Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Sierpień 08, 2020, 09:26:52 am

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
Skauci św. Bernarda

http://ssbc.pl/
218374 wiadomości w 6296 wątkach, wysłana przez 1560 użytkowników
Najnowszy użytkownik: nonez
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: FSSPX Współczujący dla zboczeńców
« poprzedni następny »
Strony: 1 2 [3] 4 5 6 Drukuj
Autor Wątek: FSSPX Współczujący dla zboczeńców  (Przeczytany 4018 razy)
Adimad
aktywista
*****
Wiadomości: 1213

« Odpowiedz #30 dnia: Kwiecień 24, 2020, 09:09:12 am »

Cytuj
Kiedy słyszę, że jakiś zwyrodnialec skrzywdził dzieci a później go przeniesiono żeby tuszować sprawę... no ale skoro trzeba było go przenosić tzn. że był skandal, wiedział ojciec jeden i drugi, matka, sąsiadka, 100 osób w parafii a kolejne 200 szeptało po kątach że jest "niepewny". I wszystko się rozeszło bo został przeniesiony? Nikt go nie odwiedził?

Co pan ma na myśli? Postuluje pan samosąd? To nie jest dobre rozwiązanie. Może w sytuacji kompletnej atrofii prawa stanowionego, w jakiejś przysłowiowej Somalii, czy na innym Dzikim Zachodzie. Ale tu mówimy, bądź co bądź, o warunkach, w których funkcjonuje zarówno aparatura kościelna (czy też "bractwowa"), jak i państwowa (świecka). O ile nie kupuję teorii według której "...dziesiąt procent tych wszystkich oskarżeń to lipa", o tyle oczywiście uważam, że wszystkim należą się normalne procesy. A nie topienie w rzece po kryjomu czy wywożenie do lasu; albo jakieś pogróżki w rodzaju "dotknij jeszcze raz mojej córki...". --- Co więcej, tego typu strategia, gdyby ją nawet z powodzeniem zastosować i gdyby jakimś cudem nie skończyła się krzywdą niewinnie oskarżonych, to i tak służyłaby właśnie tym ludziom, tym przełożonym, którzy chcieliby takie sprawy ukrywać. Pod pozorem tego, by "nie gorszyć maluczkich", bo przecież "nie można podważać zaufania". I wtedy taki jeden z drugim przełożony mógłby powiedzieć parafianom gdzieś w zakrystii: "Ale o co wam chodzi...? No przecież XXX dostał po pysku, wyjechał z miasta, a po co teraz rozdmuchiwać sprawę, na co te gazety, na co jakaś policja, załatwiliśmy sprawy po swojemu...". Niczym u jakichś ultra-ortodoksów w Izraelu albo Cyganów. Tak nie wolno traktować ludzi, nie wolno im rzucać tego rodzaju "rozwiązań" i obłudnie tłumaczyć, że to dlatego, iż "kara jest ważniejsza niż nagłaśnianie".

Zresztą, w dzisiejszych czasach mass-mediów, to tak naprawdę utrata reputacji, ujawnienie nazwisk, ujawnienie zdjęć - jest większą karą niż siedzenie w ciemnicy albo chłosta.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 24, 2020, 09:13:20 am wysłana przez Adimad » Zapisane
Sławek125
aktywista
*****
Wiadomości: 1534

« Odpowiedz #31 dnia: Kwiecień 24, 2020, 09:24:58 am »

Czy mozna ten tytuł watku napisac po polsku, znaczy przetłumaczyć na polski, bo to co widnieje to jakis gógle tłumacz przetlumaczył. Panie Adimadzie, pan napisal.... A nie topienie w rzece po kryjomu czy wywożenie do lasu; albo jakieś pogróżki w rodzaju "dotknij jeszcze raz mojej córki..." Gdzie ktos takie procedury sugeruje? Kto cos ukrywa? W oswiadczeniu amerykańskiego FSSPX wyraznie napisano, że w przypadku ks .Abbeta czy innych, toczą sie procesy karne i Bractwo współprcuje z wymiarem sprawiedliwości. Po wyniku procesu kard. Pella, doradzałbym daleko idacą wstrzemięzliwosc w ferowaniem wyroków przed zakończeniem postepowania sadowego.
Zapisane
Adimad
aktywista
*****
Wiadomości: 1213

« Odpowiedz #32 dnia: Kwiecień 24, 2020, 09:34:40 am »

No, pan gnome zasugerował, że prawdziwi mężczyźni powinni w takich sytuacjach "odwiedzać" inkryminowane osoby oraz, że "chodzenie z tym na policję" jest "nieprawdopodobne".

Co do reszty: a CM z kolei odpowiedział na oświadczenie Bractwa. O tu: https://www.churchmilitant.com/news/article/church-militants-response-to-sspx

-the conviction and imprisonment of SSPX priest Fr. Christophe Roisnel in 2016 for the rape and torture of three women (a priest Fellay was willing to let loose after only two years of prayer and penance in a monastery)
-the conviction and imprisonment of SSPX priest Fr. Frédéric Abbet for sexually abusing three boys (more details below)
-the conviction and imprisonment of Fr. Uribe Silviano Bernabe for sexually assaulting a girl and an adult woman
- the canonical conviction of SSPX priest Fr. Philippe Peignot for sexually abusing boys (whose ban on access to children was lifted by Fellay)
- the sexual abuse of multiple boys by former SSPX priest Fr. Douglas Laudenschlager, the first U.S. priest ordained by Abp. Lefebvre

(…)

It's also laughable that the SSPX blames its failure to report known abusers to police on a "lack of infrastructure." As if a "lack of infrastructure" is what prompted Fellay to lift a ban on gay pederast Fr. Philippe Peignot (found guilty of abusing an 11-year-old boy, among others), allowing him to be around more young boys. 

As if "lack of infrastructure" is what prompted Schmidberger to sit on the allegations against Peignot for a year — before transferring him to another congregation, where he would go on to abuse more boys.

As if "lack of infrastructure" is what prompted Lefebvre to ordain a known homosexual predator who had earlier been kicked out of the SSPX seminary for his sexual propositioning of a seminarian.

As if lack of infrastructure is what prompted Fellay to limit rapist Fr. Roisnel's punishment to two years of prayer and penance in a monastery before letting him loose. Thanks be to God the police found him and delivered him to justice, rather than waiting on the soft "justice" of the SSPX.

Was it that "lack of infrastructure" that led three SSPX priests to counsel Kyle White not to report child rapist Peter Palmeri to police?

Was it that "lack of infrastructure" that prompted Fellay to move pederast Fr. Abbet to live in a priory right next door to a school, where he abused three boys and now languishes in prison for his crimes?


Mnie tam nie zależy na atakowaniu Bractwa. Jeżeli w przekonujący sposób odbiją zarzuty, to w porządku. Jeżeli nie, to nie. Weźmy np. sprawę ks. Roisnela. Z tego, co na szybko wygooglowałem, to faktycznie tak to wyglądało: dostał wewnątrz-bractwową pokutę i dopiero świecka policja sama go jakoś dojechała. Niczym paręnaście lat wcześniej przesympatycznego pana Pawła Touviera, który również wyciszał się na starość w murach Bractwa [oczywiście tam chodziło o innego typu sprawy].

Cały czas kręcimy się wokół jednego: że Bractwo jeżeli tylko mogło, to nie nagłaśniało tych spraw; że jeżeli już musi, to wydaje lakoniczne oświadczenia w stylu "no co, przecież współpracujemy, a wyrok to sprawa sądu, także odwalcie się". Wie pan, przerabiałem podobne rzeczy, poznając od wewnątrz pewne organizacje, oczywiście tam nie chodziło o pedofilię, ale o różne jakieś-tam duperele, którymi takie organizacje, polityczne powiedzmy, zawsze żyją. I też można było usłyszeć: "nie wywlekajmy", "nie teraz", "niech minusy nie przesłonią nam plusów", "komu to służy?", "dobra, pogadałem z nim, już po sprawie, nie ciągnijmy tego". "Lojalność", "dyskrecja", "odpowiedzialność", może jeszcze "działanie w zespole", jak w korpo. To właśnie mi się nie podoba.

Gdyby tak nie było, to o tych wszystkich przypałowych sprawach czytalibyśmy przez lata nie w świeckiej prasie czy anty-bractwowych periodykach, tylko w "Zawsze Wierni" i na news.fsspx.pl. Czemu nie? Skoro można informować o sukcesach, to również o porażkach. To można by nazwać transparentnością.

Oczywiście to nie jest żadna specyfika Bractwa jako takiego. U sedeków, dajmy na to, jak się dobrze przyjrzeć, też są podobne przypały, były kiedyś całe strony o skandalach wokół bodajże szkoły im. św. Gertrudy itd.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 24, 2020, 09:46:16 am wysłana przez Adimad » Zapisane
Sławek125
aktywista
*****
Wiadomości: 1534

« Odpowiedz #33 dnia: Kwiecień 24, 2020, 10:26:55 am »

Panie Adimadzie, zarzuty są powazne i sądy muszą je zbadać dla dobra Bractwa i wiernych. Proszę Pana, podobna histeria miała miejsce w przypadku kard. Pella. Internetowo został skazany i wyrok wykonano, na tym forum równiez. Jakimś dziwnym trafem, sprawa jego uniewinnienia nie spotkała sie z ŻADNYM zainteresowaniem, równiez na tym forum. Mój wpis na ten temat miał 0.0000 odzewu. Jednego przepraszam zaden z obrońców maluczkich z siebie nie wykrztusił. Ze spokojem moge więc powiedzieć, że na pewno się nie przyłącze do sfory hipokrytów i nienawistników dopóki nie usłysze prawomocnego wyroku. Chwalic Boga, w us są jeszcze sądy. Pamiętam tutaj plucie na ks. Jankowskiego, bp Wesołowskiego, Szkodonia. Byłem chyba jedynym, który się od tego dystansował. Więc prosze mi nie przypisywać własnej hipokryzji. Jeszcze raz pytam, gdzie są wszyscy ci, którzy już skazali kard. Pella? Nie wypalił scenariusz, teraz sfora przeskoczyła na Bractwo.
Zapisane
Hubertos
aktywista
*****
Wiadomości: 548


Swiecki katolik ;)

« Odpowiedz #34 dnia: Kwiecień 24, 2020, 10:33:21 am »

Ja z gory zakladam, ze oskarzenia wobec ksiezy sa prawdziwe. Bylem swiadkiem i ofiara molestowania, po tym jak matka innego ministranta (moja do dzisiaj nie wie), ksiedza przeniesiono i nie wierze, ze nie probowal z innymi chlopcami. Organizowal 'plebanskie czwartki' - zapraszal 'ulubionych' ministrantow na plebanie, pozwalal korzystac z internetu (a wtedy to bylo cos, koniec lat 90.), lupalismy orzechy, opowiadalismy sobie dowcipy. Z czasem ksiadz zachowywal sie bardziej swobodnie. Ciezko jest o tym pisac, chociaz pewnie stary slawek125 napisze, ze wielkie mi halo, nic sie nie stalo. Ksiadz chwalil sie, ze pod sutanna nie nosi nic, latem. I tlumaczyl (mielismy po 8-12 lat!), ze to fajnie wyglada, jak mu sie 'gorka' robi na sutannie. Kiedys to prezentowal. Wypytywal czy 'nam sie gorka robi'. Sadzal chlopakow na kolanach 'bo brakowalo miejsca na sofie'. Mnie rowniez. Zdazalo mu sie przypadkiem zlapac za genitalia. Nie wiem, czy z innymi chlopakami nie robil wiecej. Tak, wiem, zaraz pan Slawek powie 'No i co sie stalo? Pryszczate i mlode to tero sa miekkie'. Ksiadz jest proboszczem, spotkalem go, gdy bedac w zakonie zostalem zaproszony na prymicje, na ktorych zboczeniec sie pojawil. Nawet mnie poznal i jak gdyby nigdy nic, podszedl do mnie, zeby sobie porozmawiac...Zaluje, zaluje, ze wtedy nie dostal w pysk. Zaluje, ze nie zglosilem wtedy tego nigdzie - a zglaszanie teraz nie ma sensu, bo bylbym 'zjedzony' przez katolikow typu Slawek125, ktorzy zarzuciliby 'TERO SE PRZYPOMNIOL, A PRZEZ 20 LAT NIE, TO JE PODEJRZANE, PININDZY CHCE OD KOSCIOLA'.
Zapisane
Nie jestem osoba duchowna - ale bylem w zakonie :D
Adimad
aktywista
*****
Wiadomości: 1213

« Odpowiedz #35 dnia: Kwiecień 24, 2020, 10:41:01 am »

Cytuj
Pamiętam tutaj plucie na ks. Jankowskiego, bp Wesołowskiego

Wait, pan sugeruje niewinność Jankowskiego i Wesołowskiego? To ci dopiero. Aha, "bo wyroku nie ma". Pan Hubertos też przecież nie ma nagrań audio-wideo i zdjęć, czyli jedynych rzeczy, które mogą uchodzić za "pewne dowody" w tego typu sprawach (w końcu świadkowie mogą kłamać itd.). No i co z tego? Ma pecha? No jasne, w pewnym sensie ma...
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 24, 2020, 10:43:36 am wysłana przez Adimad » Zapisane
Sławek125
aktywista
*****
Wiadomości: 1534

« Odpowiedz #36 dnia: Kwiecień 24, 2020, 10:47:34 am »

To sorry panie Hubertosie, nie wiedziałem. Teraz rozumiem, skad ta gerontofobia. Zapewniam pana, ze z mojej strony nic panu nie grozi. No ale z tym cos trzeba robić, tak nie mozna zyć.
Zapisane
Hubertos
aktywista
*****
Wiadomości: 548


Swiecki katolik ;)

« Odpowiedz #37 dnia: Kwiecień 24, 2020, 10:53:27 am »

Cytuj
Pamiętam tutaj plucie na ks. Jankowskiego, bp Wesołowskiego

Wait, pan sugeruje niewinność Jankowskiego i Wesołowskiego? To ci dopiero. Aha, "bo wyroku nie ma". Pan Hubertos też przecież nie ma nagrań audio-wideo i zdjęć, czyli jedynych rzeczy, które mogą uchodzić za "pewne dowody" w tego typu sprawach (w końcu świadkowie mogą kłamać itd.). No i co z tego? Ma pecha? No jasne, w pewnym sensie ma...


Na Wesolowskiego to nawet nagrania sa - bo jak arcybiskup pojawia sie na ulicy znanej z dzieciecej prostytucji w dresie to raczej nie przyszedl nawracac. Gdyby przyszedl w sutannie, albo chociaz w stroju 'krotkim' to jeszcze moznaby tak sadzic. Ale dla Slawek125 nie ma to znaczenia - wyroku niet, czlowiek niewinny.


@Slawek125 - nie mam gerontofobii, ksiadz o ktorym pisze jest zdecydowanie mlodszy od pana. Mysle, ze obecnie moze dobiegac 60-tki. Seminarium konczyl 1992 z tego co pamietam.
Zapisane
Nie jestem osoba duchowna - ale bylem w zakonie :D
Sławek125
aktywista
*****
Wiadomości: 1534

« Odpowiedz #38 dnia: Kwiecień 24, 2020, 10:53:47 am »

Cytuj
Pamiętam tutaj plucie na ks. Jankowskiego, bp Wesołowskiego

Wait, pan sugeruje niewinność Jankowskiego i Wesołowskiego? To ci dopiero. Aha, "bo wyroku nie ma". Pan Hubertos też przecież nie ma nagrań audio-wideo i zdjęć, czyli jedynych rzeczy, które mogą uchodzić za "pewne dowody" w tego typu sprawach (w końcu świadkowie mogą kłamać itd.). No i co z tego? Ma pecha? No jasne, w pewnym sensie ma...
Przypominam panu, że proces ks. Jankowskiego się odbył, za jego życia. Został uniewinniony od zarzutów. Do kogo masz pan pretensje? Do procesu bp Wesołowskiego nie doszło, bo wyzionął ducha taktownie, a moze byłoby co posłuchać. Kto wie? Pan Hubertos, to rózne dziwne sprawy opowiada. Matka kolegi doprowadziła do przeniesienia księdza, a jego własna mama nic o sprawie nie słyszała. Kozie....elektrycznej takie kity niech zapodaje, nie dorosłym ludziom.
Zapisane
Sławek125
aktywista
*****
Wiadomości: 1534

« Odpowiedz #39 dnia: Kwiecień 24, 2020, 10:55:16 am »

Panie Hubertos, pan żeś na moich chrzcinach był, że wiesz do czego sie zblizam albo przekroczyłem?
Zapisane
gnome
aktywista
*****
Wiadomości: 1834


« Odpowiedz #40 dnia: Kwiecień 24, 2020, 12:25:15 pm »

Cytuj
Kiedy słyszę, że jakiś zwyrodnialec skrzywdził dzieci a później go przeniesiono żeby tuszować sprawę... no ale skoro trzeba było go przenosić tzn. że był skandal, wiedział ojciec jeden i drugi, matka, sąsiadka, 100 osób w parafii a kolejne 200 szeptało po kątach że jest "niepewny". I wszystko się rozeszło bo został przeniesiony? Nikt go nie odwiedził?

Co pan ma na myśli? Postuluje pan samosąd? To nie jest dobre rozwiązanie.

Jasne. Za dużo lepsze uważam wywleczenie wszystkiego, pastwienie się nad ofiarą, skandal, wstyd i załamanie żyć wielu osób, całych rodzin i na koniec kilkanaście ... no góra małe kilkadziesiat miesięcy odsiadki dla zwyrodnialca.
A następnie oglądanie go uśmiechniętego na ulicy, w kościele czy gdzie tam jeszcze.
Uważam to za rozważne, rozsądne i przede wszystkim bardziej cywilizowane!
Mówiąc ostatnie zdanie gładziłem się po brodzie aby zabrzmieć dostojniej.


Co więcej, tego typu strategia, gdyby ją nawet z powodzeniem zastosować i gdyby jakimś cudem nie skończyła się krzywdą niewinnie oskarżonych, to i tak służyłaby właśnie tym ludziom, tym przełożonym, którzy chcieliby takie sprawy ukrywać. Pod pozorem tego, by "nie gorszyć maluczkich", bo przecież "nie można podważać zaufania".

Panie, mam gdzieś zaufanie. Krzywda tego typu na dziecku w wykonaniu kapłana jest czymś co (jeśli mnie pamięć nie myli) Św. Pius V nazwał zbyt obrzydliwą żeby się nią zajmować. Nie ma się czym zajmować a już na pewno trzeba trzymać "intelektualistów" daleko od rozpraw na ten temat bo skończymy wszyscy jak społecznie winny zachowaniu tego "biednego" człowieka a nasze dzieci będą zboczeńcy w szkołach uczyć masturbacji ... zaraz, zaraz, zabrzmiało strasznie znajomo!
Powtarzam, ten problem należy wypalić żywym ogniem a nie deliberować na ten temat.

Zresztą, w dzisiejszych czasach mass-mediów, to tak naprawdę utrata reputacji, ujawnienie nazwisk, ujawnienie zdjęć - jest większą karą niż siedzenie w ciemnicy albo chłosta.

Niezłe żarty. Ujawnienie danych pedofila jest gorszą karą niż więzienie. Dlatego, postuluje Pan aby zwyrodnialców zgłaszać i wsadzać do więzień. Niech sobie te kilkadziesiąt miesięcy (małe kilkadziesiąt o ile nie kilkanaście) dobrze przemyślą swoje brzydkie, brzydkie postępowanie.
Ujawnienie danych pedofila jest gorszą karą niż więzienie? Dlaczego? Może dlatego, że istnieje głębokie poczucie niesprawiedliwości i zupełnego bezsensu i braku logiki w dzisiejszym "wymiarze niesprawiedliwości" i czy to bliscy, czy mężczyźni z okolicy czy w końcu inni więźniowie instynktownie w tak drastycznej sprawie nie chcą odpuścić wymierzenia sprawiedliwości?

No, pan gnome zasugerował, że prawdziwi mężczyźni powinni w takich sytuacjach "odwiedzać" inkryminowane osoby oraz, że "chodzenie z tym na policję" jest "nieprawdopodobne".
Oczywiście, że jest nieprawdopodobne. Nie zdołałbym się do tego zmusić.

Retorycznie się pytałem gdzie są ojcowie, wujkowie, dziadkowie tych dzieci? Gdzie? No i Pan mi niechcący odpowiedział trochę na to pytanie.

Powtarzam się ale ta zdechła cywilizacja nie zasługuje na to żeby istnieć. Słusznie kolonizują ją i podbijają ludy dzikie  ponieważ nie ma w niej już tkanki żywej.
Zapisane
Podczas jednej z ceremonii w Bazylice św. Piotra, gdy wnoszono na sedia gestatoria papieża św. Piusa X, lud rzymski żywiołowo zareagował oklaskami, Papież widząc entuzjazm wiernych rozkazał zatrzymać pochód. Gdy tłum się uciszył rzekł do wiernych, że *nie należy czcić sługi w domu jego Pana.
Adimad
aktywista
*****
Wiadomości: 1213

« Odpowiedz #41 dnia: Kwiecień 24, 2020, 12:36:32 pm »

Pan ma o cywilizacji chrześcijańskiej chyba wyobrażenie z filmów fantasy :-) Likwidacja samosądów, wróżdy rodowej i tego typu rzeczy to nieraz była jedna z pierwszych rzeczy, jaką porządny, chrześcijański król robił po przyjęciu chrztu. Kilka lat temu była taka sprawa, niejakiego "Krystka", jak to mówiono. Ojciec jednej z jego ofiar, z pochodzenia Ormianin, pokierował się właśnie takim pańskim ideałem "męskiej cywilizacji" i postanowił sam wymierzyć sprawiedliwość. Tyle że pomylił osobę. Nie tego zaatakował. No, zdarza się.

Zamach młotkiem był krótki i szybki. Trafił dwukrotnie w szyję. Wspólnik upadł, Armen usiadł na nim okrakiem i zadał kilka ciosów nożem, w tym dwa w klatkę piersiową. W tym momencie do środka wpadł parkingowy i go odciągnął. Armen nie szarpał się, był wyraźnie oszołomiony. Wyciągnął tylko zdjęcie Anaid, skierował je w stronę leżącego kolegi i powiedział: - Zdychaj za moją córkę. Bóg jest sprawiedliwy. (...)  Obrońcy Armena T., na ostatniej rozprawie, która miała miejsce pod koniec stycznia, przekonywali sąd do wzięcia pod uwagę różnic kulturowych i religijnych. Powoływali się przy tym na stosowane w czasach plemiennych beduińskie prawo zemsty rodowej, które przyjęli za swoje Azerowie, Gruzini, Czeczeni, Albańczycy i Ormianie. Zobowiązuje ono - w przypadku zabójstwa - do odnalezienia sprawcy i dokonania zemsty.

Dostał pięć lat.

Cytuj
Ujawnienie danych pedofila jest gorszą karą niż więzienie.

Jedno drugiego nie wyklucza. Z pewnością jednak jest gorszą karą niż więzienie bez "cwelenia" tak zwanego. Co innego z tym bonusem, być może.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 24, 2020, 12:42:33 pm wysłana przez Adimad » Zapisane
Sławek125
aktywista
*****
Wiadomości: 1534

« Odpowiedz #42 dnia: Kwiecień 24, 2020, 13:01:18 pm »

Panie Adimad, za panem to juz trafić trudno. Pare wpisów wyzej podwazył pan wiarygodnośc nowoczesnego procesu karnego, a teraz pan jedziesz po panu gnome, który proponuje zwyczaje salickie. Wez sie pan zdecyduj, bo ludzie czekają sprawiedliwosci.
Zapisane
Adimad
aktywista
*****
Wiadomości: 1213

« Odpowiedz #43 dnia: Kwiecień 24, 2020, 13:11:08 pm »

To są sprawy drugorzędne. Jedyna kwestia, która w istocie jest tu dla mnie interesująca - jako przypadek psychologiczny; tudzież bulwersująca, o ile coś może jeszcze mnie zbulwersować, no ale powiedzmy - to polityka dyskrecji, niejawności etc.

Nowoczesny proces karny mi w ogóle nie przeszkadza - tyle że on się przecież nie wyklucza z upublicznianiem spraw i przejrzystością. Ci księża to osoby publiczne, a domniemane postępki dotyczą nie tylko ich (byłbym ostatnim, który domagałby się wyciągania na wierzch tego, że ten czy ów ksiądz robi coś w zaciszu plebanii sam ze sobą; czy by to były "brzydkie rzeczy", czy narkotyki, czy wódzia, czy hazard). Zresztą takie sprawy i tak prędzej czy później wychodzą, tyle że w okolicznościach jak te, od których zaczął się wątek.

Cytuj
Za dużo lepsze uważam wywleczenie wszystkiego, pastwienie się nad ofiarą, skandal, wstyd i załamanie żyć wielu osób, całych rodzin

Sedno krzywdy ofiar tkwi w postępowaniu sprawców. Usprawiedliwianie polityki "nie-wywlekania" rzekomym "dobrem ofiar" (no chyba, że same sobie nie życzą, ale najwidoczniej w przypadkach opisanych przez CM - życzą) brzmi jak korwinowska dulszczyzna.
Zapisane
Sławek125
aktywista
*****
Wiadomości: 1534

« Odpowiedz #44 dnia: Kwiecień 24, 2020, 13:25:11 pm »

Sedno krzywdy ofiar tkwi w postępowaniu sprawców. Usprawiedliwianie polityki "nie-wywlekania" rzekomym "dobrem ofiar" (no chyba, że same sobie nie życzą, ale najwidoczniej w przypadkach opisanych przez CM - życzą) brzmi jak korwinowska dulszczyzna......No to jak sobie życzą, to o co chodzi? Idą na psiarnie, zgłaszają przestępstwo i machina sprawiedliwosci rusza. No ale wygląda na to, że zamiast na psiarnie poszli do starego zboka vorisa. Wychodzi na to, ze nie chodziło im o przestepstwo ale o obsranie instytucji, wszystko jedno jakiej.
Zapisane
Strony: 1 2 [3] 4 5 6 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Disputatio  |  Sprawy ogólne  |  Wątek: FSSPX Współczujący dla zboczeńców « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!