proponuję zacząć od x. Raivo
Cytat: Krusejder w Listopada 14, 2011, 15:11:59 pmproponuję zacząć od x. Raivo Proszę o małe wyjaśnienie, bo nie miałam okazji zapoznać się z poglądami x. Raivo na sedewakantyzm.
Cytat: Warmiaczka w Listopada 14, 2011, 20:21:59 pmCytat: Krusejder w Listopada 14, 2011, 15:11:59 pmproponuję zacząć od x. Raivo Proszę o małe wyjaśnienie, bo nie miałam okazji zapoznać się z poglądami x. Raivo na sedewakantyzm.Jeśli to Panią interesuje, to najlepiej zapytać samego x. Raivo, a nie osób trzecich na forach internetowych.
Proszę sobie skonsultować swoje poglądy z jakimś kapłanem z Bractwa. Obawiam się, że będzie Pan mocno zaskoczony brakiem tolerancji quasi-sedeckich zapatrywań.
A ja proponuję zacząć od ks. Karola, ks. Jana lub ks. Łukasza.
sekta1. «odłam wyznaniowy jakiejś religii; też: grupa ludzi skupiona wokół jakiegoś przywódcy, mająca własną religię»2. «grupa społeczna stanowiąca odłam wśród wyznawców jakiejś ideologii»
C. O członkach Kościoła157. Którzy ludzie są członkami Kościoła, ustanowionego przez Jezusa Chrystusa?Członkami Kościoła, ustanowionego przez Jezusa Chrystusa, są ochrzczeni, złączeni węzłem jedności, wiary i wspólności katolickiej.158. Kto jest poza Kościołem, ustanowionym przez Jezusa Chrystusa?Poza Kościołem, ustanowionym przez Jezusa Chrystusa, są:nieochrzczenijawni apostaci, heretycy, schizmatycy i ci ekskomunikowani, których należy unikać159. Kto to są apostaci, heretycy, schizmatycy i ekskomunikowani, których należy unikać?Apostaci są to ochrzczeni, którzy zupełnie odpadli od wiary chrześcijańskiej; heretycy są to tacy, co uparcie albo zaprzeczają jakiemuś dogmatowi wiary, albo wątpią o nim; schizmatycy są to ci, co się wzbraniają poddać Ojcu Świętemu, albo też nie chcą mieć nic wspólnego z członkami Kościoła, podlegającymi Papieżowi; ekskomunikowani z obowiązkiem unikania ich są to ci, których ta kara spotkała według postanowień świętych kanonów
SchizmaMożna prowadzić teologiczne dysputy, czy sedewakantyści są formalnymi schizmatykami, czy nie. Odpowiedź zależy od stopnia sedewakantyzmu. Istnieją radykalni sedewakantyści, którzy nazywają nas heretykami, ponieważ – jak mówią – jesteśmy we wspólnocie z heretykiem (Wojtyłą). Oni z pewnością są schizmatykami, ponieważ wyraźnie odrzucają wspólnotę z dobrymi katolikami, którzy w żaden sposób nie są modernistami. Przez to, że czynią ze swego sedewakantyzmu quasi-dogmat wiary, należą do drugiej kategorii osób, które wymienia kanon 1325 § 2: „Schizmatykiem jest ten, kto odmawia (...) utrzymywania wspólnoty z członkami Kościoła, uznającymi to [papieża] zwierzchnictwo”. W konsekwencji są z pewnością schizmatykami, ponieważ odrzucają uczestnictwo w Kościele, w praktyce tworząc swój własny „Kościół”, który – jak uważają – składa się tylko z sedewakantystów1.Ks. P. Scott, Is a Sedevacantist to be considered a non-Catholic?, [w:] „The Angelus” (www.sspx.org).
Czy to oznacza, że każdy sedewakantysta jest formalnym schizmatykiem? Nie, nie posuwałbym się tak daleko. Pośród ludzi, którzy podążają za teoriami sedewakantystów, jest pewna liczba zatroskanych katolików, których przyciągnęły „proste” i „jasne” odpowiedzi mistrzów sedewakantyzmu na pytania dotyczące sytuacji Kościoła. To właśnie do tych zatroskanych katolików kieruję niniejsze studium: strzeżcie się mirażów sedewakantyzmu! Odwiodą was one od Kościoła i od sakramentów!
2. Grzech schizmy. Drugim głównym problemem duchowieństwa "oporu" jest to, że uznawanie kogoś za papieża z jednoczesnym uporczywym odmawianiem mu posłuszeństwa stanowi praktycznie podręcznikową definicję schizmy. Teolodzy moralni stawiają schizmę wśród "grzechów przeciw porządkowi publicznemu", w szczególności przeciw pokojowi Kościoła. Schizmatykami są: "ci, którzy odmawiają podporządkowania się Papieżowi (wywołując bunt, przez uporczywe odmawianie wykonania jego poleceń) oraz 2) ci, którzy odmawiają łączności z tymi, którzy są mu posłuszni (w nauczaniu, liturgii, sakramentach). Wynika z tego w oczywisty sposób, że schizma jest najpoważniejszym grzechem i to śmiertelnym ex toto genere" (70). To, że Ratzinger w rzeczywistości nie jest prawdziwym papieżem nie usprawiedliwia schizmy opierających się duchownych. Oni głoszą, że jest prawdziwym papieżem i opierają mu się jako takiemu. W tym zawiera się zło czynu – tak samo jak człowiek, któryby umyślnie zdeptał niekonsekrowaną hostię myśląc, że jest konsekrowana, formalnie byłby winien grzechu świętokradztwa. Kanoniści tacy jak Szal i Wernz-Vidal (71) rozwinęli nieco nauczanie teologii moralnej na temat schizmy, gdy wyłożyli cztery warunki zaistnienia kościelnego przestępstwa schizmy. Chociaż wielu niezależnych kapłanów una cum w różnym stopniu spełnia te kryteria, to FSSPX wypełnia je ściśle i to niemal punkt po punkcie. To tak jakby kanoniści dwudziestych i czterdziestych lat XX wieku zostali obdarzeni proroczymi wizjami całego apostolatu FSSPX i pod ich wpływem napisali poradnik Schism for Dummies. Można to zobaczyć, gdy przytoczy się kryteria Szal'a przeplatając je niektórymi wyczynami FSSPX: Szal: "1) Należy bezpośrednio (wyraźnie) lub pośrednio (poprzez swoje czyny) wypowiedzieć posłuszeństwo rzymskiemu Papieżowi i oddzielić się od wspólnoty kościelnej z resztą wiernych, nawet jeśli nie dołączy się do oddzielnej sekty schizmatyckiej" (72); FSSPX: Słowem i czynem wycofało się z wszelkich pozorów posłuszeństwa wobec Pawła VI i jego następców i oddzieliło się od wspólnoty z reprezentującymi ich biskupami diecezjalnymi. Szal: "2) temu odseparowaniu musi towarzyszyć uporczywość i bunt"; SSPX: Dekada po dekadzie, uporczywie ignoruje polecenia zaprzestania naruszania prawa kanonicznego i otwarcie lekceważy domniemanych zwierzchników, charakteryzując ich ostatecznie jako "antychrystów". Szal: "3) separacja musi się dokonać w relacji do spraw stanowiących o jedności Kościoła"; FSSPX: Utworzyło ogólnoświatowy apostolat, kierowany przez swoich własnych zwierzchników, prawa i trybunały – apostolat, który jest równoległy i niezależny wobec hierarchii uznawanej przez rzymskiego papieża i w którym udziela się sakramentów bez odwołania do mandatu uzyskanego od jego legalnie wyznaczonych reprezentantów. Szal: "4) pomimo tego formalnego nieposłuszeństwa schizmatyk musi uznawać rzymskiego Papieża za prawdziwego pasterza Kościoła i musi wyznawać za artykuł wiary, iż rzymskiemu Papieżowi należne jest posłuszeństwo". FSSPX: W tym samym czasie, wielokrotnie głosiło – a nawet podkreślało – że uznaje Pawła VI i jego następców za prawowitych papieży i prawdziwych pasterzy Kościoła. W 2002 roku biskup Donald Sanborn zwięźle podsumował problem związany z Mszami odprawianymi przez FSSPX i inne duchowieństwo "oporu": "Tak więc Msza una cum kończy jako obiektywnie schizmatycka Msza bez względu na to jak będzie się ją analizować: (a) Przy przyjęciu założenia, że Benedykt XVI jest Papieżem, nieautoryzowana (tzn. nie-indultowa) tradycyjna Msza jest schizmatycka, gdyż nie jest odprawiana w osobie Kościoła. (b) Jeżeli Benedykt XVI nie jest Papieżem, to Msza una cum jest schizmatycka, ponieważ jest odprawiana w łączności, pod auspicjami fałszywego papieża i fałszywego kościoła. W obu przypadkach kapłan nie ma żadnego prawa, aby ją odprawiać" (73). A zatem dla sedewakantysty, który aktywnie uczestniczy we Mszach una cum odprawianych przez kapłanów o "opornym" nastawieniu konsekwencje takiego postępowania powinny być wystarczająco jasne: on nie tylko uznaje fałszywego papieża, lecz także domyślnie akceptuje pogląd, że dopuszczalne jest odmawianie poddania się prawdziwemu papieżowi – co stanowi istotę grzechu schizmy. I z tych właśnie przyczyn sedewakantysta nie powinien być na nich obecny.
Rzecz jasna wśród sedewakantystów są osoby o mentalności "sekciarskiej", lecz przyznać trzeba, że takie osoby, generalnie znajdują się we wszelkich innych "grupach" w tym w naszej.