Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Lipca 23, 2024, 13:31:32 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
232292 wiadomości w 6636 wątkach, wysłana przez 1668 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: Poza Kościołem nie ma zbawienia
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 9 10 [11] 12 13 ... 21 Drukuj
Autor Wątek: Poza Kościołem nie ma zbawienia  (Przeczytany 55653 razy)
Kamil
aktywista
*****
Wiadomości: 1368


« Odpowiedz #150 dnia: Grudnia 07, 2010, 18:11:22 pm »

Nie o to chodziło:) Piotr był wyłączony z grona 12, gdy 3-krotnie zaprał się Chrystusa. Poprzez te słowa i wcześniejsze wyznanie wiary Piotra, Chrystus przywrócił go d grona 12 apostołów.
Niezłą wyobraźnie musiał mieć ten, co wymyślił taką interpretację. Wielokrotnie ten fragment czytałem, nigdy mi nawet ślad czegoś podobnego do głowy nie wpadł.
Panie Piotrze, a Pana imiennik czasem nie zmył winy przez swój żal doskonały i łzy, gdy usłyszał pienie koguta i przypomniał sobie jego gorzkie słowa? Nie wrócił do Kościoła wtedy?
Zapisane
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 7381

« Odpowiedz #151 dnia: Grudnia 07, 2010, 18:21:21 pm »

Uważam, że bardzo dobre tłumaczenie w temacie "Paś owce moje, paś baranki moje ..."

O pokornej miłości do Chrystusa
(...)
Najlepszą odpowiedź na pytanie, co to znaczy kochać Chrystusa, daje nam sam Chrystus. Wczytajmy się uważnie w dialog Chrystusa z Piotrem, w Ewangelii św. Jana, w rozdziale 21:
(...)
http://www.zycie-duchowe.pl/?0336,artykul,o_naszej_pokornej
Zapisane
stary kontra
aktywista
*****
Wiadomości: 536

« Odpowiedz #152 dnia: Grudnia 07, 2010, 18:29:38 pm »

A służby watykańskie?
Aaa,  taka służba to drużba.
Widać u Pana chęć pisania dla pisania. Ale to przejdzie z wiekiem. ;)
Zapisane
Petros
Gość
« Odpowiedz #153 dnia: Grudnia 07, 2010, 21:21:27 pm »

Niezłą wyobraźnie musiał mieć ten, co wymyślił taką interpretację. Wielokrotnie ten fragment czytałem, nigdy mi nawet ślad czegoś podobnego do głowy nie wpadł.
Panie Piotrze, a Pana imiennik czasem nie zmył winy przez swój żal doskonały i łzy, gdy usłyszał pienie koguta i przypomniał sobie jego gorzkie słowa? Nie wrócił do Kościoła wtedy?

Nie.
Zapisane
Kubaturus
aktywista
*****
Wiadomości: 919


« Odpowiedz #154 dnia: Grudnia 07, 2010, 21:28:53 pm »

Mocno naciągana panie Petros ta pana interpretacyjka, chyba, że to któryś z Ojców Kościoła z przed schizmy?!

To może cytacik?

Odnosząc się do pana wcześniejszych wywodów na temat zdrady Chrystusa przez popa, któremu chcą zabić rodzinę...

Dla św. Piotra jest pan mniej wyrozumiały!
« Ostatnia zmiana: Grudnia 07, 2010, 21:30:38 pm wysłana przez Kubaturus » Zapisane
Dwa filary! Bosko! - Dwie korony! Maksymilian Maria!
Petros
Gość
« Odpowiedz #155 dnia: Grudnia 07, 2010, 21:34:38 pm »

Od kiedy?
Nie mam pojęcia może teraz to słowo ma jakiś wydźwięk negatywny, bo od jakiegoś czasu promuje się określenie ksiądz prawosławny.
Jednak za moich młodych czasów, jeszcze jakieś 20 lat temu w Bielsku Podlaskim powszechnie używało się się określenia pop i wszyscy rozumieli o kogo chodzi i nigdy nie spotkałem się, aby z powodu użycia tego słowa, ktokolwiek czuł się urażony lub obrażony.
Zwracam także uwagę, że w języku polskim żonę popa określa się mianem: popadia, co także potwierdza, że określenie pop było czymś naturalnym.

20 lat temu też nie użyawało się "popów".

Pop - z gr. papas (Παππάς) – określenie kapłana w Cerkwi prawosławnej i Kościołach greckokatolickich, w średniowieczu używane także wobec księży katolickich. Na skutek propagandy bolszewickiej słowo to nabrało w niektórych krajach pejoratywnego znaczenia i obecnie jest uważane za obraźliwe. Wierni, wkrajach słwoiańskich używają określenia batiuszka (biał. батюшка) lub ojciec (ros. отец) z imieniem.



Nigdy nie spotkałem się z uzyciem slowa popadia w w Polsce, ani w Rosji czy Ukrainie. U nas mówi się ojciec / matuszka.

Zapisane
Kubaturus
aktywista
*****
Wiadomości: 919


« Odpowiedz #156 dnia: Grudnia 07, 2010, 21:37:47 pm »

Mocno naciągana panie Petros ta pana interpretacyjka, chyba, że to któryś z Ojców Kościoła z przed schizmy?!

To może cytacik?

Odnosząc się do pana wcześniejszych wywodów na temat zdrady Chrystusa przez popa  batiuszkę , któremu chcą zabić rodzinę...

Dla św. Piotra jest pan mniej wyrozumiały!
Zapisane
Dwa filary! Bosko! - Dwie korony! Maksymilian Maria!
Petros
Gość
« Odpowiedz #157 dnia: Grudnia 07, 2010, 21:38:14 pm »

Dla św. Piotra jest pan mniej wyrozumiały!

Od biskupów wymaga się wiecej.

Pop to po rosyjsku znaczy klecha.

Jak zacznę pisać o "klechach katolickich", to mniej wiecej poczujecie to samo co ja.
Zapisane
Kubaturus
aktywista
*****
Wiadomości: 919


« Odpowiedz #158 dnia: Grudnia 07, 2010, 21:40:44 pm »

No, ale pan wymaga wyjątkowo, a i oceniać pan nie lubi!

Teoryjka ze św Piotrem pasuje panu do światopoglądu religijnego.

No, ale może pan przekona nas cytatami ?  :-*

A PO POLSKU POP ZNACZY POP!
« Ostatnia zmiana: Grudnia 07, 2010, 21:42:18 pm wysłana przez Kubaturus » Zapisane
Dwa filary! Bosko! - Dwie korony! Maksymilian Maria!
jędrek
rezydent
****
Wiadomości: 399


Arcybiskup Paulos Faraj Rahho (1942-2008)

« Odpowiedz #159 dnia: Grudnia 07, 2010, 21:45:33 pm »

Przypis z Biblii Tysiąclecia do J 21,15-17
Cytuj
Chrystus powierza władze nad całym swym Kościołem Piotrowi, którego po zmartwychwstaniu rehabilituje. Trzykrotne wyznanie miłości wymazuje winę trzykrotnego zaparcia się Piotra. Spełnia się zapowiedź nadania prymatu z Mt 16,18
Dla mnie to jest po prostu symboliczne potwierdzenie tego, że Piotr zmazał winę zaparcia się. Tak jak trzykrotnie się wyparł Pana Jezusa tak trzykrotnie wyznał mu miłość. Tak na dobrą sprawę czy po Męce Pana Jezusa powinien zostać jeden Apostoł, bo przecież wszyscy go opuścili i uciekli? (Ktoś komentował, że jest to jedyna biblijna przesłanka mówiąca o kolegialności decyzji podejmowanych w Kościele:) Nigdzie nie ma w Piśmie Św., że Piotr był w jakiś sposób wykluczony, ekskomunikowany czy coś takiego. Jego łzy po zapianiu koguta już wymazały winę. Zresztą dlaczego Pan Jezus mówi do Piotra "Paś owce moje" "Paś baranki moje",. a nie np. "odpuszczają się twoje grzechy"?
Natomiast trzeba mieć problemy z czytaniem by nie zrozumieć, że Pan Jezus w tym fragmencie powierza władzę Piotrowi.
Reasumując w tym fragmencie Ewangelii wg. św. Jana mamy zawarte i powierzenie władzy i potwierdzenie wymazania winy trzykrotnego zaparcia się. Takie jest moje zdanie.
Zapisane
http://krzyz.katolicy.net/index.php/topic,5494.msg112948.html#msg112948 DOŁĄCZ DO GRUPY MODLITEWNEJ I MÓDL SIĘ ZA PRZEŚLADOWANYCH CHRZEŚCIJAN!
Petros
Gość
« Odpowiedz #160 dnia: Grudnia 07, 2010, 21:48:52 pm »


A PO POLSKU POP ZNACZY POP!

Cytaty jak zwykle na stoisku i Świadków Jehowy. Codziennie nowa promocja :)

Po polsku pop też jest obraźliwe i bardzo dobrze Pan to wie.

Cóż, w końcu KLECHA PO POLSKU ZNACZY KLECHA :)
Zapisane
Kubaturus
aktywista
*****
Wiadomości: 919


« Odpowiedz #161 dnia: Grudnia 07, 2010, 21:52:29 pm »

Nie nie wiedziałem.


Cytuj
Cytaty jak zwykle na stoisku i Świadków Jehowy. Codziennie nowa promocja

Nie, to nie pana poziom odpowiedzi  :'(, proszę spróbować jeszcze raz, przecież chodzi panu o prawdę, a nie może być pan sędzią we własnym procesie!

Choć dwa cytaciki?

Samowola interpretacyjna Pisma Świętego to protestantyzm- co nie?
« Ostatnia zmiana: Grudnia 07, 2010, 21:54:35 pm wysłana przez Kubaturus » Zapisane
Dwa filary! Bosko! - Dwie korony! Maksymilian Maria!
m.a.p.w
Gość
« Odpowiedz #162 dnia: Grudnia 07, 2010, 22:03:04 pm »


A PO POLSKU POP ZNACZY POP!

Cytaty jak zwykle na stoisku i Świadków Jehowy. Codziennie nowa promocja :)

Po polsku pop też jest obraźliwe i bardzo dobrze Pan to wie.

Cóż, w końcu KLECHA PO POLSKU ZNACZY KLECHA :)


W słowniku PWN nie ma kwalifikatora wulg..

pop I m IV, DB. -a, C. -u, Ms. ~pie; lm M. -i, DB. -ów
duchowny w kościele prawosławnym i greckokatolickim (w średniowieczu również ksiądz katolicki)
ros., ukr. z gr.
Zapisane
Petros
Gość
« Odpowiedz #163 dnia: Grudnia 07, 2010, 22:06:38 pm »

no dobrze, specjalnie dla Pana:)

abp Kallistos

W swym nauczaniu o widzialnej jedności Kościoła, prawosławie jest o wiele bliższe rzymskiemu katolicyzmowi, niż światu protestanckiemu. Kiedy jednak pojawia się pytanie o to, jak podtrzymywana jest ta widzialna jedność, Rzym i Wschód dają nieco odmienne odpowiedzi. Dla Rzymu tą jednoczącą zasadą w Kościele jest papież, którego jurysdykcja rozciąga się na cały jego organizm, ale prawosławni przekonani są, iż taką powszechną jurysdykcją nie może być obdarzony żaden biskup. Cóż więc utrzymuje Kościół w jedności? Zdaniem prawosławnych jest to akt łączności w sakramentach. Prawosławna teologia Kościoła to nade wszystko teologia wspólnoty (gr. koinonia). Jak postrzegał to św. Ignacy, każdy lokalny Kościół ustanowiony jest przez zgromadzenie wiernych zebranych wokół swego biskupa i sprawujących Eucharystię – Kościół powszechny natomiast, stanowi eucharystyczna łączność (gr. koinonia) pomiędzy biskupami, zwierzchnikami poszczególnych Kościołów lokalnych. Jedność nie jest podtrzymywana od zewnątrz za pośrednictwem władzy papieża, ale stwarzana jest od wewnątrz poprzez sprawowanie Eucharystii. Kościół w swej strukturze nie jest monarchiczny, skupiony wokół jednego hierarchy – jest raczej kolegialny, tworzony przez łączność wielu hierarchów pomiędzy sobą i łączność każdego hierarchy z jego wiernymi. Kryterium członkostwa w Kościele stanowi zatem akt eucharystycznej łączności. Jednostka przestaje być członkiem Kościoła z chwilą gdy zrywa łączność ze swym biskupem; biskup przestaje być członkiem Kościoła, jeśli zrywa łączność z innymi biskupami.

W przekonaniu, że Kościół na ziemi pozostaje i musi pozostać widzialną jednością, prawosławie wierzy rzecz jasna, że to ono właśnie jest tym jednym, widzialnym Kościołem. To śmiałe stwierdzenie i dla wielu wyda się aroganckie i wyniosłe, ale reakcja tego rodzaju to z pewnością wynik braku zrozumienia ducha w jakim jest ono wypowiadane. Prawosławni wierzą, że to oni są tym prawdziwym Kościołem nie ze względu na czyjekolwiek osobiste zasługi, a jedynie dzięki łasce Boga. Wraz ze św. Pawłem stwierdzają: „Skarb ten przechowujemy w glinianych naczyniach, po to, aby [wiedziano], że ta przeogromna moc pochodzi od Boga, a nie z nas” (2 Kor 4,7). Choć nie przypisują sobie żadnych zasług, prawosławni z całą pokorą przekonani są jednak, że otrzymali od Boga drogocenny i wyjątkowy dar – jeśli wobec innych udawaliby, że nie są w jego posiadaniu, w obliczu niebios winni byliby zdrady.

Prawosławni pisarze wypowiadają się niekiedy w taki sposób, jak gdyby zgadzali się z popularną niegdyś pośród anglikanów High Church „teorią gałęzi”, porównaniem Kościoła do gałęzi drzewa. (Teoria ta głosi, iż katolicki Kościół podzielony jest na kilka „gałęzi”; wskazywane są zwykle trzy – rzymskokatolicka, anglikańska i prawosławna.) Poglądu tego nie da się jednak pogodzić z tradycyjną teologią prawosławną. Jeśli mielibyśmy posługiwać się tym porównaniem, z prawosławnego punktu widzenia jedynymi gałęziami, które mogłyby wyrastać z katolickiego Kościoła mogą być lokalne autokefaliczne Kościoły prawosławne.

Twierdząc, że jest tym jednym prawdziwym Kościołem, Kościół prawosławny wierzy również, że w razie potrzeby byłby w stanie samodzielnie zwołać i przeprowadzić kolejny Sobór Powszechny, który swym autorytetem dorównywałby siedmiu poprzednim. Od czasu podziału chrześcijaństwa na wschodnie i zachodnie, prawosławni (w przeciwieństwie do Zachodu) nigdy nie zdecydowali się na zwołanie takiego soboru, co nie oznacza, że brakuje im wiary w to, że władni są do niego doprowadzić.

Tak oto przedstawia się prawosławne pojmowanie jedności Kościoła. Prawosławie naucza również, iż poza Kościołem nie ma zbawienia. Przekonanie tego rodzaju ma to samo podłoże, co prawosławna wiara w niezłomną jedność Kościoła – wynika ona ze ścisłego związku pomiędzy Bogiem i Jego Kościołem. „Nie może mieć Boga za Ojca, kto nie ma Kościoła za Matkę”, stwierdził św. Cyprian i wydawało mu się to oczywistą prawdą, bowiem nie mógł on myśleć o Bogu i o Kościele w oderwaniu od siebie. Bóg jest zbawieniem, a zbawcza moc Boga przekazywana jest ludziom za pośrednictwem Jego Ciała - Kościoła. „Extra Ecclesiam nulla solus. Cała bezwzględna moc i sens tego aforyzmu zawiera się w jego tautologii. Poza Kościołem nie ma zbawienia, ponieważ zbawieniem jest Kościół”. Czy wynika stąd zatem, że każdy, kto nie jest widzialnie w Kościele, będzie nieodzownie potępiony? Oczywiście, że nie. W jeszcze mniejszym stopniu wypływa stąd wniosek, że każdy kto jest już widzialnie członkiem Kościoła będzie z pewnością zbawiony. Jak mądrze zauważył Augustyn: „Jak wiele owiec na zewnątrz, jak wiele wilków wewnątrz”. Choć nie ma podziału na Kościół „widzialny” i „niewidzialny”, to jednak mogą zdarzyć się jego członkowie, którzy widzialnie nimi nie są, a ich przynależność znana jest jedynie Bogu. Każdy kto dostępuje zbawienia, w pewnym sensie musi być członkiem Kościoła – nie zawsze jednak jesteśmy w stanie odpowiedzieć na pytanie w jakim sensie.


Zapisane
szkielet
Moderator
aktywista
*****
Wiadomości: 5804


Tolerancja ???, Nie toleruję TOLERANCJI!!!

« Odpowiedz #164 dnia: Grudnia 07, 2010, 22:13:03 pm »

Panie Petros... się Pan zacietrzewia, a nadal nie wyartykułował Pan co chce Pan osiagnąć tu na forum.
Raczej nas Pan nie "nawróci", bo racja jest po naszej stronie (co dowodzi masa wpisów w tym i nie tylko w tym watku)

Mam nadzieje, ze Pańska obecność u nas na forum jest podyktowana chęcią nawrócenia się na jedyną prawowitą wiare.

+
Zapisane
Fakt, że Franciszek ma genialny pomysł na naprawę łodzi Piotrowej - skoro do połowy wypełniona jest ona wodą, to wybicie dziury w dnie sprawi że woda się wyleje. W wannie zawsze działa...(vanitas)

Ignorancja katolików to żyzna gleba, na której gęsto wzrasta chwast herezji.

Jezuitów należy skasować
Strony: 1 ... 9 10 [11] 12 13 ... 21 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: Poza Kościołem nie ma zbawienia « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!