Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Lipca 22, 2024, 07:17:44 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
232285 wiadomości w 6635 wątkach, wysłana przez 1668 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Traditio  |  Katolicki punkt widzenia  |  Wątek: Nowości na blogu Krusejdera - http://przedsoborowy.blogspot.com
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 5 6 [7] 8 9 ... 83 Drukuj
Autor Wątek: Nowości na blogu Krusejdera - http://przedsoborowy.blogspot.com  (Przeczytany 343649 razy)
jędrek
rezydent
****
Wiadomości: 399


Arcybiskup Paulos Faraj Rahho (1942-2008)

« Odpowiedz #90 dnia: Lutego 14, 2011, 12:40:04 pm »

Wracając do tych kwestii małżeńskich, to niedawno (dokładnie wczoraj) usłyszałem, ze jeżeli zajdzie jakaś wyjątkowa okoliczność to można małżeństwo unieważnić do 24 godzin u proboszcza (dawniej podobno też tak było).
Drugie moje pytanie dotyczy sytuacji, kiedy ślub zawierają młodzi, którzy już przed ślubem współżyli. Czy jeżeli po ślubie nie dochodzi do konsumpcji to można unieważnić małżeństwo?
Załóżmy taką sytuację, małżeństwo z jakiś względów zostało zawarte nieważnie (rozumiem przez to, że jeżeliby doszło do procesu, to byłyby przesłanki, żeby stwierdzić nieważność), jednak związek się nie rozpada, małżonkowie umierają. Czy w takim razie żyli w stanie grzechu ciężkiego?
Zapisane
http://krzyz.katolicy.net/index.php/topic,5494.msg112948.html#msg112948 DOŁĄCZ DO GRUPY MODLITEWNEJ I MÓDL SIĘ ZA PRZEŚLADOWANYCH CHRZEŚCIJAN!
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 6652


to the power and the glory raise your glasses high

mój blog
« Odpowiedz #91 dnia: Lutego 14, 2011, 12:49:23 pm »

Załóżmy taką sytuację, małżeństwo z jakiś względów zostało zawarte nieważnie (rozumiem przez to, że jeżeliby doszło do procesu, to byłyby przesłanki, żeby stwierdzić nieważność), jednak związek się nie rozpada, małżonkowie umierają. Czy w takim razie żyli w stanie grzechu ciężkiego?

Ponieważ ponoć w posoborowiu większość małżeństw można by "rozwieść", to jest to pole do napisania pracy przynajmniej doktorskiej ;)

A tak zupełnie poważnie - wszystko zależy od przyczyny: jeśli to jest b. bliskie pokrewieństwo, o którem się dowiadują, to akt kazirodztwa zawsze pozostaje grzechem.
Zapisane
zapraszam na mój blog: http://przedsoborowy.blogspot.com/ ostatni wpis z dnia 20 IX 2022
Pedro Veron
rezydent
****
Wiadomości: 417


« Odpowiedz #92 dnia: Lutego 14, 2011, 12:58:45 pm »

Załóżmy taką sytuację, małżeństwo z jakiś względów zostało zawarte nieważnie (rozumiem przez to, że jeżeliby doszło do procesu, to byłyby przesłanki, żeby stwierdzić nieważność), jednak związek się nie rozpada, małżonkowie umierają. Czy w takim razie żyli w stanie grzechu ciężkiego?

to jest ciekawe i nie raz się nad tym zastanawiałem. Bo z jednej strony mocno podkreśla się, że to nie jest kościelny rozwód (jak niektórzy mówią) tylko właśnie stwierdzenie nieważności małżeństwa, z drugiej strony są takie sytuacje o których pan Jędrek wspomina.
Dajmy na to choroba psychiczna zatajona przed ślubem. Ludzie przeżywają 30 lat w małżeństwie, po czym taka choroba ujawnia się. Jedna ze stron ma podstawy do unieważnienia, ale autentycznie kocha współmałżonka i nie chce tego robić. I co? powinni powtórzyć ślub? Czy może jest to przeszkoda powiedzmy "relatywnie unieważniająca"?

Albo kogoś przymuszono do ślubu ale po latach się jednak pokochali. Powtarzać ślub? Przez te lata żyli w konkubinacie? Na to wskazuje logika. Bo jeśli nie to może jednak nierozerwalność małżeństwa nie jest zasadą, ale regułą, od której są pewne wyjątki?   
Zapisane
jędrek
rezydent
****
Wiadomości: 399


Arcybiskup Paulos Faraj Rahho (1942-2008)

« Odpowiedz #93 dnia: Lutego 14, 2011, 13:18:36 pm »

Załóżmy taką sytuację, małżeństwo z jakiś względów zostało zawarte nieważnie (rozumiem przez to, że jeżeliby doszło do procesu, to byłyby przesłanki, żeby stwierdzić nieważność), jednak związek się nie rozpada, małżonkowie umierają. Czy w takim razie żyli w stanie grzechu ciężkiego?

Ponieważ ponoć w posoborowiu większość małżeństw można by "rozwieść", to jest to pole do napisania pracy przynajmniej doktorskiej ;)

A tak zupełnie poważnie - wszystko zależy od przyczyny: jeśli to jest b. bliskie pokrewieństwo, o którem się dowiadują, to akt kazirodztwa zawsze pozostaje grzechem.
Ale jeżeli nie wiedzieli (powiedzmy przykład Edypa:) to chyba grzechu nie ma bo nie było świadomości.
Z tego co wiem to dla kuzynów potrzebna jest zgoda biskupa na ślub. Dalsze pokrewieństwo już można bez przeszkód (niedawno np. moja kuzynka wyszła za swojego dalszego kuzyna, dziadkowie rodzeństwo, bez żadnych kłopotów, nawet nazwisko mają to samo). Dla mieszkańców innych części Polski niż dawny zabór austriacki i pruski, kuzyni to rodzeństwo cioteczne (bo często są na tym polu regionalne nieporozumienia :)
Zapisane
http://krzyz.katolicy.net/index.php/topic,5494.msg112948.html#msg112948 DOŁĄCZ DO GRUPY MODLITEWNEJ I MÓDL SIĘ ZA PRZEŚLADOWANYCH CHRZEŚCIJAN!
Artur Rumpel
aktywista
*****
Wiadomości: 1183


Prawdziwe Boze Narodzenie
« Odpowiedz #94 dnia: Lutego 14, 2011, 13:48:43 pm »

Załóżmy taką sytuację, małżeństwo z jakiś względów zostało zawarte nieważnie (rozumiem przez to, że jeżeliby doszło do procesu, to byłyby przesłanki, żeby stwierdzić nieważność), jednak związek się nie rozpada, małżonkowie umierają. Czy w takim razie żyli w stanie grzechu ciężkiego?
Poza ewidentnymi przypadkami, np. kazirodztwa - nie. Prawo kanoniczne wprowadza pojęcie "małżeństwo mniemane". Małżeństwo nieważne, którego nieważności jeszcze nie stwierdzono, zwie się małżeństwem mniemanym i przysługują mu prerogatywy małżeństwa ważnego.
Zapisane
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 7381

« Odpowiedz #95 dnia: Lutego 14, 2011, 14:53:52 pm »


Drugie moje pytanie dotyczy sytuacji, kiedy ślub zawierają młodzi, którzy już przed ślubem współżyli. Czy jeżeli po ślubie nie dochodzi do konsumpcji to można unieważnić małżeństwo?


Jak się już najedli do syta przed ślubem, to po ślubie nie mieli już ochoty na konsumpcję, tylko może na zmianę konsumenta.
Zapisane
Bolt
aktywista
*****
Wiadomości: 999


Czasami dużo szczekam!

« Odpowiedz #96 dnia: Lutego 14, 2011, 17:53:43 pm »

Cytuj
Ludzie przeżywają 30 lat w małżeństwie, po czym taka choroba ujawnia się. Jedna ze stron ma podstawy do unieważnienia, ale autentycznie kocha współmałżonka i nie chce tego robić. I co? powinni powtórzyć ślub? Czy może jest to przeszkoda powiedzmy "relatywnie unieważniająca"?
Zatajona choroba psychiczna nie powoduje automatycznej nieważności małżeństwa. Dzieje się tak tylko w przypadku, gdy zdrowie psychiczne było wyraźnie wymaganym i bezwzględnym warunkiem zawarcia małżeństwa.

Nie musi to być zresztą choroba psychiczna, może być jakakolwiek cecha bezpośrednio zamierzona (choćby nawet posiadanie określonego majątku), tyle że tego zamierzenia i wyraźnego wymagania trzeba dowieść.

Zapisane
Bolt
aktywista
*****
Wiadomości: 999


Czasami dużo szczekam!

« Odpowiedz #97 dnia: Lutego 14, 2011, 18:05:50 pm »

Dodam jeszcze oczywiste zastrzeżenie, że choroba, która uniemożliwia wystarczające używanie rozumu w chwili składania przysięgi, powoduje nieważność małżeństwa, ale to już niezależnie od swej tajności czy jawności.
Zapisane
Artur Rumpel
aktywista
*****
Wiadomości: 1183


Prawdziwe Boze Narodzenie
« Odpowiedz #98 dnia: Lutego 14, 2011, 20:03:00 pm »


Drugie moje pytanie dotyczy sytuacji, kiedy ślub zawierają młodzi, którzy już przed ślubem współżyli. Czy jeżeli po ślubie nie dochodzi do konsumpcji to można unieważnić małżeństwo?


Jak się już najedli do syta przed ślubem, to po ślubie nie mieli już ochoty na konsumpcję, tylko może na zmianę konsumenta.
Jeśli współzycia PO ŚLUBIE nie było, to małżeństwo jest nieskonsumowane i może być rozwiązane przez Stolicę Apostolską. To inna procedura niz stwierdzenie nieważności.
Zapisane
Major
aktywista
*****
Wiadomości: 3723

« Odpowiedz #99 dnia: Lutego 14, 2011, 20:23:00 pm »

Gubię się w tych prawnych kwestiach.
Zapisane
jędrek
rezydent
****
Wiadomości: 399


Arcybiskup Paulos Faraj Rahho (1942-2008)

« Odpowiedz #100 dnia: Lutego 14, 2011, 21:03:17 pm »


Drugie moje pytanie dotyczy sytuacji, kiedy ślub zawierają młodzi, którzy już przed ślubem współżyli. Czy jeżeli po ślubie nie dochodzi do konsumpcji to można unieważnić małżeństwo?


Jak się już najedli do syta przed ślubem, to po ślubie nie mieli już ochoty na konsumpcję, tylko może na zmianę konsumenta.
Jeśli współzycia PO ŚLUBIE nie było, to małżeństwo jest nieskonsumowane i może być rozwiązane przez Stolicę Apostolską. To inna procedura niz stwierdzenie nieważności.
A to ciekawe. Czyli druga możliwość rozwodu w Kościele oprócz przywileju Pawłowego?
Zapisane
http://krzyz.katolicy.net/index.php/topic,5494.msg112948.html#msg112948 DOŁĄCZ DO GRUPY MODLITEWNEJ I MÓDL SIĘ ZA PRZEŚLADOWANYCH CHRZEŚCIJAN!
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 6652


to the power and the glory raise your glasses high

mój blog
« Odpowiedz #101 dnia: Lutego 14, 2011, 22:35:05 pm »

to akurat nie jest rozwód tylko orzeczenie o niedopełnieniu małżeństwa. Nasza Królowa Jadwiga to miała z Habsburgiem, jeśli się nie bylę.
Zapisane
zapraszam na mój blog: http://przedsoborowy.blogspot.com/ ostatni wpis z dnia 20 IX 2022
Pedro Veron
rezydent
****
Wiadomości: 417


« Odpowiedz #102 dnia: Lutego 15, 2011, 00:32:29 am »

Zatajona choroba psychiczna nie powoduje automatycznej nieważności małżeństwa. Dzieje się tak tylko w przypadku, gdy zdrowie psychiczne było wyraźnie wymaganym i bezwzględnym warunkiem zawarcia małżeństwa.

1. Załóżmy, że narzeczona wyraźnie zastrzegła, że warunkiem wyjścia za mąż za tego oto, jest jego zdrowie psychiczne. On zataił chorobę, po czym, po kilku latach życia z wyrzutami sumienia przyznał się. Żona jednak kocha go, przebacza i co? Powinni powtórzyć ślub?

2. Czy taka zatajona choroba psychiczna, niezastrzeżona przez żadną ze stron jako warunek zawarcia małżeństwa, może stanowić powód unieważnienia małżeństwa?
Zapisane
Kamil
aktywista
*****
Wiadomości: 1368


« Odpowiedz #103 dnia: Lutego 15, 2011, 00:52:54 am »

A to ciekawe. Czyli druga możliwość rozwodu w Kościele oprócz przywileju Pawłowego?
Tak. Na mocy dyspensy Stolicy Apostolskiej dla małżeństwa zawartego ale nie dopełnionego. Tzw. przywilej piotrowy.
Zapisane
Kamil
aktywista
*****
Wiadomości: 1368


« Odpowiedz #104 dnia: Lutego 15, 2011, 00:55:53 am »

Owszem, widziały. Ale taki Pazura dostaje rozwód, a przyczyną jest zatajona narkomanja żony. Tyle, że on wypracował z papugiem strategję sądową, posmarował komu trzeba itp. a Mariolka nic takiego nie może ..
Ale nie koniecznie jest  tak, że orzeczenie sądu metropolitarnego oznacza, że faktycznie małżeństwa nie było. To, że ktoś takie orzeczenie uzyskał nie oznacza, że istotnie jego małżeństwo nigdy nie istniało.
 
Zapisane
Strony: 1 ... 5 6 [7] 8 9 ... 83 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Traditio  |  Katolicki punkt widzenia  |  Wątek: Nowości na blogu Krusejdera - http://przedsoborowy.blogspot.com « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!