Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Kwietnia 24, 2024, 13:40:51 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
231956 wiadomości w 6630 wątkach, wysłana przez 1668 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Krzyż na "świeckim" pogrzebie?
« poprzedni następny »
Strony: [1] 2 3 Drukuj
Autor Wątek: Krzyż na "świeckim" pogrzebie?  (Przeczytany 18646 razy)
pjo
Pokorny młot w warsztacie Pana
aktywista
*****
Wiadomości: 605


www.ratzinger.pl
« dnia: Marca 13, 2009, 23:33:37 pm »

Zapisane
pauluss
aktywista
*****
Wiadomości: 1396


« Odpowiedz #1 dnia: Marca 14, 2009, 00:55:01 am »

No faktycznie szokujace, ale jak pomyslimy, czym w masowej kulturze jest krzyz, przestanie to byc szokujace a stanie sie bolesne. Krzyz w szerokim spolecznym rozumieniu oznacza smierc i nic innego. Nawet w poboznych Czechach na kazdym grobie przy dacie smierci jest krzyz.
Zapisane
Thomas
Gość
« Odpowiedz #2 dnia: Marca 14, 2009, 01:06:07 am »

Cytuj
Nawet w poboznych Czechach na kazdym grobie przy dacie smierci jest krzyz.
Zgadzam się. No bo jeżeli nie krzyż to co ?
J.Kuroń, też miał krzyż w kościele i hierarchiczną asystę. Taka nowa świecka...
Zapisane
Jarek
rezydent
****
Wiadomości: 388


« Odpowiedz #3 dnia: Marca 14, 2009, 08:04:10 am »

Mnie zastanawia też fakt, że świeckie pogrzeby przypominają te kościelne, często zgapia się tam obrzędy.
W tym konkretnym przypadku zwróćcie uwagę na tego cudaka (i jego strój), który ten pogrzeb prowadził :)

Z innych pomysłów, które mnie lekko śmieszą, to ci przebierańcy w strojach ludowych, pielęgniarki w czepkach (BTW - nie przypominam sobie abym w szpitalu lub przychodni przez ostatnie 20 lat widział pielęgniarkę w czepku), górnicy, ludzie w przebraniach "ludzi pracy" itd.

No ale z drugiej strony trzeba coś wymyślić, jakoś ten świecki pogrzeb musi wyglądać.
« Ostatnia zmiana: Marca 14, 2009, 08:11:53 am wysłana przez Jarek » Zapisane
Quid retribuam Domino pro omnibus, quae retribuit mihi? Calicem salutaris accipiam, et nomen Domini invocabo.
pjo
Pokorny młot w warsztacie Pana
aktywista
*****
Wiadomości: 605


www.ratzinger.pl
« Odpowiedz #4 dnia: Marca 14, 2009, 08:48:59 am »

"Przyjście na świat, zawarcie małżeństwa i zgon – stanowią trzy najważniejsze wydarzenia w życiu człowieka i obywatela – winny też one znaleźć właściwe i należne im odbicie w uroczystych obchodach urodzin, zawarcia małżeństw i zgonu. […] Stąd też postulat, by trzy te najważniejsze wydarzenia w życiu człowieka – będące aktami o dużej doniosłości społecznej – znalazły w świeckiej obrzędowości należną im oprawę”
(Egzekutywa KW PZPR Katowice, Nr 301/IV/425, Posiedzenie Egzekutywy KW, 16 VII i 30 VII 1963 r., k. 90.)

„Kler trzeba wypierać, ale nie można organizować »wojny« ze społeczeństwem w tych sprawach. W naszych formach przeciwdziałania trzeba między innymi przyswoić sobie organizowanie świeckich ślubów, chrzcin i pogrzebów, nadając im szczególnie uroczysty charakter"
(tow. Edward Gierek, Egzekutywa KW PZPR Katowice, Nr 301/IV/351g, Posiedzenie Egzekutywy KW z dnia 22 III 1960 r., k. 28)

„Jeszcze większe zaniedbania istnieją w zakresie organizowania świeckich pogrzebów. Są one zbyt skromne i pozbawione najczęściej tych elementów i cech uczuciowych, emocjonalnych, które posiada pogrzeb wyznaniowy. Dlatego też niezwykle ważną rzeczą jest także zapewnienie wielce uroczystego charakteru świeckim pogrzebom. Każdy pogrzeb świecki winien mieć możliwie bogatą oprawę ceremonialną. Należy dbać o to, aby ludzie, którzy biorą udział w świeckim kondukcie pogrzebowym i są obecni przy grobie na cmentarzu ze względu na pokrewieństwo, przyjaźń lub ciekawość, przeżyli jakąś uroczystą chwilę i mieli jak najlepsze wyobrażenie o tego typu świeckich uroczystościach. Pożyteczne to jest z dwóch względów. Po pierwsze dlatego, aby oddać godną cześć i ostatnią ludzką przysługę towarzyszowi, który razem z nami walczył o wspólne ideały; a po drugie, aby pozbawić kościół wyłączności w organizowaniu uroczystych pogrzebów i w ten sposób zachęcić znacznie szersze kręgi społeczeństwa do urządzenia swym najbliższym świeckich pogrzebów”.
(AP Katowice, Wydział Administracyjny, 49, Plan przeciwdziałania hasłom zawartym w nowennie kościelnej na rok 1960/61, b.d., k. 97)
Zapisane
jp7
Administrator
aktywista
*****
Wiadomości: 5521


« Odpowiedz #5 dnia: Marca 14, 2009, 14:49:21 pm »

(...)Po pierwsze dlatego, aby oddać godną cześć i ostatnią ludzką przysługę towarzyszowi, który razem z nami walczył o wspólne ideały; a po drugie, aby pozbawić kościół wyłączności w organizowaniu uroczystych pogrzebów i w ten sposób zachęcić znacznie szersze kręgi społeczeństwa do urządzenia swym najbliższym świeckich pogrzebów”.
Niestety - społeczeństwo nie zdecydowało się do końca pogrzebać władzy ludowej z jej pomysłami...

Skwituje to Baczyńskim:
"... czy nam postawią, z litości chociaż, nad grobem krzyż. "
Zapisane
Kyrie Eleison!
Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?
solid
Gość
« Odpowiedz #6 dnia: Marca 14, 2009, 17:14:10 pm »

Proszę zauważyć, że ten krzyż na grobie Z. Religi jest bez Pana Jezusa, w przeciwieństwie np. do krzyża na grobie widocznym po lewej stronie. Tak już się przyjęło w naszej kulturze, że na grobie stawia się krzyż, czy to osobie wierzącej czy niewierzącej, taka jest praktyka na cmenatarzach komunalnych (jedynie groby jehowitów są oznaczane prostym słupem). W tym przypadku znak krzyża niejako oderwał się od pierwotnego znaczenia i stał się oznaczeniem miejsca pochówku. A jeżeli w grobie spoczywa katolik, to krzyż jest z Panem Jezusem.
Natomiast rzeczywiście oburzające jest, jeżeli wykorzystuje się poświęcone miejsca do urządzania świeckich pogrzebów. Np. w Krakowie na cmentarzach komunalnych zazwyczaj są oddzielne sale pożegnań, w których się urządza takie ceremonie. I to jest prawidłowe. Ale gdy w 2006 roku zmarł Stanisław Lem, urządzono mu świecki pogrzeb na cmentarzu... parafialnym, należącym do parafii Najświętszego Salwatora, a świecka ceremonia (z udziałem kapłana, ale jako zwykłego uczestnika, który wygłosił jedynie przemówienie) odbyła się w kaplicy cmentarnej.
Z tego co wiem, są takie cmentarze komunalne, gdzie to samo pomieszczenie używa się jako kaplicę w pogrzebach katolickich oraz jako salę do pogrzebów świeckich. Tak jest np. w Będzinie (gdzie w 1978 był chowany "po świecku" mój pradziadek), gdzie zresztą tą samą kaplicę użytkują jeszcze polskokatolicy. Nie wiem jednak, jaki status kościelny mają kaplice na cmentarzach komunalnych, używane tylko do Mszy św. pogrzebowych - czy też mają status miejsca kultu?
Zapisane
pjo
Pokorny młot w warsztacie Pana
aktywista
*****
Wiadomości: 605


www.ratzinger.pl
« Odpowiedz #7 dnia: Marca 14, 2009, 17:25:43 pm »

Proszę zauważyć, że ten krzyż na grobie Z. Religi jest bez Pana Jezusa, w przeciwieństwie np. do krzyża na grobie widocznym po lewej stronie. Tak już się przyjęło w naszej kulturze, że na grobie stawia się krzyż, czy to osobie wierzącej czy niewierzącej, taka jest praktyka na cmenatarzach komunalnych (jedynie groby jehowitów są oznaczane prostym słupem). W tym przypadku znak krzyża niejako oderwał się od pierwotnego znaczenia i stał się oznaczeniem miejsca pochówku.

Niekoniecznie. Na cmentarzu parafialnym w Bytomiu, przy którym mieszkałem, są groby żołnierzy radzieckich poległych w 1945 roku i są na nich tylko mosiężne tablice z rangą, nazwiskiem i pięcioramienną gwiazdą. Są tam też groby kilku ateistów - prostopadłościenne pomniki, zamiast krzyża jest tylko gałązka palmowa (taka sama zresztą jak na tabliczce Dra Religi)

Zapisane
solid
Gość
« Odpowiedz #8 dnia: Marca 14, 2009, 18:12:17 pm »

Fakt, jak już się potem stawia nagrobek, to krzyż jest na nim jedynie znakiem graficznym, a na grobach ateistów krzyża nie ma, tylko są jakieś inne motywy, takie jak wspomniana gałązka oliwna. Ale podczas pogrzebu po zasypaniu grobu stawia się na nim krzyż z tabliczką, i taka praktyka dotyczy w zasadzie wszystkich pogrzebów. Jedynie jehowici pilnują, żeby krzyża im nie stawiać.
Zapisane
emircoo
uczestnik
***
Wiadomości: 109

« Odpowiedz #9 dnia: Marca 14, 2009, 20:33:47 pm »

Jako ciekawostkę dodam, że widziałem kiedyś w prasie fotografię ze świeckich chrzcin. Ceremonię urządzono na przełomie lat 60 - 70. Do "chrztu" przyniósł dziecko jakiś plutonowy z MO, "chrzestnym" jakiś sierżant (starszy kolega z pracy), drugim rzędzie siedział major (czyli szef)... Żenada totalna, ale nie dziwiąca mnie wcale. Mistrzem iluzji i parodii jest przecież szatan. Masoneria też od dawna postuluje wprowadzanie świeckich świąt aby zdeprecjonować znaczenie uroczystości kościelnych.
Zapisane
Richelieu
aktywista
*****
Wiadomości: 858


« Odpowiedz #10 dnia: Marca 14, 2009, 20:52:24 pm »

A mnie zawsze dziwiło użycie nazwy 'chrzest' w odniesieniu do świeckich uroczystości nadania imienia, nie ważne czy chodzi o człowieka, czy np. statek ...
Bo co ma wspólnego świeckie nadanie imienia z obrzędem włączenia do Kościoła, czym właśnie w swej istocie chrzest jest ?
Czyżby aż tak głęboka była ateistów ignorancja ? Świecki chrzest - toż to czysty oksymoron !
Zapisane
solid
Gość
« Odpowiedz #11 dnia: Marca 14, 2009, 21:11:56 pm »

A mnie zawsze dziwiło użycie nazwy 'chrzest' w odniesieniu do świeckich uroczystości nadania imienia, nie ważne czy chodzi o człowieka, czy np. statek ...
Bo co ma wspólnego świeckie nadanie imienia z obrzędem włączenia do Kościoła, czym właśnie w swej istocie chrzest jest ?
Czyżby aż tak głęboka była ateistów ignorancja ? Świecki chrzest - toż to czysty oksymoron !
To chyba zależy od stopnia zlaicyzowania społeczeństwa. W PRL była to "uroczystość nadania imienia", zresztą ograniczona właściwie tylko do służb mundurowych, i nikt tego chyba nie nazywał chrztem. Natomiast w komunistycznej Czechosłowacji, gdzie religia była prześladowana dużo mocniej, ta uroczystość była dużo bardziej rozpowszechniona i potocznie nazywano ją "chrzcinami".
Taka ciekawostka - czechosłowacki film "Chrzciny" z 1981 roku: http://www.filmweb.pl/f129226/Chrzciny,1981 Tytułowymi "chrzcinami" była właśnie jakaś świecka uroczystość, prowadzona przez naczelnika gminy.
Zapisane
Thomas
Gość
« Odpowiedz #12 dnia: Marca 14, 2009, 21:32:00 pm »

W Republice Francuskiej cywilny chrzest istnieje do dzisiaj. Jest na youtube film z "chrztu": matka chrzestna-komunistka, ojciec-proboszcz. Oboje mówią o symbolu jedności kraju, ludzi na całym świecie, ponad podziałami i takie tam różne...
Zapisane
Fidelis
Gość
« Odpowiedz #13 dnia: Marca 14, 2009, 22:01:12 pm »

Kwestii pogrzebów ateistów poświęcaliśmy już uwagę na starym forum.
Rzeknę jedno: uważam, że obecny KK zbyt caca się z problemem. Pomijam już kwestie pogrzebów ateistów znanych, osób publicznych. Są jednak liczne przypadki ateistów szaraczków, którzy z Kosciołem i praktykowaniem wiary mieli ostatni kontakt podczas chrztu. Miałem takiego sąsiada, byłego "oficera" politycznego Ludowego Wojska Polskiego, który podczas wieczornych spacerów przy okazji wieczornego wyrzucania śmieci uświadamiał mnie, że "tych czornych kundli co ludziom ciemnotem wciskajom to by trzeba do roboty zagnać". No i niedawno zmarło się bidakowi. Pogrzeb oczywiście był katolicki. No bo jakże inaczej? Rodzina zadbała. No bo jakże to tak dziadka bez ksindza pochować?  I tak to wygląda.
Czy nie ma sposobu na to żeby proboszcz katolickiej parafii nie miał wglądu w te sprawy?
Aha, rozumiem - w ostatnie chwili życia mógł się nawrócić.
Jakie to dawniej było proste - poza cmentarzem, na niepoświęconej ziemi, razem z samobójcami, heretykami i poganami. Ale to były tempora obscuritatis.     
Zapisane
kjgeneral
bywalec
**
Wiadomości: 60

« Odpowiedz #14 dnia: Marca 14, 2009, 23:03:23 pm »

Myślę, że takiej zdecydowanej reakcji proboszczów, tj. uszanowania woli zmarłego ateisty i niewyprawiania mu katolickiego pochówku często nie ma z powodów:
1. W środowiskach małych miejscowości byłaby to sensacja, a takiej chcemy unikać.
2. Rodzina jest często wierząca i praktykująca, współczujemy jej, nie chcemy dodawać bólu do tego spowodowanego już śmiercią i nie chcemy jej gorszyć, bo mogłaby jeszcze taką zdecydowaną postawą proboszcza zniechęcić się do Kościoła.
3. Mogłoby to byc mylnie odczytane, że się proboszcz mści za wygadywanie przez ateistę na Kościół.
4. Chcemy uniknąć dochodzenia swych roszczeń przez rodzinę zmarłego we władzach kurialnych (czasem w imię świętego spokoju).
Ja nie przedstawiam tu swojego stanowiska, tylko usiłuję zrozumieć motywy...
Zapisane
Strony: [1] 2 3 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Krzyż na "świeckim" pogrzebie? « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!