Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Lipiec 15, 2020, 11:23:27 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
Skauci św. Bernarda

http://ssbc.pl/
218035 wiadomości w 6282 wątkach, wysłana przez 1557 użytkowników
Najnowszy użytkownik: paulie
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Traditio  |  Katolicki punkt widzenia  |  Wątek: błogosławiony Kardynał Wyszyński?
« poprzedni następny »
Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 10 Drukuj
Autor Wątek: błogosławiony Kardynał Wyszyński?  (Przeczytany 34573 razy)
Tato
aktywista
*****
Wiadomości: 4745


« Odpowiedz #30 dnia: Maj 28, 2011, 13:10:59 pm »

+R.I.P.+ za ś.p. Xiędza Kardynała Prymasa, choć niestety nie był to wszak Kardynał Mindszenty...

Zaś co do jego procesu, to zarówno obecne "procedury" jak i osoby, które go przeprowadzają nie dają żadnej rękojmi jekiegokolwiek sensownego jego prowadzenia... Osobiście uważam mimo wielkiego szacunku dla ś.p.Prymasa Wyszyńskiego, że nie byłby on ogłoszony błogosławionym według kryteriów, zasad i praw obowiązujących jeszcze za pontyfikatu Piusa XII...
Zapisane
"CRUX SACRA SIT MIHI LUX , NON DRACO SIT MIHI DUX"
          V R S N S M V - S M Q L I V B
thomas12345
aktywista
*****
Wiadomości: 1468


Ave crux, spes unica!

Wydawnictwo Te Deum
« Odpowiedz #31 dnia: Maj 28, 2011, 13:25:48 pm »

+R.I.P.+ za ś.p. Xiędza Kardynała Prymasa, choć niestety nie był to wszak Kardynał Mindszenty...

Zaś co do jego procesu, to zarówno obecne "procedury" jak i osoby, które go przeprowadzają nie dają żadnej rękojmi jekiegokolwiek sensownego jego prowadzenia... Osobiście uważam mimo wielkiego szacunku dla ś.p.Prymasa Wyszyńskiego, że nie byłby on ogłoszony błogosławionym według kryteriów, zasad i praw obowiązujących jeszcze za pontyfikatu Piusa XII...

Dlaczego  ???
Zapisane
Credo [...] in unam, sanctam, catholicam at apostolicam Ecclesiam ...

Merci, Monseigneur

Protestantów  uważam za braci odłączonych, ale to nie znaczy że heretyk przestaje nim być, kiedy można go nazwać inaczej.
Tato
aktywista
*****
Wiadomości: 4745


« Odpowiedz #32 dnia: Maj 28, 2011, 14:18:42 pm »

+R.I.P.+ za ś.p. Xiędza Kardynała Prymasa, choć niestety nie był to wszak Kardynał Mindszenty...

Zaś co do jego procesu, to zarówno obecne "procedury" jak i osoby, które go przeprowadzają nie dają żadnej rękojmi jekiegokolwiek sensownego jego prowadzenia... Osobiście uważam mimo wielkiego szacunku dla ś.p.Prymasa Wyszyńskiego, że nie byłby on ogłoszony błogosławionym według kryteriów, zasad i praw obowiązujących jeszcze za pontyfikatu Piusa XII...

Dlaczego  ???

Zbyt wiele kontrowersji jednal budzą niektóre aspekty jego postaw. Oczywiście czasy miał okrutnie srogie ale w świętości nie ma kompromisów...
Zapisane
"CRUX SACRA SIT MIHI LUX , NON DRACO SIT MIHI DUX"
          V R S N S M V - S M Q L I V B
thomas12345
aktywista
*****
Wiadomości: 1468


Ave crux, spes unica!

Wydawnictwo Te Deum
« Odpowiedz #33 dnia: Maj 28, 2011, 14:26:31 pm »

+R.I.P.+ za ś.p. Xiędza Kardynała Prymasa, choć niestety nie był to wszak Kardynał Mindszenty...

Zaś co do jego procesu, to zarówno obecne "procedury" jak i osoby, które go przeprowadzają nie dają żadnej rękojmi jekiegokolwiek sensownego jego prowadzenia... Osobiście uważam mimo wielkiego szacunku dla ś.p.Prymasa Wyszyńskiego, że nie byłby on ogłoszony błogosławionym według kryteriów, zasad i praw obowiązujących jeszcze za pontyfikatu Piusa XII...

Dlaczego  ???

Zbyt wiele kontrowersji jednal budzą niektóre aspekty jego postaw. Oczywiście czasy miał okrutnie srogie ale w świętości nie ma kompromisów...

I o te postawy właśnie mi chodzi, o jakie?
Zapisane
Credo [...] in unam, sanctam, catholicam at apostolicam Ecclesiam ...

Merci, Monseigneur

Protestantów  uważam za braci odłączonych, ale to nie znaczy że heretyk przestaje nim być, kiedy można go nazwać inaczej.
Tato
aktywista
*****
Wiadomości: 4745


« Odpowiedz #34 dnia: Maj 29, 2011, 13:49:53 pm »

+R.I.P.+ za ś.p. Xiędza Kardynała Prymasa, choć niestety nie był to wszak Kardynał Mindszenty...

Zaś co do jego procesu, to zarówno obecne "procedury" jak i osoby, które go przeprowadzają nie dają żadnej rękojmi jekiegokolwiek sensownego jego prowadzenia... Osobiście uważam mimo wielkiego szacunku dla ś.p.Prymasa Wyszyńskiego, że nie byłby on ogłoszony błogosławionym według kryteriów, zasad i praw obowiązujących jeszcze za pontyfikatu Piusa XII...

Dlaczego  ???

Zbyt wiele kontrowersji jednal budzą niektóre aspekty jego postaw. Oczywiście czasy miał okrutnie srogie ale w świętości nie ma kompromisów...

I o te postawy właśnie mi chodzi, o jakie?

To są tematy "trudne" pod względem dojścia do prawdy, skomplikowane relacje z komunistami, pewne kompromisy, rzecz jasna z jednej strony będące "jakimś" rozwiazaniem, ale także bardzo dużąym problemem...rodzącym konsekwencje, to także postawa względem zmian "posoborowia" która jakby nie patrzeć niestety taką była że mimo wszystko trudno nazwać by ja "odważną"czy tradycyjną sensu stricte...
Zapisane
"CRUX SACRA SIT MIHI LUX , NON DRACO SIT MIHI DUX"
          V R S N S M V - S M Q L I V B
K.L.O
rezydent
****
Wiadomości: 462

« Odpowiedz #35 dnia: Maj 29, 2011, 22:10:45 pm »

Ręka mnie swędzi żeby Panu przyłożyć. Za kogo Pan sie ma żeby oceniać świętosc tego człowieka?  Prymas Wyszyński składał Pawłowi VI homagium, nie był to dla niego pusty gest. Wiem że panowie zaraz powiedzą, że to tylko symbol, a nie zobowiązanie do 100% posłuszeństwa... ble ble ble. Prymas był człowiekiem posłusznym, nie własnym sądom czy sugestiom lecz następcy Piotra. Jego stosunek do reform był taki jaki być powinien. Stosunku z komunistami? Myślę, że zachowywał się jak prawdziwy obrońca narodu i Kościoła. Nic dodać nic ując. Santo Subito.. ze tak powiem.
Zapisane
"Wiary ustrzegłem"
ryszard1966
aktywista
*****
Wiadomości: 4698

« Odpowiedz #36 dnia: Maj 29, 2011, 22:16:52 pm »

Ja uważam, że Prymas Wyszyński w sytuacji w której żył nie mógl nie wykonać nakazanej ,,reformy" i nie wprowadzić NOM w Polsce. Jego wielką zasługą jest to, że ,,reformę" wprowadzał wolno mimo nacisków entuzjastów SWII.
Zapisane
Guldenmond
aktywista
*****
Wiadomości: 2136


« Odpowiedz #37 dnia: Maj 29, 2011, 22:47:20 pm »

w sumie to mam do powiedzenia tyle: w polsce uwaza sie beatfikacje / kanonizacje za doskonala metode uczczenia patriotyzmu. i tylko tego.
Zapisane
"coraz bardziej cię wciaga do tego trydenckiego ścieku"
ks. K.B.
avars
bywalec
**
Wiadomości: 90

« Odpowiedz #38 dnia: Maj 29, 2011, 23:10:51 pm »

/.../ Mojem osobistem zdaniem, z uwagi na lata 50-te, powinien on się zakończyć negatywnie. Przy całym moim szacunku dla wielkiego kardynała Wyszyńskiego.

Muszę Sz. Kolegę zgorszyć - uważam , że w tych latach Kardynał zachował się wyjątkowo dojrzale i roztropnie, co nie znaczy, że w każdym calu doskonale, któż  z nas ludzi jest bowiem doskonały ..., ale żeby za to odmawiać  Mu wstępu do nieba? Ośmielam się nawet przypuszczać, że Sam Pan Bóg chyba coś podpowiedział w tym względzie 28 maja 1981r. (wówczas był to czwartek - 40 dni po Wielkanocy - czyli sam dzień  Wniebowstąpienia Pańskiego).

P.S. Z osobistych wspomnień: Byłem wówczas  już na tyle duży, że zapamiętałem nie tylko żałobne bicie dzwonów przez cały poranek, ale i to, że zwykły "lud wierny"  rozmawiał z przejęciem o tym,  jaki to dzień przypadł na odejście Prymasa... i jeszcze to, że chociaż reżimowe media nie zajmowały wyciskaniem ludzich łez, to  nekrolog na moim kościele parafialnym wisiał przez kilka tygodni - aż do ogłoszenia nominacji następcy.
« Ostatnia zmiana: Maj 29, 2011, 23:12:42 pm wysłana przez avars » Zapisane
"Hydria farinae non deficiet nec lecythus olei minuetur usque ad diem in qua Dominus daturus est ... "
Guldenmond
aktywista
*****
Wiadomości: 2136


« Odpowiedz #39 dnia: Maj 29, 2011, 23:15:21 pm »

wówczas był to czwartek - 40 dni po Wielkanocy - czyli sam dzień  Wniebowstąpienia Pańskiego
a jaki byl to dzien wg kalendarza julianskiego?
Zapisane
"coraz bardziej cię wciaga do tego trydenckiego ścieku"
ks. K.B.
avars
bywalec
**
Wiadomości: 90

« Odpowiedz #40 dnia: Maj 29, 2011, 23:20:50 pm »

wówczas był to czwartek - 40 dni po Wielkanocy - czyli sam dzień  Wniebowstąpienia Pańskiego
a jaki byl to dzien wg kalendarza julianskiego?

Kard. S. Wyszyński jako wierny / kapłan / biskup  - żył przez całe swe życie najwyraźniej rytmem wyznaczanym przez kalendarz gregoriański, to chyba jasne ? A czy Kolega sugeruje, że pasterz taki jak kardynał Wyszynski odszedł z tego świata w przypadkowej dacie (ujmując to z lekka cywilistycznie)?
« Ostatnia zmiana: Maj 29, 2011, 23:40:43 pm wysłana przez avars » Zapisane
"Hydria farinae non deficiet nec lecythus olei minuetur usque ad diem in qua Dominus daturus est ... "
Guldenmond
aktywista
*****
Wiadomości: 2136


« Odpowiedz #41 dnia: Maj 29, 2011, 23:27:50 pm »

czy Kolega sugeruje, że pasterz taki jak kardynał Wyszynski odszedł z tego świata w przypadkowej dacie? -  tak, tak uwazam.

i jeszcze sugeruje, ze umiera organizm tak samo biskupa i zebraka. a to, ktorego dusza bardziej zasluzona to juz nie nam wiedziec.
« Ostatnia zmiana: Maj 29, 2011, 23:31:16 pm wysłana przez Guldenmond » Zapisane
"coraz bardziej cię wciaga do tego trydenckiego ścieku"
ks. K.B.
avars
bywalec
**
Wiadomości: 90

« Odpowiedz #42 dnia: Maj 29, 2011, 23:31:43 pm »


/.../a to, ktorego dusza bardziej zasluzona to juz nie nam wiedziec

Słusznie , Deus solus scit et ostendit.
« Ostatnia zmiana: Maj 29, 2011, 23:34:22 pm wysłana przez avars » Zapisane
"Hydria farinae non deficiet nec lecythus olei minuetur usque ad diem in qua Dominus daturus est ... "
Tato
aktywista
*****
Wiadomości: 4745


« Odpowiedz #43 dnia: Maj 30, 2011, 01:26:39 am »

Ręka mnie swędzi żeby Panu przyłożyć. Za kogo Pan sie ma żeby oceniać świętosc tego człowieka?  Prymas Wyszyński składał Pawłowi VI homagium, nie był to dla niego pusty gest. Wiem że panowie zaraz powiedzą, że to tylko symbol, a nie zobowiązanie do 100% posłuszeństwa... ble ble ble. Prymas był człowiekiem posłusznym, nie własnym sądom czy sugestiom lecz następcy Piotra. Jego stosunek do reform był taki jaki być powinien. Stosunku z komunistami? Myślę, że zachowywał się jak prawdziwy obrońca narodu i Kościoła. Nic dodać nic ując. Santo Subito.. ze tak powiem.

Łapkami to machać na wszelki wypadek Panu nie radzę...różnie się to może skończyć... :) a na poważnie, piszę, że nie byłby niestety przeszedł raczej kryteriów procesu z czasów Piusa XII właśnie z tego powodu. Nie wiem czy Pan wie jakie to były kryteria, ale w każdym bądź razie zarówno jakakolwiek wypowiedź wątpliwa pod względem doktrynalnym, czy zachowanie wątpliwe moralnie były wystarczającą przyczyną do zamknięcia raz na zawsze takiego procesu. Kradynał acz na pewno wielka postać, niestety miał do czynienia z bardzo przewrotnym diabelskim systemem, z którym w odróznieniu od kard.Mindszentego zawarł był "kompromis"...co by nie mówić było to rozwiązanie wielce wątpliwe, nie był też niestety czy też stety męczennikiem, co mogłoby "uprościć" kanoanizację. Teza o tym, że "musiał" wprowadzać reformy posoborowe jest dla mnie absurdalna. Św.Atanazy czy Św,Sofforniusz nie zostali świętmi za to że "powoli i rozważnie" wprowadzali błędy swoich Papieży...
Zapisane
"CRUX SACRA SIT MIHI LUX , NON DRACO SIT MIHI DUX"
          V R S N S M V - S M Q L I V B
Teresa
aktywista
*****
Wiadomości: 1326

« Odpowiedz #44 dnia: Maj 30, 2011, 08:50:31 am »

Muszę Sz. Kolegę zgorszyć - uważam , że w tych latach Kardynał zachował się wyjątkowo dojrzale i roztropnie, co nie znaczy, że w każdym calu doskonale, któż  z nas ludzi jest bowiem doskonały ..., ale żeby za to odmawiać  Mu wstępu do nieba?
Ależ kto tu odmawia Kardynałowi wstępu do nieba  ???
To, że ktoś już dostąpił zbawienia nie oznacza, że musi być z automatu kanonizowany.
Zapisane
Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 10 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Traditio  |  Katolicki punkt widzenia  |  Wątek: błogosławiony Kardynał Wyszyński? « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!