Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Maja 20, 2024, 05:48:29 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
232016 wiadomości w 6633 wątkach, wysłana przez 1668 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Traditio  |  Katolicki punkt widzenia  |  Wątek: Piąty dogmat
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 6 7 [8] 9 10 Drukuj
Autor Wątek: Piąty dogmat  (Przeczytany 173275 razy)
LUK
aktywista
*****
Wiadomości: 962


« Odpowiedz #105 dnia: Kwietnia 14, 2010, 14:16:25 pm »

Lekki off-topic...ale w sumie w temacie..

Ksiadz na kazaniu powiedzial, ze Maryja nie musiala isc do pustego grobu, bo ona wiedziala, ze Pan Jezus zmartwychwstal i nie potrzebowala dowodu. Czy w Pismie Swietym lub w Tradycji jest jakis fragment mowiacy o tym, ze Maryja doskonala wiedziala o tym co sie wydarzy?

Christus Rex

Proszę tu przeczytać czy wiedziała doskonale nie wiem jeszcze warto przeczytać "Mistyczne Miasto Boże" chwalebnej i czcigodnej Maryi z Agreda:

"Żywot i bolesna męka Pana naszego Jezusa Chrystusa i Najświętszej Matki Jego Maryi wraz z tajemnicami Starego Przymierza, według widzeń świątobliwej Anny Katarzyny Emmerich":


http://kupnicka.fm.interia.pl/zycie_jezusa127.htm
« Ostatnia zmiana: Kwietnia 14, 2010, 14:44:43 pm wysłana przez LUK » Zapisane
LUK
aktywista
*****
Wiadomości: 962


« Odpowiedz #106 dnia: Kwietnia 14, 2010, 14:29:34 pm »

szanowni Panowie Kubaturus i Luk wypraszam sobie inwektywy od debili.(debilny argument). Mam prawo mieć inne zdanie w sytuacji, gdy jeszcze żadnego nowego dogmatu nie ogłoszono. I nie zanosi się na to. Nie jestem dla Panów śmieciem. Mogą tak sobie Panowie pisać w swoim gronie a nie na mnie,

Christus Rex

Zapędził się pan proszę mi udowodnić że nazwałem pana debilem czy użyłem sformułowania :"debilny argument"

więc proszę nie pisać czegoś czego nie napisałem

Zapisane
marcin
Gość
« Odpowiedz #107 dnia: Kwietnia 14, 2010, 15:02:50 pm »

jak tak pójdzie dalej to będzie więcej dogmatów Maryjnych niż Chrystusowych.
Mam nadzieje że nigdy Kościół nie ogłosi tego dogmatu gdyż stanę przed decyzją przed którą nigdy stawać nie chcę.

To znaczy przed jaką decyzją byś stanął? Ufając, że w Kościele działa Duch Św. nie powinniśmy mieć żadnych obaw, że zostaną ogłoszone jakieś dogmaty niemające pokrycia w rzeczywistości. A jeśli jakieś dogmaty zostaną ogłoszone, to znaczy, że są one prawdziwe. Czyż nie?

dlatego ja nie przyjmuje do wiadomości że zostanie ogłoszony ten dogmat. Nie ma takiego scenariusza gdyż gdyby był... tu nawet nie chcę pisać co by się stało.

Do Pana LUK'a

Ja nie twierdzę że ktoś tu przesadza z kultem dla NMP ale uważam inaczej niż niektórzy że istnieje możliwość "przegięcia". Termin pośredniczka w stosunku do NMP był oczywiście używany ale WSZYSTKICH ŁASK? Proszę mi wybaczyć ale ja w swoim sumieniu nie umiem tego zaakceptować. W liturgii wschodniej w hymnie Aksion estin pada termin niepokalana ale ma zupełnie inne znaczenie niż dogmatycznie sformułowane wyjaśnienie Niepokalanego Poczęcia. Podobnie z pośrednictwem.

Kolejne pytanie ... Synowska opieka u NMP? A dlaczego nie u Chrystusa? To jest dla mnie całkowicie niezrozumiałe, nie można poświęcić się Jezusowi? Kult maryjny określa się jako hyperdulię ale ciągle dulię czyli z kategoriach świętych.
Katolików takich jak ja jest dużo, i teraz ogłaszanie dogmatu tak kontrowersyjnego raczej nie da niczego dobrego. Wiem że Ojciec święty to wie i wszystko będzie tak ja winno być.

aha jeszcze jedno, to że ktoś jest przeciwny temu dogmatowi nie znaczy że nie wie czego on ma dotyczyć i że nie zna argumentacji.

pozdrawiam
Zapisane
x. Konstantyn Najmowicz
aktywista
*****
Wiadomości: 834

« Odpowiedz #108 dnia: Kwietnia 14, 2010, 16:58:33 pm »

W liturgii wschodniej w hymnie Aksion estin pada termin niepokalana ale ma zupełnie inne znaczenie niż dogmatycznie sformułowane wyjaśnienie Niepokalanego Poczęcia. Podobnie z pośrednictwem.
I co to niby ma oznaczać dla katolika? Że nie ma Niepokalanego Poczęcia czy wszechpośrednictwa. Musiałby się Pan mocno zastanowić, gdzie jest autorytet dla Pana, bo jak na razie to widzę u Pana wielką rezerwę do wszystkiego co katolickie.
Zapisane
Instaurare omnia in Christo!
Nikt się nie zbawia, jak tylko przez Ciebie Matko Boga.
Nikt nie otrzymuje darów Bożych, jak tylko przez Ciebie, o pełna łaski!
św. German z Konstantynopola
marcin
Gość
« Odpowiedz #109 dnia: Kwietnia 14, 2010, 19:17:11 pm »

mam rezerwę do tego co jest teologiczną dywagacją. Jak wiemy nie ma dogmatu o Maryi Współodkupicielce i Pośredniczce wszystkich łask, zatem nie muszę wierzyć w tą naukę. Jest dyskusja na forum i pozwoliłem zabrać sobie w niej głos. Dla mnie pośrednikiem wszystkich łask jest Chrystus a NMP oraz Święci i Święte Pańskie są orędownikami u których szukam pomocy.
Autorytet dla mnie jest w Kościele i jeśli przez 21 wieków Kościół nie uznał za konieczne ustanawiać dogmatu o którym rozmawiamy znaczy że Miała ku temu powód.
Zapisane
x. Konstantyn Najmowicz
aktywista
*****
Wiadomości: 834

« Odpowiedz #110 dnia: Kwietnia 14, 2010, 19:43:26 pm »

Autorytet dla mnie jest w Kościele i jeśli przez 21 wieków Kościół nie uznał za konieczne ustanawiać dogmatu o którym rozmawiamy znaczy że Miała ku temu powód.
W tej dyskusji już zostało wykazane, że papieże i nawet Vaticanum II o tej prawdzie nauczają, a to że nie zostało to (jeszcze) ogłoszone jako dogmat, nie umniejsza to znaczenia tej prawdy wiary. Kwestia późnego ogłoszenia dogmatów też jest drugorzędna. Na dogmaty papieskie (nieomylność i prymat) oraz o Niepokalanym Poczęciu czekaliśmy do końca XIX w., a na dogmat o Wniebowzięciu do poł. XX w. I co to znaczy w kwestii "prawdziwości" tych prawd? Nic nie znaczy! Wie Pan ile trzeba było czekać na dogmat o Bóstwie Naszego Pana Jezusa Chrystusa? 325 lat! Sporo. Czy znaczy, że wcześniej można było być dobrym katolikiem i nie wierzyć w tę prawdę? Nie, nie można było być katolikiem i negować Bóstwo Zbawiciela! Ostatecznie Kościół dla obrony tej prawdy ogłosił ją jako dogmat.
Zachęcam by przestudiował dokładnie na czym polega współodkupicielstwo i wszechpośrednictwo, również wypowiedzi magisterium Kościoła na ten temat. A już na pewno nie na miejscu jest pisania zdań w stylu szantażu: Jeśli papież ogłosi dogmat, to... Nie godne to katolika.
Zapisane
Instaurare omnia in Christo!
Nikt się nie zbawia, jak tylko przez Ciebie Matko Boga.
Nikt nie otrzymuje darów Bożych, jak tylko przez Ciebie, o pełna łaski!
św. German z Konstantynopola
romeck
aktywista
*****
Wiadomości: 1710


« Odpowiedz #111 dnia: Kwietnia 14, 2010, 20:26:35 pm »

Jak wiemy nie ma dogmatu o

Jest rok pański 297, w Rzymie. Martinus w sporze z Naimowitusem stwierdza:

"Jak wiemy NIE MA dogmatu o bóstwie Pana naszego Jezusa Chrystusa,
zatem NIE MUSZĘ wierzyć w tę naukę.  Jakoś Kościół przez prawie trzy wieki
nie uznał za koniecznie tego ogłaszać w dogmacie. A nawet sam Pan Jezus modlił się do Boga!."

Zapisane
LUK
aktywista
*****
Wiadomości: 962


« Odpowiedz #112 dnia: Kwietnia 14, 2010, 23:07:51 pm »

jak tak pójdzie dalej to będzie więcej dogmatów Maryjnych niż Chrystusowych.
Mam nadzieje że nigdy Kościół nie ogłosi tego dogmatu gdyż stanę przed decyzją przed którą nigdy stawać nie chcę.

To znaczy przed jaką decyzją byś stanął? Ufając, że w Kościele działa Duch Św. nie powinniśmy mieć żadnych obaw, że zostaną ogłoszone jakieś dogmaty niemające pokrycia w rzeczywistości. A jeśli jakieś dogmaty zostaną ogłoszone, to znaczy, że są one prawdziwe. Czyż nie?

dlatego ja nie przyjmuje do wiadomości że zostanie ogłoszony ten dogmat. Nie ma takiego scenariusza gdyż gdyby był... tu nawet nie chcę pisać co by się stało.

Do Pana LUK'a

Ja nie twierdzę że ktoś tu przesadza z kultem dla NMP ale uważam inaczej niż niektórzy że istnieje możliwość "przegięcia". Termin pośredniczka w stosunku do NMP był oczywiście używany ale WSZYSTKICH ŁASK? Proszę mi wybaczyć ale ja w swoim sumieniu nie umiem tego zaakceptować.

W liturgii wschodniej w hymnie Aksion estin pada termin niepokalana ale ma zupełnie inne znaczenie niż dogmatycznie sformułowane wyjaśnienie Niepokalanego Poczęcia. Podobnie z pośrednictwem.


Kolejne pytanie ... Synowska opieka u NMP? A dlaczego nie u Chrystusa? To jest dla mnie całkowicie niezrozumiałe, nie można poświęcić się Jezusowi? Kult maryjny określa się jako hyperdulię ale ciągle dulię czyli z kategoriach świętych.
Katolików takich jak ja jest dużo, i teraz ogłaszanie dogmatu tak kontrowersyjnego raczej nie da niczego dobrego. Wiem że Ojciec święty to wie i wszystko będzie tak ja winno być.

aha jeszcze jedno, to że ktoś jest przeciwny temu dogmatowi nie znaczy że nie wie czego on ma dotyczyć i że nie zna argumentacji.

pozdrawiam

mam rezerwę do tego co jest teologiczną dywagacją. Jak wiemy nie ma dogmatu o Maryi Współodkupicielce i Pośredniczce wszystkich łask, zatem nie muszę wierzyć w tą naukę. Jest dyskusja na forum i pozwoliłem zabrać sobie w niej głos. Dla mnie pośrednikiem wszystkich łask jest Chrystus a NMP oraz Święci i Święte Pańskie są orędownikami u których szukam pomocy.
Autorytet dla mnie jest w Kościele i jeśli przez 21 wieków Kościół nie uznał za konieczne ustanawiać dogmatu o którym rozmawiamy znaczy że Miała ku temu powód.




Christus Rex

Proszę sobie przeczytać cały Święty Ludwik Maria Grignion de Montfort "Traktat o doskonałym nabożeństwie
do Najświętszej Maryi Panny" to się pan wiele dowie na temat jak to pan ujął :
"Synowska opieka u NMP? A dlaczego nie u Chrystusa? To jest dla mnie całkowicie niezrozumiałe, nie można poświęcić się Jezusowi? Kult maryjny określa się jako hyperdulię ale ciągle dulię czyli z kategoriach świętych"

A co do zdania : W liturgii wschodniej w hymnie Aksion estin pada termin niepokalana ale ma zupełnie inne znaczenie niż dogmatycznie sformułowane wyjaśnienie Niepokalanego Poczęcia. Podobnie z pośrednictwem.

Jeśli pan ma pan wątpliwości co do DOGMATYCZNEGO stwierdzenia O Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny Królowej Nieba i ziemi która była wolna od grzechu pierworodnego i jakiegokolwiek grzechu uczynkowego (śmiertelny,lekki) stwierdzonej NIEOMYLNIE przez Chwalebnego nieśmiertelnej pamięci błogosławionego PIUSA IX to ma pan problem :

Pius IX Encyklika Innffabilis Deus – O Niepokalanym Poczęciu Najswietszej Maryi Panny – 8.XII.1854

Dlatego po przedstawieniu Bogu przez Jego Syna naszych nigdy nieustających pokornych i popartych postem prywatnych oraz publicznych próśb Kościoła, aby mocą Ducha Świętego raczył pokierować i wesprzeć nasz umysł, wybłagawszy wsparcie całego niebieskiego dworu oraz zawezwawszy z westchnieniem Ducha Pocieszyciela i za Jego natchnieniem na chwałę Świętej i Niepodzielnej Trójcy, na cześć i uwielbienie Bogurodzicy Dziewicy, dla wywyższenia wiary katolickiej i rozkrzewienia religii chrześcijańskiej, powagą Pana naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła oraz naszą ogłaszamy, orzekamy i określamy, że nauka, która utrzymuje, iż Najświętsza Maryja Panna od pierwszej chwili swojego poczęcia – mocą szczególnej łaski i przywileju wszechmogącego Boga oraz ze względu na przewidywane zasługi Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego – została zachowana wolna od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego, jest prawdą przez Boga objawioną i dlatego wszyscy wierni powinni w nią wytrwale i bez wahania wierzyć. Dlatego też ci, którzy ośmieliliby się w sercu pomyśleć inaczej, niż zostało to przez nas określone, od czego niech Bóg zachowa, niech się dowiedzą i wiedzą na przyszłość, że własnym wyrokiem się potępili i doznali upadku w wierze oraz odpadli od Kościoła katolickiego, a ponadto na mocy samego faktu popadają w kary ustanowione przez prawo, jeśli to, co czują w sercu, odważą się w słowie lub piśmie lub w inny dostrzegalny sposób wyjawić.


Proszę przeczytać to dla pana dywagacja i Dla mnie pośrednikiem wszystkich łask jest Chrystus a NMP oraz Święci i Święte Pańskie są orędownikami u których szukam pomocy. ???
Widocznie ma pan inne zdanie niż Kościół Święty :

Pius XI, list apostolski Galliam, Ecclesiae filiam, 2 marca 1922. AAS 14, 1922 186: „Ona, Dziewicza Matka, jest Skarbniczką wszelkich łask u Boga”.

Pius XI, list apostolski Exstat in civitate, 1 lutego 1924. AAS 16 1924, 152: „Jasne jest, że wielu biskupów rzymskich roznieciło wśród narodów nabożeństwo do najmiłosierniejszej Matki, Dziewicy Maryi, Pocieszycielki strapionych i Rozdawczyni wszelkich łask Bożych”.

Leon XIII, encyklika Iucunda semper, 8 września 1894. *** 27, 1894. 179: „Wezwawszy Go [Boga] w najwznioślejszych prośbach, zwracamy korny głos od tronu Jego majestatu do Maryi, zgodnie z tym prawem miłosierdzia i modlitwy, o którym już mówiliśmy, a które św. Bernardyn ze Sieny wyraził w tym zdaniu: ‘Wszelka łaska, która bywa udzielona temu światu, przechodzi przez trzy stopnie: od Boga do Chrystusa, od Chrystusa do Najświętszej Panny, od Najświętszej Panny do nas kolejno bywa udzielana’”.

Pius IX Encyklika Innffabilis Deus – O Niepokalanym Poczęciu Najswietszej Maryi Panny – 8.XII.1854:
Najświętsza Dziewica, która cała piękna i Niepokalana starła jadowitą głowę okrutnego węża i przyniosła światu zbawienie i która jest chwałą proroków i Apostołów oraz chlubą męczenników, a nadto radością i ozdobą wszystkich świętych, i która jest najbezpieczniejszym schronieniem wszystkich zagrożonych niebezpieczeństwem oraz najwierniejszą Wspomożycielką i najpotężniejszą pośredniczką i pocieszycielką całego świata u swojego Jednorodzonego Syna, a także najwspanialszym klejnotem i ozdobą Kościoła świętego, jako najmocniejsza obrona zawsze pokonywała wszelkie herezje,


etc.
« Ostatnia zmiana: Kwietnia 14, 2010, 23:35:31 pm wysłana przez LUK » Zapisane
Leszek
uczestnik
***
Wiadomości: 118


« Odpowiedz #113 dnia: Kwietnia 14, 2010, 23:33:52 pm »

Proszę o cytat [...]
Po drugie cytat św. Ambrożego o tym że " był przeciwnikiem terminu "Współodkupicielka" ze starchy książek z imprimatur

Cytuj
Ten, kto zwyciężył katusze i męki, pogromca szatana, uważał za ważniejsze okazać uczucia dziecięcej miłości, niż darować królestwo niebiańskie. Choć świętym to było, iż Pan przebaczył łotrowi, to jeszcze świętszym to było, iż Syn uczcił swą Matkę. [...]

Tu nawet na krzyżu nie zapomina o Matce (wskazując Jej Jana) mówi: «Oto syn Twój», a Janowi: «Oto Matka twoja». Chrystus na krzyżu czyni swój testament i Jan Jego testament zapisuje; godny świadek tak wielkiego spadkodawcy. Dobry to testament, przekazujący nie pieniądze, lecz życie, który jest napisany nie atramentem, lecz Duchem Boga żywego. «Język mój - pióro pisarza prędko piszącego» (Ps 45,2).

Lecz i Maryja tak, jak na Matkę Chrystusa przystało, stała pod krzyżem i miłującymi oczami przypatrywała się ranom Syna; nie czekała na śmierć (swego) Dziecka, lecz na zbawienie świata. Może też, widząc, że śmierć Syna świat odkupi, uważając siebie za królewski dwór sądziła, iż swoją śmiercią dla publicznego dobra czymś się przyczyni. Jednakże Jezus nie potrzebował pomocy dla odkupienia wszystkich. «Stałem się, powiedział, jak człowiek bez pomocy, między umarłymi wolny» (Ps 88,6). Przyjął wprawdzie uczucie Matki, ale nie szukał pomocy człowieka. Mamy więc nauczyciela synowskiej miłości. Ten tekst poucza, w czym macierzyńską miłość trzeba naśladować, a czym synowskie oddanie winno się kierować. One (matki) mają się ofiarować, gdy dzieciom zagraża niebezpieczeństwo, ci zaś bardziej powinni być zatroskani osamotnieniem matki niż swym cierpieniem w obliczu śmierci
cytat z Wykładu Ewangelii według św. Łukasza św. Ambrożego, cytat rzekomo (znaleziony na necie, nie zweryfikowałem) pochodzący z przekładu W.Szołdrskiego.

Jeśli tekst ten jest prawdziwy to stanowisko doktora Kościoła jest jasne.

Spytam wprost: czy współodkupicielstwo NMP miałoby polegać na dopełnieniu udręk Chrystusa, o którym mówi św. Paweł i nie tylko Matka nasza jest współodkupicielką ale i wszyscy święci? Chciałbym się zaznajomić z nauką o Maryi współodkupicielce, jaką pozycję książkową mi państwo polecają? Chodzi mi o skondensowaną wiedzę na ten temat tj cytaty z Tradycji Kościoła zebrane w jednym miejscu. Oczywiście z imprimatur.
« Ostatnia zmiana: Kwietnia 14, 2010, 23:44:19 pm wysłana przez Leszek » Zapisane
+++
LUK
aktywista
*****
Wiadomości: 962


« Odpowiedz #114 dnia: Kwietnia 14, 2010, 23:45:26 pm »

Proszę o cytat [...]
Po drugie cytat św. Ambrożego o tym że " był przeciwnikiem terminu "Współodkupicielka" ze starchy książek z imprimatur

Cytuj
Ten, kto zwyciężył katusze i męki, pogromca szatana, uważał za ważniejsze okazać uczucia dziecięcej miłości, niż darować królestwo niebiańskie. Choć świętym to było, iż Pan przebaczył łotrowi, to jeszcze świętszym to było, iż Syn uczcił swą Matkę. [...]

Tu nawet na krzyżu nie zapomina o Matce (wskazując Jej Jana) mówi: «Oto syn Twój», a Janowi: «Oto Matka twoja». Chrystus na krzyżu czyni swój testament i Jan Jego testament zapisuje; godny świadek tak wielkiego spadkodawcy. Dobry to testament, przekazujący nie pieniądze, lecz życie, który jest napisany nie atramentem, lecz Duchem Boga żywego. «Język mój - pióro pisarza prędko piszącego» (Ps 45,2).

Lecz i Maryja tak, jak na Matkę Chrystusa przystało, stała pod krzyżem i miłującymi oczami przypatrywała się ranom Syna; nie czekała na śmierć (swego) Dziecka, lecz na zbawienie świata. Może też, widząc, że śmierć Syna świat odkupi, uważając siebie za królewski dwór sądziła, iż swoją śmiercią dla publicznego dobra czymś się przyczyni. Jednakże Jezus nie potrzebował pomocy dla odkupienia wszystkich. «Stałem się, powiedział, jak człowiek bez pomocy, między umarłymi wolny» (Ps 88,6). Przyjął wprawdzie uczucie Matki, ale nie szukał pomocy człowieka. Mamy więc nauczyciela synowskiej miłości. Ten tekst poucza, w czym macierzyńską miłość trzeba naśladować, a czym synowskie oddanie winno się kierować. One (matki) mają się ofiarować, gdy dzieciom zagraża niebezpieczeństwo, ci zaś bardziej powinni być zatroskani osamotnieniem matki niż swym cierpieniem w obliczu śmierci
cytat z Wykładu Ewangelii według św. Łukasza św. Ambrożego, cytat rzekomo (znaleziony na necie, nie zweryfikowałem) pochodzący z przekładu W.Szołdrskiego.

Jeśli tekst ten jest prawdziwy to stanowisko doktora Kościoła jest jasne.


Christus Rex


Gdzie w tekście jest napisane nie była współodkupicielką niby ten co zaznaczyłem nic on nie mów "Jednakże Jezus nie potrzebował pomocy dla odkupienia wszystkich", proszę sobie przeczytać jak to uzupełnia święty Alfons MARIA de Liguori:
http://www.aukcjoner.pl/gallery/002215487-.html#I1

, i w ogóle tekst jest nie wiarygodny gdzie imprimatur lub aprobatur władz Kościelnej, z jakiego dzieła św. Ambrożego to pochodzi Wykład Ewangelii ???
Zapisane
Leszek
uczestnik
***
Wiadomości: 118


« Odpowiedz #115 dnia: Kwietnia 14, 2010, 23:48:44 pm »

Nie ten zaznaczony przez Pana. Z niego oczywiście wnioskowania nie możemy przeprowadzić. Za to dalej jest:

Cytuj
Przyjął wprawdzie uczucie Matki, ale nie szukał pomocy człowieka.
Zapisane
+++
LUK
aktywista
*****
Wiadomości: 962


« Odpowiedz #116 dnia: Kwietnia 15, 2010, 00:04:04 am »

Spytam wprost: czy współodkupicielstwo NMP miałoby polegać na dopełnieniu udręk Chrystusa, o którym mówi św. Paweł i nie tylko Matka nasza jest współodkupicielką ale i wszyscy święci? Chciałbym się zaznajomić z nauką o Maryi współodkupicielce, jaką pozycję książkową mi państwo polecają? Chodzi mi o skondensowaną wiedzę na ten temat tj cytaty z Tradycji Kościoła zebrane w jednym miejscu. Oczywiście z imprimatur.
[/quote]


Christus Rex


"Teraz raduję się w cierpieniach za was i ze swej strony w moim ciele dopełniam braki udręk Chrystusa dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół."

Współodkupicielstwo Najświętszej Maryi Panny jest inne niż świętych, oni łączą swe cierpienia z Najświętszą Męką Zbawiciela z całym Jego Najświętszym Życiem i z Najdoskonalszymi zasługami etc. w celu wyjednania duszą łask i w celu odkupienia tych dusz , ale współodkupicielstwo Najświętszej Panny Maryi jest wznioślejsze i doskonalsze przez to że :

a)była Niepokalanie Poczęta przez co wykonywała i wykonuję wszystkie swe prace, modlitwy, umartwienia i cierpienia (wykonywała bo w Niebie nie cierpi), wszelkie cnoty posiadała je i posiada jak to ja nieudolnie mogę napisać w stopniu najwyższym doskonałym, święci nie mieli tej doskonałości,(święci nie mieli takiej możliwości dlatego jest wyniesiona ponad wszystkich świętych)  i łączyła swe cierpienia doskonale z Najświętszymi cierpieniami Swego Syna Pana Naszego Jezusa Chrystusa w czasie Jego Najświętszej Męki w celu współdziałania w sprawie naszego odkupienia.

[ponadto cierpiała tak wielce, że cierpienia wszystkich męczenników razem złączone, nie są Jej cierpieniom ani równe ani tak dotkliwe ]
b)Jest MATKĄ BOGA
b)Została Wniebowzięta
etc.


e) Cierpienie może być zadośćuczynieniem za grzechy cudze.
Dusze wspaniałomyślne łączą cierpienia swoje z cierpieniami Jezusa Chrystusa w celu odkupienia ludzkości. Pan Jezus był bez grzechu i nie miał nic do odpokutowania. A jednak cierpiał! Dobrowolnie! Z miłością! Za drugich! Za wszystkich i za każdego z osobna! Człowiek bez winy stał się mężem boleści, aby odkupić świat. Odkupienie dokonane i równocześnie niedokończone. Przybiera do współpracy w dziele Odkupienia serca, które mogą to zrozumieć, które na tyle są odważne, aby chcieć, i tak kochające, aby oddać się temu zadaniu bez zastrzeżeń: «Dopełniam, mówi św. Paweł, w moim ciele, czego nie dostawa uciskom Chrystusowym, za ciało Jego, którym jest Kościół». Na pewno, mało kto zrozumie te słowa. Tym jednak, którzy zdolni są i godni je pojąć, porywa serca i rzuca na drogę ofiar dobrowolnych. Czyni z nich ofiarę razem z Najświętszą Ofiarą. Nie wiedząc o tym, nie myśląc o wdzięczności, świat korzysta z tych szlachetnych cierpień. Cichych, ale Bóg je słyszy, ukrytych, ale Bóg je widzi. One bowiem pracują dla Jego chwały, współdziałając z Nim w dziele Odkupienia.

O. M. A. Bellouard OP, Odpowiedzi Chrystusa na pytania ludzi. Kraków [1938], ss. 20-28.

Tytuł oryginału francuskiego: Réponses du Christ aux questions des homnes. Paryż.
Pozwolenie Władzy Duchownej:
Można drukować.
Kraków, dnia 20 VIII 1938.
Ks. Władysław Lohn T. J.
Prowincjał Małopolski
L. 6767/38.
Pozwalamy drukować.
Z Książęco-Metropolitalnej Kurii.
Kraków, dnia 23 VIII 1938.
† Adam Stefan
Ks. Stefan Mazanek
kanclerz

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

List pasterski J. Ex. Arcybiskupa Święty Józefa Bilczewskiego o czci Najświętszej Maryi Panny

Dan we Lwowie w uroczystość świętego Stanisława Kostki 1903.

I słusznie dodać możemy: "Współodkupicielko nasza – módl się, ach módl się za nami!". Maryja bowiem, dając światu Zbawiciela, przyszła z pomocą ludzkości w największej niedoli, a cierpieniami całego życia więcej zasiliła skarbiec zasług i zadośćuczynień, którym rozporządza Kościół święty, niż wszyscy męczennicy razem wzięci.

wspaniale opisuję to św.Ludwik MARIA de Grignion de Montfort  i św.Alfons Maria de Liguori w "Uwielbieniach Maryi" polecam te starsze wydania oraz inni ojcowie i św. Doktorowie Kościoła
św. Alfons sporo ich cytuję.

Proszę przeczytać cały tekst: http://www.aukcjoner.pl/gallery/002215487-.html#I1
to jest tylko fragment, św. Alfons dalej szczegółowo omawia w rozdziale o męczeństwie Najświętszej Maryi Panny jej cierpienia poniesione dla zbawienia dusz we współodkupieniu

Oraz tu cytowane przeze mnie proszę przeczytać całość nie tylko zaznaczone fragmenty :
http://krzyz.katolicy.net/index.php/topic,3918.msg81759.html#msg81759


"Żywot i bolesna męka Pana naszego Jezusa Chrystusa i Najświętszej Matki Jego Maryi wraz z tajemnicami Starego Przymierza, według widzeń świątobliwej Anny Katarzyny Emmerich":

Najświętsza Panna odczuła także te boleści konania. Ręce Jej zdrętwiały, oczy zaszły pomroką, bladość śmiertelna okryła Jej lica; nogi zachwiały się pod Nią i upadła na ziemię. Boleść ogromna ogarnęła również Magdalenę, Jana i inne serca przyjazne Jezusowi; i oni, zakrywszy głowy, upadli twarzą na ziemię.

A gdy najsmutniejsza, najbardziej kochająca Matka podniosła się, ujrzała na krzyżu ciało Syna Swego, w czystości z Ducha świętego poczęte, ciało z Jej ciała, kość z Jej kości, serce z Jej serca, święte naczynie, utworzone w Jej łonie zaćmieniem mocy Najwyższego, pozbawione obecnie wszelkiej ozdoby, kształtu i duszy Swej najświętszej; ujrzała je poddane prawom natury, którą Sam stworzył, a którą człowiek grzechem i nadużyciem zeszpecił i skoślawił.

Widziała to ciało Jezusa zbite, skatowane, zeszpecone, porozdzierane i uśmiercone rękami tych, dla których wcielił się Jezus na odkupienie i żywot wieczny. Ach! pogardzone, wyszydzone, odrzucone, wisiało to wypróżnione naczynie najwyższej piękności, prawdy i miłości, wisiało rozdarte na krzyżu między dwoma zbójcami. Któż zdoła pojąć tę boleść Matki Jezusa, Królowej wszystkich Męczenników?

Jak się gdzieś pomyliłem proszę mnie poprawić jest późno a oczy się kleją
« Ostatnia zmiana: Kwietnia 15, 2010, 08:55:12 am wysłana przez LUK » Zapisane
Leszek
uczestnik
***
Wiadomości: 118


« Odpowiedz #117 dnia: Kwietnia 15, 2010, 00:49:09 am »

Dziękuję i dobranoc, w wolnej chwili poczytam to, co Pan zechciał tu zacytować i polecić.
Zapisane
+++
marcin
Gość
« Odpowiedz #118 dnia: Kwietnia 15, 2010, 07:54:06 am »

Jak wiemy nie ma dogmatu o

Jest rok pański 297, w Rzymie. Martinus w sporze z Naimowitusem stwierdza:

"Jak wiemy NIE MA dogmatu o bóstwie Pana naszego Jezusa Chrystusa,
zatem NIE MUSZĘ wierzyć w tę naukę.  Jakoś Kościół przez prawie trzy wieki
nie uznał za koniecznie tego ogłaszać w dogmacie. A nawet sam Pan Jezus modlił się do Boga!."

chwila, takie porównania nie przystoją. W taki sposób można wszystko przedstawić.

Cytuj
Na dogmaty papieskie (nieomylność i prymat) oraz o Niepokalanym Poczęciu czekaliśmy do końca XIX w., a na dogmat o Wniebowzięciu do poł. XX w. I co to znaczy w kwestii "prawdziwości" tych prawd? Nic nie znaczy! Wie Pan ile trzeba było czekać na dogmat o Bóstwie Naszego Pana Jezusa Chrystusa? 325 lat! Sporo. Czy znaczy, że wcześniej można było być dobrym katolikiem i nie wierzyć w tę prawdę? Nie, nie można było być katolikiem i negować Bóstwo Zbawiciela! Ostatecznie Kościół dla obrony tej prawdy ogłosił ją jako dogmat.
Zachęcam by przestudiował dokładnie na czym polega współodkupicielstwo i wszechpośrednictwo, również wypowiedzi magisterium Kościoła na ten temat. A już na pewno nie na miejscu jest pisania zdań w stylu szantażu: Jeśli papież ogłosi dogmat, to... Nie godne to katolika.

Czy naprawdę nie dostrzega ksiądz różnicy między kwestią bóstwa Chrystusa a dyskutowanym potencjalnym dogmatem? Ten 325 rok to nie dlatego że 3 wieki chrześcijanie byli leniwi, ale nie był możliwy taki sobór wcześniej z uwagi na pozycję religii chrześcijańskiej w Imperium Rzymskim. Kolejnym czynnikiem są herezje które wymuszają kodyfikację wiary prawowiernej. Dogmat nie może być nauką która pojawia się w 12,13 wieku ale musi istnieć przekonanie że prawda ta istnieje w Kościele od początku. O ile wniebowzięcie i niepokalane poczęcie da się obronić poprzez teksty patrystyczne to czytając o Współodkupicielstwie cytuje się raczej barokowych świętych.

A moje stanowisko to nie szantaż, do raczej uzmysłowienie że to ja będę odpowiadał przez Bogiem za swoje życie i wiarę a nie szanowny ksiądz za mnie czy inny forumowicz. A teraz znikam bo mi autobus ucieknie.
pozdrawiam
Zapisane
antoninus op
Gość
« Odpowiedz #119 dnia: Kwietnia 15, 2010, 15:15:42 pm »

Cytuj
cytuje się raczej barokowych świętych.

ciekawe spostrzeżenie. choć nie wiem, jaki z tego wniosek, ale fakt, że głownie barokowi święci i późniejsze orzeczenia/dokumenty Papieży (czyli znowu Denzinger, a Pismo Święte możemy sobie...)   :)
Zapisane
Strony: 1 ... 6 7 [8] 9 10 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Traditio  |  Katolicki punkt widzenia  |  Wątek: Piąty dogmat « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!