Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Wrzesień 23, 2020, 20:50:49 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl
                   www.facebook.com/unacumpl
Centrum Informacyjne
Ruchu Summorum Pontificum
218970 wiadomości w 6319 wątkach, wysłana przez 1567 użytkowników
Najnowszy użytkownik: random1414
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Roman Polański
« poprzedni następny »
Strony: 1 2 [3] 4 5 6 Drukuj
Autor Wątek: Roman Polański  (Przeczytany 23646 razy)
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 6394


to the power and the glory raise your glasses high

mój blog
« Odpowiedz #30 dnia: Wrzesień 29, 2009, 21:08:24 pm »

a czy ktoś przypomina fakt zaangażowania p. Romana w satanizm ?

http://www.gwiazdy.com.pl/13_00/4.htm

Rok 1968. Roman Polański jest u szczytu sławy. Już nakręcił dwa arcydzieła: "Nóż w wodzie" i "Wstręt". Pracuje nad trzecim. Przenosi na ekran okultystyczny dreszczowiec "Dziecko Rosemary", potrzebuje więc eksperta od wątku okultystycznego. Zostaje nim Anton La Vey, przywódca sekty "Kościół Szatana", później znany jako "czarny papież i autor "Biblii Szatana", słynnego wśród satanistów podręcznika ich "wiary". Twarz tego mężczyzny zrobiła na Polańskim takie wrażenie, że postawił go przed kamerą i sportretował jako diabła gwałcącego Rosemary.
Cała scena została dokładnie przeanalizowana przed jej nakręceniem. Bierze w niej udział La Vey, Mia Farrow, która gra tytułową Rosemary, i jej filmowy mąż, Guy.
Polański jest perfekcjonistą. Aby scena wypadła maksymalnie prawdziwie, reżyser przypomina sobie ze swoją żoną Sharon Tate wszystkie doświadczenia, jakich doznali podczas brania LSD, narkotyku niezwykle popularnego wśród hippisów lat sześćdziesiątych. Polański chce bowiem uzyskać w scenie diabła gwałcącego Rosemary efekt halucynacji i przerażających wizji.
Guy przygotowuje żonę do tego potwornego aktu na oczach całego sabatu czarownic. Rosemary leży naga i związana, oszołomiona narkotykami, na całym ciele ma wymalowane okultystyczne symbole. Napięcie rośnie - Guy usuwa się dyskretnie, aby dać miejsce diabłu. Wiedźmy skandują swoje "czarne psalmy", a szatan siada okrakiem na poniżonym ciele Rosemary.
Polański chciał, aby ta scena była wyjątkowo tajemnicza i zagrana jakby w półśnie, dlatego wszyscy aktorzy mieli obowiązkowo wziąć narkotyki. Ale Mia Farrow nie wzięła i nagle w trakcie kręcenia sceny zaczęła krzyczeć: "To się dzieje naprawdę!" Ta jej reakcja jest najbardziej szokującym i przejmującym momentem filmu.

Charles Manson

Anton La Vey
"Czarny papież" La Vey nie omieszkał pochwalić się swoim udziałem w tej scenie i zręcznie dostarczył prasie kilku przecieków z planu filmowego wraz ze zdjęciem, które błyskawicznie obiegło cały świat.
Oto Anton La Vey, namiestnik diabła na ziemi, odprawia w swojej "Świątyni Szatana" czarną mszę na ciele nagiej kobiety. Rozgłos, który dzięki temu zyskał "Kościół Szatana", przysporzył La Veyowi wyznawców. Z wielu podobnych sekt - jego stała się najsłynniejszą. Liczba wyznawców nagle się potroiła, a ich przywódca umiał z nich wyciągnąć masę pieniędzy, które pozwoliły mu żyć wygodnie przez następnych 25 lat! Wpisowe do dziś - bo "Kościół" wciąż istnieje - wynosi 100 dolarów.
Tak Roman Polański stał się niechcący promotorem satanizmu i wzmógł zainteresowanie czarną magią. Zaś La Vey zaczął odcinać kupony od swego udziału w "Dziecku Rosemary". Rozpoczął tournee po Stanach Zjednoczonych ze sceną gwałtu na Rosemary. Pojawiał się na estradzie w czarnej kapie i odgrywał na żywo to, w czym brał udział na filmie. Niektóre kręgi okultystyczne uznały go za błazna i zdrajcę. To sprawiło, że artystyczna wizja Polańskiego miała swój ponury i dramatyczny epilog. Wielu satanistów uważało bowiem, że reżyser wystawił na pokaz ich sekrety, których nie powinno się ujawniać.
8 sierpnia 1969 roku pod rezydencję Sharon i Romana Polańskich podjechał rozklekotany biało-żółty ford. Wysiedli z niego Charles Manson, przywódca satanistycznej grupy zwanej "Niewolnikami Szatana", oraz czterej jego "apostołowie". W okrutny sposób zadźgali nożami ciężarną żonę Romana Polańskiego i trójkę jej przyjaciół. Sam reżyser ocalał tylko dlatego, że był tego dnia w Londynie.
Polański nie przyjął nigdy do wiadomości teorii o powiązaniu śmierci żony z czarną magią. Jej biograf, John Parker, twierdzi, że takie powiązania istniały i policja później je odkryła. Jednym z oskarżonych w procesie o zabójstwo Sharon Tate był Anton La Vey - "papież" satanistów i naturszczyk w filmie Polańskiego. Wielki, pierwszy "kasowy" film Polańskiego, mający być jedynie formą rozrywki dla widza-podglądacza, stał się osobistą tragedią jego twórcy.

jak kto chce, może poszukać w necie różnych ciekawostek na ten temat. Jest ich niemało, jakby się przejrzało teksty anglojęzyczne
Zapisane
zapraszam na mój blog: http://przedsoborowy.blogspot.com/ ostatni wpis z dnia 16 IX
romeck
aktywista
*****
Wiadomości: 1710


« Odpowiedz #31 dnia: Wrzesień 29, 2009, 21:38:19 pm »

Cytat: romeck
Tylko dziwi mnie, o co chodzi, że akurat właśnie teraz go "złapali".
Mówią, że za  film ,,pianista" gdzie ...
A to ciekawe.

Kiedyś opowiadał, że zaproponowano mu wyreżyserowanie Listy Schindlera,
ale odmówił - nie udźwignąłby wspomnień. Sam przeżył getto tylko dlatego, że "pogonił" go ojciec.
Zapisane
jędrek
rezydent
****
Wiadomości: 399


Arcybiskup Paulos Faraj Rahho (1942-2008)

« Odpowiedz #32 dnia: Wrzesień 29, 2009, 22:09:21 pm »

Poszukałem i mam:
http://www.imdb.com/title/tt0063522/faq#.2.1.4
Cytuj
Did the Church of Satan leader Anton LeVay play the devil?
EditHistoryDelete

No. He started this false rumor himself. The role was played by an uncredited actor named Clay Tanner. Anton LaVey did not participate in this film at all.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Anton_Szandor_LaVey#cite_note-1
Cytuj
Miał być konsultantem Romana Polańskiego podczas kręcenia w 1968 filmu Dziecko Rosemary i grać w tym filmie rolę Szatana gwałcącego główną bohaterkę - w rzeczywistości nigdy nie znał Polańskiego i nie miał żadnego udziału w kręconym przez niego filmie[2].
Zapisane
http://krzyz.katolicy.net/index.php/topic,5494.msg112948.html#msg112948 DOŁĄCZ DO GRUPY MODLITEWNEJ I MÓDL SIĘ ZA PRZEŚLADOWANYCH CHRZEŚCIJAN!
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 6394


to the power and the glory raise your glasses high

mój blog
« Odpowiedz #33 dnia: Wrzesień 29, 2009, 23:13:28 pm »

o ile 1sza wiadomość jest zapewne prawdziwa, to mam wątpliwości co do 2-giej. Pisząc ściślej: są poważne przeslanki, by sądzić, że Polański był zamieszany w kult satanistyczny, że przynajmniej uczestniczyl w czarnych mszach, że uzyczal im lokum, że wyznawcy La Veya byli jego kolegami etc etc.
Zapisane
zapraszam na mój blog: http://przedsoborowy.blogspot.com/ ostatni wpis z dnia 16 IX
Murka
aktywista
*****
Wiadomości: 1261


« Odpowiedz #34 dnia: Wrzesień 30, 2009, 00:04:34 am »

Wg mnie Dziecko Rosemary jest jednym z filmow, ktore znakomicie, niezmiernie sugestywnie, pokazuja nie tylko istnienie szatana i jego slugusow na ziemi, ale cala ich obrzydliwosc, zlo, ohyde srodkow jakimi sie posluguja, bezwzglednosc metod dzialania, perwersje w wyborze ofiar. Bardzo dobrze pokazuje tez luki, przez ktore wdziera sie zly. Chora ambicja meza, oslabienie wiary i praktykowania u zony. Ten film jest ANTYsatanistyczny. Nie jest jakims zwyklym fajnym thrillerem w stylu Omen, z ktorego nic nie wynika, jest dopracowanym w detalach, antysatanistycznym dzielem. Jest tez wyzwaniem rzuconym zracjonalizowanym intelektualistom amerykanskim - postac doktora Hilla wydajacego Rosemary w rece zloczyncow ukazuje cala bezdusznosc i glupote ich "racjonalnego" myslenia. Przeciwstawia mu Polanski postac Hutcha, ktory otwiera Rosemary oczy na grozace jej niebezpieczenstwo i dlatego zostaje zamordowany.

A ze iles tam idiotow zafascynowalo sie ukazanym zlem i jego ohyda, i zaczelo wyznawac satanizm - coz. W takim wypadku lepiej w ogole nie mowic o istnieniu zlego, nikt sie nie dowie, wiec i zaden swir sie nie zafascynuje. Tylko ze ponoc to najwieksze wyzwanie zlego - sprawic, by ludzie nie wierzyli w jego istnienie.
Zapisane
Niech się nie trwoży serce wasze ani się lęka.
Mateusz
Gość
« Odpowiedz #35 dnia: Wrzesień 30, 2009, 08:14:04 am »

Wg mnie Dziecko Rosemary jest jednym z filmow, ktore znakomicie, niezmiernie sugestywnie, pokazuja nie tylko istnienie szatana i jego slugusow na ziemi, ale cala ich obrzydliwosc, zlo, ohyde srodkow jakimi sie posluguja, bezwzglednosc metod dzialania, perwersje w wyborze ofiar. Bardzo dobrze pokazuje tez luki, przez ktore wdziera sie zly. Chora ambicja meza, oslabienie wiary i praktykowania u zony. Ten film jest ANTYsatanistyczny. Nie jest jakims zwyklym fajnym thrillerem w stylu Omen, z ktorego nic nie wynika, jest dopracowanym w detalach, antysatanistycznym dzielem. Jest tez wyzwaniem rzuconym zracjonalizowanym intelektualistom amerykanskim - postac doktora Hilla wydajacego Rosemary w rece zloczyncow ukazuje cala bezdusznosc i glupote ich "racjonalnego" myslenia. Przeciwstawia mu Polanski postac Hutcha, ktory otwiera Rosemary oczy na grozace jej niebezpieczenstwo i dlatego zostaje zamordowany.

A ze iles tam idiotow zafascynowalo sie ukazanym zlem i jego ohyda, i zaczelo wyznawac satanizm - coz. W takim wypadku lepiej w ogole nie mowic o istnieniu zlego, nikt sie nie dowie, wiec i zaden swir sie nie zafascynuje. Tylko ze ponoc to najwieksze wyzwanie zlego - sprawic, by ludzie nie wierzyli w jego istnienie.
Bardzo ciekawa opinia. Jednak ta historia kończy się źle. Diabeł wygrywa, zło triumfuje i dlatego nie kanonizował bym tego filmu. Ale niewątpliwie ma Pani trochę racji. 
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 30, 2009, 08:38:47 am wysłana przez Mateusz » Zapisane
Mateusz
Gość
« Odpowiedz #36 dnia: Wrzesień 30, 2009, 08:35:30 am »



O Gwalcie Polańskiego na nieletniej wiem juz wiecej. Faet upil ja, dal srodki odurzajace, a pozniej zgwalcil.
Sa tu jeszcze jecys obroncy tego pana?

Druga sprawa, to postwa rodzicow tej (wtedy) panny.


Na korepetycje to ona do Polańskiego nie przyszła... Są gwałty i ,gwałty'. Za jedne powinno sie obcinać jaja razem z głową a w tych drugich występuje duży pierwiastek prowokacji i nie zasługują już na tak surową karę. Wie pan, przypomina mi się taki czarny dowcip.
Gadają za sobą dwie sąsiadki i jedna mówi do drugiej:
- wiesz, ta Kowalska spod piątki to ma szczęście ...
- tak; dlaczego ?
- no ma męża, ma kochanka a wczoraj jeszcze ją zgwałcili ...

Zapisane
Józef
rezydent
****
Wiadomości: 347


« Odpowiedz #37 dnia: Wrzesień 30, 2009, 08:43:48 am »



O Gwalcie Polańskiego na nieletniej wiem juz wiecej. Faet upil ja, dal srodki odurzajace, a pozniej zgwalcil.
Sa tu jeszcze jecys obroncy tego pana?

Druga sprawa, to postwa rodzicow tej (wtedy) panny.


Na korepetycje to ona do Polańskiego nie przyszła... Są gwałty i ,gwałty'. Za jedne powinno sie obcinać jaja razem z głową a w tych drugich występuje duży pierwiastek prowokacji i nie zasługują już na tak surową karę. Wie pan, przypomina mi się taki czarny dowcip.
Gadają za sobą dwie sąsiadki i jedna mówi do drugiej:
- wiesz, ta Kowalska spod piątki to ma szczęście ...
- tak; dlaczego ?
- no ma męża, ma kochanka a wczoraj jeszcze ją zgwałcili ...



Dwie inne panie rozmawiają o ciężkich czasach i  jedna do drugiej się skarży.
-Bylam droga pani wczoraj na grzybach w lesie i mnie zgwałcili
- A dzisiaj?
-To samo! Jutro też tam pójdę.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 30, 2009, 18:09:26 pm wysłana przez Józef » Zapisane
Ze śpiącym gada. który mądrość mówi głupiemu
Mateusz
Gość
« Odpowiedz #38 dnia: Wrzesień 30, 2009, 08:47:03 am »



Dwie inne panie rozmawiają o ciężkich czasach i  jedna do drugiej się skarży.
-Bylam droga pani wczoraj na grzybach w lesie i mnie zgwałcili
- A dzisiaj!!!
-To samo! Jutro też tam pójdę.

:)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 30, 2009, 08:49:38 am wysłana przez Mateusz » Zapisane
Michał Barcikowski
*
aktywista
*
Wiadomości: 1875

« Odpowiedz #39 dnia: Wrzesień 30, 2009, 09:09:15 am »

Jaka tam pedofilia.

Pewnie. Prędzej nimfo- lub hebefilia.
Ale jakie to ma tak naprawdę znaczenie?

Przecież 13 lat to dziecko.



Ma to zasadnicze znaczenie dla okreslenia, czy ktoś jest pedofilem czy nie.
Zapisane
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 6394


to the power and the glory raise your glasses high

mój blog
« Odpowiedz #40 dnia: Wrzesień 30, 2009, 09:45:16 am »

http://klopotowski.salon24.pl/127522,polanski-nasz-mefisto

http://cristeros1.w.interia.pl/crist/cywilizacja/sprawa_mansona.htm
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 30, 2009, 10:50:06 am wysłana przez Krusejder » Zapisane
zapraszam na mój blog: http://przedsoborowy.blogspot.com/ ostatni wpis z dnia 16 IX
Murka
aktywista
*****
Wiadomości: 1261


« Odpowiedz #41 dnia: Wrzesień 30, 2009, 10:41:10 am »

Jednak ta historia kończy się źle. Diabeł wygrywa, zło triumfuje i dlatego nie kanonizował bym tego filmu.

Przygoda Adama i Ewy ze zlym tez skonczyla sie zle. Niestety, to sie zawsze zle konczy dla czlowieka. Ale nawet narodziny Antychrysta nie sa triumfem ostatecznym. Przeciez Apokalipsa przepowiada takie narodziny.
Zapisane
Niech się nie trwoży serce wasze ani się lęka.
Mateusz
Gość
« Odpowiedz #42 dnia: Wrzesień 30, 2009, 12:17:32 pm »

Jednak ta historia kończy się źle. Diabeł wygrywa, zło triumfuje i dlatego nie kanonizował bym tego filmu.

Przygoda Adama i Ewy ze zlym tez skonczyla sie zle. Niestety, to sie zawsze zle konczy dla czlowieka. Ale nawet narodziny Antychrysta nie sa triumfem ostatecznym. Przeciez Apokalipsa przepowiada takie narodziny.
Znając ateistyczny światopogląd Polańskiego i jego mentalność dostrzegam raczej w finale tego filmu dekadentyzm a nie przestrogę.  Autor wiele raz babrał się w dość charakterystycznym błotku i to się za nim wlecze (w linku wklejonym przez p. Krusejdera jest to ciekawie przedstawione). Nie można oczywiście tracić nadziei, u tego niewątpliwie uzdolnionego rezysera przewija się czasami dobra nuta i trzeba się modlić o jego nawrócenie, ale wskazany jest wg mnie odpowiedni dystans do jego twórczości.
 
Zapisane
romeck
aktywista
*****
Wiadomości: 1710


« Odpowiedz #43 dnia: Wrzesień 30, 2009, 13:41:07 pm »

Ten film jest ANTYsatanistyczny. Nie jest jakims zwyklym fajnym thrillerem w stylu Omen, z ktorego nic nie wynika,
Jednak ta historia kończy się źle. Diabeł wygrywa, zło triumfuje ...

Panie Mateuszu,
bo to nie Hollywood tylko Łódź...

Pani Murko,
zawsze coś mi nie grało, że to film satanistyczny,
ale że się nie znam na X-ej muzie, to nie kombinowałem,
a tu, proszę, jak ładnie opsane!
Zapisane
Murka
aktywista
*****
Wiadomości: 1261


« Odpowiedz #44 dnia: Wrzesień 30, 2009, 14:46:02 pm »

Znając ateistyczny światopogląd Polańskiego i jego mentalność dostrzegam raczej w finale tego filmu dekadentyzm a nie przestrogę. 


W ocenie dziela kompletnie nie obchodzi mnie poglad artysty, a nawet jego intencje. Artysci bywaja idiotami, ktorzy sami nie wiedza, co stworzyli i jakie przyniesie to skutki. Nawet ci najlepsi, arcymistrzowie. Maja talent, a ten jest darem nadprzyrodzonym, zatem sami nie do konca kontroluja ten dar. Moga miec najgorsze intencje, a dawca talentu - sam Bog - moze inspirowac, nawet poza swiadomoscia artysty, do dziel uzytecznych dla ludzkiego pozytku. Dlatego tworcow dziele na takich co maja talent, i na beztalencia, a nie na wierzacych czy niewierzacych.

Cytuj
Autor wiele raz babrał się w dość charakterystycznym błotku i to się za nim wlecze (w linku wklejonym przez p. Krusejdera jest to ciekawie przedstawione).


Nie znam osobiscie Polanskiego, dlatego wszelkie tego typu informacje nie sa dla mnie wiarygodne. W swiatku filmu rozpuszcza sie ploty. Widzialam pare wywiadow z Polanskim, ploty, ktore kraza na jego temat kompletnie nie pasuja mi do portretu tego czlowieka, jaki wyrobilam sobie na podstawie tego, co mowi.
Do jego filmow (choc przyznaje, nie wszystkie widzialam, ale te ktore widzialam, ogladalam bardzo uwaznie) nie mam zadnych zastrzezen, choc nie sa to niewinne filmy dla dzieci. W kazym z nich jest jakis moralitet, jakas przestroga, jakas prawda i moral. Skadinad wiekszosc polskich recenzji, jakie czytalam, to byl jeden wielki belkot. Ale w Polsce generalnie niewiele jest dobrych krytykow filmowych, pasjonatow filmu, ktorzy potrafia wniknac w kazda scene i jej znaczenie, w emocje jakie wywoluje u widza, w zmiany, jakie w widzu spowoduje, w procesy myslowe, jakie uruchomi.
Zapisane
Niech się nie trwoży serce wasze ani się lęka.
Strony: 1 2 [3] 4 5 6 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Roman Polański « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!