Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Kwietnia 12, 2024, 16:32:45 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
231915 wiadomości w 6630 wątkach, wysłana przez 1668 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: ME-lotek
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 5 6 [7] 8 9 ... 58 Drukuj
Autor Wątek: ME-lotek  (Przeczytany 208152 razy)
Joanna Pięcek
adept
*
Wiadomości: 45


Pingwin
« Odpowiedz #90 dnia: Kwietnia 12, 2009, 21:50:02 pm »

Jeszcze odnośnie porównywania NOMu do zoo:

http://breviarium.blogspot.com/2007/04/novus-ordo-schodzi-na-psy.html

A tak przy okazji - czy te zdjęcia pochodzą naprawdę z Mszy św.? Bo na Breviarium wyraźnie stoi, że to tylko nabożeństwo....
Od razu zastrzegam, że też mi się to nie podoba, niemniej nie wydaje mi się, aby to był NOM...
Zapisane
Fidelis
Gość
« Odpowiedz #91 dnia: Kwietnia 12, 2009, 22:04:16 pm »


Poza tym, NOM odprawiony w/g rubryk, bez nadużyć jest tak samo godny jak KRR - wszak obie formy są dopuszczone, poprawne, zatwierdzone przez Stolicę Apostolską i uznane za godne. Jest Pan mądrzejszy (świętszy / lepiej poinformowany) od Papieża?

Tu pozwolę sobie stanąć w obronie p. Edi. Czy jest tak samo godny? No, niech już będzie. Ostatecznie, z braku laku. A mamy trzecie wyjście? Jak sie nie ma co się lubi, tom się lubi co się ma. Niejednokrotnie dawaliśmy temu wyraz na starym forum. Dobry jest Nom. Dla mnie może być. Musiałem być na nim dzisiaj nie mając innego wyboru. Taki "erzac". Ostatecznie niech już będzie. Lecz używając kolokwialnego języka - dla mnie Nom jest po prostu... brzydki. Z niego nie da się już nic lepszego zrobić. Po 40 latach uwarunkowań trzeba się z tym pogodzić. Bądźmy realistami. Trudno. Nom jest jak adoptowane dziecko - trzeba je "kochać"  lub przynajmniej tolerować. No bo jak inaczej?  
Zapisane
Edi
aktywista
*****
Wiadomości: 752


« Odpowiedz #92 dnia: Kwietnia 12, 2009, 22:10:56 pm »

Autorzy wpisu dali tytuł:  "Novus Ordo schodzi na psy", więc chyba tj NOM, co zdaje się potwierdzać to zdjęcie:



Na stole jest coś jakby puszka...?

----
Dziękuję, Panie Fidelis za wypowiedź. Mam w pamięci okreslenie "mszyczka" :)
« Ostatnia zmiana: Kwietnia 12, 2009, 22:13:06 pm wysłana przez Edi » Zapisane
Joanna Pięcek
adept
*
Wiadomości: 45


Pingwin
« Odpowiedz #93 dnia: Kwietnia 12, 2009, 22:23:47 pm »

Autorzy wpisu dali tytuł:  "Novus Ordo schodzi na psy", więc chyba tj NOM, co zdaje się potwierdzać to zdjęcie:

Na stole jest coś jakby puszka...?

No cóż, jeśli Pan tam widzi puszkę, to gratuluję....
Ja się przyjrzałam tej fotografii zanim napisałam post - tam oprócz świecy nic nie ma....

A to że autor dał taki tytuł jeszcze o niczym nie świadczy. Znając ten site gdyby to naprawdę była Msza św. to zostałoby to w treści podkreślone jeszcze co najmniej dwa lub trzy razy :)... a tutaj taka niespodzianka, tylko "nabożeństwo".
Zapisane
Edi
aktywista
*****
Wiadomości: 752


« Odpowiedz #94 dnia: Kwietnia 12, 2009, 22:38:59 pm »

Oki, to "tylko" nabożeństwo. Gdyby ktoś chciał NOM dla zwierząt, to zaprasza go proboszcz Smetanig:

Cytuj
Na jesieni zaprosiłem parafian na mszę ze zwierzętami, które potem pobłogosławiłem.

http://breviarium.blogspot.com/2009/03/diecezlalny-iluzjonista-bogosawi.html
Zapisane
Joanna Pięcek
adept
*
Wiadomości: 45


Pingwin
« Odpowiedz #95 dnia: Kwietnia 12, 2009, 22:55:45 pm »

Oki, to "tylko" nabożeństwo. Gdyby ktoś chciał NOM dla zwierząt, to zaprasza go proboszcz Smetanig:
http://breviarium.blogspot.com/2009/03/diecezlalny-iluzjonista-bogosawi.html

Proszę Pana, nie rozmawiajmy o skrajnościach. Diecezja Linz jest szeroko znana i prawdopodobnie dawno już straciła łączność z Kościołem Katolickim, nawet jeśli jeszcze nie jest tego świadoma ;-) Skupmy się raczej na naszym podwórku. Nasz NOM w większości parafii, chociaż jest brzydki, to mimo wszystko jest poprawny. Cieszmy się, że mamy to co mamy. Bo mogłoby być tak jak w Linz.
Zapisane
Edi
aktywista
*****
Wiadomości: 752


« Odpowiedz #96 dnia: Kwietnia 12, 2009, 23:06:56 pm »

Cytuj
to mimo wszystko jest poprawny
Proszę bardzo, napisze o moim podówrku: prawie stałe stosowanie II ME, w największe święta, jak wigilia paschalna - III ME, połowa przepisanych gestów, gigantyczne komentarze, zamienianie tekstów liturgicznych na własną twórczość, infantylne piosenki - to nie jest brzydota, to coś gorszego - postawienie fantazji celebransa i jego ekipy w centrum liturgii. O ignorowaniu chorału i łaciny, które powinny być stosowane już nie wspomnę... Brzydota szat i muzyki to przy tym mały drobiazg.

Zdecydowanie uważam, że w warszawskich parafiach pierwszoplanowy problem to nie estetyka, ale świadomość liturgiczna duchowieństwa, by nie powiedzieć: doktryna. I jeśli nic się nie zmieni, to idąc tą samą drogą co Linz, do tego samego etapu dojdziemy. Dlatego trzeba bić na alarm, co robią autorzy Kroniki. Przypuszczam, że w Linz tak się zaczynało: JA, proboszcz zadecyduję o doborze ME...co tam jakieś wprowadzenie do mszału  :P po jakimś czasie ten proboszcz decyduje o "ślubie" homoseksualistów. To jest ta sama logika, w której kapłan ignoruje wolę Rzymu, tylko w Linz konsekwentniej wcielana w życie.


A wie Pani, czemu używam tak ciętego języka pisząc o NOMie? Nie ze względu na Tradycjonalistów przecież... Owóż podobno to forum czyta sporo osób, w tym księża. Mam nadzieję, że te posty, wraz z masą podobnych, kimś wstrząsną i pomogą mu się obudzić!!!!
« Ostatnia zmiana: Kwietnia 12, 2009, 23:13:12 pm wysłana przez Edi » Zapisane
Joanna Pięcek
adept
*
Wiadomości: 45


Pingwin
« Odpowiedz #97 dnia: Kwietnia 12, 2009, 23:27:23 pm »

Proszę bardzo, napisze o moim podówrku: prawie stałe stosowanie II ME, w największe święta, jak wigilia paschalna - III ME,
Mimo to poprawny.
połowa przepisanych gestów,
A nie jest tak, że te gesty są zalecane, a nie obowiązkowe? Dam się zastrzelić, że jednak np. po przeistoczeniu kapłan klęka...
gigantyczne komentarze,
Czyżby były niedozwolone?
zamienianie tekstów liturgicznych na własną twórczość,
Proszę donieść odpowiednim władzom. To rzeczywiście niedopuszczalne.
infantylne piosenki -
Proszę sprawdzić, czy organista ma prawo wykonywania swojego zawodu. Nie wystarczy być po szkole muzycznej. Poza tym, np. w Warszawie nie wystarczy mieć byle-jaki dyplom, to musi być dyplom uprawniający do pracy w takim miejscu. Np. w naszym Warszawskim Instytucie Szkolenia Organistów bardzo duży nacisk kładzie się na dobór pieśni - właśnie po to by nie były one infantylne.
to nie jest brzydota, to coś gorszego - postawienie fantazji celebransa i jego ekipy w centrum liturgii.
Jeśli myśli Pan o zmianie tekstów liturgicznych to rzeczywiście ma Pan rację.
O ignorowaniu chorału i łaciny, które powinny być stosowane już nie wspomnę... Brzydota szat i muzyki to przy tym mały drobiazg.
Nad tym też boleję. Jednak to też jedynie bardzo mocne zalecenia. NOM bez łaciny i chorału nadal pozostaje poprawny.

Myślę, że jednak daleko nam do Linzu. Nie ma Pan racji. To, że ktoś się nie kłania na imię Jezusa Chrystusa to jeszcze nie oznacza, że za 5 lat będzie błogosławił związki homoseksualne.
Zapisane
Joanna Pięcek
adept
*
Wiadomości: 45


Pingwin
« Odpowiedz #98 dnia: Kwietnia 12, 2009, 23:35:51 pm »

A wie Pani, czemu używam tak ciętego języka pisząc o NOMie? Nie ze względu na Tradycjonalistów przecież... Owóż podobno to forum czyta sporo osób, w tym księża. Mam nadzieję, że te posty, wraz z masą podobnych, kimś wstrząsną i pomogą mu się obudzić!!!!

Proszę mi wierzyć, że obrał Pan złą drogę.
Jeśli chce Pan kogokolwiek "nawrócić" to trzeba to robić z miłością, a nie z jadem na ustach. Proszę postudiować co nieco psychologii... albo Pisma św.. I nie mówię tu o aprobacie pewnych zachowań, lecz o upominaniu pełnym delikatności. Niczego Pan nie osiągnie w ten sposób poza jeszcze większą niechęcią do środowiska Tradycji.
Zapisane
Edi
aktywista
*****
Wiadomości: 752


« Odpowiedz #99 dnia: Kwietnia 12, 2009, 23:41:29 pm »

Wydaje mi się, że kapłan może "wprowadzić wiernych w bardzo zwięzłych słowach" w treść liturgii (cyt. z pamięci) i tyle, a nie mówić z głowy dłużej, niż trwa Pater noster, czy obrzędny wstępne. Gesty chyba są obowiązkowe, ale bardzo proszę kogoś kompetentnego o wyjaśnienie tych dwóch spraw.


Cytuj
Myślę, że jednak daleko nam do Linzu.

W przejawach choroby owszem, ale wirus jest ten sam: wola celebransa jest ważniejsza od woli Kościoła.
Zapisane
Edi
aktywista
*****
Wiadomości: 752


« Odpowiedz #100 dnia: Kwietnia 12, 2009, 23:42:45 pm »

Proszę mi wierzyć, że obrał Pan złą drogę.
Jeśli chce Pan kogokolwiek "nawrócić" to trzeba to robić z miłością, a nie z jadem na ustach. Proszę postudiować co nieco psychologii... albo Pisma św.. I nie mówię tu o aprobacie pewnych zachowań, lecz o upominaniu pełnym delikatności. Niczego Pan nie osiągnie w ten sposób poza jeszcze większą niechęcią do środowiska Tradycji.

Duży wpływ na moje nawrócenie miała Kronika Novus Ordo i nie tylko na moje. Idę wypróbowaną drogą, przynoszącą dobre owoce :)

Cytuj
właśnie po to by nie były one infantylne.
Przykład z wczoraj: "We wszystkie noce śpimy, idziemy spać po kolacji, a tej nocy nie, tej nocy nie idziemy spać po kolacji" i tak kilka razy pod rząd. Mi się to wydaje szczytem infantylizmu.
« Ostatnia zmiana: Kwietnia 12, 2009, 23:48:11 pm wysłana przez Edi » Zapisane
Joanna Pięcek
adept
*
Wiadomości: 45


Pingwin
« Odpowiedz #101 dnia: Kwietnia 12, 2009, 23:52:13 pm »

Duży wpływ na moje nawrócenie miała Kronika Novus Ordo i nie tylko na moje. Idę wypróbowaną drogą, przynoszącą dobre owoce :)

No cóż, tutaj się różnimy. Ja kocham łacinę i chorał gregoriański, darzę też KRR wielką sympatią. Niemniej stosunek środowiska Tradycji do reszty Kościoła Katolickiego działa na mnie jak płachta na byka. Tłumacząc na nasze: odpychająco. Wspomniana strona również. Nie mówiąc już o tym, ze jeśli ktoś nazywa swój biuletyn kroniką, to powinien być wiernym prawdzie kronikarzem, a nie prezentować tylko wybiórcze fakty, czyli te które pasują do teorii degrengolady duchowej, pozostałe pomijając milczeniem.
Zapisane
Joanna Pięcek
adept
*
Wiadomości: 45


Pingwin
« Odpowiedz #102 dnia: Kwietnia 12, 2009, 23:56:16 pm »

Przykład z wczoraj: "We wszystkie noce śpimy, idziemy spać po kolacji, a tej nocy nie, tej nocy nie idziemy spać po kolacji" i tak kilka razy pod rząd. Mi się to wydaje szczytem infantylizmu.

Przepraszam, co to za parafia? Kto jest tam organistą? I co to za śpiew???? to jakaś scholka dziecięca? ;-) / :(
Zapisane
Edi
aktywista
*****
Wiadomości: 752


« Odpowiedz #103 dnia: Kwietnia 12, 2009, 23:56:28 pm »

Cóż, chyba pewne różnice są :)

A ja chorału za bardzo nie lubię (uwielbiam polifonię), ale Kościół chce chorału więc korzystanie z niego jest piękne - jest aktem posłuszeństwa i udziałem w rzeczywistości, która jest darem, w którą wchodzimy, a nie którą naprędce wymyśliła schola z wikarym.
« Ostatnia zmiana: Kwietnia 12, 2009, 23:59:39 pm wysłana przez Edi » Zapisane
Edi
aktywista
*****
Wiadomości: 752


« Odpowiedz #104 dnia: Kwietnia 12, 2009, 23:59:02 pm »

Przepraszam, co to za parafia? Kto jest tam organistą? I co to za śpiew???? to jakaś scholka dziecięca? ;-) / :(

Św. Zygmunta na Bielanach. To śpiew z "czytań" wigilii paschalnej, wykonywała go scholka dziecięca. Organista jest świetny w swoim fachu - pięknie gra, ale to nie on rządzi liturgią  :(

PS: Pięknie dziękuję Pani za rozmowę, ale dziś muszę już iść spać, więc proszę pozwolić, bym na ewentualny komentarz odpisał jutro. Dobrej nocy :)
« Ostatnia zmiana: Kwietnia 13, 2009, 00:01:53 am wysłana przez Edi » Zapisane
Strony: 1 ... 5 6 [7] 8 9 ... 58 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: ME-lotek « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!