Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czerwca 20, 2024, 05:46:36 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
232159 wiadomości w 6633 wątkach, wysłana przez 1668 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: w temacie sede...
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 13 14 [15] 16 17 ... 52 Drukuj
Autor Wątek: w temacie sede...  (Przeczytany 179301 razy)
Pedro Veron
rezydent
****
Wiadomości: 417


« Odpowiedz #210 dnia: Listopada 19, 2011, 00:34:01 am »


Podobnie jak wyjaśniano soprawę Liberiusza, podobnie jak Sobór Konstantynopolitański rozparzył a Papież Leon zatwierdził osąd Honoriusza, tak właśnie powinno się ocenić i rozpatrzyć sprawę tego sporu pomiędzy sedewakantystami a posoborowymi papieżami w świetle tego" w co wszyscy, w co zawsze w co wszędzie wierzyli" powtarzając za św.Atanazym.

Czy w ten sam sposób należy zbadać stanowisko FSSPX?

Każde jedno uważam należy rozstrzygnąć, bo obecnie to jest po prostu pomieszanie....może Pan być spokojny FSSPX na pewno uzna każdy katolicki werdykt...

Kto ma rzecz rozstrzygnąć ? Ano Kościół ...proste. Od 50 lat z górką czekamy na "rozstrzygnięcia" zatem należy poczekać spokojnie dalej...chyba że wcześniej sprawę rozstrzygnie Pan Bóg.

Tak. Sprawę ma rozstrzygnąć Kościół (albo Pan Bóg. Co właściwie na jedno wychodzi). Rozpatrzyć każde jedno stanowisko. Powiedzmy, że są ogólnie rzecz biorąc dwa: przedsoborowe i posoborowe. Przedsoborowe pojawia się stąd, że wierni mają problem z niektórymi aspektami nauczania soboru V2. Na jakiej podstawie? Powiedzą, że na podstawie Tradycji. Tutaj pojawia się Paweł VI, który 'JEST TRADYCJĄ" a z nim Benedykt XVI z "HERMENEUTYKĄ CIĄGŁOŚCI" (a więc też TRADYCJĄ). Na jakiej podstawie więc nie uznaje się ciągle, że ich głos jest głosem Kościoła, który właśnie rozstrzyga sprawę? Znów powiedzą mający problem wierni, że na podstawie Tradycji. Tu znów pojawi się Paweł VI, który "JEST TRADYCJĄ".

Czy można odmówić papieżowi racji gdy tak mówi. Jakiemukolwiek papieżowi. Czy to zdanie jest prawdziwe?
     
Zapisane
adm@forum.trydent.poznan
*NOWICJUSZ*
adept
*
Wiadomości: 1

Forum poznańskie
« Odpowiedz #211 dnia: Listopada 19, 2011, 08:43:52 am »

Czy można odmówić papieżowi racji gdy tak mówi. Jakiemukolwiek papieżowi. Czy to zdanie jest prawdziwe?


Racje, to ma na ogół każdy (przynajmniej jakieś minimalne), lecz SŁUSZNOŚĆ tylko jeden (jeśli się taki znajdzie) - to takie ogólne "prawo".
Tak, wiec powyższe zdanie jest prawdziwe - "Nie można odmówić papieżowi racji (jakichkolwiek).
Natomiast, którzy papieże "plotąc cokolwiek" (za przeproszeniem) mieli słuszność osądza historia (w świetle Tradycji).
W przypadku "posoborowia" musimy niestety jeszcze poczekać na osąd historii, bo nie ważne, że to już pół wieku, lecz to, że ten "etap historii" Kościoła zwany posoborowiem jeszcze się nie zakończył :-(
Zapisane
makumba
rezydent
****
Wiadomości: 276

« Odpowiedz #212 dnia: Listopada 19, 2011, 08:54:11 am »

I to jest, typowo sekciarskie założenie a priori, ze tylko my mamy słuszność. A nie założył Brat ani razu w swoim toku rozumowania, że być może Sedewakantyści kruszą kopie o Prawdę i ze Józef Ratzinger jest heretykiem, a wiec nie jest ważnym papieżem, tylko za takowego jest uważany?
Jeśli naprawdę docieka Brat Prawdy, to trzeba przebadać i taką (o zgrozo) ewentualność! Uczciwy proces się należy!



To jest po prostu katolicyzm, w przeciwnym wypadku mimo tradycyjnej otoczki mamy do czynienia z mentalnością  protestancką.
Benedykt XVI nie zrobił nic aby zasłużyć na miano heretyka, wszelkie tego typu insynuacje opierają się na zawiłych interpretacjach jego czynów, które zawsze a priori zakładają jego nieprawomyślność. Z pewnością nie jest to postępowanie w duchu katolickim.

Cytuj
I te inwektywy...

Nie było żadnych inwektyw.
Zapisane
Pedro Veron
rezydent
****
Wiadomości: 417


« Odpowiedz #213 dnia: Listopada 19, 2011, 10:25:00 am »

Czy można odmówić papieżowi racji gdy tak mówi. Jakiemukolwiek papieżowi. Czy to zdanie jest prawdziwe?


Racje, to ma na ogół każdy (przynajmniej jakieś minimalne), lecz SŁUSZNOŚĆ tylko jeden (jeśli się taki znajdzie) - to takie ogólne "prawo".
Tak, wiec powyższe zdanie jest prawdziwe - "Nie można odmówić papieżowi racji (jakichkolwiek).
Natomiast, którzy papieże "plotąc cokolwiek" (za przeproszeniem) mieli słuszność osądza historia (w świetle Tradycji).
W przypadku "posoborowia" musimy niestety jeszcze poczekać na osąd historii, bo nie ważne, że to już pół wieku, lecz to, że ten "etap historii" Kościoła zwany posoborowiem jeszcze się nie zakończył :-(

Pytając o prawdziwość zdania miałem na myśli zdanie "JESTEM TRADYCJĄ". Czy to zdanie jest prawdziwe?  (ogólnie w odniesieniu do papieża)
« Ostatnia zmiana: Listopada 19, 2011, 11:05:18 am wysłana przez Pedro Veron » Zapisane
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 6652


to the power and the glory raise your glasses high

mój blog
« Odpowiedz #214 dnia: Listopada 19, 2011, 12:37:52 pm »

Nie jest, aczkolwiek choćby Jan Paweł II uzurpował sobie taki status.
Zapisane
zapraszam na mój blog: http://przedsoborowy.blogspot.com/ ostatni wpis z dnia 20 IX 2022
Pedro Veron
rezydent
****
Wiadomości: 417


« Odpowiedz #215 dnia: Listopada 19, 2011, 12:59:31 pm »

Nie jest, aczkolwiek choćby Jan Paweł II uzurpował sobie taki status.

Chyba było coś takiego, że Paweł VI tak odpowiedział abp. Levefbrowi.

W każdym bądź razie mam takie wrażenie, że tu jest punkt w którym rozchodzą się drogi fsspx i sedewakantystów. Bo na poziomie formułowania przesłanek się oni właściwie nie różnią. Tylko na poziomie wniosku. A skąd taki wniosek, że Ci o to nie są papieżami? Może właśnie stąd, że sedewakantyści zdanie w którym papież mówi "JESTEM TRADYCJĄ" uznają za prawdziwe. Posoborowiacy też. Posoborowiacy idą więc za papieżami. Sedecy zaś uznają, że skoro papież jest Tradycją, a widać, że ta a ta osoba za tradycją nie idzie to nie jest ona papieżem. Czy tu właśnie mamy przykład (jak ktoś tu kiedyś powiedział) wypaczonego traktowania nieomylności przez sedeków?
   
Zapisane
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 6652


to the power and the glory raise your glasses high

mój blog
« Odpowiedz #216 dnia: Listopada 19, 2011, 13:33:38 pm »

Błędna jest sama posoborowa koncepcja "żywej Tradycji", którą moderniści uzasadniali swoje działania. Jakkolwiek część sedewakantystów faktycznie doprowadza ultramontańską interpretację nieomylności papieskiej pod ścianę, to pragnę zauważyć, że wystarczyło VI lat od śmierci poprzednika Benedykta XVI, by tak prominentne osoby jak x. Grygiel i dr Milcarek może nie wprost, ale poprzez swoje słowa wyraziły, że dopuszczają teoretycznie możliwość najogólniej pisząc sedewakancji. Upływający czas pozwala, by można było prowadzić dialog i analizy teologiczne ;)

Zapisane
zapraszam na mój blog: http://przedsoborowy.blogspot.com/ ostatni wpis z dnia 20 IX 2022
Krzysztof Kałębasiak
aktywista
*****
Wiadomości: 1136


« Odpowiedz #217 dnia: Listopada 20, 2011, 09:52:51 am »

Czy tu właśnie mamy przykład (jak ktoś tu kiedyś powiedział) wypaczonego traktowania nieomylności przez sedeków?
 

Szanowny panie, o ile wiem, to ani jeden z posoborowych papiezy nie wypowiedzial ani jednego slowa nieomylnie.
Ich prywatne opinie, artykuly, ksiazki mozna brac pod uwage, ale nie ma koniecznosci.
Wydaje sie, ze oni doskonale wiedza, ze ida sciezka nieco oddalona od katolicyzmu i resztki sumienia nie pozwalaja im wiesc wiernych na zagubienie.
Realizuja jakas obledna polityke (wedlug mnie) wyznaczona przez masonerie.
CIekawe, ze nie powoluja sie na dokumenty SVII, ale na" ducha" i "refleksje posoborowe".
Obecny papież jakby probowal zachowac w posoborowym kosciele nieco katolicyzmu, ale wyksztalcony jest na innych filozofach, niz jego przedsoborowi poprzednicy i nie jest w stanie zrozumiec o co dokladnie chodzi "tradziuchom".
Benedykt XVI, to kolejny po Pawle VI papież, ktory oznajmia, ze jedyna szansa na pokoj na swiecie jest ONZ!? Nie wiara w Boga, nie Jezus Chrystus, ale wlasnie ONZ. Cale szczescie, ze Paweł VI wczeniej oddal tiarę, bo mielibysmy ten skandal teraz.
« Ostatnia zmiana: Listopada 20, 2011, 10:02:01 am wysłana przez Krzysztof Kałębasiak » Zapisane
Pedro Veron
rezydent
****
Wiadomości: 417


« Odpowiedz #218 dnia: Listopada 20, 2011, 11:18:20 am »

Czy tu właśnie mamy przykład (jak ktoś tu kiedyś powiedział) wypaczonego traktowania nieomylności przez sedeków?
 
Szanowny panie, o ile wiem, to ani jeden z posoborowych papiezy nie wypowiedzial ani jednego slowa nieomylnie.

Niektórzy twierdzą, że była taką wypowiedź Jana Pawłą II o tym, że Kościół nie ma władzy wyświęcania kobiet.
Ale mniejsza o to w tym momencie czy jakiś posoborowy papież powiedział coś nieomylnie czy nie. Chodzi mi o to, co sedewakantyści za nieomylną wypowiedź uważają, jak zapisy Soboru Watykańskiego I na ten temat interpretują. Zresztą ameryki nie odkrywam gdy mi się wydaje, że w tym punkcie znajduje się sedno sprawy.   
« Ostatnia zmiana: Listopada 20, 2011, 11:20:15 am wysłana przez Pedro Veron » Zapisane
Kalistrat
aktywista
*****
Wiadomości: 1429


« Odpowiedz #219 dnia: Listopada 20, 2011, 12:33:01 pm »

Niektórzy twierdzą, że była taką wypowiedź Jana Pawłą II o tym, że Kościół nie ma władzy wyświęcania kobiet.
Aby zatem usunąć wszelką wątpliwość w sprawie tak wielkiej wagi, która dotyczy samego Boskiego ustanowienia Kościoła, mocą mojego urzędu utwierdzania braci (por. Łk 22,32) oświadczam, że Kościół nie ma żadnej władzy udzielania święceń kapłańskich kobietom oraz że orzeczenie to powinno być przez wszystkich wiernych Kościoła uznane za ostateczne.
Zapisane
Tato
aktywista
*****
Wiadomości: 4746


« Odpowiedz #220 dnia: Listopada 20, 2011, 15:48:40 pm »

Niektórzy twierdzą, że była taką wypowiedź Jana Pawłą II o tym, że Kościół nie ma władzy wyświęcania kobiet.
Aby zatem usunąć wszelką wątpliwość w sprawie tak wielkiej wagi, która dotyczy samego Boskiego ustanowienia Kościoła, mocą mojego urzędu utwierdzania braci (por. Łk 22,32) oświadczam, że Kościół nie ma żadnej władzy udzielania święceń kapłańskich kobietom oraz że orzeczenie to powinno być przez wszystkich wiernych Kościoła uznane za ostateczne.

Tak, tylko potem było "wyjaśnienie" KNW, że ta wypowiedź nie ma charakteru nieomylnego sama w sobie, tylko powtarza nieomylne orzeczenia Kościoła. To tak jakby "nie chciano sprawiać wrażenia" korzystania przez JPII z nieomylności, to takie dziwne w sumie bardzo...
Zapisane
"CRUX SACRA SIT MIHI LUX , NON DRACO SIT MIHI DUX"
          V R S N S M V - S M Q L I V B
cabbage
aktywista
*****
Wiadomości: 2637


« Odpowiedz #221 dnia: Listopada 20, 2011, 19:29:50 pm »

Co do zarzutu kłamstwa przez Pana Krusejdera, oświadczam, że nigdy nie uczestniczyłam w Mszy ks. Trytka, ani nie rozmawiałam z nim na temat tego, czyje imię wymienia w Kanonie, w związku z czym, nie wiem tego. Uważam jednak w sumieniu, że kapłan ten jest schizmatykiem, a słyszałam od innych osób, że skoro jest sedewakantystą, to tworzy oddzielną hierarchię. Jest faktem, że kard. Dziwisz nie jest uznawany przez ks. Trytka za bpa Krakowa, a kto nim dla niego jest- nie wiem. Samo nie uznawanie kard.Dziwisza za bpa miejsca bez posiadania kompetencji do stwierdzenia utraty przez niego urzędu( a uważam, że takich kompetencji ks. Trytek nie ma), jest dowodem schizmy, nie mówiąc już o podważaniu ważności święceń biskupich udzielanych wg nowego rytu( czyli zasadniczo według formuły wschodniej, nigdy w KK nie negowanej), co pozostawiam bez komentarza.

Ze swej strony uważam, że promowanie tak, delikatnie mówiąc, bardzo podejrzanych teologicznie poglądów, jest naganne i nie powinno mieć miejsca. Z tego, co pamiętam, zwracał na to uwagę już ks. Konstantyn. Ksiądz Trytek i jego środowisko jest marginesowe,to raz, dwa, nie odradzanie chodzenia na Msze ks. Trytka uważam za wysoce nierozstropne, bo forum to czytają różni ludzie, niekoniecznie teolodzy i niekoniecznie ludzie świadomi schizmatyckości sedewakantyzmu, którzy mogą ulec takim "nie odradzaniom", co może okazać się bardzo szkodliwe dla ich dusz. Ja nie zamierzam mieć w tym udziału, jestem przekonana w sumieniu o schizmie sedewakantystów i sede "coś tam", a duch sedewakantystów został określony jako schizmatycki przez samego abp Lefebvre.
« Ostatnia zmiana: Listopada 20, 2011, 19:34:13 pm wysłana przez cabbage » Zapisane
http://www.youtube.com/watch?v=r24hZXfl__o&feature=related
To jest Msza Dziękuję Ci!!!!! ;(

Św. Józef z Kupertynu potężny orędownik, zwłaszcza studentów!!

"Gdy strzelcy się kłócą, niedźwiedź jest bezpieczny!" przysłowie norweskie pod rozwagę tradsom ;)

Jestem papistką :] zbawić dusze :-)
thomas12345
aktywista
*****
Wiadomości: 1468


Ave crux, spes unica!

Wydawnictwo Te Deum
« Odpowiedz #222 dnia: Listopada 20, 2011, 19:36:30 pm »

I tak zaraz zostanie pani obrzucona pomidorami z napisem: WARA OD SEDEWAKANTYZMU.
Zapisane
Credo [...] in unam, sanctam, catholicam at apostolicam Ecclesiam ...

Merci, Monseigneur

Protestantów  uważam za braci odłączonych, ale to nie znaczy że heretyk przestaje nim być, kiedy można go nazwać inaczej.
makumba
rezydent
****
Wiadomości: 276

« Odpowiedz #223 dnia: Listopada 20, 2011, 22:13:34 pm »

Moderniści chcąc zmienić nauczanie kościoła infiltrowali go od wewnątrz, pieli się w kościelnej hierarchii, poszerzali swoje wpływy. Co by było gdyby po prostu jeden po drugim szumnie występowali  z kościoła, ogłaszając że tron jest pusty? Podejrzewam, że duch soboru nigdy by nie zaistniał, a przekaz kościoła byłby jasny jak słońce.   Piszę to pod rozwagę sedewakantystom, nie tylko źle oceniacie sytuację ale też wasze działania mają wszelkie znamiona  nieskuteczności. Rozumiał to abp Lefebvre, rozumie to bp Fellay, księża którzy otaczają opieką duszpasterską grupy post-indultowe, rozumieją to także moderniści.
Zapisane
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 6652


to the power and the glory raise your glasses high

mój blog
« Odpowiedz #224 dnia: Listopada 21, 2011, 09:46:43 am »

Co do zarzutu kłamstwa przez Pana Krusejdera, oświadczam, że nigdy nie uczestniczyłam w Mszy ks. Trytka, ani nie rozmawiałam z nim na temat tego, czyje imię wymienia w Kanonie, w związku z czym, nie wiem tego. Uważam jednak w sumieniu, że kapłan ten jest schizmatykiem, a słyszałam od innych osób, że skoro jest sedewakantystą, to tworzy oddzielną hierarchię. Jest faktem, że kard. Dziwisz nie jest uznawany przez ks. Trytka za bpa Krakowa, a kto nim dla niego jest- nie wiem. Samo nie uznawanie kard.Dziwisza za bpa miejsca bez posiadania kompetencji do stwierdzenia utraty przez niego urzędu( a uważam, że takich kompetencji ks. Trytek nie ma), jest dowodem schizmy, nie mówiąc już o podważaniu ważności święceń biskupich udzielanych wg nowego rytu( czyli zasadniczo według formuły wschodniej, nigdy w KK nie negowanej), co pozostawiam bez komentarza.

Ze swej strony uważam, że promowanie tak, delikatnie mówiąc, bardzo podejrzanych teologicznie poglądów, jest naganne i nie powinno mieć miejsca. Z tego, co pamiętam, zwracał na to uwagę już ks. Konstantyn. Ksiądz Trytek i jego środowisko jest marginesowe,to raz, dwa, nie odradzanie chodzenia na Msze ks. Trytka uważam za wysoce nierozstropne, bo forum to czytają różni ludzie, niekoniecznie teolodzy i niekoniecznie ludzie świadomi schizmatyckości sedewakantyzmu, którzy mogą ulec takim "nie odradzaniom", co może okazać się bardzo szkodliwe dla ich dusz. Ja nie zamierzam mieć w tym udziału, jestem przekonana w sumieniu o schizmie sedewakantystów i sede "coś tam", a duch sedewakantystów został określony jako schizmatycki przez samego abp Lefebvre.

Jest to znaczna modyfikacja wypowiedzi, choć trudno uznać ją za jasne odcięcie się od kłamstw zawartych tutaj:

Sedewakantyści nie są w tym samym Kościele co FSSP, IDP, czy FSSPX. Oni mają inną hierarchię, równoległą! Ja nie oceniam poszczególnych osób, ale stwierdzam fakt równoległej hierarchii, a to wyczerpuje znamiona schizmy.

Każdy może każdego uznawać za cokolwiek, schizmatyka czy wielbłąda, lecz szkoda, jeśli jedyną podstawą k'temu są jakieś niesprecyzowane oszczerstwa. Żałosne jest, że osoba, która zasadniczo ma kłopot z wyrażeniem własnych myśli i choćby z elementarnem rozumieniem pojęć, które stosuje (np. "schizma") ma czelność oceniać katolickość jakiejś grupy ... katolików.

Postawa kol. Cabbage to modernizm à rebours. Jedyną różnicą względem klasycznych modernistów jest wpisanie w to miejsce, w którem oni mają Pawła VI i Jana Pawła II - Arcybiskupa Lefebvre'a i Biskupa Fellay'a.

Sprawa sedewakantyzmu i sedeprywacjonizmu jest marginalna i dla dzisiejszego Kościoła i dla zbawienia pojedyńczej duszy. Żaden katolik nie ma obowiązku, by rozumieć te pojęcia ani tem bardziej, by je aplikować w codziennem życiu. Ale jeśli już chce wypowiadać się na te tematy, niech nie robi z gęby cholewy i niech nie mija się notorycznie z prawdą. Bp to jest obrzydliwe.
Zapisane
zapraszam na mój blog: http://przedsoborowy.blogspot.com/ ostatni wpis z dnia 20 IX 2022
Strony: 1 ... 13 14 [15] 16 17 ... 52 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: w temacie sede... « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!