Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Wrzesień 25, 2020, 15:34:23 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
Skauci św. Bernarda

http://ssbc.pl/
219008 wiadomości w 6321 wątkach, wysłana przez 1567 użytkowników
Najnowszy użytkownik: random1414
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Przywiązanie polskiego społeczeństwa do wiary rzymsko - katolickiej
« poprzedni następny »
Ankieta
Pytanie: W moim najbliższym otoczeniu (rodzina, znajomi, współpracownicy) publicznie wyznaje katolicyzm:  (Głosowanie skończone: Marzec 23, 2009, 11:27:13 am)
większość - 19 (41.3%)
około 50% - 10 (21.7%)
nieliczni - 15 (32.6%)
jestem odosobniony - 1 (2.2%)
oprócz wielu obojętnych jest też kilku wojujących ateistów - 1 (2.2%)
Głosów w sumie: 42

Strony: [1] Drukuj
Autor Wątek: Przywiązanie polskiego społeczeństwa do wiary rzymsko - katolickiej  (Przeczytany 3194 razy)
Jean Raspail
rezydent
****
Wiadomości: 476


« dnia: Marzec 18, 2009, 11:27:13 am »

Postanowiłem umieścić ww. ankietę ponieważ ciekawy jestem jak wygląda sytuacja u pozostałych forumowiczów. Ja niestety pracując i mieszkając w Stolycy mam doczynienia z ludźmi, którzy bez skrupułów mieniąc się katolikami dwa razy w tygodniu w Wielkim Poście organizują popijawy i w piątki konsumują w najlepsze wieprzowinę aż im się uszy trzęsą... Nie przeszkadza im to w tzw. prywatnym wyznawaniu quasi-katolicyzmu.
Zapisane
kurak
aktywista
*****
Wiadomości: 2075


Damnat quod non intelligunt !!!

« Odpowiedz #1 dnia: Marzec 18, 2009, 11:46:17 am »

No ja mam tak w pracy ;D dwie katoliczki ;D Normalnie jakbyscie uslyszeli niektore tezy to strach sie bac :) Np. Pan Jezus byl dobrym czlowiekiem i potrafil porwac tlumy,ale niekoniecznie byl Bogiem. Po takim stwierdzeniu nie wiedzialem czy sie smiac ;D czy plakac. :'( Nie wierze w szatana i opetania,to jakies bajki. A na pytanie:Jaka wyznajesz wiare?Kim jestes?KATOLICZKA!!!! :'( Chociaz ostatnio nastapila pewna zmiana bo jak ze mna rozmawia to nie podaje sie za katoliczke i z rozmow widac,ze czasem o pewnych rzeczach mysli :) Druga tez katoliczka,ale taka "wolna" i liberalna.Gdy mowie,ze katolik a liberalizm sie gryzie to zdziwiona.Co ja za bzdury gadam ;D Ogolnie stan spoleczenstwa jest okropny.
Zapisane
Zawsze Wierni - Prawdzie katolickiej, Prawdzie Jedynej...
Maswerk
aktywista
*****
Wiadomości: 670

Poznańskie Środowisko Tradycji Katolickiej
« Odpowiedz #2 dnia: Marzec 18, 2009, 11:48:47 am »

Publicznie? Wyłączając znajomych z mszy trydenckiej, to nieliczni. Nawiązując do przykładów, które Panowie przedstawili, znam osobę, której katolicyzm nie przeszkadza czytać Gwiazdy mówią, Wróżkę i Nieznany Świat...
Zapisane
PTRF
aktywista
*****
Wiadomości: 2126


« Odpowiedz #3 dnia: Marzec 18, 2009, 11:53:52 am »

A ja mam problem - jeszcze nie zagłosowałem. Wybrałbym odpowiedzi pierwszą i ostatnią, ale chyba tak nie można. Większość rodziny i znajomych deklaruje się co prawda jako katolicy (niekoniecznie tacy "od wielkanocy i bożegonarodzenia"), ale wojujący ateiści,  nawet jeden mason (!) też są.
Zapisane
"Kto tradycji nie szanuje
 Niech nas w dupę pocałuje"
/kawaleryjskie/
Jean Raspail
rezydent
****
Wiadomości: 476


« Odpowiedz #4 dnia: Marzec 18, 2009, 12:00:39 pm »

A ja mam problem - jeszcze nie zagłosowałem. Wybrałbym odpowiedzi pierwszą i ostatnią, ale chyba tak nie można. Większość rodziny i znajomych deklaruje się co prawda jako katolicy (niekoniecznie tacy "od wielkanocy i bożegonarodzenia"), ale wojujący ateiści,  nawet jeden mason (!) też są.

Zaraz to spróbuję zmienić!

Sprawdziłem, niestety nie da się tego zrobić. Chyba, że dodam jeszcze jedną opcję do głosowania :-\
« Ostatnia zmiana: Marzec 18, 2009, 12:04:57 pm wysłana przez Jean Raspail » Zapisane
Richelieu
aktywista
*****
Wiadomości: 784


« Odpowiedz #5 dnia: Marzec 18, 2009, 12:42:48 pm »

Nie bardzo wiem, jak głosować - tzn. co Pan rozumie przez publiczne wyznawanie ? Czy pójście w niedzielę na mszę do kościoła spełnia to kryterium ? Robią to wszakże publicznie, nie kryją się z tym. Czy chodzi o coś więcej - aktywne świadectwo na codzień, np. modlitwa przed posiłkami, również np. w miejscu pracy, aktywne zabieranie głosu w dyskusjach toczących się w miejscach publicznych - np. właśnie w pracy - dotyczących wiary i moralności, itd. Wtedy jeszcze rodzi się pytanie - jak daleko, jak bardzo musi sięgać ta odwaga publicznego wyznawania wiary, by w ankiecie za taką ją uznać ?
Zapisane
hihistor
uczestnik
***
Wiadomości: 208

« Odpowiedz #6 dnia: Marzec 18, 2009, 13:24:09 pm »

To ja szczęściarz jestem, bo w mym otoczeniu w zasadzie 90% to praktykujący katolicy. Pracuję w dwu miejscach, w jednym normalna katolicka atmosfera bo i instytucja takowa, w drugim: główny dyr były harcerz zawiszacki, jego zastępca ma na półka św. Tomasza, Chestertona itp itd, a kierowniczkę administracyjną spotkałem swego czasu przez przypadek o 1 w nocy na Jasnej Górze w noc z 14/15 sierpnia w zeszłym roku.

Prywatnie też mam katolickie otoczenie...
Zapisane
Fidelis
Gość
« Odpowiedz #7 dnia: Marzec 18, 2009, 14:16:11 pm »

Oddzieliłbym rodzinę od otoczenia i znajomych. Rodzina - po japońsku - jako-tako, ale gdy trwoga to zawsze do Boga. O żarliwości wielkiej nie ma mowy. lecz czy ja sam jestem żarliwy? Peccator magnus sum.
W otoczeniu zawodowym moje poglądy na 40 osób podzielają dwie, trzy, co przejawia sie głównie w utyskiwaniu, że "ten nowy Kościół coś nie taki... ooo dawniej msza to była msza."
Dalsze otoczenie - duchowa miseria; kredyt, kupić, sprzedac, dorobić, ulokować, nie stracić (ach te fundusze inwestycyjne - taka strata!), Piotr się buduje, Marka dzieciaki za granicą, Romek kupił drugą działkę, Krzysiek (cwaniaczek) złapał drugi etat,  Hanka miała udar.....A Kościół? W Gazecie Wyborczej pisali....

Mimo wszystko głosowałem na 50%.
Zapisane
Jean Raspail
rezydent
****
Wiadomości: 476


« Odpowiedz #8 dnia: Marzec 18, 2009, 14:36:32 pm »

Czy pójście w niedzielę na mszę do kościoła spełnia to kryterium ? Robią to wszakże publicznie, nie kryją się z tym. Czy chodzi o coś więcej - aktywne świadectwo na codzień, np. modlitwa przed posiłkami, również np. w miejscu pracy, aktywne zabieranie głosu w dyskusjach toczących się w miejscach publicznych - np. właśnie w pracy - dotyczących wiary i moralności, itd.

Zakładałem pewne minimum, o żarliwości nawet nie śmiem pomyśleć, jeśli chodzi o osoby publicznie wyznające katolicyzm chodzi o ludzi identyfikujących się z Kościołem katolickim (reagujący na ataki antyklerykałów), przestrzegających "Dekalogu" i 5 przykazań kościelnych (przestrzegający postu), znający podstawowe prawdy wiary i przynajmniej ogólnie orientujący się w Piśmie Świętym (przykład: żeby poprawnie odpowiedzieli na pytanie kto dał ludziom 10 przykazań  ;D - z przerażeniem stwierdziłem, że nie każdy z moich znajomych zna odpowiedź na tak postawione pytanie). Czyli minimum!
Zapisane
Tato
aktywista
*****
Wiadomości: 4745


« Odpowiedz #9 dnia: Marzec 18, 2009, 14:47:47 pm »

To ja szczęściarz jestem, bo w mym otoczeniu w zasadzie 90% to praktykujący katolicy. Pracuję w dwu miejscach, w jednym normalna katolicka atmosfera bo i instytucja takowa, w drugim: główny dyr były harcerz zawiszacki, jego zastępca ma na półka św. Tomasza, Chestertona itp itd, a kierowniczkę administracyjną spotkałem swego czasu przez przypadek o 1 w nocy na Jasnej Górze w noc z 14/15 sierpnia w zeszłym roku.

Prywatnie też mam katolickie otoczenie...

O to Szczęściarz z Pana Kolegi. Nei przeprowadzacie tam przypadkiem rekrutacji jakiejś? ;) Bo miło by było w takim miejscu pracować. U mnie że tak powiem zależy jak spojrzeć. w dotychczasowej karierze, katolików mało w firmach dużych - prócz tego w obecnej małej , to tu jest nawet lepiej ( choć jest jeden satanista niestety ) poza tym katolicy - dwaj "postępowi" no i ja "jaki koń jest każdy widzi" ... odszedł właśnie Przyjaciel, katolik tradycyjny, co to się właśnie do zakonu wybiera - Gloria in excelsis Deo! Będzie Go brakowało , ale z drugiej strony to wcale mu się nie dziwię i ciesze się z Jego wyboru.:)
Zapisane
"CRUX SACRA SIT MIHI LUX , NON DRACO SIT MIHI DUX"
          V R S N S M V - S M Q L I V B
Cecylia
Gość
« Odpowiedz #10 dnia: Marzec 18, 2009, 15:31:53 pm »

Wyznają w tym sensie, że są ochrzczeni, dzieci posyłają na religię, biorą kościelne śluby, a w rzeczywistości ich obraz w moich oczach oddaje wierszyk, który przeczytałam dziesięć lat temu, albo i więcej, opublikowany w "Najwyższym Czasie". Autora nie pamiętam, przepraszam.

Idzie chłop do "Skarbowego"
I rozmyśla na całego;
Jak to kler go w oczy razi
I z butami w życie włazi.

Że ksiądz proboszcz jeździ Fiatem,
Zamiast konia pędzić batem,
Że szpitale zadłużone,
A parafie odstawione,
Że po szkołach uczą Słowa,
Zamiast o tym jak spółkować,
Że bachora się nie truje,
Gdy za drogo nas kosztuje.

Przez kler wszystkie te kłopoty!!!

Wziął "Skarbowy" dwieście złotych
na te szkoły i szpitale,
Chłop zapłacił, idzie dalej.

Idzie teraz chłop do ZUS-u
Nie, że lubi, lecz z przymusu,
Myśli, aż mu łeb rozsadza,
Jak go gnębi "czarnych" władza.

Że na rynku pracy klęska,
A jak praca jest to ciężka,
Że się coraz mniej należy
Czy się stoi, czy się leży,
Że rencistki są ubogie,
A pogrzeby taaaakie drogie!
(Chociaż sam nic o tym nie wie,
W "Nie" przeczytał, więc jest pewien).

Przez kler są problemy takie!!!

ZUS wziął trzysta złotych z hakiem
Chłop nie protestował wcale,
Dał, bo trzeba, idzie dalej.

Idzie teraz do lokalu
By się upić z tego żalu,
Że jak kraj długi, szeroki
Kler wyciska z ludzi soki.

Że nie można babci dobić,
Chociaż żre, a nie chce robić,
Że brak chleba ludziom pracy,
Winni ci, co żyją z tacy,

Winni księża i biskupi!

Za trzy dychy chłop się upił
Cóż, monopol, a więc drogo,
Chłop zapłacił, poszedł do dom.

A w niedzielę ktoś z rodziny
Prosi chłopa: "Przyjdź na Chrzciny".
Cóż,odmówić nie wypada,
Poszedł na mszę, trudna rada!

Chodzi na mszy człowiek z tacą,
Patrzy chłop, nie wszyscy płacą,
ale większość coś tam wkłada,
Więc widocznie tak wypada,
Nie chciał chłop wyjść na skąpego
Dał więc z bólem pół złotego
I powiedział: "Oto płacę
Na te wille i pałace!
Na pazerną czarną zgraję
Własną swą krwawicę daję!"

Wy myślicie, że ten chłopek
jakiś głupek, czy roztropek?
Nie! Mylicie się szalenie,
Chłop ma wyższe wykształcenie,
Ynteligent i "elyta",
co "Wyborczą" co dzień czyta.

Jest jeszcze coś o wstępowaniu do Unii, ale to już nieaktualne ( realia płacowe też! )





Zapisane
s.Małgorzata
uczestnik
***
Wiadomości: 127


pax et bonum

« Odpowiedz #11 dnia: Marzec 18, 2009, 18:58:01 pm »

W moim otoczeniu - wielka rozpiętość postaw. Od katolicyzmu, poważnego i nie ukrywanego (znajomi) po totalną obojętność i konsumpcjonizm
( rodzinka).
Tak wogóle, to obserwuję, że wielu młodych ma wszystko "gdzieś", dobrze się bawi ale to wg. mnie tylko taka poza, a wewnątrz? .....pustka.
Naturalnie, nie wszyscy :o
Zapisane
solid
uczestnik
***
Wiadomości: 199

« Odpowiedz #12 dnia: Marzec 18, 2009, 19:53:07 pm »

Opcja "nieliczni". Znam pojedyncze osoby przywiązane do wiary, najczęściej są to zresztą osoby uformowane przez nielubiane na tym forum grupy takie jak oaza czy różne duszpasterstwa akademickie itp. Natomiast zdecydowana większość osób, jakie spotykam w realnym życiu, to osoby jawnie odrzucające wiarę i nauczanie Kościoła, w szczególności VI przykazanie, jawnie żyjący w grzesznych związkach, a nawet jeżeli w małżeństwie, to zazwyczaj w takim związku byli wcześniej. Powszechna jest wrogość wobec Kościoła, szczególnie z tego powodu, że Kościół stawia wymagania, zakazy które takim ludziom bardzo ciążą. Tak się mówi, że Polska to podobno "ostatni kraj katolicki w Europie" i może rzeczywiście trochę prawdy w tym jest, w takim sensie że silny jest jeszcze Kościół instytucjonalny, w każdym razie silniejszy niż w innych krajach europejskich. Ale pokolenie dzisiejszych 20 czy 30-latków jest już bardzo silnie zlaicyzowane, właściwie niewiele to się różni od innych krajów europejskich.
Zapisane
Matko Nowohucka, Polak Cię prosi
Ze łzami w oczach modły zanosi
Matko Nowohucka, ratuj nas w potrzebie
Może ostatni raz jesteśmy u Ciebie
mac
aktywista
*****
Wiadomości: 1142


sługa Boży Pius XII

« Odpowiedz #13 dnia: Marzec 24, 2009, 19:53:14 pm »

W moim otoczeniu to ludzie układają sobie własną teologie.
Zapisane
"Przyglądając się dzisiejszemu Kościołowi (kler-liturgia-teologia) tradycyjny katolik najpierw się oburza, potem trwoży a w końcu wybucha śmiechem."
Strony: [1] Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Przywiązanie polskiego społeczeństwa do wiary rzymsko - katolickiej « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!