Forum Krzyż
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Lipiec 02, 2020, 21:30:54 pm

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
www.UnaCum.pl
                   www.facebook.com/unacumpl
Centrum Informacyjne
Ruchu Summorum Pontificum
217832 wiadomości w 6275 wątkach, wysłana przez 1559 użytkowników
Najnowszy użytkownik: Pius XII
Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Koronawirus
« poprzedni następny »
Strony: 1 ... 10 11 [12] 13 14 ... 40 Drukuj
Autor Wątek: Koronawirus  (Przeczytany 24104 razy)
Adimad
aktywista
*****
Wiadomości: 1212

« Odpowiedz #165 dnia: Marzec 23, 2020, 16:15:03 pm »

Bardzo słusznie Pan rzecze. Zresztą podobnie napisałem tu: ---> http://krzyz.nazwa.pl/forum/index.php/topic,5327.msg226872.html#new
Zapisane
Sławek125
aktywista
*****
Wiadomości: 1489

« Odpowiedz #166 dnia: Marzec 23, 2020, 17:30:12 pm »

Panowie, zejdzcie na chwile ze swoich naturalistycznych rozważań i troche zastanówcie sie w duchu intencji tego forum. My nie myślmy jak epidemiolodzy w kategoriach zarazy ale w kategoriach eschatologicznych. Cy ktos zapewnił opieke duszpasterską ludziom w kwarantannie? Czy kapelani szpitalni są bezpieczni? Czy jakiś biskup kupił im jakieś skafandry ochronne, bo jak ich zabraknie to kto tych biednych ludzi zaopatrzy na tamten świat? Czy takie problemy w ogóle pojawiły sie w głowach naszych ekscelencji czy tylko kombinuja jak się nie zarazic od jakięs kaszlącego starucha w kosciele. Na razie pomysły czerpia od St. Barei....można sciąc drzewo...znaczy zamknac kosciół
Zapisane
jotef
bywalec
**
Wiadomości: 54

« Odpowiedz #167 dnia: Marzec 23, 2020, 18:43:46 pm »


Ale jest napisane także: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego

Prawosławni słusznie powołali się na Ew. Marka 16,18. Jest tam napisane: "a choćby wypili coś śmiercionośnego [gr. "thanasimos"], nie zaszkodzi im". Greckie "thanasimos" pochodzi od słowa "thanatos", które znaczy "śmierć".  Niektóre tłumaczenia mają tu "coś trującego", ale greckie słowo "thanasimos" (śmiertelny) nie ogranicza się do trucizn. W tym fragmencie Jezus obiecuje "tym, którzy uwierzą", że "choćby wypili coś śmiertelnego, nie zaszkodzi im". Tu pojawia się kontrargument, że "nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego". Nieadekwatny. Bo Pan Jezus nie mówi, żeby pić coś, o czym wiemy, że jest śmiercionośne. Mówi tylko, że gdyby wypili coś śmiercionośnego, nie zaszkodzi im. Taki znak opieki Bożej ma im towarzyszyć. Trudno nie odnieść tego do Eucharystii, skoro jest ona najważniejszym z pokarmów - istotą kultu Boga. Jeśli słowa Jezusa muszą się spełniać, to na pewno w związku z Eucharystią. Gdyby ktoś na przykład zatruł hostię, to można się spodziewać, że nieświadomi tego wierzący nie odnieśliby szkody. O ile wierzą w powyższe słowa Jezusa. Bo obietnica jest dla wierzących.

Gdy Pan Jezus rzekł do Piotra, by ten przyszedł do Niego po wodzie, to czy Piotr wystawił Boga na próbę, bo szedł? Chrystus mówi: bierzcie i jedzcie, i my to czynimy na Jego rozkaz, więc nie ma tu wystawiania Boga na próbę. Gdybyśmy mieli pewność, że ktoś zatruł dany chleb eucharystyczny i mimo to jedlibyśmy, wtedy dopiero można by rozważać, czy to nie wystawianie Boga na próbę. Jeśli zaś dana Eucharystia MOŻE być zakażona, ale nie ma dowodu że jest, to nie zachodzi wystawianie Boga na próbę, gdy ją spożywamy. Powinniśmy ją spożywać z wiarą w słowa Jezusa z Ewangelii Marka 16,18. Wiąże nas bardzo poważne ostrzeżenie: "Jeśli nie będziecie jeść ciała Syna Człowieczego i pić jego krwi, nie będziecie mieć życia w sobie" (Ew. Jana 6,53). A my na to: ale wirus. A Pan Jezus na to: "a choćby wypili coś śmiertelnego, nie zaszkodzi im".

Ludzie kupują chlebek i bułeczki, a nie mogą mieć przecież pewności, że nie dotknął tego jakiś zarażony. Może w transporcie ktoś splunął i wiatr przeniósł drobinki śliny? A może piekarz niosąc chleb był spocony i pot kapał z nosa i ust na chleb? Może w sklepie ktoś niosący towar miał katar czy alergię i kapnęło mu z nosa? Może ktoś macał pieczywo niemytymi rękami? A jednak ludzie nie odmawiają sobie chlebka i bułeczek przez te wszystkie tygodnie. Bo jakże to tak, nie jeść kochanego pieczywka z masełeczkiem? Ciekawe że codziennego chlebka sobie nie odmawiają, ale spożyć raz na tydzień chleb Boży - nie wolno! Narażasz innych!

Komunikat biskupów prawosławnych zacytowałem po to, żeby pokazać, że jest możliwa postawa zgodna z Pismem Św. i Ojcami Kościoła.

Niech ktoś pokaże w Piśmie św. i Tradycji, że Chrystus i Kościół mówią gdzieś: bierzcie i jedzcie, ale jak zaraza, to nie bierzcie i nie jedzcie.

Można nie bać się świata? Można. Prawosławni dali dobry przykład.

Zapisane
Albertus
rezydent
****
Wiadomości: 266

« Odpowiedz #168 dnia: Marzec 24, 2020, 05:12:16 am »

W Ameryce wymyślili Mszę samochodową w związku z obostrzeniami władz:
https://www.youtube.com/watch?v=m6UMzsMTG34

Jest to polowa Msza tradycyjna, której ludzie słuchają z tego co rozumiem siedząc w samochodach.

Swoją drogą podobno są miejsca w USA gdzie władza wprost wprowadziła zakaz sprawowania kultu religijnego, nie podciągając tego pod ogólny zakaz zgromadzeń.
« Ostatnia zmiana: Marzec 24, 2020, 05:21:04 am wysłana przez Albertus » Zapisane
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4100

« Odpowiedz #169 dnia: Marzec 24, 2020, 10:01:07 am »

Co roku na skutek epidemi grypy (powiklan) we Francji umiera od 8,5 do 14 tys ludzi. Do dziś z powodu Covida-19 zmarlo 20 osób. W Polsce codziennie umiera i rodzi sie ok 1000 osob. W Niemczech ok 2500, we Francji ok 2000. W kazdym europejskim kraju na wypadek np. zawalenia sie trybun na imprezach masowych przygotowane sa lodowki na zwloki (oraz utrzymywana jest moc przerobowa spopielarni z ogromnym zapasem). Histeria jest nakrecana a ludzie chcą byc nakrecani. Poziom klamstw i manipulacji w mediach osiągnął ten z czasów "akcji pokojowej w Iraku".

Kazdy przekret zaczyna sie od zrobienia tzw ikon medialnych - czyli eksploatowanych zdjęc zapadajacych w pamiec. Przy sciaganiu imigrantow wyrezyserowano zdjecie zwlok malego chlopca na plazy. Podczas rewolucji w Rumunii wyrezyserowano zdjecia ofiar zwożąc ciala z prosektoriow do lasow. Czekam teraz na fotkę - ikonę z Wloch. Na razie eksploatuja w mediach zdjecia ciezarowek wojskowych z cialami ( jak na wojnie).

Tymczasem wscieklosc ludzi na cala sytuacje i balagan trzeba jakos przekierowac. Winny wirus to malo. Trzeba dac mu ludzką twarz. Tak bylo za Stalina. Stonka zżerala kartofle ale tak naprawde to Ameryka zżerala te kartofle bo to USA zrzucała stonkę z samolotów.
Obecnie winny jest wirus. Ale trzeba dac mu twarz. W Polinie pani Mosbacher juz uruchomiła niezalezne media: winni są Chińczycy.
Wniosek jest jeden: nalezy trzymać ręce na kieszeniach bo wzrasta niebezpieczenstwo kradziezy tzw 'legitnej' jak mawia p. Adimad.

Za tym pustym stepem państwo jest ogromne,
Żółty człowiek tam złowieszczo szczerzy kły,
W noc bezsenną on wymyślił tę zarazę,
Aby zachodowi z oczu ciekły łzy.

Kurtyna!


« Ostatnia zmiana: Marzec 24, 2020, 10:25:14 am wysłana przez rysio » Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Hubertos
aktywista
*****
Wiadomości: 540


Swiecki katolik ;)

« Odpowiedz #170 dnia: Marzec 24, 2020, 10:57:29 am »

Co roku na skutek epidemi grypy (powiklan) we Francji umiera od 8,5 do 14 tys ludzi. Do dziś z powodu Covida-19 zmarlo 20 osób. W Polsce codziennie umiera i rodzi sie ok 1000 osob. W Niemczech ok 2500, we Francji ok 2000. W kazdym europejskim kraju na wypadek np. zawalenia sie trybun na imprezach masowych przygotowane sa lodowki na zwloki (oraz utrzymywana jest moc przerobowa spopielarni z ogromnym zapasem). Histeria jest nakrecana a ludzie chcą byc nakrecani. Poziom klamstw i manipulacji w mediach osiągnął ten z czasów "akcji pokojowej w Iraku".

Kazdy przekret zaczyna sie od zrobienia tzw ikon medialnych - czyli eksploatowanych zdjęc zapadajacych w pamiec. Przy sciaganiu imigrantow wyrezyserowano zdjecie zwlok malego chlopca na plazy. Podczas rewolucji w Rumunii wyrezyserowano zdjecia ofiar zwożąc ciala z prosektoriow do lasow. Czekam teraz na fotkę - ikonę z Wloch. Na razie eksploatuja w mediach zdjecia ciezarowek wojskowych z cialami ( jak na wojnie).

Tymczasem wscieklosc ludzi na cala sytuacje i balagan trzeba jakos przekierowac. Winny wirus to malo. Trzeba dac mu ludzką twarz. Tak bylo za Stalina. Stonka zżerala kartofle ale tak naprawde to Ameryka zżerala te kartofle bo to USA zrzucała stonkę z samolotów.
Obecnie winny jest wirus. Ale trzeba dac mu twarz. W Polinie pani Mosbacher juz uruchomiła niezalezne media: winni są Chińczycy.
Wniosek jest jeden: nalezy trzymać ręce na kieszeniach bo wzrasta niebezpieczenstwo kradziezy tzw 'legitnej' jak mawia p. Adimad.

Za tym pustym stepem państwo jest ogromne,
Żółty człowiek tam złowieszczo szczerzy kły,
W noc bezsenną on wymyślił tę zarazę,
Aby zachodowi z oczu ciekły łzy.

Kurtyna!



Panie Rysiu. Mielismy w moim korpo wideokonferencje z wirusologiem i padly podobne zarzuty 'A u nas to ledwie 123 osoby zmarly, wgl wiecej umiera na wszystko inne...' itp.
Pan profesor z RKI (Robert Koch Institute) udzielil nam wyjasnien, ze gdybysmy nie podejmowali srodkow zaradczych, liczba umierajacych zdecydowanie przeskoczylaby grype i inne choroby. Poza tym - wiemy jak sie leczyc z grypy, wiemy jak grypie zapobiegac (szczepionki!), zas nie mamy pojecia co robic z koronawirusem - wszyscy lekarze dzialaja w ciemno i tylko objawowo. Panika jest zla, ignorancja jeszcze gorsza. Nalezaloby znalezc 'zloty srodek', ale to w tej chwili niemozliwe, bo spoleczenstwo czasow 80 lat po wojnie nie jest w stanie sie przestawic z 'wszysko mi wolno i na wszystko mnie stac' w tryb ostroznosci - dlatego to rzady musza podejmowac takie kroki. Niemcy sie bardzo dlugo bronili przed restrykcjami, ale w pewnym momencie okazalo sie, ze sie choroba rozwija. W Niemczech juz na kazdy milion mieszkancow przypada ponad 350 zdiagnozowanych (co oznacza, ze prawdopodonie ta liczba przekracza 1000 osob na milion mieszkancow). A Niemcy juz nie diagnozuja tak jak na poczatku 'wszystkich' - jesli masz goraczke, kaszel - to zostan 14 dni w domu. Jak zaczniesz sie dusic, to dopiero wtedy karetka zabierze Cie do szpitala i przeprowadzony zostanie test. 
Zapisane
Nie jestem osoba duchowna - ale bylem w zakonie :D
Adimad
aktywista
*****
Wiadomości: 1212

« Odpowiedz #171 dnia: Marzec 24, 2020, 11:14:42 am »

Chyba o to właśnie chodzi w specyfice epidemii, że nagle ludzie umierają "nadmiarowo" w stosunku do wcześniejszej średniej; oraz o to, że nie bardzo wiemy, jak ta nowa rzecz, w tym wypadku wirus, działa. A niekoniecznie o to, że np. większość ludności choruje, albo że 1/4 ludności wymiera.

Z drugiej strony, reakcja społeczeństwa i państwa jest chyba przesadzona: co mówię jako osoba sceptycznie nastawiona do różnych spiskowych teorii nt. koronawirusa. Chodzi mi o samo to, jak mamy "rozwygodnione" społeczeństwo. Weźmy np. przeciętny kraj afrykański, najlepiej typu Republika Środkowej Afryki czy Somalia. Ludzie mrą na skalę dużo większą niż w Polsce: na HIV, na malarię, na dur brzuszny czy jakieś tam inne choroby wywołane brakiem higieny, na pewno dużo wyższa jest śmiertelność niemowląt i kobiet w połogu, do tego dochodzą klęski głodu i nieustanne, a przynajmniej częste wojny, zamachy, prześladowania. I co? I nic: jak tylko partyzanci tej czy innej frakcji opuszczą takie Mogadiszu czy Bangi, ewentualnie zabierając za sobą współplemieńców-uchodźców, to reszta ludności... zabiera się do roboty. Wokół brudna woda, AIDS, miny i gangi uliczne, a ludzie łażą po tych ulicach, otwierają jakieś stragany z dykty, robią uczciwe i szemrane biznesiki, no choćby kradną, to też wymaga aktywności i zdecydowania. A u nas: warunki luksusowe, nawet gdyby problem był na skalę włoską; a jednak to wystarczy, by wyłączyć gospodarkę, życie towarzyskie, kulturę, religię. To co by było, gdyby ktoś puścił pogłoskę, że idzie cholera skądś, albo jeszcze lepiej - gdyby faktycznie szła? W pewnym sensie nie ma już za bardzo miejsca na adekwatną reakcję, bo pozostały tylko piwnice.
Zapisane
rysio
aktywista
*****
Wiadomości: 4100

« Odpowiedz #172 dnia: Marzec 24, 2020, 11:19:11 am »

Panie Hubertusie, wczoraj w TVP zapytano szefa Orlenu jak ocenia działania rządu ;D
No a jak ma oceniać szef spółki skarbu państwa swojego szefa:
...po głębokiej analizie ...zjawisk...sytuacji multidyscyplinarnych w skali makro jaki mikro ...jest ok! ;D

Opadnie kurz bitewny, wyjdą skandale.

a tymczasem, pogromca Pachamamy, człowiek większej wiary niż purpurowe przydupasy Jorge wyszedł ze szpitala:
Zapisane
"I w mordobiciu musi być umiarkowanie"*
 * Dzielny wojak Szwejk.
Anna M
aktywista
*****
Wiadomości: 6988

« Odpowiedz #173 dnia: Marzec 24, 2020, 11:43:42 am »

Pierwszy w Polsce przypadek księdza zakażonego koronawirusem

Pierwszy polski ksiądz, 66-latek przebywający w szpitalu w Chełmie, okazał się zakażony koronawirusem. Pacjent został już przewieziony do szpitala w Puławach i jest objęty kwarantanną.

Jak donosi “Dziennik Wschodni”, jest to pierwszy przypadek osoby zakażonej koronawirusem w powiecie chełmskim. Chodzi o 66-letniego duchownego, który w ostatnich dniach przebywał na oddziale pulmonologicznym chełmskiego szpitala. Badania wykazały, że duchowny został zakażony koronawirusem.

Pacjent został przewieziony do szpitala w Puławach, a oddział na którym dotychczas leżał, został objęty kwarantanną.

https://stacja7.pl/z-kraju/pierwszy-w-polsce-przypadek-ksiedza-zakazonego-koronawirusem/


Ten ksiądz zmarł:

https://stacja7.pl/z-kraju/zmarl-pierwszy-w-polsce-ksiadz-zarazony-koronawirusem/
Zapisane
Emte
uczestnik
***
Wiadomości: 205

« Odpowiedz #174 dnia: Marzec 24, 2020, 17:03:18 pm »

Nasz (nie)rząd wprowadza kolejne ograniczenia. Najbardziej boli ograniczenie do 5 osób (bez księdza) w kościele na Mszy Świętej. W autobusie może jechać więcej, bo liczba siedzeń podzielona przez dwa. Do czego to wszystko zmierza?
Zapisane
szkielet
Moderator
aktywista
*****
Wiadomości: 4875


Tolerancja ???, Nie toleruję TOLERANCJI!!!

« Odpowiedz #175 dnia: Marzec 24, 2020, 17:33:55 pm »

Wszystko zmierza do tego na ile biomasa pozwoli sobą pomiatać i dawać się ogłupiać mediom i samozwańczym ekspertom od wszystkiego. A jak dojdziemy do przekroczenia masy krytycznej wtedy wszystko pierdylnie. I będzie koniec.
Zapisane
Fakt, że Franciszek ma genialny pomysł na naprawę łodzi Piotrowej - skoro do połowy wypełniona jest ona wodą, to wybicie dziury w dnie sprawi że woda się wyleje. W wannie zawsze działa...(vanitas)

Ignorancja katolików to żyzna gleba, na której gęsto wzrasta chwast herezji.

Jezuitów należy skasować
Sławek125
aktywista
*****
Wiadomości: 1489

« Odpowiedz #176 dnia: Marzec 24, 2020, 18:04:56 pm »

Cóś mi sie wydaje Panie szkielecie, że biomasa juz wyczerpała swoją produktywność.
Zapisane
szkielet
Moderator
aktywista
*****
Wiadomości: 4875


Tolerancja ???, Nie toleruję TOLERANCJI!!!

« Odpowiedz #177 dnia: Marzec 24, 2020, 18:13:36 pm »

Cóś mi sie wydaje Panie szkielecie, że biomasa juz wyczerpała swoją produktywność.
To trzeba przerobić na kompost.
Zapisane
Fakt, że Franciszek ma genialny pomysł na naprawę łodzi Piotrowej - skoro do połowy wypełniona jest ona wodą, to wybicie dziury w dnie sprawi że woda się wyleje. W wannie zawsze działa...(vanitas)

Ignorancja katolików to żyzna gleba, na której gęsto wzrasta chwast herezji.

Jezuitów należy skasować
jotef
bywalec
**
Wiadomości: 54

« Odpowiedz #178 dnia: Marzec 24, 2020, 18:44:57 pm »

Często widzę porównanie do tego "Co by dziś zrobił Karol Boromeusz czy inni święci czasu różnych epidemii?". Nie wiemy co by zrobili, ponieważ wtedy nie było wiedzy odnośnie wirusów, dróg zakażeń itd. Niemniej jednak po to Pan Bóg dał nam rozum, żebyśmy dochodzi do takich spraw i tą wiedzę wykorzystywali.

No właśnie, to ważne pytanie.

Poncjusz Diakon, bliski współpracownik Cypriana, biskupa Kartaginy (248 - 258 r.), tak pisze w "Vita Caecilii Cypriani":

"Przykrą bowiem byłoby rzeczą (...) zbyć milczeniem męczeństwo Cypriana, tak wielkiego kapłana i męczennika, który i bez męczeństwa nauczałby życiem swoim i czynami, za życia dokonanymi. A i życie jego i czyny tak są wielkie i dziwne, że — rozważając ich wielkość — lękam się, iż nie zdołam opowiedzieć ich tak godnie, jak na to zasługują, ani przedstawić ich tak, by się takimi wydawały, jakimi są istotnie (...).
Potem wybuchła straszna zaraza; obrzydliwa choroba, szerząc się niezmiernie i porywając codziennie niezliczone ofiary spośród ludności, nawiedziła niemal wszystkie domy wylękłego pospólstwa. Wszyscy drżeli, uciekali, unikali zarazy, porzucali swoich bez miłosierdzia, jak gdyby przez porzucenie umierającego na zarazę, można było samą zarazę usunąć. Leżały więc po całym mieście już nie ciała, ale trupy mnogiej liczby ludzi i domagały się od przechodniów miłosierdzia ze względu na wspólny los. Nikt nie miał względu na nic innego, prócz własnego okrutnego zysku; nikt się nie lękał, że i jego to samo spotkać może; nikt nie uczynił drugiemu, czegoby żądał od drugich. Byłoby zbrodnią zbyć milczeniem, co w tych okolicznościach czynił arcykapłan Chrystusa i Boga [tzn. biskup Cyprian], który kapłanów tego świata o tyle miłosierdziem przewyższał, o ile prawdą religijną wyprzedzał. Zebrawszy najpierw w jedno miejsce lud, pouczył go o pożytkach miłosierdzia, wykazując na przykładach Pisma św., ile zasługują u Boga obowiązki wzajemnej miłości. Następnie dodawał, że nic dziwnego, jeżeli z poczucia należnej miłości swoim tylko przychodzimy z pomocą; ten zaś może być doskonałym, kto coś więcej uczyni celnikowi lub poganinowi, kto zło dobrem zwyciężając (Rzym. XII, 17), i za wzorem boskiej łaskawości i nieprzyjaciół miłuje; kto się modli o zbawienie dla swych prześladowców, jak Pan zachęca i zapomina. Bóg sprawia nieustannie, że słońce wstaje (Mt. V, 45), a dla pożywienia roślin deszcz spuszcza, a wszystko to daje nie tylko swoim, ale i obcym. Jeżeli tedy ktoś mieni się synem Boga, dlaczegóż nie naśladuje przykładu Ojca? Odpowiedź mamy narodzinom naszym, bo tym, którzy się odrodzili, nie przystoi zwyrodniałość, lecz uprzedzaniem się w czynieniu dobrze mamy udowodnić, iż dobrego Ojca krew w nas płynie.
10. Pomijam wiele innych rzeczy, bo na rozwlekłe opowiadanie nie pozwalają skromne rozmiary niniejszego traktatu; wystarczy to, co powiedziano. Gdyby to mogli na rynku usłyszeć poganie, możeby zaraz uwierzyli. Cóż potem czyniła ludność chrześcijańska, której imię z wiary się bierze? Zaraz tedy rozdzielono zajęcia odpowiednio do uzdolnienia i stanu. Wielu z tych, którzy z powodu ubóstwa nie mogli służyć majątkiem, więcej dawało, niż majątek, nadrabiając własną pracą, droższą nad wszelkie bogactwa. I któżby nie spieszył pod kierunkiem takiego nauczyciela, by się znaleźć w szeregach tego rodzaju załogi, przez co mógłby się podobać Bogu Ojcu i Chrystusowi Sędziemu, a tu tak dobremu biskupowi? Działo się więc z nadmiaru dobrych uczynków wszystkim dobrze (Gal. VI, 10), nie tylko współwyznawcom. Działo się więcej, niż napisano o niezrównanym miłosierdziu Tobiasza (...). On zbierał tylko współziomków, pomordowanych i porzuconych z rozkazu króla [Księga Tobiasza II]."


A zatem w obliczu zarazy tak wielkiej, że trupy leżały porzucone na ulicach, biskup Kartaginy nie tylko nie zakazał zgromadzeń liturgicznych, ale jeszcze zebrał wiernych na rynku i zachęcił do pomagania chorym i grzebania trupów. Zawieszenie kultu Boga ze względu na zarazę nie podpadało nawet pod kategorię rozważań. No, ale biskup Cyprian był całym sercem wierzącym, czego dowodem były nie tylko owoce życia ("po owocach ich poznacie"), ale i owoc męczeństwa. Warto i na ten temat przytoczyć cytaty z "Acta proconsularia". Ze wstępu:

"Akta te mają charakter źródła pierwotnego. Pierwsza część, zawierająca odpowiedzi samego Cypriana, lub notatki naocznego świadka, była początkoiro wydana osobno, i o niej wspomina Poncjusz w „Vita“, 11. Dwie następne części zostały spisane przez naocznego świadka zaraz po wypadkach, a później przez kogoś innego w całość złączone."

I treść "Acta proconsularia":

"Akta prokonsularne.
1. Za czwartego konsulatu cesarza Waleriana, a trzeciego Galliena, trzeciego września w Kartaginie, w sekretariacie, prokonsul Paternus rzekł do biskupa Cypriana: Przenajświętsi imperatorowie, Walerian i Gallienus, raczyli przysłać mi pismo, w którym nakazali, że ci, którzy nie czczą religii rzymskiej, muszą uznać rzymskie ceremonie. Pytałem się więc o twoje imię, co mi odpowiesz? Biskup Cyprian rzekł: Jestem chrześcijaninem i biskupem. Żadnych innych bogów nie znam, prócz jednego i prawdziwego Boga, który uczynił niebo i ziemię, morze i wszystko, co w nich jest. Temu Bogu my chrześcijanie służymy; do tego się modlimy dniami i nocami za nami i za wszystkimi ludźmi, a nawet o bezpieczeństwo samych imperatorów. Prokonsul Paternus rzekł: Czy trwasz więc w tym postanowieniu? Biskup Cyprian odpowiedział: Dobre postanowienie, które zna Boga, nie może się zmienić. Prokonsul Paternus rzekł: Czy więc będziesz mógł według rozkazu Waleriana i Galliena jako wygnaniec iść do miasta Kurubis? Biskup Cyprian rzekł: Idę. Prokonsul Paternus rzekł: Nie tylko o biskupach raczyli mi pisać, ale także o kapłanach. Chcę więc wiedzieć od ciebie, jacy są kapłani, którzy przebywają w tym mieście? Biskup Cyprian odpowiedział: Dobrze i pożytecznie postanowiliście w prawach waszych, że nie ma donosicieli. Przeto nie mogą być odkryci i doniesieni przeze mnie. Znajdą się zaś w swoich miastach. Prokonsul Paternus rzekł: Ja dziś w tym miejscu robię dochodzenie. Cyprian rzekł: Skoro karność zabrania, by ktoś dobrowolnie się ofiarował (na męczeństwo), i tobie się to także nie podoba, przeto nie mogą się sami wydać, lecz poszukiwani przez ciebie, będą znalezieni. Prokonsul Paternus rzekł: Będą przeze mnie znalezieni. I dodał: Przykazali także (imperatorowie), by się nie odbywały w pewnych miejscach zebrania, ani by nie uczęszczano na cmentarze. Jeżeli tedy ktoś tego, tak zbawiennego nakazu nie zachowa, będzie śmiercią ukarany. Biskup Cyprian odpowiedział: Czyń, co ci przykazano.
2. Wtedy prokonsul Paternus kazał błogosławionego biskupa Cypriana wywieźć na wygnanie. Gdy tam długo przebywał, nastąpił po prokonsulu Aspazjuszu Paternusie prokonsul Galeriusz Maksym, który świętego biskupa Cypriana, odwołanego z wygnania, kazał sobie przedstawić. I gdy Cyprian, święty męczennik, wybrany przez Boga, wrócił z miasta Kurubis, do którego skazany był na wygnanie z rozkazu prokonsula Aspazjusza Paternusa, z świętego nakazu pozostawał w swych ogrodach, i tam spodziewał się, że przyjdzie nań [męczeństwo] tak, jak mu było pokazane; i gdy tam przebywał, nagle 13 września za konsulatu Tuskusa i Bassusa przybyło doń dwóch wyższych oficerów, jeden tzw. „strator", przydzielony do służby prokonsula Galeriusza Maksyma, a drugi „equistrator", ten sam spełniając obowiązek. Ci wsadzili go na wóz i zawieźli do Sexti, gdzie przebywał tenże prokonsul Galeriusz Maksym dla poratowania zdrowia. Tenże prokonsul Galeriusz Maksym kazał zatrzymać Cypriana da następnego dnia.
W tym też czasie św. Cyprian, zaprowadzony do dowódcy i dyżurnego stratora przy prokonsulu Galeriuszu Maksymie, męża znakomitego, zamieszkał u niego w gościnie na wsi, która się nazywa Saturni, między Wenereą a Salutarią. Tam zbiegł się cały tłum braci. A gdy się o tym dowiedział św. Cyprian, polecił pilnować dziewcząt, ponieważ wszystkie pozostawały na wsi przed bramą domu dowódcy.
3. I tak dnia następnego, czternastego września zebrał się w Sexti mnogi tłum z rozkazu prokonsula Galeriusza Maksyma. I tak tenże prokonsul Galeriusz Maksym tego dnia kazał sobie, gdy siedział w atrium Sauciolum, przewieść Cypriana. Gdy to się stało, prokonsul Galeriusz Maksym rzekł do biskupa Cypriana: Czyś to ty Tascjusz Cyprian? Biskup Cyprian odpowiedział: Ja jestem. Prokonsul Galeriusz Miaksym rzekł: Tyś był biskupem ludzi o świętokradzkiej myśli? Biskup Cyprian odrzekł: Ja. Prokonsul Galeriusz Maksym rzekł: Najświętsi imperatorzy kazali ci złożyć bogom ofiarę. Biskup Cyprian odparł: Nie uczynię tego. Galeriusz Maksym mówi: Zastanów się nad sobą. Biskup Cyprian odpowiedział: Czyń, co ci przykazano. W rzeczy tak sprawiedliwej nie ma się co zastanawiać.
4. Po naradzie z sędziami słabym i złamanym głosem wypowiedział Galeriusz Maksym następujący wyrok: Długo żyłeś w świętokradzkim usposobieniu, bardzo wielu ludzi wciągnąłeś w bezecne sprzysiężenie, i uczyniłeś się wrogiem bogów rzymskich i świętych religij, a pobożni i przenajświętsi Augustowie Walerian i Gallienus i najszlachetniejszy Cezar Walerian nie mogli cię nakłonić do przejścia na ich religię. A przeto skoro jesteś schwytany jako sprawca najohydniejszych zbrodni, i jako przywódca, sam będziesz przykładem dla tych, których w swej zbrodni koło siebie skupiłeś; krwią twoją pomszczona zostanie karność. To powiedziawszy, odczytał z tablicy dekret: Zawyrokowano, że Tascjusz Cyprian zostanie ścięty mieczem. Biskup Cyprian rzekł: Bogu dzięki.
5. Po tym wyroku tłum braci mówił: I my z nim pójdziemy na ścięcie. Z tego powodu powstał wśród braci ruch i wielki tłum szedł za nim. I tak tenże Cyprian wyprowadzony został na pole za Sexti, i tam zdjął z siebie zwierzchnie odzienie, a uklęknąwszy, modlił się do Pana w pokorze. A gdy zdjął dalmatykę i oddał ją diakonom, stanął na rusztowaniu i czekał na kata. Gdy zaś kat przyszedł, kazał mu dać dwadzieścia pięć złotych. Bracia składali przed nim (Cyprianem) płócienne odzienia i podręczne chusty. Po tym św. Cyprian własną ręką zasłonił sobie oczy. A gdy nie mógł związać końców chustki, zawiązali je kapłan Julian i subdiakon Julian. Tak poniósł śmierć męczeńską św. Cyprian, a ciało jego w sąsiedztwie złożone zostało z powodu ciekawości pogan. Stamtąd w nocy ze świecami i pochodniami zabrane zostało i w triumfie i radości wielkiej zaniesione do majątku prokuratora Makrobiusza Kandydiana, przy Mappalskiej drodze, obok sadzawek. Za kilka dni zmarł prokonsul Galeriusz Maksym.
6. Przebłogosławiony męczennik Cyprian poniósł śmierć czternastego września, za imperatorów Waleriana i Galliena, a za królowania Pana naszego Jezusa Chrystusa, któremu cześć i chwała na wieki wieków. Amen."


Cytaty pochodzą z książki Pisma Ojców Kościoła, tom XIX, pod redakcją dra Jana Sajdaka.
Zapisane
Bartek
Administrator
aktywista
*****
Wiadomości: 3559

« Odpowiedz #179 dnia: Marzec 24, 2020, 19:01:10 pm »

Ogłoszenie z fp "Msza Trydencka w Koszalinie":

Wszystkich, którzy byli na Mszach Świętych:
w Koszalinie – 15 (niedziela) lub 19 (czwartek) marca
albo w Słupsku 14 marca (sobota), prosimy o pilny kontakt bezpośrednio z Sanepidem.
Na tych Mszach Świętych była osoba zakażona koronawirusem.

http://www.tradycja.koszalin.opoka.org.pl
Zapisane
Hoc pulchrum est hominis munus et officium: ut oret ac diligat.
Strony: 1 ... 10 11 [12] 13 14 ... 40 Drukuj 
Forum Krzyż  |  Novus Ordo  |  Kościół posoborowy  |  Wątek: Koronawirus « poprzedni następny »
 

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.11 | SMF © 2014, Simple Machines Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!