Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Lipca 16, 2024, 05:28:32 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
232268 wiadomości w 6635 wątkach, wysłana przez 1668 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: Dziecięce poszukiwania odpowiedzi na pytania błahe i całkiem poważne.
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 96 97 [98] 99 100 ... 190 Drukuj
Autor Wątek: Dziecięce poszukiwania odpowiedzi na pytania błahe i całkiem poważne.  (Przeczytany 684990 razy)
szkielet
Moderator
aktywista
*****
Wiadomości: 5803


Tolerancja ???, Nie toleruję TOLERANCJI!!!

« Odpowiedz #1455 dnia: Września 03, 2014, 21:30:14 pm »

Pan Jezus jest Bogiem i był wtedy Człowiekiem. I moze dlatego?
Zapisane
Fakt, że Franciszek ma genialny pomysł na naprawę łodzi Piotrowej - skoro do połowy wypełniona jest ona wodą, to wybicie dziury w dnie sprawi że woda się wyleje. W wannie zawsze działa...(vanitas)

Ignorancja katolików to żyzna gleba, na której gęsto wzrasta chwast herezji.

Jezuitów należy skasować
Andrzej75
aktywista
*****
Wiadomości: 2325


« Odpowiedz #1456 dnia: Września 03, 2014, 21:48:06 pm »

Św. Tomasz z Akwinu, Suma teologiczna, III q. 41 a. 1

CZY KUSZENIE CHRYSTUSA MIAŁO SENS?
Wydaje się, że nie
1. Bo kusić – to znaczy doświadczać. Doświadczeniu zaś poddajemy tylko rzecz nie znaną. Moc Chrystusa natomiast znali nawet szatani, czytamy bowiem, że On „nie dozwalał im mówić, albowiem wiedzieli, że jest Chrystusem”. Nie godziło się więc, jak sądzimy, kusić Chrystusa.
Ad 1. Jak mówi Augustyn, „Chrystus dawał się poznać szatanom tylko o tyle, o ile sam tego chciał. Pozwalał się poznać nie przez to, co jest życiem wiecznym, lecz tylko przez pewne doczesne dowody swej mocy”. Na podstawie tych dowodów szatani mogli wnioskować, że Chrystus jest Synem Bożym. Lecz ponieważ widzieli w Nim również pewne oznaki ludzkiej słabości, nie mieli co do tego pewności. Dlatego to szatan chciał kusić Chrystusa. Pisze o tym Mateusz: „Potem, gdy łaknął, przystąpił kusiciel do Niego”, ponieważ, jak mówi Hilary, „Diabeł nie ośmieliłby się kusić Chrystusa, gdyby nie dojrzał w nim ludzkiej słabości – głodu. Wskazuje na to sam sposób kuszenia. Słowa szatana: „Jeśliś jest Synem Bożym” Grzegorz opatruje następującym komentarzem: „Co znaczy ten wstęp? Chyba tylko to, że szatan wiedział o mającym nastąpić przyjściu Syna Bożego, lecz nie przypuszczał, że miało się ono dokonać w słabości ciała”.

http://www.katedra.uksw.edu.pl/suma/suma_26.pdf
Zapisane
Exite de illa populus meus: ut ne participes sitis delictorum eius, et de plagis eius non accipiatis.
Robert
aktywista
*****
Wiadomości: 576

« Odpowiedz #1457 dnia: Września 03, 2014, 22:08:53 pm »

No ale mógł w każdej chwili pogonić Szatana przecież
Zapisane
Richelieu
aktywista
*****
Wiadomości: 860


« Odpowiedz #1458 dnia: Września 03, 2014, 22:30:13 pm »

Może przez to nie pogonienie natychmiast, lecz dialog z diabłem i w nim odrzucenie pokusy mógł Chrystus chcieć dać nam przykład i wskazać drogę jak mamy postępować.
Wybrał taki sposób działania, jaki jest możliwy także dla człowieka do naśladowania (choć z Bożą pomocą i łaską);
"pognanie" diabła natychmiast (czyli uniemożliwienie mu przystąpienia do kuszenia) nie miałoby tego waloru dydaktycznego - nie moglibyśmy w tym naśladować naszego Pana.
Zapisane
Robert
aktywista
*****
Wiadomości: 576

« Odpowiedz #1459 dnia: Września 04, 2014, 20:13:10 pm »

Może przez to nie pogonienie natychmiast, lecz dialog z diabłem i w nim odrzucenie pokusy mógł Chrystus chcieć dać nam przykład i wskazać drogę jak mamy postępować.
Wybrał taki sposób działania, jaki jest możliwy także dla człowieka do naśladowania (choć z Bożą pomocą i łaską);
"pognanie" diabła natychmiast (czyli uniemożliwienie mu przystąpienia do kuszenia) nie miałoby tego waloru dydaktycznego - nie moglibyśmy w tym naśladować naszego Pana.

Bardzo prawdopodobne :)
Zapisane
Fideliss
aktywista
*****
Wiadomości: 931

« Odpowiedz #1460 dnia: Września 10, 2014, 15:08:44 pm »

Zadano mi pytanie i jakoś nie mogłem składnie na nie odpowiedzieć;

Co dzieje się (stało się) z milionami (miliardami) dusz, które odeszły z tego świata przed Objawieniem i siłą rzeczy nie mogły poznać Chrystusa i prawdziwej
Wiary? Czy ci, którzy żyli przykładnie i zgodnie z prawem moralnym dostąpili zbawienia? Czy ci, którzy zasad tych nie przestrzegali (często na skutek uwarunkowań
kulturowych) np. Aztekowie, Majowie - krwawe ofiary z ludzi itp. zostali potępieni?

Co naucza Kościół w tej materii? 
Zapisane
Richelieu
aktywista
*****
Wiadomości: 860


« Odpowiedz #1461 dnia: Września 10, 2014, 15:35:03 pm »

Wg mojej wiedzy jest tak:

[...] Czy ci, którzy żyli przykładnie i zgodnie z prawem moralnym dostąpili zbawienia? [...]
Dostąpili, jednak dopiero po śmierci Chrystusa i Jego ofierze odkupienia.
Wcześniej przebywali w otchłani (limbus patrum), tej części piekła, gdzie nie ma cierpienia i może istnieć poczucie naturalnej szęśliwości, jednak bez nadprzyrodzonej wizji uszczęśliwiającej Boga.
Chrystus po śmierci "zstąpił do piekieł", tj. właśnie do tej otchłani i uwolnił ich stamtąd do nieba, wcześniej niedostępnego dla każdego człowieka.

[...] Czy ci, którzy zasad tych nie przestrzegali (często na skutek uwarunkowań kulturowych) np. Aztekowie, Majowie - krwawe ofiary z ludzi itp. zostali potępieni? [...]
Zostali potępieni jeśli ich postępowanie było świadomym wyborem zła moralnego. Człowiek otrzymuje od Boga sumienie i ma rozeznanie, co jest dobre, a co złe.
Gdyby te uwarunkowania kulturowe, o których Pan wspomina, były na tyle nieprzezwyciężalne, że ignorancja w kwestii rozeznania zła była u nich niezawiniona, to mogliby wtedy dostąpić zbawienia.
Zapisane
Fideliss
aktywista
*****
Wiadomości: 931

« Odpowiedz #1462 dnia: Września 10, 2014, 16:52:14 pm »

@ Richelie.
Dziękuję za odp. Też tak sobie to wyobrażałem, ale . . .
"Zostali potępieni jeśli ich postępowanie było świadomym wyborem zła moralnego."

Ale w czym zawinił osobnik z plemienia Mbo-mbo w którego kulturze złożenia dziecka na ofiarę było czymś dobrym i moralnym gdyż przebłagiwało
bożka Bunga-bunga i zapewniało udane polowanie i obfite zbiory? Starsi plemienia od niepamiętnych czasów zawsze tak robili.
Dlaczego Bóg nie objawił się już u zarania ludzkości lub w starożytnej Asyrii lecz wybrał akurat plemię wiecznych koczowników?
Pytania, pytania, pytania. . . . Nie nalegam na odpowiedź.
Zapisane
BMK
rezydent
****
Wiadomości: 309


Ora pro nobis, sancta Dei génetrix

« Odpowiedz #1463 dnia: Września 10, 2014, 17:26:00 pm »

Bóg objawił się pierwszym rodzicom. Po grzechu ludzie skladali Bogu ofiary,ale nie wszystkie były Mu miłe (vide Kain). Upadek moralny pociągnął za sobą upadek ofiary składanej demonom, a nie Bogu. Poza tym odróżniamy obiektywne zło, od zaciągniętej winy.
Zapisane
Richelieu
aktywista
*****
Wiadomości: 860


« Odpowiedz #1464 dnia: Września 10, 2014, 18:56:30 pm »

[...] w czym zawinił osobnik z plemienia Mbo-mbo w którego kulturze złożenia dziecka na ofiarę było czymś dobrym i moralnym gdyż przebłagiwało
bożka Bunga-bunga i zapewniało udane polowanie i obfite zbiory? Starsi plemienia od niepamiętnych czasów zawsze tak robili. [...]
Kluczowy w odpowiedzi na to pytanie może być ten fragment mojej wypowiedzi: 'człowiek otrzymuje od Boga sumienie i ma rozeznanie, co jest dobre, a co złe'.
Pomimo tych odwiecznych praktyk plemienia Mbo-mbo, dających jego członkom poczucie, że wszystko jest w porządku, skoro "od zawsze tak było" i tak naucza/ł naczelny szaman plemienia,
sumienie może mówić co innego.
Ale nie twierdzę, że zawsze musi tak być [że sumienie o tym mówi] - wpływ wychowania, indoktrynacji (czy - mówiąc także językiem współczesnym - propagandy, manipulacji, etc.) może być do tego stopnia przemożny i istotny,
że ograniczy zdolność sumienia do prawidłowego/pełnego rozeznania, co jest dobre, a co złe.
I stąd wywodzę, że - być może - mieści się to w kategorii ignorancji niezawinionej, przynajmniej na tyle, by - być może - zwolnić w oczach Boga od odpowiedzialności za swoje czyny.
I na zakończenie chcę podkreślić - to jeden Pan Bóg raczy wiedzieć, jakie są serca i sumienia tamtych ludzi, i to On ich osądził. Jedno w tej kwestii wiem na pewno: sąd ten jest sprawiedliwy.
Zapisane
vita.romana
rezydent
****
Wiadomości: 253


Miserere mei...

« Odpowiedz #1465 dnia: Września 15, 2014, 23:03:15 pm »

Faktycznie trudne pytanie. Moją odpowiedź podam Tobie drogi Jonku fragmentem z dzienniczka św. Faustyny:

Dziś byłam w przepaściach piekła, wprowadzona przez Anioła. Jest to miejsce wielkiej kaźni, jakiż jest obszar jego strasznie wielki. Rodzaje mąk, które widziałam:
Pierwszą męką, która stanowi piekło, jest utrata Boga;
Drugą - ustawiczny wyrzut sumienia;
Trzecia - nigdy się już ten los nie zmieni;
Czwarta męka - jest ogień, który będzie przenikał duszę, ale nie zniszczy jej, jest to straszna męka, jest to ogień czysto duchowy, zapalony gniewem Bożym;
Piąta męka - jest ustawiczna ciemność, straszny zapach duszący, a chociaż jest ciemność, widzą się wzajemnie szatani i potępione dusze, i widzą wszystko zło innych i swoje;
Szóstą męką jest ustawiczne towarzystwo szatana; siódma męka - jest straszna rozpacz, nienawiść Boga, złorzeczenia, przekleństwa, bluźnierstwa.
Są to męki, które wszyscy potępieni cierpią razem, ale to jest nie koniec mąk, są męki dla dusz poszczególne, które są męki zmysłów, każda dusza czym grzeszyła, tym jest dręczona w straszny i nie do opisania sposób. Są straszne lochy, otchłanie kaźni, gdzie jedna męka odróżnia się od drugiej; umarłabym na ten widok tych strasznych mąk, gdyby mnie nie utrzymywała wszechmoc Boża. Niech grzesznik wie, jakim zmysłem grzeszy, takim dręczony będzie przez wieczność całą; piszę o tym z rozkazu Bożego, aby żadna dusza nie wymawiała się, że nie ma piekła, albo tym, że nikt tam nie był i nie wie jako tam jest.
Ja, Siostra Faustyna, z rozkazu Bożego byłam w przepaściach piekła na to, aby mówić duszom i świadczyć, że piekło jest. O tym teraz mówić nie mogę, mam rozkaz od Boga, abym to zostawiła na piśmie. Szatani mieli do mnie wielką nienawiść, ale z rozkazu Bożego, musieli mi być posłuszni. To com napisała, jest słabym cieniem rzeczy, które widziałam. Jedno zauważyłam, że tam jest najwięcej dusz, które nie dowierzały, że jest piekło. Kiedy przyszłam do siebie, nie mogłam ochłonąć z przerażenia, jak strasznie tam cierpią dusze, toteż jeszcze się goręcej modlę o nawrócenie grzeszników, ustawicznie wzywam miłosierdzia Bożego dla nich. O mój Jezu, wolę do końca świata konać w największych katuszach, aniżeli bym miała Cię obrazić najmniejszym grzechem."


Dlaczego Pan Bóg nic nie robi, by to zmienić?
Brak odp.
Zapisane
Pan jest moim Pasterzem...
Darek
rezydent
****
Wiadomości: 353


Deus caritas est

« Odpowiedz #1466 dnia: Września 21, 2014, 11:34:57 am »

Faktycznie trudne pytanie. Moją odpowiedź podam Tobie drogi Jonku fragmentem z dzienniczka św. Faustyny:

Dziś byłam w przepaściach piekła, wprowadzona przez Anioła. Jest to miejsce wielkiej kaźni, jakiż jest obszar jego strasznie wielki. Rodzaje mąk, które widziałam:
Pierwszą męką, która stanowi piekło, jest utrata Boga;
Drugą - ustawiczny wyrzut sumienia;
Trzecia - nigdy się już ten los nie zmieni;
Czwarta męka - jest ogień, który będzie przenikał duszę, ale nie zniszczy jej, jest to straszna męka, jest to ogień czysto duchowy, zapalony gniewem Bożym;
Piąta męka - jest ustawiczna ciemność, straszny zapach duszący, a chociaż jest ciemność, widzą się wzajemnie szatani i potępione dusze, i widzą wszystko zło innych i swoje;
Szóstą męką jest ustawiczne towarzystwo szatana; siódma męka - jest straszna rozpacz, nienawiść Boga, złorzeczenia, przekleństwa, bluźnierstwa.
Są to męki, które wszyscy potępieni cierpią razem, ale to jest nie koniec mąk, są męki dla dusz poszczególne, które są męki zmysłów, każda dusza czym grzeszyła, tym jest dręczona w straszny i nie do opisania sposób. Są straszne lochy, otchłanie kaźni, gdzie jedna męka odróżnia się od drugiej; umarłabym na ten widok tych strasznych mąk, gdyby mnie nie utrzymywała wszechmoc Boża. Niech grzesznik wie, jakim zmysłem grzeszy, takim dręczony będzie przez wieczność całą; piszę o tym z rozkazu Bożego, aby żadna dusza nie wymawiała się, że nie ma piekła, albo tym, że nikt tam nie był i nie wie jako tam jest.
Ja, Siostra Faustyna, z rozkazu Bożego byłam w przepaściach piekła na to, aby mówić duszom i świadczyć, że piekło jest. O tym teraz mówić nie mogę, mam rozkaz od Boga, abym to zostawiła na piśmie. Szatani mieli do mnie wielką nienawiść, ale z rozkazu Bożego, musieli mi być posłuszni. To com napisała, jest słabym cieniem rzeczy, które widziałam. Jedno zauważyłam, że tam jest najwięcej dusz, które nie dowierzały, że jest piekło. Kiedy przyszłam do siebie, nie mogłam ochłonąć z przerażenia, jak strasznie tam cierpią dusze, toteż jeszcze się goręcej modlę o nawrócenie grzeszników, ustawicznie wzywam miłosierdzia Bożego dla nich. O mój Jezu, wolę do końca świata konać w największych katuszach, aniżeli bym miała Cię obrazić najmniejszym grzechem."


Dlaczego Pan Bóg nic nie robi, by to zmienić?
Brak odp.
Jak to nie? Przecież wyraźnie przykazał co należ czynić aby uniknąć piekła i dostapić zbawienia poprzez prawo naturalne i swoje nadnaturalne objawienie.
Zapisane
Pamiętajcie, nowa Polska nie może być Polską bez dzieci Bożych! Polską niepłodnych lub mordujących nowe życie matek! Polską pijaków! Polską ludzi niewiary, bez miłości Bożej!
Prymas Stafan Kard. Wyszyński
Darek
rezydent
****
Wiadomości: 353


Deus caritas est

« Odpowiedz #1467 dnia: Września 21, 2014, 11:37:26 am »

L.I.Ch.

Po co mumifikowano papieskie zwłoki i co miało to symbolizować?
Zapisane
Pamiętajcie, nowa Polska nie może być Polską bez dzieci Bożych! Polską niepłodnych lub mordujących nowe życie matek! Polską pijaków! Polską ludzi niewiary, bez miłości Bożej!
Prymas Stafan Kard. Wyszyński
Kefasz
aktywista
*****
Wiadomości: 3992


Amen tako Bóg daj, byśmy wszyscy poszli w Raj.

ministrantura śpiewniki tradycja->
« Odpowiedz #1468 dnia: Września 24, 2014, 20:09:46 pm »

Że są następcami Faraonów.
Zapisane
Stare jest lepsze Ł5,39
liczne stare książki->http://chomikuj.pl/Pjetja
Z forum amerykańskich tradycjonalistów:
Oto zwyczajowe napomnienie: unikaj żarliwości; krytykuj zasady, nie ludzi.
Bądź rozróżniający, lecz nie czepialski. Bądź pouczający lecz nie zgryźliwy. Bądź zasadniczy, zamiast natarczywy.
vita.romana
rezydent
****
Wiadomości: 253


Miserere mei...

« Odpowiedz #1469 dnia: Września 27, 2014, 23:58:58 pm »

Faktycznie trudne pytanie. Moją odpowiedź podam Tobie drogi Jonku fragmentem z dzienniczka św. Faustyny:

Dziś byłam w przepaściach piekła, wprowadzona przez Anioła. Jest to miejsce wielkiej kaźni, jakiż jest obszar jego strasznie wielki. Rodzaje mąk, które widziałam:
Pierwszą męką, która stanowi piekło, jest utrata Boga;
Drugą - ustawiczny wyrzut sumienia;
Trzecia - nigdy się już ten los nie zmieni;
Czwarta męka - jest ogień, który będzie przenikał duszę, ale nie zniszczy jej, jest to straszna męka, jest to ogień czysto duchowy, zapalony gniewem Bożym;
Piąta męka - jest ustawiczna ciemność, straszny zapach duszący, a chociaż jest ciemność, widzą się wzajemnie szatani i potępione dusze, i widzą wszystko zło innych i swoje;
Szóstą męką jest ustawiczne towarzystwo szatana; siódma męka - jest straszna rozpacz, nienawiść Boga, złorzeczenia, przekleństwa, bluźnierstwa.
Są to męki, które wszyscy potępieni cierpią razem, ale to jest nie koniec mąk, są męki dla dusz poszczególne, które są męki zmysłów, każda dusza czym grzeszyła, tym jest dręczona w straszny i nie do opisania sposób. Są straszne lochy, otchłanie kaźni, gdzie jedna męka odróżnia się od drugiej; umarłabym na ten widok tych strasznych mąk, gdyby mnie nie utrzymywała wszechmoc Boża. Niech grzesznik wie, jakim zmysłem grzeszy, takim dręczony będzie przez wieczność całą; piszę o tym z rozkazu Bożego, aby żadna dusza nie wymawiała się, że nie ma piekła, albo tym, że nikt tam nie był i nie wie jako tam jest.
Ja, Siostra Faustyna, z rozkazu Bożego byłam w przepaściach piekła na to, aby mówić duszom i świadczyć, że piekło jest. O tym teraz mówić nie mogę, mam rozkaz od Boga, abym to zostawiła na piśmie. Szatani mieli do mnie wielką nienawiść, ale z rozkazu Bożego, musieli mi być posłuszni. To com napisała, jest słabym cieniem rzeczy, które widziałam. Jedno zauważyłam, że tam jest najwięcej dusz, które nie dowierzały, że jest piekło. Kiedy przyszłam do siebie, nie mogłam ochłonąć z przerażenia, jak strasznie tam cierpią dusze, toteż jeszcze się goręcej modlę o nawrócenie grzeszników, ustawicznie wzywam miłosierdzia Bożego dla nich. O mój Jezu, wolę do końca świata konać w największych katuszach, aniżeli bym miała Cię obrazić najmniejszym grzechem."


Dlaczego Pan Bóg nic nie robi, by to zmienić?
Brak odp.
Jak to nie? Przecież wyraźnie przykazał co należ czynić aby uniknąć piekła i dostapić zbawienia poprzez prawo naturalne i swoje nadnaturalne objawienie.

Zadaję "dziecięce pytanie";)
Zapisane
Pan jest moim Pasterzem...
Strony: 1 ... 96 97 [98] 99 100 ... 190 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: Dziecięce poszukiwania odpowiedzi na pytania błahe i całkiem poważne. « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!