Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Sierpień 08, 2020, 22:17:18 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl
                   www.facebook.com/unacumpl
Centrum Informacyjne
Ruchu Summorum Pontificum
218392 wiadomości w 6296 wątkach, wysłana przez 1560 użytkowników
Najnowszy użytkownik: nonez
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Co Akwinata powiedziałby o współczesnym ruchu charyzmatycznym?
« poprzedni następny »
Strony: 1 [2] Drukuj
Autor Wątek: Co Akwinata powiedziałby o współczesnym ruchu charyzmatycznym?  (Przeczytany 2143 razy)
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 2996


« Odpowiedz #15 dnia: Październik 18, 2018, 15:27:35 pm »

Może i ja bym się skusił na podpisanie takiego cyrografu z Odnową. Ale strach jest; jak eksperyment się niepowiedzie i zostanie nam taki bełkot na poziomie C2 a utracimy zdolność mówienia po ludzku? Co wtedy?

No tak, to ryzykowne, zresztą czytając niektóre wypowiedzi charyzmatyków można dojść do wniosku, że faktycznie utracili zdolność mówienia po ludzku.   

Przy okazji, w wikipedii znalazłem taki fragment:

"Andrew Newberg, profesor radiologii na Uniwersytecie Pensylwanii, badał modlące się zakonnice, mnichów buddyjskich podczas medytacji, a także zielonoświątkowców, podczas gdy mówili językami w urządzeniu skanującym, w celu zmierzenia funkcjonowania ich mózgu podczas doznań duchowych. Odkrył, że doświadczenia religijne mają głęboki wpływ na mózg: w czasie, gdy zakonnice i mnisi znajdowali się w stanie duchowego uniesienia, stwierdzono u nich podwyższoną aktywność w płatach czołowych. U zielonoświątkowców odkrył wręcz odwrotne zjawisko – wyraźny spadek aktywności w płatach czołowych."

Potwierdza się, co już dawno podejrzewałem: coś się im wyłącza w mózgu :-)
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
Aqeb
aktywista
*****
Wiadomości: 2544

« Odpowiedz #16 dnia: Październik 18, 2018, 16:18:16 pm »

Ogólnie rzecz biorąc mam wrażenie, że w dyskusjach pomija się często coś co zwie się teologią duchowości. W rozmowie z o. Gałuszką OP są do niej jakieś odniesienia, ale traktuje ją raczej tak jakby się odnosiła tylko do nadzwyczajnych przeżyć mistyków.

Teologia duchowości jest dziedziną marginalizowaną - uznawaną za taką "dla pobożnych" ale niekoniecznie "dla mądrych".

Z tego co słyszałem dominikanie również miewali z tą dziedziną problem. Nie wiem na ile poważnie traktować to co mówił o. Adam Wyszyński OP (właśnie coś w tym rodzaju, że nie traktowano go poważnie, że się zajmuje taką niezbyt dominikańską,"nienaukową" dziedziną). Jednocześnie pamiętam jednego dominikanina z tytułem naukowym - swoją mądry, wykształcony, znał św. Tomasza i go lubiłem. Zdawał się nieco pomniejszać św. Teresę a wszystko przez... Rzeźbę. Traktował mistykę św. Teresy jako takie "Och i ach" z rzeźby Berniniego. Miałem ochotę zapytać czy w ogóle jej dzieła czytał. Zabrakło mi na to odwagi, a szkoda.

Należy zatem zapytać - na ile aktualne jest nauczanie św. Jana od Krzyża i nie tylko jego w tym temacie. Wydaje mi się wbrew temu co mówi o. OP w wywiadzie to nie "przeintelektualizowanie" spowodowało w Kościele pewien powszechny dystans wobec "nadzwyczajności", ale właśnie ujmowanie duchowości w pewne ramy teologiczne. I nie chodzi o to, żeby ich nie było, bo ciągle w historii Kościoła dalej były, ale... No właśnie mamy tu jakieś ale... To co mówi się o "otwieraniu" na dary nadzwyczajne dla św. Jan od Krzyża wcale nie jest potrzebne, a może być nawet niebezpieczne.

Wydaje mi się, że w dotychczasowej dyskusji jedynym, który się na to powołuje jest... ks. Karol Stehlin FSSPX.

Poza tym nie dziwi mnie, że charyzmatycy przyjęli to entuzjastycznie (o czym o. OP mówi pod koniec wywiadu). To katolicy. Nawet jak jakoś sprotestantyzowani, to jednak katolicy. Jak coś potwierdza ich mniemania wewnątrzkościelnie to jasne, że będzie to ich bardziej cieszyć niż odwiedziny pastora.

Mogę nie mieć racji - tym bardziej, że to dr hab. a ja księżyna ze wsi  :) . Odnoszę się do tego jednak bo profesorowie czasem jednak zawężają się jakoś do swojej dziedziny. Przykładowo ks. Kobyliński też się w swojej krytyce nie odwołuje do duchowości. Raczej jak może się trzyma etyki i trudno się temu dziwić. Sam zresztą mówi, że brakuje opracowań z innych dziedzin.
Zapisane
"Ilekroć walczymy z pychą świata czy z pożądliwością ciała albo z heretykami, zawsze uzbrójmy się w krzyż Pański. Jeśli szczerze powstrzymujemy się od kwasu starej złośliwości, to nigdy nie odejdziemy od radości wielkanocnej." Św. Leon Wielki
makumba
rezydent
****
Wiadomości: 274

« Odpowiedz #17 dnia: Październik 18, 2018, 20:18:42 pm »

Jakiś czas temu jak pewne osoby podniosły larum w sprawie zdolności wskrzeszania  o. Bashabora niektórzy charazmatycy twierdzili, że to nieprawda. Dzisiaj o. Gałuszko otwarcie mówi, że jednak wskrzeszają. Gdzie jest koniec tego szaleństwa ??? Szkoda, że Pan DG nie pociągnął tego tematu.
« Ostatnia zmiana: Październik 18, 2018, 20:21:16 pm wysłana przez makumba » Zapisane
stary kontra
aktywista
*****
Wiadomości: 528

« Odpowiedz #18 dnia: Październik 18, 2018, 21:12:23 pm »

Na ekai nie ma kontrowersyjnych wywiadów, więc różnych pytań  nie zadaje się.
Dzisiaj o. Gałuszko otwarcie mówi, że jednak wskrzeszają.
Jak by powiedział Szwejk, nie można splunąć, by nie trafić wskrzeszonego.
To są majaki.
Zapisane
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 7003

« Odpowiedz #19 dnia: Grudzień 12, 2019, 23:47:59 pm »

Kolejny powołujący się na św. Tomasza z Akwinu i na o. Tomasza Gałuszke:


Na językach

Dar języków to nie, jak chcą niektórzy, podejrzana nowinka zza oceanu. Charyzmat ten – pisze Tomasz z Akwinu − jest mocno zakorzeniony w tradycji Kościoła.

Co chwilę słyszę zarzut, że nowe wspólnoty Kościoła kupiły w promocyjnej cenie charyzmatyczny pakiet zza oceanu i ślepo kopiują nomenklaturę wypracowaną w ruchach protestanckich. „Chciałbym, żebyście wszyscy mówili językami” - zachęcał św. Paweł. I to nie w „Pierwszym liście do charyzmatyków”, ale do Koryntian. Dlaczego? Bo było to codziennością ówczesnego Kościoła.

Na zajęciach z prawa rzymskiego wkuwałem na pamięć wiele formułek. Jedna z nich brzmiała: Ignorantia iuris nocet („Nieznajomość prawa szkodzi”). Zrozumiałbym agresywne podejście niektórych środowisk jeszcze przed rokiem, gdy nie było odpowiednich narzędzi (niewielu sięgnie przecież po Summa Theologiae). Dziś jednak z łatwością można odesłać oponentów do pism Akwinaty.

Przed rokiem dominikanin o. dr Tomasz Gałuszka, historyk średniowiecza, jeden z największych znawców teologii św. Tomasza nad Wisłą (nie jest zaangażowany w żadne charyzmatyczne wspólnoty!) wydał książkę „Odnowa w łasce”. Swą publikacją włożył kij w mrowisko i wytrącił z rąk sporo argumentów tym, którzy traktują posługę charyzmatyczną jako duszpasterską nowinkę, niezakorzenioną w Tradycji Kościoła.

„Św. Tomasz przeprowadził  cały namysł teoretyczny, teologiczny nad darem języków" ‒ czytamy. „Do czego doszedł? Stwierdził, że dar języków to modlitwa niemowlęcia, pierwszy etap. To jest modlitwa niemowlęcia, dlatego też nie ma tam żadnego języka. Są to dźwięki jak gaworzenie dziecka. Skoro jest to modlitwa niemowlęcia – pisze Tomasz – nie jest doskonała, nie jest punktem dojścia, jest punktem wyjścia. Dziecko nie robi nic złego, ale również nie wybiera świadomie dobra, natomiast człowiek jest powołany do tego, żeby świadomie wybierać dobro, a to już wymaga proszenia o dary zrozumienia, interpretacji. Dlatego też dar języków jest punktem wyjścia, początkiem rozwoju. Tomasz pisze także, że równocześnie mogą być osoby, które interpretują, tłumaczą języki, i ludzie, którym ten dar zostaje dany wyłącznie po to, żeby bezinteresownie uwielbiać Boga. Tomasz mówi, że ten dar może służyć i budowaniu Kościoła, i własnej modlitwie. Tak samo jak charyzmaty. Są one oczywiście związane z misją i posługą, ale równocześnie charyzmaty i posługa charyzmatyczna budują tego, który nimi posługuje. Dzięki niewidzialnym posłaniom Osób Boskich człowiek może doznać rozkoszy kontemplacji, prawdy, radości i dzieł tak odważnych, że aż szalonych”.

https://www.gosc.pl/doc/6033300.Na-jezykach


Do tego zdania co na kolor dałam , to na pierwszej stronie mamy zacytowany stosowny fragment Akwinaty:

http://krzyz.nazwa.pl/forum/index.php/topic,9747.msg217311.html#msg217311
Zapisane
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 7003

« Odpowiedz #20 dnia: Czerwiec 28, 2020, 19:26:57 pm »

Kolejny powołujący się na św. Tomasza z Akwinu i na o. Tomasza Gałuszke:
(...)
https://www.gosc.pl/doc/6033300.Na-jezykach[/size]


Do artykułu i książki o. Tomasza Gałuszki odpowiedź bo Siemieniewskiego:

Dar języków: gaworzenie jak dzieci? Zaglądamy do św. Tomasza z Akwinu
(...)
http://www.siemieniewski.archidiecezja.wroc.pl/?q=node%2F217
Zapisane
Strony: 1 [2] Drukuj 
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Co Akwinata powiedziałby o współczesnym ruchu charyzmatycznym? « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!