Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Listopad 28, 2020, 04:12:23 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
Skauci św. Bernarda

http://ssbc.pl/
220142 wiadomości w 6355 wątkach, wysłana przez 1573 użytkowników
Najnowszy użytkownik: Cynin Sodowy
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Plusy i minusy anonimowości.
« poprzedni następny »
Strony: [1] 2 3 ... 5 Drukuj
Autor Wątek: Plusy i minusy anonimowości.  (Przeczytany 11591 razy)
Fidelis
Gość
« dnia: Październik 24, 2009, 22:47:15 pm »

Dzisiaj, na skutek wizyty młodszego kolegi, a wielce biegłego w sztuce komputerowej, powstał mój awatar. Tak więc na widok publiczny ukazałem swoją gębę, parę miesięcy temu "zdjętą", więc jak najbardziej aktualną,  co w pewnej mierze traktuję jako rodzaj zadanej sobie pokuty, upokorzenia, wydania się na pośmiewisko gawiedzi. A niech widzą, niech się śmieją, niech drwią. Dobra droga to pokory i wyzbycia się pychy. Adonisem nie jestem. :)
Widzę, że wielu z Państwa też zdobyło się na te odwagę.
W świetle powyższego komentarza interesuje mnie jedna sprawa; czy takie częściowe "odsłonięcie się" (choć w moim przypadku to wiadomy już wiek i  status rodzinny i zawód) ułatwia porozumiewanie się i dyskusję. Co powoduje, że skrywamy się za nickami i uciekamy w skrajną anonimowość.
Jakie sa plusy i minusy anonimowości? Czy prawy chrześcijanin nie powinien z otwartym czołem......?


 
Zapisane
kamilek
Gość
« Odpowiedz #1 dnia: Październik 24, 2009, 23:03:02 pm »

.
Zapisane
wiridiana
aktywista
*****
Wiadomości: 1245


gg 5253636

Ad altare Dei
« Odpowiedz #2 dnia: Październik 24, 2009, 23:26:15 pm »

Cytuj
Co powoduje, że skrywamy się za nickami i uciekamy w skrajną anonimowość.
Jakie sa plusy i minusy anonimowości?

Nikt nie ocenia twoich łydek ni tego czy próbuje się łapać męża czy nie ;)

A tak na serio jeśli się widzi z kim ma się do czynienia to trudniej komuś przywalić przynajmniej mi osobiście. Bo ta osoba staje się bardziej realna. Poza tym np. na pielgrzymce tradycji łatwoej poznać ;)

Ma Pan nietradycyjny kołnierzyk. Mogę założyć o tym temat? ;)
Zapisane
http://wiridiana.blogspot.com/
W wodospadach Twych kędziorów będę nurzać dłonie,
Szept namiętny zaplatając w pasma wokół skroni. Zacałuję blaski oczu zanim znów dzień wstanie.
Fidelis
Gość
« Odpowiedz #3 dnia: Październik 24, 2009, 23:42:33 pm »

Ma Pan nietradycyjny kołnierzyk. Mogę założyć o tym temat? ;)

A mówiłem starej głupiej babie, że ta koszula już do prania... (to na działce było) :)

Proszę o temat; "tradycyjność kołnierzyka a sprawa.....x"
Zapisane
patryk
bywalec
**
Wiadomości: 53


« Odpowiedz #4 dnia: Październik 24, 2009, 23:47:27 pm »

Chesterton i wielu innych twierdziło, że jedną z cech prawdziwej wiary jest zachodzenie jawności. Jeżeli jej nie ma a nasze cele są ukryte, to rodzi się podejrzenie o skrywanie jakiegoś zła. Poza tym faktycznie występując we własnym imieniu i "pod własną twarzą" trzeba byc przygotowanym na wzięcie odpowiedzialności za swoje słowa. Jest to o tyle dobre, że byc może podnosi się przez to poziom dyskusji. Z drugiej jednak strony nie ujawniając swojej prawdziwej tożsamości też można prowadzic dobrą rozmowę - trzeba tylko ją poważnie traktowac. Tak czy inaczej miło Pana widziec  :)
Zapisane
"Nowoczesny świat twierdzi, że nie należy karać herezji. A ja wątpię, czy mamy prawo karać kogokolwiek prócz heretyków!"    G. K. Chesterton
PTRF
aktywista
*****
Wiadomości: 2126


« Odpowiedz #5 dnia: Październik 24, 2009, 23:53:42 pm »

Ja ujawniłem się już jakiś czas temu (p. mój "avatar"). Na pielgrzymce do Częstochowy rozpoznany zostałem.  ;)
Zapisane
"Kto tradycji nie szanuje
 Niech nas w dupę pocałuje"
/kawaleryjskie/
Jean Gabriel Perboyre
aktywista
*****
Wiadomości: 2235


« Odpowiedz #6 dnia: Październik 25, 2009, 00:06:38 am »

Ujawnilem sie niedawno na forum rozgrywek sportowych, w ktorych biore udzial (V liga pilki noznej) i mialo to bardzo dobre skutki. Wczesniej grozono mi atakami i ujawnieniem nazwiska, a tak sam je ujawnilem, podobnie jak i zdjecia i grozby sie skonczyly. Czasami warto, czasami nie.

Panie Fidelisie, jesli kazdy z nas wstawilby swoja fotke, czy robiloby to roznice ? I tak pan mnie nie zna.
Zapisane
Fidelis
Gość
« Odpowiedz #7 dnia: Październik 25, 2009, 00:13:11 am »

Panie Fidelisie, jesli kazdy z nas wstawilby swoja fotke, czy robiloby to roznice ? I tak pan mnie nie zna.

To dlaczego nie wstawiamy swoich fotek jeśli nie robi to różnicy?

Oj robiłoby, robiłoby, pod warunkiem, że fotka autentyczna. Nie przekonuje mnie Pan. Jest w tej anonimowości coś głębszego.
Zapisane
Jean Gabriel Perboyre
aktywista
*****
Wiadomości: 2235


« Odpowiedz #8 dnia: Październik 25, 2009, 00:16:33 am »

Jesli naprawde cos w tym jest, ja moge fotke wstawic, chodzi mi tylko o to, ze to nie robi wielkiej roznicy moim zdaniem, moze wrecz miec zle skutki.
Zapisane
Fidelis
Gość
« Odpowiedz #9 dnia: Październik 25, 2009, 00:31:54 am »

Różnica jest mniej więcej taka jak anonimowe dyskutowanie przez internet z bokserem wagi ciężkiej i ośmieszanie go że jego lewy prosty jest zbyt krótki a przez to niecelny, a robienie tego w realu w bezpośredniej z nim konfrontacji. Mogłoby to mieć wręcz złe skutki. :)

Chcę wskazać na specyficzność wszelkich anonimowych dyskusji internetowych. Nie ma to jak podejść do płota, spojrzeć w oczy i wygarnąć.
Zapisane
Jean Gabriel Perboyre
aktywista
*****
Wiadomości: 2235


« Odpowiedz #10 dnia: Październik 25, 2009, 01:06:57 am »

Różnica jest mniej więcej taka jak anonimowe dyskutowanie przez internet z bokserem wagi ciężkiej i ośmieszanie go że jego lewy prosty jest zbyt krótki a przez to niecelny, a robienie tego w realu w bezpośredniej z nim konfrontacji. Mogłoby to mieć wręcz złe skutki. :)

Chcę wskazać na specyficzność wszelkich anonimowych dyskusji internetowych. Nie ma to jak podejść do płota, spojrzeć w oczy i wygarnąć.

hehe, jest w tym troche racji. Pamietam, ze raz mielismy spor z sasiadem, przeciwko jeszcze innemu sasiadowi. W czasie jednej ze scysji pojawilem sie nagle,z duzym opoznieniem i zaczalem otwarcie burzyc do jednego z kolesi myslac ze to jakis dres naslany przez tego wrogiego nam sasiada.Na szczescie czlowiek ten przedstawil sie jako przyjaciel naszego zaprzyjaznionego sasiada (tego co byl z nami w sojuszu przeciwko zlemu sasiadowi), wiec zawiazalismy przymierze i razem poszlismy na dyskusje ze skoloconym sasiadem.
Jak sie okazalo burzylem do wicemistrza Polski w kick-boxingu i moglo sie to zle dla mnie skonczyc, na szczescie wykazal sie on duzym opanowaniem :D
Zapisane
Kubaturus
aktywista
*****
Wiadomości: 919


« Odpowiedz #11 dnia: Październik 25, 2009, 08:42:23 am »

Fotka robi ogromną różnicę. Teraz zyskał pan ludzką twarz. Zanim ktoś podniesie kamień, dwa razy się zastanowi.
Dobre posunięcie, też muszę sobie zrobić! :) To też wyraz odwagi- podziwiam i popieram.
Zapisane
Dwa filary! Bosko! - Dwie korony! Maksymilian Maria!
szczur.w.sosie
uczestnik
***
Wiadomości: 210

« Odpowiedz #12 dnia: Październik 25, 2009, 08:57:34 am »

Ha, inaczej pana sobie wyobrażałam :)
Myślę, że w internecie anonimowości nie ma - łatwo człowieka "namierzyć". Pamiętam na innym forum dyskusję na temat nieuczciwości jednej osoby i po nitce do kłębka (NK, inne fora, Allegro, email) namierzono osobnika dość dokładnie.
Zapisane
kurak
aktywista
*****
Wiadomości: 2075


Damnat quod non intelligunt !!!

« Odpowiedz #13 dnia: Październik 25, 2009, 09:09:37 am »

Jestem goracym zwolennikiem awataru ze zdjeciem,calkiem inaczej sie rozmawia i zauwazylem,ze ciety jezyk spada.Mialem przyjemnosc poznac wczoiraj na Jasnej Gorze pare osob.Teraz inaczej bedzie mi sie z nimi pisac bo wiem jak wygladaja itd. Gratuluje pokazania oblicza swego :) zaczecam innych Forowiczow rowniez do tego samego 8)
Zapisane
Zawsze Wierni - Prawdzie katolickiej, Prawdzie Jedynej...
Fidelis
Gość
« Odpowiedz #14 dnia: Październik 25, 2009, 10:15:23 am »

Ha, inaczej pana sobie wyobrażałam :).

Zwykle tak bywa.  :) Ja wyobrażam sobie panią jako drobniutką, malutką szatynkę. Zgadłem?

Doznajemy podobnego rozczarowania spotykając w realu osobę, którą z nami tylko z głosu (przypadek speakerów radiowych i inne)

Skoro już zabrałem głos... zważcie Państwo, że w ramach walki z anonimowością niektórzy użytkownicy podpisują się prawdziwym nazwiskiem. Exempli gratia: pan Krzysztof Kołębasiak - jedyny użytkownik znany mi osobiście. (Pardon, pana Krusejdera również poznałem. Pana Bolta również kojarzę. Reszta - personae incognitae)
Zapisane
Strony: [1] 2 3 ... 5 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Plusy i minusy anonimowości. « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!