Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Maj 26, 2019, 13:17:39 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
Wspólnota Św. Brunona z Kolonii

https://www.facebook.com/EremitkiPl
211123 wiadomości w 6077 wątkach, wysłana przez 1504 użytkowników
Najnowszy użytkownik: jasio77
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Diakoni stali są potrzebni ?
« poprzedni następny »
Strony: [1] 2 3 ... 11 Drukuj
Autor Wątek: Diakoni stali są potrzebni ?  (Przeczytany 28606 razy)
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 6516

« dnia: Październik 04, 2010, 14:33:25 pm »

Na świecie w szybkim tempie wzrasta liczba stałych diakonów informuje Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego. Obecnie jest ich 37 tysięcy, czyli o 11 procent więcej niż w 2005 roku. Średnio w skali całego Kościoła jeden diakon przypada na dziesięciu księży.

Największy przyrost diakonów stałych w stosunku do liczby księży nastąpił w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych.

Na tym tle Polska jest raczej wyjątkiem. W 2008 roku było w Kościele katolickim w Polsce tylko 5 diakonów stałych przypisanych do diecezji oraz tyle samo (5) przynależących do zgromadzeń zakonnych. W stosunku do ilości księży to kropla w morzu.

Dla przykładu w Niemczech posługuje 2 804 diakonów stałych, we Francji 2 279, a nawet w znacznie mniejszej Słowacji jest ich 39, a na Ukrainie 41.

(...)

https://ekai.pl/diakoni-stali-sa-potrzebni/

Czy Diakoni stali są potrzebni ? Uważam że nie! na Zachodzie "zarąbali" Sakrament kapłaństwa, a w Polsce flancują jako coś dobrego. Na Zachodzie po 40 latach całej "odnowy" i powrotu do pierwotnego chrześcijaństwa to zbierają dziś takie owoce:

Z mojej obserwacji to są takie owoce, piękny zestaw prawda?:


« Ostatnia zmiana: Lipiec 05, 2018, 15:33:52 pm wysłana przez Anna M » Zapisane
PTRF
aktywista
*****
Wiadomości: 2126


« Odpowiedz #1 dnia: Październik 04, 2010, 15:12:32 pm »

Co innego diakoni stali w zakonach, a co innego w diecezjach - świecki facet "zastępujący" księdza i to nie we wszystkim. Ale czy naprawdę co innego i czy są naprawdę potrzebni ?
Parę lat temu w pewnej zakonnej parafii komunii św. udzielał brat zakonny z wieloletnim stażem (od wielu lat w tym klasztorze, na pewno nie-kleryk). Miał na sobie stułę założoną "po diakońsku", a więc pewnie stały (?) diakon (chyba nie można zostać diakonem "na chwilę" ?). I nie było by w tym nic strasznego, gdyby nie to, że w parafii tej jest pięciu księży. Nie pamiętam, ale chyba żaden wtedy komunii św. nie udzielał. A co robili wtedy Ojcowie ? Nie wiem.
Zapisane
"Kto tradycji nie szanuje
 Niech nas w dupę pocałuje"
/kawaleryjskie/
miki
aktywista
*****
Wiadomości: 616


« Odpowiedz #2 dnia: Październik 04, 2010, 15:19:59 pm »

Ale w tym, że Komunię Świętą rozdawał diakon nie ma nic dziwnego. Ma odpowiednie... kompetencje :)
Zapisane
Taki sobie o...
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 2742


« Odpowiedz #3 dnia: Październik 04, 2010, 15:30:44 pm »

W mojej okolicy jest parafia ze stałym diakonem. Moja opinia: jest to zupełnie bez sensu.

W Polsce oczywiście nawet nie ma o czym dyskutować: mamy dość księży.

Na zachodzie w wielu krajach owszem, brakuje księży. Ale diakoni nie rozwiązują tego problemu - nie mogą przecież odprawiać Mszy. Więc po co są? Nie mam pojęcia. We wspomnianej wyżej parafii diakon czyta Ewangelię i czasem wygłosi kazanie. Zabiera to proboszczowi jeszcze jedną funkcję - jak tak dalej pójdzie, wkrótce ksiądz będzie zupełnie zbędny.

W tejże parafii stały diakon nie udziela Komunii Świętej - robią to i tak starsze panie nazywane "eucharistic ministers".

Najbardziej mnie bawi, że czasem słyszy się argument, że taki diakon może być pomocny, bo np. może zastąpić księdza przy innych nabożeństwach, np. wystawieniu i adoracji Najświętszego Sakramentu. Jednak postępowe parafie zachodnie, które mają stałych diakonów, nie mają ani wystawienia, ani żadnych innych nabożeństw...
« Ostatnia zmiana: Październik 04, 2010, 15:38:58 pm wysłana przez Regiomontanus » Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
Guldenmond
aktywista
*****
Wiadomości: 2136


« Odpowiedz #4 dnia: Październik 04, 2010, 15:34:06 pm »

w Polsce - oby jak najdluzej - nie potrzebni. na zachodzie w obecnym braku ksiezy - nawet potrzebni. np. by prowadzic nabozenstwa w kosciolach pozbawionych kaplana; co prawda to nie msza, ale zawsze lepsze nabozenstwo niz nic...  moze to tylko substytut ksiedza, ale zawsze lepszy niz "nadzwyczaji szafarze" czy - o Nieba! - "szafarki" !!!
Zapisane
"coraz bardziej cię wciaga do tego trydenckiego ścieku"
ks. K.B.
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 2742


« Odpowiedz #5 dnia: Październik 04, 2010, 15:40:33 pm »

moze to tylko substytut ksiedza, ale zawsze lepszy niz "nadzwyczaji szafarze" czy - o Nieba! - "szafarki" !!!

No właśnie w tym rzecz, że tak się nie dzieje (przynajmniej z moich obserwacji w Kanadzie i USA). Diakon sobie siedzi razem z księdzem na tronie, a panie-szafarki udzielają komunii. To już w niektórych środowiskach jest niepodważalnym aksjomatem: od udzielania komunii są świeccy.
« Ostatnia zmiana: Październik 04, 2010, 15:45:43 pm wysłana przez Regiomontanus » Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
Major
aktywista
*****
Wiadomości: 3555

« Odpowiedz #6 dnia: Październik 04, 2010, 15:46:06 pm »

Diakon jest jednak osobą duchowną.
Ale w Polsce nie widzę takiej potrzeby. Ale może stali działacze przyparafialni myślą że dla nich to zostało stworzone jako wyróżnienie za działalność a szafarstwo już im nie wystarcza.
Zapisane
Marcus
aktywista
*****
Wiadomości: 715

« Odpowiedz #7 dnia: Październik 04, 2010, 15:51:01 pm »

Diakon sobie siedzi razem z księdzem na tronie, a panie-szafarki udzielają komunii. To już w niektórych środowiskach jest niepodważalnym aksjomatem: od udzielania komunii są świeccy.

Ten przykład to dowód nie tyle małej ilości duchownych, co ich jakości.

Diakonat stały - to tak jak bycie "trochę w ciąży".
Zapisane
Guldenmond
aktywista
*****
Wiadomości: 2136


« Odpowiedz #8 dnia: Październik 04, 2010, 16:01:12 pm »

Diakonat stały - to tak jak bycie "trochę w ciąży".
sw. Wawrzyniec i Szczepan tysz? ;)


 "[Sobór] zachęca i nakazuje w Panu, aby wszyscy poszczególni biskupi, tam gdzie tylko możliwe, przywrócili te zadania [stopnie święceń od ostiariatu do diakonatu] w kościołach katedralnych, kolegiackich i parafialnych. "      ( sw. sobor trydencki - sesja 13 )
« Ostatnia zmiana: Październik 04, 2010, 16:04:22 pm wysłana przez Guldenmond » Zapisane
"coraz bardziej cię wciaga do tego trydenckiego ścieku"
ks. K.B.
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 2742


« Odpowiedz #9 dnia: Październik 04, 2010, 16:02:00 pm »

Tak, problem jakości z pewnością istnieje.

Ale ja ten problem inaczej określam.

Ksiądz przyjmując sakrament kapłaństwa poświęca wiele, naprawdę bardzo wiele. Ale jako pewną rekompensatę za to poświęcenie kiedyś miał możliwość bycia mężczyzną w parafii: to on decydował o wiekszości spraw, to jego słowo było ostateczne.

Teraz, przepraszam za słownictwo, ksiądz w zachodniej parafii jest "ciotą". Nic nie może, nic od niego nie zależy, jest na łasce i niełasce starszych pań-działaczek z różnych komitetów parafialnych. 

Trudno się więc dziwić, że mamy problem i ilości, i jakości. Stali diakoni nie tylko nic tu nie pomogą, ale jeszcze problem pogłębią.
« Ostatnia zmiana: Październik 04, 2010, 16:03:36 pm wysłana przez Regiomontanus » Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
marcin
Gość
« Odpowiedz #10 dnia: Październik 04, 2010, 16:02:19 pm »

kolejny raz dowiaduje się z Pismo Święte i Tradycja są mylą i bez sensu ustanowiono posługę diakońską. Wielkim błędem jest traktować diakonat jako jedynie etap do kapłaństwa! To jakby traktować prezbiterat jako etap do episkopatu. Diakon ma swoje miejsce w Kościele i to że na zachodzie odstąpiono od starej i ciągle w Kościele obecnej posługi stałych diakonów nie oznacza że tak było ok.
Problemem nie jest czy diakoni są potrzebni ale jak powinni pełnić swoją posługę w Kościele. Jak długo jak Kościół zachodni trwa przy celibacie stały diakonat dla wielu mężczyzn jest jedyną możliwością wypełnić w części swoje powołanie aby służyć w Kościele. Zwalanie wszystkich funkcji na prezbitera nie jest w porządku. Jak się otworzy Pismo widać że byli i nauczyciele, prorocy, lektorzy itd.
Zapisane
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 2742


« Odpowiedz #11 dnia: Październik 04, 2010, 16:13:39 pm »

Zwalanie wszystkich funkcji na prezbitera nie jest w porządku.

Czy Pan sobie raczy żartować?

Proszę Pana, kiedy ja byłem dzieckiem, ksiądz proboszcz w mojej parafii nie miał wikarego, a mimo tego:
- uczył religii wszystkie klasy podstawówki i szkoły średniej
- chodził po kolędzie do kilkuset domów
- odprawiał dodatkowe nabożeństwa (różaniec, drogę krzyżową, nieszpory, gorzkie żale itd)
- prowadził sam całą biurokrację parafialną
- prowadził remont kościoła

Oczywiście to wszystko oprócz normalnej posługi kapłańskiej (Msze, sakramenty, pogrzeby).

W typowej parafii zachodniej ksiądz nie robi żadnych z wymienionych rzeczy. W wielu parafiach nie ma nawet codziennej
Mszy. W czasie Mszy ma całą armię świeckich zastępujących go w różnych funkcjach - lektorów, szafarzy, zapowiadaczy. O jakim "zwalaniu wszystkich funkcji na prezbitera" Pan mówi, bo nie rozumiem?
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
marcin
Gość
« Odpowiedz #12 dnia: Październik 04, 2010, 16:30:08 pm »

proszę zatem jeszcze raz przeczytać.
Zapisane
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 2742


« Odpowiedz #13 dnia: Październik 04, 2010, 16:39:59 pm »

proszę zatem jeszcze raz przeczytać.

Dziękuję, przeczytałem, i dalej nie rozumiem.
Pan mówi o tym, jak piekną jest funkcja diakona, i że miała tradycyjnie miejsce w Kościele. Ja tego nie przecież nie neguję.

Ale co z tego? Mnie chodzi o praktykę, proszę Pana - jak to wygląda w praktyce tu i teraz, i jakie tego będą owoce. A wygląda nieciekawie, i nic dobrego nie przynosi. A dlaczego, napisałem powyżej. Ot, tylko tyle.

Jeszcze dodam jedno:
Jak długo jak Kościół zachodni trwa przy celibacie stały diakonat dla wielu mężczyzn jest jedyną możliwością wypełnić w części swoje powołanie aby służyć w Kościele.

Nie zgadzam się z tym absolutnie. Służyć kościołowi można na wiele sposobów, a stały diakonat spowoduje dalsze "rozwodnienie" kapłaństwa i dalszy spadek powołań. Można by pomysleć o ostrożnym eksperymencie tego typu, ale nie teraz. Dzisiaj,  kiedy łódź tonie, nie czas na takie eksperymenty.
« Ostatnia zmiana: Październik 04, 2010, 16:49:22 pm wysłana przez Regiomontanus » Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
Guldenmond
aktywista
*****
Wiadomości: 2136


« Odpowiedz #14 dnia: Październik 04, 2010, 16:54:16 pm »

nie zapominajcie Panstwo o tym, ze na sile nie zrobimy ze zwyklych facetow  poboznych kaplanow. jedyne, co mozna to prosic w modlitwie by otworzyli swe serca.
Zapisane
"coraz bardziej cię wciaga do tego trydenckiego ścieku"
ks. K.B.
Strony: [1] 2 3 ... 11 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Diakoni stali są potrzebni ? « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!