Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Sierpień 10, 2020, 05:15:28 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl
                   www.facebook.com/unacumpl
Centrum Informacyjne
Ruchu Summorum Pontificum
218408 wiadomości w 6296 wątkach, wysłana przez 1560 użytkowników
Najnowszy użytkownik: nonez
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: Neokatechumenat
« poprzedni następny »
Strony: [1] 2 3 ... 303 Drukuj
Autor Wątek: Neokatechumenat  (Przeczytany 1005455 razy)
pablo
aktywista
*****
Wiadomości: 536

« dnia: Grudzień 12, 2009, 19:09:31 pm »

Witam
 Jestem nowym użytkownikiem tego forum. Przez trzy lata byłem członkiem DN. Chętnie podzielę się swoimi doświadczeniami na temat drogi z innymi.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 12, 2009, 19:17:42 pm wysłana przez pablo » Zapisane
Zygmunt
Gość
« Odpowiedz #1 dnia: Grudzień 12, 2009, 21:06:07 pm »


 Chętnie podzielę się swoimi doświadczeniami na temat drogi z innymi.

Bardzo proszę.
Zapisane
cabbage
aktywista
*****
Wiadomości: 2637


« Odpowiedz #2 dnia: Grudzień 12, 2009, 21:07:18 pm »

Witam
 Jestem nowym użytkownikiem tego forum. Przez trzy lata byłem członkiem DN. Chętnie podzielę się swoimi doświadczeniami na temat drogi z innymi.

Ja też chętnie posłucham  :D Witam, tak poza tym!
Zapisane
http://www.youtube.com/watch?v=r24hZXfl__o&feature=related
To jest Msza Dziękuję Ci!!!!! ;(

Św. Józef z Kupertynu potężny orędownik, zwłaszcza studentów!!

"Gdy strzelcy się kłócą, niedźwiedź jest bezpieczny!" przysłowie norweskie pod rozwagę tradsom ;)

Jestem papistką :] zbawić dusze :-)
Fidelis
Gość
« Odpowiedz #3 dnia: Grudzień 12, 2009, 21:08:27 pm »

Witam
 Jestem nowym użytkownikiem tego forum. Przez trzy lata byłem członkiem DN. Chętnie podzielę się swoimi doświadczeniami na temat drogi z innymi.

I am all ears - zamieniam się słuch (tzn. w oczy).
Zapisane
tkiller
aktywista
*****
Wiadomości: 1148


Koń jaki jest, każdy widzi.

« Odpowiedz #4 dnia: Grudzień 12, 2009, 21:24:37 pm »

Proponuję rozszerzyć temat o dwa słowa "świadectwo pablo" albo jakoś tak?  ;)


Droga Neokatechumenalna
Dane ogólne z 2010r.
Droga Neokatechumenalna, zainicjowana przez Kiko Argüello i Carmen Hernández w 1964
roku w Madrycie, jest obecna w ponad 1320 diecezjach w 110 krajach na 5 kontynentach, w 20 tys.
wspólnot w ok. 6 tys. parafii.
Poniżej ogólnie przedstawione są najważniejsze etapy zatwierdzenia instytucjonalnego, które
zakończyło się w tych dniach wraz z zatwierdzeniem doktrynalnym Dyrektorium katechetycznego
Drogi Neokatechumenalnej:
– 1974, 8 maja: Papież Paweł VI przyjmuje po raz pierwszy Inicjatorów Drogi, Kiko
i Carmen, którym towarzyszy Ojciec Mario oraz wielu wędrownych i pochwala
propozycję katechumenatu pochrzścielnego;
– 1974, lipiec-sierpień: Kongregacja ds. Kultu Bożego dopuszcza użycie OCWD (Obrzęd
Chrześcijańskiego Wtajemniczenia Dorosłych) w katechumenacie pochrzścielnym oraz
publikuje w Notitiae notę pochwalną dotyczącą Drogi Neokatechumenalnej;
– 1977, 12 stycznia: Ojcu Świętemu został przedstawiony schemat etapów Drogi i Paweł VI
wykorzystał całą środową audiencję generalną na wyrażenie swego uznania dla tej drogi
„po Chrzcie”: Oto ponowne narodzenie się nazwy „katechumenat”, którego celem
z pewnością nie jest unieważnienie ani też deprecjonowanie obecnie obowiązującej
dyscypliny chrzścielnej lecz jej zastosowanie wraz z metodą stopniowej i intensywnej
ewangelizacji, dzięki której następuje w pewien sposób przypomnienie i odnowienie
katechumenatu z czasów minionych;
– 1988, 19 grudnia: Kongregacja ds. Kultu Bożego dopuszcza wprowadzenie pewnych
adaptacji podczas celebrowania Eucharystii we wspólnotach neokatechumenalnych;
– 1990, 30 sierpnia: Ojciec Święty Jan Paweł II publikuje list „Ogniqualvolta”, w którym po
raz pierwszy uznaje Drogę Neokatechumenalną: Uznaję Drogę Neokatechumenalną za
itinerarium formacji katolickiej ważnej dla społeczeństwa i czasów współczesnych…
Mam nadzieję, że Współbracia w Biskupstwie wykorzystają i dopomogą – wraz ze
swymi Prezbiterami – temu dziełu dla nowej ewangelizacji, aby owo dzieło mogło być
realizowane wg linii zaroponowanych przez inicjatorów, w duchu posłuszeństwa
Ordynariuszowi miejsca, jak również w jedności z nim oraz w kontekście jedności
Kościoła partykularnego z Kościołem uniwersalnym;
– 1997, 24 stycznia: Ojciec Święty Jan Paweł II przydziela Inicjatorom Drogi zadanie
rozpoczęcia „procesu przygotowania projektu Statutu Drogi”, pod przewodnictwem
Papieskiej Rady ds. Świeckich;
– 1999, 2 lutego: Kongregacja Nauki Wiary, której przewodził Prefekt Kardynał Joseph
Ratzinger oraz Sekretarz, Jego Eminencja Tarcisio Bertone, rozpoczyna proces badania
Linii orientacyjnych dla ekip katechistów;
– 2002, 29 czerwca: zostaje przyjęty „ad experimentum”, na 5 lat, Statut Drogi
Neokatechumenalnej;
– 2008, 11 maja, uroczystość Zesłania Ducha Świętego, na mocy Dekretu Papieskiej Rady ds.
Świeckich, po uzyskaniu akceptacji przez pozostałe cztery zainteresowane Kongregacje
(Nauki Wiary, Kultu, Duchowieństwa, Wychowania Katolickiego) Statut zostaje
ogłoszony w sposób definitywny;
– 2010, 24 listopada: Papieska Rada ds. Świeckich ogłasza, że Kongregacja Nauki Wiary
zakończyła proces doktrynalnego zatwierdzenia Linii orientacyjnych, które odtąd będą
stanowić Dyrektorium katechetyczne Drogi Neokatechumenalnej.
2
Rodziny w misji
W 1985r. Kiko, Carmen i Ojciec Mario przedstawili Janowi Pawłowi II projekt ponownej
ewangelizacji krajów Północnej Europy przez posłanie na misje rodzin wraz z prezbiterami. Projekt
ten został przyjęty z entuzjazmem. W 1986r. Papież posłał pierwsze trzy rodziny: jedną do
północnej części Finlandii, jedną do dzielnicy domów publicznych w Hamburgu i trzecią do
Strasburga.
30 grudnia 1988r. Jan Paweł II udał się helikopterem do Międzynarodowego Centrum Drogi
Neokatechumenalnej w Porto San Giorgio, aby posłać na cały świat sto rodzin. Święty Kościele
Boży – wołał Papież podczas spotkania – nie możesz pełnić swej misji, nie możesz zrealizować swej
misji w świecie w inny sposób jak tylko poprzez rodzinę oraz jej misję. Święta Rodzina nie jest
niczym innym: ludzką rodziną w Bożej misji… Rodzina w misji, Trójca w misji… Musicie pomagać
rodzinie, musicie chronić ją przed wszelką destrukcją!
Chodzi tu o rodziny, które dzięki głoszeniu Ewangelii oraz dzięki wieloletniej drodze inicjacji
chrześcijańskiej, zostały odbudowane, ponownie odkryły dar jedności, i dzięki temu otworzyły się
na życie oraz z wdzięczności do Boga i do Kościoła są gotowe, aby iść wszędzie tam, gdzie Biskup
widzi potrzebę świadectwa rodziny chrześcijańskiej.
Jeśli uwzględnimy 230 rodzin rozesłanych przez Papieża Benedykta XVI dnia 17 stycznia
2011r. to wówczas liczba rodzin w misji z Drogi dla nowej ewangelizacji w 78 krajach wzrasta do
ponad 800. W rodzinach tych jest 3097 dzieci. Rozmieszczenie rodzin na poszczególnych
kontynentach kształtuje się w sposób następujący:
Europa 389
Ameryka 189
Azja 113
Australia 56
Afryka 46
Bliski Wschód 15
„Misje ad gentes”
W 2006r. Benedykt XVI zapoczątkował tę nową formę ewangelizacji posyłając pierwsze
7 missio ad gentes. Każda z owych missio ad gentes – utworzona z prezbitera, któremu towarzyszą
trzy lub cztery rodziny wielodzietne – zostaje posłana, na prośbę Biskupa, aby ewangelizować
obszary zdechrystianizowane lub pogańskie, wypełniając misję, jak mówi Pan, dawania świadectwa
jako wspólnota chrześcijańska, która „żyje w doskonałej jedności, aby świat uwierzył”. Jan Paweł II
w 1985r. podczas VI Sympozjum Biskupów Europejskich powiedział, że aby odpowiedzieć na
sekularyzację Europy konieczny jest powrót do „pierwotnego modelu apostolskiego”. Te właśnie
missio ad gentes, na wzór „pierwotnego modelu apostolskiego”, gromadzą się w domach, pośród
ludzi nie ochrzczonych. Po 4 latach można dostrzec, jak wielu ludzi oddalonych od Kościoła, w tym
pogan, którzy nigdy nie weszliby do żadnego kościoła, zbliża się do tych wspólnot chrześcijańskich
i podejmuje drogę nawrócenia i powrotu do Kościoła.
Wspólnoty te, nie rozpoczynają od jakiegoś świętego miejsca lecz żyją pośród świata, tworząc
prawdziwy ‘dziedziniec pogan’, gdzie ludzie mogą w jakiś sposób przylgnąć do Boga, nie znając
go..., jak zapowiedział Benedykt XVI. Niezwykłym elementem tego doświadczenia jest fakt, że
świadectwo to jest doświadczeniem całej rodziny: rodziców i dzieci. W 2009r. [Papież] rozesłał
trzynaście [rodzin]. Jeśli uwzględnimy dzisiejsze rozesłane, to ich liczba wzrośnie do 34:
Europa 24
Azja 4
Ameryka 3
Australia i Oceania 3
3
„Wspólnoty w misji”
Podczas spotkania z Ojcem Świętym Benedyktem XVI w Bazylice św. Piotra, 10 stycznia
2009r., z okazji 40 rocznicy powstania pierwszej wspólnoty neokatechumenalnej w Rzymie w
parafii Naszej Pani od Najświętszego Sakramentu oraz w parafii Świętych Męczenników
Kanadyjskich, Kiko przedstawił Ojcu Świętemu pierwszych 14 wspólnot rzymskich gotowych
pozostawić parafię, w której ukończyły Drogę Neokatechumenalną i odpowiadając na zaproszenie
proboszczów udać się na misje do trudnych dzielnic peryferyjnych: zamieszkiwanych często przez
ludzi zniszczonych, gdzie jest wiele przemocy, narkotyki, rozbite rodziny, nowi emigranci…, gdzie
Kościół traci autorytet i trudno mu pomagać ludziom. Było to możliwe ponieważ Rzym jest tą
Diecezją w świecie, gdzie Droga, z pomocą Papieży, rozwinęła się najbardziej: istnieje w ponad
100 parafiach, gdzie jest 500 wspólnot. W niektórych parafiach jest po dwadzieścia lub trzydzieści
wspólnot: „Pan pokazał nam, wyjaśnia Kiko, potrzebę zaoferowania pomocy tym parafiom, które
mają rzeczywistą potrzebę i które o nią proszą”. Ojciec Święty zapoczątkował tę misję wręczając
krzyże 14 odpowiedzialnym wspólnot. Kiko, przedstawiając tę nową misję, powiedział: „Droga
kończy się głoszeniem Ewangelii w świecie. Jednym z elementów, który nie występował nigdy
wcześniej jest właśnie fakt, że cała wspólnota zostaje posłana na misje. Nie są posyłani tylko
niektórzy bracia, idzie cała wspólnota. Jest to wielka łaska, rzecz wspaniała, że Bóg posyła was na
misje, i powierza wam misję konkretną… To fantastyczne, że można wyruszyć, że Pan daje ci
misję, że możesz umierać w misji, starzeć się w misji. Jest to rzecz wspaniała…”
Także w Diecezji Madrytu – gdzie Droga jest obecna w 85 parafiach, w których jest 300
wspólnot – rozpoczęło się to doświadczenie: Kardynał Antonio Maria Rouco Varela w 2010r.
posłał pierwszych dziesięć Comunitates in missionem.
Diecezjalne seminaria misyjne
26 sierpnia 1986r. Jan Paweł II z radością przyjął propozycję Kiko, Carmen i Ojca Mario
dotyczącą utworzenia w Rzymie diecezjalnego seminarium misyjnego mającego służyć formacji
prezbiterów dla nowej ewangelizacji i powierzył jego utworzenie Kardynałowi Ugo Poletti,
wikariuszowi Jego Świątobliwości. Szczególnym celem Seminarium, jak mówi art. 2 jego Statutu,
jest przygotowywanie prezbiterów, którzy będą wspomagani przez całe rodziny, formowane na
Drodze Neokatechumenalnej i które wyrażają gotowość by być posłanym na obszary najbardziej
zsekularyzowane.
Seminarium jest zakładane przez Biskupa diecezji i gromadzi młodych, którzy odkryli
powołanie poprzez Drogę Neokatechumenalną inicjacji chrześcijańskiej. W Seminarium formacja
chrześcijańska poprzez Drogę Neokatechumenalną stanowi element szczególny i podstawowy
formacji (Statut Drogi Neokatechumenalnej, art. 18).
W kolejnych latach wielu Biskupów poszło w ślad za przykładem Ojca Świętego otwierając
nowe Seminaria: dziś jest ich 78 i na poszczególnych kontynentach ich rozmieszczenie jest
następujące:
Europa 37
Ameryka 26
Azja 7
Afryka 6
Australia 2
Od 1990r., kiedy to pierwsi prezbiterzy przyjęli święcenia, aż do dnia dzisiejszego w różnych
Seminariach „Redemptoris Mater” zostało wyświęconych ponad 1600 prezbiterów; obecnie ok.
2000 młodych przygotowuje się do otrzymania Święceń.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 13, 2011, 12:33:30 pm wysłana przez tkiller » Zapisane
"..co sądzić o tych nawet pobożnych, którzy podczas Mszy św. odmawiają różaniec i najrozmaitsze litanie albo przez całą Mszę św. odmawiają modlitwy przygotowawcze do komunii św. Ci wszyscy, tak należy stwierdzić, liturgicznie nieprawidłowo uczestniczę we Mszy świętej."
Bolt
aktywista
*****
Wiadomości: 999


Czasami dużo szczekam!

« Odpowiedz #5 dnia: Grudzień 12, 2009, 21:48:34 pm »

Proponuję rozszerzyć temat o dwa słowa "świadectwo pablo" albo jakoś tak?  ;)

Lepiej pasuje "Echo Słowa".
Zapisane
tkiller
aktywista
*****
Wiadomości: 1148


Koń jaki jest, każdy widzi.

« Odpowiedz #6 dnia: Grudzień 12, 2009, 21:59:21 pm »

Proponuję rozszerzyć temat o dwa słowa "świadectwo pablo" albo jakoś tak?  ;)

Lepiej pasuje "Echo Słowa".

Nieee, żadnego Słowa tu nie było.
Zapisane
"..co sądzić o tych nawet pobożnych, którzy podczas Mszy św. odmawiają różaniec i najrozmaitsze litanie albo przez całą Mszę św. odmawiają modlitwy przygotowawcze do komunii św. Ci wszyscy, tak należy stwierdzić, liturgicznie nieprawidłowo uczestniczę we Mszy świętej."
pablo
aktywista
*****
Wiadomości: 536

« Odpowiedz #7 dnia: Grudzień 12, 2009, 23:46:46 pm »

   W sumie to nie uważam się za żadnego eksperta, ale przeglądałem wątki na temat neo i chciałbym się włączyć do dyskusji na ten temat.

    Jeśli chodzi o rozumienie eucharystii to w mojej wspólnocie był pewien podział. Ludzie którzy przed przystąpieniem do wspólnoty byli praktykującymi katolikami zasadniczo respektowali fakt, że eucharystia jest ofiarą, natomiast ci co się dzięki drodze ,,nawrócili'' już niekoniecznie. Zdaniem tych drugich jest to tylko uczta.

    Sporo myślałem o DN. Zastanawiałem się, co sprawiło, że spodobały mi się głoszone przez neonów katechezy, i dlaczego w końcu trafiłem na drogę. Należy zauważyć że neoni w swoich katechezach posługują się specyficznym żargonem co sprawia, że przedstawione przez nich treści doktrynalne są nie są całkiem jasne nawet dla słuchacza dobrze znającego katolicką teologię (konsultowałem się w tej sprawie z jednym klerykiem). Jeśli chodzi o moje doświadczenie z początkowymi katechezami, to zgodnie z ignacjańską zasadą, raczej starałem się ocalić wypowiedź katechisty, niż ją potępić. Dziś także uważam, że przy odrobinie dobrej woli, trudno jest doszukiwać się w tych początkowych katechezach tez jawnie heretyckich.
   W mowach katechistów(sic!) treści są przedstawione tak, aby osoby wcześniej znające podstawowe zasady doktryny katolickiej, (przynajmniej te wyłożone przez SVII) zinterpretowały je jako inne rozłożenie akcentów. Uważam, iż jest to działanie celowe ze strony osób, które założyły  drogę, obliczone na pozyskanie zaangażowanych wcześniej w działalność kościoła i praktykujących katolików np: kapłanów, biskupów aktywny laikat.  (Moja prywatna opinia- tzn tak mi się wydaję, posiadam zbyt małą wiedzę by to komuś udowodnić) Myślę, że dzięki temu możliwe stało się np zatwierdzenie statutów, i inne działania zmierzające do legitymizacji drogi. 
   W przypadku ludzi, którzy swoją przygodę z chrześcijaństwem (katolicyzmem niekoniecznie) zaczęli na DN jest tak, iż często ich poglądy na kapłaństwo, sakramentologię, naukę o grzechu a szczególnie eucharystię i egzegezę biblijną odbiegają od zasad przyjętych w KK. Uzasadniając swoje tezy, ludzie ci często przytaczają słowa zasłyszane na tzw konwiwencjach przekazaniowych, lub powołują się na pierwszych chrześcijan.  Czasem wzbudzało u mnie uśmiech,  bo jestem studentem historii, a wielu czuło się w obowiązku pouczania mnie o zwyczajach pierwszych chrześcijan na podstawie katechez pana Kiko i pani Carmen, którzy to swoje tezy w tej dziedzinie często uzasadniają argumentum ex nihilo. Zamiast słuchać takich wywodów, lepiej poczytać pracę  Kumora Banaszaka czy Gnilki. Dziwne, że ci szanowani naukowcy wiedzą znacznie mniej o pierwszych  chrześcijanach, niż członkowie DN. Zapewne wynika to  z przestrzegania elementarnych zasad intelektualnej uczciwości, i poprawności metodologicznej. W doktrynie DN  obecny jest swoisty archeologizm. Widać  to zwłaszcza jeśli chodzi o liturgię, a wiadomo lex orandi lex credendi.
   Wracając do ,,nawróconych" na drodze to zauważyłem w nich pewien rodzaj fundamentalizmu, w interpretacji słów katechistów. Właśnie o interpretację tutaj chodzi. Moim zdaniem zależy ona głównie od wcześniejszych doświadczeń religijnych.

   Są to przemyślenia oparte wyłącznie na podstawie własnych doświadczeń zebranych dzięki  funkcjonowaniu przez ok trzy lata w jednej wspólnocie. Wydaje mi się jednak, iż opisane powyżej mechanizmy działają w całej DN.

Z góry dziękuję za wszystkie krytyczne uwagi i liczę na pytania.

« Ostatnia zmiana: Grudzień 13, 2009, 02:32:32 am wysłana przez pablo » Zapisane
Bolt
aktywista
*****
Wiadomości: 999


Czasami dużo szczekam!

« Odpowiedz #8 dnia: Grudzień 12, 2009, 23:52:10 pm »

O, rety, a nie dałoby się tej ciekawej wypowiedzi podzielić na akapity i poprawić choć paru grubszych błędów, zwłaszcza interpunkcyjnych?

Stan studencki zobowiązuje, tak mi się przynajmniej wydaje...
Zapisane
pablo
aktywista
*****
Wiadomości: 536

« Odpowiedz #9 dnia: Grudzień 13, 2009, 01:16:09 am »

Oczywiście że się da. Przepraszam, że wysłałem taki niedopracowany tekst.
Zapisane
Doomsday
adept
*
Wiadomości: 9

« Odpowiedz #10 dnia: Grudzień 13, 2009, 04:10:13 am »

Niestety, w powyższej wypowiedzi zawarte są same ogólniki. Czy można je wzbogacić o konkrety, jakieś przykłady nadużyć / herezji?
Zapisane
jwk
aktywista
*****
Wiadomości: 5911


« Odpowiedz #11 dnia: Grudzień 13, 2009, 08:20:21 am »

Niestety, w powyższej wypowiedzi zawarte są same ogólniki. Czy można je wzbogacić o konkrety, jakieś przykłady nadużyć / herezji?
Jak kto już coś wie o co w tym chodzi to tekst Pana Pabla jest rewelacyjny. W końcu to nie jest referat ale wypowiedź w kontekście wątku ciągnącego się latami.
Zapisane
Für Kikokarmenisten, Komunisten und Volkskomissaren Eintritt verboten.
cabbage
aktywista
*****
Wiadomości: 2637


« Odpowiedz #12 dnia: Grudzień 13, 2009, 15:55:27 pm »

Cytuj
natomiast ci co się dzięki drodze ,,nawrócili'' już niekoniecznie. Zdaniem tych drugich jest to tylko uczta.
  No, to się potwierdza moja hipoteza...
Zapisane
http://www.youtube.com/watch?v=r24hZXfl__o&feature=related
To jest Msza Dziękuję Ci!!!!! ;(

Św. Józef z Kupertynu potężny orędownik, zwłaszcza studentów!!

"Gdy strzelcy się kłócą, niedźwiedź jest bezpieczny!" przysłowie norweskie pod rozwagę tradsom ;)

Jestem papistką :] zbawić dusze :-)
Major
aktywista
*****
Wiadomości: 3576

« Odpowiedz #13 dnia: Grudzień 13, 2009, 15:58:15 pm »

I moja również.
Zapisane
pablo
aktywista
*****
Wiadomości: 536

« Odpowiedz #14 dnia: Grudzień 13, 2009, 17:02:13 pm »

Jeszcze może dopowiem, że moim zdaniem tu nie chodzi o jakieś nadużycia liturgiczne, bądź herezje w wypowiedziach członków drogi. W istocie są one rezultatami wypaczonej wizji dziejów KK. Dla pana Kiko i pani Carmen, okres 313-1962 to tzw ,,czasy nawiasu''(sformułowanie zasłyszane na katechezach)  definiuje się to jako okres, w którym prawdziwa religia została zanieczyszczona przez wpływy pogańskie. Wśród członków drogi panuje przekonanie, iż liturgia neokatechumenalna, jak i zasady doktrynalne są z tych wpływów oczyszczone.
Zdaje sobie sprawę, że posługując się taką metodologią, na gruncie różnych nauk( historia, psychologia, socjologia, filozofia, antropologia kulturowa itp) można dokonać  ,,oczyszczenia'' każdej religii, że nie pozostanie z niej zupełnie nic.

Jeśli chodzi o eucharystię to sprawę przedstawię w następnym poście. Cała sprawa jest jednak związana z tym o czym pisałem wyżej. Takie a nie inne widzenie dziejów KK rzutuje także na rozumienie eucharystii.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 13, 2009, 17:11:25 pm wysłana przez pablo » Zapisane
Strony: [1] 2 3 ... 303 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Poczekalnia  |  Wątek: Neokatechumenat « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!