Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Listopad 26, 2020, 10:53:21 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
Skauci św. Bernarda

http://ssbc.pl/
220129 wiadomości w 6355 wątkach, wysłana przez 1573 użytkowników
Najnowszy użytkownik: Cynin Sodowy
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: Una cum czyli jedność ekumeniczna a chłopcy z pod parasola
« poprzedni następny »
Strony: 1 [2] Drukuj
Autor Wątek: Una cum czyli jedność ekumeniczna a chłopcy z pod parasola  (Przeczytany 6866 razy)
circ
*NOWICJUSZ*
bywalec
**
Wiadomości: 84


« Odpowiedz #15 dnia: Listopad 18, 2010, 02:42:32 am »

Jakby Pan Jezus tu zajrzał i zobaczył to dzielenie włosa, myślę, ze by się dość wkurzył.
Bo najgorszą rzeczą jest brak miłości.
Miłość jest Prawdą, Prawda Miłością.

Nic więcej nie jest ważne.
A to Pan Jezus nie wie, co się tu dzieje?
Miłośc to nie słodkie ciamciaramcia i głaskanie się wzajemnie po głowie. Miłośc polega na tym, ze dla chcemy dla innych jak najlepiej czyli pragniemy ich zbawienia, a nie zatracenia.

Wie.
Sęk w tym, że Hitler też chciał dobra dla innych i Stalin. Tyle, że oni nie wiedzieli co jest Dobrem, tylko im się tak zdawało.
Pan Jezus nauczał tych, co chcieli, nie na siłę. Tylko faryzeuszów pogonił, bo głosili Prawo bez miłości, więc nim kręcili jak chcieli.
Przywiązani byli do obrządku, a nie widzieli Prawdy, która jest żywym Miłosierdziem. Całkiem jak tradsi.
   
Kościół nie może iść z duchem czasów - z tego prostego powodu, że duch czasów donikąd nie idzie. Kościół może co najwyżej ugrzęznąć w bagnie razem z duchem czasów, by razem z nim cuchnąć i gnić. (...) Zaś Kościół ma dziś to samo zadanie, co wtedy - ocalić jak najwięcej światła i wolności, stawiać opór swiatu, który ściąga go nisko ku swemu poziomowi, i czekać na lepsze czasy. (...) Nie chcemy Kościoła, który jak to piszą gazety, zmienia się wraz ze światem. Chcemy Kościoła, który zmieni świat.- Gilbert Keith Chesterton

Chesterton nie miał na myśli obrządku, ale Prawdę i Miłość, bo one są niezmienne, uniwersalne i wieczne. A Prawda to porządek ważności.
Prawda->Miłosierdzie->Wolność-> Prawo->Forma.
Forma jest na końcu, nie na początku, do jasnej Anielki.
« Ostatnia zmiana: Listopad 18, 2010, 02:44:16 am wysłana przez circ » Zapisane
jp7
Administrator
aktywista
*****
Wiadomości: 5505


« Odpowiedz #16 dnia: Listopad 18, 2010, 06:34:37 am »

A to Pan Jezus nie wie, co się tu dzieje?
Miłośc to nie słodkie ciamciaramcia i głaskanie się wzajemnie po głowie. Miłośc polega na tym, ze dla chcemy dla innych jak najlepiej czyli pragniemy ich zbawienia, a nie zatracenia.
Wie.
Sęk w tym, że Hitler też chciał dobra dla innych i Stalin. Tyle, że oni nie wiedzieli co jest Dobrem, tylko im się tak zdawało.
Może na pewnym etapie. W czasach swoich największych zbrodni - byli obłąkani.

Pan Jezus nauczał tych, co chcieli, nie na siłę. Tylko faryzeuszów pogonił, bo głosili Prawo bez miłości, więc nim kręcili jak chcieli.
Panem Jezusem kręcili??? Droga Pani - aby się na takie tematy wypowiadać powinna Pani znać historię Izraela z tamtych lat i wiedzieć czym było stronnictwo faryzeuszów, skąd się wzięło i co robiło. Bo powiela pani dość bzdurny stereotyp...

Przywiązani byli do obrządku, a nie widzieli Prawdy, która jest żywym Miłosierdziem. Całkiem jak tradsi.
Prawda ma tpo do siebie, że rzadko znamy prawdę zupełną. Zwykle odkrywamy jakąś jej cząstke. Zwie się to "prawdą cząstkową". Prawda cząstkowa ma jednak tą paskudną cechę, że mówiona (świadomie) w obliczu prawdy pełnej (albo pełniejszej prawdy cząstkowej) jest kłamstwem przemilczenia. Pani tu popełniła takie kłamstwo (albo taki błąd)- bo Pan Jezus nie jest WYŁĄCZNIE prawdą ani (nie jest wogóle) miłosierdziem. Jest MIĘDZY INNYMI Miłością (jednak miłość nie sprowadza sie do miłosierdzia, miłosierdzie to tylko jedna z cech miłości. (zatem jest miłosierny, a nie jest miłosierdziem)  Jest też Sędzią Sprawiedliwym - ale tę prawdę wielu chciało by  zapomnieć... Prawda NIE JEST miłosierdziem ("Ci żydzi ukrywają się u Kowalskiego na strychu"- zdanie prawddziwe, ale czy tożsame z miłosierdziem???)
   
Chesterton nie miał na myśli obrządku, ale Prawdę i Miłość, bo one są niezmienne, uniwersalne i wieczne. A Prawda to porządek ważności.
Czytała Pani cokolwiek Chestertona, że tak łatwo dostrzega Pani co miał na myśli???

Prawda->Miłosierdzie->Wolność-> Prawo->Forma.
Forma jest na końcu, nie na początku, do jasnej Anielki.
Przede wszystkim dyskutuje pani z własną tezą jakoby forma była na pierwszym miejscu. Forma musi być "jedynie" spójna z wartościami wyższego rzędu. A nie jest! Wszelki zaś brak spójności podkopuje wiarę (hmmm, w Pani hierarchi ważności wiary nie widze, widać zupełnie nie ważna...).
« Ostatnia zmiana: Listopad 19, 2010, 08:06:47 am wysłana przez jp7 » Zapisane
Kyrie Eleison!
Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?
circ
*NOWICJUSZ*
bywalec
**
Wiadomości: 84


« Odpowiedz #17 dnia: Listopad 18, 2010, 22:46:38 pm »

//Panem Jezusem kręcili??? Droga Pani - aby się na takie tematy wypowiadać powinna Pani znać historię Izraela z tamtych lat i wiedzieć czym było stronnictwo faryzeuszów, skąd się wzięło i co robiło. Bo powiela pani dość bzdurny stereotyp...//

Prawem kręcili.
Mam amerykański komentarz do Biblii , Pallotinum też, ( jest gorsze).
Czytałam objawienie Emmerich, w skróconej formie, tam wiele w temacie.

Zresztą wystarczy znać fakt, że "zasłona przybytku się rozdarła" by rozumieć.
Zapisane
mestwin
uczestnik
***
Wiadomości: 180


« Odpowiedz #18 dnia: Listopad 18, 2010, 22:47:00 pm »

Co któreś słowo to "miłość, miłość i miłość itd". Kiedyś jeden z mądrych ludzi powiedział "gdy na murach kościoła będzie wypisane słowo miłość, to będzie koniec kościoła".
Zapisane
pablo
aktywista
*****
Wiadomości: 536

« Odpowiedz #19 dnia: Listopad 18, 2010, 22:54:14 pm »

Hitler i Stalin wierzyli w fałszywe ideologie, a my wyznajemy prawdziwą religię więc porównanie jest mocno nietrafione, chyba że ktoś na tym samym poziomie stawia faszyzm komunizm i katolicyzm.
Zapisane
jp7
Administrator
aktywista
*****
Wiadomości: 5505


« Odpowiedz #20 dnia: Listopad 19, 2010, 06:49:32 am »

Mam amerykański komentarz do Biblii , Pallotinum też, ( jest gorsze).
Czytałam objawienie Emmerich, w skróconej formie, tam wiele w temacie.
NIestety nie czytałem "amerykańskiego komentarza do Biblii" więc nie wiem co tam napisano (katolicki chociaż ten komentarz???), zs co do objawienia jakiejś Emmerich (śmieszne, nazywa się tak samo jak błogosławiona Anna Katarzyna Emmerich) - to na pewno nie o ten okres mi chodzi a o okres jakieś 100 lat wcześniejszy.

Zresztą wystarczy znać fakt, że "zasłona przybytku się rozdarła" by rozumieć.
A co ma piernik do armaty???
Zapisane
Kyrie Eleison!
Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?
Jean Gabriel Perboyre
aktywista
*****
Wiadomości: 2235


« Odpowiedz #21 dnia: Listopad 19, 2010, 14:45:14 pm »

Osobiście przychylam się do opcji "Chłopców spod parasola", takich jak np. JE Ks. Bp Donald Sanborrn czy Daniel Dolan.

Ciekawe, ze wsrod tradycjonalistow, taki demokratyzm. Ten przychyla sie tej opcji, ten popiera tamta, ten odrzuca papieza i stawia sie do niego w opozycji, a inny znowuz optuje za opcja umiarkowanie konserwatywna, kolejny to wielki zwolennik Benedykta XVI, oczekujacy reformy reformy, inny znowu watpi i caly sercem popiera linie FSSPX, a jeszcze kolejny czeka az sie wszystko zawali i dopiero wtedy bedzie szczesliwy. Prawdziwy sejmik, nie zebym nie bral w tym udzialu, ale gdzie mi do hardcorowych tradsow demokratow  ;D

Aż się paradoksalnie chce cytować Wojtyłę: "Nie ma miłości bez prawdy"

A kto ten Wojtyła?
Zapisane
Angelus
adept
*
Wiadomości: 6

« Odpowiedz #22 dnia: Listopad 24, 2010, 15:02:52 pm »

Osobiście przychylam się do opcji "Chłopców spod parasola", takich jak np. JE Ks. Bp Donald Sanborrn czy Daniel Dolan.

Ciekawe, ze wsrod tradycjonalistow, taki demokratyzm. Ten przychyla sie tej opcji, ten popiera tamta, ten odrzuca papieza i stawia sie do niego w opozycji, a inny znowuz optuje za opcja umiarkowanie konserwatywna, kolejny to wielki zwolennik Benedykta XVI, oczekujacy reformy reformy, inny znowu watpi i caly sercem popiera linie FSSPX, a jeszcze kolejny czeka az sie wszystko zawali i dopiero wtedy bedzie szczesliwy. Prawdziwy sejmik, nie zebym nie bral w tym udzialu, ale gdzie mi do hardcorowych tradsow demokratow  ;D

Aż się paradoksalnie chce cytować Wojtyłę: "Nie ma miłości bez prawdy"

A kto ten Wojtyła?

Tak to śmisznie wygląda. No ale kryzys katolicyzmu wynika stąd, że panuje zamieszanie w zasadniczych kwestiach, zatem katolicy tacy jak Pan i ja oraz inni próbują się w tym odnaleźć, w zgodzie z nauką Kościoła i własnym sumieniem. Myślę, że nie ma się z czego śmiać...
Zapisane
Strony: 1 [2] Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: Una cum czyli jedność ekumeniczna a chłopcy z pod parasola « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!