Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Lipca 22, 2024, 17:18:56 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
232286 wiadomości w 6635 wątkach, wysłana przez 1668 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Włochy: seminarium na pół gwizdka
« poprzedni następny »
Strony: [1] 2 3 Drukuj
Autor Wątek: Włochy: seminarium na pół gwizdka  (Przeczytany 4900 razy)
Tato
aktywista
*****
Wiadomości: 4746


« dnia: Listopada 10, 2010, 22:18:14 pm »

Radio Watykańskie zaś podaje i to za czym to ...cytując ( aż strach pomyśleć ):


Włochy: seminarium na pół gwizdka

Kościół we Włoszech szuka nowych powołań. Niektóre diecezje skłania to do dość karkołomnych pomysłów. Diecezja Vigevano wprowadziła na przykład „seminarium w niepełnym wymiarze godzinowym”. Polega to na tym, że nieliczna garstka kleryków gromadzi się w seminarium tylko na trzy dni w tygodniu. „Przyjeżdżają w środę i pozostają do piątku – tłumaczy rektor wspólnoty. – Studiują, modlą się i bawią, jak we wszystkich seminariach. Chcemy, by klerycy doświadczyli życia we wspólnocie tylko przez tych kilka dni, a potem wrócili do domu. Nie chcemy seminariów takich jak dawniej. Instytucja zamknięta jest niebezpieczna” – uważa ks. Luca Pedroli.
Inna inicjatywa pojawiła się w diecezji Como, również na północy Włoch. W każdym dekanacie ma powstać tzw. „dom powołań”, gdzie mogliby zamieszkać na pewien czas młodzi ludzie zastanawiający się nad swoim powołaniem, kontynuując zarazem dotychczasowe życie. Również w Bresci i rodzimej diecezji Pawła VI, mają powstać podobne domy powołaniowe, osobne dla mężczyzn i dla kobiet.

Choć kapłanów we Włoszech jest coraz mniej, powołań mimo wszystko powoli przybywa. Dziś jest 3 tys. seminarzystów, czyli trzy razy mniej niż w czasie Soboru, ale nieco więcej niż w krytycznym roku 1977, kiedy w seminariach pozostało zaledwie 2 700 kleryków. Socjolodzy podkreślają, że kryzysu powołań nie można oddzielać od kryzysu demograficznego. W 1963 r., kiedy seminaria duchowne były jeszcze pełne, we Włoszech urodziło się 1.400.000 dzieci, a w ubiegłym roku jedynie 450 tys., nie wyłączając emigrantów. Problemy z powołaniami ma w związku z tym nie tylko Kościół, ale również inne instytucje, jak np. wojsko.


http://www.radiovaticana.org/pol/Articolo.asp?c=438160
Zapisane
"CRUX SACRA SIT MIHI LUX , NON DRACO SIT MIHI DUX"
          V R S N S M V - S M Q L I V B
Zygmunt
Gość
« Odpowiedz #1 dnia: Listopada 10, 2010, 22:31:58 pm »


Nie chcemy seminariów takich jak dawniej. Instytucja zamknięta jest niebezpieczna” – uważa ks. Luca Pedroli.[/b]


Można spytać: dla kogo niebezpieczna?
Zapisane
Tato
aktywista
*****
Wiadomości: 4746


« Odpowiedz #2 dnia: Listopada 10, 2010, 23:58:37 pm »


Nie chcemy seminariów takich jak dawniej. Instytucja zamknięta jest niebezpieczna” – uważa ks. Luca Pedroli.[/b]


Można spytać: dla kogo niebezpieczna?

Pewnie dla owego Xiędza..."nomen omen"... ;)
Zapisane
"CRUX SACRA SIT MIHI LUX , NON DRACO SIT MIHI DUX"
          V R S N S M V - S M Q L I V B
Zygmunt
Gość
« Odpowiedz #3 dnia: Listopada 11, 2010, 10:24:21 am »

A tak na poważnie: kształt seminarium jest pochodną możliwości i tego jak chce się uformować kapłana. Jeśli posoborowe kapłaństwo, dość często, jest z założenia kapłaństwem "na pół gwizdka", to seminarium na "pół gwizdka" jest właściwym sposobem formacji, który wykluczy późniejsze frustracje, nieporozumienia itd.
Zapisane
Jean Gabriel Perboyre
aktywista
*****
Wiadomości: 2235


« Odpowiedz #4 dnia: Listopada 11, 2010, 15:10:17 pm »

Szczerze mowiac podoba mi sie idea seminarium otwartego, cos jak studia swieckie, z powiedzmy parotygodniowymi zjazdami na jakies rekolekcje.
Zapisane
Jarod
aktywista
*****
Wiadomości: 2525


« Odpowiedz #5 dnia: Listopada 11, 2010, 15:44:34 pm »

Szczerze mowiac podoba mi sie idea seminarium otwartego, cos jak studia swieckie, z powiedzmy parotygodniowymi zjazdami na jakies rekolekcje.
W usa byly semianaria bodajze jezuitow calkowicie otwarte. Tzn. klerycy mieszkali na miescie jak inni studenci. A Pan ma jakies argumenty czy tylko Pan prowokuje dyskusje wyrazajac swoje antytradycyjne stanowisko?
Zapisane
Jean Gabriel Perboyre
aktywista
*****
Wiadomości: 2235


« Odpowiedz #6 dnia: Listopada 11, 2010, 15:52:26 pm »

Argumentem jest dla mnie lepsze zapoznanie się z realiami współczesności przez takiego studenta. Sam by sobie musiał dac rade, może dorabiac w swieckiej pracy np. w Macu, znalezc sobie mieszkanie, obracac sie w swieckim towarzystwie itd.itp.
Obecnego systemu nie krytykuje, ale dałbym klerykom taką mozliwośc. Za czesto jest obecnie tak, że taki kleryk idzie z domu od mamusi, w totalnie uporzadkowane zycie seminaryjne, gdzie ma rowniez wszystko podstawione pod nos, a nastepnie trafia na parafie gdzie rowniez mieszkanko, gosposia. Niestety mam przez to wrazenie, ze niektorzy ksieza sa zupelnie oderwani od rzeczywistosci,a niektorzy zupelnie niedojrzali.
Zapisane
erykofm
Gość
« Odpowiedz #7 dnia: Listopada 11, 2010, 17:03:57 pm »

Gdy zamykam oczy i myślę nad kondycją zakonów (kapłaństwa) w Kościele. Pojawia się w moim umyśle obrazek. W centrum na klęczniku mnich, ze złożonymi dłońmi, spoconą twarzą, drżący. Dookoła niego tańczą półnagie dziewczyny, przeróżne plakaty zachwalają dobra tego świata, ktoś z magnetofonem na ramieniu, z którego wydobywają się dźwięki, stoi nad jego głową. Mnich skarży się, mówiąc: „w tych warunkach nie mogę się modlić”. Na to odpowiada mu osoba wyglądająca na wyluzowanego dostojnika kościelnego: „mój drogi, przecież masz wszystko co Ci potrzebne do modlitwy”.
Zapewne te obrazki pojawiają się w moim umyśle przez przeglądanie. http://catholiccartoonblog.blogspot.com
« Ostatnia zmiana: Listopada 11, 2010, 17:28:31 pm wysłana przez erykofm » Zapisane
Morro
aktywista
*****
Wiadomości: 625


« Odpowiedz #8 dnia: Listopada 11, 2010, 20:50:34 pm »

Obłędny pomysł, który skończy się zapewne produkcją "pół księży"
Zapisane
cabbage
aktywista
*****
Wiadomości: 2637


« Odpowiedz #9 dnia: Listopada 11, 2010, 21:36:49 pm »

Nawet jeśli księża "na pół gwizdka", szacunek dla stanu duchownego wymaga nie nazywania ich "pół księżmi".
Zapisane
http://www.youtube.com/watch?v=r24hZXfl__o&feature=related
To jest Msza Dziękuję Ci!!!!! ;(

Św. Józef z Kupertynu potężny orędownik, zwłaszcza studentów!!

"Gdy strzelcy się kłócą, niedźwiedź jest bezpieczny!" przysłowie norweskie pod rozwagę tradsom ;)

Jestem papistką :] zbawić dusze :-)
Tato
aktywista
*****
Wiadomości: 4746


« Odpowiedz #10 dnia: Listopada 11, 2010, 21:38:49 pm »

Nawet jeśli księża "na pół gwizdka", szacunek dla stanu duchownego wymaga nie nazywania ich "pół księżmi".

pewnie bo albo są księżmi albo nimi po prostu "nie są" ... :)
Zapisane
"CRUX SACRA SIT MIHI LUX , NON DRACO SIT MIHI DUX"
          V R S N S M V - S M Q L I V B
Guldenmond
aktywista
*****
Wiadomości: 2136


« Odpowiedz #11 dnia: Listopada 11, 2010, 21:59:30 pm »

Nawet jeśli księża "na pół gwizdka", szacunek dla stanu duchownego wymaga nie nazywania ich "pół księżmi".
moze i skonczy sie ostracyzmem, ale moim zdaniem duchownym nalezy sie taki sam szacunek jak kazdemu czlowiekowi. ani nic wiecej, ani mniej.
Zapisane
"coraz bardziej cię wciaga do tego trydenckiego ścieku"
ks. K.B.
erykofm
Gość
« Odpowiedz #12 dnia: Listopada 11, 2010, 22:19:35 pm »

Nawet jeśli księża "na pół gwizdka", szacunek dla stanu duchownego wymaga nie nazywania ich "pół księżmi".
moze i skonczy sie ostracyzmem, ale moim zdaniem duchownym nalezy sie taki sam szacunek jak kazdemu czlowiekowi. ani nic wiecej, ani mniej.
Toż to socjalizm, wszystkim tyle samo  ;D
Zapisane
Morro
aktywista
*****
Wiadomości: 625


« Odpowiedz #13 dnia: Listopada 11, 2010, 23:01:39 pm »

Nawet jeśli księża "na pół gwizdka", szacunek dla stanu duchownego wymaga nie nazywania ich "pół księżmi".

Ale o co Pani kaman? Raz, że pisze w cudzysłowu, a dwa, że księża których godność tak Pani raczy bronić jeszcze nie istnieją.
« Ostatnia zmiana: Listopada 11, 2010, 23:04:21 pm wysłana przez Morro » Zapisane
FidelisTraditioni
aktywista
*****
Wiadomości: 1059


Mój blog
« Odpowiedz #14 dnia: Listopada 12, 2010, 02:20:43 am »

Argumentem jest dla mnie lepsze zapoznanie się z realiami współczesności przez takiego studenta. Sam by sobie musiał dac rade, może dorabiac w swieckiej pracy np. w Macu, znalezc sobie mieszkanie, obracac sie w swieckim towarzystwie itd.itp.
O  tak tak. Zwłaszcza jeśli chodzi o studenckie realia. Ale to też by oznaczało zmianę dla całego Kościoła, bo przy dużej ilości partnerek seksualnych istnieje równie duże prawdopodobieństwo zostania ojcem, więc trzeba by zaakceptować antykoncepcję, albo znieść celibat. No ale przynajmniej możnaby poużywać sobie przed święceniami, w końcu kontrola ze strony przełożonych byłaby mniejsza.
Za czesto jest obecnie tak, że taki kleryk idzie z domu od mamusi, w totalnie uporzadkowane zycie seminaryjne, gdzie ma rowniez wszystko podstawione pod nos, a nastepnie trafia na parafie gdzie rowniez mieszkanko, gosposia. Niestety mam przez to wrazenie, ze niektorzy ksieza sa zupelnie oderwani od rzeczywistosci,a niektorzy zupelnie niedojrzali.
1. Możnaby wypracować inną metodę niż Pan zaproponował.
2. Taki "otwarty system" niekoniecznie wyeliminowałby takowych księży. Takie persony by po prostu studiów nie przetrwały i wyleciały.
Zapisane
"Nie może mieć Boga za Ojca ten, kto nie ma Kościoła za Matkę"
 
św. Cyprian
Strony: [1] 2 3 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Włochy: seminarium na pół gwizdka « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!