Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Lipiec 02, 2020, 22:26:41 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl
                   www.facebook.com/unacumpl
Centrum Informacyjne
Ruchu Summorum Pontificum
217832 wiadomości w 6275 wątkach, wysłana przez 1559 użytkowników
Najnowszy użytkownik: Pius XII
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Koronawirus
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 16 17 [18] 19 20 ... 40 Drukuj
Autor Wątek: Koronawirus  (Przeczytany 24131 razy)
jotef
bywalec
**
Wiadomości: 54

« Odpowiedz #255 dnia: Marzec 29, 2020, 11:14:57 am »

Od czego się nas odsuwa? Kolejne cytaty z Ojców na temat Eucharystii.

JAN CHRYZOSTOM, BISKUP KONSTANTYNOPOLA (IV wiek):

"Pomyśl, jaki cię spotkał zaszczyt, w jakiej uczcie bierzesz udział? Na co aniołowie z drżeniem patrzą i nie śmią bez lęku oglądać z powodu wychodzącej z tego błyskawicy, my się tym karmimy, z tym się łączymy, stając się jednym Ciałem z Chrystusem. „Któż wyjawi dzieła Pańskie, wypowie Jego pochwały" (Ps 105, 2). Który pasterz żywi owce swym ciałem? Dlaczego mówię o pasterzu? Jest wiele matek, które po urodzeniu dzieci oddają je karmicielkom. On nie zezwolił na to, lecz karmi nas własną Krwią i we wszelki sposób łączy nas ze sobą. (...) Nie bądźmy więc zimni, skoro takiej doznaliśmy miłości i zaszczytu. Nie widzicie, z jakim pragnieniem garną się dzieci do matczynej piersi? Z takim usposobieniem i my także mamy przystępować do tego stołu i do piersi duchowego kielicha, a nawet z większym utęsknieniem, niż maleńkie dzieci, winniśmy pić łaskę Ducha Świętego i jednego tylko się lękać - pozbawienia nas tego pokarmu."
(cytat za książką "Ojcowie Kościoła Wschodniego o Eucharystii")

NIL Z ANCYRY (rok 430):

"Jest wręcz niemożliwe, by wierzący został zbawiony, uzyskał odpuszczenie przewinień i dostał się do Królestwa Niebieskiego w inny sposób niż przez uczestniczenie z bojaźnią i miłością w tajemnicy przeczystego Ciała i Krwi Boga Chrystusa." (Cytat za książką "Ojcowie Kościoła Wschodniego o Eucharystii")

CYPRIAN Z KARTAGINY, biskup w latach 248-258:

"„Kto by przestąpił jedno z tych najmniejszych przykazań i tak by ludzi nauczał, będzie nazwany najmniejszym w Królestwie Niebieskim" (Mt 5,19). Skoro więc i najmniejszych przykazań Pańskich nie wolno przestępować, to tym bardziej nie godzi się łamać tak wielkich i doniosłych dotyczących męki Pana oraz tajemnicy naszego odkupienia, i to, co Bóg ustanowił, zastępować ludzkim podaniem. Skoro bowiem Jezus Chrystus, Pan i Bóg nasz, najwyższy kapłan Boga Ojca z siebie samego, jako pierwszy, złożył Ojcu ofiarę i nakazał, by to czyniono na Jego pamiątkę, to z pewnością ten tylko kapłan prawdziwie zastępuje Chrystusa, który naśladując to, co Chrystus uczynił, prawdziwą i pełną Ofiarę składa w Kościele Bogu Ojcu, jeśli to czyni tak, jak widzi, że spełnił to sam Chrystus." (Cytat za książką "Ojcowie Kościoła Zachodniego o Eucharystii")

CEZARY, BISKUP ARLES (V / VI wiek):

"Ilekroć jakaś choroba nadejdzie, niech ten co choruje, przyjmie Ciało i Krew Pańską." (Cytat za książką "Ojcowie Kościoła Zachodniego o Eucharystii")

NARSAI (zm. w 502 r.):

"Zaprawdę, to jest Ciało i Krew naszego Pana, dane narodom, przez które otrzymują one bez wątpienia odpuszczenie grzechów. To jest lekarstwo, które leczy choroby i rany okropne." (Cytat za książką "Ojcowie Kościoła Wschodniego o Eucharystii")

HYMN (IV wiek):

"Dziś oglądaliśmy Pana naszego Jezusa Chrystusa na ołtarzu,
Dziś wychwalaliśmy Węgiel żarzący się, w cieniu którego śpiewają serafiny.
Dziś usłyszeliśmy wielki i słodki głos mówiący:
to Ciało spali ciernie grzechów i oświeci dusze ludzi;
to Ciało, skoro dotknęła kobieta cierpiąca na krwotok, ustąpił ból;
to Ciało, skoro ujrzała córka kobiety kananejskiej, natychmiast została uzdrowiona;
to Ciało, gdy zbliżyła się do niego całym sercem kobieta grzeszna, obmyło ją z błota grzechów;
to Ciało, skoro dotknął Tomasz, wykrzyknął: „Pan mój i Bóg mój" (J 20, 28);
to Ciało stało się dla nas wielkim, największym zbawieniem.
Znowu samo Słowo i Życie nasze rzekło do nas: „To jest Krew za was wylana na zgładzenie grzechów" (Mt 26, 27 n).
Wypiliśmy, najmilsi, Krew świętą i nieśmiertelną,
Wypiliśmy Krew, najmilsi, która wypłynęła z boku Chrystusa,
która leczy każdą chorobę i uwalnia każdą duszę,
Wypiliśmy Krew, przez którą zostaliśmy wykupieni, przez którą zostaliśmy odkupieni, uznani, oświeceni.
Patrzcie, bracia, jakie Ciało spożyliśmy,
Patrzcie, dzieci, jaką Krew wypiliśmy,
Patrzcie, jaką rękojmię daliśmy Bogu, abyśmy nie zostali zawstydzeni w straszliwy dzień sądu.
Któż jest zdolny wysławić tajemnicę Twojej łaski? Staliśmy się godni mieć udział w darze. Strzeżmy go aż do końca, abyśmy stali się godnymi usłyszeć błogosławiony, najsłodszy i święty Jego głos mówiący: „Nuże, błogosławieni Ojca, przyjmijcie jako dziedzictwo przygotowane wam królestwo" (Mt 25, 34).
" (Cytat za książką "Ojcowie Kościoła Wschodniego o Eucharystii")

Zapisane
Sławek125
aktywista
*****
Wiadomości: 1489

« Odpowiedz #256 dnia: Marzec 29, 2020, 11:48:25 am »

Panie jotef, bardzo są to pożyteczne cytaty i podejrzewam, że wielu z nas ma je na uwadze, zalegają w podręcznych biblioteczkach całe tomy z których Pan czerpie itd. Na tym forum wielu i od wielu lat w mniejszym lub większym zakresie zapoznaje sie z tymi mądrymi i prawdziwymi słowami. Ja Pana zapytam po leninowsku; szto diełat? Jakie Pan ma srodki zaradcze tu i teraz, zakładając że jeszcze raz solidnie zapoznamy sie z tymi tekstami. Może Pan tutaj wkleić całe Pismo Nowego i Starego Testamentu, teksty Ojców i Doktorów, jednak chciałbym zapytać, co zrobic tu i teraz?
Zapisane
Bartek
Administrator
aktywista
*****
Wiadomości: 3559

« Odpowiedz #257 dnia: Marzec 29, 2020, 12:32:31 pm »

Cytuj
@Aqeb
W Poznaniu już się sypią mandaty po 10.000 zł (chyba) za przekroczenie limitu osób w kościele. Dlatego niektórzy księża stawiają przed wejściem wolontariusza, który pilnuje liczby wiernych.
Dziękuję, domyślać się można, że w niektórych miejscach nie przez przypadek kościoły są na celowniku. Archidiecezja poznańska ma wypracowane jakieś kryteria - aby przychodzili przede wszystkim ci, których intencja dotyczy - i wtedy znowu: a co jak przyjdzie ktoś inny, co jak intencja dotyczy więcej niż 5 osób (też trzeba jakoś "selekcjonować" chyba...). Ciekawa rzecz - czy da się odwołać i prawnie uzasadnić, że taki mandat były niesłuszny...

A można prosić o jakieś szczegóły o tych karach, bom ciekawy. A na Wyborczej poznańskiej nic nie piszą.  ;)

Z dzisiejszych ogłoszeń parafialnych:
W niedzielę będzie możliwość otrzymania Komunii Świętej między 13:30 a 15:30  w grupach pięcioosobowych. Uwaga! Prosimy ewentualnych oczekujących na wejście do kościoła, by stali w dużych odstępach, ponad 1,5 m., by nie tworzyć grup. Otrzymaliśmy pogróżki, że powiadomione będą organy ścigania, ponieważ Parafia ponoć organizuje przed drzwiami do kościoła zgromadzenia powyżej dwóch osób. Wyjaśniamy, że teren przyległy do kościoła nie należy do Parafii, jest własnością Miasta Poznania i ma statut chodnika. Jednak za stanie na zewnątrz kościoła w grupie powyżej 2 osób grozi mandat 5 tyś. zł. Rodzice z dziećmi to nie obowiązuje.
Zapisane
Hoc pulchrum est hominis munus et officium: ut oret ac diligat.
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4100

« Odpowiedz #258 dnia: Marzec 29, 2020, 12:38:54 pm »

Panie rysiu, powiem odwazniej, kolego rysiu. Ile szabel jest pan w stanie dzisiaj zorganizowac aby taki biskup, który jakimś cudem przylgnie na powrót do wiary Koscioła, poczuł sie na tyle mocny aby stanąc w poprzek obowiązującej "narracji"?

Nie rozumiemy się.

Cały ten wojenno-rewolucyjny idiolekt:  "ile ma pan szabel ?" , "szto dziełać ?" jest mi obcy.
Ja nie chce niczego dziełać ani szabel liczyć.

Rozmawiamy na fk bo warto rozmawiać, informujemy się co gdzie na swiecie napisano, powiedziano. Mozemy tez sobie powiedziec bez cenzury jak jeden z drugim (w mitrze na glowie) Ofiarę Pana zwalcza. Tych informacji w poboznych 'katolickich' redakcjach ani frondy ani RTV ani Goscia, KAi- u nie przepuszczą. Więcej, łżeć będą w poczuciu "służby Kosciołowi".

Gdybym moją wiarę miał podpierać biskupami to bym już jej nie miał.
Szkoda mojego życia na prostowanie ludzi ktorzy mają złą wolę. To są ludzie złej woli: na górze są jak to się mówi 'zbiskupiali' - potrafią z buta potraktowac wiernych tak, ze wiekszosc jeszcze im za to dziękuje. A na dole mamy duchownych 'frontowych' ktorzy bez ogrodek zwalczają Mszę. Mamy już dwie religie i taka jest prawda. A pan, panie Slawku nie moze tego przeboleć.
Żal mi tych pobożnych ludzi, ktorzy okrakiem stoją pomiędzy Pachamamą, Asyżem oraz Chrystusem.

Proszę zobaczyc jak żyli pierwsi chrzescijanie. Zycie jest z natury trudne a oni jeszcze plynęli pod prąd. I dali radę.
Nie ma obowiązku faszerować się Positivum sluchac tych dusz killerów, oglądać Asyż i Pachamamę i próbować caly czas spiewać 'katole, nic się nie stało'.

Nie mozna poswiecać wiary (!) aby pudrowac rzeczywistosc eklezjalną. Rzeczywistosci Pan nie zmieni, wiarę ( i zdrowie psychiczne) straci.
Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4100

« Odpowiedz #259 dnia: Marzec 29, 2020, 12:49:55 pm »

Cytuj
@Aqeb
W Poznaniu już się sypią mandaty po 10.000 zł (chyba) za przekroczenie limitu osób w kościele. Dlatego niektórzy księża stawiają przed wejściem wolontariusza, który pilnuje liczby wiernych.
Dziękuję, domyślać się można, że w niektórych miejscach nie przez przypadek kościoły są na celowniku. Archidiecezja poznańska ma wypracowane jakieś kryteria - aby przychodzili przede wszystkim ci, których intencja dotyczy - i wtedy znowu: a co jak przyjdzie ktoś inny, co jak intencja dotyczy więcej niż 5 osób (też trzeba jakoś "selekcjonować" chyba...). Ciekawa rzecz - czy da się odwołać i prawnie uzasadnić, że taki mandat były niesłuszny...

A można prosić o jakieś szczegóły o tych karach, bom ciekawy. A na Wyborczej poznańskiej nic nie piszą.  ;)

Z dzisiejszych ogłoszeń parafialnych:
W niedzielę będzie możliwość otrzymania Komunii Świętej między 13:30 a 15:30  w grupach pięcioosobowych. Uwaga! Prosimy ewentualnych oczekujących na wejście do kościoła, by stali w dużych odstępach, ponad 1,5 m., by nie tworzyć grup. Otrzymaliśmy pogróżki, że powiadomione będą organy ścigania, ponieważ Parafia ponoć organizuje przed drzwiami do kościoła zgromadzenia powyżej dwóch osób. Wyjaśniamy, że teren przyległy do kościoła nie należy do Parafii, jest własnością Miasta Poznania i ma statut chodnika. Jednak za stanie na zewnątrz kościoła w grupie powyżej 2 osób grozi mandat 5 tyś. zł. Rodzice z dziećmi to nie obowiązuje.

To wcale nie jest smieszne. 5 tys piechotą nie chodzi. A administracja wyczuje interes. Do dzialajacej Castoramy nie pojadą bo europejczykow boją sie.

Ale mozna przyciąć sobie kij o dl.=150 cm by odmierzać odleglosci ustawowe.

Pan Bartek zalinkował jakiś Rzymski prikaz by unikać koncelebry.
A moze by tak unikać NOM-u?  Przewodniczący zgromadzenia wiernych w novusie chucha w kierunku wiernych. To chuchanie jest niebezpieczne dla wiernych. Przewodniczącego ze stolikiem należałoby odwrócić do ściany. Dobrze kombinuję?

Nowosci warte oglądnięcia:
http://breviarium.blogspot.com
« Ostatnia zmiana: Marzec 29, 2020, 13:00:38 pm wysłana przez rysio » Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
jotef
bywalec
**
Wiadomości: 54

« Odpowiedz #260 dnia: Marzec 29, 2020, 14:16:51 pm »

Panie jotef, bardzo są to pożyteczne cytaty i podejrzewam, że wielu z nas ma je na uwadze, zalegają w podręcznych biblioteczkach całe tomy z których Pan czerpie itd. Na tym forum wielu i od wielu lat w mniejszym lub większym zakresie zapoznaje sie z tymi mądrymi i prawdziwymi słowami. Ja Pana zapytam po leninowsku; szto diełat? Jakie Pan ma srodki zaradcze tu i teraz, zakładając że jeszcze raz solidnie zapoznamy sie z tymi tekstami. Może Pan tutaj wkleić całe Pismo Nowego i Starego Testamentu, teksty Ojców i Doktorów, jednak chciałbym zapytać, co zrobic tu i teraz?

Wklejanie Pisma Św. i Ojców jest po to, żeby człowiek w ogóle zrozumiał, że powinno się coś zrobić. Poza stałymi bywalcami, którzy chyba lubią wspominać stare dzieje, może zajrzą tu goście z pytajnikiem w oczach. Kiedy ktoś pojmie powagę sytuacji, wtedy sam wymyśli najlepsze sposoby radzenia sobie, dostosowane do okoliczności miejsca. Nawet myszy umieją wykombinować, jak iść, żeby dobrać się do ziarna. O ileż sprytniejszy może być człowiek wierzący. "Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie" - mówi Pan Jezus (Mat. 10,16). "Naśladujmy przebiegłość węża w tym, że nie będziemy wystawiać na niebezpieczeństwa naszej głowy, lecz strzeżmy jej nienaruszonej bardziej od innych członków. Naszą zaś Głową jest Chrystus" (Ambroży, IV wiek). Obecnie czasowo odcięto Głowę od Ciała, tzn. Ciało Chrystusa od Kościoła, Eucharystię od 99% wiernych. Co zrobić? Na swoje potrzeby wysnułem następujące wnioski. Skoro dla 1% pozostaje szansa, trzeba starać się z niej skorzystać. Mnie się na razie udaje. Jeśli się nie udaje, wtedy można spróbować spacerować pod Kościołem, uczestnicząc w Mszy, o ile włączony jest głośnik. Prawo nie zabrania przyklękać w trakcie spaceru. Jeśli głośnik nie jest włączony, można o to poprosić przed Mszą, jak też o to, żeby ksiądz wyszedł z Eucharystią na zewnątrz. Jeśli to niemożliwe, można poprosić, żeby udzielił Eucharystii po Mszy, a Mszę obejrzeć w telewizji. Jeśli dany ksiądz minął się z powołaniem, można spróbować w innej parafii. Ważne jest, żeby ludzie naprawdę wierzący nie poddali się pod presją złych decyzji, tym bardziej w tak ważnej sprawie, jak kult Boga i jedność z Ciałem Pańskim. Tu naprzeciw wiernym powinni wychodzić wszyscy księża, którzy sami od siebie powinni powiadamiać wiernych o chęci spełnienia ich marzeń duchowych. Przykładem jest powyzszy wpis pana Bartka. Tak to powinno wyglądać powszechnie. Do takich postaw warto zachęcać gdzie się da, np. na forum internetowym. Panie Sławku, moim zdaniem należy po prostu robić co się da. W Didache jest piękne zdanie: "Jeśli możesz w całości nieść jarzmo Pana, będziesz doskonały; jeśli nie możesz, czyń, co możesz" (Didache VI, 2).

Zapisane
Sławek125
aktywista
*****
Wiadomości: 1489

« Odpowiedz #261 dnia: Marzec 29, 2020, 14:33:11 pm »

....Mamy już dwie religie i taka jest prawda. A pan, panie Slawku nie moze tego przeboleć..... To mam sie panie rysiu cieszyc z tego? To jest powód do bólu, niestety. Akurat tych religii jest więcej. Mnie sie zdało, że Bractwo wyznaję te jedyną i prawdziwą i jakieś 20 lat temu z okładem do nich przylgnąłem i sobie chwale. Są neoni, którzy sa inni od oazowców, są radiomaryjni, są wojtylianiści, są natankowcy, indultowcy.... Rozmowa indultowca z piusowcem grozi mordobiciem czy neona z natankowcem publicznym zgorszeniem. Gdzie tu jakies wspólne punkty? Mniej niż pomiędzy protestantem a parafialnym modernistą. Rozpierducha już nastąpiła, gdy nawet tego nie zauwazyliśmy. Pan pisze, że tutaj są przełamywane bariery cenzury. Z tego co widzę, to udzielaja sie tutaj ludzie, ktorzy te tematy maja prepracowane przez lata back and forth. Nie ma tutaj ludzi, którzy czerpią swoją wiedze o Kosciele i świecie współczesnym ze serwisu KAI. Siedzimy sobie tutaj w piaskownicy i przekonujemy przekonanych. Jak sie jakiś ksiądz robotny, co mu sie jeszcze chce, pojawi, to jeszcze jazde ma tutaj, jakby szefem wszystkich szefów był. Pan pisze, panie rysiu, że nie o szable chodzi i nie o szto diełat? A o co? O bicie kotka za pomocą młotka? Bo to tutaj się odbywa, a nie rzeczowa rozmowa jak zapobiec nieszczęsciu. Mógłbym jeszcze długo ale nerw nie mam.
Zapisane
jp7
Administrator
aktywista
*****
Wiadomości: 5497


« Odpowiedz #262 dnia: Marzec 29, 2020, 23:10:27 pm »

Szanowni!
Jako że nie brałem udziału w dyskusji (oraz jako że mam przywilej bycia adminem) mogę tu moralizować.
1) Epidemia jest faktem. Choć wiele rzeczy o nie nie wiemy - wiemy że jest realnym zagrożeniem. Nie ma znaczenia, czy ma śmiertelność 10%, 1% czy 0,1% - nawet w najlepszym razie 38mln Polaków * 0,1 = 38tys zgonów do uniknięcia. (w skali globu ~7mln osób. Dla 1% odpowiednio 38tys i 70mln). Newet jeśli osoby te przeżyły by choćby miesiąc dłużej z powodu swoich chorób.
2) Problemem jest wydajność służby zdrowia. Wirus powoduje u ok 10% pacjentów konieczność intensywnej terapii (tlenoterapia, wspomaganie oddychania, oddech zastępczy albo pozaustrojowe tlenowanie krwi). Włochy przed epidemią na 60mln mieszkańców posiadały 6tys respiratorów (inspiratorów?) - 38mln Polska miała 10tys. Jeśli w danym czasie więcej osób (w skali Polski_ będzie potrzebowało respiratora - po prostu umrą.  Tu dochodzi też logistka - te respiratory są w konkretnych miejscach i raczej nie będą przerzucane między szpitalami - więc lokalna wydajność w danym regionie też ma znaczenie.
3) Problemem są statystyki. Oficjalnie szacuje się, że 80% przypadków ma objawy lekkie. 20% ciężkie. Z drugiej strony szacuje się, że kolejnych ~50-100% przypadków przechodzi bezobjawowo (czyli w większości nie są nawet testowani).

Per analogiam: dlaczego w związku z epidemią może w kościołach przebywać naraz o wiele mniej ludzi niż w sklepach: przecież ze sklepów korzystają wszyscy, a do kościoła chodzi tylko 38% (dominicantes)? Jeżeli już się gdzieś zarazić, to o wiele prędzej w sklepie niż w kościele.
Tu jest więcej czynników - w sklepie dotykamy tych samych koszyków, czasem towarów, terminala od karty itp. Zakażony producent/magazynier/hurtownik/sprzedawca albo inny klient zostawia wirusy na towarze, torbach itp, W kościele nie dotykamy nikogo - mamy kontakt tylko z kapłanem. Ryzyko o rząd wielkości mniejsze

W tradycyjnym konfesjonale cały czas siedzi ksiądz emeryt (szósty, więc przestępca) i spowiada normalnie, bez maski, z folią na kratkach.

Ksiądz ten zawsze uchodził za wierzącego. Młodych księży z tej parafii nie widać, pewnie dezynfekują się.
Może po prostu przypadkł akurat dyżur tego kapłana (spowiadać 5 penitentów może 1 ksiądz. I księża sie nie liczą do zgromadzenia - tylko wierni.

3. Do małej miejscowości przyjeżdża ojciec rodziny, który długimi miesiącami pracuje w Reichu. Przyjechał na święta Bożego Narodzenia na prawie 3 miesiące. Pojechał z powrotem na początku marca. Przedwczoraj pogotowie zabrało z tej miejscowości starszą kobietę. Nikt nie wie co jej jest. Dzieci tego, który wrócił do Rzeszy dostają od kolegów i koleżanek serie sms-ów z informacją, że to ich tato pozarażał całą miejscowość.
1 znany przypadek 27 XI. Wiedza o epidemi w Chinachi (powszechna) ok 20 XII. Na Boże Narodzenie szanse, że spotkał zarażonego <~1/100mln

4. Ogłoszenia z parafii sprzed tygodnia: gdy na Mszę mogło przyjść 50 osób, na sześciu niedzielnych mszach było łącznie 72 osoby.   
Parafianie nie są zorganizowani - więc jak nie mają konieczności to nie chcą zabierać miejsca innym.

Każdy, kto usprawiedliwia ograniczenie ilości osób w kościele, a jednocześnie korzysta z transportu i sklepu, gdzie jest więcej niż 5 osób, jest obłudnikiem i właściwie zapiera się Pana, bo zakupy i dojazd do pracy uważa za bardziej godne ryzyka niż złożenie Bogu ofiary i zjednoczenie się z Ciałem Pańskim, od którego zależy przecież życie wieczne: "Jeśli nie będziecie jeść ciała Syna Człowieczego i pić jego krwi, nie będziecie mieć życia w sobie"
1) Do pracy chodzić trzeba. Zakupy robić trzeba, bo nie będzie jedzenia
2) Biskupi dali dyspensę - wiec nie ma "zaparcia się". Inna sprawa - że zgodzili się na absurd (5 wiernych...) i że wierni tak chętnie z tej dyspensy korzystają.
3) Przy tej okazji - wielkie dzięki za wielką porcję tekstów Ojców Kościoła.

W obozach koncentracyjnych czy innych łagrach głodujący ludzie, pracujący niewolniczo, oddawali chleb, oddawali czas na sen i ryzykowali życiem aby w skrajnych warunkach uczestniczyć w Mszach.
Tylko zdaje sobie Pan sprawę, że te Msze były średnio 2-4 razy w roku (na więcej nie było wina, ani nawet rodzynek do jego sporządzenia).
Czyli - jednorazowo można zaryzykować i 50% szans na przeżycie. Przy codziennym ryzyku nawet 0,5% - szanse że przeżyjemy ten rok są zaniedbywalnie małe

W Szwecji nadal jest prawie normalnie. Choć kraj ze znacznie mniejszą ilością mieszkańców niż Polska, zarażonych osób jest 2272, a zmarło 36, nie wprowadził żadnych drakońskich ograniczeń. Otwarte są galerie, sklepy, restauracje, bary i działa komunikacja miejska. Jeżeli władze Szwecji nie spanikują, jak większość na świecie, to będzie dobry przykład na porównanie, który sposób postępowania był właściwy.
Ja to oceniam "a ko by się martwił schorowanymi emerytami, im ich mniej tym lepiej" w wykonaniu władz Szwecji. Naturalna eugenika...

Dane nt. koronawirusa są bardzo skąpe. Według włoskich statystyk w porównaniu z zeszłym rokiem śmiertelność w tym samym czasie nie wzrosła. Kwarantanna nie ma żadnego sensu – mówi Jerzy Milewski.
W ciągu epidemii zmarło statystycznie tylu Włochów co w ~4 dni. Co nie zmienia faktu, że nie musieli

Jerzy Milewski, lekarz i członek Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie Rzeczypospolitej, odnosi się do tezy zawartej w tworzonym przez siebie dokumencie, iż obecnie stosowana metoda powszechnej izolacji w obliczu epidemii koronawirusa jest błędem i nie doprowadza do zakładanych celów.
Póki co rozwój spadł z wykładniczego do subwykładniczego. Więc częściowo cel osiągneliśmy.

Gość Radia WNET stwierdza, że nie ma szans zatrzymania transmisji SARS-CoV-2 w sytuacji, w której ok. 80% zarażonych przechodzi infekcję bezobjawowo, będąc tym samym poza wszelkimi działaniami systemowymi. Zdaniem lekarza przedłużająca się powszechna kwarantanna doprowadzi do skutków znacznie tragiczniejszych niż infekcja koronawirusowa. Będą nimi rozmontowanie państwa i zatrzymanie gospodarki.
1) Według oficjalnych danych 80% przechodzi LEKKO (nie bezobjawowo). Więc błąd merytoryczny.
2) Według badań włoskich (na populacji miasta pierwszej ofiary śmiertelnej ) - ok połowy ludzi zakażonych było bezobjawowych
3) Sprzeczność wewnętrzna - bo właśnie jedynie powszechna kwarantanna może taką epidemię powstrzmać
4) Co pokazuje (przynajmniej według oficjalnych danych) przykład Chin

Co roku na skutek epidemi grypy (powiklan) we Francji umiera od 8,5 do 14 tys ludzi. Do dziś z powodu Covida-19 zmarlo 20 osób. W Polsce codziennie umiera i rodzi sie ok 1000 osob.
Stan na dzień dzisiejszy: we Francji zmarło już 2606 osób. Od Pana posta przyrost o 2,5tys
P.S. W Polsce to bliżej 800 dziennie.

Członek Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie Rzeczypospolitej wprost nazywa działania podejmowane na całym świecie w związku z epidemią „historycznym przykładem na to, jak można zrobić olbrzymie decyzje o zasięgu globalnym praktycznie bez danych”.
W pewnych sytuacjach należy działać szybko i bez danych.

Milewski uważa, że powszechną kwarantannę powinien zastąpić powrót do normalnego życia przy jednoczesnym odizolowaniu jedynie osób zagrożonych, do których zalicza jednostki z osłabionym układem immunologicznym.
Sęk w tym, że w większości dowiemy się tego czy mamy oslabiony uklad dostając ostrego zapalenia płuc. O tym, że domy opieki prowadzą ludzie, którzy mają normalne życie (i mogą tam zawlec wirusa) nie wspominając.

cych w pamiec. Przy sciaganiu imigrantow wyrezyserowano zdjecie zwlok malego chlopca na plazy. Podczas rewolucji w Rumunii wyrezyserowano zdjecia ofiar zwożąc ciala z prosektoriow do lasow. Czekam teraz na fotkę - ikonę z Wloch. Na razie eksploatuja w mediach zdjecia ciezarowek wojskowych z cialami ( jak na wojnie).
Już było zdjęcie trumien z Lampedusy (kiedy utonął statek z uchodźcami

Media podają nam liczbę nowych przypadków, i ta liczba rośnie z każdym dniem.  Na czym polega "nowy przypadek"? Na wyniku testu. Proszę jednak zauważyć, że liczba ludzi testowanych rośnie niemal wykładniczo. WHO bowiem rekomenduje: "test, test, and test" - I wszyscy to robią.
U nas wzrosła z 2k do 4k testów dziennie. Tyle, że testujemy grupy z objawami albo po kontakcie.

awane przez media są całkowicie bez znaczenia ze statystycznego punktu widzenia.
Ponieważ test robi się 1,5~6h - przy obecnych testach przetestowanie całej populacji Polski zajęło by ok 30 lat.
Żeby cokolwiek powiedzieć o liczbie przypadków, trzeba zrobić test obecności wirusa na reprezentatywnej, przypadkowo wybranej próbce populacji, i stwierdzić, jaki procent populacji ma wirusa, podając przy tym błąd statystyczny. Wszystko inne jest bzdurą.
Da się wymodelować - przy odpowiednim współczynniku "czułości" sieci pomiarowej. Tylko nie mamy naprawdę dobrych danych na podstawie których pozostałe parametry dało by się oszacować. Ale jeszcze raz - dla tak małej liczby przypadków jakie ma Polska - wariant "objawy" i wariant "kontakt z zarażonym" daje pojęcie o mniej więcej rzędzie wielkości osób zainfekowanych. Koreańczycy dla 3ts przypadków potrafili podać kiedy i od kogo się zaraził. Niestety nie podejrzewam o to naszego Sanepidu...
Zapisane
Kyrie Eleison!
Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4100

« Odpowiedz #263 dnia: Marzec 30, 2020, 01:38:24 am »

Statystyki światowe i EU na dzień 27 marca:

Francja: 1.696 osób
Włochy: 8.215 osób. (zobaczymy jak będzie dalej ale na dzień 27 marca jesteśmy w normie zwykłej grypy sezonowej)


https://fr.statista.com/statistiques/1101324/morts-coronavirus-monde/


Inne źródła:
Le Monde,

Francja na dzień 20 marca: 450 (!) w szpitalach. Reszta? reszta to śmierć w domu opieki, w domu lub na ulicy. Statystyki są trudne - piszą.
Zatem w szpitalach zmarło 450 osób.

https://www.lemonde.fr/planete/article/2020/03/28/covid-19-le-difficile-decompte-des-morts-au-jour-le-jour_6034752_3244.html


Le Nouvel Observateur:

27 marca: zmarło 1995 osób

https://www.lemonde.fr/planete/article/2020/03/28/covid-19-le-difficile-decompte-des-morts-au-jour-le-jour_6034752_3244.html

Lekarz ze szpitala zakaźnego w Poznaniu powiedział mi dziś tzn w niedzielę, że są trzy aspekty jakie mamy:
1. medyczny - sam wirus,
2. rozpętana celowo histeria,
3. polityczny - o którym się dowiemy gdy się to wszystko skończy.
« Ostatnia zmiana: Marzec 30, 2020, 01:42:29 am wysłana przez rysio » Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Sławek125
aktywista
*****
Wiadomości: 1489

« Odpowiedz #264 dnia: Marzec 30, 2020, 08:15:45 am »

3. polityczny - o którym się dowiemy gdy się to wszystko skończy......Pan doktor bardzo zajęty, to pewnie nie zauważył, że ręcznie wprowadzono ustrój testowany w obozach koncentracyjnych. Nikomu specjalnie to nie przeszkadza, bo to dla naszego dobra wszystko.
Zapisane
gnome
aktywista
*****
Wiadomości: 1833


« Odpowiedz #265 dnia: Marzec 30, 2020, 09:41:30 am »


PS
Cytuj
. Jednego razu zarzucał mi Pan skłonność ku eutanazji, kiedy się wirusa się nie bałem, a niedawno w sąsiednim wątku zamykanie kościołów, niezgodnie z prawdą, czego nie raczył Pan nawet odwołać.
 
Sklonnosci do eutanazji nie zarzucałem Ksiedzu tylko cytowanej przez p. Gnom wypowiedzi: " lepiej umrzeć niż zgłupieć". Samo pisanie/mowienie takich tekstow jest co najmniej niezreczne, zwlaszcza w ustach kaplana. Ale wyjasnilismy te sprawę chyba tydzien temu?
Hola, hola!
Od pierwszego dnia "epidemii" nie usłyszałem wspanialszego podsumowania tego szurostwa jakie zapanowało niż wspomniane powyżej stwierdzenie. Jest fenomenalne, ubawiło mnie i przywróciło wiarę w rozsądek wśród kapłanów.
No i jakoś nie ekscytuje się tym "świętym oburzeniem" największego agresora tego forum - z całym szacunkiem ale nie sądziłem ,że bycie w grupie podwyższonego ryzyka pozbawi Pana poczucia humoru, to takie banalne.
???
Ja nie poniał.

Jest pan podobny do kolegi Barcikowskiego. On samo domaganie się realizacji MPSP nazywał szkodnictwem i awanturnictwem. Na koniec uslyszalem nawet aluzję, ze przez takich jak ja abdykował Benedykt.
Coś jest na rzeczy gdy się slyszy, ze katolicyzm w Polsce opiera się obecnie już tylko na bezrozumnym posłuszeństwie i zastąpieniu Pisma kazaniami/konferencjami na tematy przerożne.
Powtorzę, mowienie przez kaplana, ze lepiej umrzec niz zglupieć jest nie na miejscu, nawet jezeli mial byc to dowcip lub zwiazek frazeologiczny. Za spostrzegawczosc nie mozna karcic tylko nalezy przemyslec sprawę.
Nie mam pojęcia z kim Pan dyskutuje ale zbyt często z osobami i poglądami innymi niż Pan nad polemiką cytuje!
Nie będę kolejny raz tłumaczył - albo Pan nie rozumie i już Pan nie zrozumie (trudno) albo Pan rozumie i (w ramach "coś powiedzieć,.... cokolwiek") odpowiada Pan bez najmniejszego sensu.


Gdyby ktoś mnie namawiał do chodzenia na rękach, żeby przypadkiem nie spadła mi na głowę cegła, to odpowiedziałbym mu, że wolałbym raczej umrzeć (od mało prawdopodobnego upadku cegły), niż zwariować (chodząc na rękach, czyli stosując środki ostrożności absurdalnie wyolbrzymione w stosunku do zagrożenia). I nie miałoby to nic wspólnego ani z eutanazją, ani z odmawianiem godności osobom chorym psychicznie.

Nie zdołałbym lepiej wyjaśnić kontekstu słów Ojca. Dziękuję!


W temacie natomiast: https://www.pch24.pl/roberto-de-mattei--czy-koronawirus-to-czarny-labedz-2020-roku-,74981,i.html

Cytuj
Niestety, ofiarami tego prześladowania – pomijając indywidualne wyjątki – padają także tradycjonalistyczni duchowni, którzy zamykają się w swoich domach.

Cytuj
Wszyscy zapomnieli już o Grecie Thunberg, synod amazoński okazał się porażką, polityczni przywódcy świata dali w sytuacji kryzysowej dowody swojej nieudolności, projekt Global Compact został zawieszony, a Plac Świętego Piotra – duchowe centrum świata – świeci pustkami. Władze kościelne przestrzegają restrykcyjnych zarządzeń władz świeckich, a czasem je nawet uprzedzają, zabraniając celebrowania Mszy Świętej i jakichkolwiek zgromadzeń religijnych. Najbardziej symbolicznym i paradoksalnym spośród tych wydarzeń jest zamknięcie sanktuarium w Lourdes. Miejsce uzdrowień duchowych, jak i fizycznych, zostało zamknięte z powodu obawy, że ktoś – prosząc Boga o zdrowie ciała – mógłby zachorować.

Zapisane
Podczas jednej z ceremonii w Bazylice św. Piotra, gdy wnoszono na sedia gestatoria papieża św. Piusa X, lud rzymski żywiołowo zareagował oklaskami, Papież widząc entuzjazm wiernych rozkazał zatrzymać pochód. Gdy tłum się uciszył rzekł do wiernych, że *nie należy czcić sługi w domu jego Pana.
Hubertos
aktywista
*****
Wiadomości: 540


Swiecki katolik ;)

« Odpowiedz #266 dnia: Marzec 30, 2020, 10:03:44 am »

@COVID-19

I tak we Francji co roku na powiklania grypowe umiera 8 - 14 tys ludzi. Nie wydaje sie by COVID 19 specjalnie pobil smiertelnoscia inne grypy.



Pierwszy zgon we Francji w zwiazku z COVID-19 to luty. Mamy koniec marca i ponad 2500 zmarlych. Gdyby pandemia utrzymala tempo (a ono poki co we Francji nie spada) to za 1.5 miesiaca COVID-19 przebija grype. Byc moze wczesniej, w zaleznosci od rozowju sytuacji.
Zapisane
Nie jestem osoba duchowna - ale bylem w zakonie :D
Aqeb
aktywista
*****
Wiadomości: 2537

« Odpowiedz #267 dnia: Marzec 30, 2020, 10:45:01 am »

Tymczasem najciemniej pod latarnią... Mój proboszcz odwołał częściowo wizyty u chorych - po rozmowie z panem, który zwykle zajmuje się obwożeniem, nie wiem co tam pan powiedział (chyba jakieś pojedyncze osoby nie chciały), sam powiedziałem, że jak pan nie chce to sam pojadę w ostateczności, ale w ogłoszenia poszło już o odwołaniu - częściowym, bo jest powiedziane, że jak ktoś chce, żeby dał znać telefonicznie czy jakkolwiek.

O różnych ciekawych sytuacjach słyszę - nie chcę oskarżać, bo ciągle mamy zjawisko braku odnalezienia się w nowej sytuacji. Podam jednak przykład wiejskiej parafii gdzie trwa jeszcze system wyczytywania w ogłoszeniach ludzi do sprzątania kościoła (sporo wiejskich parafii w naszych okolicach ma jeszcze ten system) - na drzwiach kościoła wisi informacja, żeby nie wchodziło więcej niż pięć, a do sprzątania kościoła zostało wyczytane... sześć. Co więcej - przypuszczalnie to "zgodne z prawem", bo przecież sprzątanie kościoła to nie udział w nabożeństwie... W ostateczności można wprowadzić się najwyżej coś w rodzaju "Mszy z miotłami"?
Zapisane
"Ilekroć walczymy z pychą świata czy z pożądliwością ciała albo z heretykami, zawsze uzbrójmy się w krzyż Pański. Jeśli szczerze powstrzymujemy się od kwasu starej złośliwości, to nigdy nie odejdziemy od radości wielkanocnej." Św. Leon Wielki
Sławek125
aktywista
*****
Wiadomości: 1489

« Odpowiedz #268 dnia: Marzec 30, 2020, 11:34:49 am »

Proszę księdza. Z tymi chorymi to róznie bywa. Nie znam się na nowoczesnych przepisach ale jest podobno jakaś cezura wiekowa zwalniająca z obowiązku uczestnictwa w niedzielnej Mszy. Znam przypadki i to liczne, gdy skwapliwie sie z tego korzystało ale codzienny wyjazd na window shopping nie był problemem. Pytam o Wiatyk. Jak ksiądz ten problem widzi? Czy jakieś internetowe rozgrzeszenie in articulo mortis będzie stosowane czy bedzie po staremu?
Zapisane
Hubertos
aktywista
*****
Wiadomości: 540


Swiecki katolik ;)

« Odpowiedz #269 dnia: Marzec 30, 2020, 12:48:26 pm »

Mocne slowa ks. Kiniewicza (cytuje z pamieci):
Wole miec dzisiaj 5 osob w Kosciele, niz za dwa tygodnie 50 trumien w Kosciele. Wole dzis odprawiac Msze w pustym kosciele niz za jakis czas miec zdziesiatkowana parafie.
Zapisane
Nie jestem osoba duchowna - ale bylem w zakonie :D
Strony: 1 ... 16 17 [18] 19 20 ... 40 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Koronawirus « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!