Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czerwca 21, 2024, 15:44:32 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
232165 wiadomości w 6633 wątkach, wysłana przez 1668 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: "Brat papieża policzkował chórzystów"
« poprzedni następny »
Strony: 1 [2] 3 Drukuj
Autor Wątek: "Brat papieża policzkował chórzystów"  (Przeczytany 7667 razy)
tkiller
aktywista
*****
Wiadomości: 1148


Koń jaki jest, każdy widzi.

« Odpowiedz #15 dnia: Marca 09, 2010, 13:47:49 pm »

zdecydowanie sprzeciwiam się biciu dziecka w twarz bez względu na jego zachowanie. Jak już to rózga (cienka).

We Francji to podobno dość popularne zachowanie.

. Nie dajmy się zwariować!!!!

Popieram.


Zapisane
"..co sądzić o tych nawet pobożnych, którzy podczas Mszy św. odmawiają różaniec i najrozmaitsze litanie albo przez całą Mszę św. odmawiają modlitwy przygotowawcze do komunii św. Ci wszyscy, tak należy stwierdzić, liturgicznie nieprawidłowo uczestniczę we Mszy świętej."
jp7
Administrator
aktywista
*****
Wiadomości: 5521


« Odpowiedz #16 dnia: Marca 09, 2010, 13:53:39 pm »

Jakby bił po tyłku, było by, że molestował. A tak to co najwyżej "znęcanie się"...
Zapisane
Kyrie Eleison!
Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?
porys
Moderator
aktywista
*****
Wiadomości: 2650


« Odpowiedz #17 dnia: Marca 09, 2010, 13:57:25 pm »

A mnie owszem- katechetka  :P
Pewnie za podważanie Soboru Watykańskiego II-ego i apologię abp-a Lefebvra  ;D
Zapisane
zdewirtualizować awatary
PTRF
aktywista
*****
Wiadomości: 2129


« Odpowiedz #18 dnia: Marca 09, 2010, 13:59:02 pm »

Eee, chyba nie. Przecież p. TKN napisał : "należało mi się".   ;)
Zapisane
"Kto tradycji nie szanuje
 Niech nas w dupę pocałuje"
/kawaleryjskie/
marekkoc
aktywista
*****
Wiadomości: 924

« Odpowiedz #19 dnia: Marca 09, 2010, 14:00:39 pm »

Eee, chyba nie. Przecież p. TKN napisał : "należało mi się".   ;)
;D
Zapisane
"od wszelkiego zła się powstrzymujcie" (1Tes 5:21 BT)
TKN
aktywista
*****
Wiadomości: 515


« Odpowiedz #20 dnia: Marca 09, 2010, 14:18:37 pm »

Miałem problem dyscyplinarny, antycypowałem SWK ;-)
Zapisane
Tato
aktywista
*****
Wiadomości: 4746


« Odpowiedz #21 dnia: Marca 09, 2010, 14:30:38 pm »

Miałem problem dyscyplinarny, antycypowałem SWK ;-)

Hmmm a ta katechetka rozumiem, że ładna była...?;) temu nie dziwota że można było w twarz dostać...choć to dla mężczyzny wszak nie wstyd  ;D
Zapisane
"CRUX SACRA SIT MIHI LUX , NON DRACO SIT MIHI DUX"
          V R S N S M V - S M Q L I V B
antoninus op
Gość
« Odpowiedz #22 dnia: Marca 09, 2010, 15:47:15 pm »

jak o tym wychowaniu czy biciu to staje mi przed oczami ten straszny film "Biała wstążka" - pruski dryl...

piszą Państwo, że to owoce Soboru, ale z tego co ja wiem, to łatwiej było "zarobić" na katechezie od księdza dawniej. za to teraz łatwiej jest dostać, jak się na mieście zaczepi księdza-karatekę, czy innego kravmagowca - kler nie boi się już aktywnej obrony własnej  ;D




btw
kiedyś p.Tomek Torquemada na swoim blogu na Frondzie był napisał, że dzięki Mszy Trydenckiej dzieci siedzą cicho, a na NOMie są głośne i rozwydrzone. Kiedy przedstawiłem to jako jakiś argument za Tridentiną, moi Bracia mnie wyśmiali mówiąc, że to oczywiste, że dziecu tradycjonalisty są grzeczne zawsze i wszędzie. Niech by spróbowały nie być grzeczne! One musza być grzeczne, bo jak nie...   I to komponuje się z wyznaniami jakiegoś anonimowego tradsa (czy pseudo-tradsa), który kiedyś na łamach DFormatu (dodatek do GW) opowiadał jak to w reakcji na "Summorum Pontificum" w jego domu było takie święto, że dzieci mogły do 21.00 nie iść spać...   
polityczna poprawność i tyle... nic nie poradzisz.
Zapisane
jp7
Administrator
aktywista
*****
Wiadomości: 5521


« Odpowiedz #23 dnia: Marca 09, 2010, 16:16:15 pm »

kiedyś p.Tomek Torquemada na swoim blogu na Frondzie był napisał, że dzięki Mszy Trydenckiej dzieci siedzą cicho, a na NOMie są głośne i rozwydrzone. Kiedy przedstawiłem to jako jakiś argument za Tridentiną, moi Bracia mnie wyśmiali mówiąc, że to oczywiste, że dziecu tradycjonalisty są grzeczne zawsze i wszędzie.
Widać dyskutanci (Brat?) nie załapali. Porównanie dotyczy tych samych dzieci na Mszach św. w dwu różnych rytach.
Ja mam te same obserwacje. (tzn  - dzieci są w porównaniu z innymi grzeczniejsze, ale wielokroć na NOMIe słyszę "nudzi mi się"; "kiedy się skończy" "kiedy pójdziemy do domu". Na tridentinie nie słyszałem twego ani razu.

P.S. A dzieci około 21 to same padają ;)

Zapisane
Kyrie Eleison!
Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?
Murka
aktywista
*****
Wiadomości: 1289


« Odpowiedz #24 dnia: Marca 09, 2010, 21:34:09 pm »

We Francji to podobno dość popularne zachowanie.

To prawda. Nieraz widze jak dzieciaki dostaja po twarzy az echo niesie. Dla nas jest to cos wybitnie upokarzajacego, bo u nas twarz to swietosc nietykalna, ale tu, mysle, bardziej upokarzajacy bylby klaps w pupe. Co kraj to obyczaj. Skadinad nigdy w Polsce nie widzialam tak rozwydrzonych dzieciakow, jak tu ;D Turlanie sie po podlodze, wrzaski, gryzienie rodzicow, odgrazanie sie, tupanie i inne przejawy histerii, wcale nie sa uznawane za jakies niepokojace objawy. Latem widzialam w McDonaldzie taka scenke w wykonaniu dwojki szkrabow, ze az sie przezegnalam. Normalnie - opetanie jakies. A rodzice bezsilni - policzkowanie nie przynioslo rezultatow, tatus zmyl sie do kibelka, mamusia patrzyla w sufit i udawala ze nie zna tych dzieci :DDD
Zapisane
Niech się nie trwoży serce wasze ani się lęka.
xinspe
uczestnik
***
Wiadomości: 136


Sursum Corda!

Msza Sw. Wszechczasów w Diecezji Sosnowieckiej
« Odpowiedz #25 dnia: Marca 09, 2010, 23:08:18 pm »

Daje głowę uciąć, że to policzkowanie wcale nie było takie jakie jest nasze wyobrażenie o nim. Raczej symboliczne, i przypominające klapsa w pupę. ale faktycznie - pisząc 'policzkowanie' można nieźle zmanipulować motłochem, który wyobraża sobie Bóg wie co. rzeczywiście chyba nam polakom może skojarzyć się to z ostrym mordobiciem..
Zapisane
Qui Unigenitum tuum in cruce pendentem lancea militis transfigi voluisti, ut apertum Cor, divinae largitatis sacrarium, torrentes nobis funderet miserationis et gratiae, et quod amori nostri flagrare numquam destitit, piis esset requies et poenitentibus pateret salutis refugium...
jp7
Administrator
aktywista
*****
Wiadomości: 5521


« Odpowiedz #26 dnia: Marca 10, 2010, 11:03:11 am »

Latem widzialam w McDonaldzie taka scenke w wykonaniu dwojki szkrabow, ze az sie przezegnalam. Normalnie - opetanie jakies. A rodzice bezsilni - policzkowanie nie przynioslo rezultatow, tatus zmyl sie do kibelka, mamusia patrzyla w sufit i udawala ze nie zna tych dzieci :DDD
Ja iwdizałem ( w polsce) śwetny sposób na taką histerię: dziecko padło na podłogę, wyje krzyczy, gryzie drapie itp. a mama - też pada na podłogę i też wyje. Dziecko się od razu uspokoiło: "mamo przestań, bo pomyślą że zwariowałaś" :D
Zapisane
Kyrie Eleison!
Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?
stefan
aktywista
*****
Wiadomości: 581

« Odpowiedz #27 dnia: Marca 10, 2010, 11:05:42 am »


 coś przeskrobaliśmy i ksiądz katecheta dał nam linijką lekko po łapach.
I bardzo dobrze.Podobny zwyczaj istniał wtedy powszechnie i nikt się rodzicom nie skarżył, żeby w domu nie było poprawki.
Zapisane
Powstaną bowiem fałszywi chrystusowie i fałszywi prorocy, i czynić będą znaki wielkie i cuda, tak aby w błąd byli wprowadzeni (jeśli to być może) nawet i wybrani.Mt. 24).
-------------------
Nauczać zaś kobiecie nie pozwalam ani też przewodzić nad mężem, lecz chcę, by trwała w cichości? (1 Tm 2,11-1
Angelus Silesius
aktywista
*****
Wiadomości: 591


I'm gonna make him an offer he can't refuse

« Odpowiedz #28 dnia: Marca 10, 2010, 13:49:23 pm »

Ale w twarz nigdy mnie w szkole nauczyciel nie uderzył.
A mnie owszem- katechetka  :P
To ja bym wszedł do licytacji. Mnie biskup w pełnym rynsztunku (mitra, pastorał, ornat, etc.) pogroził palcem (a ojciec w domu przełożył to na kazanie pasyjne i akupresurę). Jakie to spowodowało zmiany w mojej psychice i godności jako człowieka? - tego nie wie nikt.  ;D
To co? Przebiłem?
Zapisane
"Religijny liberalizm pozbawia nas męczenników i misjonarzy, pozostawiając jedynie osoby kupczące religią, którym wtórują kobzy głoszące pokój w słowach, a nie w czynach!" abp Marcel François Lefebvre
szkielet
Moderator
aktywista
*****
Wiadomości: 5794


Tolerancja ???, Nie toleruję TOLERANCJI!!!

« Odpowiedz #29 dnia: Marca 10, 2010, 19:23:40 pm »

Ciekawa teoria nt. pedofilii w Kosciele:

Cytuj
W ostatnich tygodniach Niemcy żyją skandalem w związku z wykorzystywaniem seksualnym dzieci i młodzieży przez duchownych. To kolejna fala afer pedofilskich z udziałem księży po głośnych sprawach z Irlandii i USA. Może to jakiś spisek? Ostatnio przecież masoni ogłaszali, że będą walczyć o prawdziwie świecką Unię Europejską.

Czy to aby nie kolejny atak wymierzony w Kościół? Kolejny atak cywilizacji śmierci? Chyba nie tym razem. Bo oto za Odrą „atakują Kościół” sami katolicy. Ekumeniczny ruch „Wir sind die Kirche” okazał się na tyle bezczelny by głosić, że to nie hierarchia, nie biskupi, ale właśnie oni – oddolna sieć wiernych - to prawdziwy Kościół. I to oni domagają się ujawnienia winnych, ukarania ich, zadośćuczynienia ofiarom i zapobiegania kolejnym przypadkom.

A chyba jest czemu zapobiegać – telefon zaufania dla ofiar duchownych, którym frywolny Eros pomylił się z chrześcijańską Agape dzwoni ponoć bez przerwy. Gimnazjum jezuickie w Berlinie, pallotyni w Rheinbach, znowu jezuici w Hamburgu, seminarium kapucynów w Burghausen, szkoła przyklasztorna w Ettal no i wreszcie Ratyzbońskie Wróbelki - słynny chłopięcy chór katedralny, którym w stosownym czasie dyrygował brat papieża Georg Ratzinger. Wszędzie tam dochodziło do „nadużyć”, lecz sprawy najczęściej się przedawniły.

Kościół w Niemczech już w 2002 roku zadeklarował „zero tolerancji”, pomoc ofiarom, poradnie, czasem nawet wsparcie finansowe, bezwzględne ściganie prawem kościelnym i powszechnym, separację podejrzanych duchownych od dzieci. I co? Niewiele. Oskarżonych wciąż przenoszono na emeryturę („z powodów zdrowotnych”), a pewien ścigany proboszcz mógł po kilku latach znów pracować z dziećmi.

Teoria przeniesienia podpowiada, że wszystkiemu może być winien celibat - „no bo jak chłop z babą nie może...” Nie w tym jednak rzecz. Obok szkół katolickich, przykościelnych chórów i seminariów do niesławnej listy przybytków seksualnej przemocy dołączyły też szkoły świeckie, w tym koedukacyjne – gimnazjum w Homburgu i duma „pedagogiki reformowanej” prywatna szkoła w Ober Hambach (to tam nauczyciele zabierali na weekendy uczniów jako „seksualnych służących”). O co zatem chodzi?

Chodzi o instytucję. A precyzyjniej – o korporację. Grupę ludzi, których łączy wspólny interes, przekonania, poczucie wielkiej wartości tego, co robią, spojonych ścisłą hierarchią. Solidarnych i zarazem święcie przekonanych, że na zewnątrz czyha wróg – nie ważne czy to szatan, cywilizacja śmierci, „Gazeta Wyborcza” czy inni cykliści. Duch korporacji sprawia, że co by się wewnątrz nie wydarzyło, należy sprawę wewnątrz rozwiązać – np. przenieść „brata w posłudze” do nieco odleglejszej parafii albo posłać na dawno zasłużoną emeryturę. A szumnie deklarowana „orientacja na ofiarę”? No cóż, w końcu ksiądz też padł ofiarą... swej grzesznej skłonności.

Korporacyjna solidarność to problem nie tylko Kościoła. W przypadku elitarnej Odenwaldschule to ministerstwo kultury landu Hesja przez całe lata tuszowało sprawę. W Polsce to zazwyczaj posłowie grzmią najgłośniej, że oto szkaluje się Matkę Naszą – państwo czuje się tarczą i mieczem Kościoła i trudno dziś liczyć, że zabierze się nagle za jego kontrolę – o naprawie nie wspominając. Może jednak Kościół powinien przyjąć pomoc z zewnątrz w walce z ewidentnym problemem? Wiadomo już, że papieskie wyrazy „rozczarowania, żalu i gniewu” nie wystarczą – że pewnie konieczna będzie zgoda na kontrole zewnętrzne, na terapeutów, lekarzy i prawników z innym glejtem niż papieski.

Być może uda się znieść obowiązującą w Niemczech zasadę przedawnienia przestępstw seksualnych. Ponieważ niepokornych wiernych trudno dziś spalić na stosie, żądań „oczyszczenia” będzie coraz więcej, oby nie tylko w Niemczech. Przede wszystkim jednak – żądań reform, większej przejrzystości i partycypacji. A jeśli nie, to przynajmniej związania hierarchii odpowiedzialnością. Tak aby dyrygent kościelnego chóru nie mógł tłumaczyć, że „nic nie wiedział”, choć jego wychowanków dręczono tam przez 15 lat. Jest cień szansy na to, że reformy przyjdą z góry, wymuszone od dołu.

Michał Sutowski (Krytyka Polityczna) dla Wirtualnej Polski

źródło: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Skandale-pedofilskie-w-Kosciele-to-spisek-masonski,wid,12062380,felieton.html

Widzę tu heretyków z WSK
Zapisane
Fakt, że Franciszek ma genialny pomysł na naprawę łodzi Piotrowej - skoro do połowy wypełniona jest ona wodą, to wybicie dziury w dnie sprawi że woda się wyleje. W wannie zawsze działa...(vanitas)

Ignorancja katolików to żyzna gleba, na której gęsto wzrasta chwast herezji.

Jezuitów należy skasować
Strony: 1 [2] 3 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: "Brat papieża policzkował chórzystów" « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!