Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Wrzesień 26, 2020, 08:26:16 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
Skauci św. Bernarda

http://ssbc.pl/
219008 wiadomości w 6321 wątkach, wysłana przez 1567 użytkowników
Najnowszy użytkownik: random1414
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Traditio  |  Katolicki punkt widzenia  |  Wątek: przeszczepy
« poprzedni następny »
Strony: [1] Drukuj
Autor Wątek: przeszczepy  (Przeczytany 1864 razy)
marekkoc
Gość
« dnia: Lipiec 11, 2009, 14:14:38 pm »

jak Tradycja zapatruje się na kwestię przeszczepu nerki, kawałka wątroby itp. to znaczy narządu, którego brak umożliwi dawcy normalne funkcjonowanie. A czy jest możliwy przeszczep, który trwale osłabi zdrowie albo zmieni osobowość dawcy (hipotetycznie -  kawałek mózgu)?  Bardzo bym prosił o jakieś odniesienia do autorytatywnych wypowiedzi kościelnych.
Zapisane
Major
aktywista
*****
Wiadomości: 3579

« Odpowiedz #1 dnia: Lipiec 11, 2009, 15:08:04 pm »

Nie wiem jak mówi w tym wypadku Tradycja ale ja jestem ZA. Inaczej zapewne na to patrzono w średniowieczu jeśli w ogóle to komuś wtedy przeszło przez myśl ale wtedy był inny poziom nauki.
Zapisane
marekkoc
Gość
« Odpowiedz #2 dnia: Lipiec 11, 2009, 15:33:56 pm »

hipotetycznie - przeszczep części mózgu pozwoliłby uratować komuś życie, ale równoczesnie trwale osłabiłby zdolność myślenia dawcy. Czy dopuszczalne?
Ja sądzę, że nie, bo mamy do czynienia ze szkodą na duszy.
Zapisane
Major
aktywista
*****
Wiadomości: 3579

« Odpowiedz #3 dnia: Lipiec 11, 2009, 15:47:55 pm »

Ale o przeszczepach mózgu nie słyszałem. Mogę dać komuś nerkę i będę żył z drugą np. A część organów pobiera się od osób zmarłych.
Zapisane
pjo
Pokorny młot w warsztacie Pana
aktywista
*****
Wiadomości: 605


www.ratzinger.pl
« Odpowiedz #4 dnia: Lipiec 11, 2009, 19:24:11 pm »

A część organów pobiera się od osób zmarłych.

Od osób uznanych arbitralnie za zmarłe. Gdyby pobierano od zmarłych, to by przy operacji nie asystował obowiązkowo anestezjolog i nie znieczulał "trupa". A asystuje i znieczula.

Ja jestem za pobieraniem tkanek wyłącznie od świadomych tego dawców, którzy wyrazili na to zgodę i po operacji pobrania tkanki można ich wybudzić i nadal normalnie funkcjonują.
Zapisane
Lucila dS
uczestnik
***
Wiadomości: 178


Spera in Deo!

« Odpowiedz #5 dnia: Lipiec 11, 2009, 20:09:22 pm »

Przeszczep mózgu na chwilę obecną nie jest możliwy. Uważam też nie nie powinno się tracić pieniędzy i sił intelektualnych żeby ten fakt zmieniać.

Natomiast są prowadzone już od lat badania i operacje wszczepiania w ubytki tk mózgowej totipotencjalnych komórek macierzystych pobranych z krwi pępowinowej.
Zapisane
KAES
aktywista
*****
Wiadomości: 742

« Odpowiedz #6 dnia: Lipiec 16, 2009, 20:25:31 pm »

Prof. Jan Talar postuluje o zaostrzenia ustawy o przeszczepach

 Prof. Jan Talar, neurochirurg, mający sukcesy w wybudzeniach pacjentów ze śpiączki, chce przekonać polityków, by zaostrzono ustawę o przeszczepach. Transplantolodzy są przeciw. Ich zdaniem, zbyt drobiazgowe prawo zniechęci lekarzy do wykonywania przeszczepów.

Swą batalię lekarz ma rozpocząć od spotkania z politykami. W rozmowach towarzyszyć mu będzie Robert Terlecki, ojciec Agnieszki, która jako jedenastolatka uległa groźnemu wypadkowi, po którym lekarze zdiagnozowali śmierć pnia mózgu. Uważa on, że w przypadku jego córki lekarze zbyt szybko wydali diagnozę i zaproponowali, by pobrać od dziecka organy.

– Najpierw trzeba robić, co się da, by ratować ludzi, a dopiero potem myśleć o przeszczepach – mówi Dziennikowi ojciec Agnieszki, Robert Terlecki.

Rodzice odmówili, gdyż zauważyli, że u córki zmienia się wielkość źrenicy. Dziewczynkę odłączono od respiratora i przewieziono do bydgoskiej kliniki profesora Talara. W ciągu ostatnich lat z śpiączki wybudzono tam 200 pacjentów, w tym Agnieszkę, która dziś, pięć lat po tamtych wydarzeniach jest już uczennicą liceum. Jej ojciec założył fundację neurorehabilitacji i zaczął walkę o większą ochronę dawców organów.

Polstuluje, by polskie prawo zmienić tak, by mieć stuprocentową pewność, że do takich sytuacji jak w przypadku jego dziecka nie będzie dochodziło. - Komisja orzekająca o śmierci mózgowej powinna się składać nie tylko z lekarzy zatrudnionych w jednym szpitalu, tak jak się to dzieje teraz. Jeden z lekarzy powinien być z zewnątrz. Mógłby to być zaufany lekarz rodziny chorego – proponuje Terlecki.

Transplantolodzy odrzucają propozycje Talara i Terleckiego. Prof. Wiesław Jędrzejczak, transplantolog z Uniwersytetu Medycznego w Warszawie uważa, że pocedura stałaby się tak skomplikowana, że nikt nie będzie chciał przeprowadzać przeszczepów. W podobnym tonie wypowiadają się lekarze na co dzień zajmujący się transplantologią.

– Procedura orzekania śmierci mózgowej jest precyzyjna i drobiazgowa. Ci panowie nie mają pojęcia, o czym mówią! Może w ogóle zakażą przeszczepów? Ale tylko dla siebie i swoich rodzin – irytuje się prof. Dariusz Patrzałek, dolnośląski konsultant ds. transplantologii klinicznej. – W wielu krajach orzekaniem śmierci mózgowej zajmuje się tylko jeden lekarz. U nas jest trzech, którzy muszą mieć jednakową opinię. Procedury są stuprocentowo pewne!

http://www.rynekzdrowia.pl/Transplantologia/Prof-Jan-Talar-postuluje-o-zaostrzenia-ustawy-o-przeszczepach,8854,18.html
Zapisane
Artur Rumpel
aktywista
*****
Wiadomości: 1180


Prawdziwe Boze Narodzenie
« Odpowiedz #7 dnia: Lipiec 16, 2009, 22:48:20 pm »

A część organów pobiera się od osób zmarłych.

Od osób uznanych arbitralnie za zmarłe. Gdyby pobierano od zmarłych, to by przy operacji nie asystował obowiązkowo anestezjolog i nie znieczulał "trupa". A asystuje i znieczula.

Ja jestem za pobieraniem tkanek wyłącznie od świadomych tego dawców, którzy wyrazili na to zgodę i po operacji pobrania tkanki można ich wybudzić i nadal normalnie funkcjonują.
Pan Major napisał "część". I miał racje, bo bodajże rogówke pobiera się od zmarlych
Zapisane
Kubaturus
aktywista
*****
Wiadomości: 919


« Odpowiedz #8 dnia: Lipiec 16, 2009, 23:34:17 pm »

Lepiej  unowocześniać sztuczne narządy niż kombinować i przesuwać  granicami śmierci.

Jak to się mówi- jak śmierdzi to trup! :P
Zapisane
Dwa filary! Bosko! - Dwie korony! Maksymilian Maria!
Hyacinthus Stanislaus
rezydent
****
Wiadomości: 315


« Odpowiedz #9 dnia: Lipiec 17, 2009, 01:04:09 am »

Przeszczep mózgu na chwilę obecną nie jest możliwy.
I najprawdopodobniej nigdy nie będzie możliwy.

Od osób uznanych arbitralnie za zmarłe.
Oczywiście ma Pan rację, tylko jak inaczej orzec zgon jeśli nie arbitralnie?

Cytuj
Prof. Wiesław Jędrzejczak, transplantolog z Uniwersytetu Medycznego w Warszawie uważa, że pocedura stałaby się tak skomplikowana, że nikt nie będzie chciał przeprowadzać przeszczepów.
Skądinąd prof. Jędrzejczak to znakomity lekarz i człowiek. I mimo, że życzyłbym sobie i innym jak najbardziej precyzyjnego i zgodnego z lege artis orzekania o śmierci, to trudno mi się z nim nie zgodzić, że wprowadzenie „zaufanego lekarza rodziny” wprowadzi głównie paraliż w OIOM‑ach. Nie tędy droga.

Lepiej  unowocześniać sztuczne narządy niż kombinować i przesuwać  granicami śmierci.
Pan to powie w twarz każdemu, kogo odratowano ze „śmierci klinicznej” — oni żyją bo ktoś uznał, że granica śmierci nie odpowiada ludzkim wyobrażeniom ;).
Zapisane
Strony: [1] Drukuj 
Forum Krzyż  |  Traditio  |  Katolicki punkt widzenia  |  Wątek: przeszczepy « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!