Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Grudnia 11, 2023, 03:07:28 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
231246 wiadomości w 6615 wątkach, wysłana przez 1668 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: komunia na rękę
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 4 5 [6] 7 8 ... 20 Drukuj
Autor Wątek: komunia na rękę  (Przeczytany 92741 razy)
s.Małgorzata
uczestnik
***
Wiadomości: 127


pax et bonum

« Odpowiedz #75 dnia: Lutego 28, 2009, 10:11:44 am »

Czy podając Komunię Świętą tylko klęczącym ( pomijam chorych) do ust kapłani, którzy powołują się na przepisy,
mogliby powołać się na postępowanie Benedykta XVI.
Czy to nie jest wystarczający powód, aby naśladując Papieża zmienić dotychczasową "tradycję"?

Nie podoba mi się ciągłe przywoływanie tzw. argumentów, tj. braku czasu, nieporządku etc. To nieprawda. Argument posłuszeństwa nie zawsze jest przestrzegany, bo jak wytłumaczyć odmowę Komunii Św. osobom klęczącym?
 
Prosiłabym także kapłanów, aby poprosili wiernych o złożenie rąk , porządne znaki krzyża i klękanie, bo dziś widzę często rączki poniżej pasa ::), jakby bronili się przed bramką...., zamiast znaku krzyża jakby "drapanie się" , no i kucanie.
Tu ważny jest przykład z prezbiterium.   
Zapisane
pauluss
aktywista
*****
Wiadomości: 1396


« Odpowiedz #76 dnia: Lutego 28, 2009, 10:33:41 am »

Ksiadz (czy jakikolwiek inny szafarz Komunii swietej) nie moze jej odmowic tym, ktorzy chca przyjac np. na kleczaco (co sie podobno zdarza), ale rowniez nie moga odmowic tym, ktorzy pragna ja przyjac na reke - tyle prawo, ktorego mamy sie trzymac.
Oczywiscie zawsze jest mozliwosc "kosmetycznych" zmian w sposobie przyjmowania, mozna stopniowo wprowadzac Komunie na kleczaco (choc trend w Polsce jest raczej inny. Sam bylem na mszy sw. w jednym kosciele, gdzie do pewnego czasu przyjmowalo sie Komunie na kleczaco, co bardzo mi sie podobalo. Pewnego dnia na mszy w dzien powszedni ksiadz powiedzial: Przypominam tym, ktorzy nie byli w niedziele w naszym kosciele, ze od tej pory przyjmujemy Komunie sw. na stojaco - i owieczki poslusznie ustawily sie do kolejki...). Na Zachodzie zmiana w druga strone bylaby raczej trudniejsza, tam ludzie sa bardziej niezalezni, nie lubia sluchac ksiezy i maja zaprogramowane w swiadomosci, ze normalny katolik przyjmuje Komunie sw. na stojaco, na reke i od swieckiego szafarza-najlepiej kobiety. Gdy ktos preferowalby inny sposob, ewidentnie bylby podejrzany o najgorsza mozliwa herezje - ultrakonserwatywny lefebryzm...  ;D
Zapisane
OPen
Gość
« Odpowiedz #77 dnia: Lutego 28, 2009, 10:41:16 am »

Papież daje przykład, ale jeszcze tego nie nakazuje. Ludzie dziś to nie jest już ciemna masa, której można wszystko wmówić, a to, co ksiądz powie, już się nie traktuje jako święte i obowiązkowe. Jeszcze podparcie się jakimś nakazem oficjalnym to jest coś, a poza tym niekoniecznie musi to trafić.To już nie te czasy (i wcale nie tęsknię za nimi - zresztą nawet na tym Forum polemizuje się z księżmi, i dobrze!)). Jednak zgoda - przykład Papieża jest jakimś argumentem.

 Z tym składaniem rąk to już różnie: mnie uczono, że do Komunii podchodzi się z rękami skrzyżowanymi na piersiach i tak robiłem, aż do wstąpienia do Zakonu (bracia przystępując do Komunii trzymają szkaplerz, jakby w charakterze pateny - taki stary OP zwyczaj - więc mają co zrobić z rękami ;-) (jak już o tym wspomniałem , to przypomniała mi się takie wydarzenie: kiedyś w katedrze warszawskiej diakon udzielający Komunii, gdy zobaczył brata OP, który podchodzi i podnosi szkaplerz, nie wiele się namyślając wziął komunikant i położył na szkaplerzu. no i był pat, bo  brat sam go nie mógł wziąć (tym bardziej, że trzymał obiema rękami szkaplerz, gdyby jedną puścił, mógłby komunikant upaść), a diakon w ogóle na chwilę "odleciał". brat mu pokazuje, żeby zdjął komunikant ze szkaplerza i mu podał do ust. trwało to może z 2-3 minut. i straszne i śmieszne...).

Z robieniem znaku krzyża też jest różnie... znowu przypominam sobie, jak mnie uczono przed przyjęciem I Komunii Św. - na Mszy żegnamy się tylko nas początku i na końcu. nie mnożymy bytów ponad miarę. potem doczytałem, że tylko ksiądz robi znak krzyża na Kanonie (nb. w tradycji dominikańskiej, podczas pochylenia na I ME, powinien mieć ręce skrzyżowane na piersiach).

Nigdy nie odmówiłem Komunii klęczącemu (nawet jeśli przez pół kościoła szurał na kolanach  do Komunii, a potem znowu, tylko, że na "wstecznym", nawet miałem wątpliwości, czy wszystko z nim ok). Jeszcze się nie spotkałem z biorącymi na rękę, żeby się dziwnie zachowywali przed lub po.
Zapisane
jp7
Administrator
aktywista
*****
Wiadomości: 5518


« Odpowiedz #78 dnia: Lutego 28, 2009, 10:59:13 am »

OK, ale Kosciol dopuscil taka forme, wiec uznal, ze ryzyko profanacji nie jest wielkie. Nie bede sie robil madrzejszy niz Kosciol katolicki z papiezem na czele. Co nie oznacza, ze nie wolalbym, aby bylo inaczej.
Ale Papież w tym przypadku "umył ręce" - troskę o ograniczenie ryzyka profanacji powierzając Biskupom i Szafarzom.


Ilosc przystepujacych to margines - z 300 ludzi na mszy niedzielnej (w 35 tysiecznym miescie...) na reke przyjmuja 4 osoby: matka organistki, parafialna asystentka ( :)), jedna chora dziewczyna i jedna starsza pani, ktorej nie znam.
IMHO Co najmniej - tej ostatniej nieznajomej nie powinien Ksiądz udzielić Komunii  w ten sposób, bo nie wie Ksiądz czy jest ona do tego odpowiednio przygotowana.


Do Komunii przystępuję rzadko. Zbyt doniosłe to dla mnie wydarzenie. Non sum dignus.  Co Państwo na to?
Nikt nie jest godny...
Pana rzecz czuwać, aby być gotowym, kiedy Oblubieniec nadejdzie (czyli - starać się być w stanie łaski uświęcającej). Jeśli udaje się z Bożą pomocą unikać grzechów ciężkich - nie widzę powodu, aby nie przystępować choćby codziennie...

Zapisane
Kyrie Eleison!
Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?
pauluss
aktywista
*****
Wiadomości: 1396


« Odpowiedz #79 dnia: Lutego 28, 2009, 11:07:58 am »

Ilosc przystepujacych to margines - z 300 ludzi na mszy niedzielnej (w 35 tysiecznym miescie...) na reke przyjmuja 4 osoby: matka organistki, parafialna asystentka ( :)), jedna chora dziewczyna i jedna starsza pani, ktorej nie znam.
IMHO Co najmniej - tej ostatniej nieznajomej nie powinien Ksiądz udzielić Komunii  w ten sposób, bo nie wie Ksiądz czy jest ona do tego odpowiednio przygotowana.
Ta ostatnia pani nie jest nieznajoma, bo chodzi regularnie, ale nie wiem, kto to dokladnie jest.
Do poprzedniej listy moge dodac jeszcze 2 kolejne panie, ktore wczoraj przyjmowaly na reke - tez regularnie chodza, ale wczesniej tego nie wychwycilem- teraz bardziej zwracam uwage na to :)
Zapisane
Zygmunt
Gość
« Odpowiedz #80 dnia: Lutego 28, 2009, 11:17:47 am »

Papież daje przykład, ale jeszcze tego nie nakazuje. Ludzie dziś to nie jest już ciemna masa, której można wszystko wmówić, a to, co ksiądz powie, już się nie traktuje jako święte i obowiązkowe.


Oj, wiele rzeczy dają sobie wmówić...

Na marginesie, bo wspominał Ojciec masonerię: pozwolę sobie polecić Ojcu przejrzenie indeksu nazisk w książce Ludwika Hassa "Wolnomularstwo w Europie środkowo-wschodniej w XVIII i XIX wieku",  Wrocław 1982. Przy nazwiskach osób, których przynależnośc do masonerii jest pewna są trzy kropeczki.

« Ostatnia zmiana: Lutego 28, 2009, 12:12:29 pm wysłana przez Zygmunt » Zapisane
jp7
Administrator
aktywista
*****
Wiadomości: 5518


« Odpowiedz #81 dnia: Lutego 28, 2009, 11:27:30 am »

Ta ostatnia pani nie jest nieznajoma, bo chodzi regularnie, ale nie wiem, kto to dokladnie jest.
Do poprzedniej listy moge dodac jeszcze 2 kolejne panie, ktore wczoraj przyjmowaly na reke - tez regularnie chodza, ale wczesniej tego nie wychwycilem- teraz bardziej zwracam uwage na to :)
Na szczęście nie jestem księdzem, ale mógłby ojciec wyrazić troskę duszpasterską np. w taki sposób, ze przed udzieleniem komunii zaprosić tę panią (+ 2 inne) do zakrystii - i sprawdzić, czy przeszła odpowiednią katechezę (oraz zapytać o motywy).

Asystentce duszpasterskiej za to w ogóle nie udzielałbym sakramentów poza niebezpieczeństwem śmierci (ale zapewne mam niewłaściwe pojecie o tej funkcji)
Zapisane
Kyrie Eleison!
Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?
pauluss
aktywista
*****
Wiadomości: 1396


« Odpowiedz #82 dnia: Lutego 28, 2009, 11:30:59 am »

Papież daje przykład, ale jeszcze tego nie nakazuje. Ludzie dziś to nie jest już ciemna masa, której można wszystko wmówić, a to, co ksiądz powie, już się nie traktuje jako święte i obowiązkowe. Jeszcze podparcie się jakimś nakazem oficjalnym to jest coś, a poza tym niekoniecznie musi to trafić.To już nie te czasy (i wcale nie tęsknię za nimi - zresztą nawet na tym Forum polemizuje się z księżmi, i dobrze!)). Jednak zgoda - przykład Papieża jest jakimś argumentem.
Problem natury praktycznej: przyjdzie inny ksiadz do parafii, bedzie mial inne upodobania liturgiczne (choc w granicach prawa) i bedzie wszystko zmienial po swojemu. A za pare lat znowu bedzie wszystko inaczej i tak w kolko. I kazdy bedzie sie powolywal na obowiazujace dokumenty koscielne, a ludzie beda zdezorientowani, jak jest to mozliwe, ze sa poprawne praktyki tak rozniace sie od siebie...
 Mysle, ze w przypadku pewnych elementow sam przyklad papieza moglby byc wystarczajacy (chocby Komunia na kleczaco, krzyz na oltarzu), ale nie zawsze - Komunia na reke w niektorych kregach zostala niestety zbyt zideologizowana.
Zapisane
pauluss
aktywista
*****
Wiadomości: 1396


« Odpowiedz #83 dnia: Lutego 28, 2009, 11:35:02 am »

Na szczęście nie jestem księdzem, ale mógłby ojciec wyrazić troskę duszpasterską np. w taki sposób, ze przed udzieleniem komunii zaprosić tę panią (+ 2 inne) do zakrystii - i sprawdzić, czy przeszła odpowiednią katechezę (oraz zapytać o motywy).
Asystentce duszpasterskiej za to w ogóle nie udzielałbym sakramentów poza niebezpieczeństwem śmierci (ale zapewne mam niewłaściwe pojecie o tej funkcji)
To nie jest diecezja Linz, asystentka parafialna czy bardziej duszpasterska (pastorační asistentka) nie wpycha sie do wszystkiego i nie chce zastepowac ksiedza. Jej praca to zalatwianie jakichs formalnosci, a ze na dodatek pracuje w urzedzie miejskim, wiec na dojscia  ;). Kiedys uczyla religii, ale teraz wyreczyl ja diakon  ;D ku jej wielkiemu zadowoleniu.
Zapisane
jp7
Administrator
aktywista
*****
Wiadomości: 5518


« Odpowiedz #84 dnia: Lutego 28, 2009, 11:55:27 am »

No nie wiem, ja bym na nią uważał  ;D
Zapisane
Kyrie Eleison!
Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?
pauluss
aktywista
*****
Wiadomości: 1396


« Odpowiedz #85 dnia: Lutego 28, 2009, 12:45:16 pm »

No nie wiem, ja bym na nią uważał  ;D
Poprzedni proboszcz (zdaniem dobrze poinformowanych parafianek - wszedzie takie istnieja od Wladywostoku po San Francisco ;)) podobno bardzo nie uwazal  ;D
Zapisane
Jarek
rezydent
****
Wiadomości: 388


« Odpowiedz #86 dnia: Lutego 28, 2009, 13:26:33 pm »

Na Zachodzie zmiana w druga strone bylaby raczej trudniejsza, tam ludzie sa bardziej niezalezni, nie lubia sluchac ksiezy i maja zaprogramowane w swiadomosci, ze normalny katolik przyjmuje Komunie sw. na stojaco, na reke i od swieckiego szafarza-najlepiej kobiety.

Trudne, to prawda, ale się da. Trudne przede wszystkim dlatego, że ktoś ileśdziesiąt lat temu tak ludzi nauczył i jest to dla nich zwykłe i naturalne. Pytałem kiedyś współpracownika, (który ma około 60 lat i żalił mi się, że był w latach osiemdziesiątych w Polsce z pomocą i w archikatedrze katowickiej odmówiono mu komunii na rękę,) jak przyjmował pierwszą komunię świętą - powiedział, że do łapki i na stojąco. Dlatego to jest dla nich "normalne".

A że się da - w kościele do którego chodzę co niedzielę, komunia jest na klęcząco i przy balaskach. Jeszcze kilka miesięcy temu niektórzy ludzie wyciągali łapki. Teraz się to prawie nie zdarza, a nawet jak wyciągną - dostają do ust, bo ministrant każdemu klęczącemu podkłada patenę. A jakby ktoś nie wiedział w o jakim kraju piszę to wyjaśniam - o Holandii.
Zapisane
Quid retribuam Domino pro omnibus, quae retribuit mihi? Calicem salutaris accipiam, et nomen Domini invocabo.
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 6641


to the power and the glory raise your glasses high

mój blog
« Odpowiedz #87 dnia: Lutego 28, 2009, 13:58:41 pm »

to chyba ten współpracownik staro wygląda ??!! Komunja do ręki ca. ok. 1960 roku ??
Zapisane
zapraszam na mój blog: http://przedsoborowy.blogspot.com/ ostatni wpis z dnia 20 IX 2022
Jarek
rezydent
****
Wiadomości: 388


« Odpowiedz #88 dnia: Lutego 28, 2009, 14:05:44 pm »

to chyba ten współpracownik staro wygląda ??!! Komunja do ręki ca. ok. 1960 roku ??

Prawdopodobnie praktykowali to tu nawet wcześniej. Ale nie mam pomysłu jak to zweryfikować. Facet na pewno po sześćdziesiątce.
« Ostatnia zmiana: Lutego 28, 2009, 14:07:31 pm wysłana przez Jarek » Zapisane
Quid retribuam Domino pro omnibus, quae retribuit mihi? Calicem salutaris accipiam, et nomen Domini invocabo.
KAES
aktywista
*****
Wiadomości: 742

« Odpowiedz #89 dnia: Lutego 28, 2009, 15:16:23 pm »

Komunia Św. na rękę ?


Ta książka, jest świadectwem wiary i miłości argentyńskiego biskupa wobec Najświętszego Sakramentu. Zgodnie ze swoim sumieniem biskup bronił powierzonych sobie wiernych przed umniejszeniem czci w życiu eucharystycznym. Książka ta jest też zapisem smutnej historii rewolucji, jaka dokonała się w duchowości katolików Zachodu pod koniec lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych ubiegłego stulecia. Zwolennicy Komunii Świętej ?do ręki? powołują się na Sobór Watykański II. Trzeba z całą mocą podkreślić, że Sobór nigdy nie postulował takiej formy przyjmowania Eucharystii.

http://www.ksiegarnia.piotrskarga.pl/product_info.php?products_id=32
Zapisane
Strony: 1 ... 4 5 [6] 7 8 ... 20 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: komunia na rękę « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!