Rożnie z tym PR bywa. Niektóre wielkie korporacje promują "osoby o pełnych kształtach" (" “full figured”"). Osoby "opiniotwórcze" mówią już teraz, że gorszenie się wielkim brzuchem to domena plebsu - młodym wykształconym z wielkich miast nie wypada się już tym gorszyć, należy się raczej zachwycać.

Korporacyjna Ameryka poszła w skrajny wokeizm dlatego zaczęła przegrywać na na polu promowania własnego przekazu społecznego. Po drugie załączony baner reklamowy przedstawia
czarną kobietę, natomiast względem otyłych,
heteroseksualnych, chrześcijańskich, białych cis-mężczyzn mainstream polityczno-medialny zdecydowanie nie byłby już w żaden sposób tolerancyjny.