Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Wrzesień 26, 2020, 08:24:22 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
Skauci św. Bernarda

http://ssbc.pl/
219008 wiadomości w 6321 wątkach, wysłana przez 1567 użytkowników
Najnowszy użytkownik: random1414
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Traditio  |  Katolicki punkt widzenia  |  Wątek: Pomoc psychologiczna
« poprzedni następny »
Strony: [1] 2 3 ... 5 Drukuj
Autor Wątek: Pomoc psychologiczna  (Przeczytany 8735 razy)
Zygmunt
Gość
« dnia: Wrzesień 20, 2009, 19:08:29 pm »

"Jak trwoga to do Boga" - mawiało się.
Kiedyś ludzie ciężko doświadczani kierowali się do Boga, modlili się, czasami postrzegali pewne wydarzenia jako karę za grzechy... Niektórzy dzięki temu odwracali się od złego.
Dziś otrzymują "pomoc psychologiczną". Wiadomo, że tę naukę tworzyli również ludzie, którym światopogląd katolicki był obcy. Czy spotkali się może Państwo z problemem "pomocy psychologicznej" i jej skutkami?
Zapisane
Jarod
aktywista
*****
Wiadomości: 2492


« Odpowiedz #1 dnia: Wrzesień 20, 2009, 19:49:39 pm »


Moj szwagier ma doktorat z psychologii. Twierdzi, ze np. w wypadku tragedii czulosc i bliskosc rodziny jest lepsza niz najlepsza pomoc psychologiczna.
Zapisane
br. Wojtek OP
bywalec
**
Wiadomości: 85


« Odpowiedz #2 dnia: Wrzesień 20, 2009, 20:01:24 pm »

Domyślam się, że pytanie zmierza w kierunku wysublimowanych problemów natury religijnej. Ale to są marginalne problemy w statystycznej grupie, tj. populacji naszego społeczeństwa.
Kiedy młodzi narkomanie lub alkoholicy wymagają pomocy psychologicznej, to nawet najgorszy psycholog cokolwiek usiłowałby zrobić aby pomóc to będzie dobre.
W pierwszej kolejności spróbujmy zobaczyć ogrom ludzkiej nędzy w pospolitych przejawach: patologia nieletnich, alkoholizm, prostytucja, narkomania, dysfunkcyjne rodziny, wykluczenie społeczne.
Istnieje w psychologii pewna kategoria rozwiązań przeciwna chrześcijaństwu, ale nie jest to najczęściej występujący problem w pomocy psychologicznej  - tak bym to ujął.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 20, 2009, 20:41:16 pm wysłana przez br. Wojtek OP » Zapisane
Major
aktywista
*****
Wiadomości: 3579

« Odpowiedz #3 dnia: Wrzesień 20, 2009, 20:12:16 pm »

Bracie Wojtku. Dla mnie wszystko w tym temacie. Oczywiście mówimy o normalnych psychologach a nie dewiantach i różnych psychologicznych manipulatorach.
Nie wszystko jest karą za grzechy. Czy tradycjonaliści są w stanie to zrozumieć?
Zapisane
Alagor
aktywista
*****
Wiadomości: 928


« Odpowiedz #4 dnia: Wrzesień 20, 2009, 20:14:52 pm »

Różni są psycholodzy i różne mają metody. Są osoby, którym bardzo pomogli, są i przypadki, w których nic to nie dało. Co ma do tego to, że "tę naukę tworzyli również ludzie, którym światopogląd katolicki był obcy"? Gdyby samochód wynalazł ateista to nie jeździłby Pan samochodami?
Zapisane
Fidelis
Gość
« Odpowiedz #5 dnia: Wrzesień 20, 2009, 20:28:59 pm »

Ciekawy temat. Pozwolę sobie tak trochę głośno pomedytować.

Wrzesień 39, wkraczają sowieci, na kresach żona polskiego oficera z trójką małych dzieci, dowiaduje się, że męża wzięli do niewoli na wschód (czytaj Kozielsk). Po paru dniach przychodzi NKWD, spakować się, transport, pojechali polaczki w Kazachstan. Bydlęce wagony, beczka śledzi dla całego wagonu na drogę. Wyładowanie, step po horyzont, głodne dzieci płaczą, ..... Za pomoc psychologiczną robił być może modlitewnik zabrany w pośpiechu i ...litania loretańska. (Dziwne, że NKWD jakoś nie zadbało o pomoc psychologiczną.)

Bidny chłop. Piorun walnął i spalił mu się cały dobytek z kozą i krowiną włącznie. Następnego dnia widły w dłoń, zagryzł zęby i do roboty od nowa. Taka była widocznie wola boża.

Jakoś pomocy psychologicznej nie potrzebował biblijny Hiob. Dominus dedit, Dominus abstuli, sit Nomen Domini benedictum.

Dzisiaj aktoreczka z Las Vegas zauważa, że się jej pod oczkami kurze łapki robią i pupka nieco zwiędła. Deeeeeeepresjaaaaa! Chemia, prochy, prochy, chemia plus pomoc psychologiczna.

Dziwny jest ten świat.
Zapisane
Major
aktywista
*****
Wiadomości: 3579

« Odpowiedz #6 dnia: Wrzesień 21, 2009, 08:30:00 am »

Jak już powiedziałem nie wszystko jest karą Bożą. To że kiedyś tak myślano nie znaczy że teraz takie myślenie jest powszechne.
Psychologowie gdzie niegdzie są potrzebni.
Zapisane
wiridiana
aktywista
*****
Wiadomości: 1245


gg 5253636

Ad altare Dei
« Odpowiedz #7 dnia: Wrzesień 21, 2009, 09:45:53 am »

To że dawniej nie było internetu i trzeba było napisać list, nie znaczy że dziś nie można napisać maila.

Psycholog powinien współpracować z kapłanem. Raz że czasem są to opętania więc należy skierować do egzorcysty. Czasem spowiedź jest pomocniejsza niż kozetka. Ale psycholog też bywa potrzebny. Wszyscy powinni się wspierać w pomocy człowiekowi.
Zapisane
http://wiridiana.blogspot.com/
W wodospadach Twych kędziorów będę nurzać dłonie,
Szept namiętny zaplatając w pasma wokół skroni. Zacałuję blaski oczu zanim znów dzień wstanie.
Zygmunt
Gość
« Odpowiedz #8 dnia: Wrzesień 21, 2009, 10:15:07 am »

Jak już powiedziałem nie wszystko jest karą Bożą. To że kiedyś tak myślano nie znaczy że teraz takie myślenie jest powszechne.


Co ta wypowiedź ma wyrażać? Skąd Pan wie co kiedyś myślano?

« Ostatnia zmiana: Wrzesień 21, 2009, 10:25:43 am wysłana przez Zygmunt » Zapisane
Zygmunt
Gość
« Odpowiedz #9 dnia: Wrzesień 21, 2009, 10:25:06 am »

Domyślam się, że pytanie zmierza w kierunku wysublimowanych problemów natury religijnej. Ale to są marginalne problemy w statystycznej grupie, tj. populacji naszego społeczeństwa.


Dokładnie. W Wikipedii jest to określone jako "interwencja kryzysowa". Statystycznie może problem dotyka małą grupę osób, uważam jednak, że jest oznaką odejścia od realizmu do racjonalizmu.

Oczywiście nie neguję sensowności leczenia osób chorych psychicznie.
Zapisane
hellsing
aktywista
*****
Wiadomości: 541


« Odpowiedz #10 dnia: Wrzesień 21, 2009, 10:30:56 am »

Oczywiście nie neguję sensowności leczenia osób chorych psychicznie.
Od leczenia ludzi chorych psychicznie jest psychiatra.
Od pomocy ludziom zdrowym ale z problemami jest psycholog.
Zapisane
<a href="http://www.holy-war.net/?ref=148576-1PLHW" target="_blank">
<img
Zygmunt
Gość
« Odpowiedz #11 dnia: Wrzesień 21, 2009, 11:53:24 am »

Można tu jeszcze (półżartem) przytoczyć powszechną opinię, że "na psychologię idą osoby, które same mają problemy".
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 21, 2009, 11:58:41 am wysłana przez Zygmunt » Zapisane
Major
aktywista
*****
Wiadomości: 3579

« Odpowiedz #12 dnia: Wrzesień 21, 2009, 19:45:37 pm »

Moja wypowiedź Panie Zygmuncie ma wyrażać to co wyraża.
Jak np. ktoś po pijaku potrąca dziecko i je zabija to nie jest kara Boża dla tego dziecka tylko głupota pijanego bandyty. Proste?
Zapisane
Rita
uczestnik
***
Wiadomości: 209

« Odpowiedz #13 dnia: Wrzesień 21, 2009, 20:32:31 pm »

Ciekawy temat wątku. Zobaczymy w jakim kierunku potoczy się dyskusja. Ja wtrącę swoje "3 grosze": otóż, czy nam się to podoba czy nie, każdy z nas jest jednością cielesno-psychiczno-duchową. Chore ciało obarcza psychikę i wpływa na ducha, chora psychika obciąża ciało i zaburza sferę duchową, a chory duch zatruwa psychikę i sferę somatyczną. Psycholog to po prostu "lekarz od psychiki", który nie leczy żadnymi lekami, jest tylko "kierownikiem od psychiki w sytuacjach kryzysowych", coś analogicznego do poradnictwa duchowego (proszę nie mylić psychologa z psychiatrą, który leczy (głównie) farmakologicznie choroby psychiczne). Dobry psycholog - człowiek wierzący, praktykujący katolik (a w Polsce jest takich paru  :)) poprzez problemy związane z życiem psychicznym może nie wykraczając poza swoje kompetencje podprowadzić pacjenta do Pana Boga. Tacy psychologowie wykonują naprawdę "kawał dobrej roboty" nie odnotowywany w żadnych statystykach...  
Dziękujmy Bogu, że nie potrzebujemy pomocy psychologa, tak jak nie potrzebujemy pomocy chirurga czy anestezjologa... Kto jednak jest w stanie zaręczyć, że nigdy nie będzie takiej pomocy potrzebował? Są przecież ludzie, którzy przeżyli traumę (samobójczą śmierć bliskiej osoby, zbiorowy gwałt, utracili dorobek całego życia, itp...), nie każdy ma tak potężną wiarę, by od razu przenieść traumę w wymiar duchowy, to cierpienie kotłuje się w psychice przybierając drapieżne formy depresji... Psycholog jest po to, by uratować zranioną psychikę przed autodestrukcją. Nie mam odwagi ironizować, podkpiwać sobie z pracy psychologów, za mało o niej wiem i sądzę, że Państwo też niewiele o niej wiedzą. Znam jednak ludzi, którzy dzięki mądrej pomocy psychologicznej odzyskali życiową równowagę i wrócili do życia sakramentalnego. I proszę Państwa - przed psychologami, którzy wykonali tak dobrą robotę - czapki z głów!
Zapisane
Zygmunt
Gość
« Odpowiedz #14 dnia: Wrzesień 21, 2009, 21:09:39 pm »

Moja wypowiedź Panie Zygmuncie ma wyrażać to co wyraża.
Jak np. ktoś po pijaku potrąca dziecko i je zabija to nie jest kara Boża dla tego dziecka tylko głupota pijanego bandyty. Proste?

Po co Pan to pisze?
Zapisane
Strony: [1] 2 3 ... 5 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Traditio  |  Katolicki punkt widzenia  |  Wątek: Pomoc psychologiczna « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!