Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Listopad 26, 2020, 10:47:11 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
Skauci św. Bernarda

http://ssbc.pl/
220129 wiadomości w 6355 wątkach, wysłana przez 1573 użytkowników
Najnowszy użytkownik: Cynin Sodowy
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Humor
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 219 220 [221] 222 223 ... 235 Drukuj
Autor Wątek: Humor  (Przeczytany 677371 razy)
michal260189
aktywista
*****
Wiadomości: 984

« Odpowiedz #3300 dnia: Listopad 26, 2019, 18:55:32 pm »

O zegarkach
Zapisane
Sancte Michael Archangele, defende nos in proeli.....
michal260189
aktywista
*****
Wiadomości: 984

« Odpowiedz #3301 dnia: Grudzień 01, 2019, 18:11:03 pm »

Praca komisji ds. rewizji mszału Pawła VI
Zapisane
Sancte Michael Archangele, defende nos in proeli.....
jwk
aktywista
*****
Wiadomości: 5962


« Odpowiedz #3302 dnia: Grudzień 01, 2019, 22:37:21 pm »

Komisja jest super!

A tu coś ze spraw bieżących:


Zapisane
Für Kikokarmenisten, Komunisten und Volkskomissaren Eintritt verboten.
etratio
rezydent
****
Wiadomości: 385


« Odpowiedz #3303 dnia: Grudzień 08, 2019, 19:28:44 pm »

Niewierzący profesor filozofii stojąc w audytorium wypełnionym studentami zadaje pytanie jednemu z nich:
- Jesteś chrześcijaninem synu, prawda?
- Tak, panie profesorze.
- Czyli wierzysz w Boga.
- Oczywiście.
- Czy Bóg jest dobry?
- Naturalnie, że jest dobry.
- A czy Bóg jest wszechmogący? Czy Bóg może wszystko?
- Tak.
- A Ty - jesteś dobry czy zły?
- Według Biblii jestem zły.
Na twarzy profesora pojawił się uśmiech wyższości
- Ach tak, Biblia!
A po chwili zastanowienia dodaje:
- Mam dla Ciebie pewien przykład. Powiedzmy że znasz chorą I cierpiącą osobę, którą możesz uzdrowić. Masz takie zdolności. Pomógłbyś tej osobie? Albo czy spróbowałbyś przynajmniej?
- Oczywiście, panie profesorze.
- Więc jesteś dobry...!
- Myślę, że nie można tego tak ująć.
- Ale dlaczego nie? Przecież pomógłbyś chorej, będącej w potrzebie osobie, jeśli byś tylko miał taką możliwość. Większość z nas by tak zrobiła. Ale Bóg nie.
Wobec milczenia studenta profesor mówi dalej
- Nie pomaga, prawda? Mój brat był chrześcijaninem i zmarł na raka, pomimo że modlił się do Jezusa o uzdrowienie. Zatem czy Jezus jest dobry? Czy możesz mi odpowiedzieć na to pytanie?
Student nadal milczy, więc profesor dodaje
- Nie potrafisz udzielić odpowiedzi, prawda?
Aby dać studentowi chwilę zastanowienia profesor sięga po szklankę ze swojego biurka i popija łyk wody.
- Zacznijmy od początku chłopcze. Czy Bóg jest dobry?
- No tak... jest dobry.
- A czy szatan jest dobry?
Bez chwili wahania student odpowiada
- Nie.
- A od kogo pochodzi szatan?
Student aż drgnął:
- Od Boga.
- No właśnie. Zatem to Bóg stworzył szatana. A teraz powiedz mi jeszcze synu - czy na świecie istnieje zło?
- Istnieje panie profesorze ...
- Czyli zło obecne jest we Wszechświecie. A to przecież Bóg stworzył Wszechświat, prawda?
- Prawda.
- Więc kto stworzył zło? Skoro Bóg stworzył wszystko, zatem Bóg stworzył również i zło. A skoro zło istnieje, więc zgodnie z regułami logiki także i Bóg jest zły.
Student ponownie nie potrafi znaleźć odpowiedzi..
- A czy istnieją choroby, niemoralność, nienawiść, ohyda? Te wszystkie okropieństwa, które pojawiają się w otaczającym nas świece?
Student drżącym głosem odpowiada
- Występują.
- A kto je stworzył?
W sali zaległa cisza, więc profesor ponawia pytanie
- Kto je stworzył?
Wobec braku odpowiedzi profesor wstrzymuje krok i zaczyna się rozglądać po audytorium. Wszyscy studenci zamarli.
- Powiedz mi - wykładowca zwraca się do kolejnej osoby
- Czy wierzysz w Jezusa Chrystusa synu?
Zdecydowany ton odpowiedzi przykuwa uwagę profesora:
- Tak panie profesorze, wierzę.
Starszy człowiek zwraca się do studenta:
- W świetle nauki posiadasz pięć zmysłów, które używasz do oceny otaczającego cię świata. Czy kiedykolwiek widziałeś Jezusa?
- Nie panie profesorze. Nigdy Go nie widziałem.
- Powiedz nam zatem, czy kiedykolwiek słyszałeś swojego Jezusa?
- Nie panie profesorze..
- A czy kiedykolwiek dotykałeś swojego Jezusa, smakowałeś Go, czy może wąchałeś? Czy kiedykolwiek miałeś jakiś fizyczny kontakt z Jezusem Chrystusem, czy też Bogiem w jakiejkolwiek postaci?
- Nie panie profesorze.. Niestety nie miałem takiego kontaktu.
- I nadal w Niego wierzysz?
- Tak.
- Przecież zgodnie z wszelkimi zasadami przeprowadzania doświadczenia, nauka twierdzi że Twój Bóg nie istnieje... Co Ty na to synu?
- Nic - pada w odpowiedzi - mam tylko swoją wiarę.
- Tak, wiarę... - powtarza profesor - i właśnie w tym miejscu nauka napotyka problem z Bogiem. Nie ma dowodów, jest tylko wiara.
Student milczy przez chwilę, po czym sam zadaje pytanie:
- Panie profesorze - czy istnieje coś takiego jak ciepło?
- Tak.
- A czy istnieje takie zjawisko jak zimno?
- Tak, synu, zimno również istnieje.
- Nie, panie profesorze, zimno nie istnieje.
Wyraźnie zainteresowany profesor odwrócił się w kierunku studenta.
Wszyscy w sali zamarli. Student zaczyna wyjaśniać:
- Może pan mieć dużo ciepła, więcej ciepła, super-ciepło, mega ciepło, ciepło nieskończone, rozgrzanie do białości, mało ciepła lub też brak ciepła, ale nie mamy niczego takiego, co moglibyśmy nazwać zimnem. Może pan schłodzić substancje do temperatury minus 273,15 stopni Celsjusza (zera absolutnego), co właśnie oznacza brak ciepła - nie potrafimy osiągnąć niższej temperatury. Nie ma takiego zjawiska jak zimno, w przeciwnym razie potrafilibyśmy schładzać substancje do temperatur poniżej 273,15stC. Każda substancja lub rzecz poddają się badaniu, kiedy posiadają energię lub są jej źródłem. Zero absolutne jest całkowitym brakiem ciepła. Jak pan widzi profesorze, zimno jest jedynie słowem, które służy nam do opisu braku ciepła. Nie potrafimy mierzyć zimna. Ciepło mierzymy w jednostkach energii, ponieważ ciepło jest energią. Zimno nie jest przeciwieństwem ciepła, zimno jest jego brakiem.
W sali wykładowej zaległa głęboka cisza. W odległym kącie ktoś upuścił pióro, wydając tym odgłos przypominający uderzenie młota.
- A co z ciemnością panie profesorze? Czy istnieje takie zjawisko jak ciemność?
- Tak - profesor odpowiada bez wahania - czymże jest noc jeśli nie ciemnością?
- Jest pan znowu w błędzie. Ciemność nie jest czymś, ciemność jest brakiem czegoś. Może pan mieć niewiele światła, normalne światło, jasne światło, migające światło, ale jeśli tego światła brak, nie ma wtedy nic i właśnie to nazywamy ciemnością, czyż nie? Właśnie takie znaczenie ma słowo ciemność. W rzeczywistości ciemność nie istnieje. Jeśli istniałaby, potrafiłby pan uczynić ją jeszcze ciemniejszą, czyż nie?
Profesor uśmiecha się nieznacznie patrząc na studenta. Zapowiada się dobry semestr.
- Co mi chcesz przez to powiedzieć młody człowieku?
- Zmierzam do tego panie profesorze, że założenia pańskiego rozumowania są fałszywe już od samego początku, zatem wyciągnięty wniosek jest również fałszywy.
Tym razem na twarzy profesora pojawia się zdumienie:
- Fałszywe? W jaki sposób zamierzasz mi to wytłumaczyć?
- Założenia pańskich rozważań opierają się na dualizmie - wyjaśnia student
- twierdzi pan, że jest życie i jest śmierć, że jest dobry Bóg i zły Bóg. Rozważa pan Boga jako kogoś skończonego, kogo możemy poddać pomiarom. Panie profesorze, nauka nie jest w stanie wyjaśnić nawet takiego zjawiska jak myśl. Używa pojęć z zakresu elektryczności i magnetyzmu, nie poznawszy przecież w pełni istoty żadnego z tych zjawisk. Twierdzenie, że
śmierć jest przeciwieństwem życia świadczy o ignorowaniu faktu, że śmierć nie istnieje jako mierzalne zjawisko. Śmierć nie jest przeciwieństwem życia, tylko jego brakiem. A teraz panie profesorze proszę mi odpowiedzieć Czy naucza pan studentów, którzy pochodzą od małp?
- Jeśli masz na myśli proces ewolucji, młody człowieku, to tak właśnie jest.
- A czy kiedykolwiek obserwował pan ten proces na własne oczy?
Profesor potrząsa głową wciąż się uśmiechając, zdawszy sobie sprawę w jakim kierunku zmierza argumentacja studenta. Bardzo dobry semestr, naprawdę.
- Skoro żaden z nas nigdy nie był świadkiem procesów ewolucyjnych I nie jest w stanie ich prześledzić wykonując jakiekolwiek doświadczenie, to przecież w tej sytuacji, zgodnie ze swoją poprzednią argumentacją, nie wykłada nam już pan naukowych opinii, prawda? Czy nie jest pan w takim razie bardziej kaznodzieją niż naukowcem?
W sali zaszemrało. Student czeka aż opadnie napięcie.
- Żeby panu uzmysłowić sposób, w jaki manipulował pan moim poprzednikiem, pozwolę sobie podać panu jeszcze jeden przykład - student rozgląda się po sali
- Czy ktokolwiek z was widział kiedyś mózg pana profesora?
Audytorium wybucha śmiechem.
- Czy ktokolwiek z was kiedykolwiek słyszał, dotykał, smakował czy wąchał mózg pana profesora? Wygląda na to, że nikt. A zatem zgodnie z naukową metodą badawczą, jaką przytoczył pan wcześniej, można powiedzieć, z całym szacunkiem dla pana, że pan nie ma mózgu, panie profesorze. Skoro nauka mówi, że pan nie ma mózgu, jak możemy ufać pańskim wykładom, profesorze?
W sali zapada martwa cisza. Profesor patrzy na studenta oczyma szerokimi z niedowierzania. Po chwili milczenia, która wszystkim zdaje się trwać wieczność profesor wydusza z siebie:
- Wygląda na to, że musicie je brać na wiarę.
- A zatem przyznaje pan, że wiara istnieje, a co więcej - stanowi niezbędny element naszej codzienności. A teraz panie profesorze, proszę mi powiedzieć, czy istnieje coś takiego jak zło?
Niezbyt pewny odpowiedzi profesor mówi
- Oczywiście że istnieje.Dostrzegamy je przecież każdego dnia. Choćby w codziennym występowaniu człowieka przeciw człowiekowi. W całym ogromie przestępstw i przemocy
obecnym na świecie. Przecież te zjawiska to nic innego jak właśnie zło.
Na to student odpowiada:
- Zło nie istnieje panie profesorze, albo też raczej nie występuje jako zjawisko samo w sobie. Zło jest po prostu brakiem Boga. Jest jak ciemność i zimno, występuje jako słowo stworzone przez człowieka dla określenia braku Boga. Bóg nie stworzył zła. Zło pojawia się wmomencie, kiedy człowiek nie ma Boga w sercu. Zło jest jak zimno, które jest skutkiem braku ciepła i jak ciemność, która jest wynikiem braku światła.
Profesor osunął się bezwładnie na krzesło.

Tym drugim studentem był Albert Einstein. Einstein napisał książkę zatytułowaną "Bóg a nauka" w roku 1921.
Zapisane
"W nocy nie ulękniesz się strachu, ani za dnia - lecącej strzały"
michal260189
aktywista
*****
Wiadomości: 984

« Odpowiedz #3304 dnia: Grudzień 08, 2019, 19:43:40 pm »

Żarty z Imperium Rosyjskiego

- Pirogow jest największym wielbicielem staroci.
- O tak! Widziałem jego żonę.
Zapisane
Sancte Michael Archangele, defende nos in proeli.....
jwk
aktywista
*****
Wiadomości: 5962


« Odpowiedz #3305 dnia: Grudzień 10, 2019, 10:44:28 am »



Człowiek Bóbr:
Założyłem wegańskie i ekologiczne klocki hamulcowe.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 10, 2019, 10:47:02 am wysłana przez jwk » Zapisane
Für Kikokarmenisten, Komunisten und Volkskomissaren Eintritt verboten.
Krusejder
aktywista
*****
Wiadomości: 6396


to the power and the glory raise your glasses high

mój blog
« Odpowiedz #3306 dnia: Grudzień 10, 2019, 12:29:56 pm »



***

Zapisane
zapraszam na mój blog: http://przedsoborowy.blogspot.com/ ostatni wpis z dnia 16 IX
michal260189
aktywista
*****
Wiadomości: 984

« Odpowiedz #3307 dnia: Grudzień 10, 2019, 20:20:38 pm »

Dość zabijania Ruskich na pierogi


« Ostatnia zmiana: Grudzień 10, 2019, 20:52:37 pm wysłana przez michal260189 » Zapisane
Sancte Michael Archangele, defende nos in proeli.....
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 3094


« Odpowiedz #3308 dnia: Grudzień 10, 2019, 21:32:57 pm »

Tym drugim studentem był Albert Einstein. Einstein napisał książkę zatytułowaną "Bóg a nauka" w roku 1921.

Niestety, historyjka całkowicie wyssana z palca (dlatego pewnie w dziale humor). Krąży po internecie od lat. Einstein nigdy nie napisał żadnej książkl "Bóg a nauka".

Einstein był agnostykiem skłaniającym się ku ateizmowi. Pod koniec życia powiedział, że "Bóg jest niczym innym, niż produktem ludzkiej słabości, a Biblia to zbiór godnych szacunku ale  prymitywnych legend" (w odróżnieniu od cytowanej zmyślonej historyjki, źródło tego cytatu można łatwo znaleźć).

Einstein już i tak cieszy się czcią całkowicie niewspółmierną do zasług, nie potrzeba jeszcze robić z niego fałszywego świętego.
Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
Pentuer
aktywista
*****
Wiadomości: 651

« Odpowiedz #3309 dnia: Grudzień 10, 2019, 21:56:51 pm »

@Regiomontanus

Einstein używający jako argumentu " mózgu pana profesora"?? Jeszcze w czasach szkolnych słyszałem dużo lepszy - "czy ktoś widział twój rozum? A sam go widziałeś? Nie? To znaczy on nie istnieje?!"  ;D ;D ;D

Inny przypadek - w tekstach śp. Jacka Kaczmarskiego znajdziemy niejedno odwołanie do Boga. Tymczasem On sam, w rozmowie z W. Cejrowskim (może jeszcze jest gdzieś na YT) przyznał, że jest agnostykiem, i "Bóg" w jego wierszach to tylko figura stylistyczna.
Zapisane
Ecclesia ibi est, ubi fides vera est - (S. Hieronymus, Ecclesiae Doctor)
etratio
rezydent
****
Wiadomości: 385


« Odpowiedz #3310 dnia: Grudzień 10, 2019, 22:17:57 pm »

Tym drugim studentem był Albert Einstein. Einstein napisał książkę zatytułowaną "Bóg a nauka" w roku 1921.

Niestety, historyjka całkowicie wyssana z palca (dlatego pewnie w dziale humor). Krąży po internecie od lat. Einstein nigdy nie napisał żadnej książkl "Bóg a nauka".

Einstein był agnostykiem skłaniającym się ku ateizmowi. Pod koniec życia powiedział, że "Bóg jest niczym innym, niż produktem ludzkiej słabości, a Biblia to zbiór godnych szacunku ale  prymitywnych legend" (w odróżnieniu od cytowanej zmyślonej historyjki, źródło tego cytatu można łatwo znaleźć).

Einstein już i tak cieszy się czcią całkowicie niewspółmierną do zasług, nie potrzeba jeszcze robić z niego fałszywego świętego.

Dziękuję za uzupełnienie, szkoda, że takie tęgie głowy, jak Freud czy Lem skłaniały się ku ateizmowi.
Czy reszta wywodu, oprócz tej faktografii jest kosher?
Zapisane
"W nocy nie ulękniesz się strachu, ani za dnia - lecącej strzały"
Aqeb
aktywista
*****
Wiadomości: 2573

« Odpowiedz #3311 dnia: Grudzień 10, 2019, 22:19:13 pm »

Zapisane
"Ilekroć walczymy z pychą świata czy z pożądliwością ciała albo z heretykami, zawsze uzbrójmy się w krzyż Pański. Jeśli szczerze powstrzymujemy się od kwasu starej złośliwości, to nigdy nie odejdziemy od radości wielkanocnej." Św. Leon Wielki
michal260189
aktywista
*****
Wiadomości: 984

« Odpowiedz #3312 dnia: Grudzień 11, 2019, 22:43:59 pm »



« Ostatnia zmiana: Grudzień 11, 2019, 22:53:13 pm wysłana przez michal260189 » Zapisane
Sancte Michael Archangele, defende nos in proeli.....
jwk
aktywista
*****
Wiadomości: 5962


« Odpowiedz #3313 dnia: Grudzień 12, 2019, 14:07:12 pm »

Może się komuś wydawać,
że ta osoba wyskoczy zaraz z lodówki ale może dla odreagowania ...


Zapisane
Für Kikokarmenisten, Komunisten und Volkskomissaren Eintritt verboten.
jwk
aktywista
*****
Wiadomości: 5962


« Odpowiedz #3314 dnia: Grudzień 13, 2019, 23:04:35 pm »

Zapisane
Für Kikokarmenisten, Komunisten und Volkskomissaren Eintritt verboten.
Strony: 1 ... 219 220 [221] 222 223 ... 235 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: Humor « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!