasuwa sie tez następny wniosek.
Chyba pan porys miał kiedyś to napisane w awatarze
If you want something to be done DO IT YOURSELF :)
« Ostatnia zmiana: Luty 04, 2011, 13:00:22 pm wysłana przez yukoma » Zapisane
Przez posłuszeństwo ku apostazji - w Kościele posoborowym ta rzeczywistość stawała się moim udziałem :-(

Msza Święta Wszechczasów i Jej bogactwo to największe Odkrycie mojego życia
genowefa
aktywista
*****
Wiadomości: 1089

« Odpowiedz #365 dnia: Luty 04, 2011, 16:16:06 pm »

Opus Dei jest doskonale zorganizowane. To fakt.
Jednak ich formacja budzi na wielu płaszczyznach bardzo poważne obawy.
Dla niektórych jest to czytelne natychmiast, dla innych zupełnie nie -  ludzie maja różne normy moralne , różne wyobrażenia o elementarnych normach kultury.
Zapisane
yukoma
uczestnik
***
Wiadomości: 186


Święty Pawle Chung, męczenniku módl się za nami!

« Odpowiedz #366 dnia: Luty 04, 2011, 18:02:16 pm »

Czy ma Pani na myśli miedzy innymi wieczne nagabywanie w stylu Amwaya?
Zapisane
Przez posłuszeństwo ku apostazji - w Kościele posoborowym ta rzeczywistość stawała się moim udziałem :-(

Msza Święta Wszechczasów i Jej bogactwo to największe Odkrycie mojego życia
SolusLupus
Gość
« Odpowiedz #367 dnia: Luty 04, 2011, 18:59:09 pm »

Od dłuższego czasu czytam tą dyskusję i mam nieodparte wrażenie, ze krytykę OD przeprowadzają osoby, które w ogóle nie mają pojęcia co to jest tylko ktoś im opowiedział (coś jak czterokrotnie kserowane etc.) Nie wypowiem sie nt. szkół sternika bo z nimi nie mam do czynienia, ale myślę, ze dużo mógłby powiedzieć Tomek Torquemada, który wielokrotnie o nich wspominał i polecał. Ale w formacji OD sam uczestniczyłem i NIC co tu Państwo piszą nie jest zgodne z prawdą.
1. Nikt się mnie nie pytał czym się zajmuję, ile zarabiam, czy jestem osobą wpływową etc. A muszę przyznać, ze zaczynałem jako pracownik najemny w firmie spedycyjnej
2. Absolutnie nie byłą to formacja zamknięta - każdy mógł przyjść, wystarczyło się zainteresować.
3. Ksiądz, choć obcokrajowiec (bodaj Chilijczyk) mówił na tyle sprawnie po polsku, ze konferencje były bardzo jasne.
4. Żadna z nich nie budziła moich wątpliwości teologiczno - moralnych, więcej były niezwykle "tradycyjne".
5. Msza święta sprawowana niezwykle godnie - choć NOM - ze wszystkimi przepisami liturgicznymi, a nawet więcej (choćby złączone palce kapłana po przeistoczeniu, krzyż ustawiany na środku ołtarza - a było to jeszcze przed Benedyktem etc.)
6. Nikt mnie nie nagabywał, nie zmuszał, nie namawiał kiedy przestałem przychodzić
Chciałbym dalej uczestniczyć w tej formacji, bo wiele jej zawdzięczam, ale niestety zbyt wiele obowiązków nie pozwala mi na to.
Przypomnę jeszcze tylko, ze św. Jose Maria do końca życia sprawował tridentinę.
Wydaje się wiec, ze mówimy o innym Opus Dei...
Zapisane
Zygmunt
Gość
« Odpowiedz #368 dnia: Luty 04, 2011, 19:20:15 pm »

Proszę przyjąć do wiadomości, że NOM sam w sobie jest sprzeczny z Tradycją, a ponieważ trzeba to Panu napisać, wolno wątpić, czy Pana odczucia na temat tradycyjności konferencji są miarodajne. Poza tym odprawianie Mszy w tradycyjnym rycie i nie przekazanie tego rytu następcom jest wątpliwą zasługą.
Zapisane
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 7011

« Odpowiedz #369 dnia: Luty 04, 2011, 21:09:52 pm »

Cytuj
Przypomnę jeszcze tylko, ze św. Jose Maria do końca życia sprawował tridentinę.
Cytuj
- Niektórzy czytelnicy spostrzegli, że większa część wcześniejszych wspomnień odwoływała się do rytuału liturgicznego według rytu św. Piusa V, stosowanego aż do reformy wprowadzonej przez Sobór Watykański II. Co się działo, kiedy te zmiany zaczęły wchodzić w życie?

Ksiądz Prałat Escrivá ze spokojem i posłuszeństwem zaakceptował reformę, chociaż zmiany wymagały od niego wiele pracy. Nie dlatego, że miał w sobie jakieś opory czy był do tych innowacji krytycznie nastawiony, ale dlatego, że liturgia tworzyła jedną całość z jego pobożnością i otrzymał światła dla swojego życia wewnętrznego i swojej posługi kapłańskiej związane z gestami, które mogły się wydać nieistotne w rytuale.

Zauważyłem, że ta zmiana była dla niego związana z dużym wysiłkiem, zwarzywszy na to, że przez czterdzieści lat postępował według wcześniejszego rytu. Ale nie zgodził się na żadne wyjątkowe traktowanie i codziennie prosił mnie, abym nie przestawał zwracać mu uwagę, jeśli zrobi coś nie do końca zgodnie z nowymi przepisami. Swoją miłość do liturgii zawsze był gotowy do wyrazić poprzez odnowiony ryt.

Nie mając w sobie nawet śladu sprzeciwu, wyjaśniał nam kapłanom w 1968 roku: Z pokorą poddaję się temu, co zostało postanowione w sprawie celebrowania Mszy świętej, ale odczuwam brak tych przepisów, dotyczących gestów czci i oddania, które zostały usunięte Na przykład, już nie całuję pateny, na której składałem całą swoją miłość – całą duszę – aby On spotkał się tam z moim pocałunkiem. Ale musimy umieć być posłuszni, dostrzegać w tym ręką Boga i traktować Go z delikatnością, nie kradnąc Mu Jego czasu.

To był okres długiego wysiłku z jego strony. Gdy przedstawialiśmy mu możliwość wystąpienia z prośbą o dyspensę, przewidzianą dla kapłanów w pewnym wieku, sprzeciwiał się. Ze względu na ducha posłuszeństwa normom kościelnym zabronił, aby uczyniono choćby jeden krok w tym kierunku. Kiedyś ksiądz Álvaro del Portillo rozmawiał o nowej liturgii z mons. Bugninim. Ksiądz Álvaro opowiadał o tym, jak wiele pracy wymaga ona od Założyciela Opus Dei. Wówczas mons. Bugnini zapytał: „Dlaczego zatem nie skorzysta z przywileju?”. Ksiądz Álvaro wyjaśnił mu, że Założyciel Dzieła zawsze uczył nas przykładem własnego życia pokornego posłuszeństwa, czyni to także i teraz. „Ponadto - dodał – surowo mi zabronił, abym cię o cokolwiek prosił”. Mons. Bugnini nalegał jednak, aby ksiądz Álvaro powiedział Założycielowi, że ma przyznany przywilej odprawiania Mszy świętej według wcześniejszego rytu. Ksiądz Álvaro bronił się, mówiąc naciskiem, że przecież o nic nie prosił, ale mons. Bugnini powtórzył: „Powiedz księdzu Escrivie, że ty mnie o nic nie prosiłeś, bo taka jest prawda; dodaj jednak, że powiedziałem ci, aby odprawiał jak dawniej, ponieważ ma do tego prawo”. Ksiądz Álvaro przekazał tę rozmowę księdzu Escrivie, a on wyraził swoją wdzięczność za przyznanie mu tej możliwości. Od tej chwili korzystał z niej, ale tylko wówczas, gdy w czasie odprawiania Mszy towarzyszyła mu nie więcej niż jedna osoba.

Założyciel Opus Dei przez całe swoje życie odprawiał Mszę św. według rytu trydenckiego

Także św. Jose Maria odprawiał w nowym rycie też.
Zapisane
Zygmunt
Gość
« Odpowiedz #370 dnia: Luty 05, 2011, 12:20:20 pm »

Czasu spędzamy razem rodzinnie dużo od zawsze.Nie chodze  do pracy, zajmuje sie domem i dziećmi.
Jednak dzieciaki w wieku nastu lat chca juz " do swiata", krąg rodzinny przestaje wystarczac, na wakacje chciałoby sie z rówieśnikami.

Czym innym jednak jest wspólne spędzanie czasu w domu, a czym innym wspólny wyjazd. Można przecież wyjazd z rówieśnikami odłożyć do lata.
Zapisane
yukoma
uczestnik
***
Wiadomości: 186


Święty Pawle Chung, męczenniku módl się za nami!

« Odpowiedz #371 dnia: Luty 05, 2011, 12:53:57 pm »

I tak tez wspólnie postanowiliśmy  :)
Zapisane
Przez posłuszeństwo ku apostazji - w Kościele posoborowym ta rzeczywistość stawała się moim udziałem :-(

Msza Święta Wszechczasów i Jej bogactwo to największe Odkrycie mojego życia
Major
aktywista
*****
Wiadomości: 3580

« Odpowiedz #372 dnia: Luty 05, 2011, 16:52:55 pm »

A wybierać między Caritasem FSSPX czy OD to posłałbym na FSSPX czy OD. Caritas odpada. Pani dzieci nie byłyby do końca bezpieczne. Wolontariusze którzy na takie kolonie Caritasu jeżdżą nie są do końca przygotowani żeby mieć wpływ na trudną młodzież a z pewnych względów ich wpływ może też nie być wielki.
Zapisane
andy
aktywista
*****
Wiadomości: 748


« Odpowiedz #373 dnia: Luty 05, 2011, 22:01:31 pm »

Od dłuższego czasu czytam tą dyskusję i mam nieodparte wrażenie, ze krytykę OD przeprowadzają osoby, które w ogóle nie mają pojęcia co to jest tylko ktoś im opowiedział (coś jak czterokrotnie kserowane etc.)

Dodałbym do tego solidny ładunek złej woli, a także cechujące niektóre osoby związane z FSSPX przekonanie, że to Bractwo jest prawdziwym Kościółem, a Watykan i wszyscy inni (może poza FSSP, IDP itp.) to heretycy i szkodnicy. Jest to o tyle dziwne, że (oficjalnie przynajmniej) nawet bp. Fellay prezentuje inną postawę a w rozmowach doktrynalnych z Watykanem partnerem FSSPX jest m.in. właśnie ksiądz z Opus Dei, Fernando Ocariz Brana.
Zapisane
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 7011

« Odpowiedz #374 dnia: Luty 05, 2011, 22:10:52 pm »

A ja bym dodała do tego, że niektóre osoby, które zaliczyły rekolekcje w OD to już "tradycjonaliści" całą gębą i myślą, że coś ich upoważnia do ubliżania innym i wypowiadania się w ich imieniu.
Zapisane
Strony: 1 ... 23 24 [25] 26 27 ... 33 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Opus Dei « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!