Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Lipiec 02, 2020, 22:13:04 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
Skauci św. Bernarda

http://ssbc.pl/
217832 wiadomości w 6275 wątkach, wysłana przez 1559 użytkowników
Najnowszy użytkownik: Pius XII
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Koronawirus
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 11 12 [13] 14 15 ... 40 Drukuj
Autor Wątek: Koronawirus  (Przeczytany 24114 razy)
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4100

« Odpowiedz #180 dnia: Marzec 24, 2020, 20:15:39 pm »

Skąd wziął się koronawirus covid-19 oraz trzęsienia ziemi?
To proste, matka ziemia się wk....ła i tupnęła nogą.

Towarzysz Bergoglio tłumaczy w co wierzy:

https://www.lifesitenews.com/news/pope-francis-blames-coronavirus-on-nature-having-a-fit-over-environmental-damage
Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 6988

« Odpowiedz #181 dnia: Marzec 25, 2020, 00:13:15 am »

Głos rozsądku, polecam posłuchać  12 min. Pana Leszka Żebrowskiego:

https://www.youtube.com/watch?v=N32PzRjI2yY
Zapisane
Sławek125
aktywista
*****
Wiadomości: 1489

« Odpowiedz #182 dnia: Marzec 25, 2020, 09:43:13 am »

Cóś mi sie wydaje Panie szkielecie, że biomasa juz wyczerpała swoją produktywność.
To trzeba przerobić na kompost.
Panie szkielecie, to nie tak. Poliniacka biomasa jest w pewnym sensie ofiarą światopoglądu, który w wiekszości tutaj wyznajemy. My wierzymy w takie postawy jak empatia, sympatia, życzliwośc, miłosierdzie, dobra wola... Biomasie po prostu nie miesci sie w głowie, że może istnieć ktoś czy coś, kto takie postawy uważa za irracjonalne czy szkodliwe. Po prostu ludziom się nie miesci w głowach, że moze istnieć az takie skurwysyństwo na świecie i dlatego ciezko do nich dotrzeć z przekazem.
Zapisane
szymon
adept
*
Wiadomości: 25

« Odpowiedz #183 dnia: Marzec 25, 2020, 21:03:35 pm »

Ogłoszenie z fp "Msza Trydencka w Koszalinie":

Ogłoszenie z Fb
‼️WAŻNY KOMUNIKAT‼️

Informujemy, że jesteśmy w stałym kontakcie z sanepidem, który stwierdził że informacja udostępniona wczoraj w godzinach wieczornych przez Msza Trydencka W Koszalinie jest NIEPRAWDZIWA.

Wczoraj niezwłocznie po otrzymaniu informacji o rzekomym uczestnictwie osoby zarażonej koronawirusem we Mszy świętej trydenckiej requiem, skontaktowaliśmy się ze słupskim sanepidem, który nie znając sprawy prosił o zachowanie ostrożności i zgłaszanie się osób, które uczestniczyły w tej liturgii.

Po zbadaniu sprawy przez słupski sanepid, który kontaktował się z koszalińskim sanepidem, stwierdza że informacja zamieszczona na profilu facebookowym Msza Trydencka W Koszalinie jest zwyczajną plotką.

Bardzo prosimy tych wszystkich którzy przekazali dalej informację zamieszczona przez Msza Trydencka W Koszalinie udostępnienie postu lub w inny sposób.

W tym trudnym czasie apelujemy za papieżem Franciszkiem do wszystkich modlitwę w intencji zakończenia pandemii i wszystkich dotkniętych koronawirusem.

Pozdrawiamy w Chrystusie,
SŚTK
Zapisane
jotef
bywalec
**
Wiadomości: 54

« Odpowiedz #184 dnia: Marzec 25, 2020, 21:11:21 pm »

Euzebiusz z Cezarei ukończył rdzeń swojej Historii Kościelnej ok. 312 roku. A więc stosunkowo niedługo po śmierci Dionizego, biskupa Aleksandrii w latach 247 - 264. Fakt ten jest ważny szczególnie dlatego, że Dionizy Aleksandryjski pełnił biskupstwo w czasie wielkiej zarazy, która w dodatku pojawiła się niedługo przed Wielkanocą. Jak biskup Dionizy zachował się w obliczu zarazy? Innymi słowy, jak zachowywał się w takich sytuacjach Kościół Chrystusowy? Czy zakazano wiernym wstępu na Mszę św.? Czy odroczono święcenie uroczystości wielkanocnych? Historyk Euzebiusz dysponował listami Dionizego, które zacytował, dlatego mamy informacje z pierwszej ręki. Euzebiusz pisze:

"22.1 Zaraz po wojnie wybuchła zaraza. Tedy wobec zbliżającego się święta wielkanocnego Dionizy znowu się listownie zwrócił do braci i w taki sposób opisuje tej klęski cierpienia: „Innym ludziom mogłyby się czasy obecne wydawać chwilą nie bardzo sposobną do święcenia uroczytości [wielkanocnych]. Dla nich jednak ani ta, ani żadna inna chwila, nie tylko smutna, ale może i radośniejsza, zdaniem ich, do tego już się nie nadaje. Otóż wszystko dzisiaj we łzach tonie, wszyscy w smutku pogrążeni, a nad miastem unoszą się jęki dla wielkiej liczby umarłych, i dla tych, co jeszcze codziennie umierają. Jak bowiem pismo mówi o pierworodnych Egipcjan, tak właśnie i teraz podniósł się wielki krzyk, bo niema domu, w którymby nie było umarłego, i bodajby był tylko jeden. Tak liczne i straszne klęski już przedtem spadły na nas. Najpierw tedy kazano nam iść na wygnanie, a my, sami jedni wydani na prześladowanie i na śmierć, nawet wówczas obchodziliśmy święta, i każde miejsce ucisku naszego stawało się dla nas miejscem uroczystości naszych, a więc pole, pustynia, okręt, zajazd, więzienie! A już najświetniejszą uroczystość obchodzili doskonali męczennicy, którzy tam w niebie do uczty zasiedli. Potem przyszła wojna i głód, któreśmy cierpieli razem z poganami. Samiśmy znosili cierpienia, jakie nam oni zadawali, a prócz tego mieliśmy swą cząstkę w tem, co oni sobie wzajemnie wyrządzali, i w mękach, jakie oni znosili. Ale za to cieszyliśmy się pokojem Chrystusowym, któryśmy sami tylko otrzymali. Potem króciutkie dla nas i dla nich nastało wytchnienie, a następnie zaraz wybuchła srożąca się obecnie zaraza, rzecz dla nich zgoła najstraszniejsza, i od każdej innej klęski okropniejsza, a jak wyznał jeden z ich własnych pisarzy, była to jedyna klęska, która się stała zgroźniejszą od wszystkich innych, jakich się można było obawiać. Nie tak było z nami. Dla nas była to szkoła i próba, nie gorsza od innych, która nas wprawdzie również nie oszczędziła, ale więcej dotknęła pogan."
Do tego trochę niżej takie dodaje słowa: „Bracia po większej części w uniesieniu miłości i życzliwości braterskiej nie oszczędzali siebie i żyli jedni dla drugich, odwiedzali chorych, na nic nie zważając, bez wytchnienia im służyli, pielęgnowali ich w Chrystusie, i razem z nimi z wielką radością życie swe oddawali. Od innych wchłaniali w siebie zarazki cierpienia i choroby nabawiali się od bliźnich, a bóle ich chętnie brali na siebie. Było istotnie wielu takich, którzy pielęgnowali i krzepili drugich, i sami pomarli, bo ich śmierć przenieśli na siebie, i w ten sposób znane owo słowo, które dotychczas uchodziło za proste wyrażenie uprzejmości, czynem naonczas spełnili, bo odchodzili od nich jako „ich sługi najniższe." Najlepsi z pośród braci naszych w ten sposób życie swe zakończyli, szereg kapłanów i diakonów oraz najznakomitszych mężów z pośród ludu. Taka śmierć, jako owoc wielkiej pobożności i silnej wiary w niczem, jak się zdaje, nie ustępuje przed męczeństwem.
Zwłoki zaś świętych brali na ręce i przygarniali do piersi, zamykali im oczy i usta, nieśli je na swych ramionach, składali je, ściskali, brali w objęcia, obmywali i ubierali w szaty ozdobne, a krótko potem i oni tych samych doznawali zabiegów, bo ci co pozostawali, szli za tymi, co ich wyprzedzili.
U pogan zaś było zgoła inaczej. Tych, którzy w chorobę popadli, odtrącali od siebie i uciekali od swoich najdroższych. Wyrzucali na ulicę konających i zwłoki pozostawiali niepogrzebane. Unikali styczności z śmiercią i zbliżenia się do niej, lecz mimo wszystkich środków ujść przed nią nie było rzeczą łatwą."
(Euzebiusz z Cezarei, Historia Kościelna VII, 22)

Widać więc, że Kościół pierwszych wieków rozumiał, że w czasie zarazy kontakt z chorym oznaczał ściąganie na siebie jego choroby i śmierci: "choroby nabawiali się od bliźnich"; "bo ich śmierć przenieśli na siebie". Wyraźnie wyżej czytamy, że mimo zarazy biskup Dionizy nie dopuszczał pokusy, by zaniechać święcenia uroczystości wielkanocnych: "Tedy wobec zbliżającego się święta wielkanocnego Dionizy znowu się listownie zwrócił do braci i w taki sposób opisuje tej klęski cierpienia: „Innym ludziom mogłyby się czasy obecne wydawać chwilą nie bardzo sposobną do święcenia uroczytości (...), a my, sami jedni wydani na prześladowanie i na śmierć, nawet wówczas obchodziliśmy święta, i każde miejsce ucisku naszego stawało się dla nas miejscem uroczystości naszych, a więc pole, pustynia, okręt, zajazd, więzienie!" Nie wchodziło więc w rachubę zawieszenie uroczystości wielkanocnych, a cóż dopiero zakaz wstępu na Mszę św., uniemożliwienie kultu dla 99,9% wiernych (w Polsce). Jeśli więc ktoś daleki jest od herozimu chrześcijańskiego, polegającego na pomocy chorym i grzebaniu zmarłych, to kult musi zostać zachowany. A kult to nie tylko duchowny celebrujący, ale też wierni, bo im więcej wiernych zjednoczoncych z Eucharystią, tym większa chwała dla Boga.

A jeśli powyższe jest dla kogoś nie do udźwignięcia, to co stoi na przeszkodzie, by wierni odbyli Mszę za pośrednictwem telewizji, a następnie przechodzili pod drzwiami kościoła w odstępach trzymetrowych (spacer) i otrzymali komunię? Nie muszą przecież wchodzić do środka. Kult zostałby zachowany. Gdzie tkwi problem? W przeszkodach? Nie widać. Czy w złej woli?
Zapisane
Aqeb
aktywista
*****
Wiadomości: 2537

« Odpowiedz #185 dnia: Marzec 25, 2020, 22:29:06 pm »

Cytuj
Nie wchodziło więc w rachubę zawieszenie uroczystości wielkanocnych, a cóż dopiero zakaz wstępu na Mszę św., uniemożliwienie kultu dla 99,9% wiernych (w Polsce). Jeśli więc ktoś daleki jest od herozimu chrześcijańskiego, polegającego na pomocy chorym i grzebaniu zmarłych, to kult musi zostać zachowany. A kult to nie tylko duchowny celebrujący, ale też wierni, bo im więcej wiernych zjednoczoncych z Eucharystią, tym większa chwała dla Boga.

Zastanawia mnie jak to praktycznie wygląda z zakazem wstępu. Nie pilnuję wejścia do kościoła przed Mszą i jeśli mi przyjdzie na Mszę 7, 10, 15 osób to co mam powiedzieć - "dziesięć won"?. Jakie mam przyjąć kryteria wygonienia - kolejność przyjścia, wiek, związek z intencją mszalną? Jak mam te kryteria sprawdzać? Przed wszystkim to nie zależy ode mnie - jeśli państwo wprowadza jakieś ograniczenia to służby państwowe mogą to egzekwować - zatem policja wchodzi do kościoła i co wtedy - połowę wygania, pałuje, mandatuje? Kto ma zostać a kto wyjść? Jakie są kryteria sankcjonowania? Trudno powiedzieć na ile policja będzie to sankcjonować - w Białymstoku dostali zgłoszenie na 70 osób w cerkwi, przyszli, przepytali, zaprotokołowali i sankcji chyba nie było.

Cytuj
co stoi na przeszkodzie, by wierni odbyli Mszę za pośrednictwem telewizji, a następnie przechodzili pod drzwiami kościoła w odstępach trzymetrowych (spacer) i otrzymali komunię? Nie muszą przecież wchodzić do środka. Kult zostałby zachowany. Gdzie tkwi problem? W przeszkodach? Nie widać. Czy w złej woli?

Nie widzę problemu. Komunii świętej udzielałem - przeważnie na Mszach, fakt, że przy obecnym ograniczeniu może być inaczej. Inna rzecz, że w ostatnich dniach z przeziębieniem dostawałem jobla i jak się zasmarkałem to udzielałem Komunii Świętej po Mszach, jak umyłem ręce. W każdym razie jak napisałem w innym wątku i jak zrozumiałem z różnych źródeł - to nie Komunia święta jest problemem tylko masowe zgromadzenia i z tego co rozumiem to to jest przyczyną dyspensy. Przy ograniczeniu do 50 nawet to nie wychodziło źle, teraz będzie z tym gorzej.

W mojej obecnie diecezji wskazania są w miarę restrykcyjne (też jest powiedziane o 5 osobach - powołam się jednak na to co napisałem powyżej: czy i jak w jaki sposób miałbym wyganiać? To nie moje zadanie jeśli już). Poza tym jednak biskup napisał na końcu:

 "Kościoły nadal powinny być otwarte w ciągu dnia, a duszpasterze niech stwarzają możliwość indywidualnego przystępowania wiernych do sakramentu pokuty. Wskazane jest podanie informacji o godzinach i zasadach odbywania spowiedzi.

W związku z powyższym przypominam Księżom o bezwzględnym zachowywaniu rezydencji w parafii i pozostawaniu do dyspozycji wiernych proszących o posługę sakramentalną."

W związku z tym - z tego co rozumiem - Komunii świętej należałoby udzielić temu kto o nią prosi, chociażby po obejrzeniu Mszy w telewizji.
Zapisane
"Ilekroć walczymy z pychą świata czy z pożądliwością ciała albo z heretykami, zawsze uzbrójmy się w krzyż Pański. Jeśli szczerze powstrzymujemy się od kwasu starej złośliwości, to nigdy nie odejdziemy od radości wielkanocnej." Św. Leon Wielki
Bartek
Administrator
aktywista
*****
Wiadomości: 3559

« Odpowiedz #186 dnia: Marzec 25, 2020, 22:53:00 pm »

@Aqeb
W Poznaniu już się sypią mandaty po 10.000 zł (chyba) za przekroczenie limitu osób w kościele. Dlatego niektórzy księża stawiają przed wejściem wolontariusza, który pilnuje liczby wiernych.
Zapisane
Hoc pulchrum est hominis munus et officium: ut oret ac diligat.
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 6988

« Odpowiedz #187 dnia: Marzec 25, 2020, 23:07:12 pm »

W mojej parafii wiszą na drzwiach kartki, że na Msze niech przychodzą ci co maja już zarezerwowane Msze, a spowiedź odbywa się przy konfesjonale i tez kartka informująca o odległości między jedną a druga osobą.

I tak na marginesie, dla tych, którzy twierdzą, że kościoły nigdy wcześniej nie były zamknięte i że świat nigdy nie widział zawieszenia publicznego oddania. 1918 r. hiszpańska grypa. Kościoły i wszystko inne zamknięte, do odwołania, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się grypy hiszpanki. I wszystkie zebrania 10 osób i więcej są zakazane.


Zapisane
casimirus
rezydent
****
Wiadomości: 373


« Odpowiedz #188 dnia: Marzec 26, 2020, 10:16:46 am »

Prof. Mirosław Dakowski. Bardzo trzeźwa analiza problemu:
https://www.youtube.com/watch?v=RKjqhUoiTRM

Chyba nikt tego nie linkował.
Zapisane
Aqeb
aktywista
*****
Wiadomości: 2537

« Odpowiedz #189 dnia: Marzec 26, 2020, 10:24:09 am »

Cytuj
@Aqeb
W Poznaniu już się sypią mandaty po 10.000 zł (chyba) za przekroczenie limitu osób w kościele. Dlatego niektórzy księża stawiają przed wejściem wolontariusza, który pilnuje liczby wiernych.
Dziękuję, domyślać się można, że w niektórych miejscach nie przez przypadek kościoły są na celowniku. Archidiecezja poznańska ma wypracowane jakieś kryteria - aby przychodzili przede wszystkim ci, których intencja dotyczy - i wtedy znowu: a co jak przyjdzie ktoś inny, co jak intencja dotyczy więcej niż 5 osób (też trzeba jakoś "selekcjonować" chyba...). Ciekawa rzecz - czy da się odwołać i prawnie uzasadnić, że taki mandat były niesłuszny...
Zapisane
"Ilekroć walczymy z pychą świata czy z pożądliwością ciała albo z heretykami, zawsze uzbrójmy się w krzyż Pański. Jeśli szczerze powstrzymujemy się od kwasu starej złośliwości, to nigdy nie odejdziemy od radości wielkanocnej." Św. Leon Wielki
ececylia
rezydent
****
Wiadomości: 437


« Odpowiedz #190 dnia: Marzec 26, 2020, 13:10:44 pm »

– Dane nt. koronawirusa są bardzo skąpe. Według włoskich statystyk w porównaniu z zeszłym rokiem śmiertelność w tym samym czasie nie wzrosła. Kwarantanna nie ma żadnego sensu – mówi Jerzy Milewski.

Jerzy Milewski, lekarz i członek Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie Rzeczypospolitej, odnosi się do tezy zawartej w stworzonym przez siebie dokumencie, iż obecnie stosowana metoda powszechnej izolacji w obliczu epidemii koronawirusa jest błędem i nie doprowadza do zakładanych celów. Gość Radia WNET stwierdza, że nie ma szans zatrzymania transmisji SARS-CoV-2 w sytuacji, w której ok. 80% zarażonych przechodzi infekcję bezobjawowo, będąc tym samym poza wszelkimi działaniami systemowymi. Zdaniem lekarza przedłużająca się powszechna kwarantanna doprowadzi do skutków znacznie tragiczniejszych niż infekcja koronawirusowa. Będą nimi rozmontowanie państwa i zatrzymanie gospodarki.

Członek Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie Rzeczypospolitej wprost nazywa działania podejmowane na całym świecie w związku z epidemią „historycznym przykładem na to, jak można zrobić olbrzymie decyzje o zasięgu globalnym praktycznie bez danych”.

Jeśli prawdziwe są statystyki, które są we Włoszech publikowane, to nie nastąpił przyrost ilości zgonów. A jeśli gdzieś lokalnie następują, to trzeba się zastanowić, dlaczego (…). Ja upatrywałbym też zagrożenia w bałaganie, który generowany jest przez ten sposób zarządzania kryzysem, jaki jest powszechny na świecie (…). Ten bałagan powoduje znaczące osłabienie systemu opieki zdrowotnej, (…) powoduje stres, który powoduje negatywne skutki dla układu immunologicznego.

Milewski uważa, że powszechną kwarantannę powinien zastąpić powrót do normalnego życia przy jednoczesnym odizolowaniu jedynie osób zagrożonych, do których zalicza jednostki z osłabionym układem immunologicznym.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

https://wnet.fm/2020/03/24/jerzy-milewski-globalna-kwarantanna-jest-dla-mnie-historycznym-przykladem-decyzji-podjetych-niemal-bez-danych/?fbclid=IwAR1rhRNlNHIZ6Fln_uATzAsBcCFq-ZhHGPC56Nr-fTdxOwicP-Kel1t56Tc
Zapisane
"Kochaj grzesznika nie jako grzesznika, ale jako człowieka. Jeśli kochasz chorego, prześladujesz chorobę, bo jeśli oszczędzasz chorobę, nie kochasz chorego." św. Augustyn
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4100

« Odpowiedz #191 dnia: Marzec 26, 2020, 13:59:38 pm »

– Dane nt. koronawirusa są bardzo skąpe. Według włoskich statystyk w porównaniu z zeszłym rokiem śmiertelność w tym samym czasie nie wzrosła. Kwarantanna nie ma żadnego sensu – mówi Jerzy Milewski.

Jerzy Milewski, lekarz i członek Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie Rzeczypospolitej, odnosi się do tezy zawartej w stworzonym przez siebie dokumencie, iż obecnie stosowana metoda powszechnej izolacji w obliczu epidemii koronawirusa jest błędem i nie doprowadza do zakładanych celów. Gość Radia WNET stwierdza, że nie ma szans zatrzymania transmisji SARS-CoV-2 w sytuacji, w której ok. 80% zarażonych przechodzi infekcję bezobjawowo, będąc tym samym poza wszelkimi działaniami systemowymi. Zdaniem lekarza przedłużająca się powszechna kwarantanna doprowadzi do skutków znacznie tragiczniejszych niż infekcja koronawirusowa. Będą nimi rozmontowanie państwa i zatrzymanie gospodarki.

Członek Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie Rzeczypospolitej wprost nazywa działania podejmowane na całym świecie w związku z epidemią „historycznym przykładem na to, jak można zrobić olbrzymie decyzje o zasięgu globalnym praktycznie bez danych”.

Jeśli prawdziwe są statystyki, które są we Włoszech publikowane, to nie nastąpił przyrost ilości zgonów. A jeśli gdzieś lokalnie następują, to trzeba się zastanowić, dlaczego (…). Ja upatrywałbym też zagrożenia w bałaganie, który generowany jest przez ten sposób zarządzania kryzysem, jaki jest powszechny na świecie (…). Ten bałagan powoduje znaczące osłabienie systemu opieki zdrowotnej, (…) powoduje stres, który powoduje negatywne skutki dla układu immunologicznego.

Milewski uważa, że powszechną kwarantannę powinien zastąpić powrót do normalnego życia przy jednoczesnym odizolowaniu jedynie osób zagrożonych, do których zalicza jednostki z osłabionym układem immunologicznym.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

https://wnet.fm/2020/03/24/jerzy-milewski-globalna-kwarantanna-jest-dla-mnie-historycznym-przykladem-decyzji-podjetych-niemal-bez-danych/?fbclid=IwAR1rhRNlNHIZ6Fln_uATzAsBcCFq-ZhHGPC56Nr-fTdxOwicP-Kel1t56Tc

Trump oglosił, ze Amerykanie wracają do pracy po Swiętach Wielkanocnych.
Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
ececylia
rezydent
****
Wiadomości: 437


« Odpowiedz #192 dnia: Marzec 26, 2020, 14:21:41 pm »

W Szwecji nadal jest prawie normalnie. Choć kraj ze znacznie mniejszą ilością mieszkańców niż Polska, zarażonych osób jest 2272, a zmarło 36, nie wprowadził żadnych drakońskich ograniczeń. Otwarte są galerie, sklepy, restauracje, bary i działa komunikacja miejska. Jeżeli władze Szwecji nie spanikują, jak większość na świecie, to będzie dobry przykład na porównanie, który sposób postępowania był właściwy.
Zapisane
"Kochaj grzesznika nie jako grzesznika, ale jako człowieka. Jeśli kochasz chorego, prześladujesz chorobę, bo jeśli oszczędzasz chorobę, nie kochasz chorego." św. Augustyn
Regiomontanus
aktywista
*****
Wiadomości: 2979


« Odpowiedz #193 dnia: Marzec 26, 2020, 14:47:55 pm »

Nie tylko w Szwecji.


Zapisane
Certe, adveniente die judicii, non quaeretur a nobis quid legerimus, sed quid fecerimus.
jotef
bywalec
**
Wiadomości: 54

« Odpowiedz #194 dnia: Marzec 26, 2020, 16:39:26 pm »

Cytuj
Nie wchodziło więc w rachubę zawieszenie uroczystości wielkanocnych, a cóż dopiero zakaz wstępu na Mszę św., uniemożliwienie kultu dla 99,9% wiernych (w Polsce). Jeśli więc ktoś daleki jest od herozimu chrześcijańskiego, polegającego na pomocy chorym i grzebaniu zmarłych, to kult musi zostać zachowany. A kult to nie tylko duchowny celebrujący, ale też wierni, bo im więcej wiernych zjednoczoncych z Eucharystią, tym większa chwała dla Boga.

Zastanawia mnie jak to praktycznie wygląda z zakazem wstępu. Nie pilnuję wejścia do kościoła przed Mszą i jeśli mi przyjdzie na Mszę 7, 10, 15 osób to co mam powiedzieć - "dziesięć won"?. Jakie mam przyjąć kryteria wygonienia - kolejność przyjścia, wiek, związek z intencją mszalną? Jak mam te kryteria sprawdzać? Przed wszystkim to nie zależy ode mnie - jeśli państwo wprowadza jakieś ograniczenia to służby państwowe mogą to egzekwować - zatem policja wchodzi do kościoła i co wtedy - połowę wygania, pałuje, mandatuje? Kto ma zostać a kto wyjść? Jakie są kryteria sankcjonowania? Trudno powiedzieć na ile policja będzie to sankcjonować - w Białymstoku dostali zgłoszenie na 70 osób w cerkwi, przyszli, przepytali, zaprotokołowali i sankcji chyba nie było.

Cytuj
co stoi na przeszkodzie, by wierni odbyli Mszę za pośrednictwem telewizji, a następnie przechodzili pod drzwiami kościoła w odstępach trzymetrowych (spacer) i otrzymali komunię? Nie muszą przecież wchodzić do środka. Kult zostałby zachowany. Gdzie tkwi problem? W przeszkodach? Nie widać. Czy w złej woli?

Nie widzę problemu. Komunii świętej udzielałem - przeważnie na Mszach, fakt, że przy obecnym ograniczeniu może być inaczej. Inna rzecz, że w ostatnich dniach z przeziębieniem dostawałem jobla i jak się zasmarkałem to udzielałem Komunii Świętej po Mszach, jak umyłem ręce. W każdym razie jak napisałem w innym wątku i jak zrozumiałem z różnych źródeł - to nie Komunia święta jest problemem tylko masowe zgromadzenia i z tego co rozumiem to to jest przyczyną dyspensy. Przy ograniczeniu do 50 nawet to nie wychodziło źle, teraz będzie z tym gorzej.

W mojej obecnie diecezji wskazania są w miarę restrykcyjne (też jest powiedziane o 5 osobach - powołam się jednak na to co napisałem powyżej: czy i jak w jaki sposób miałbym wyganiać? To nie moje zadanie jeśli już). Poza tym jednak biskup napisał na końcu:

 "Kościoły nadal powinny być otwarte w ciągu dnia, a duszpasterze niech stwarzają możliwość indywidualnego przystępowania wiernych do sakramentu pokuty. Wskazane jest podanie informacji o godzinach i zasadach odbywania spowiedzi.

W związku z powyższym przypominam Księżom o bezwzględnym zachowywaniu rezydencji w parafii i pozostawaniu do dyspozycji wiernych proszących o posługę sakramentalną."

W związku z tym - z tego co rozumiem - Komunii świętej należałoby udzielić temu kto o nią prosi, chociażby po obejrzeniu Mszy w telewizji.

Wierni obejrzą Mszę św. w telewizji, lecz po Komunię św. nie przyjdą, bo nie wiedzą, że byłaby taka możliwość. Biskupi i księża musieliby puścić wici do wiernych tajemnymi kanałami, jeśli nie chce się drażnić władzy oficjalnymi zachętami.
Zapisane
Strony: 1 ... 11 12 [13] 14 15 ... 40 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Koronawirus « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!