Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Styczeń 18, 2021, 08:26:37 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
Skauci św. Bernarda

http://ssbc.pl/
220903 wiadomości w 6378 wątkach, wysłana przez 1583 użytkowników
Najnowszy użytkownik: mission
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: w temacie sede...
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 39 40 [41] 42 43 ... 46 Drukuj
Autor Wątek: w temacie sede...  (Przeczytany 105262 razy)
Fons Blaudi
aktywista
*****
Wiadomości: 4275

« Odpowiedz #600 dnia: Kwiecień 10, 2014, 21:42:17 pm »

w głoszeniu Kościołowi powszechnemu katolickiej doktryny, katolickiej liturgii i katolickiej dyscypliny, katolicka hierarchia nie może się mylić

Dobre. Dogmat o nieomylnosci proboszczow.
Zapisane
Dio ci guardi dalla tentazione dei pasticci ibridi
giuseppefull
*NOWICJUSZ*
uczestnik
***
Wiadomości: 129


« Odpowiedz #601 dnia: Kwiecień 12, 2014, 23:03:45 pm »

Są pewne powody dla których nie ufa się klerowi sedewakantystycznemu. Skoro są tacy mocni w gębie, gdzie są owoce?
Są o wiele ważniejsze powody, dla których nie powinno się ufać innym?
Otóż novoordusowcy nie maja wiary, piusowcy jurysdykcji a sedecy papieża. Novus Ordo uważa że posoborowe papiestwo może wszystko, więc wynika  że to jemu podlega sam Bóg.
Zapisane
?Nigdy sytuacja Kościoła nie była tak dobra, jak obecnie? (papież Franciszek).
Simeonus vel Claviger
uczestnik
***
Wiadomości: 141


« Odpowiedz #602 dnia: Sierpień 25, 2014, 20:20:40 pm »

Państwo się orientują jak liczne jest grono polskich sedewakantystów?
Chodzi o to ile średnio osób uczęszcza na Msze św. sprawowane w Krakowie i Wrocławiu?
Zapisane
porys
Moderator
aktywista
*****
Wiadomości: 2599


« Odpowiedz #603 dnia: Sierpień 25, 2014, 22:33:46 pm »

Państwo się orientują jak liczne jest grono polskich sedewakantystów?
Chodzi o to ile średnio osób uczęszcza na Msze św. sprawowane w Krakowie i Wrocławiu?
Na Fejsbuku 22 osoby :D


A tak szczerze - chyba nie więcej niż 50 osób.
Zapisane
zdewirtualizować awatary
konzeb30
rezydent
****
Wiadomości: 423


"O skruchę ? pycha strojna w ornat".

« Odpowiedz #604 dnia: Sierpień 25, 2014, 22:45:13 pm »

Wydaje mi się że więcej. Trytek miał wzrost dzięki nowemu rzymskiemu papie.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 26, 2014, 00:11:10 am wysłana przez konzeb30 » Zapisane
porys
Moderator
aktywista
*****
Wiadomości: 2599


« Odpowiedz #605 dnia: Sierpień 25, 2014, 22:54:30 pm »

Wydaje mi się że więcej. Trytek miał wzrost dzięki rzymskiemu papie.
Tak - ale oni są porozsiewani po całej Polsce - nie są każdej niedzieli we Wrocławiu, albo w Krakowie.
Zapisane
zdewirtualizować awatary
Niebieskooki
*NOWICJUSZ*
adept
*
Wiadomości: 39

#yolo

« Odpowiedz #606 dnia: Sierpień 25, 2014, 23:06:09 pm »

20 czy 50 osób... czyli: najmniejszy piesek najgłośniej szczeka.  ::)
Zapisane
Fons Blaudi
aktywista
*****
Wiadomości: 4275

« Odpowiedz #607 dnia: Sierpień 25, 2014, 23:32:23 pm »

Czyli z grubsza tylu ilu wernych Bractwa w okolicach 1994 roku, kiedy ks. Stehlin zaczal przyjezdzac do Polski. Wczesniej bylo wiecej, ale sie okazalo, ze jak przyszlo co do czego, to deklarowani sympatycy znikneli :)
Zapisane
Dio ci guardi dalla tentazione dei pasticci ibridi
Simeonus vel Claviger
uczestnik
***
Wiadomości: 141


« Odpowiedz #608 dnia: Sierpień 26, 2014, 17:08:04 pm »

Państwo się orientują jak liczne jest grono polskich sedewakantystów?
Chodzi o to ile średnio osób uczęszcza na Msze św. sprawowane w Krakowie i Wrocławiu?
Na Fejsbuku 22 osoby :D


A tak szczerze - chyba nie więcej niż 50 osób.
Wydaje mi się że więcej. Trytek miał wzrost dzięki nowemu rzymskiemu papie.
Wydaje mi się że więcej. Trytek miał wzrost dzięki rzymskiemu papie.
Tak - ale oni są porozsiewani po całej Polsce - nie są każdej niedzieli we Wrocławiu, albo w Krakowie.
20 czy 50 osób... czyli: najmniejszy piesek najgłośniej szczeka.  ::)
Czyli z grubsza tylu ilu wernych Bractwa w okolicach 1994 roku, kiedy ks. Stehlin zaczal przyjezdzac do Polski. Wczesniej bylo wiecej, ale sie okazalo, ze jak przyszlo co do czego, to deklarowani sympatycy znikneli :)

Dziękuję za odpowiedzi.
Zapisane
Arvinger
adept
*
Wiadomości: 47


« Odpowiedz #609 dnia: Wrzesień 03, 2014, 00:23:42 am »

Cytuj
Dziś Bractwo różni się od tego które było jak zaczynałem chodzić w 2009 roku. Zbastowało od niewygodnych twierdzeń i próbuje ubrać to co kiedyś głosiło w łagodniejsze szaty.

Nie mogąc na chwilę obecną pisać na innych podforach, chciałbym odpowiedzieć (i zapytać) tutaj. Czytałem mianowicie w kilku źródłach, że w SSPX - zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych - jest w rzeczywistości sporo kryptosedewakantystów którzy nie wymieniają imienia Franciszka w kanonie Mszy, ale nie afiszują się ze swoimi poglądami z uwagi na oficjalne stanowisko Bractwa. Czy orientuje się ktoś na ile to prawda i czy taka sytuacja miewa miejsce w Polsce?

Wg mnie najtrafniejsze w obecnym kryzysie jest podejście na które na anglojęzycznych tradiforach ukłuto nazwę "sede-doubtism" (czy sedeopinionizm jak chciałby biskup Sanborn). W obecnej sytuacji trudno stwierdzić z pewnością wiary, czy posoborowi papieże byli faktycznie papieżami, nie da się dokonać tej oceny bez zaangażowania prywatnego zdania. Czytałem niedawno, że nawet bp Williamson powiedział, że nie stwierdziłby ze 100% pewnością czy posoborowi zwycięzcy konklawe są faktycznie papieżami, a śledząc anglojęzyczne fora Tradycji mam wrażenie, że mniejsze lub większe wątpliwości żywi 90% tradycjonalistów. Na CathInfo była jakiś czas temu ankieta z pytaniem "czy jesteś przekonany z pewnością wiary, że Franciszek to papież?" - przygniatająca większość odpowiedzi była przecząca, mimo iż forum nie jest stricte sedewakantystyczne i piszą tam też uznający Franciszka tradsi. Jeśli nie możemy tego stwierdzić z całą pewnością (w końcu wszystko sprowadza się do prywatnej opinii), to należy uznać obie opinie za dopuszczalne i nie można określać kogoś jako katolika lub nie na podstawie tego, czy jest sedekiem czy nie. To jest moim zdaniem największy błąd dogmatycznego sedewakantyzmu (reprezentowanego przez m.in. przez kapłanów z CMRI) - zakłada on, że katolik musi być dziś sedewakantystą, co jest niczym innym jak wynoszeniem prywatnej opinii do poziomu dogmatycznego. Jest możliwe i prawdopodobne, że ostatnim żyjącym papieżem był Pius XII, ale nie można narzucać tego poglądu katolikom jako jedynej słusznej pozycji.

Problem jaki mam z podejściem SSPX i innych sedeplenistów jest taki, że podważa ono nieomylność papieży i magisterium. Sedecy mają tutaj rację, że papież został sprowadzony w SSPX do roli czysto reprezentacyjnej i symbolicznej, w zasadzie wszystko odbywa się niezależnie od niego. Trąci to trochę protestantyzmem - uznajemy Pawła VI za papieża, ale zatwierdzonych przez niego dokumentów soborowych i nowych rytów sakramentów już nie. Uznajemy Jana Pawła II za papieża, ale krytykujemy jako błędne czy też wręcz heretyckie fragmenty jego katechizmu. Uznajemy Benedykta XVI za papieża, ale odrzucamy jego żądanie aby uznać Sobór Watykański II (na tym rozbiły się w końcu negocjacje między SSPX a Ratzingerem) i kwestionujemy dokonane przez niego beatyfikacje. Innymi słowy decydujemy, które nauczania/dokumenty posoborowych papieży przyjmujemy, a które odrzucamy jako niezgodne z tradycją (wg prywatnej oceny oczywiście). W jaki sposób SSPX okazuje więc posłuszeństwo biskupowi rzymskiemu (zgodnie z "Unam sanctam" Bonifacego VIII konieczne do zbawienia), w jaki sposób "uznają autorytet i władzę Piotra i jego następców, słuchając i przyjmując ją?" ("Mortalium animos")? Powieszenie zdjęcia Franciszka w przeoracie i wymienienie go w kanonie mszy nie załatwia sprawy. Sedewakantyzm jest tutaj zdecydowanie bardziej konsekwentny.

Co do zadanego w innym dziale pytania na temat sedewakantystów, nie odniosłem nigdy tak negatywnego wrażenia po lekturze ich tekstów, być może czytali panowie innych autorów - teksty biskupa Sanborna, o. Cekady czy braci Dimondów są z reguły solidnie napisane, argumenty są poparte nauczaniem Magisterium i logicznie sformułowane (jakkolwiek łatwość z jaką rzucają wnioski na temat apostazji/formalnej herezji konkretnych osób jest nieco odstraszająca).
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 03, 2014, 00:36:41 am wysłana przez Arvinger » Zapisane
kamilek
Gość
« Odpowiedz #610 dnia: Wrzesień 03, 2014, 01:26:10 am »

.
Zapisane
DNR
uczestnik
***
Wiadomości: 153

« Odpowiedz #611 dnia: Wrzesień 03, 2014, 14:01:53 pm »

Panie Arvinger, masz po części rację. Jednak po części (wg mnie) gdyż Twoje uwagi miałyby odzwierciedlenie w normalnych czasach. Dziś gdy nie wiadomo czy być sedekiem czy lefebrystą czy indultowcem lub w ogóle sobie odpuścić i chodzić na NOM  tak naprawdę wydaje mi się że każda postawa znajduje zrozumienie poza jakimiś sekciarskimi wariactwami rodem konklawizm, bezpopowcy itp.

Wg. mnie sedewakantyzm to w pewnym sensie pójście na łatwiznę. Jest on zdecydowanie wygodniejszy niż np. bycie indultowcem i walczenie w obecnej hierarchii choć o jeden KRR na miesiąc o jakiejś nieludzkiej godzinie w bocznej kaplicy i proszenie się jakiegoś robiącego łaskę kapłana (podziwiam takie osoby, ja dawno na to bym machnął ręką). Nie przejmujemy się jakimiś słowami, które powiedział jakiś biskup a co dopiero papież. No normalnie bajka.  Jako odpoczynek od tego całego zamętu chyba najlepszy jest sedewakantyzm, ale chyba tu nie o to chodzi bo "jeszcze będzie czas by odpoczywać". Sedewakantyzm nie odbuduje obecnego Kościoła. Stanowi wg. mnie jedynie dobrą izolację przez posoborowym syfem.
Zapisane
Co za ty? gówniarzu! Mijaj mnie szerokim  łukiem, bo czkawką ci sie odbije to tykanie mnie tu. - p.AM
Pobożne życzenia, często diabelską treść niosą.
Niebieskooki
*NOWICJUSZ*
adept
*
Wiadomości: 39

#yolo

« Odpowiedz #612 dnia: Wrzesień 03, 2014, 15:09:43 pm »

Wszystkie opcje są sede są tak bardzo nieprawdopodobne, że to je z automatu dyskwalifikuje - Kościół i Pan Jezus w swoim nauczaniu od zawsze byli logiczni i spójni (choć nie piszę, że łatwi w odbiorze). W związku z czym obstaję przy tym, że ciężko uchodzić za katolika i nie uznawać Papieża Franciszka, czy ważności nowych sakramentów. Szczególnie, gdy zdecydowana większość bazuje na internecie...
Zapisane
Pedro Veron
rezydent
****
Wiadomości: 416


« Odpowiedz #613 dnia: Październik 17, 2014, 08:52:07 am »

Czy orientują się Państwo, jakie jest podejście (różnej maści) sedewakantystów do uczestnictwa w takich - odbywających się w posoborowiu - nabożeństwach jak Różaniec, Gorzkie Żale, Droga Krzyżowa, Majówka itd. Czy uczestnictwo w nich odrzucają podobnie jak we mszy i zalecają odcięcie się od totalnie wszystkiego co czyni kościół nowego adwentu, czy restrykcyjni są wobec nowej mszy, ale wobec różańca już nie tak bardzo? 
Zapisane
DNR
uczestnik
***
Wiadomości: 153

« Odpowiedz #614 dnia: Październik 17, 2014, 11:40:26 am »

A do mariawitów, starokatolików Pan chodzi na nabożeństwa?
Skoro dla sede Kościół posoborowy to sekta to łatwo można wyciągnąć wnioski.
Zapisane
Co za ty? gówniarzu! Mijaj mnie szerokim  łukiem, bo czkawką ci sie odbije to tykanie mnie tu. - p.AM
Pobożne życzenia, często diabelską treść niosą.
Strony: 1 ... 39 40 [41] 42 43 ... 46 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: w temacie sede... « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!