Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Wrzesień 30, 2020, 12:09:11 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl
                   www.facebook.com/unacumpl
Centrum Informacyjne
Ruchu Summorum Pontificum
219068 wiadomości w 6324 wątkach, wysłana przez 1567 użytkowników
Najnowszy użytkownik: random1414
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Traditio  |  Katolicki punkt widzenia  |  Wątek: teoria Darwina w szkołach
« poprzedni następny »
Strony: 1 2 3 [4] Drukuj
Autor Wątek: teoria Darwina w szkołach  (Przeczytany 10551 razy)
grypa
uczestnik
***
Wiadomości: 169

« Odpowiedz #45 dnia: Październik 14, 2010, 10:16:42 am »

teoria ewolucji jest moim zdaniem podobnym problemem dla Kościoła jakim były teorie Kopernika, tylko interpretując je powierzchownie można domniemywać ich sprzeczności z Objawieniem bożym. Dziś nikomu nie śni się podważać teorii Kopernika i argumentować to że to się kłóci z wiarą, podobnie z teorią ewolucji. Tak długo jak nie ma lepszej teorii wyjaśniającej powstanie i rozwój gatunków jest to teoria najlepsza i właściwa. Kiedyś sympatyzowałem z kreacjonizmem, okazało się że bazują oni na niewiedzy i fideizmowi odbiorcy. Nauki przyrodniczy posiadają swoją metodologię i nie mam innego wyjścia jako laik aby po prostu zaufać wynikom nauk przyrodniczych. Jeśli podważę wyniki osiągane zgodnie z pryjęta metodologią mogę zanegować wszystko - niestety będę tkwił w kłamstwie. Z wielką przyjemnością czytam bardzo wyważone i interesujące posty panów odpierających argumenty fideistów-kreacjonistów :)
Teoria Kopernika już dawno została podważona, jest błędna.
Zapisane
Waldemar
Gość
« Odpowiedz #46 dnia: Październik 14, 2010, 18:07:09 pm »

teoria ewolucji jest moim zdaniem podobnym problemem dla Kościoła jakim były teorie Kopernika, tylko interpretując je powierzchownie można domniemywać ich sprzeczności z Objawieniem bożym. Dziś nikomu nie śni się podważać teorii Kopernika i argumentować to że to się kłóci z wiarą, podobnie z teorią ewolucji. Tak długo jak nie ma lepszej teorii wyjaśniającej powstanie i rozwój gatunków jest to teoria najlepsza i właściwa. Kiedyś sympatyzowałem z kreacjonizmem, okazało się że bazują oni na niewiedzy i fideizmowi odbiorcy. Nauki przyrodniczy posiadają swoją metodologię i nie mam innego wyjścia jako laik aby po prostu zaufać wynikom nauk przyrodniczych. Jeśli podważę wyniki osiągane zgodnie z pryjęta metodologią mogę zanegować wszystko - niestety będę tkwił w kłamstwie. Z wielką przyjemnością czytam bardzo wyważone i interesujące posty panów odpierających argumenty fideistów-kreacjonistów :)
Teoria Kopernika już dawno została podważona, jest błędna.

... gdyż Kopernik była kobietą.
Zapisane
KAES
aktywista
*****
Wiadomości: 742

« Odpowiedz #47 dnia: Październik 16, 2010, 07:34:50 am »

Wojny religijne zakonu darwinistów

Julio Loredo
Zmierzch darwinizmu

Darwinowska teoria ewolucji, uważana do niedawna za dogmat, powoli odchodzi w zapomnienie, zdyskredytowana przez tę samą naukę, która zaszczepiła jej zatruty owoc. Zamiast niej, w coraz większym stopniu potwierdza się chrześcijańska wizja nadprzyrodzonego projektu (inteligentny projekt -  Intelligent Design - przypis).
– Ewolucja jest obecnie faktem udowodnionym ponad wszelką wątpliwość, stąd nie warto nawet zadawać sobie trudu, by poddawać ją pod dyskusję – powiedział rzecznik Festiwalu Nauki w Genui w listopadzie 2005 r., tym samym pozbawiając nowoczesną naukę bardzo istotnego aspektu – potrzeby otwarcia na nowe perspektywy. Tymczasem prawda jest zupełnie inna. Paradoksalnie, ewolucjoniści nabierają większego dystansu do badań empirycznych i zamykają się w dogmatyzmie, który graniczy z fanatyzmem ideologicznym.
Nieudowodnione hipotezy
„Co zatem pozostało z ewolucjonizmu, co jest ważne zgodnie z metodą naukową? Nic, właściwie nic”. Oto konkluzja dziennikarza Marco Respinti zawarta w jego najnowszej książce pt. „Processo a Darwin” (Pioemme 2007). Pisze on: „Żaden z jego postulatów nie może być zweryfikowany lub potwierdzony w oparciu o metody właściwe dla nauk fizycznych. Wszystkie jego twierdzenia wymykają się weryfikacji. Czy zatem można opierać się bardziej na przesłankach natury ideologicznej, aniżeli innych i stwierdzać lub utrzymywać, że ewolucjonistyczna hipoteza jest prawdziwa?”
W rzeczywistości spójność teorii naukowej opiera się na jej zdolności do weryfikacji empirycznej, czy to poprzez obserwację tego zjawiska w przyrodzie czy też w laboratorium. Hipoteza ewolucjonistyczna nie poddaje się weryfikacji w obu warunkach. Dlatego Respinti pokazuje, że „darwinizm pozostaje zwykłą hipotezą pozbawioną empirycznych lub sprawdzalnych podstaw”. „W dodatku jest nieprawdziwa... Hipoteza ewolucyjna jest całkowicie bezzasadna i z tego powodu nie może panować w dziedzinie, której rzuca wyzwanie” – stwierdza dziennikarz.
Respinti dochodzi do takiego stwierdzenia po dokładnej analizie „procesu Darwina”. Sprawdza główne argumenty, podważające cieszącą się złą sławą teorię, począwszy od nieistniejących zapisów kopalnianych po konflikt darwinizmu z nauką genetyczną i kruchość „teorii syntetycznej” neodarwinizmu, nie zapominając o licznych oszustwach, których dopuścili się poważni ewolucjoniści w chorym dążeniu do fabrykowania „dowodów”, którym nauka uporczywie zaprzecza.
„To kategoryczne uznanie niepodważalności teorii darwinistycznych i neodarwinistycznej ewolucji, oparte na twierdzeniu, że dyskutowanie na ich temat byłoby nienaukowe, z definicji jest najgorszym świadectwem, jakie kiedykolwiek rozum ludzki mógł sobie wystawić” – podkreśla Respinti, odrzucając ideologiczny prąd szkoły ewolucjonistycznej.

Długotrwały zmierzch
Zmierzch darwinistycznych hipotez nabrał prędkości zwłaszcza w ostatnich dwóch dekadach. Weźmy na przykład pracę grupy naukowców z Osaki, powołanej w celu zbadania struktur dynamicznych w 1987 r., w następstwie międzynarodowego, interdyscyplinarnego spotkania naukowców zebranych, by „zaprezentować i przedyskutować niektóre poglądy sprzeciwiające się dominującemu paradygmatowi neodarwinistycznemu”. Uczestniczyli w nim naukowcy niemal z całego świata, w tym wybitny genetyk Giuseppe Sermonti, późniejszy profesor na uniwersytecie w Perugi we Włoszech.
W 1980 r. Sermonti wraz z Roberto Fondi, obecnie profesorem na uniwersytecie w Sienie, napisał pracę „Dopo Darwin-Critica all’evoluzionismo” (Rusconi 1980). „Biologia – wyjaśnia Sermonti – nie ma żadnego dowodu na spontaniczne powstawanie życia. Wręcz przeciwnie raczej udowodniła, że jest to niemożliwe. "Nie ma czegoś takiego jak gradacja życia od prostych form do bardziej złożonych. Od bakterii przez motyla po człowieka biochemiczna złożoność jest zasadniczo taka sama”.
Ze swej strony Fondi wykazuje, że od pierwszego pojawienia się skamieniałości do dnia dzisiejszego złożoność i różnorodność istot żywych nie wzrosła. Nowe grupy organizmów zastąpiły poprzednie, jednak formy pośrednie – których naukowcy tak rozpaczliwie poszukują – nie istnieją. „Teoria ewolucji – stwierdzają Sermonti i Fondi – została obalona podobnie jak kilka innych teorii w przeszłości”.
W opracowaniu „Le forme della vita (Armando 1981) Sermonti ujawnia inne przeszkody dla uznania darwinizmu. Według znanego genetyka nie można już utrzymać twierdzenia o „przypadkowym” pochodzeniu życia i stopniowym przekształcaniu gatunków w wyniku „doboru naturalnego”, gdyż najbardziej podstawowa forma życia jest niesłychanie złożona i jest już dowiedzione, że zastępowanie gatunków odbywa się raczej „skokowo” a nie „stopniowo”.
Wykorzystując czterdziestoletnie doświadczenie w 1999 r. napisał pracę „Dimenticare Darwin Ombre sull’ewoluzione” (1999). Stosując rygorystyczną argumentację autor obala trzy filary darwinizmu: naturalną selekcję, dobór seksualny i „zmianę genetyczną”. Według niego historia będzie pamiętać o teorii ewolucji jako o „wielkim żarcie”.

Nie tylko kreacjoniści
Sermonti był często oskarżany o to, że jest „kreacjonistą” czy „fundamentalistą religijnym”, chociaż zawsze mówił, że nie dopasowuje swojej wizji naukowej do perspektywy chrześcijańskiej.
W tym sensie interesująca jest pozycja wydana ostatnio przez wydawnictwo Il Cerchio „Seppellire Darwin? Dalla critica del darwinismo agli albori d’una scienza nouva”. Książka zawiera eseje siedmiu specjalistów w tym Sermontiego, Fondiego i Giovanniego Monastra, dyrektora włoskiego Krajowego Instytutu Badań Żywności i Żywienia. Tytuł odnosi się do słynnego zdania Chandra Wickramasinghe’a, profesora matematyki stosowanej na University College w Cardiff, który powiedział, że: „prawdopodobieństwo, iż życie powstało z materii nieożywionej wynosi jak 1:1040000... Jest ono wystarczająco nikłe, by pogrzebać Darwina i całą jego teorię”.
We wstępie do książki „Darvinismo: le ragioni di una crisi”, której autorem jest Gianluca Marletta czytamy: „Po raz pierwszy we Włoszech krytyka darwinizmu jest przedstawiana w całej swojej złożoności dzięki interdyscyplinarnemu wkładowi naukowców kilku specjalności. Wykraczając poza polemikę między neodarwinistycznymi fundamentalistami i religijnymi integrystami esej ukazuje w jaki sposób krytyka obecnie starego neodarwnistycznego paradygmatu otwiera drzwi nowej nauce”.
Kryzys paradygmatu pozytywistycznego
Francis Crick, który razem z Watsonem odkrył strukturę DNA wyraził się wprost: „Uczciwy człowiek wyposażony jedynie w wiedzę dostępną dla nas, może stwierdzić, że w pewnym sensie moment kiedy pojawia się życie jest raczej cudem”. W tym samym duchu wyraził się Harold Hurey, uczeń Stanleya Millera (sic! - przypisek T.A.), który próbował odtworzyć proces powstawania życia z prymitywnej materii nieożywionej w laboratorium. „Każdy z nas, badających powstawanie życia przyzna, że im bardziej wnikamy w to, tym bardziej przekonujemy się, że jest ono zbyt złożone, aby mogło ewoluować w jakikolwiek sposób” – powiedział Huray. I rzeczywiście od wielu wiernych wymaga się, aby wierzyli w ewolucjonizm i dokładnie wiara ta jest wyraźnie pozytywistyczną postawą, która teraz zaczyna słabnąć.  W „Darwinismo: le ragioni di una crisi” Gianluca Marletta zauważa, że „kryzys darwinizmu jest przede wszystkim kryzysem filozoficznych paradygmatów, które pozwoliły mu odnieść sukces”.
„Nikt nie może zrozumieć pochodzenia tej doktryny – wyjaśnia Marletta – bez odwołania się do klimatu «triumfalnego pozytywizmu» na przełomie dziewiętnastego i dwudziestego wieku”. Według Marletty darwinizm stanowił doskonałą okazję do umocnienia pozytywistycznego światopoglądu w owym czasie.
Darwinizm stanowił idealne narzędzie do przeszczepu na grunt biologii. Mechanistyczne i materialistyczne paradygmaty już zostały narzucone naukom społecznym (Przykładem tego jest marksistowska walka klas, którą traktuje się jako motor postępu i rozwoju społeczeństw. Jest to odpowiednik doboru naturalnego w teorii ewolucji - przypisek T.A.). Oto prawdziwa przyczyna powodzenia tej teorii. Przyczyna, która obecnie zaczyna tracić na znaczeniu wraz z kryzysem pozytywistycznego paradygmatu. To wyjaśnia niemal fanatyczny upór z jakim ewolucjoniści chcą bronić swoich przekonań”. „Wielu obawia się – stwierdza Marletta – że obalenie darwinizmu może spowodować upadek całego pozytywistycznego światopoglądu”.

Powrót Boga
Konsekwencją upadku pozytywizmu jest konieczność definitywnego odrzucenia pewnych konwencjonalnych myśli. Wstrząsy wywołane przez nagłe upadki starych „dogmatów”, wywołały zaniepokojenie chaosem, który w znacznym stopniu naznaczył postmodernistyczny wiek. Wielu ludzi jeszcze raz zadaje sobie fundamentalne pytania: Czy moje życie ma transcendentalne znaczenie? Czy istnieje inteligentny projekt w naturze? Krótko mówiąc, czy istnieje Bóg?
Socjolog Rosa Alberoni napisała o tym w swojej książce „Il Dio Di Michelangelo e la barba di Darwin”, opublikowanej w listopadzie ub. roku przez wydawnictwo Rizzoli ze wstępem kardynała Renato Martino, przewodniczącego Pontyfikalnej Rady „Sprawiedliwość i Pokój”. „Atak wyznawców Darwina – wyjaśnia Alberoni – jest prowadzony przez zwykłych, zepsutych ateistów mających obsesyjny cel wyeliminowania Chrystusa i zniszczenia judeo-chrześcijańskiej cywilizacji po wyssaniu z niej jej istoty”.
Jednak ta ponura walka w zmieniającej się głęboko rzeczywistości postmodernistycznej niesie z sobą ryzyko, że przyniesie efekt przeciwny do zamierzonego. Mit małpy jest tym co prawdziwie wstrząsnęło zwykłymi ludźmi. Jak żołnierze przebudzeni przez alarm w środku nocy, wyznawcy Chrystusa oraz ortodoksyjni żydzi przygotowali się do obrony, lub raczej do wojny(...). W symbolicznym wymiarze kością niezgody jest przodek człowieka: Bóg czy małpa? Czy powinniśmy wierzyć w Darwina czy w Boga? To jest istotna natura trwającego w naszej cywilizacji starcia”. Innymi słowy, prawdziwa wojna z religią na początku trzeciego tysiąclecia. Dokładnie taka, jakiej próbują uniknąć za wszelką cenę sekularyści.
źródło: TFP.org. 
Zapisane
Tato
aktywista
*****
Wiadomości: 4745


« Odpowiedz #48 dnia: Październik 17, 2010, 01:19:47 am »

Pragnę jedynie przypomnieć, że bardzo bogata, głęboka i merytoryczna dyskusja na te tematy miała miejsce w tym wątku:
http://krzyz.katolicy.net/index.php/topic,999.0.html
 :)
Zapisane
"CRUX SACRA SIT MIHI LUX , NON DRACO SIT MIHI DUX"
          V R S N S M V - S M Q L I V B
Andriusza
rezydent
****
Wiadomości: 394

« Odpowiedz #49 dnia: Wrzesień 06, 2012, 20:00:11 pm »

Skauci św. Bernarda są świetną wizytówkę ruchy Tradycji w Polsce.
Wszystko fajnie, ale w pamięci mam jeszcze niektóre co bardziej kontrowersyjne wpisy  na FK jednego takiego drużynowego skautów. Chociażby w kontekście ewolucjonizmu.
Niestety chwilowo nie mogę ich znaleźć, bo nie pamiętam nicka jakim się posługiwał.

PS. Przypomniałem sobie: eire00 a.k.a. Piotr Lipiński.

Botokemat wydzielony z wątku http://krzyz.nazwa.pl/forum/index.php/topic,4789.msg155420.html#msg155420

  --  Moderacja
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 07, 2012, 06:56:37 am wysłana przez Bartek » Zapisane
"Tekst dokumentu [Gaudium et spes] odgrywa rolę anty-Syllabusa w stopniu, w jakim stanowi on próbę oficjalnego pogodzenia Kościoła ze światem, takim, jakim stał się on od roku 1789, po Rewolucji Francuskiej."
kard. Ratzinger
vatu0
uczestnik
***
Wiadomości: 111


« Odpowiedz #50 dnia: Wrzesień 06, 2012, 23:16:22 pm »

Szanowny Panie, nie wiem co poglądy na temat teorii ewolucji mają do metody skautowej? I czy się ją realizuje dobrze lub źle?
Zapisane
"Zmiłuj się nade mną Boże, w łaskawości swojej"

Święty Franciszku, Apostole Azji, módl się za nami!
Święty Andrzeju Kim Tae-gon, módl się za nami
x. Dominik
rezydent
****
Wiadomości: 271

Patron Saints of Scouts
« Odpowiedz #51 dnia: Wrzesień 06, 2012, 23:34:50 pm »

Szanowny Panie, nie wiem co poglądy na temat teorii ewolucji mają do metody skautowej? I czy się ją realizuje dobrze lub źle?
Jako biolog z wykształcenia i instruktor harcerski odpowiem krótko - nic.
Zapisane
14. czerwca A.D. 2014 - święcenia prezbiteratu
Andriusza
rezydent
****
Wiadomości: 394

« Odpowiedz #52 dnia: Wrzesień 06, 2012, 23:42:55 pm »

Jako biolog z wykształcenia i instruktor harcerski odpowiem krótko - nic.
Krótko i na temat: http://www.vatican.va/roman_curia/congregations/cfaith/pcb_documents/rc_con_cfaith_doc_19090630_genesi_lt.html

PAPIESKA KOMISJA BIBLIJNA, 30 CZERWCA 1909 ROKU:ORZECZENIE O HISTORYCZNOŚCI TRZECH PIERWSZYCH ROZDZIAŁÓW KSIĘGI RODZAJU

"Pytanie I.: Czy różne systemy egzegetyczne, które wymyślone i propagowane pod przykrywką rzekomej naukowości w tym celu aby wykluczyć sens dosłowny historyczny (sensum litteralem historicum) trzech pierwszych rozdziałów Księgi Rodzaju (libri Geneseos), są oparte na solidnych podstawach (solido fundamento fulciantur)?

Odpowiedź: Negative (przecząco, odmownie).

Pytanie II.: Czy nie sprzeciwiając się (non obstantibus) cechom własnym i formie historycznej (indole et forma historica) Księgi Rodzaju, a także szczególnemu (peculiari) związkowi (nexu) trzech pierwszych rozdziałów tejże Księgi między sobą oraz z następnymi rozdziałami, a także licznym świadectwom Pisma świętego zarówno Starego jak i Nowego Testamentu, a także niemal jednomyślnemu zdaniu Ojców Kościoła oraz tradycyjnemu rozumieniu (unanimi fere sanctorum Patrum sententia ac traditionali sensu), którego, także od ludu izraelskiego przekazanego, zawsze trzymał się Kościół, można nauczać: że rzeczone trzy rozdziały Genezy zawierają opowiadania o rzeczach które naprawdę nie miały miejsca (non rerum vere gestarum narrationes), które mianowicie nie odpowiadają obiektywnej rzeczywistości i historycznej prawdzie; lecz są albo baśniami zaczerpniętymi z mitologii i kosmogonii starożytnych ludów i przez świętego autora, po oczyszczeniu z pewnych błędów politeizmu, przystosowane do doktryny monoteistycznej, albo są alegoriami i symbolami, pozbawionymi podstaw obiektywnej rzeczywistości, w formie historii przedłożone w celu wpojenia prawd religijnych i filozoficznych; albo są tylko legendami składającymi się z części historycznych i z części zmyślonych ułożonych dowolnie w celu pouczenia i zbudowania dusz?

Odpowiedź: Negative ad utramque partem (przecząco, odmownie co do obu części).

Pytanie III.: Czy szczególnie sens literalny historyczny może być podany w wątpliwość tam, gdzie mowa o faktach w tychże rozdziałach wypowiedzianych, które dotykają podstaw religii chrześcijańskiej (quae christianae religionis fundamenta attingunt): jakimi są, między innymi, stworzenie wszystkich rzeczy przez Boga uczynione na początku czasu (rerum universarum creatio a Deo facta in initio temporis); stworzenie w szczególny sposób człowieka (peculiaris creatio hominis); utworzenie pierwszej niewiasty z pierwszego człowieka (formatio primae mulieris ex primo homine); jedność rodzaju ludzkiego (generis humani unitas); pierwotna szczęśliwość pierwszych rodziców w stanie sprawiedliwości, nieśmiertelności i wolności od namiętności (originalis protoparentum felicitas in statu iustitiae, integritatis et immortalitatis); przykazanie dane od Boga człowiekowi dla wypróbowania jego posłuszeństwa (praeceptum a Deo homini datum ad eius obedientiam probandam); przekroczenie Boskiego przykazania pod wpływem diabła uwodzącego w postaci węża (divini praecepti, diabolo sub serpentis specie suasore, transgressio); pozbawienie pierwszych rodziców owego stanu pierwotnej szczęśliwości (protoparentum deiectio ab illo primaevo innocentiae statu); a także obietnica przyszłego Odkupiciela (nec non Reparatoris futuris promissio)?

Odpowiedź: Negative (przecząco, odmownie)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 06, 2012, 23:55:02 pm wysłana przez Andriusza » Zapisane
"Tekst dokumentu [Gaudium et spes] odgrywa rolę anty-Syllabusa w stopniu, w jakim stanowi on próbę oficjalnego pogodzenia Kościoła ze światem, takim, jakim stał się on od roku 1789, po Rewolucji Francuskiej."
kard. Ratzinger
vatu0
uczestnik
***
Wiadomości: 111


« Odpowiedz #53 dnia: Wrzesień 06, 2012, 23:46:13 pm »

Proszę moderację o wydzielenie, powyższych postów do tematu o ewolucji czy biologii, bo dalej nie wiem jaki to ma związek ze Skautami św. Bernarda z Clairvaux.
Zapisane
"Zmiłuj się nade mną Boże, w łaskawości swojej"

Święty Franciszku, Apostole Azji, módl się za nami!
Święty Andrzeju Kim Tae-gon, módl się za nami
Andriusza
rezydent
****
Wiadomości: 394

« Odpowiedz #54 dnia: Wrzesień 06, 2012, 23:50:53 pm »

@vatu0:
Rozumiem, że Pana nie interesuje stosunek członków tegoż stowarzyszenia do nauczania Kościoła. Także w kontekście stworzenia człowieka.
Zapisane
"Tekst dokumentu [Gaudium et spes] odgrywa rolę anty-Syllabusa w stopniu, w jakim stanowi on próbę oficjalnego pogodzenia Kościoła ze światem, takim, jakim stał się on od roku 1789, po Rewolucji Francuskiej."
kard. Ratzinger
vatu0
uczestnik
***
Wiadomości: 111


« Odpowiedz #55 dnia: Wrzesień 06, 2012, 23:54:34 pm »

Tak, Szanowny Panie, pewnie to członkowie międzynarodówki modernistyczno-liberalnej, której celem jest zwodzenie dzieci katolików. Życzę dobrej nocy.  :)
Zapisane
"Zmiłuj się nade mną Boże, w łaskawości swojej"

Święty Franciszku, Apostole Azji, módl się za nami!
Święty Andrzeju Kim Tae-gon, módl się za nami
Andriusza
rezydent
****
Wiadomości: 394

« Odpowiedz #56 dnia: Wrzesień 06, 2012, 23:58:04 pm »

@vatu0:
To miłe, że od razu przyczepia mi Pan etykietkę 'spiskowca' i wycofuje się rakiem z ewentualnej dyskusji.
Zapisane
"Tekst dokumentu [Gaudium et spes] odgrywa rolę anty-Syllabusa w stopniu, w jakim stanowi on próbę oficjalnego pogodzenia Kościoła ze światem, takim, jakim stał się on od roku 1789, po Rewolucji Francuskiej."
kard. Ratzinger
vatu0
uczestnik
***
Wiadomości: 111


« Odpowiedz #57 dnia: Wrzesień 07, 2012, 00:12:16 am »

Proponuje Panu, aby napisać pod adres stowarzyszenie ( ssbc@ ssbc.pl ) i zapytać o stosunek do teorii ewolucji. Jeśli otrzyma Pan odpowiedź, proszę ją tutaj upublicznić, bo ja Panu na postawione przez Pana pytania nie odpowiem.
Życzę miłej nocy!  :)
Zapisane
"Zmiłuj się nade mną Boże, w łaskawości swojej"

Święty Franciszku, Apostole Azji, módl się za nami!
Święty Andrzeju Kim Tae-gon, módl się za nami
Strony: 1 2 3 [4] Drukuj 
Forum Krzyż  |  Traditio  |  Katolicki punkt widzenia  |  Wątek: teoria Darwina w szkołach « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!