Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czerwca 16, 2024, 16:23:29 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
232135 wiadomości w 6633 wątkach, wysłana przez 1668 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Małżeństwa niesakramentalne.
« poprzedni następny »
Strony: 1 2 [3] 4 5 6 Drukuj
Autor Wątek: Małżeństwa niesakramentalne.  (Przeczytany 26477 razy)
Bolt
aktywista
*****
Wiadomości: 999


Czasami dużo szczekam!

« Odpowiedz #30 dnia: Maja 29, 2010, 19:10:59 pm »

Tyle ze w przypadku niekatolików związek cywilny jest, a przynajmniej może być ważnym, a niekiedy nawet sakramentalnym małżeństwem.
Wedle nauki Kościoła między ochrzczonymi możliwe jest tylko małżeństwo sakramentalne.
Cytuj
Kan. 1055. § 2. Z tej racji między ochrzczonymi nie może istnieć ważna umowa małżeńska, która tym samym nie byłaby sakramentem.
Teoretycznie sam akt cywilny mógłby się stać u ochrzczonych niekatolików formą sakramentalną, ale co do szczegółów się nie wypowiadam.
Zapisane
Tato
aktywista
*****
Wiadomości: 4746


« Odpowiedz #31 dnia: Maja 29, 2010, 19:11:30 pm »

a szczególnie sakramentem jest dopełnienie małżeństwa poprzez stosunek.
Dopełnienie małżeństwa w żaden sposób nie decyduje o jego ważności.

"Sakrament poprzez stosunek" to taka "nowa sakramentologia" jest dzisiaj...to coś o tym zdaje się P.T. Ojciec Lubieżnik Knotz pisał o ile mnie pamięć nie myli... :)
Zapisane
"CRUX SACRA SIT MIHI LUX , NON DRACO SIT MIHI DUX"
          V R S N S M V - S M Q L I V B
Bolt
aktywista
*****
Wiadomości: 999


Czasami dużo szczekam!

« Odpowiedz #32 dnia: Maja 29, 2010, 19:19:28 pm »

a czy jest w porządku, że kto ma układy, znajomości i kupę pieniędzy to przeprowadzi sobie unieważnienie małżeństwa w sądzie biskupim? I duchowni przymykają na to oko. Potępia się tylko tych którzy nie mają pięniędzy i sił by przepchnąć takie unieważnienie.
Nie trzeba ani znajomości, ani kupy pieniędzy. Dyskutowaliśmy już o tym w przeszłości. W samej archidiecezji warszawskiej w tym roku pewnie będzie z 3 tys. stwierdzeń nieważności na podstawie jednego jedynego paragrafu KPK, a jest to nasz ulubiony kan. 1095 par. 3.
Cytuj
Kan. 1095 - Niezdolni do zawarcia małżeństwa są ci, którzy: 3° z przyczyn natury psychicznej nie są zdolni podjąć istotnych obowiązków małżeńskich.

Pieniądze ułatwiają sprawę, bo można wynająć adwokata kościelnego. Nie wiem, czy przypadkiem kancelaria p. Romana Giertycha nie praktykuje w tej dziedzinie... Tak, praktykuje. Czy Barbara Giertych to jego żona? -- Owszem, mówi Wikipedia. Ale nie wiem dokładnie, czym się zajmują, może tylko bronią strony pokrzywdzonej niesprawiedliwym stwierdzeniem nieważności? Albo załatwiają zdejmowanie ekskomunik z nawróconych lefebrystów?
Zapisane
Tato
aktywista
*****
Wiadomości: 4746


« Odpowiedz #33 dnia: Maja 29, 2010, 19:26:45 pm »

a czy jest w porządku, że kto ma układy, znajomości i kupę pieniędzy to przeprowadzi sobie unieważnienie małżeństwa w sądzie biskupim? I duchowni przymykają na to oko. Potępia się tylko tych którzy nie mają pięniędzy i sił by przepchnąć takie unieważnienie.
Nie trzeba ani znajomości, ani kupy pieniędzy. Dyskutowaliśmy już o tym w przeszłości. W samej archidiecezji warszawskiej w tym roku pewnie będzie z 3 tys. stwierdzeń nieważności na podstawie jednego jedynego paragrafu KPK, a jest to nasz ulubiony kan. 1095 par. 3.
Cytuj
Kan. 1095 - Niezdolni do zawarcia małżeństwa są ci, którzy: 3° z przyczyn natury psychicznej nie są zdolni podjąć istotnych obowiązków małżeńskich.

Pieniądze ułatwiają sprawę, bo można wynająć adwokata kościelnego. Nie wiem, czy przypadkiem kancelaria p. Romana Giertycha nie praktykuje w tej dziedzinie... Tak, praktykuje. Czy Barbara Giertych to jego żona? -- Owszem, mówi Wikipedia. Ale nie wiem dokładnie, czym się zajmują, może tylko bronią strony pokrzywdzonej niesprawiedliwym stwierdzeniem nieważności? Albo załatwiają zdejmowanie ekskomunik z nawróconych lefebrystów?

Barbara Giertych jest faktycznie prawnikiem kościelnym, nie wiem czy "załatwia" stwierdzenia nieważności, ale należy przypuszczać, że się raczej tym zajmuje, bo przecież co to za buisiness na inszych "tematach" być może? Raczej niewielki. Natomiast wiem, że stwierdzenia nieważności zazwyczaj następują z powodów:
niedojrzałości psychicznej, niewłaściwego rozumienia istoty sakramentów, a także "silnego przymusu wewnętrznego" który należy odróżniać od silnego przymusu zewnętrznego...
Zapisane
"CRUX SACRA SIT MIHI LUX , NON DRACO SIT MIHI DUX"
          V R S N S M V - S M Q L I V B
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3625


« Odpowiedz #34 dnia: Maja 29, 2010, 20:03:16 pm »

A małżeństwo poganina i katoliczki jest..?
duchowym samobójstwem katoliczki.

Dobrze, że św. Klotylda o tym nie wiedziała.
« Ostatnia zmiana: Maja 29, 2010, 20:05:27 pm wysłana przez Regiomontanus » Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
manna
aktywista
*****
Wiadomości: 642


Kalendarze!
« Odpowiedz #35 dnia: Maja 29, 2010, 20:11:07 pm »

większość kobiet nie jest świętymi Klotyldami.
Zapisane
Libenter igitur gloriabor in infirmitatibus meis, ut inhabitet in me virtus Christi.
http://kalendarz.staramsza.pl/
Jarod
aktywista
*****
Wiadomości: 2525


« Odpowiedz #36 dnia: Maja 29, 2010, 20:13:39 pm »


Teoretycznie sam akt cywilny mógłby się stać u ochrzczonych niekatolików formą sakramentalną, ale co do szczegółów się nie wypowiadam.
Przed konkordatem wszyscy zawierali najpierw cywilny a pozniej koscielny. Gdyby cywilny byl sakramentem to nie mialoby to sensu. Kosciol sugerowalby wowczas odwrotna kolejnosc. Zreszta przy cywilnym istnialaby chyba wada intencji. Czy nie trzeba przypadkiem chciec zawrzec Sakramentu, aby sakrament malzensta byl wazny?
Zapisane
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3625


« Odpowiedz #37 dnia: Maja 29, 2010, 21:35:41 pm »

większość kobiet nie jest świętymi Klotyldami.

Ale każda może aspirować :-)

W pierwszych wiekach chrześcijaństwa to właśnie kobiety bardzo często nawracały swoich mężów. A i teraz to się zdarza.

Ale w sumie ma Pani rację, zwłaszcza jeżeli chodzi o wychowanie dzieci. Niedawno czytałem o badaniach w których usiłowano znaleźć odpowiedź na pytanie dlaczego niektórym rodzicom udaje się przekazać wiarę swym dzieciom, a innym nie. Okazuje się, że jest jeden czynnik, który (statystycznie) ma najsilniejszy wpływ: jest nim religijność ojca.

« Ostatnia zmiana: Maja 29, 2010, 21:40:38 pm wysłana przez Regiomontanus » Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
JRWF
aktywista
*****
Wiadomości: 1291


« Odpowiedz #38 dnia: Maja 29, 2010, 22:15:11 pm »

Niedawno czytałem o badaniach w których usiłowano znaleźć odpowiedź na pytanie dlaczego niektórym rodzicom udaje się przekazać wiarę swym dzieciom, a innym nie. Okazuje się, że jest jeden czynnik, który (statystycznie) ma najsilniejszy wpływ: jest nim religijność ojca.

Bokotematycznie:
pamięta Pan może źródło tych badań? Chętnie bym przeczytał.
Zapisane
manna
aktywista
*****
Wiadomości: 642


Kalendarze!
« Odpowiedz #39 dnia: Maja 29, 2010, 22:52:54 pm »

się byłam nasłuchałam trochę za czasów holenderskich o tym jak to wyglądały małżeństwa Polek-katoliczek z Holendrami-w-najlepszym-wypadku-protestantami i konstatacja była dość smutna. a się nasłuchałam od księdza, który w Holandii spędził prawie 30 lat.
wydaje mi się też, że i mentalność kobiet się zmieniła. kobiety są - paradoksalnie jeśli pomyślimy o emancypacjach i feminizmach - słabsze. takie mam obserwacje z życia i literatury wszelkiej.
Zapisane
Libenter igitur gloriabor in infirmitatibus meis, ut inhabitet in me virtus Christi.
http://kalendarz.staramsza.pl/
Bolt
aktywista
*****
Wiadomości: 999


Czasami dużo szczekam!

« Odpowiedz #40 dnia: Maja 29, 2010, 23:41:48 pm »

Przed konkordatem wszyscy zawierali najpierw cywilny a pozniej koscielny. Gdyby cywilny byl sakramentem to nie mialoby to sensu. Kosciol sugerowalby wowczas odwrotna kolejnosc. Zreszta przy cywilnym istnialaby chyba wada intencji. Czy nie trzeba przypadkiem chciec zawrzec Sakramentu, aby sakrament malzensta byl wazny?
Katolik ma obowiązek zawierać małżeństwo przed urzędowym świadkiem kościelnym, czyli katolickim kapłanem z jurysdykcją. Jeśli nie ma poważnych przeszkód (np. niemożność kontaktu z kapłanem przez dłuższy czas), to małżeństwo zawarte niezgodnie z tym warunkiem jest nieważne.

Sprawę ew. ważności małżeństwa cywilnego jako sakramentalnego można więc sensownie rozważać tylko w odniesieniu do niekatolików.

Jak pisałem, nie ma teoretycznych przeszkód, by małżeństwo cywilne zawierane przez niekatolików mogło być ważnym małżeństwem sakramentalnym. Decyduje o tym jednak oczywiście forma, materia i intencja, a sprawa w przypadku wątpliwości i poddania pod jurysdykcję kościelną byłaby przedmiotem uważnej analizy, po to aby stwierdzić, czy małżeństwo było ważnie zawarte.
Zapisane
romeck
aktywista
*****
Wiadomości: 1710


« Odpowiedz #41 dnia: Maja 30, 2010, 01:16:09 am »

A małżeństwo poganina i katoliczki jest..?
duchowym samobójstwem katoliczki. powinno się wymagać w takich wypadkach pozwolenia od samego papieża i testów psychologicznych obu stron.

Hę? Nieładnie. :/

A poza tym - tego sakramentu udzielają sobie nawzajem narzeczeni, nie ksiądz im. Więc co najwyżej miast pozwolenia może być uznanie nieważności zawarcia sakramentu.
Zapisane
romeck
aktywista
*****
Wiadomości: 1710


« Odpowiedz #42 dnia: Maja 30, 2010, 01:26:52 am »

A małżeństwo poganina i katoliczki jest..?
Małżeństwo poganina i katoliczki z zasady jest niemożliwe, potrzebna jest dyspensa ordynariusza, której chyba zbyt łatwo się udziela. W ogóle jest to czysto posoborowy, nielogiczny twór: zdaniem współczesnej tzw. sakramentologii jedna osoba zawiera sakrament, a druga nie...
To przypadek w mojej rodzieni.
Dyspensa została udzielona przez orynariusza (Szczecin)
ale ordynariusz edynburga także musiał go udzielić, ze względu na pewien punkt:
on, niechrześcijanin, zgadza się, że

1. ich związek spłodzi dzieci;
2. oraz ich dzieci będą wychowane w wierze katolickiej.

//
Zabawne w sprawie był fakt wypisania tego dokumentu w ... łacinie (6 stronic).
(wysłany z edynburga do szczecina) Kiedy zanieśliśmy go proboszczowi, który miał odprawić mszę ślubną,
trzeba było tłumaczyć drobne literki pod tekstem łacińskim, napisane po angielsku.
Uwierzył nam na słowo, co mu tam przetłumaczyliśmy.... ;)
//

I fakt. Nielogiczne to: dla niej ślub jest ważny (sakrament) dla niego - nie.
Zapisane
romeck
aktywista
*****
Wiadomości: 1710


« Odpowiedz #43 dnia: Maja 30, 2010, 01:34:35 am »

a szczególnie sakramentem jest dopełnienie małżeństwa poprzez stosunek.
Dopełnienie małżeństwa w żaden sposób nie decyduje o jego ważności.
"Sakrament poprzez stosunek" to taka "nowa sakramentologia" jest dzisiaj...to coś o tym zdaje się P.T. Ojciec Lubieżnik Knotz pisał o ile mnie pamięć nie myli... :)

Aż podskoczyłem z wrażenia:

"sakramentem jest ... stosunek"
Zapisane
romeck
aktywista
*****
Wiadomości: 1710


« Odpowiedz #44 dnia: Maja 30, 2010, 01:42:07 am »

Tak, praktykuje. ... Ale nie wiem dokładnie, czym się zajmują, może tylko bronią strony pokrzywdzonej niesprawiedliwym stwierdzeniem nieważności? Albo załatwiają zdejmowanie ekskomunik z nawróconych lefebrystów?

Ale się uśmiechnąłem wszedszły na stronę adwokatkoscielny.com
"W sprawach NAGŁYCH prosimy dzwonić ..."
Zapisane
Strony: 1 2 [3] 4 5 6 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Małżeństwa niesakramentalne. « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!