Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Lutego 04, 2023, 17:32:35 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
228767 wiadomości w 6576 wątkach, wysłana przez 1669 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Neokatechumenat dziedzictwem Kościoła?!
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 21 22 [23] 24 25 ... 122 Drukuj
Autor Wątek: Neokatechumenat dziedzictwem Kościoła?!  (Przeczytany 431405 razy)
JRWF
aktywista
*****
Wiadomości: 1291


« Odpowiedz #330 dnia: Maja 11, 2009, 14:37:16 pm »

Jak się gada/pisze więcej niż myśli, to nawet takie rozdwojenie jest możliwe.
Zapisane
Klarcia_opornik
Gość
« Odpowiedz #331 dnia: Maja 11, 2009, 20:09:55 pm »

Jarod napisał:
 
Cytuj
Czy probowala Pani nawracac tych baptystow?


Cały czas ich nawracam, dając świadestwo katolickiej-chrześcijańskiej wiary.
Swoją drogą, to niesamowicie mój katolicyzm wzrasta właśnie dzięki kontaktom z baptystami.
- Gdy muszę tłumaczyć na czym opieram swoją wiarę w Obecność Eucharystyczną Jezusa,
- skąd czerpię swoje przekonanie o tym, że to Jezus zostawił nam spowiedź,
- gdy przyszło mi bronić dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Maryi,
- dlaczego wierzę, że papież jest następcą św.Piotra,
itp. itd...
Zapisane
Klarcia_opornik
Gość
« Odpowiedz #332 dnia: Maja 11, 2009, 20:13:58 pm »

jak można być
Cytuj
w 100% wierną córą Kościoła rzymsko-katolickiego.

i

Cytuj
Klarcia ma za sobą (przyswoiła) trochę formacji (...) olbrzymią działkę wiary baptystów.

 8) Można :)

"Klarcia ma za sobą (przyswoiła) trochę formacji (...) olbrzymią działkę wiary baptystów" - te słowa były pewną przenośnią, i miały w sobie nieco kokieterii.
Aż tak źle nie jest.
Dziś żyjąc wiarą wkorzenioną w Kk, zarazem znam wiarę baptystów.
Zapisane
Klarcia_opornik
Gość
« Odpowiedz #333 dnia: Maja 11, 2009, 21:05:52 pm »

Kristoforos napisał:

Cytuj
Klarcia ma za sobą (przyswoiła) trochę formacji "neo", trochę więcej "oazy", sporą dawkę duchowości karmelitańskiej i olbrzymią działkę wiary baptystów.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nie rozumiem więc co jest przyczyną, że tak zdecydowanie wypowiada się Pani o neokatechumenacie próbując coś o nim wyjaśniać.

Do I Skrutinium nasz Pan dobrze mnie przygotował, dzięki Jego Łasce zrealizowałam je w pełni.
Do tego etapu, formację Drogi mam więc doskonale opanowaną, mogę więc się o niej wypowiadać.
Zresztą nie da się opisać Drogi, trzeba nią po prostu iść.
Można tylko powiedzieć coś o występujących na niej rytuałach, typu jak wygląda Eucharystia, Liturgia Słowa, Liturgia Pokutna, itp.

Cytuj
u nas się mówi: "Ciało Chrystusa niech nas strzeże na życie wieczne. Amen"
a przed spożyciem Krwi Pańskiej: "Krew Chrystusa niech nas strzeże na życie wieczne. Amen"

W niemieckiej mawia się, jak podałam - czy to źle?
Zadko tam zresztą bywam, powód już wyjaśniłam.
Niestety - chyba nie można mieć w życiu wszystkiego. :(
Zapisane
Jarod
aktywista
*****
Wiadomości: 2519


« Odpowiedz #334 dnia: Maja 11, 2009, 21:09:08 pm »



Do I Skrutinium nasz Pan dobrze mnie przygotował, dzięki Jego Łasce zrealizowałam je w pełni.
Do tego etapu, formację Drogi mam więc doskonale opanowaną, mogę więc się o niej wypowiadać.
Czy to jest to skrutynium, na ktorym publicznie wyznaje sie grzechy?
« Ostatnia zmiana: Maja 12, 2009, 20:29:37 pm wysłana przez Jarod » Zapisane
tkiller
aktywista
*****
Wiadomości: 1148


Koń jaki jest, każdy widzi.

« Odpowiedz #335 dnia: Maja 11, 2009, 21:36:34 pm »

Czy to jest to skrutynium, na ktorym publicznie wyznaje sie grzechy?

Nie, na żadnym tak się nie dzieje. Grzechy wyznaje się księdzu na spowiedzi.
Zapisane
"..co sądzić o tych nawet pobożnych, którzy podczas Mszy św. odmawiają różaniec i najrozmaitsze litanie albo przez całą Mszę św. odmawiają modlitwy przygotowawcze do komunii św. Ci wszyscy, tak należy stwierdzić, liturgicznie nieprawidłowo uczestniczę we Mszy świętej."
Klarcia_opornik
Gość
« Odpowiedz #336 dnia: Maja 11, 2009, 21:44:16 pm »

Kristoforos napisał:

Do I Skrutinium nasz Pan dobrze mnie przygotował, dzięki Jego Łasce zrealizowałam je w pełni.
Do tego etapu, formację Drogi mam więc doskonale opanowaną, mogę więc się o niej wypowiadać.
Czy to jest to skrutynium, na ktorym publicznie wyznaje sie grzechy?

Nic mi nie wiadomo, o publicznym wyznawaniu grzechów - to jakaś bzdura jest.
Grzechy, wyznaje się tylko w obecności kapłana, czyli Sakramencie Pokuty.
 Liturgia Pokutna wygląda w ten sposób, że wspólnota siedzi w dużym krŁgu i śpiewa, a poszczególne osoby podchodzą do kapłana
(ich spowiedzi nie słychać), podobnie jest też na "oazie".
Dla mnie piękno tej ceremonii wyraża się również w tym, że najpierw spowiadają się (sobie wzajemnie) księża.
Zapisane
Kristoforos
Gość
« Odpowiedz #337 dnia: Maja 11, 2009, 23:45:57 pm »

@ p. Jarod:
Pan przeedytuje nieco swój wpis, bo to nie moją wypowiedź Pan cytuje :)
Zapisane
Kalistrat
aktywista
*****
Wiadomości: 1429


« Odpowiedz #338 dnia: Maja 12, 2009, 00:07:50 am »

Pani Klarciu, skoro czuje Pani taki sentyment, do baptystów, to proszę wziąć jednego znajomego baptystę i zadać mu następujące pytania w podanej kolejności. Proszę uważać na kręcenie, odpowiedzi muszą brzmieć tak lub nie:
1) Czy czy chrześcijaninem jest tylko ten kto przyjął chrzest święty?
2) Czy uważasz, że chrzest dziecka jest ważny?
3) Czy wobec powyższych jestem według Ciebie chrześcijanką?

Odpowiedź na ostatnie pytanie uświadomi Pani, że baptyści Pani nie uważają nawet za chrześcijankę.
Zapisane
Klarcia_opornik
Gość
« Odpowiedz #339 dnia: Maja 12, 2009, 00:29:52 am »

Pani Klarciu, skoro czuje Pani taki sentyment, do baptystów, to proszę wziąć jednego znajomego baptystę i zadać mu następujące pytania w podanej kolejności. Proszę uważać na kręcenie, odpowiedzi muszą brzmieć tak lub nie:
1) Czy czy chrześcijaninem jest tylko ten kto przyjął chrzest święty?
2) Czy uważasz, że chrzest dziecka jest ważny?
3) Czy wobec powyższych jestem według Ciebie chrześcijanką?

Odpowiedź na ostatnie pytanie uświadomi Pani, że baptyści Pani nie uważają nawet za chrześcijankę.

Dobrze znam odpowiedó na te pytania.

1. Chrześcijaninem jest ten - kto uwierzy, że Jezus jest Panem i Zbawicielem,  i ochrzci się.
2. Nie.
3. Tak, uznają mnie za chrześcijankę, ale usilnie pracują abym się (ich zdaniem) do końca nawróciła. :)
Zapisane
siloam
uczestnik
***
Wiadomości: 222


Profil na slideshare
« Odpowiedz #340 dnia: Maja 12, 2009, 01:47:09 am »

Cytuj
2) Czy uważasz, że chrzest dziecka jest ważny?

Cytat: Klarcia_opornik
2. Nie.

Cytuj
1. Zabrania się promowania na Forum herezji, postaw wrogich Kościołowi i religii katolickiej, a także wszystkiego, co mogłoby stanowić pokusę do popełnienia jakiegokolwiek grzechu.

Proszę moderację o konsekwencję.
Zapisane
O salutaris Hostia!
Quae Coeli pandis ostium,
Bella premunt hostilia,
Da robur, fer auxilium.
Klarcia_opornik
Gość
« Odpowiedz #341 dnia: Maja 12, 2009, 03:50:56 am »

Cytuj
2) Czy uważasz, że chrzest dziecka jest ważny?

Cytat: Klarcia_opornik
2. Nie.

Cytuj
1. Zabrania się promowania na Forum herezji, postaw wrogich Kościołowi i religii katolickiej, a także wszystkiego, co mogłoby stanowić pokusę do popełnienia jakiegokolwiek grzechu.

Proszę moderację o konsekwencję.

Bracie - dlaczego się mnie czepiasz?
Przecież odpowiedziałam tylko na post -Kalistrat-:
Cytuj
Pani Klarciu, skoro czuje Pani taki sentyment, do baptystów, to proszę wziąć jednego znajomego baptystę i zadać mu następujące pytania w podanej kolejności. Proszę uważać na kręcenie, odpowiedzi muszą brzmieć tak lub nie:
1) Czy czy chrześcijaninem jest tylko ten kto przyjął chrzest święty?
2) Czy uważasz, że chrzest dziecka jest ważny?
3) Czy wobec powyższych jestem według Ciebie chrześcijanką?

Odpowiedź na ostatnie pytanie uświadomi Pani, że baptyści Pani nie uważają nawet za chrześcijankę.

-------------------------------------------------------------------------------------------

Dobrze znam odpowiedź na te pytania.

1. Chrześcijaninem jest ten - kto uwierzy, że Jezus jest Panem i Zbawicielem,  i ochrzci się.
2. Nie.
3. Tak, uznają mnie za chrześcijankę, ale usilnie pracują abym się (ich zdaniem) do końca nawróciła.  :)


Nie było to wyznanie mojej wiary, ale tylko przytoczyłam odpowiedź baptysty.
Bowiem sugestie -Kalistrat- mam już za sobą.
Zapisane
Antiquus_ordo
Gość
« Odpowiedz #342 dnia: Maja 12, 2009, 07:40:42 am »

Jeśli będzie Pani propagować tego typu brednie jak wyżej to za takie kacerstwo niechybnie szybko się pożegnamy.

W ramach correctio fraterna:
Synod w Kartaginie w roku 253 odpowiada bp Fido, który chciał odkładac chrzest niemowląt do..ósmego dnia po narodzeniu...
Cytuj
"Nasz synod był co do tego [tzn. co do czekania z chrztem aż do ósmego dnia po urodzeniu] całkowicie innego zdania. Na twój pogląd nikt się nie zgodził, lecz raczej wszyscy sądziliśmy, że żadnemu urodzonemu dziecku nie można odmawiać miłosierdzia Boga i łaski. Pan przecież mówi w swej Ewangelii: Syn Człowieczy nie przyszedł zatracać dusze ludzi, lecz zbawiać (Łk 9,56), i o ile to jest w naszej mocy, powinniśmy się starać, aby nie zginęła żadna dusza ludzka. Cóż bowiem brakuje temu, kto raz w łonie matki został utworzony rękami Boga? Tylko w naszych oczach z biegiem dni rosną ci, którzy się urodzili. Wszystko jednak, co Bóg stworzył, jest doskonałe, dzięki majestatowi i działalności Boga Stworzyciela. Przecież wszyscy, zarówno dzieci jak dorośli, mają równy udział w darach Bożych"
Nawet jesli Pani przytacza odpowiedź to prosze to jasno okreslić. Nie muszę sie zastanawiać czy to wizja Pani czy jakiegoś kacerza.
Zapisane
Klarcia_opornik
Gość
« Odpowiedz #343 dnia: Maja 12, 2009, 16:40:41 pm »

Jeśli będzie Pani propagować tego typu brednie jak wyżej to za takie kacerstwo niechybnie szybko się pożegnamy.

W ramach correctio fraterna:
Synod w Kartaginie w roku 253 odpowiada bp Fido, który chciał odkładac chrzest niemowląt do..ósmego dnia po narodzeniu...
Cytuj
"Nasz synod był co do tego [tzn. co do czekania z chrztem aż do ósmego dnia po urodzeniu] całkowicie innego zdania. Na twój pogląd nikt się nie zgodził, lecz raczej wszyscy sądziliśmy, że żadnemu urodzonemu dziecku nie można odmawiać miłosierdzia Boga i łaski. Pan przecież mówi w swej Ewangelii: Syn Człowieczy nie przyszedł zatracać dusze ludzi, lecz zbawiać (Łk 9,56), i o ile to jest w naszej mocy, powinniśmy się starać, aby nie zginęła żadna dusza ludzka. Cóż bowiem brakuje temu, kto raz w łonie matki został utworzony rękami Boga? Tylko w naszych oczach z biegiem dni rosną ci, którzy się urodzili. Wszystko jednak, co Bóg stworzył, jest doskonałe, dzięki majestatowi i działalności Boga Stworzyciela. Przecież wszyscy, zarówno dzieci jak dorośli, mają równy udział w darach Bożych"
Nawet jesli Pani przytacza odpowiedź to prosze to jasno okreslić. Nie muszę sie zastanawiać czy to wizja Pani czy jakiegoś kacerza.

Bardzo przepraszam. Odpowiadałam tylko na konkretne pytania.
Byłam przekonana, że widać wyraźnie, że jest to pogląd baptysty, nie mój.
Jeszcze raz zaznaczam - w 100% jestem wierną córą Krk, i coraz bardziej jestem Bogu wdzięczną, że zaprowadził mnie właśnie do tegoż Kościoła.
Widzę jego słabości, braki - szczególnie boli wewnętrzne skłócenie, skakanie sobie do oczu, ocenianie kto jest bardziej katolicki, a kto głosi herezje.
Cenię sobie natomiast - obecność Boga w Sakramentach, widzialnym znaku NIEWIDZIALNEGO; to, że mamy Magisterium i nie występuje coś takiego jak demokracja.
Pan, Jezus dobrze wiedział, co robi powołując Piotra. :)
Gdy dzięki internetowi, zetknęłam się z Kościołem w szerokim tego słowa znaczeniu, jego różnorodnością duchowości (jak widząę jest ich bez liku), zrozumiałam, że gdyby nie papież, mielibyśmy co najmniej taki bałagan jak na polskiej scenie politycznej.
Zapisane
Kalistrat
aktywista
*****
Wiadomości: 1429


« Odpowiedz #344 dnia: Maja 12, 2009, 20:27:39 pm »

Pani nie przeczytała dokładnie mojego posta. Nie chciałem by Pani SAMA odpowiadała na te pytania, tym bardziej na forum, ale by zadała je jakiemuś baptyście, by uświadomiła sobie Pani, że i oni nie uważają Pani za chrześcijankę. Natomiast nie przypuszczałem, że skłoniła Pani aż tak bardzo swe ucho ku tej kacerskiej nauce i to mnie właśnie martwi. Swoją drogą czy skoro nie uznaje Pani ważności chrztu dzieci, to czy Pani nie próbowała się "ochrzcić" ponownie u baptystów?
Zapisane
Strony: 1 ... 21 22 [23] 24 25 ... 122 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Neokatechumenat dziedzictwem Kościoła?! « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!