Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Listopada 27, 2022, 19:22:22 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl

Centrum Informacyjne Ruchu Summorum Pontificum
228080 wiadomości w 6568 wątkach, wysłana przez 1670 użytkowników
Najnowszy użytkownik: magda11m
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Kościół podczas pandemii i po niej
« poprzedni następny »
Strony: [1] 2 3 4 Drukuj
Autor Wątek: Kościół podczas pandemii i po niej  (Przeczytany 8694 razy)
Młody Zgred
bywalec
**
Wiadomości: 80

« dnia: Kwietnia 24, 2020, 12:29:42 pm »

Widoczne już są efekty zarządzeń rządowych dla Kościoła w Polsce.

https://dorzeczy.pl/religia/137691/kosciol-ma-problemy-finansowe-tak-zle-nie-bylo-nigdy.html

Zastanawiam jakie mogą być inne następstwa obecnej sytuacji. Wiele osób może już nie wrócić do stałej obecności na Mszy Św. Szczególni Ci, którzy robili to głównie z poczucia "tradycji" lub spotkań towarzyskich. Czy to coś zmieni w wielu parafiach. Myślę, że tak. Tylko w którą stronę to zaprowadzi Kościół. Może hierarchia się obudzi, choć taki scenariusz jest dla mnie zbyt optymistyczny.


Zapisane
gnome
aktywista
*****
Wiadomości: 1849


« Odpowiedz #1 dnia: Kwietnia 24, 2020, 14:06:42 pm »

Czekam na pierwsze statystyki jakie się pojawią po otwarciu kościołów i znormalizowaniu Mszy.
Czekam - jak to się mówi - z duszą na ramieniu.
Zapisane
Podczas jednej z ceremonii w Bazylice św. Piotra, gdy wnoszono na sedia gestatoria papieża św. Piusa X, lud rzymski żywiołowo zareagował oklaskami, Papież widząc entuzjazm wiernych rozkazał zatrzymać pochód. Gdy tłum się uciszył rzekł do wiernych, że *nie należy czcić sługi w domu jego Pana.
Hubertos
aktywista
*****
Wiadomości: 795


Swiecki katolik ;)

« Odpowiedz #2 dnia: Kwietnia 24, 2020, 15:44:30 pm »


Widoczne już są efekty zarządzeń rządowych dla Kościoła w Polsce.

https://dorzeczy.pl/religia/137691/kosciol-ma-problemy-finansowe-tak-zle-nie-bylo-nigdy.html

Zastanawiam jakie mogą być inne następstwa obecnej sytuacji. Wiele osób może już nie wrócić do stałej obecności na Mszy Św. Szczególni Ci, którzy robili to głównie z poczucia "tradycji" lub spotkań towarzyskich. Czy to coś zmieni w wielu parafiach. Myślę, że tak. Tylko w którą stronę to zaprowadzi Kościół. Może hierarchia się obudzi, choć taki scenariusz jest dla mnie zbyt optymistyczny.

[/size]
[/size]Ksiadz, przyjaciel naszej rodziny (pracuje za granica na 'misjach' w jednym z krajow zachodnich), rozmawial z moimi dziadkami (84 & 77 lat), ze powinni, w zwiazku ze swoimi chorobami i stanem zdrowia (bialaczka i ciagle trwajaca rekonwalescencja po kilku zawalach w krotkim czasie) rozwazych rezygnacje z chodzenia na Msze na stale. Babcia to wyklucza, ale dziadek (z bialaczka) stwierdzil, ze jesli nie bedzie mogl jezdzic na ryby i na zakupy, bo mu wszyscy zabraniaja, to i do kosciola chodzic nie bedzie. Zakladam, ze takich osob, nastraszonych, bedzie sporo.
[/size]
[/size]Do tego dojda ludzie, ktorzy do tej pory chodzili, bo tak trzeba, albo bo nie wyobrazali sobie niedzieli bez Mszy. Teraz - maja to od ponad miesiaca. I swiat sie nie zawalil. Imo, blad Kosciola (rowniez w Polsce) byl taki, ze biskupi wydajac swoje postanowienia o dyspensie i tlumaczac, ze Msza on-line jest wystarczajaca nie dosc silnie i nie dosc wyraznie zaznaczali, ze to jest jedynie sytuacja wyjatkowa i ze tylko w takiej sytuacji Msza on-line moze zastapic te prawdziwa.
[/size]A przeciez niewiele jest rodzin takich jak moi rodzice czy tez rodzina mojego chrzesniaka - maja jeden pokoj w sobote wysprzatany, ustawione KRZESELKA (nie fotele), stolik z laptopem przykryty bialym obrusem (ojciec nawet zrobil male aspersorium z poroza jelenia przy drzwiach ;) ), i w niedziele ten pokoj traktowany jest jak kaplica - ubieraja sie odswietnie, przygotowuja do Mszy, rodzina mojego chrzesniaka dodatkowo odmiawia w tym pokoju wspolnie Koronke faustynowska po obiedzie okolo 15. Wiekszosc moich znajomych (jesli wcale) oglada Msze on-line w pidzamie, kapciach i popijajac kawke. Czy ci ludzie wroca do Kosciola po okresie pandemii? Watpie.
Zapisane
Nie jestem osoba duchowna - ale bylem w zakonie :D
Sindarin
bywalec
**
Wiadomości: 81


Litera Tura - blog literacki
« Odpowiedz #3 dnia: Kwietnia 24, 2020, 16:40:31 pm »

Mogli zlekceważyć straszenie Szumiego i pozwolić wiernym na uczęszczanie na mszę. W przypadku akcji policyjnych notowania PiS-u mocno by leciały w dół - dwie pieczenie na jednym ogniu. Cóż, kościół katoludzki słucha ludzi i tak na tym wypada. Może co bogatsi biskupi dorzucą się z własnego?
Zapisane
Zapraszam na blog literacki https://ltura.blogspot.com/
Młody Zgred
bywalec
**
Wiadomości: 80

« Odpowiedz #4 dnia: Kwietnia 24, 2020, 17:42:15 pm »

Według mnie biskupi chcieli "wyjść z twarzą" z tego kryzysu, próbując współpracować z władzą państwową. Nie wiem, jak bardzo dali się (w ich mniemaniu) wykorzystać tej władzy, ale efekty tego aliansu wszyscy widzimy. Obawiam się, że i tym razem hierarchowie nie nauczą się niczego w tej sprawie. Smutne, że gorliwość hierarchów w przestrzeganiu obecnych przepisów państwowych jest o wiele większa, niż w walce z przepisami (aborcja, rozwody), które atakują wprost nauczanie Naszego Pana, Jezusa Chrystusa.

Zapisane
solid
uczestnik
***
Wiadomości: 207

« Odpowiedz #5 dnia: Kwietnia 24, 2020, 19:51:36 pm »

Ja osobiście myślę, że nie ma wielkiego zagrożenia w tym, że ludzie przyzwyczają się do transmisji online i potem już do kościoła nie wrócą. Polska, niestety, laicyzuje się dość gwałtownie, ale ci, którzy mieli przestać chodzić do kościoła, już to dawno zrobili i pandemia nie ma na to zjawisko wielkiego wpływu. Natomiast ci, którzy praktykują, myślę że tęsknią za możliwością powrotu do kościoła i zrobią to przy najbliższej okazji. Oczywiście, zawsze będą tacy, którzy uznają, że transmisja online jest dla nich wygodniejsza, tak samo jak w latach '80, gdy wprowadzono radiową transmisję mszy św., znaleźli się ludzie (sam pamiętam taki przypadek w mojej rodzinie), którzy z wygodnictwa odpuścili sobie chodzenie do kościoła, zadawalając się transmisjami radiowymi. Myślę jednak, że takich ludzi w porównaniu z ogółem praktykujących będzie garstka. Jednak, gdy oglądam transmisje NOM z mojej parafii, zaczynam dostrzegać zupełnie inne zagrożenie, mianowicie że w Polsce teraz upowszechniana będzie handkomunia. Dotychczas Polska była bastionem komunii do ust i chociaż już kilkanaście lat temu biskupi zezwolili na handkomunię, wśród wiernych nie odnotowano wielkiego zainteresowania, nawet sami przedstawiciele Kościoła tłumaczyli, że bardziej jest to "ułatwienie" dla cudzoziemców przebywających w Polsce niż chęć zmiany obyczajów polskich katolików. Niestety, teraz podczas pandemii zaczyna być inaczej. Oglądając transmisje obserwuję, że kościelny, lektorzy, ministranci jak jeden mąż przerzucili się na handkomunię, a nielicznych obecnych w kościele w wiernych ustawia się w dwóch kolejkach: jedną "do ust", drugą "do ręki". Obawiam się, że to się może przyjąć, może nawet tak być, że po pandemii ponowne wpuszczenie wiernych do kościołów będzie uzależnione przez władze świeckie od wprowadzenia handkomunii jako formy obowiązkowej (oczywiście motywowane to będzie względami higienicznymi), a Kościół na to przystanie i będzie jeszcze propagował handkomunię.
Zapisane
Matko Nowohucka, Polak Cię prosi
Ze łzami w oczach modły zanosi
Matko Nowohucka, ratuj nas w potrzebie
Może ostatni raz jesteśmy u Ciebie
Major
aktywista
*****
Wiadomości: 3634

« Odpowiedz #6 dnia: Kwietnia 24, 2020, 21:38:01 pm »

Efekt to utwierdzenie się na stałe komunii dołapnej.
Zapisane
Młody Zgred
bywalec
**
Wiadomości: 80

« Odpowiedz #7 dnia: Kwietnia 25, 2020, 00:04:17 am »

To bardzo straszna wiadomość. Tylko czy wszyscy wierni zgodzą się na handkomunię. Raczej polski ruch oporu wobec tych zmian nie przyjmie masowej skali, ale na pewno pojawią się oazy anty-handkomunii. Zastanawiam się, czy hierarchowie wtedy zaakcpetują te punkty oporu dla ich ulubionego "świętego" - "świętego spokoju", czy jakoś zareagują  ???
Zapisane
Fideliss
aktywista
*****
Wiadomości: 932

« Odpowiedz #8 dnia: Kwietnia 25, 2020, 08:20:57 am »

Trudno nie zgodzić się z tym co pisze pan solid. Podzielam wizję. Chyba że zgodnie z zasadą - jak strach u (p)upy do do pokuty - nastąpi renesans wiary.
Anyway, zapamiętamy sobie ten rok 2020, oj zapamiętamy. Tak jak liczymy czas ; przed nasza erą, a właściwie ante Christum natum i post Christum natum, tak będziemy odnosić się do czasu . . . przed wirusem i po wirusie.
Przeraża mnie wizja kryzysu gospodarczego, wielkiej bidy i nędzy.
Ja już jestem w konradowskiej strefie cienia (The Shadow Line) ale młodych szkoda.
I pomyśleć, że gdybym teraz umarł, córka mieszkająca za granicą, nie mogłaby przyjechać na pogrzeb, a jeszcze na początku lutego była na pogrzebie matki.

Co pozostaje? In Te Domine speravi, non confundar in aeternum. A tak po świecku; Dum spiro, spero.
Zapisane
Teresa
aktywista
*****
Wiadomości: 1381

« Odpowiedz #9 dnia: Kwietnia 25, 2020, 10:06:12 am »

Moja parafia już ponad miesiąc temu ogłosiła: "Komunię św. przyjmujemy wyjątkowo na rękę."
Zapisane
ratio
rezydent
****
Wiadomości: 488

« Odpowiedz #10 dnia: Kwietnia 25, 2020, 22:11:59 pm »

Moja parafia już ponad miesiąc temu ogłosiła: "Komunię św. przyjmujemy wyjątkowo na rękę."
Zaczyna przybywać "wyjątków".
Popisał się biskup opolski, który zabronił umieszczać w internecie wcześniej transmitowanych przekazów nabożeństw.

Dekret biskupa opolskiego, pkt 9, jest co najmniej dziwny
Nie wolno zapisywać czynności liturgicznych i oglądać je w powtórkach? Myślę, że po prostu należy pouczyć wiernych, iż uczestnictwo we Mszy wirtualnej wymaga bycia w jedności duchowej z celebrowaną akcją liturgiczną, czyli przekaz ma być NA ŻYWO.
Bo co jest niestosownego w odsłuchiwaniu np. ciekawej homilii, lub wpatrywaniu się w liturgiczne czynności, sprawowane na chwałę Bożą?
Myślę, że w diecezji zawiodła katecheza przysposabiająca katolików do prawidłowego rozumienia posługiwania się wirtualnymi środkami przekazu dla pożytku duchowego. Ale pouczenia w tym zakresie to obowiązek duszpasterski, o którym Ksiądz Biskup jakoś nie wspomniał.
Poniżej podaję fragment tej biskupiej troski - tylko o co?
Propozycje przedstawione w Dekrecie przez Biskupa opolskiego wydają się na czasie, jednak pkt. 9 jest - moim zdaniem - dziwny.

Cytuj
https://www.diecezja.opole.pl/index.php/homepage/aktualnosci/2554-nowy-dekret-biskupa-opolskiego
Opole, dnia 20 kwietnia 2020 roku
Nr 16/2020/A/KNC-K

DEKRET
II
W trosce o zdrowie wiernych w obliczu rozprzestrzeniającej się pandemii i w nawiązaniu do „Noty Penitencjarii Apostolskiej odnośnie sakramentu pojednania w obecnej sytuacji pandemii” z dnia 20 marca 2020 roku, „Zarządzenia Rady Stałej KEP” (nr 1/2020 z dnia 12 marca 2020 roku), „Reskryptu Kongregacji ds. Kultu Bożego” z dnia 17 lutego 1997 roku (Prot. n. 353/97/L) oraz „Rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii” z dnia 19 kwietnia 2020 roku (Dz.U. 2020 poz. 697), z dniem dzisiejszym na terenie Diecezji Opolskiej postanawiam, co następuje.

1. Do odwołania przedłużam dyspensę ogólną od obowiązku uczestnictwa we Mszy świętej dla wszystkich wiernych przebywających na terenie Diecezji Opolskiej w niedziele i dni świąteczne.

2. Na drzwiach kościoła należy wywiesić informację o jego powierzchni użytkowej wraz ze wskazaniem liczby osób, które mogą uczestniczyć w obrzędach religijnych, wg przelicznika: 1 osoba na 15 m2, z wyłączeniem celebransa i usługujących. Dane o powierzchni użytkowej kościoła znajdują się w inwentarzu parafialnym oraz w książce obiektu budowlanego.

3. W przylegających do kościołów placach i parkach nie obowiązuje przelicznik podany wyżej, lecz zasada dystansowania się, zgodnie z którą znajdujące się tam osoby powinny przebywać w odległości minimum ok. 2 m od siebie. Komunii świętej należy udzielać najpierw wiernym znajdującym się wewnątrz kościoła, a następnie tym, którzy stoją na placu przed nim, informując ich uprzednio, aby nie wchodzili do środka świątyni.

4. Uroczystości pogrzebowe należy ograniczyć do trzeciej stacji (przy grobie). Może brać w nich udział nie więcej niż pięćdziesiąt osób, nie wliczając celebransa, usługujących i pracowników firmy pogrzebowej. Msza pogrzebowa może być odprawiona bez ciała w dniu pogrzebu albo w terminie późniejszym, w zależności od ustaleń z rodziną zmarłej osoby, z zachowaniem ograniczeń z pkt. 2 i 3.

5. Wierni mają obowiązek zakrywania ust i nosa w obiektach kultu religijnego oraz w ich otoczeniu częścią odzieży, maską, maseczką bądź przyłbicą także podczas trwania obrzędów liturgicznych. Dotyczy to również usługujących. Z tego obowiązku wyłączeni są jedynie duchowni i to tylko w trakcie sprawowania kultu religijnego. Przystępując do Komunii świętej wierni winni odsłonić usta, nie dotykając zewnętrznej części elementu ochronnego.

6. Usta i nos mają mieć zasłonięte wszystkie osoby, tak duchowne, jak świeckie, które przyjmują interesantów w kancelarii parafialnej czy zakrystii.

7. Znosi się ograniczenia dotyczące korzystania z cmentarzy, z wyłączeniem tego, o czym mowa w pkt. 4.

8. Zachęcam do częstego korzystania ze specjalnego formularza Mszy świętej „W czasie pandemii”. Nakazuję śpiewanie suplikacji podczas każdej Mszy świętej z prośbą o zachowanie od epidemii, zdrowie i deszcz. Sprawowanie kultu Bożego w tych intencjach jest naszym obowiązkiem i wkładem w walkę z epidemią. Należy także zachęcać wiernych do osobistej modlitwy, szczególnie w Godzinie Miłosierdzia, o powstrzymanie epidemii i suszy oraz o potrzebne siły dla wszystkich zmagających się z tymi żywiołami.

9. Nie wolno udostępniać nagrań obrzędów kultu religijnego po ich zakończeniu. Mogą być one jedynie transmitowane w czasie rzeczywistym (live streaming). Wszystkie historyczne nagrania, znajdujące się na stronach internetowych parafii oraz w ich mediach społecznościowych, które zawierają obrzędy religijne, mają być usunięte w ciągu 7. dni, liczonych od dnia promulgacji tego Dekretu. Można jednak pozostawić zdjęcia.

10. Osoby niepełnoletnie, czyli przed 18. rokiem życia, nie mogą być dopuszczane do służby przy ołtarzu, dopóki zawieszone są zajęcia w szkołach.
(...)
« Ostatnia zmiana: Kwietnia 26, 2020, 00:50:52 am wysłana przez ratio » Zapisane
casimirus
rezydent
****
Wiadomości: 396


« Odpowiedz #11 dnia: Kwietnia 25, 2020, 22:44:52 pm »

W mojej okolicy w poprzednią niedzielę w kilku kościołach pojawiły się ogłoszenia w tym stylu:

Limity wiernych uczestniczących w nabożeństwach zostały zwiększone. W naszym kościele parafialnym jest to 41 osób; można uczestniczyć również na zewnątrz kościoła. W tym celu zainstalowane zostały na wieży dodatkowo 2 głośniki, a więc łącznie jest ich na zewnątrz 8. Teren  wokół kościoła i przy plebanii uważamy za teren wspólnej Mszy – będzie możliwość przyjmowania na zewnątrz Komunii św. Na zewnątrz umieścimy krzesła i ławki z uwzględnieniem przepisowych odległości.

Proboszczowie z tych parafii niekoniecznie są jakoś szczególnie wierzący, ale wydaje się, że ich przesłanie jest jasne: parafianie wróćcie na niedzielne Msze ;-) no i na tacę dajcie. Zalecenie jest mądre: jest ciepło i dla ludzi, dla których Msza coś znaczy, nie powinno być problemem postanie lub posiedzenie pod kościołem 45 minut.
Ciekaw jestem co jutro z tego wyjdzie - obawiam się, że niewielu posłucha: pod kościołem niewygodnie, ubranie można se pobrudzić, ptak może narobić z góry, deszcz może spaść, co ludzie powiedzą, którzy przejeżdżają koło kościoła, a poza tym jest przecież dyspensa od biskupa, a to przecież tylko msza.

Sytuację mogłoby jakoś uratować urzędowe zakończenie dyspensy: od 3 maja, od Wniebowstąpienia, od Zesłania... Ale żaden biskup tego nie zrobi, bo nie miałby już świętego spokoju.

Gangrena będzie się ciągnąć, zwłaszcza, że przesłanie polityków jest jasne: nie będziecie grzeczni - zrobimy wam wirusa przez dwa lata i kasy nie będzie. Następuje weryfikacja. Nie wiem ilu wróci, ale  weryfikacja następuje i obawiam się, że będzie bolesna.

Cóż można tylko powtórzyć za jakimś klasykiem: to nie kryzys, to efekt.
« Ostatnia zmiana: Kwietnia 25, 2020, 22:47:38 pm wysłana przez casimirus » Zapisane
Pentuer
aktywista
*****
Wiadomości: 854

« Odpowiedz #12 dnia: Kwietnia 25, 2020, 23:03:05 pm »

Jak będzie wyglądało „odmrażanie kościołów”? Czy wierni powrócą do świątyń?

Rzadko zaglądam na ten portal, ale artykuł naprawdę dobry.
Zapisane
Ecclesia ibi est, ubi fides vera est - (S. Hieronymus, Ecclesiae Doctor)
solid
uczestnik
***
Wiadomości: 207

« Odpowiedz #13 dnia: Kwietnia 25, 2020, 23:47:36 pm »


I pomyśleć, że gdybym teraz umarł, córka mieszkająca za granicą, nie mogłaby przyjechać na pogrzeb, a jeszcze na początku lutego była na pogrzebie matki.


Szanowny Panie Fidelissie, oczywiście życzę długich lat życia i przetrwania tych ciężkich czasów. Ale Pańska wypowiedź skłoniła mnie do takiej refleksji. Dosłownie dzisiaj słyszałem w pracy historię o człowieku, który wrócił z Niemiec (gdy się jeszcze dało) na pogrzeb ojca i wsadzono go w kwarantannę, nie pozwalając mu wziąć udziału w tym pogrzebie. Tak sobie myślę, że nieludzkie są te kwarantanny. Nawet więzień dostaje przepustkę na pogrzeb rodziców, a człowiekowi nie skazanemu za nic nie pozwala się wypełnić tego podstawowego obowiązku, nie tyle katolickiego czy chrześcijańskiego, ale po prostu ludzkiego. Ale może powinniśmy się cieszyć, że w ogóle nasza władza w łaskawości swojej pozwala jeszcze na odprawianie pogrzebów, choć z ograniczoną liczbą uczestników? We Włoszech już nawet pogrzebów się nie odprawia, tylko zmarłych chowa anonimowo, jakby ich wyrzucano do śmieci.
Zapisane
Matko Nowohucka, Polak Cię prosi
Ze łzami w oczach modły zanosi
Matko Nowohucka, ratuj nas w potrzebie
Może ostatni raz jesteśmy u Ciebie
Michal260189_T
aktywista
*****
Wiadomości: 1364

« Odpowiedz #14 dnia: Kwietnia 26, 2020, 17:53:08 pm »

Do bez imiennej mogiły jak w czasach sowieckich
Zapisane
Sancte Michael Archangele, defende nos in proeli.....
Strony: [1] 2 3 4 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Kościół podczas pandemii i po niej « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.19 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!