Bractwo powinno chuchać i dmuchać na zdrowie pozostałych biskupów, muszą żyć jak najdłużej.
Papa Lefebvre wiedział co robi wybierając "dzieciaki" do skary w 1988

Gdy poznawałem Bractwo, to wydawało mi się to błędem, żeby święcić 30 latków (Galarreta miał 31 lat, Fellay 30). Teraz widzę to inaczej, póki jest ich dwóch, obaj przed 70, to mogą mieć nadzieję na zmianę wiatru w Kościele i zgodę na następców. Moim zdaniem, jak któryś z nich odejdzie to trzeba "szybciutko" święcić i nie czekać na zgodę.