Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Październik 29, 2020, 00:25:54 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl
                   www.facebook.com/unacumpl
Centrum Informacyjne
Ruchu Summorum Pontificum
219640 wiadomości w 6338 wątkach, wysłana przez 1569 użytkowników
Najnowszy użytkownik: cogito
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: może niektórzy nie wiedzą - co napisał "+katolik"
« poprzedni następny »
Strony: [1] Drukuj
Autor Wątek: może niektórzy nie wiedzą - co napisał "+katolik"  (Przeczytany 1160 razy)
Andris krokodyl różańcowy
aktywista
*****
Wiadomości: 1358


« dnia: Październik 06, 2009, 09:36:36 am »

Jakiś czas temu gościł u nas człowiek, który był protestantem przez 7 lat. Później nagle zniknął z naszego forum. Dziś znalazłem jego świadectwa na "forum katolika":
http://www.dyskusje.katolik.pl/viewtopic.php?p=539082#p539082
Cytuj
Moi Drodzy,

Kary kościelne zdjęte. Jestem już po spowiedzi Świętej i Komunii! :-D W ramach pokuty mam świadczyć na wszystkich forach, gdzie siałem zło, o swoim żalu i próbować zadośćuczynić. Chwała Bogu za tę pokutę, bo wiele złego wygadywałem na forach, także tym.

Wypisałem się jakiś czas temu z forum krzyż nie żebym osądzał tamtych użytkowników, ale obawiając się upadku w kolejne zgorzknienie i nienawiść, jakie mi często towarzyszyły przez ostatnie lata - dlatego tam nie mogę się wypowiedzieć. Natomiast na tym forum chciałbym przeprosić wszystkich, którzy poczuli się zgorszeni, że wkrótce po swoim powrocie do katolicyzmu zacząłem szerzyć nienawiść do protestantów. Publicznie wyznaję swój błąd, z którego Bóg mnie łaskawie wyprowadził. Każda forma nienawiści, czy w słusznej, czy niesłusznej sprawie, jest zabójcza dla duszy. Wiele mi pomógł Dzienniczek Faustyny i modlitwa różańcowa. To uczy pokory. Przepraszam też za osądzanie i złość na tych, z którymi się nie zgadzałem.

Tak więc przepraszam wszystkich zgorszonych moim zachowaniem - wiedzcie, że Bóg pokazał mi to zło, które zresztą wyznałem na spowiedzi, nie umniejszając w niczym swojej winy.

Wiedzcie o tym, że naprawdę mi żal i wstyd, ale ufam Bożemu miłosierdziu i Bogu, który zna serca. On przez spowiednika odpuścił mi ten grzech, a więc i Wy mi odpuśćcie, proszę :-)

Teraz jeszcze muszę nawiedzić sanktuarium Maryjne, aby zadośćuczynić pokucie nałożonej przez Kurię - planuję zrobić to w najbliższą niedzielę.

Dziękuję za wyrozumiałość, bo nie jest łatwo porzucić to, w co się kiedyś mocno wierzyło i przystąpić do tego, czego się tak bardzo nienawidziło.

Gdy będę miał jakieś pytania dotyczące szczegółów wiary katolickiej, nauczania, praktyk pobożnościowych itp., odezwę się, ale jak ognia będę wystrzegał się dysput, sporów, które prowadzą do złego. Absolutnie nie szukam poklasku i aplauzu, lecz jest to pokuta księdza spowiednika, którą staram się zrealizować na tyle, na ile okoliczności mi pozwalają. Dlatego nie oczekuję jakichkolwiek pochwał czy słów zachęty w tym wątku, a pragnących mi pomóc proszę tylko o modlitwę w mojej intencji.

Dzisiejszy różaniec obiecuję odmówić za wszystkich użytkowników tego forum, a i Was proszę o modlitwy o wiarę, nadzieję, miłość i wyleczenie z choroby.

Serdecznie pozdrawiam,

Michał

oraz

Cytuj
To jeszcze podzielę się z Wami wydarzeniami z dzisiejszego dnia. W ramach zadośćuczynienia za odejście z Kościoła Katolickiego miałem nawiedzić sanktuarium Maryjne na terenie swojej diecezji (uważam to za bardzo lekkie zadośćuczynienie w stosunku do mojego odstępstwa, ale nie dyskutuję z nim, bo widać Bóg tak chciał). Poszukałem trochę w sieci i znalazłem Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej Ojców Jezuitów na Starym Mieście. Jednak na stronie internetowej msza zaczynała się zbyt wcześnie, abym zdążył. Jako że miałem dzisiaj sprawę do załatwienia na uniwerku, postanowiłem mimo wszystko zajrzeć do tego sanktuarium, po to żeby się chociaż pomodlić, uczestnictwo we Mszy zostawiając na inny termin. I wyobraźcie sobie, wchodzę, a tutaj Msza Święta: jeden ksiądz, jeden pomocnik (ministrant, kościelny - nie wiem) i kilka starszych kobiet w ławkach. Podczas kazania ksiądz powiedział, że msza jest opóźniona - tak więc trafiłem na początek tylko dlatego, że Msza się opóźniła :-) . Nie koniec na tym - sanktuarium jest Maryjne, ja przez wiele lat Matki Bożej nie szanowałem, więc czułem się szczególnie zobowiązany za to przeprosić. No i patrzę, a tu czytanie dotyczy właśnie duchowego macierzyństwa Maryi:

Cytuj:
Jn 19:26-27
26. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn Twój.
27. Następnie rzekł do ucznia: Oto Matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.


Kapłan zwięźle (właśnie dlatego, że Msza była opóźniona), ale treściwie omówił, że jest to klasyczny tekst o duchowym macierzyństwie Matki Bożej względem Kościoła.

W tym momencie zrozumiałem, że z nałożonego obowiązku się wywiązałem, że Bóg tak chciał, raz jeszcze przypominając tę cudowną prawdę o tym, że mamy nie tylko Boga Ojca, ale i Matkę (która oczywiście nie jest równa Bogu, ale najwspanialsza ze stworzeń). Zrobiłem więc rachunek sumienia, na szczęście od ostatniej spowiedzi nie wpadłem w żaden grzech ciężki a za wszystkie "lekkie" (na szczęście naprawdę były lekkie) przeprosiłem i przystąpiłem do Komunii Świętej :-)

Żeby uwieńczyć ten radosny dla mnie dzień, zakupiłem wracając "Katolicki komentarz biblijny" (The New Jerome Biblical Commentary) wydany przez Vocatio - drogi, ale jakże bogaty w treść :-) Mam nadzieję, że pomoże mi znaleźć i wyprostować te wierzenia, które jeszcze nie są zgodne z prawdą katolicką i lepiej poznawać Boga przez Jego Słowo.

Chwała Bogu Najwyższemu!

i

Cytuj
A co do mojego stanu zdrowia to jest o tyle dobrze, że w sumie mam niezłe wyniki (jutro odbieram). Muszę się nauczyć żyć ze świadomością tykającej w środku bomby i w dużej mierze już mi się to udało :-) W obliczu poważnej choroby można albo się zbuntować, albo całkowicie poddać woli Boga, oczywiście nie zaniedbując leczenia. Ja wybieram ufność. Zresztą życie każdego i tak się kiedyś skończy, a niebo trwa wieczność :) Znacznie lepiej jest mi być w chorobie z Bogiem niż wiele lat wcześniej, kiedy w ogóle Boga nie znałem (bo znać nie chciałem) i byłem zdrowy.

To tyle, tytułem zakończenia. Oby wytrwał.
Zapisane
Początkowo zamierzaliśmy nie odpisywać na Pański list, ale ponieważ Pan nalega, pragniemy poinformować, że nie odpowiemy na zadane pytanie.
Krzysztof Kałębasiak
aktywista
*****
Wiadomości: 1136


« Odpowiedz #1 dnia: Październik 06, 2009, 19:30:41 pm »

+
Zapisane
PTRF
aktywista
*****
Wiadomości: 2126


« Odpowiedz #2 dnia: Październik 06, 2009, 23:05:05 pm »

+
Zapisane
"Kto tradycji nie szanuje
 Niech nas w dupę pocałuje"
/kawaleryjskie/
Richelieu
aktywista
*****
Wiadomości: 785


« Odpowiedz #3 dnia: Październik 08, 2009, 14:17:54 pm »

+
Zapisane
Strony: [1] Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: może niektórzy nie wiedzą - co napisał "+katolik" « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!